tych umów świadczył pracę na jej rzecz w zakresie udzielania pożyczek. W dniu 20 kwietnia 2013 roku strona powodowa zawarła także z pozwanym umowę o zakazie działalności konkurencyjnej oraz ochronie tajemnicy handlowej w czasie trwania stosunku pracy i sześć miesięcy po jego ustaniu, na mocy której pozwany zobowiązał się do powstrzymywania się od wszelkiej działalności konkurencyjnej wobec niej, a w szczególności od podejmowania zatrudnienia w podmiotach konkurencyjnych, nie zachęcania jej pracowników i współpracowników do podejmowania współpracy z podmiotami konkurencyjnymi oraz nieujawniania jej tajemnic handlowych. Jako że umowa o pracę uległa rozwiązaniu w dniu 30 czerwca 2013 roku w wyniku upływu okresu jej obowiązywania, a tym samym zakaz konkurencji obowiązywał pozwanego do dnia 30 grudnia 2013 roku. Strona pozwana oświadczyła, że w okresie obowiązywania tego zakazu po ustaniu stosunku pracy zobowiązała się do wypłacania pozwanemu co miesiąc odszkodowania w wysokości 25 % przysługującego mu wynagrodzenia zasadniczego za pracę, a przy tym ustaliła z pozwanym, iż w razie naruszenia przez niego zakazu konkurencji będzie on zobowiązany do zapłaty na jej rzecz kary umownej w wysokości dwunastokrotności wynagrodzenia zasadniczego przysługującego mu za ostatni miesiąc pracy. Pomimo opisanych zobowiązań pozwany bezpośrednio po ustaniu stosunku pracy podjął działalność konkurencyjną wobec niej, podejmując współpracę z (...) Spółką z ograniczoną odpowiedzialnością w W. czyli firmą zajmującą się udzielaniem pożyczek, a także nakłaniał jej doradców do podejmowania zatrudnienia w tym konkurencyjnym dla niej podmiocie. W związku z tymi naruszeniami zakazu konkurencji strona powodowa dochodzi od pozwanego przewidzianej umową kary umownej w kwocie 60 000 zł, albowiem pozwany w ostatnim miesiącu zatrudnienia u niej otrzymywał wynagrodzenie zasadnicze w kwocie 5 000 zł. Wskazała, że pismem z dnia 10 września 2013 roku wezwała go zapłaty tej kwoty, ale wezwanie okazało się bezskuteczne. Na mocy postanowienia Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie z dnia 10 stycznia 2014 roku, przekazano rozpoznanie sprawy do Sądu Rejonowego w Dzierżoniowie. W piśmie procesowym z dnia 17 marca 2014 roku, strona powodowa dodatkowo wskazała, że pozwany był jednym z jej kluczowych pracowników zaangażowanym w rozwój jej placówki w K., a następnie we W., przy czym z uwagi na piastowane stanowiska miał dostęp do istotnych dla niej poufnych informacji, w tym dotyczących jej klientów i pracowników oraz współpracowników, procedur operacyjnych, a także opracowań i strategii rozwoju na kolejne lata. Zarzuciła, że pozwany udostępnił bazę danych jej klientów podmiotowi konkurencyjnemu czyli (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W. i w ten sposób wpłynął negatywnie na jej kondycję finansową, albowiem doprowadził do odpływu jej klientów i znacznego zmniejszenia jej przychodów. Podniosła, że wartość poniesionej przez nią szkody w wyniku działań pozwanego szacuje na kwotę około 249 556 zł. W odpowiedzi na pozew z dnia 29 maja 2014 roku, pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości. W uzasadnieniu odpowiedzi na pozew pozwany podniósł, zarzut bezwzględnej nieważności umowy o zakazie konkurencji z dnia 20 kwietnia 2012 roku ze względu na brak właściwej reprezentacji powodowej Spółki przy jej zawarciu. W tym zakresie wskazał, że M. C., która podpisała przedmiotową umowę wraz członkiem Zarządu strony powodowej J. W.
tej umowy rozpoczęła pracę w dniu 01 grudnia 2007 roku. W dniu 9 lutego 2009 roku, strona powodowa i pozwany M. K.
której pozwany został zatrudniony na okres próbny do dnia 8 maja 2009 roku w zadaniowym systemie czasu pracy w wymiarze pełnego etatu na stanowisku Kierownika Doradców. Strony ustaliły, że pozwany rozpocznie pracę w dniu 9 lutego 2009 roku, a miejscem jej wykonywania będzie województwo dolnośląskie. Następnie w dniu 9 maja 2009 roku, strony zawarły na tych samych warunkach umowę o pracę na czas określony do dnia 8 sierpnia 2009 roku . Z kolei w dniu 31 lipca 2009 roku na takich samych warunkach zawarły kolejną umowę o pracę na czas określony do dnia 31 marca 2010 roku, przy czym ustaliły, że pozwany na jej podstawie rozpocznie wykonywanie pracy w dniu 9 sierpnia 2009 roku. W dniu 15 marca 2010 roku, strony zawarły umowę o pracę na czas nieokreślony, przy czym w umowie tej termin rozpoczęcia pracy przez pozwanego określiły na dzień 1 kwietnia 2010 roku. W pozostałym zakresie warunki tej umowy były takie same jak poprzednich umów o pracę.
tych umów o pracę początkowo pozwany świadczył pracę na terenie K., K. i D. oraz okolic tych miejscowości, a następnie Z. i Z. oraz ich okolic. W związku z tym miał dostęp do bazy danych klientów powodowej Spółki na tym terenie. W dniu 1 czerwca 2010 roku, strony zawarły umowę o zakazie działalności konkurencyjnej oraz o ochronie tajemnicy handlowej w czasie trwania stosunku pracy i po jego ustaniu. Na mocy tej umowy pozwany zobowiązał się, w czasie jej obowiązywania, do powstrzymywania się na obszarze działalności powodowej Spółki, w tym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, od wszelkiej działalności konkurencyjnej wobec niej, a w szczególności do niepodejmowania zatrudnienia
umowy o pracę lub innego stosunku prawnego w podmiotach lub na rzecz podmiotów konkurencyjnych dla strony powodowej, niepodejmowania i nieprowadzenia działalności gospodarczej na własny lub cudzy rachunek, w tym także za pośrednictwem członków jego rodziny, jeżeli jest ona konkurencyjna dla powodowej Spółki, niezachęcania pracowników strony powodowej lub osób z nią współpracujących
umów cywilnoprawnych (np. (...) do podjęcia współpracy z podmiotami prowadzącymi działalność konkurencyjną dla niej, niezachęcania pracowników strony powodowej lub osób z nią współpracujących
umów cywilnoprawnych (np. (...)) do korzystania z danych osobowych klientów strony powodowej przy wykonywaniu umów dla innych podmiotów, nienakłaniania do wykorzystania danych osób, które zawarły umowę z powodową Spółką lub innych jej tajemnic, nienakłaniania do wykorzystania danych osób, które zawarły umowę z powodową Spółką, w innym celu niż zostały zebrane oraz nienakłaniania do niekorzystania z jej produktów lub do niewywiązywania się z umów z nią zawartych. Jednocześnie strony ustaliły, że ten zakaz konkurencji obowiązuje w czasie trwania stosunku pracy oraz w okresie sześciu miesięcy po ustaniu stosunku pracy, a z tytułu jego obowiązywania po ustaniu stosunku pracy, strona powodowa zobowiązała się do wypłaty pozwanemu odszkodowania w wysokości 25 % wynagrodzenia otrzymywanego przez niego przed ustaniem stosunku pracy. Pod koniec sierpnia 2011 roku, pozwany zrezygnowała z pracy w powodowej Spółce i od dnia 1 września 2011 roku zatrudnił się w (...) Spółce Akcyjnej w W. na stanowisku starszego windykatora terenowego. W dniu 20 kwietnia 2012 roku, strony ponownie zawarły umowę o pracę. Na jej podstawie pozwany został zatrudniony na czas określony do dnia 30 listopada 2012 roku w wymiarze pełnego etatu na stanowisku Kierownika Oddziału. Strony ustaliły, że pozwany rozpocznie pracę w dniu zawarcia tej umowy, miejscem jej wykonywania będą województwa dolnośląskie i opolskie, a jego wynagrodzenie będzie wynosiło 5.000 zł brutto. Po ponownym zatrudnieniu pozwany został Kierownikiem(...) W. i to był teren, na którym świadczył pracę. W tym samym dniu, strony zawarły umowę o zakazie działalności konkurencyjnej oraz o ochronie tajemnicy handlowej w czasie trwania stosunku pracy i po jego ustaniu. Przy zawarciu tej umowę powodową Spółkę reprezentował członek Zarządu J. W.
tej umowy o zakazie działalności konkurencyjnej pozwany zobowiązał się, w czasie jej trwania, do powstrzymywania się na obszarze działalności powodowej Spółki, w tym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, od wszelkiej działalności konkurencyjnej wobec niej, a w szczególności do niepodejmowania zatrudnienia
umowy o pracę lub innego stosunku prawnego w podmiotach konkurencyjnych dla strony powodowej, niepodejmowania i nieprowadzenia działalności gospodarczej na własny lub cudzy rachunek, w tym także za pośrednictwem członków jego rodziny, jeżeli jest ona konkurencyjna dla powodowej Spółki, niezachęcania pracowników strony powodowej lub osób z nią współpracujących
umów cywilnoprawnych (np. (...)) do podjęcia współpracy z podmiotami prowadzącymi działalność konkurencyjną, niezachęcania pracowników strony powodowej lub osób z nią współpracujących
umów cywilnoprawnych (np. (...)) do korzystania z danych osobowych klientów strony powodowej przy wykonywaniu umów dla innych podmiotów, nienakłaniania do wykorzystania danych osób, które zawarły umowę z powodową Spółką lub innych jej tajemnic, nienakłaniania do wykorzystania danych osób, które zawarły umowę z powodową Spółką, w innym celu niż zostały zebrane oraz nienakłaniania do niekorzystania z jej produktów lub do niewywiązywnaia się z umów z nią zawartych. Jednocześnie strony ustaliły, że ten zakaz konkurencji obowiązuje w czasie trwania stosunku pracy oraz w okresie sześciu miesięcy po ustaniu stosunku pracy, a z tytułu jego obowiązywania po ustaniu stosunku pracy, strona powodowa zobowiązała się do wypłaty pozwanemu odszkodowania w wysokości 25 % wynagrodzenia, które będzie płatne w systemie miesięcznym z dołu, w terminie do 10 dnia następnego miesiąca kalendarzowego za miesiąc poprzedni. Strony postanowiły również, iż w razie naruszenia przez pozwanego zakazu konkurencji lub naruszenia tajemnicy handlowej po ustaniu stosunku pracy, jest on zobowiązany do zapłaty kary umownej w wysokości równej dwunastokrotności wynagrodzenia zasadniczego przysługującego mu za ostatni miesiąc pracy. Z kolei w dniu 30 listopada 2012 roku, strony zawarły kolejną umowę o pracę na czas określony do dnia 30 czerwca 2013 roku. Umowa została zawarta na tych samych warunkach co umowa o pracę z dnia 20 kwietnia 2012 roku. Jako (...)pozwany był obowiązany do kierowania pracą (...)dostarczania (...)odpowiedniej motywacji, koniecznego wsparcia, doradztwa i szkolenia w celu zapewnienia realizacji celów powodowej Spółki oraz cotygodniowego rejestrowania i analizowania wyników Oddziału wspólnie z (...)a także udzielania pomocy w tworzeniu infrastruktury strony powodowej poprzez wdrażanie procedur operacyjnych, efektywne zarządzanie i rozwój grupy (...)w celu osiągnięcia wyznaczonych celów, identyfikowania możliwości dla nowych i obecnych Doradców, rekrutowanie, szkolenie i wspieranie Doradców oraz motywowanie Doradców do rozwoju ich rejestru pod względem ilości klientów sprzedaży, jakości i dobrą organizację własnego czasu pracy. Zajmując wskazane stanowisko pozwany podlegał (...) Pozwany miał dostęp do bazy danych klientów kierowanego Oddziału. (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w W. powstała w 2013 roku. Przedmiotem działalności (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W., tak jak i strony powodowej, jest przede wszystkim udzielanie pożyczek gotówkowych w sektorze pozabankowym. Po upływie okresu obowiązywanie opisanej powyżej umowy o pracę z dnia 30 listopada 2012 roku, strona powodowa w okresie od lipca 2013 roku do grudnia 2013 roku wypłacała pozwanemu odszkodowanie z tytułu obowiązywania umowy o zakazie działalności konkurencyjnej oraz o ochronie tajemnicy handlowej z dnia 20 kwietnia 2012 roku. Pozwany zwracał jej uiszczone odszkodowanie. W dniu 1 lipca 2013 roku pozwany zawarł umowę o pracę z (...) Spółką z ograniczoną odpowiedzialnością w W.. W tej firmie pozwany początkowo był zatrudniony na stanowisku (...) przy czym podlegający mu region obejmował powiat (...), (...), (...), (...) i (...). Następnie objął stanowisko (...) Zakres jego obowiązków na tych stanowiskach jest zbliżony do zakresu jego obowiązków w okresie zatrudnienia w powodowej Spółce, gdyż schemat działania obu tych firm jest taki sam. W drugiej połowie 2013 roku, pozwany nakłaniał pracowników i współpracowników powodowej Spółki, miedzy innymi M. W.
kryteriów obiektywnych, lecz zależy ona od subiektywnego przekonania pracodawcy, ważącego własny interes przy formułowaniu zakazu. To pracodawca uznaje, czy wykorzystanie u konkurencji nabytej przez pracownika wiedzy mogłoby narazić go na szkodę (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 04 lutego 2009 roku, II PK 223/08, LEX nr 523521; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 03 grudnia 2008 roku, I PK 97/08, OSNP 2010, nr 11-12, poz. 132; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2007 roku, I PK 361/06, OSNP 2008, nr 9-10, poz. 130). Tym samym w ocenie Sądu pierwszej instancji do strony powodowej należała ocena, czy pozwany miał dostęp do szczególnie ważnych dla niej informacji i należało w związku z tym zawrzeć z nim umowę o zakazie konkurencji, a Sąd pierwszej instancji w tym procesie nie mógł tej oceny weryfikować. W świetle tych rozważań Sąd pierwszej instancji uznał, iż zawarta przez strony umowa o zakazie działalności konkurencyjnej oraz o ochronie tajemnicy handlowej w czasie trwania stosunku pracy i po jego ustaniu z dnia 20 kwietnia 2012 roku co do zasady spełniała wszystkie wymogi, jakie tego rodzaju umowie stawiają przepisy Kodeksu pracy. Wobec jednak podniesionego przez pozwanego zarzutu nieważności tej umowy, Sąd był obowiązany w pierwszym rzędzie dokonać jego oceny. Gdyby bowiem zarzut ten okazał się zasadny, wówczas nie byłoby podstaw prawnych do naliczania kary umownej za naruszenie zakazu konkurencji, a tym samym powództwo byłoby bezpodstawne i podlegałoby oddaleniu. Pozwany przede wszystkim zarzucił, że przy zawarciu przedmiotowej umowy powodowa Spółka nie była właściwie reprezentowana, albowiem M. C., która ją podpisała w imieniu tej Spółki wraz członkiem Zarządu strony powodowej J. W.
przepisów art. 39 k.c., natomiast działanie przez daną osobę przy braku umocowania lub z przekroczeniem jego granic podlega ocenie
przepisów art.103-105 k.c. (por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 24 kwietnia 2014 roku, III CZP 17/14, OSNC 2015, nr 2, poz. 17; uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 05 lutego 2008 roku, I ACa 1255/07, LEX nr 1284929; uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 23 sierpnia 2006 roku, III CZP 68/06, OSNC 2007, nr 6, poz. 82). Dodatkowo należało podkreślić, że zasada reprezentacji łącznej przewidziana w ustawie lub statucie spółki prawa handlowego odnosi się do wymogu należytej reprezentacji spółki w sposób przez nie wskazany. W myśl tej zasady spółka może być reprezentowana jedynie przez określone osoby, co nie wyłącza jednak możliwości działania w imieniu spółki także pełnomocników. W tym przypadku wymagane jest jedynie udzielenie pełnomocnictwa do dokonania czynności przez osoby umocowane do reprezentacji spółki. Z zasady reprezentacji łącznej nie wynika natomiast konieczność udzielenia także pełnomocnictwa łącznie kilku osobom. Działanie jednego, skutecznie umocowanego pełnomocnika, nie podważa zatem wymogu reprezentacji łącznej (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 04 lutego 2010 roku, IV CSK 416/09, LEX nr 577698). Reasumując, wadliwe jest przyjęte przez pozwanego założenie, znajdujące jakoby oparcie w treści przepisów art. 205 § 1 k.s.h., iż oświadczenie woli w imieniu spółki mogą składać wyłącznie osoby w nim wymienione, w sposób określony w umowie spółki albo we względnie obowiązującej treści przepisów art. 205 § 1 k.s.h. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2007 roku, IV CSK 263/07, LEX nr 537047). Oznacza to, że w imieniu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością czynności prawnych może skutecznie dokonywać także pełnomocnik, o ile został prawidłowo do tego umocowany i działał w granicach tego umocowania. Odnosząc powyższe rozważania do okoliczności niniejszej sprawy Sąd pierwszej instancji wskazał, że nie ma racji pozwany podnosząc, iż M. C. jako pracownik powodowej Spółki, zgodnie z zasadami określonymi dla tej Spółki w Krajowym Rejestrze Sądowym, nie była umocowana do jej reprezentowania. Mogła bowiem składać skutecznie oświadczenia woli w imieniu strony powodowej jako jej pełnomocnik. W tym zakresie Sąd pierwszej instancji ustalił natomiast,
dowodu z odpisu pełnomocnictwa z dnia 1 lutego 2012 roku (k. 138 akt), że w tym dniu udzielono jej pełnomocnictwa do zawierania w imieniu strony powodowej miedzy innymi umów o pracę i umów o zakazie konkurencji wspólnie z jednym z członków Zarządu. Co istotne pełnomocnictwo to udzielone jej zostało przez członka Zarządu J. W.
zawartych w nim postanowień. Tekst dokumentu nie stanowi jednak wyłącznej podstawy wykładni ujętych w nim oświadczeń woli składanych indywidualnie oznaczonym osobom. Dopuszczalny jest dowód ze świadków lub z przesłuchania stron, jeżeli jest to potrzebne do wykładni niejasnych oświadczeń woli stron zawartych w dokumencie. W procesie wykładni zawartych w dokumencie oświadczeń woli składanych indywidualnie adresatom dopuszczalne jest zatem sięgnięcie do takich okoliczności towarzyszących złożeniu oświadczenia woli, które mogą być stwierdzone również za pomocą pozadokumentowych środków dowodowych (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 listopada 2014 roku, III PK 28/14, LEX nr 1552149; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 grudnia 2010 roku, II PK 134/10, LEX nr 738555). W rozpoznawanej sprawie zakres zakazu konkurencji strony ustaliły w § 1 umowy o zakazie działalności konkurencyjnej oraz ochronie tajemnicy handlowej w czasie trwania stosunku pracy i po jego ustaniu z dnia 20 kwietnia 2012 roku. W ramach tego paragrafu strony w trzynastu punktach dokładnie określiły, jakie szczególnie działania zostały zabronione pozwanemu
tej umowy. Miedzy innymi pozwany został zobowiązany do niepodejmowania zatrudnienia
umowy o pracę lub innego stosunku prawnego w podmiotach konkurencyjnych dla strony powodowej, niepodejmowania i nieprowadzenia działalności gospodarczej na własny lub cudzy rachunek, w tym także za pośrednictwem członków jego rodziny, jeżeli jest ona konkurencyjna dla powodowej Spółki, niezachęcania pracowników strony powodowej lub osób z nią współpracujących
umów cywilnoprawnych (np. (...)) do podjęcia współpracy z podmiotami prowadzącymi działalność konkurencyjną, niezachęcania pracowników strony powodowej lub osób z nią współpracujących
umów cywilnoprawnych (np. (...)) do korzystania z danych osobowych klientów strony powodowej przy wykonywaniu umów dla innych podmiotów, nienakłaniania do wykorzystania danych osób, które zawarły umowę z powodową Spółką lub innych jej tajemnic, nienakłaniania do wykorzystania danych osób, które zawarły umowę z powodową Spółką, w innym celu niż zostały zebrane oraz nienakłaniania do niekorzystania z jej produktów lub do niewywiązywnaia się z umów z nią zawartych. W ocenie Sądu pierwszej instancji, postanowienia tego paragrafu są na tyle szczegółowe i dostosowane do stanowiska zajmowanego przez pozwanego w powodowej Spółce jako pracownika co najmniej średniego szczebla, iż pozwany bez trudu mógł określić zakres obowiązków nałożonych na niego
przedmiotowej umowy o zakazie konkurencji. Zresztą pozwany w swoich zarzutach nie odnosi się do tych postanowień i wynikającego z nich zakresu zakazu konkurencji, lecz upatruje naruszenia zasad współżycia społecznego w zakazaniu mu podejmowania jakiekolwiek działalności w firmach zajmujących się udzielaniem pożyczek, w tym również niezwiązanej z czynnościami wykonywanymi w ramach zatrudnienia u strony powodowej, a także zakazania mu podejmowania działalności w innych firmach prowadzących działalność objętą zakresem działalności powodowej Spółki opisanym w Krajowym Rejestrze Sądowym, choćby niezwiązanym z jego pracą świadczoną w tej Spółce. W ocenie Sądu pierwszej instancji stanowisko pozwanego w tym przedmiocie jest nietrafne i to z kilku powodów. Po pierwsze, pozwany błędnie przyjmuje, że zakaz konkurencji wynikający z analizowanej umowy obejmuje wszelką działalność mieszczącą się w zakresie działalności powodowej Spółki opisanym w Krajowym Rejestrze Sądowym, w tym także działalność np. w reklamie czy w zakresie wydawania książek, które mieszczą się w tym zakresie. Należy jednak zauważyć, że do tak szerokiego interpretowania postanowień przedmiotowej umowy o zakazie konkurencji nie ma podstaw w jej treści, gdyż nie zastrzeżono w niej, iż zakazana działalność konkurencyjna dotyczy wszelkiej działalności opisanej w dotyczącym strony powodowej wpisie w rejestrze przedsiębiorców. Z faktu natomiast, że umowa o zakazie konkurencji została zawarta wraz umową o pracę,
której pozwany świadczył pracę na stanowisku (...) we W. w zakresie szeroko rozumianej działalności pożyczkowej, wynika, iż wolą stron było, aby zakaz konkurencji obejmował tylko ten zakres działalności strony powodowej. Pośrednio wskazuje na to także wykaz zabronionych
tej umowy działań, obejmujący miedzy innymi zakaz uczestniczenia w procesie udzielania i obsługi kredytów konsumenckich w warunkach określonych w postanowieniu § 1 litery j tej umowy oraz zabraniający pewnych działań w stosunku do (...)czyli osób współpracujących z powodową Spółką w zakresie udzielania przez nią pożyczek gotówkowych. Oznacza to, iż zakaz ten obejmował tylko działalność konkurencyjną w zakresie udzielania pożyczek gotówkowych w sektorze pozabankowym i co do tego był w pełni uzasadniony ze względu na ochronę uzasadnionego interesu ekonomicznego strony powodowej. Po drugie, należało zauważyć, że nawet gdyby zakres przedmiotowy zakazu konkurencji był w tym przypadku szerszy, tak jak twierdzi pozwany, to i tak uzasadniony byłby ten zakaz tylko w zakresie udzielania pożyczek gotówkowych w sektorze pozabankowym i w pozostałej części byłby sprzeczny z ustawą, a więc z tego powodu w tym zakresie nieważny
przepisów art. 58 § 1 i 3 k.c. w zw. z art. 300 k.p. Wedle bowiem przepisu art. 58 § 3 k.c., jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. Po trzecie, nie ma racji pozwany twierdząc, że strona powodowa nie mogła zakazać mu jakiekolwiek działalności na rzecz podmiotów zajmujących się udzielaniem pożyczek, w tym również niezwiązanej z czynnościami wykonywanymi w ramach zatrudnienia w powodowej Spółce. W tym aspekcie należało wskazać, że samo świadczenie pracy w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie na rzecz podmiotu prowadzącego działalność konkurencyjną nie jest prowadzeniem działalności konkurencyjnej wobec dotychczasowego pracodawcy. Ratio legis możliwości objęcia umową o zakazie konkurencji rozważanego świadczenia pracy, pomimo że samo w sobie nie musi mieć ono charakteru zachowań godzących w interesy dotychczasowego pracodawcy, choć może przybrać taką postać, jest założenie ustawodawcy, iż nawet gdy pracownik podejmie u konkurencyjnego podmiotu pracę niepodobną do wykonywanej u pracodawcy, wobec którego jest związany zakazem konkurencji, to i tak jego uzależnienie, a w wypadku nawiązania stosunku pracy także podporządkowanie nowemu pracodawcy stwarza niebezpieczeństwo ujawnienia lub innego wykorzystania informacji lub wiedzy nabytych w związku z pracą u pierwszego pracodawcy, uzasadniające objęcie go zakazem konkurencji. Dlatego dopuszczalne jest zakazanie nawiązania stosunku pracy u przedsiębiorcy będącego konkurentem dotychczasowego pracodawcy, bez względu na to na jakim stanowisku lub w jakim charakterze pracownik jest zatrudniony u nowego pracodawcy (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 2014 roku, I PK 325/13, OSNP 2015, nr 12, poz. 162). W tych okolicznościach, w ocenie Sądu pierwszej instancji nie było podstaw do przyjęcia, że przedmiotowy zakres omawianego zakazu konkurencji jest zbyt szeroki i nieuzasadniony, a w konsekwencji sprzeczny z ustawą lub zasadami współżycia społecznego. W ocenie Sąd pierwszej instancji, nie miało natomiast żadnego znaczenia dla oceny ważności spornej umowy o zakazie konkurencji, czy przedstawiciele strony powodowej nakłaniali pozwanego do powrotu do pracy w tej Spółce i czy warunki na jakich został zatrudniony w kwietniu 2012 roku odpowiadały temu co zostało mu wcześniej obiecane. Wskazane okoliczności nie pozbawiały bowiem pozwanego swobody wyboru zatrudnienia i jego warunków, w tym możliwości nie podejmowania tego zatrudnienia, a tym samym nie podważały skuteczności zawartych ze stroną powodową umów i nie zwalniały go z obowiązku ich przestrzegania. Z tych też powodów Sąd pierwszej instancji oddalił wniosek pozwanego o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka A. K., albowiem dotyczył on tych okoliczności i w związku z tym jego przeprowadzenie nic nie wniosłoby do sprawy. W świetle przedstawionych rozważań Sąd pierwszej instancji przyjął, że umowa o zakazie działalności konkurencyjnej oraz o ochronie tajemnicy handlowej w czasie trwania stosunku pracy i po jego ustaniu zawarta przez strony w dniu 20 kwietnia 2012 roku jest ważna, a na jej podstawie pozwany był obowiązany do powstrzymywania się od działalności konkurencyjnej na pozabankowym rynku pożyczkowym. Kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy miało więc ustalenie, czy pozwany w okresie obowiązywania omawianej umowy dopuścił się naruszenia zakazu konkurencji. Punktem wyjścia do rozważań Sądu pierwszej instancji w tym przedmiocie było zdefiniowanie pojęcia „działalności konkurencyjnej". W orzecznictwie przyjmuje się, że konkurencyjną działalnością jest aktywność przejawiana w tym samym lub takim samym zakresie przedmiotowym i skierowana do tego samego kręgu odbiorców, pokrywająca się, chociażby częściowo, z zakresem działalności podstawowej lub ubocznej pracodawcy. W rezultacie
klauzuli konkurencyjności zakazana może być taka działalność, która narusza interes pracodawcy lub zagraża mu. Konkurencja to rywalizacja, współzawodnictwo między podmiotami lub osobami zainteresowanymi w osiągnięciu tego samego celu. Zajmowanie się interesami konkurencyjnymi jest więc równoznaczne z działaniem podejmowanym w celach zarobkowych lub udziałem w przedsięwzięciach lub transakcjach handlowych, których skutki odnoszą się lub potencjalnie mogą się odnieść chociażby częściowo, do tego samego kręgu odbiorców (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 września 2015 roku, II PK 256/14, LEX nr 1827130; wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 3 marca 2015 roku, III APa 13/14, LEX nr 1770865; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 września 2003 roku, I PK 411/02, OSNP 2004, nr 18, poz. 316). Z tego punktu widzenia nie było wątpliwości, że (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w W. prowadzi działalność konkurencyjną w stosunku do strony powodowej. Poza sporem pozostawał bowiem fakt, że podstawowym przedmiotem działalności każdej z tych Spółek jest udzielania krótkoterminowych pożyczek gotówkowych w sektorze pozabankowym, a przy tym przynajmniej częściowo terytorialny zakres ich działalności pokrywa się, gdyż konkurują na rynku (...). Ze względu na tożsamość przedmiotu i miejsca ich działalności, oferta ich produktów finansowych jest więc skierowana do tego samego kręgu klientów. Zgodnie z postanowieniami § 1 liter a, e, f oraz i umowy o zakazie działalności konkurencyjnej oraz ochronie tajemnicy handlowej w czasie trwania stosunku pracy i po jego ustaniu z dnia 20 kwietnia 2012 roku, pozwany był zobowiązany do niepodejmowania zatrudnienia
umowy o pracę lub innego stosunku prawnego w podmiotach konkurencyjnych dla strony powodowej, niezachęcania pracowników strony powodowej lub osób z nią współpracujących
umów cywilnoprawnych (np. (...) do podjęcia współpracy z podmiotami prowadzącymi działalność konkurencyjną, niezachęcania pracowników strony powodowej lub osób z nią współpracujących
umów cywilnoprawnych (np. (...)) do korzystania z danych osobowych klientów strony powodowej przy wykonywaniu umów dla innych podmiotów oraz nienakłaniania do niekorzystania z jej produktów lub do niewywiązywania się z umów z nią zawartych. Z kolei w § 4 ustępie 1 omawianej umowy strony postanowiły, że zakaz konkurencji obowiązuje w czasie trwania stosunku pracy oraz w okresie sześciu miesięcy po ustaniu stosunku pracy. Mając więc na uwadze, że stosunek pracy łączący strony ustał w dniu 30 czerwca 2013 roku, zakaz konkurencji obowiązywał pozwanego do dnia 31 grudnia 2013 roku. W tym okresie w ocenie Sądu pierwszej instancji pozwany naruszył wszystkie opisane powyżej zakazy wynikające z tej umowy. Na rozprawie w dniu 11 lipca 2014 roku przyznał bowiem, że w dniu 1 lipca 2013 roku zawarł umowę o pracę z (...) Spółką z ograniczoną odpowiedzialnością w W. czyli firmą konkurencyjną dla strony powodowej. Co istotne zakres jego obowiązków u nowego pracodawcy był w zasadzie bardzo zbliżony do zakresu jego obowiązków w okresie zatrudnienia w powodowej Spółce. To samo dotyczy także zakresu terytorialnego jego działalności. Pozwany nakłaniał również pracowników i współpracowników strony powodowej, miedzy innymi M. W.
dowodów z zeznań świadków M. W.
tych przepisów należało przyjąć, że możliwość dochodzenia przez pracodawcę kary umownej z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania przez pracownika zobowiązania powstrzymania się od konkurencji po ustaniu stosunku pracy nie jest uzależniona od wystąpienia szkody związanej z nienależytym wykonaniem zobowiązania (art. 484 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p.), a pracownik może jedynie żądać zmniejszenia (miarkowania) kary umownej, jeżeli wykaże (zgodnie z ogólną regułą dowodową określoną w art. 6 k.c.), że zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane lub kara jest rażąco wygórowana (por. uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 maja 2015 roku, VI ACa 1937/13, LEX nr 1766078; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 20 stycznia 2014 roku, III APa 46/13, LEX nr 1427991). Tym samym wysokość szkody, jaką mogła ponieść strona powodowa w wyniku działań pozwanego w ocenie Sądu pierwszej instancji nie miała znaczenia dla zasądzenia kary umownej. Z tego powodu Sąd oddalił dotyczące tej kwestii wnioski pozwanego o dopuszczenie dowodów z opinii pisemnej biegłego sądowego z zakresu rachunkowości, opinii pisemnej biegłego sądowego z zakresu oceny organizacyjno-prawnej i ekonomiczno-technicznej podmiotów gospodarczych, opinii pisemnej biegłego sądowego z zakresu kadr i zarządzania zasobami ludzkimi, a także zeznań świadków M. U., J. S., K. S., A. A., E. A., E. B., M. B., J. B. B. B., S. H., B. C., C. D.
takich kryteriów jak stosunek pomiędzy wysokością kary umownej a wartością całego zobowiązania głównego, stosunek wartości kary umownej do wartości świadczenia spełnionego przez dłużnika z opóźnieniem, porównanie wartości kary umownej z wartością szkody powstałej po stronie wierzyciela wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Pamiętać przy tym należy, że instytucja kary umownej należy do praw tzw. sędziowskich, stąd też do sądu należy wybór kryteriów,
których poddaje on kontroli wysokość kary umownej (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 maja 2015 roku, VI ACa 1937/13, LEX nr 1766078). Oceny, czy kara w danym przypadku jest rażąco wygórowana w rozumieniu przepisu art. 484 § 2 zd. 2 k.c. dokonuje się w kontekście całokształtu okoliczności sprawy, a zatem uwzględniając przedmiot umowy, okoliczności, na jakie kara umowna została zastrzeżona, cel tej kary, sposób jej ukształtowania, okoliczności, w jakich doszło do sytuacji uzasadniającej naliczenia kary, wagę i zakres nienależytego wykonania umowy, stopień winy, charakter negatywnych skutków dla drugiej strony itp. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 24 kwietnia 2014 roku, I ACa 26/14, LEX nr 1466927). Co istotne do miarkowania przez sąd kary umownej konieczne jest zgłoszenie konkretnie sprecyzowanego przez dłużnika żądania, wskazującego na fakty, które pozwolą ocenić przesłankę rażącego wygórowania kary umownej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 lipca 2014 roku, V CSK 503/13, LEX nr 1504590). W ocenie Sądu pierwszej instancji w realiach niniejszej sprawy kara umowna służyła zapobieżeniu podejmowania przez pozwanego działalności konkurencyjnej i narażania strony powodowej na straty finansowe. Tym samym powinna być na tyle wysoka i stanowić realne zagrożenie dla pozwanego, aby osiągnąć ten cel. Zdaniem Sądu, opisana funkcja przedmiotowej kary umownej uzasadnia ustalenie jej wysokości na poziomie rocznego wynagrodzenia pozwanego i z tego punktu widzenia nie może być ona uznana za wygórowaną. Należy jednocześnie zauważyć, że pozwany naruszył zakaz konkurencji w sposób wyjątkowo naganny, albowiem nawiązał stosunek pracy z podmiotem konkurencyjnym już następnego dnia po ustaniu stosunku pracy z powodową Spółką, a tym samym musiał podjąć w tym celu działania jeszcze w okresie zatrudnienia w powodowej Spółce. Nie było to zachowanie lojalne w stosunku do strony powodowej. W okresie obowiązywania klauzuli konkurencyjnej podejmował także szereg działań w celu przejęcia zarówno pracowników strony powodowej, jak i jej klientów przez jego nowego pracodawcę. Jego zachowanie były więc nacechowane dużym ładunkiem złej woli i całkowitym ignorowaniem przyjętych na siebie obowiązków. Cel zastrzeżonej w tej wysokości kary umownej i waga naruszeń zakazu konkurencji uzasadniają więc zasądzenie kary w pełnej wysokości. Brak jest bowiem podstaw do miarkowania kary umownej tylko z tego powodu, iż w ocenie pozwanego za niskie było odszkodowanie z tytułu obowiązywania zakazu konkurencji w stosunku do wysokości tej kary umownej. Omawiane kwestie nie są ze sobą powiązane i nie mogą być, albowiem ustalania odszkodowania dla pracownika z tytułu obwiązywania klauzuli konkurencyjnej na poziomie zbliżonym do kary umownej za jej naruszenie, podważałoby funkcję odstraszającą tej ostatniej. Z tych względów w ocenie Sądu pierwszej instancji należało zasądzić od pozwanego na rzecz powodowej Spółki karę umowną w kwocie 60 000 zł. Strona powodowa zażądała także zasądzenia odsetek ustawowych liczonych od dnia wniesienia pozwu czyli od dnia 8 października 2013 roku do dnia zapłaty. Podstawę prawną do sformułowania takiego żądania stanowią przepisy art. 481 k.c. Z przepisu § 1 tegoż artykułu wynika bowiem, iż jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Odsetki za opóźnienie należą się przeto zarówno bez względu na szkodę poniesioną przez wierzyciela, jak i zawinienie okoliczności opóźnienia przez dłużnika (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 października 1994 roku, I CRN 121/94, OSNC 1995, nr 1, poz. 21). Należało przy tym wskazać, iż w świetle przepisów ustawy dłużnik opóźnia się z wykonaniem zobowiązania, gdy nie spełnia świadczenia w terminie oznaczonym w sposób dostateczny lub wynikający z właściwości zobowiązania. Aby dokładnie wyjaśnić wskazaną kwestię konieczne jest odwołanie się do pojęcia wymagalności. Roszczenie o spełnienie świadczenia jest wymagalne wówczas, gdy wierzyciel jest uprawniony do żądania spełnienia świadczenia. Dopóki roszczenie jest niewymagalne, nie zachodzi także opóźnienie, gdyż dłużnik nie jest zobowiązany do świadczenia. O dacie wymagalności decyduje natomiast treść stosunku obligacyjnego łączącego strony. W przypadku zobowiązań terminowych, jeśli dłużnik nie realizuje w terminie swych obowiązków wynikających z treści zobowiązania, opóźnia się ze spełnieniem świadczenia. W takim przypadku data wymagalności roszczenia stanowi jednocześnie datę, od której dłużnik opóźnia się ze świadczeniem. Z mocy przepisu art. 481 k.c. uzasadnia to roszczenie o odsetki. W przypadku z kolei zobowiązań bezterminowych opóźnienie nastąpi dopiero w przypadku niedostosowania się do wezwania wierzyciela żądającego spełnienia świadczenia, chyba że obowiązek jego spełnienia wynika z właściwości zobowiązania (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 21 listopada 1995 roku, I ACr 592/95, OSA 1996, nr 10, poz. 48). Na koniec należy wskazać, iż na mocy przepisu art. 481 § 2 zd. 1 k.c., w sytuacji, gdy stopa odsetek za opóźnienie nie była z góry oznaczona, należą się odsetki ustawowe. Sąd pierwszej instancji ustalił, że w § 3 ustępie 4 umowy o zakazie działalności konkurencyjnej oraz ochronie tajemnicy handlowej w czasie trwania stosunku pracy i po jego ustaniu z dnia 20 kwietnia 2012 roku strony postanowiły, iż w razie naruszenia przez pozwanego zakazu konkurencji lub naruszenia tajemnicy handlowej po ustaniu stosunku pracy, jest on zobowiązany do zapłaty kary umownej w wysokości równej dwunastokrotności wynagrodzenia zasadniczego przysługującego mu za ostatni miesiąc pracy. Strony nie określiły więc w tej umowie terminu zapłaty przedmiotowej kary umownej, lecz jedynie jej wysokość, a w związku z tym należało uznać, że roszczenie o jej zapłatę wynikało ze zobowiązania bezterminowego (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 30 czerwca 2011 roku, III CSK 282/10, LEX nr 898707). W przypadku natomiast tego typu zobowiązań termin realizacji świadczenia przez dłużnika wynika z przepisu art. 455 k.c., który stanowi, że jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Należało przy tym podkreślić, że wskazany przepis wymaga niezwłocznego spełnienia świadczenia po wezwaniu dłużnika do jego wykonania, a nie jego natychmiastowego spełnienia. Przez niezwłoczne spełnienie świadczenia należy rozumieć jego realizację bez zbędnej, nieuzasadnionej w normalnym toku sprawy zwłoki. Oznacza to, iż trzeba mieć tutaj na uwadze między innymi wysokość kwoty, która ma być uiszczona i możliwość jej zgromadzenia przez dłużnika. Termin "niezwłoczny" należy bowiem interpretować jako "realny", w którym dłużnik przy uwzględnieniu okoliczności miejsca i czasu oraz regulacji zawartych w przepisach art. 354 k.c. i art. 355 k.c. będzie w stanie dokonać zapłaty (por. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 21 listopada 2012 roku, I ACa 1163/12, LEX nr 1267476; wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 26 września 2012 roku, I ACa 426/12, LEX nr 1223147; wyroku Sądu Najwyższego z dnia 30 czerwca 2011 roku, III CSK 282/10, LEX nr 898707; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 czerwca 2011 roku, II CSK 346/11, LEX nr 1102850; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 19 kwietnia 2011 roku, VI ACa 1168/10, LEX nr 852459; wyrok Sadu Najwyższego z dnia 13 grudnia 2006 roku, II CSK 293/06, LEX nr 453147). W rozpoznawanej sprawie powodowa Spółka nie udowodniła ponad wszelką wątpliwość, że wezwała pozwanego do zapłaty dochodzonej kary umownej przed wytoczeniem powództwa o nią. Dołączyła wprawdzie do pozwu odpis wezwania do zapłaty kary umownej i natychmiastowego zaniechania niedozwolonych działań z dnia 10 września 2013 roku (k. 36-37 akt sprawy), w którym zażądała uiszczenia tej kary umownej, a także odpis potwierdzenia jego nadania (k. 38 akt sprawy), jednakże z tych dokumentów nie wynika, że przedmiotowe wezwanie do zapłaty dotarło do pozwanego w taki sposób, aby mógł się z nim zapoznać (art. 61 § 1 zd. 1 k.c.). Jest to szczególnie istotne ze względu na zarzut pozwanego, iż nie zamieszkiwał już od kilku lat pod adresem: (...)w K., na który przedmiotowe pismo zostało wysłane, a strona powodowa jeszcze przed wysłaniem tego pisma znała jego nowy adres (k. 79 akt sprawy) i wcześniej wysyłała na ten nowy adres korespondencję (k. 92, 94, 95 i 96 akt sprawy). W judykaturze powszechnie przyjmuje się, że rolę wezwania do spełnienia świadczenia, o którym mowa w przepisie art. 455 k.c. można przypisać doręczeniu dłużnikowi odpisu pozwu, w którym zgodnie z przepisami art. 187 § 1 k.p.c. zostaje dokładnie określone żądanie, a w sprawach o prawa majątkowe dochodzona kwota pieniężna (por. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 12 lutego 2014 roku, I ACa 1500/13, LEX nr 1469484; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2012 roku, II PK 24/12, LEX nr 1232773; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2004 roku, II CK 364/02, LEX nr 347285; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2002 roku, I PK 88/02, LEX nr 578131). Należało więc uznać, że wezwanie do zapłaty spornej kary umownej nastąpiło dopiero wówczas, gdy doręczono pozwanemu odpis pozwu w tej sprawie, co miało miejsce w dniu 14 maja 2014 roku (k. 74 akt sprawy). Jednocześnie Sąd pierwszej instancji ocenił, że w niniejszej sprawie wymóg niezwłocznego spełnienia świadczenia byłby spełniony, gdyby pozwany uczynił zadość temu wezwaniu do zapłaty w terminie dwóch miesięcy od dnia jego otrzymania. Sąd wziął w tym przypadku pod uwagę, że dochodzona należność jest dosyć duża, a możliwości finansowe pozwanego przeciętne oraz fakt, iż pozwany dobrze zdawał sobie sprawę z naruszenia zakazu konkurencji i od dłuższego czasu powinien liczyć się z koniecznością zapłaty dochodzonej kary umownej, a w związku z tym miał odpowiednio dużo czasu, aby podjąć kroki w celu zgromadzenia niezbędnych środków finansowych. W tych okolicznościach należało przyjąć, że pozwany popadł w opóźnienie co do dochodzonej kary umownej z upływem dnia 14 lipca 2014 roku. W związku z tym od następnego dnia należały stronie powodowej odsetki ustawowe, a w konsekwencji dalej idące powództwo podlegało oddaleniu. Wobec powyższego, w oparciu o powołane przepisy, Sąd pierwszej instancji orzekł jak w punktach I i II wyroku. Odnośnie rozliczenia kosztów procesu poniesionych przez strony należało wskazać, że zgodnie z przepisami art. 98 § 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez radcę prawnego zalicza się wynagrodzenie, jednak nie wyższe niż stawki opłat określone w odrębnych przepisach i wydatki jednego radcy prawnego, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony. W świetle opisanych powyżej zasad, do kosztów procesu poniesionych przez stronę powodową należało zaliczyć: opłatę stosunkową od pozwu w kwocie 3 000 zł (k. 2 i 6 akt), wynagrodzenie reprezentującego ją radcy prawnego w kwocie 3 600 zł i opłatę skarbową od odpisu pełnomocnictwa w kwocie 17 zł (k. 40 akt), co daje łącznie kwotę 6 617 zł. Wedle przepisów art. 100 k.p.c., w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone, z tym zastrzeżeniem, że sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu. W rozpoznawanej sprawie powodowa Spółka przegrała sprawę w nieznacznej części, a mianowicie jedynie częściowo co do żądania zasądzenie odsetek ustawowych, dlatego należało pozwanego obciążyć w całości kosztami procesu poniesionymi przez nią. Mając powyższe na uwadze, w oparciu o cytowane przepisy, Sąd pierwszej instancji orzekł jak w punkcie III sentencji. Apelację od powyższego wyroku złożył pozwany zaskarżając wyrok w całości, zaskarżonemu wyrokowi zarzucając: 1. naruszenie prawa procesowego, a to art. 476 § 1 w zw. z art. 200 § 1 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i rozpoznanie przedmiotowej sprawy przez Sąd cywilny, w sytuacji gdy sprawa o odszkodowanie z tytułu naruszenia przez pracownika zakazu konkurencji po ustaniu stosunku pracy jest sprawą właściwą do rozpoznania przez Sąd pracy, jako że w w/w określona sprawa jest bezpośrednio zawiązana ze stosunkiem pracy. Naruszenie to miało wpływ na rozstrzygnięcie bowiem inne są uprawnienia i pozycja pracownika w sprawach pracowniczych a inna jest pozycja stron w postepowaniu cywilny, gdzie zakłada się że strony są równorzędnymi partnerami; 2. naruszenie prawa materialnego, a to art. 101 2 § 1 k.p. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że sąd nie ma uprawnienia do weryfikowania oceny dokonanej przez pracodawcę w zakresie tego, czy informacje do jakich dostęp posiadał pracownik były wystarczająco istotne, a zatem czy związanie pracownika zakazem konkurencji po ustaniu stosunku pracy było dopuszczalne, podczas gdy pozwany był faktycznie pracownikiem średniego szczebla (co ustalono) i pracodawca nie wykazał, do jakich konkretnie poufnych informacji dostęp miał pozwany, które należało chroni, poza podstawowymi danymi niezbędnymi do wykonywania obowiązków pracowniczych, co w ocenie pozwanego prowadzi do wniosku, że nie było podstawy, aby wiązać go tak rygorystycznym zakazem podejmowania działalności konkurencyjne, który dodatkowo wbrew stanowisku Sądu nie jest wystarczająca precyzyjny, aby mógł zostać uznany za ważny, skuteczny oraz uniemożliwiał pozwanemu podjęcie jakiejkolwiek pracy zgodnie z jego kwalifikacjami, czego nie wziął pod uwagę Sąd orzekający; 3. naruszenie prawa procesowego, a to art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny materiału dowodowego, a dokonanie jego oceny w sposób dowolny w zakresie: a. tożsamości obszaru, na jakim pracował pozwany w trakcie współpracy z powodem oraz (...) Sp. z o.o. podczas gdy z treści zgromadzonego materiału dowodowego wynika bezsprzeczni, że bezpośrednio przed rozwiązaniem umowy o pracę u powoda i zatrudnieniu się w (...) Sp. y o.o. pozwany pracował na innym nie pokrywającym się terenie; b. nakłaniania przez pozwanego wskazanych pracowników powoda do podjęcia pracy w firmie konkurencyjnej oraz do zachęcania klientów powoda do niespłacania pożyczek zaciągniętych w powodowej firmie i rezygnacji z usług powoda, podczas gdy z treści zeznań wskazanych świadków nie wynika, aby pozwany bezpośrednio dopuszczał się nakłaniani ich do zatrudnienia w firmie konkurencyjnej, zaś w zakresie nakłania do nie wywiązywania się przez klientów z umów zawartych z powodem to pozwany nie mógł dopuścić się takich działań, nie mając bezpośrednio kontaktu z klientami powoda ani klientami podmiotu konkurencyjnego, w którym się zatrudnił. Ponadto samo nakłanianie innych pracowników do zatrudnienia się w firmie konkurencyjnej zdaniem Sądu Najwyższego nie jest nie tylko wypełnieniem przesłanej nieuczciwej konkurencji ale nawet nie jest czynem niedozwolonym o ile nie towarzysza temu inne działania zmierzające do unicestwienia podmiotu gospodarczego; 1. naruszenie prawa procesowego, a to art. 316 § 1 w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez ich niezastosowanie i oddalenie wniosków dowodowych pozwanego o powołanie biegłych z zakresu rachunkowości, z zakresu oceny organizacyjno – prawnej i ekonomiczno – technicznej podmiotów gospodarczych, z zakresu kadr i zarządzania zasobami ludzkimi, przeprowadzenie których pozwoliłoby sądowi na prawidłowe ustalenie stanu faktycznego w sprawie i realnego wpływu osoby pozwanego i jego działań na wystąpienie szkody u powoda, zaś Sąd oparł ustalenia faktyczne w sprawie jedynie na zeznaniach strony powodowej i niepotwierdzonych w toku procesu gołosłownych twierdzeniach a dodatkowo nie wziął pod uwagę zeznań świadków A. P.
umowy o pracę, nie były czynnościami oderwanymi co do zasady od istotnego celu funkcjonowania pracodawcy. W żaden sposób pozwany nie wykazał, by rzeczywiście zasada, iż to pracodawca ocenia, czy zachodzą podstawy do ochrony istotnych informacji była pozbawiona jakichkolwiek podstaw faktycznych w niniejszym sporze. Umowa w sposób wystarczająco precyzyjny określa obowiązki, które stanowiły o podstawie uznania, iż pozwany dopuścił się jej naruszenia. Pozwany miał powstrzymywać się od zatrudnienia
umowy o pracę lub innego stosunku prawnego w podmiotach konkurencyjnych dla strony powodowej, zachęcania pracowników strony powodowej lub osób z nią współpracujących
umów cywilnoprawnych (np. (...)) do podjęcia współpracy z podmiotami prowadzącymi działalność konkurencyjną, zachęcania pracowników strony powodowej lub osób z nią współpracujących
umów cywilnoprawnych (np. (...)) do korzystania z danych osobowych klientów strony powodowej przy wykonywaniu umów dla innych podmiotów, nakłaniania do wykorzystania danych osób, które zawarły umowę z powodową Spółką lub innych jej tajemnic, nakłaniania do wykorzystania danych osób, które zawarły umowę z powodową Spółką, w innym celu niż zostały zebrane oraz nakłaniania do niekorzystania z jej produktów lub do niewywiązywania się z umów z nią zawartych. Wszystkie powyższe zakazy pozwany naruszył w sposób oczywisty, w pierwszej kolejności podejmując zatrudnienie u podmiotu konkurencyjnego następnego dnia po ustaniu umowy o pracę ze strona powodową ( por. wyrok SN z dnia 4 stycznia 2008 r., I PK 183/07, Lex). Już sam powyższy fakt przesądza, iż jasny i precyzyjny zapis umowy został naruszony i istnieją podstawy do naliczenia kar umownych przewidzianych umową. Nie ma nawet potrzeby badania szczegółowości i naruszenia dalszych obowiązków nałożonych umową. Były one badane na potrzeby oceny miarkowania kary w kontekście rozmiarów naruszenia obowiązków wynikających z umowy. Zakresy terytorialne obu firm pozostają tak zbieżne, iż trudno oprzeć wyłączenie zakazu konkurencji na tym, iż funkcje jakie pełnił pozwany w obu podmiotach terytorialnie były nieznacznie rozbieżne w różnych okresach czasu. Ponadto w samym zatrudnieniu u podmiotu konkurencyjnego pracodawca pozwanego upatrywał niebezpieczeństwa ujawnienia danych nie tylko o podmiotach, z którymi na danym terenie pozwany mógłby współpracować, i tym samym działać na szkodę strony powodowej ale w fakcie przekazywania mechanizmów właściwych dla funkcjonowania takiego samego podmiotu na w zasadzie tożsamym rynku usług. Należy zwrócić uwagę na treść umowy o pracę wiążącej pozwanego ze stroną powodową, która przewidywała oprócz zadań związanych z bezpośrednim kierowaniem pracą kierowników i doradców finansowych również analizowanie wyników, wdrażanie infrastruktury i procedur operacyjnych. A zatem w istocie określanie i wdrażanie kierunków i warunków dalszego rozwoju. Pozwany tym samym miał podstawowe dla funkcjonowania podmiotu świadczącego usługi pozabankowe informacje dotyczące konkretnych warunków, w jakich taka firma funkcjonuje. Można się zgodzić, iż świadczenie tego typu usług nie jest domeną wyłącznie strony pozwanej ale już wiedza o sposobach funkcjonowania konkretnego podmiotu na danym rynku ma podstawowe znaczenie dla ustalenia zasad sprawnego i efektywnego funkcjonowania podmiotu działającego w zakresie świadczenia tych samym usług. Nie jest potrzebne dla powyższych konstatacji ustalenie szczegółowo „procesów funkcjonowania i struktur biznesowych” jak wskazywał we wniosku dowodowym pozwany, które miałyby odróżniać oba podmioty. Oba podmioty niewątpliwie świadczą te same usługi. Co zrozumiałe zakaz tak wyraźnie określony w umowie stron miał zapobiegać również przenoszeniu aktualnych przynajmniej w danym półroczu danych o wynikach, infrastrukturze i procedurach operacyjnych, na których opierała swoją działalność strona powodowa. Należy podkreślić, iż pozwanego wiązała ze stroną powodową umowa o pracę. Strona powodowa na warunkach relacji pracodawca – pracownik, chroniła swoje interesy jednocześnie zapewniając pozwanemu zatrudnienie i wynagrodzenie. Trudno przyjąć, iż zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na ustalenie, iż pozwany nakłaniał pracowników strony powodowej do podjęcia u podmiotu konkurencyjnego. Stosowne oświadczenia w tym zakresie zostały złożone przez pracowników i przekazane wraz z pozwem a następnie potwierdzone w zeznaniach przed Sądem. Pozwany ma rację wskazując, iż samo nakłanianie do podjęcia zatrudnienie w innym podmiocie nie stanowi samo w sobie czynu nieuczciwej konkurencji ale w rozumieniu art. 3 i 12 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz.U.2003.153.1503 j.t.) i o ile nie spełnia przesłanek klauzuli generalnej wskazujących, iż zmierza do zagrożenia lub naruszenia interesu innego przedsiębiorcy lub klienta („Czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta). Jednakże, w niniejszym procesie strona powodowa nie domaga się ochrony
cyt. ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji ale
zawartej umowy, w której takie działanie zostało wprost zakazane w okresie również po ustaniu stosunku pracy. Umowa w tym zakresie wiąże pozwanego niezależnie od tego czy do zagrożenia czy naruszenia interesu czy nawet szkody u strony powodowej doszło i czy działania miały na celu przysporzenie korzyści pozwanemu czy też podmiotowi, z którym zawarł kolejną umowę o pracę. Jak wskazano wyżej to strona powodowa zawierając z pozwanym umowę o pracę, określiła zakres działań, które uznała za mogące szkodzić jej interesom. Zasadnie Sąd pierwszej instancji oddalił wnioski dowodowe pozwanego zmierzające do ustalenia wysokości szkody. Nawet bowiem wykazanie braku szkody nie stanowiłoby podstawy oddalenia powództwa w zakresie dochodzonych kar umownych. Wysokość szkody nie ma bowiem znaczenia przy ustalaniu podstaw do obciążenia pozwanego, co do zasady karą umowną
art. 484 k.c. w zw. z art. 300 k.p. Strona powodowa mogłaby bowiem w ogóle nie ponieść szkody a i tak można by przyjąć, iż doszło do naruszeń umowy, dla których zastrzeżono kary umowne ( por. uchwała SN z dnia 6 listopada 2003 r., III CZP 61/03, Lex). Należy jednak zaznaczyć, iż pozwany w tym procesie skutecznie zakwestionował wysokość wskazanej przez stronę powodową szkody. I należało przyjąć, iż ciężar dowodu zgodnie z zasadą przewidzianą w treści art. 6 k.c. obciążał stronę powodową w zakresie okoliczności, które miały przyczynić się do wykazania podstaw jej roszczenia. Wobec zgłoszonego przez pozwanego zarzutu rażącego wygórowania kary umownej, stronę powodową obciążał dowód, iż kara jest adekwatna do naruszeń jakich dopuścił się pozwany. Możliwym pozostawało odniesienie naruszeń do rozmiarów szkody, jaką poniosła strona powodowa. W tym kontekście nie pozwany winien udowadniać rozmiary szkody. informacje o jednostce Wnioski dowodowe zmierzające do wykazania naturalnego przepływu kadr na rynku podobnych usług zmierzały do wykazania okoliczności, które nie miały również znaczenia w sprawie. Okolicznością niewymagającą dowodu pozostaje, iż w ramach zagwarantowanych swobód przepływów towarów, usług i pracowników pracownicy zmieniają miejsce zatrudnienia. I z pewnością strona powodowa zatrudniała osoby dysponujące uprzednim doświadczeniem zawodowym nabytym w podmiotach świadczących podobne usługi. Fakt, ten nie ma znaczenia w sprawie, w której podstawę odpowiedzialności stanowi umowa stron, szczegółowo określająca, od jakich działań pozwany ma się powstrzymywać w okresie, na jaki umowa została zawarta. Obowiązek pozwanego dotyczący powstrzymania się od nakłaniania dotychczasowych pracowników strony powodowej do zmiany miejsca zatrudnienia, w ocenie jego dotychczasowego pracodawcy (strony powodowej) zasługiwał na szczególna ochronę i na tak skonstruowane podstawy ochrony pozwany się godził w zawartej umowie. Należy zaznaczyć powyższy fakt, ponieważ Sąd nie rozpatrywał sporu opartego na przepisach cytowanej ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Wnioski dowodowe natomiast zmierzały do wykazywania mechanizmów rynkowych właściwych dla ochrony uczciwej konkurencji pomiędzy przedsiębiorcami i naturalnego przepływu pracowników. Z faktu, iż klienci dotychczasowi strony powodowej zaciągnęliby zobowiązanie u nowego pracodawcy pozwanego rzeczywiście nie wynika wprost fakt, iż powodem takich decyzji były działania pozwanego. Fakt, iż klienci ci zawierają umowy również z innymi podmiotami nie musi być wykazywany, jest faktem powszechnie znanym (w rozumieniu art. 228 k.p.c.). Fakt ten nie świadczy również o tym, iż strona powodowa nie działa w oparciu o indywidualnie opracowany system, który w sposób efektywny skłania ich do takich decyzji. Strona powodowa oceniła jednak, zawierając umowę z pozwanym i zobowiązując się do zapłaty odszkodowania, iż zakazane czynności mają dla niej handlowy wymiar. Mechanizmy skłaniające do zawarcia umowy znane pozwanemu z racji zajmowanego stanowiska miały być zatem przedmiotem ochrony, na jaką pozwany się godził. Dostęp do bazy klientów jest podstawowym narzędziem jakim posługują się firmy udzielające pożyczek. Oczywiście można tworzyć taka bazę w oparciu o różne źródła. Jednakże w tym kontekście pozostaje uzasadnione, iż strona powodowa chciała zapewnić sobie, by zebrana baza jej klientów nie była dostępna innemu podmiotowi. A nawet jeśli pozwany miałby wykorzystać znane sobie informacje, to strona powodowa zagwarantowała sobie w umowie czas na ich wykorzystanie do własnych celów (sześć miesięcy). Rzeczywiście jest tak, iż wiedza pozwanego, co do mechanizmów rządzących pracą, którą wykonuje od wielu lat, jest elementem jego doświadczenia zawodowego. Jednakże w ramach tych umiejętności strona powodowa i pozwany wyznaczyli granice, jakich pozwany nie powinien przekraczać, by nie szkodzić dotychczasowemu pracodawcy. Takie granice wyznacza zawarta umowa. Szkoda pracodawcy w tym zakresie mogłaby być trudna do udowodnienia, zatem wola uchronienia się przed jej możliwymi następstwami znalazła wyraz z zawartej umowie w postaci zastrzeżeń, na których oparto obowiązek zapłaty kar umownych. Okoliczność, iż wszyscy pracownicy strony powodowej są związani umowami o zakazie konkurencji nie ma znaczenia w sprawie. Jak wskazano wyżej to pracodawca określa jakie informacje chce chronić i w jakim zakresie dostęp do tych istotnych informacji posiadają poszczególni pracownicy. W związku z powyższym dowód wnioskowany w tym zakresie w apelacji (protokół rozprawy w sprawie toczącej się przed Sądem Rejonowym w Rzeszowie o sygn. akt IV P-Pm 664/11) został pominięty w niniejszym postępowaniu. Jak wskazano wyżej w razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody (art. 484 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p.). Zastrzeżenie umowne dotyczące możliwości naliczenia kar umownych zostało prawidłowo i precyzyjnie określone w umowie – wskazany został zakres niewykonania lub nienależytego wykonania świadczenia poprzez określenie czynności, jakich pozwany nie powinien podejmować i wysokość należnej kary. Samo zatem zastrzeżenie, iż kara umowna nie odnosi się do szkody, jaką stroną powodowa miała ponieść, nie jest precyzyjne dla podniesienia zarzutu nieważności zapisu umowy w tym zakresie. Zapisy są ważne, a w każdym razie pozwany nie podnosi skutecznie zarzutu, który pozwalałby na stwierdzenie jej nieważności. Zarzut, iż kara jest rażąco wygórowana nie ma wpływu na ważność zawartej w tym zakresie umowy, za to może pozwalać na jej miarkowanie w ramach oceny dokonanej przez Sąd. Ostatni z zarzutów apelacji co do rażącego wygórowania kary umownej do ustalonego odszkodowania jest zasadny. W ocenie Sądu Okręgowego zastrzeżona umową stron kara umowna pozostawała rażąco wygórowana. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia z dnia 10 października 2003 r. ( sygn. akt. I PK 528/02, Lex) rozważając dopuszczalność zastrzeżenia kary umownej w umowie zakazu konkurencji, po ustaniu stosunku pracy, opowiedział się za taką możliwością, jednakże podkreślił, iż wysokość kary umownej powinna być korygowana zasadami prawa pracy, zwłaszcza podmiotu zatrudniającego i ograniczonej odpowiedzialności materialnej pracownika. Ponieważ jedynie odpowiednio należy stosować przepis art.484 k.c. w zw. z art. 300 k.p. ( por. wyrok SN z dnia 7 czerwca 2011 r., II PK 327/10). Sąd Okręgowy wskazuje, iż odniósł wysokość kary umownej do odszkodowania, jakie ustalono w umowie oraz wysokości wynagrodzenia, jakie pozwany uzyskiwał w trakcie zatrudnienia. Okoliczności stanowiące podstawę miarkowania w tym zakresie kary umownej zostały przez pozwanego w sposób wystarczający wykazane treścią wiążącej strony umowy i skutecznie podniesione w zarzutach formułowanych w toku całego procesu. Powyższe rozważania odnoszące się do woli pracodawcy, który określa zakres chronionych dóbr, skutkują przyjęciem, iż to pracodawca również wycenia w istocie wartość zakazu konkurencji (por. wyrok SN z dnia 7 czerwca 2011 r., II PK 327/10, Lex). W uzasadnieniu powołanego orzeczenia Sąd Najwyższy cytował i wskazywał na ugruntowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądy, iż ustalone umową odszkodowanie i zastrzeżone kary umowne nie powinny rażąco odbiegać od siebie. W sprawie różnica pomiędzy wielkością ustalonego odszkodowania (7.500,00 zł) i zastrzeżoną karą umową (60.000,00 zł) pozostaje rażąca. Podobnie różnica pomiędzy zastrzeżoną karą umowną (60.000,00 zł) a wynagrodzeniem uzyskiwanym przez pozwanego (5.000,00 zł miesięcznie). Taka dysproporcja jest traktowana w orzecznictwie Sądu Najwyższego jako kryterium rażącego wygórowania kary umownej ( wyroki Sądu Najwyższego z dnia 27 stycznia 2004 r., I PK 222/03, Lex, z dnia 4 lipca 2007 r., II PK 359/06, Lex, z dnia 23 stycznia 2008 r., II PK 127/07, Lex). Mając na uwadze niewspółmierność kary umownej w powyższym kontekście, Sąd Okręgowy uznał, iż zasądzenie całej kwoty 60.000 zł nie jest uzasadnione. Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowych ustaleń co do zachowania pozwanego po ustaniu stosunku pracy i zakresu naruszeń zawartej pomiędzy stronami umowy. W dalszym ciągu pozostaje zatem uzasadnionym żądanie zasądzenia kar umownych ale w odpowiedniej wysokości – tj. odpowiadającej funkcji represyjnej powyższego zastrzeżenia umownego i wycenie chronionego dobra jakiej dokonał pracodawca w kontekście ustalonego dla pozwanego odszkodowania. Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy uznał, iż odpowiednia kara za naruszenie postanowień umowy to dwukrotność ustalonego w umowie odszkodowania za cały okres na jaki zostało ono przewidziane. Mając powyższe na uwadze apelacja została uwzględniona w części a wyrok w oparciu o treść art. 386 § 1 k.p.c. zmieniony poprzez obniżenie zasądzonej od pozwanego kary umownej. W pozostałym zakresie apelacja została oddalona
art. 385 k.p.c. O kosztach procesu przez Sądem pierwszej instancji orzeczono
art. 100 k.p.c. rozdzielając obowiązek ich poniesienia stosownie do wyniku procesu. Strona powodowa wygrała pozew w 25 %. Poniosła koszty procesu w łącznej kwocie 6.617 zł, w tym opłata od pozwu – kwota 3.000 zł, kwota 3.600 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego (
w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu - Dz.U.2013.490 j.t. stosowanym
w sprawie opłat za czynności radców prawnych - Dz.U.2015.1804) i kwota 17 zł tytułem opłaty od pełnomocnictwa – w czego zasadnie poniósł koszty w kwocie 1.654,25 zł. Pozwany poniósł koszty w łącznej kwocie 3.617 zł, w tym kwotę 3.600 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego (
w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu - Dz.U.2013.461 j.t., stosowanym
w sprawie opłat za czynności adwokackie - Dz.U.2015.1800) i kwotę 17 zł tytułem kosztów opłaty od pełnomocnictwa z czego zasadnie poniósł koszty w kwocie 2.712,75 zł. Po wzajemnym rozliczeniu powyższych kosztów zasadzona została od strony powodowej na rzecz pozwanego kwota 1.058,50 zł tytułem kosztów procesu przed Sądem pierwszej instancji. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono również
art. 100 k.p.c. rozdzielając obowiązek ich poniesienia stosownie do wyniku tego postępowania. Pozwany wygrał apelację w 75 %. Poniósł koszty w kwocie 6.600 zł, w tym opłata od apelacji – kwota 3.000 zł, koszty zastępstwa procesowego w kwocie 3.600 zł (
z § 10 ust 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie - Dz.U.2015.1800) – z czego zasadnie poniósł koszty w kwocie 4.950 zł. Strona powodowa poniosła koszty zastępstwa procesowego w kwocie 3.600 zł (
z § 10 ust 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych - Dz.U.2015.1804) – z czego zasadnie 900 zł. Po wzajemnym rozliczeniu kosztów zasądzona została od strony powodowej na rzecz pozwanego kwota 4.050 zł tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.