powinien biec od lutego 2011 r., kiedy to powódka powzięła informację na temat schorzenia stawów kolanowych, co skutkowało zmianą stanowiska pracy. W związku z powyższym, strona skarżąca domagała się zmiany wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów procesu na jej rzecz od powódki za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego w tych postępowaniach według norm przepisanych – ewentualnie wniosła o uchylenie wyroku w części zaskarżonej i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Powódka zaskarżyła apelacją w.w. wyrok w części oddalającej jej powództwo, domagając się jego zmiany poprzez zasądzenie na jej rzecz od strony pozwanej dalszej kwoty 8000 zł tytułem zadośćuczynienia. Zarzuciła naruszenie art. 444 k.c. w zw. z art. 445 k.c., polegające na nieuwzględnieniu powództwa co do kwoty 8000 zł, podnosząc, iż Sąd Rejonowy, wyrokując o wysokości należnego świadczenia, nie wziął pod uwagę trwałości skutków schorzeń wywołanych pracą u strony pozwanej oraz stopnia ich uciążliwości. W odpowiedzi na apelację powódki strona pozwana wniosła o jej oddalenie w całości i zasądzenie na swoją rzecz kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja strony pozwanej okazała się zasadna, bowiem trafny był jej najdalej idący zarzut, dotyczący przedawnienia roszczenia powódki. Zdaniem Sądu Okręgowego strona pozwana słusznie podniosła, że Sąd I instancji przyjął błędny termin początkowy biegu przedawnienia roszczenia o zadośćuczynienie, o jakim mowa w art.
Zgodnie z nim, roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. W razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (§ 3). Jak prawidłowo wskazał Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, początek biegu okresu przedawnienia zależy od spełnienia dwóch przesłanek – powzięcia wiadomości o szkodzie (z wiarygodnego źródła) oraz o osobie odpowiedzialnej za szkodę. Przy czym dodać należy, że ustalenie wiedzy poszkodowanego o szkodzie nie jest rekonstrukcją rzeczywistego stanu świadomości poszkodowanego, lecz stanowi przypisywanie mu świadomości wystąpienia szkody według kryteriów zrelatywizowanych do właściwości podmiotowych poszkodowanego, dostępnej mu wiedzy o okolicznościach wyrządzenia szkody oraz zasad doświadczenia życiowego, w szczególności co do powiązania zaistniałej szkody z określonym czynem niedozwolonym (zob. wyr. SA w Krakowie z 19.3.1991 r., I ACR 39/91, OSA 1991, Nr 4, poz. 28). Rozpoczęcie biegu terminu przedawnienia w związku z uzyskaniem wiedzy o szkodzie nie musi też łączyć się z wiedzą o jej zakresie czy trwałości jej następstw, chyba że następnie pojawia się szkoda w nowej postaci, której wcześniej nie można było przewidzieć (tak SN w wyr. z 24.11.1971 r., I CR 491/71, OSN 1972, Nr 5, poz. 95). Odnosząc powyższe rozważania do stanu faktycznego niniejszej sprawy, przypomnieć należy, że szkody wywołanej warunkami pracy podjętej bez odpowiednich badań profilaktycznych, powódka upatrywała w pojawieniu się dolegliwości stawów kolanowych, a w dalszym czasie także w ujawnionych zmianach zwyrodnieniowych stawów biodrowych. Zarówno z dokumentacji medycznej, jak i z jednoznacznych i spójnych wyjaśnień powódki wynika zaś, że dolegliwości stawów kolanowych pojawiły się jako pierwsze, co było zgłaszane pracodawcy, a co ostatecznie spowodowało zmianę stanowiska powódki na jej wniosek, uwzględniony w marcu 2011 r. Rozpoznanie zwyrodnień stawów biodrowych nastąpiło znacznie później, bowiem we wrześniu 2013 r., a co więcej żadna z opinii sądowych dopuszczonych w sprawie nie wskazała na związek tych schorzeń ze sposobem wykonywania pracy w pozycji klęczącej, jak twierdziła powódka. Wobec tego błędnym było przyjęcie przez Sąd Rejonowy początkowej daty biegu terminu trzyletniego przedawnienia jako chwili ujawnienia schorzeń stawu biodrowego, który – zdaniem tego Sądu – miał upewnić powódkę w negatywnych skutkach wykonywanej pracy dla jej zdrowia. Jak wyżej wskazano, rozpoczęcie biegu terminu przedawnienia z art.
nie zależy od uzyskania wiedzy co do trwałości i rozmiaru szkody, a od jej powstania i ustalenia odpowiedzialnego. To zaś w przypadku powódki miało niewątpliwie miejsce wtedy, gdy zaczęła znacząco odczuwać ból kolan. Z jej wyjaśnień wynika, że od początku nie miała wątpliwości, że bóle kolan spowodowane są warunkami pracy u strony pozwanej. Podała też, że zgłaszała ten problem do przełożonej, jednak była zbywana. Po zmianie bezpośredniej przełożonej (grupowej) podjęła oficjalne działania w celu zmiany stanowiska pracy. Jakkolwiek w aktach osobowych nie zachowała się dokumentacja, która ewentualnie wskazywałaby na podjęcie procedur związanych ze zmianą angażu powódki w związku ze zgłaszanymi problemami ze stawami kolanowymi (w tym brak zaświadczenie o stanie zdrowia z tamtego okresu), to strony były zgodne co do tego, że nowe stanowisko powódka objęła w marcu 2011 r. Zatem mimo braku możliwości ustalenia dokładnej daty początkowej, od której należałoby liczyć bieg przedawnienia, to niewątpliwie nastąpiło to przed marcem 2011r. Z doświadczenia życiowego wiadomo bowiem, że uwzględnienie wniosku pracownika o zmianę stanowiska pracy nie następuje z dnia na dzień i wymagało – co potwierdziła powódka – przedłożenia przez nią zaświadczenia lekarskiego potwierdzającego zgłaszane przez nią dolegliwości związane z wykonywaną do wykonywania dotychczas pracą. Co więcej – jak wskazano wyżej, o schorzeniu kolan wynikającym z pracy w pozycji klęczącej, powódka wiedziała wcześniej, przed zmianą przełożonej. Stąd z całą pewnością można stwierdzić, że powództwo wniesione dnia 24 marca 2014 r. jest spóźnione, bowiem termin biegu przedawnienia zgłoszonego w nim roszczenia rozpoczął się przed dniem 24 marca 2011 r., tj. wcześniej niż trzy lata wstecz od dnia złożenia powództwa. Z uwagi na powyższe, zarzut przedawnienia należało uznać za zasadny, co powodowało konieczność zmiany zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości, a co za tym idzie - korekty orzeczenia o kosztach procesu przed Sądem I instancji (pkt I). Konsekwencją uwzględnienia zarzutu przedawnienia jest brak potrzeby odnoszenia się przez Sąd Odwoławczy do pozostałych zarzutów apelacji strony pozwanej, skupiających się na kwestionowaniu zawinienia pracodawcy i związku przyczynowo - skutkowego pomiędzy schorzeniami powódki a działaniem pracodawcy. Z wyżej wskazanych przyczyn okazała się bezzasadna apelacja powódki w zakresie podwyższenia zasadzonej kwoty, skoro roszczenie zgłoszone w pozwie nie może być uwzględnione wobec skutecznie złożonego zarzutu przedawnienia. W konsekwencji Sąd Odwoławczy, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok, orzekając jak w punkcie I sentencji. W oparciu o art. 385 k.p.c. oddalono apelację powódki (pkt II). O kosztach postępowania apelacyjnego (pkt III) Sąd Odwoławczy orzekł na podstawie art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. oraz § 9 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 4 i z § 11 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. SSO Andrzej Marek SSO Jacek Wilga SSO Krzysztof Główczyński
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.