← Polska

XII Ga 848/15

Sygn. akt XII Ga 848/15 UZASADNIENIE Powód J. Z. wniósł pozew o zasądzenie od pozwanego M. O. kwoty 13.176,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 2 września 2014 roku do dnia zapłaty oraz kosztami

§ 1zdanie pierwsze k.c.

ustawodawca uregulował początek biegu terminu przedawnienia w sposób szczególny, wiążąc go z powzięciem przez poszkodowanego wiadomości o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Termin przedawnienia roszczenia deliktowego może rozpocząć swój bieg dopiero wtedy, gdy poszkodowanemu znany jest zarówno sam fakt powstania szkody, jak i osoba obowiązana do jej naprawienia; nie chodzi przy tym o chwilę, w której poszkodowany powziął jakąkolwiek wiadomość na temat tych okoliczności, ale o moment otrzymania takich informacji, które - ocenione według kryteriów obiektywnych - w pełni je uprawdopodobniają. W przypadku roszczeń wynikających z art. 299 k.s.h. bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym wierzyciel dowiedział się o bezskuteczności egzekucji prowadzonej przeciwko spółce. Sąd Rejonowy podkreślił, że decydujące znaczenie dla rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia ma wiedza wierzyciela o zdarzeniu wywołującym ten skutek, a nie potencjalna możliwość powzięcia o nim wiadomości. W ocenie Sądu Rejonowego, powód działał w zaufaniu do organów państwa - Sądu upadłościowego oraz Syndyka, nie miał podstaw do momentu sporządzenia ostatecznego planu podziału masy upadłości w listopadzie 2012 r. domniemywać, iż nie zostanie zaspokojony, tym bardziej, iż sam Syndyk udzielał informacji niejednoznacznych i dopiero w lipcu 2012 r. pierwszemu wierzycielowi zasugerował, że zaspokojeniu z dodatkowych środków będzie podlegała kategoria III. Powód nie miał obowiązku śledzić na bieżąco postępowania upadłościowego, nawet gdyby je śledził, to i tak dowiedziałby się hipotetycznie dopiero w lipcu 2012 r., że nie zostanie zaspokojony. Pozew wniesiono 1 grudnia 2014 r., zatem znacznie przed upływem terminu przedawnienia. Z tych przyczyn Sąd Rejonowy uznał zarzut przedawnienia roszczenia za niezasadny. O odsetkach Sąd Rejonowy orzekł zgodnie z żądaniem pozwu, tj. od ósmego dnia od doręczenia pozwanemu 25 sierpnia 2014 r. wezwania do zapłaty, wskazując, że powód mógł ich żądać już od daty wskazanej w tytule egzekucyjnym przeciwko spółce, jednakże nie może on orzekać ponad żądanie pozwu. W konsekwencji na mocy art. 299 k.s.h. oraz art. 481 k.c. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo. Pozwany wniósł apelację od powyższego wyroku, zaskarżając go w zakresie uwzględniającym powództwo i wniósł o jego zmianę poprzez oddalenie powództwa oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego. Pozwany zarzucił: I. naruszenie przepisów prawa materialnego tj.: ⚫ art.

§ 1k.c.

w zw. z art. 299 § 1 i § 2 k.s.h. i art. 17 1 § 1 rozporządzenia Prezydenta Rzeczpospolitej prawo upadłościowe co do uznania, że nie doszło do przedawnienia szkody jakiej naprawienia domagał się powód, ⚫ art.

§ 1k.c.

w zw. z art. 79 rozporządzenia Prezydenta Rzeczpospolitej prawo upadłościowe co do uznania, że na powodzie w toczącym się postępowaniu upadłościowym nie ciążył obowiązek aktywności ze względu na specyfikę tegoż postępowania a tym samym bierność powoda nie stanowi przesłanki negatywnej w ocenie stanu jego wiedzy, ⚫ art. 299 § 1 k.s.h w zw. z art. 79 rozporządzenia Prezydenta Rzeczpospolitej co do uznania, że dla powoda wiedza o bezskutecznej egzekucji w niniejszej sprawie jest równoznaczna z koniecznością aktywności ze strony sądu upadłościowego czy syndyka przez wyraźne wskazanie z ich strony, że do zaspokojenia wierzytelności powoda w upadłości nie dojdzie, II. oraz naruszenie przepisów postępowania tj.: ⚫ art. 233 k.p.c. w zakresie dokonanego błędnego ustalenia daty, z jaką powód przy minimalnej aktywności mógł mieć wiedzę o bezskutecznej dla niego upadłości w zakresie zaspokojenia jego wierzytelności, ⚫ art. 232 k.c. przez bezpodstawne uznanie, że pozwany przedstawił dowody na datę z jaką powziął wiedzę o bezskutecznej dla niego upadłości oraz że w takim poglądzie utwierdzał go sąd oraz syndyk. Powód w odpowiedzi na apelację wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie należy wskazać, że pozwany nie kwestionował w apelacji samej zasady swej odpowiedzialności, jako prezesa zarządu (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w G. pełniącego swą funkcję w czasie powstania wierzytelności powoda w stosunku do tej spółki, ograniczając się do sformułowania zarzutów w zakresie oceny skuteczności podniesienia przez niego zarzutu przedawnienia roszczenia powoda. W miejscu tym należy wskazać, że zarzuty dotyczące ustalenia daty, w jakiej powód mógł pozyskać wiedzę o bezskuteczności zaspokojenia jego wierzytelności, jako odnoszące się do ustalenia daty początkowej biegu terminu przedawnienia roszczenia dotyczą w istocie materialno-prawnej oceny roszczenia, a więc nie mogą być formułowane w kontekście naruszenia art. 233 i 232 k.p.c. Pozwany nadto nie precyzuje konkretnych uchybień jakich Sąd Rejonowy miałby się dopuścić przy ocenie zgromadzonego materiału dowodowego, a jedynie to mogłoby być podstawą skutecznego podniesienia zarzutu błędnych ustaleń faktycznych w sprawie. Sąd Okręgowy podziela natomiast dokonaną przez Sąd pierwszej instancji ocenę zgromadzonego materiału dowodowego i dokonane przez ten Sąd ustalenia przyjmuje za swoje, czyniąc podstawą własnego wyroku w sprawie. Pozwany podnosi w apelacji, że upłynęły w sprawie przewidziane w art.

§ 1k.c.

terminy przedawnienia roszczenia powoda liczone zarówno od dnia dowiedzenia się przez powoda o szkodzie (termin trzyletni), jak i od chwili wystąpienia zdarzenia wywołującego szkodę (termin dziesięcioletni). W zakresie pierwszego z terminów pozwany argumentuje, że powód śledząc przebieg postępowania upadłościowego mógł już w jego toku, tj. w roku 2006, bądź 2008 powziąć informację o swej szkodzie, gdyż znaczna ilość zgłoszonych w toku tego postępowania wierzytelności oraz istnienie wierzycieli uprzywilejowanych wykluczała uzyskanie przez niego zaspokojenia wierzytelności. Stanowiska powyższego Sąd Okręgowy nie podziela. W przypadku powództwa opartego na art. 299 k.s.h. termin przedawnienia roszczenia winien zostać liczony co do zasady od chwili dowiedzenia się przez wierzyciela o bezskuteczności egzekucji prowadzonej przeciwko spółce; orzecznictwo zgodnie wskazuje, że chodzi o moment otrzymania takich informacji, które obiektywnie je uprawdopodabniają (wyrok SN z dnia 2 października 2007 r., II CSK 301/07, LEX nr 332957). „Termin „egzekucja” zawarty w art. 299 k.s.h. (...) oznacza zagwarantowaną przez państwo możliwość przymusowej realizacji przewidzianych obowiązującymi przepisami prawa rodzajów odpowiedzialności. Nie należy go natomiast pojmować w znaczeniu potocznym, odnoszącym go do okoliczności niezaspokojenia wierzyciela przez spółkę, bez nawiązania do gwarantowanego przymusem państwowym sposobu, w jaki zobowiązanie może być poddane realizacji”. Za takim stanowiskiem przemawia także wykładnia językowa terminów "egzekucja" i "bezskuteczna", które kojarzą się jednoznacznie z podjęciem przez uprawniony podmiot przewidzianego prawem formalnego postępowania przymuszającego, którego skutek w postaci zaspokojenia wierzytelności nie nastąpił” (tak A. Kidyba, Komentarz do art. 299 k.s.h., Lex 2016). Do postępowania takiego z pewnością zaliczyć należy także postępowanie upadłościowe, jako dotyczące podziału majątku dłużnika pomiędzy wierzycieli. Niewątpliwie orzecznictwo dopuszcza przedkładanie dowodów zaistnienia przesłanki bezskuteczności egzekucji nie mające charakteru formalnego - nie w każdej sytuacji konieczne będzie uzyskanie urzędowego stwierdzenia stanu bezskuteczności egzekucji w postaci postanowienia komornika (lub innego organu egzekucyjnego) o umorzeniu egzekucji (choć będzie to najczęstszy przypadek) - jednak odstępstwo te jest dopuszczalne gdy na podstawie stanu majątkowego spółki widoczne jest, że egzekucja z majątku spółki nie zaspokoi wierzyciela (por. wyrok SN z dnia 2 lutego 1954 r., II C 454/53, LEX nr 1672367). W orzecznictwie powszechnie przyjęta jest liberalna (szeroka) wykładnia pojęcia "bezskuteczność egzekucji", utożsamiająca ją z niebudzącą wątpliwości nieściągalnością wierzytelności od samej spółki, tj. stanem, w którym z okoliczności sprawy wynika niezbicie, że spółka nie ma majątku, z którego wierzyciel mógłby uzyskać zaspokojenie swojej należności (por. wyrok SN z dnia 26 czerwca 2003 r., V CKN 416/01, OSNC 2004, nr 7-8, poz. 129 oraz wyrok SN z dnia 17 czerwca 2011 r., II CSK 571/10, LEX nr 847124). Jeżeli natomiast prowadzone jest - szeroko rozumiane - postępowanie egzekucyjne, do czasu jego ukończenia nie można przyjąć z całą pewnością, że zakończone ono zostanie niezaspokojeniem konkretnego dłużnika. W toku takiego postępowania syndyk nie tylko prowadzi działania zmierzające do rozdzielenia majątku dłużnika, lecz również zmierzające do wyegzekwowania należnych mu wierzytelności, co miało miejsce również w sprawie. Prowadzone było bowiem postępowanie przeciwko dłużnikom w Niemczech oraz przeciwko radcy prawnemu A. S.. Brak pewności co do sposobu ukończenia tego postępowania nie pozwala na czynienie względem wierzyciela wymagań co do określenia czy roszczenie jego zostanie zaspokojone. Trafnie zatem Sąd Rejonowy przyjął, że dowiedzenie się przez powoda o swej szkodzie, a tym samym rozpoczęcie biegu terminu przedawnienia roszczenia powoda liczone być może w okolicznościach sprawy dopiero od chwili ukończenia postępowania upadłościowego (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w G., a więc od chwili wydania przez Sąd Rejonowy Gdańsk – Północ w Gdańsku w sprawie VI U 102/05 postanowienia z dnia 28 stycznia 2013 r., ewentualnie od momentu sporządzenia ostatecznego podziału funduszów masy upadłości, co nastąpiło 12 listopada 2012 r. Z tym bowiem momentem należy wiązać obiektywne powzięcie przez powoda pewnej wiedzy co do braku zaspokojenia jego roszczenia z majątku spółki. Powyższa chwila dowiedzenia się przez powoda o swej szkodzie będzie również odpowiadała momentowi powstania samej szkody. Apelujący błędnie wskazuje by powstanie szkody należało wiązać z brakiem zapłaty przez pozwanego faktury, bądź niezgłoszeniem przez niego wniosku o ogłoszenie upadłości w stosownym terminie. Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że pozwany błędnie utożsamia szkodę powoda z brakiem uzyskania przez niego zaspokojenia roszczenia przysługującego mu do spółki. O szkodzie w rozumieniu art. 299 § 2 k.s.h. można mówić jedynie wówczas, gdy zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości spowodowałoby zaspokojenie wierzyciela w części większej niż w przypadku zaniechania dokonanego przez członka (członków) zarządu. W przypadku powyższym rozmiarem szkody będzie różnica między tym, co wierzyciel mógł w wyniku wszczęcia wspomnianych postępowań uzyskać, a rzeczywistym stanem zaspokojenia jego roszczeń (tak również SA w G. w wyroku z dnia 22 marca 2013 r., V ACa 69/13, LEX nr 1353710 oraz SA w W. w wyroku z dnia 2 października 2013 r., I ACa 52/13, LEX nr 1383551). Szkoda, jako podstawa odpowiedzialności członka zarządu, musi być utożsamiana z obniżeniem potencjału majątkowego spółki, a nie z bezpośrednim uszczerbkiem w majątku wierzyciela. Niewystąpienie we właściwym czasie przez członków zarządu spółki z o.o. o ogłoszenie upadłości wywołuje szkodę jej wierzyciela, gdy egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, a na skutek opóźnienia dochodzi do powstania wobec spółki nowych zobowiązań, które nie powstałyby, gdyby wniosek ten został złożony w terminie (wyrok SN z dnia 4 lipca 2013 r., I CSK 646/12, LEX nr 1365595, w wyroku z dnia 23 lipca 2015 r., I CSK 580/14, LEX nr 1771078). Inaczej mówiąc, nie wszystko, co wierzycielowi należało się od spółki, jest stratą, za którą odpowiada zarząd. Jeżeli więc pozwany członek zarządu wykaże, iż to, co wierzyciel uzyskałby w wyniku dopełnienia przez zarząd prawem nałożonych obowiązków, przedstawia mniejszą wartość aniżeli wysokość dochodzonego na podstawie art. 299 k.s.h. roszczenia, roszczenie to w pozostałej części winno ulec oddaleniu (J. Giezek, D. Wnuk, Odpowiedzialność..., op. cit., s. 52; wyrok SN z dnia 10 lutego 2011 r., IV CSK 335/10, LEX nr 784972). Powstanie szkody w przypadku roszczenia z art. 299 k.s.h. należy zatem utożsamiać z chwilą bezskuteczności egzekucji. Ten moment jest bowiem wyłącznie właściwy dla określenia wysokości powstałej szkody. Przed zakończeniem szeroko rozumianego – jak wyżej omówiono - postępowania egzekucyjnego nie jest możliwe oszacowanie szkody wierzyciela, a więc porównanie stopnia jego zaspokojenia na skutek prowadzenia takiego postępowania z hipotetyczną sytuacją zaspokojenia gdyby doszło do terminowego zgłoszenia przez członka zarządu spółki wniosku o jej upadłość. Podkreślenia wymaga, że samo roszczenie z art. 299 k.s.h. powstaje dopiero z chwilą bezskuteczności egzekucji prowadzonej przeciwko spółce. Nie można zatem mówić o jego przedawnieniu przed nadejściem momentu bezskuteczności egzekucji. Powództwo wytoczone wcześniej podlegałoby oddaleniu z uwagi na brak realizacji jednej z jego przesłanek, a w konsekwencji, stanowisko pozwanego prowadziłoby do sytuacji pozbawienia wierzyciela realnej możliwości występowania z przedmiotowym powództwem w przypadku długotrwałych postępowań upadłościowych. De facto realizacja praw podmiotowych wierzyciela zależałaby od niezależnych od niego czynników zewnętrznych, tj. charakteru prowadzonych postępowań przez organy państwowe, który to wniosek jest niemożliwy do uwzględnienia. Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy w oparciu o art. 385 k.p.c. oddalił apelację. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy, ustalając wysokość wynagrodzenia pełnomocnika powoda w oparciu o § 6 pkt 5 w zw. z § 12 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (t.j. Dz.U. z 2013 r., poz. 490).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.