Sygn. akt II Ca 136/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 7 kwietnia 2016 r. Sąd Okręgowy w Białymstoku II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: SSO Barbara Puchalska po rozpoznaniu w dniu 7 kwietnia 2016 r. w Białymstoku na posiedzeniu niejawnym sprawy z powództwa K. S. przeciwko Klubowi Sportowemu (...) B. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Rejonowego w Białymstoku z dnia 7 grudnia 2015 r. sygn. akt I C 480/15 I. oddala apelację; II. zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 1200/ tysiąc dwieście/ złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu odwoławczym. UZASADNIENIE Powódka K. S. wniosła o zasądzenie od pozwanego Klubu Sportowego (...) w B. kwoty 7.500 złotych z ustawowymi odsetkami: od kwoty 1.500 złotych od dnia 11 maja 2014 roku do dnia zapłaty, od kwoty 1.500 złotych od dnia 11 czerwca 2014 roku do dnia zapłaty, od kwoty 1.500 złotych od dnia 11 lipca 2014 roku do dnia zapłaty, od kwoty 1.900 złotych od dnia 11 lipca 2014 roku do dnia zapłaty, od kwoty 450 złotych od dnia 11 lipca 2014 roku do dnia zapłaty, od kwoty 500 złotych od dnia 11 lipca 2014 roku do dnia zapłaty, od kwoty 150 złotych od dnia 11 lipca 2014 roku do dnia zapłaty, tytułem zaległego stypendium sportowego oraz zaległej premii za reprezentowanie przez powódkę barw Klubu Sportowego (...) w B. w rozgrywkach tenisa stołowego w sezonie 2013/2014 na podstawie kontraktu zawartego przez strony w dniu 16 lipca 2013 roku. Wniosła też o zasądzenie od pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym z dnia 2 lutego 2015 roku Sąd Rejonowy w Białymstoku uwzględnił żądanie powódki w całości. W sprzeciwie od tego nakazu zapłaty pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powódki kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Pozwany, nie kwestionując faktu reprezentowania go przez powódkę w rozgrywkach sportowych oraz nie negując, że strony prowadziły w formie elektronicznej negocjacje co do zwarcia umowy, podnosił, że pomiędzy stronami nigdy nie doszło do zawarcia umowy, na mocy której pozwany byłby zobowiązany do zapłaty na rzecz powódki dochodzonych przez nią należności. Pozwany przyznał, iż powódka przesłała mu dwa egzemplarze podpisanej przez nią umowy, ale wskazał, że z uwagi na niezgodność jej postanowień z pierwotnym wzorem, umowa nie została podpisana przez osoby uprawnione do reprezentowania pozwanego. Wyrokiem z dnia 7 grudnia 2015 roku Sąd Rejonowy w Białymstoku zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 7.450 złotych z ustawowymi odsetkami w stosunku rocznym od kwot: 1.500 złotych od dnia 12 maja 2014 roku do dnia zapłaty, 1.500 złotych od dnia 11 czerwca 2014 roku do dnia zapłaty, 1.500 złotych od dnia 11 lipca 2014 roku do dnia zapłaty, 1.900 złotych od dnia 11 lipca 2014 roku do dnia zapłaty, 500 złotych od dnia 11 lipca 2014 roku do dnia zapłaty, 400 złotych od dnia 11 lipca 2014 roku do dnia zapłaty, 150 złotych od dnia 11 lipca 2014 roku do dnia zapłaty, oddalił powództwo w pozostałym zakresie, a także zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 1.640 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 1.217 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego powódki. Sąd Rejonowy poczynił następujące ustalenia faktyczne: Powódka K. S. jest zawodniczką tenisa stołowego. Jej miejscem zamieszkania w Polsce jest K.. Podczas rozgrywek tenisowych w sezonie 2013/2014 powódka reprezentowała barwy pozwanego Klubu Sportowego (...) w B.. Ta współpraca stron była poprzedzona prowadzonymi w drodze e-mailowej negocjacjami. Negocjacje te zakończyły się przesłaniem powódce w formie elektronicznej wzoru umowy. Zgodnie z instrukcją zawartą w e-mailu G. K. - wiceprezesa Klubu Sportowego (...) w B. powódka podpisała dwa egzemplarze wydrukowanej przez siebie umowy i oba oryginały przesłała pocztą na adres pozwanego. W korespondencji e-mailowej G. K. zobowiązał się przekazać powódce jeden egzemplarz umowy. Powódka nie otrzymała jednak od G. K. egzemplarza umowy. W e-mailu G. K. wskazano też wprost, że kontrakt, którego ostania strona została przesłana w formie załącznika dotyczył zasadniczego wynagrodzenia w kwocie 1.500 złotych miesięcznie płatnego przez dziewięć miesięcy reprezentowania przez powódkę Klubu Sportowego (...) w B.. Powódka dysponuje jedynie kopią umowy przesłanej jej przez pozwanego w formie skanu. Na kopii tej znajduje się podpis powódki, a ze strony pozwanego podpis J. S. (obecnie K.) - ówczesnego prezesa Klubu Sportowego (...) w B., a także jej pieczęć imienna oraz pieczęć Klubu Sportowego (...) w B.. Zgodnie z § 4 ust. 1 kontraktu z dnia 16 lipca 2013 roku pozwany zobowiązał się względem powódki do pokrycia: stypendium sportowego w wysokości 1.500 złotych netto miesięcznie - płatnego do 10-go dnia każdego miesiąca, premii za każdy punkt w wysokości 100 złotych netto, za debla 50 złotych netto - płatnych do 10-go dnia każdego miesiąca, premii za awans do ekstraklasy - do ustalenia, zabezpieczenia noclegu oraz wyżywienia dzień przed meczem oraz w dniu meczu, kosztów dojazdu tam i z powrotem z K. (na podstawie biletów PKP, PKS), ośmiu sztuk okładzin na sezon. W sezonie 2013/2014 powódka reprezentowała pozwanego przez dziewięć miesięcy, nie mogła zacząć gry od początku sezonu z racji urodzenia dziecka. Powódka w sezonie 2013/2014 wygrała 19 meczy z 21 rozgrywanych, co świadczy o jej skuteczności na poziomie 92%. W związku z tymi osiągnięciami powódka zdobyła w rozgrywkach ligowych 29 punktów (19 w rozgrywkach pojedynczych i 10 w rozgrywkach debla) oraz 7 punktów w rozgrywkach Pucharu Polski (4 w rozgrywkach pojedynczych i 3 w rozgrywkach debla). Pozwany nie wywiązał się z umowy z dnia 16 lipca 2013 roku, bowiem powódka nie otrzymała stypendium za trzy miesiące (od kwietnia do czerwca 2014 roku) oraz premii za zdobyte punkty. W piśmie z dnia 28 września 2014 roku powódka wezwała pozwanego do zapłaty kwoty 7.500 złotych tytułem zaległego stypendium oraz premii. Pozwany jednak nie zapłacił powódce tej kwoty. Na dochodzoną przez powódkę kwotę składa się: stypendium sportowe w kwocie 1.500 złotych za kwiecień 2014 roku - płatne do 10 maja 2014 roku, stypendium sportowe za maj w kwocie 1.500 złotych - płatne do 10 czerwca 2014 roku, stypendium sportowe za czerwiec w kwocie 1.500 złotych - płatne do 10 lipca 2014 roku, premia w kwocie 1.900 złotych (stanowiąca iloczyn 100 złotych i 19 punktów zdobytych przez powódkę w rozgrywkach pojedynczych ligowych), kwota 500 złotych (stanowiąca iloczyn 50 złotych i 10 punktów zdobytych przez powódkę w rozgrywkach debla ligowych), kwota 400 złotych (stanowiąca iloczyn 100 złotych i 4 punktów zdobytych przez powódkę w rozgrywkach pojedynczych Pucharu Polski) i kwota 150 złotych (stanowiąca iloczyn 50 złotych i 3 punktów zdobytych przez powódkę w rozgrywkach debla w Pucharze Polski). Sąd I instancji podkreślił, że poza sporem było, iż powódka reprezentowała pozwanego podczas rozgrywek tenisa stołowego w sezonie 2013/2014, pozwany nie kwestionował też osiągnięć powódki, a zwłaszcza zdobytych przez nią punktów. Pozwany podważał jedynie fakt zawarcia z powódką kontraktu z dnia 16 lipca 2013 roku, na podstawie którego powódka miała otrzymywać od pozwanego stypendium w kwocie 1.500 złotych miesięcznie, a także premie za zdobyte w rozgrywkach punkty, ale Sąd Rejonowy uznał, że strony łączyła taka umowa. Sąd ten zaznaczył, że powódka przedłożyła kopię umowy, z której wynikały wskazane przez powódkę warunki wypłaty jej wynagrodzenia, a jednocześnie wyjaśniła dlaczego nie posiada oryginału tej umowy. Sąd I instancji miał na uwadze twierdzenia pozwanego, że umowa z dnia 16 lipca 2013 roku nie została podpisana przez dwóch członków zarządu pozwanego, a taki sposób reprezentacji jest wymagany dla ważności umowy, ale wskazał, że z przedłożonych przez pozwanego dokumentów nie wynika, kto w imieniu pozwanego był uprawniony do podpisania umowy w dniu 16 lipca 2013 roku. Złożone przez pozwanego zaświadczenie o wpisie do ewidencji stowarzyszeń kultury fizycznej nieprowadzących działalności gospodarczej prowadzonej przez Prezydenta Miasta B. przedstawia stan najwcześniej na dzień 29 lipca 2014 roku. Pozwany nie wykazał zatem, że w dacie podpisywania z powódką kontraktu z dnia 16 lipca 2013 roku pozwany powinien być reprezentowany w inny sposób niż wynikający z treści przedłożonej przez powódkę umowy. Ponadto zawodniczki grające z powódką w sezonie 2013/2014 zeznały, że również ich umowy zostały podpisane jedynie przez prezesa zarządu pozwanego J. S.. Świadkowie ci potwierdzili również, że graficznie i objętościowo ich umowy odpowiadają umowie złożonej przez powódkę. Ponadto Sąd zauważył, że w komparycji umowy stron z dnia 16 lipca 2013 roku ze strony pozwanego wskazana jest jedna osoba - prezes zarządu pozwanego J. S.. To, że w dacie podpisywania kontraktu z powódką J. S. była prezesem zarządu pozwanego wynika jednoznacznie z zeznań G. K.. Za tym, że strony łączyła ważna umowa przemawia to, że powódka została dopuszczona do gry w barwach pozwanego. Sąd Rejonowy nie dał wiary przesłuchanemu w charakterze strony G. K., że powódka przerobiła umowę z dnia 16 lipca 2013 roku i że powódka miała być rozliczana za grę na innych warunkach niż podane przez nią w pozwie. W ocenie Sądu nie sposób pogodzić podnoszonych przez pozwanego okoliczności przerobienia przez powódkę umowy stron i dowiedzenia się o tym przez pozwanego we wrześniu 2013 roku, po przesłaniu pozwanemu przez powódkę podpisanych przez nią dwóch egzemplarzy umowy, z faktem podpisania umowy stron przez ówczesnego prezesa zarządu pozwanego - J. S., a także opatrzenia tej umowy pieczęcią imienną prezesa zarządu pozwanego, jak i pieczęcią pozwanego. Wiarygodność pieczęci nie była kwestionowana przez pozwanego, a została potwierdzona przez zeznających w sprawie świadków - zawodniczki reprezentujące pozwanego w tym samym sezonie co powódka zeznały ponadto, że ich umowy były wizualnie bardzo zbliżone do umowy przedłożonej przez powódkę. Wprawdzie warunki umowy stron odbiegały od warunków na jakich grały przesłuchane w sprawie pozostałe zawodniczki pozwanego, ale powódka mogła mieć indywidualnie uzgodnione warunki kontraktu, lepsze niż w innych umowach zawieranych przez pozwanego. Wszystkie przesłuchane w sprawie zawodniczki pozwanego podały, że nie interesowały się warunkami na jakich grały w klubie ich koleżanki i że warunki umowy zawsze były uzgadniane indywidualnie. Wiedzę na temat warunków umowy stron świadkowie A. D., M. L., czy K. N. czerpały jedynie z własnych doświadczeń, twierdząc iż wydaje się im, że powódka grała u pozwanego na podobnych warunkach co one. Świadek D. R. F. podała, że zdarzało się, iż zawodniczki otrzymały dodatkowe pieniądze za zdobyte punkty. Wobec tego, że świadek D. R. F. jest zawodniczką wysokiej klasy, bardziej doświadczoną w sporcie, który stanowi jej źródło dochodu, można przyjąć, że powódka, która również jest zawodniczką wysokiej klasy, uzgodniła z wiceprezesem zarządu pozwanego ten dodatkowy sposób wynagradzania zawodnika. Skoro zawodniczka D. R. F. na podstawie umowy z pozwanym otrzymywała wynagrodzenie w kwocie 1.200 złotych miesięcznie, a prezentowała poziom gry podobny do powódki, i tak jak powódka, była zawodniczką dojeżdżającą, to powódka powinna mieć zbliżone warunki wynagradzania do zawodniczki D. R. F.. G. K. wskazując, że powódka miała być rozliczana za grę na innych warunkach niż podane przez nią w pozwie podał, iż powódka grała tylko za stypendium od Prezydenta Miasta B., że chodziło o 1.500 złotych za sezon, następnie, że był on sponsorem Klubu Sportowego (...) w B. i indywidualnie wypłacał powódce stypendium o bliżej nieokreślonej wartości, wreszcie, że kontrakty z wszystkimi zawodniczkami były podpisywane na identycznych warunkach przez dwóch członków zarządu pozwanego. Sąd Rejonowy zwrócił przy tym uwagę, że pozwanemu zależało na współpracy z powódką. Powódka była wysokiej klasy zawodniczką, wygrała 19 z 21 meczy, pomimo, że zaczęła grę niemal bezpośrednio po urodzeniu dziecka. Przesłuchani w charakterze strony J. Ż. i G. K. podkreślali niejednokrotnie, że zależało im na awansie do ekstraklasy, G. K. wskazał też, że zależało im na powódce bez względu na krążące opinie o jej roszczeniowości, najważniejsze były bowiem sukcesy sportowe. Skoro pozwanemu zależało na pozyskaniu powódki, to członkowie zarządu pozwanego nie mogli zaproponować jej jedynie zwrotu kosztów podróży i stypendium w kwocie 500 złotych, nawet nie w wymiarze miesięcznym, które jak twierdził G. K. było przez niego wypłacane powódce na podstawie „jego prywatnej umowy”, a ponadto powódka nie zgodziłaby się na takie warunki umowy. Z e-maila G. K. do powódki z dnia 17 lipca 2013 roku wynika, że powódce zależało na tym, by przed rozpoczęciem gry zawrzeć umowę z jasno określonymi warunkami, bowiem doświadczenia z innymi klubami sportowymi nauczyły ją, aby w tej kwestii zachować dużą ostrożność. Powódka nie rozpoczęłaby zatem gry nie mając pewności, że jej kontrakt jest atrakcyjny, a co więcej ważny. Skoro G. K. – jak wyjaśnił – niezwłocznie powiadomił powódkę o niezawarciu kontraktu, to dlaczego przesłał powódce ostatnią stronę umowy wraz z podpisem członka zarządu wraz z informacją, aby powódka wydrukowała pozostałe strony umowy z załącznika do umowy i parafowała każdą ze stron. Jaki był cel przesłania takiej informacji, jeśliby umowa podpisana przez powódkę nie zawierała treści tożsamej z przesłanym do niej wzorem. Zdaniem Sądu nielogiczne są też twierdzenia pozwanego, że powódka chciała wyłudzić nienależne jej świadczenia, skoro nie wystąpiła z żądaniem o wynagrodzenie za cały okres umowy, a jedynie za jej ostatnie trzy miesiące. W ocenie Sądu świadczy to bowiem o tym, że powódka otrzymywała wynagrodzenie za poprzednie miesiące obowiązywania kontraktu, a zatem że pozwany wypełniał postanowienia kontraktu do czasu, gdy zależało mu na grze zawodniczki. Dopiero w ostatnich miesiącach obowiązywania umowy pozwany opóźniał się z wypłatą wynagrodzenia obiecując powódce, że zostanie ono wypłacone w terminie późniejszym. Ponadto Sąd podkreślił, że nawet gdyby przyjąć, iż nie doszło pomiędzy stronami do zawarcia umowy w formie pisemnej, to umowa, na podstawie której powódka za wynagrodzeniem reprezentowała pozwanego w rozgrywkach tenisa stołowego w sezonie 2013/2014 została zawarta ważnie w formie ustnej i wywołuje skutki prawne. Sąd I instancji uznał, że łącząca strony umowa jest umową o świadczenie usług, do której zgodnie z art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Do umowy tej ma zatem zastosowanie także art. 735 § 1 k.c., który stanowi, że jeżeli ani z umowy, ani z okoliczności nie wynika, iż przyjmujący zlecenie zobowiązał się wykonać je bez wynagrodzenia, za wykonanie zlecenia należy się wynagrodzenie. W konsekwencji Sąd Rejonowy zasądził od pozwanego na rzecz powódki wynagrodzenie w kwocie 7.450 złotych, stanowiącej sumę kwot wskazanych w pozwie, a powództwo o zapłatę kwoty ponad tę sumę oddalił. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 k.c., zasądzając je od wynagrodzeń w kwotach po 1.500 złotych miesięcznie od dnia następnego po 10-tym dniu miesiąca określonym w kontrakcie jako dzień wypłaty stypendium, zaś od kwot stanowiących premie za zdobyte punkty, zgodnie z żądaniem pozwu, od dnia 11 lipca 2014 roku, gdyż zgodnie z kontraktem roszczenie to stawało się wymagalne 10-go dnia każdego miesiąca, w którym powódka zdobyła punkty. Jednocześnie Sąd oddalił żądanie o zasądzenie odsetek za dzień 11 maja 2014 roku, który był dniem wolnym od pracy. O kosztach procesu Sąd I instancji orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., uwzględniając wygraną powódki w 99% oraz poniesione przez nią koszty procesu w postaci opłaty sądowej od pozwu w kwocie 250 złotych ustalonej na podstawie ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz. U. z 2014 roku, poz. 1025), wydatków związanych z osobistym stawiennictwem powódki na rozprawie w kwocie 173 złotych (zgodnie z przedłożonymi biletami PKS i PKP) oraz wynagrodzenia pełnomocnika powódki w kwocie 1.200 złotych ustalonej na podstawie § 2, 4 i 6 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (t.j. Dz. U. z 2013 roku, poz. 490), do którego Sąd doliczył kwotę 17 złotych tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa ustalonej na podstawie części IV załącznika do ustawy z dnia 16 listopada 2006 roku o opłacie skarbowej (t.j. Dz. U. z 2015 roku, poz. 783). Powyższy wyrok w części uwzględniającej powództwo zaskarżył apelacją pozwany, zarzucając naruszenie:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.