wskutek wadliwej oceny opinii biegłego i odmowy dopuszczenia dowodu z opinii innego biegłego z zakresu techniki motoryzacyjnej. W uzasadnieniu apelacji skarżący wskazał, że powództwo w części obejmującej zadośćuczynienie oddalone zostało wskutek błędnej interpretacji prawa materialnego, gdyż Sąd nie dokonał w tym zakresie żadnej analizy prawa koncentrując się na wskazaniu, nijako z wyręczeniem strony pozwanej hipotetycznych sposobów uniknięcia stanu zmarnowanego urlopu z powodu uszkodzenia pojazdu. Podkreślił, że Sąd całkowicie zlekceważył wyjaśnienia powoda w tym przedmiocie, który zrezygnował z urlopu w oczekiwaniu na szybką likwidację szkody, a w szczególności na oględziny pojazdu, do których nie doszło z przyczyn dotyczących pozwanego. Podkreślił, że bez znaczenia pozostaje, kto jest sprawcą zmarnowanego urlopu, natomiast „podpowiedzi” Sądu, co do innego sposobu organizowania urlopu (na co nawet nie powoływał się pozwany), są zbyt głęboką ingerencją w prywatne sprawy powoda. W zakresie dotyczącym odszkodowania apelujący podnosił, że Sąd Rejonowy bezkrytycznie przyjął za podstawę ustaleń uszkodzeń pojazdu opinię biegłego, który prezentował raczej teoretyczną tylko znajomość zagadnień występujących w sprawie, czego dobitnym dowodem jest niemożność wskazania wykonawcy operacji naprawczych za cenę wskazaną przez biegłego (geometria zawieszenia pojazdu, regulacja układu kierowniczego). Podkreślił, że inną wadą było przyjmowanie błędnych i sprzecznych z materiałem sprawy założeń, jak np. to, że główną siłą działającą na auto podczas wypadku była siła wzdłużna, podczas gdy oczywiste jest, iż uderzenie miało charakter boczny i siły – ujmując rzecz w uproszczeniu – się pozmieniały. Wskazał, że razi też kwestionowanie wszystkich twierdzeń powoda odnośnie uszkodzeń pojazdu, które wystąpiły po pewnym czasie od zdarzenia oraz akceptacja takiego stanu rzeczy przez Sąd, aczkolwiek w kilku przypadkach biegły związku z wypadkiem nie wykluczał. Skarżący argumentował, że pogłębiona, a nieograniczająca się do ogólników (iż opinia biegłego była logiczna, spójna i przekonywująca) ocena dowodów lub też rozbudowana baza dowodowa o opinię innego biegłego pozwalałaby na poczynienie odmiennych ustaleń, a w rezultacie przywiodłaby Sąd do odmiennych wniosków prawnych. W konsekwencji zgłoszonych zarzutów apelujący wniósł o:
Odnośnie zarzutu naruszenia art. 23 k.c. i 24 k.c. w zw. z art. 448 k.c. W apelacji skarżący zarzuca naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 23 i 24 k.c. w zw. z art. 448 k.c. wskutek wadliwej interpretacji i niezastosowania, co spowodowało odmowę przyznania powodowi zadośćuczynienia za zmarnowany wypoczynek. W tym miejscu wskazać należy, że w złożonym pozwie powód dochodził zadośćuczynienia za zmarnowany wypoczynek, podnosząc, że niemożność skorzystania z planowanego urlopu stanowi krzywdę, której wyrównania domaga się w symbolicznej kwocie 4.000 zł. Zgodnie z treścią art. 448 k.c. w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Jak wynika z treści tego przepisu, do Sądu należy ocena w każdej sprawie, czy istnieje potrzeba udzielenia majątkowej ochrony dóbr osobistych. Nie każde naruszenie dóbr osobistych uzasadnia bowiem przyznanie rekompensaty pieniężnej. Należy zatem każdorazowo ocenić okoliczności konkretnej sprawy. Roszczenie z art. 448 k.c. nie powinno być traktowane jako mające charakter penalny, gdyż jego rola polega wyłącznie na zapobieżeniu trwania naruszenia i złagodzeniu skutków negatywnych doznań, wynikających z naruszenia dóbr osobistych. Sąd nie ma więc obowiązku zasądzenia zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c. w każdym przypadku naruszenia dóbr osobistych (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2002 r., V CKN 1581/00, OSNC 2004 Nr 4, poz. 53, z dnia 16 kwietnia 2002 r., V CKN 1010/00, OSNC 2003 Nr 4, poz. 56). Powód dochodząc zadośćuczynienia za niemożność skorzystania z zaplanowanego wypoczynku powołuje się na art. 23 k.c. i 24 k.c. Należy w związku z tym podkreślić, że - jak trafnie przyjął Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 19 listopada 2010 roku, III CZP 79/10 - dobra osobiste wynikają z tych wartości niemajątkowych, które są ściśle związane z człowiekiem, obejmując jego fizyczną i psychiczną integralność albo, będąc przejawem jego twórczej działalności, skupiają niepowtarzalną, pozwalającą na samorealizację indywidualność człowieka, jego godność oraz pozycję wśród innych ludzi. Dobrem osobistym jest wartość immanentnie złączona z istotą człowieczeństwa oraz naturą człowieka, niezależna od jego woli, stała, dająca się skonkretyzować i obiektywizować. Na tle takiego pojmowania dóbr osobistych nie można konstruować - zdaniem Sądu Najwyższego - dobra osobistego w postaci prawa do niezakłóconego odpoczynku, przypisywanego konsumentowi zawierającemu umowę o świadczenie usług turystycznych. Należy poza tym pamiętać, że każde dobro osobiste skupia w sobie dwa elementy - chronioną wartość oraz prawo żądania od innych jej poszanowania. Spokojny, niezakłócony odpoczynek na zorganizowanych wczasach nie odpowiada tym przesłankom; jest zwykłym przejawem zachowania człowieka, zaspokojeniem jego - najczęściej doraźnej - potrzeby, nie przez wszystkich zresztą odczuwanej. Nie można jednak wykluczyć, że w niektórych sytuacjach działanie (zaniechanie) organizatora turystyki, prowadzące do "zmarnowania urlopu", będzie jednocześnie naruszeniem jakiegoś dobra osobistego, w tym w szczególności zdrowia albo nietykalności lub wolności osobistej. Jednak nie uzasadnia to generalnego stanowiska, iż prawo do spokojnego wypoczynku (urlopu) jest dobrem osobistym mieszczącym się w otwartym katalogu tych dóbr zawartym w art. 23 k.c. Jak słusznie uznał Sąd Rejonowy nie można stwierdzić w sposób generalny, że prawo do urlopu, zgodnego z oczekiwaniami, jest dobrem osobistym objętym katalogiem zawartym w art. 23 k.c. Powód natomiast nie wykazał, aby działanie (zaniechanie) pozwanego spowodowało naruszenie jego dobra osobistego. Podkreślić należy, że w złożonych na rozprawie w dniu 14 maja 2014 roku wyjaśnieniach informacyjnych powód stwierdził: „Musiałem zrezygnować z urlopu. Tak, jak co roku miałem jechać do B. z przyczepą kempingową. Byliśmy tak umówienie z 3 rodzinami” (k. 105). Natomiast na rozprawie w dniu 21 października 2015 roku powód zeznał: „Nie pojechałem do B. pod koniec lipca, bo czekałem na zapowiedzianą wizytę rzeczoznawcy (...) (k. 192). Powód mimo, że był reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, w żaden sposób nie próbował nawet wykazywać, że fakt rezygnacji z zaplanowanego urlopu naruszył jego dobra osobiste, a następnie, że wywołał u niego poczucie krzywdy (nie próbował też udowadniać rozmiaru tej krzywdy). W ocenie Sądu Odwoławczego samo zgłoszenie roszczenia o zadośćuczynienie nie przesądza o jego zasadności. Nawet gdyby uznać, że prawo do urlopu zgodnego z oczekiwaniem stanowi dobro osobiste podlegające ochronie, to powodowi przysługiwałoby zadośćuczynienie, gdyby jego udaremnienie powodowało ból, cierpienie i rodziło poczucie krzywdy. Jak już wspomniano powód był reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, zatem nie było żadnych przeszkód do wykazywania zarówno faktu naruszenia dobra osobistego, powstania poczucia krzywdy, jak i jej rozmiarów. W tych okolicznościach nie było obowiązkiem Sądu dociekanie czy powód doznał krzywdy, a jeśli tak to w jakim rozmiarze na skutek rezygnacji z zaplanowanego wyjazdu do B., spowodowanego uszkodzeniem środka transportu. W przedmiotowej sprawie zostało wykazane jedynie, że powód z tego wyjazdu zrezygnował. Zatem okoliczności niniejszej sprawy nie uzasadniały uwzględnienia zgłoszonego roszczenia pieniężnego o zadośćuczynienie w jakiejkolwiek części. Tak więc zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego tj. art. 23 k.c. i 24 k.c. w zw. z art. 448 k.c. jest oczywiście bezzasadny. Odnośnie zarzutu naruszenia przepisów postępowania tj. art. 233 § 1, k.p.c. art. 217 § 3 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. i 278 § 1 k.p.c. W apelacji skarżący wskazuje, że nastąpiło naruszenie w/w przepisów wskutek wadliwej oceny opinii biegłego i odmowy dopuszczenia dowodu z opinii innego biegłego z zakresu techniki motoryzacyjnej. Zatem kierunek zaskarżenia powoda w pierwszej kolejności zmierzał do wykazania, że dokonana przez Sąd ocena dowodów, które zostały w sprawie zgromadzone, odbyła się z naruszeniem art. 233 § 1 k.p.c. Apelujący zarzucał Sądowi I instancji dokonanie wadliwej oceny opinii biegłego. Ta część argumentacji apelującego, która wskazywała na zaistniałe uchybienia o charakterze formalnym - dokonania oceny dowodów z przekroczeniem dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c. przywołała potrzebę przypomnienia ugruntowanych w judykaturze oraz literaturze przedmiotu zasad tej oceny. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według swego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Przepis art. 233 § 1 k.p.c., przy uwzględnieniu treści art. 328 § 2 k.p.c., nakłada na sąd orzekający obowiązek: wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału; uwzględnienia wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu; skonkretyzowania okoliczności towarzyszących przeprowadzeniu poszczególnych dowodów mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności; wskazania jednoznacznego kryterium oraz argumentacji pozwalającej – sądowi wyższej instancji i skarżącemu - na weryfikację dokonanej oceny w przedmiocie uznania dowodu za wiarygodny bądź też jego zdyskwalifikowanie; przytoczenia w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia dowodów, na których sąd się oparł i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności. Ocena wiarygodności mocy dowodów przeprowadzonych w danej sprawie wyraża istotę sądzenia w części obejmującej ustalenie faktów, ponieważ obejmuje rozstrzygnięcie o przeciwnych twierdzeniach stron na podstawie własnego przekonania sędziego, powziętego w wyniku bezpośredniego zetknięcia ze świadkami, stronami, dokumentami i innymi środkami dowodowymi. Powinna ona odpowiadać regułom logicznego rozumowania wyrażającym formalne schematy powiązań między podstawami wnioskowania i wnioskami oraz uwzględniać zasady doświadczenia życiowego wyznaczające granice dopuszczalnych wniosków i stopień prawdopodobieństwa ich występowania w danej sytuacji. Jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami, lub gdy wnioskowanie Sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych to przeprowadzona przez Sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona. Apelujący podnosił, że Sąd Rejonowy bezkrytycznie przyjął za podstawę ustaleń uszkodzeń pojazdu opinię biegłego, który – zdaniem skarżącego - prezentował raczej teoretyczną tylko znajomość zagadnień występujących w sprawie. Skarżący podnosił, że dobitnym dowodem teoretycznej znajomości zagadnień przez biegłego jest niemożność wskazania wykonawcy operacji naprawczych za cenę podaną przez biegłego (geometria zawieszenia pojazdu, regulacja układu kierowniczego). Wbrew stanowisku strony powodowej biegły w sposób szczegółowy odnosił się do zgłaszanych uwag i zastrzeżeń. Przykładowo w piśmie procesowym z dnia 19 listopada 2014 roku (data wpływu do Sądu) skarżący wnosił „aby biegły zechciał wskazać zakład naprawczy, który wykona sprawdzenie zbieżności i ustawienia kół przednich pojazdu za 9,50 zł (k.141). Odnosząc się do tej uwagi biegły poinformował, że „pełnomocnik powoda błędnie odczytuje zapisy zawarte w kosztorysie naprawy. Pozycja, którą wskazuje (1 j.c. o koszcie 9,50 PLN netto) dotyczy tylko regulacji kąta zbieżności kół przednich, na którą składa się w zasadzie tylko kilka obrotów kluczem. Natomiast pełna usługa ustawienia zbieżności wymaga również dokonania pomiarów kątów zbieżności kół, co zostało ujęte w pozostałych operacjach” (k. 162). Apelujący zarzucał, że inną wadą było przyjmowanie błędnych i sprzecznych z materiałem sprawy założeń, jak np. to, że główną siłą działającą na auto podczas wypadku była siła wzdłużna, podczas gdy oczywiste jest, iż uderzenie miało charakter boczny i siły – ujmując rzecz w uproszczeniu – się pozmieniały. Zarzut ten również nie może zostać uwzględniony. Należy bowiem wskazać, że w sytuacji kwestionowania opinii w takim zakresie powód mógł złożyć wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, której przedmiotem byłaby rekonstrukcja zdarzenia w celu określenia sił działających na podjazd wraz ze wskazaniem ich kierunków, czego jednak nie uczynił. Skarżący podnosił, że razi też kwestionowanie wszystkich twierdzeń powoda odnośnie uszkodzeń pojazdu, które wystąpiły po pewnym czasie od zdarzenia oraz akceptacja takiego stanu rzeczy przez Sąd, pomimo iż w kilku przypadkach biegły związku z wypadkiem nie wykluczał. Wskazać należy, że Sąd meriti poddał szczegółowej, wręcz drobiazgowej analizie opinie biegłego (zarówno podstawową jak i uzupełniające) zaś biegły ustosunkowywał się do wszystkich uwag i zastrzeżeń zgłaszanych przez apelującego. Sąd Rejonowy, opierając się na opinii biegłego, dokonał prawidłowej oceny stanu faktycznego i w sposób precyzyjny wskazał, które uszkodzenia należało uznać za skutek wypadku maja 2012 roku (szczegółowo uzasadniając takie stanowisko), a które nie miały związku przyczynowego ze zdarzeniem. Sąd Okręgowy podzielając w całości rozważania Sądu Rejonowego i dokonaną ocenę nie widzi żadnej potrzeby ich ponownego powielania. Skarżący zarzuca naruszenie art. 217 § 3 w zw. z art.
poprzez odmowę dopuszczenia dowodu z opinii innego biegłego z zakresu techniki motoryzacyjnej. Zarzut ten również nie jest zasadny. Wymaga w tym miejscu podkreślenia, że zgodnie z treścią art. 217 § 3 k.p.c. sąd pomija twierdzenia i dowody, jeżeli są powoływane jedynie dla zwłoki lub okoliczności sporne zostały już dostatecznie wyjaśnione. Stosownie do treści art. 227 k.p.c. przedmiotem dowodu są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. Treść tego przepisu wskazuje zatem na przedmiot postępowania dowodowego przeprowadzanego przez Sąd określając, jakie fakty mają "zdatność" dowodową, a więc które zjawiska świata zewnętrznego, jakie okoliczności oraz stany i stosunki mogą być przedmiotem dowodzenia w konkretnym procesie cywilnym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 1998 r., sygn. akt II CKN 683/97, LEX nr 322007). Ocena, które fakty mają dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie, jest uzależniona od tego, jakie to są fakty, a także od tego, jak sformułowana i rozumiana jest norma prawna, którą zastosowano przy rozstrzygnięciu sprawy. Stan faktyczny w każdym postępowaniu jest oceniany w aspekcie przepisów prawa materialnego. Przepisy te wyznaczają zakres koniecznych ustaleń faktycznych, które powinny być w sprawie dokonane. Natomiast zgodnie z treścią art. 278 § 1 k.p.c. w wypadkach wymagających wiadomości specjalnych sąd po wysłuchaniu wniosków co do liczby biegłych i ich wyboru może wezwać jednego lub kilku biegłych w celu zasięgnięcia ich opinii. W tym miejscu podkreślić należy, że opinia biegłego nie ma w sprawie znaczenia rozstrzygającego i podlega ocenie jak każdy środek dowodowy, jednak w oparciu o właściwe dla jej oceny na płaszczyźnie merytorycznej kryteria, które stanowią: poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego stanowiska, stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej. Biegły wyraża opinię o tej części materiału dowodowego, którą wskazuje dla celów jej wydania sąd, nie dokonuje natomiast wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego sprawy, co jest obowiązkiem sądu orzekającego. Należy zauważyć, że Sąd Rejonowy każde zgłoszone przez powoda zastrzeżenia do opinii biegłego analizował i przedstawiał biegłemu celem ustosunkowania się. Biegły zaś składając kolejne opinie uzupełniające wyjaśniał zgłaszane wątpliwości. Wyjaśnienia te uzasadniał w sposób profesjonalny, fachowy, zgodny z zasadami logiki i wiedzy powszechnej. W tych okolicznościach Sąd Rejonowy zasadnie oddalił wniosek powoda o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego. Oczywistym jest, że sąd ma obowiązek dopuszczenia dowodu z opinii dalszych biegłych, jeżeli zachodzi taka potrzeba, a więc w szczególności wtedy, gdy przeprowadzona już opinia zawiera istotne luki, jest nieprzekonująca, niekompletna, pomija lub wadliwie przedstawia istotne okoliczności, nie odpowiada na postawione tezy dowodowe, jest niejasna, nienależycie uzasadniona lub nieweryfikowalna. W judykaturze utrwalił się pogląd, iż sąd nie jest zobowiązany dopuścić dowód z opinii kolejnego biegłego, czy też opinii instytutu tylko z tej przyczyny, że dotychczasowa opinia była dla strony niekorzystna (zob. m.in. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 14 marca 2007 r., I CSK 465/06, OSP 2008, Nr 11, poz. 123; z dnia 27 lipca 2010 r., II CSK 119/10, nie publ. i z dnia 20 marca 2014 r., II CSK 296/13, nie publ.). W ocenie Sądu Odwoławczego nie zachodziła potrzeba przeprowadzenia dowodu z opinii innego biegłego z zakresu techniki motoryzacyjnej. Jak już wspomniano w orzecznictwie przyjmuje się jednolicie, że sąd ma obowiązek dopuszczenia dowodu z opinii dalszych biegłych, jeżeli zachodzi taka potrzeba, a więc w szczególności wtedy, gdy przeprowadzona już opinia zawiera istotne luki, jest nieprzekonująca, niekompletna, pomija lub wadliwie przedstawia istotne okoliczności, nie odpowiada na postawione tezy dowodowe, jest niejasna, nienależycie uzasadniona lub nieweryfikowalna (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lipca 2010 r., II CSK 119/10, LEX nr 603161, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 2014 r., II CSK 296/13, LEX nr 1460723 i wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 1 października 2014 r., I ACa 654/14, LEX nr 1544921). Odmowa powołania przez Sąd Rejonowy kolejnego biegłego, celem wykonania dodatkowej opinii, w okolicznościach niniejszej sprawy nie świadczy o odebraniu powodowi możliwości do dochodzenia jego praw poprzez udowodnienie istotnych prawnie okoliczności. Każdy dowód w toku procesu dopuszczany jest przez Sąd na zasadzie art. 227 k.p.c., a zatem o ile jest dowodem istotnym. Sam fakt niezadowolenia strony z dopuszczonej w sprawie opinii, przy ocenie przez Sąd, że spełnia ona wszelkie wymogi do tego, by stanowić miarodajny dowód w sprawie, nie uzasadnia dopuszczenia dowodu z opinii alternatywnej. Z tych względów zarzut naruszenia art. 217 ust. 3 w zw. z art.
jest również chybiony. Uznając, że opinia wydana przez biegłego jest wiarygodna, pełna, logiczna, przekonywująca i dostatecznie wyjaśniająca wszystkie kwestie wymagające wiadomości specjalnych Sąd Okręgowy na podstawie art. 381 k.p.c. pominął zgłoszony ponownie na rozprawie apelacyjnej wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. O kosztach postępowania odwoławczego Sąd Okręgowy orzekł na podstawie 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 i w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Na koszty postępowania apelacyjnego złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego w kwocie 600 zł ustalone w oparciu o § 6 pkt. 4 w zw. z § 12 ust. 1 pkt. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 490, ze zm.). Na marginesie należy dodać, że przyjęcie za podstawę orzeczenia o kosztach procesu jednej z zasad przewidzianych w art. od 98 k.p.c. do 107 k.p.c. uzależnione jest od wyniku procesu. Do zastosowania zasady odpowiedzialności za wynik sporu, objętej art. 98 § 1 k.p.c., dojdzie w wypadku przegrania sprawy przez jedną ze stron. Pozostałe uregulowania, które uzupełniają tę podstawową zasadę, mogą być użyte w razie wystąpienia okoliczności w nich wskazanych. W ocenie Sądu Okręgowego brak jest podstaw do zastosowania w niniejszej sprawie art. 102 k.p.c. W szczególności charakter sprawy nie przemawiał za zastosowaniem art. 102 k.p.c. Powód, będąc reprezentowanym przez profesjonalnego pełnomocnika, dysponując uzasadnieniem orzeczenia Sądu I instancji, w którym Sąd ten wręcz drobiazgowo wyjaśnił motywy rozstrzygnięcia, mógł realnie ocenić swoją sytuację procesową i zasadność składania środka zaskarżenia, a nadto zdawał sobie sprawę, że w przypadku niekorzystnego rozstrzygnięcia (w razie niezastosowania przez Sąd art. 102 k.p.c.) będzie zobowiązany do zapłacenia kosztów poniesionych przez stronę przeciwną.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.