Tym samym roszczenia majątkowe powoda, związane z naruszeniem jego dóbr osobistych przed dniem 5 maja 2007 r. uległy przedawnieniu. Za zbędne uznał więc Sąd prowadzenie postępowania dowodowego i ustalanie okoliczności faktycznych mających miejsce przed dniem 5 maja 2007 r. Powód mógł skutecznie, zdaniem Sądu Okręgowego dochodzić roszczenia o zadośćuczynienie za naruszenie jego dóbr osobistych jedynie w związku z osadzeniem go w Areszcie Śledczym w S. w okresie od 6 maja 2007 r. do 20 stycznia 2008 r. Dlatego też tylko ten okres był przedmiotem badania Sądu. Dokonując analizy warunków panujących w Areszcie Śledczym w S. w okresie 6 maja 2007 r. - 20 stycznia 2008 r. Sąd doszedł do przekonania, że realizowanie środka zapobiegawczego wobec powoda w powyższym okresie nie prowadziło do jego poniżającego traktowania, naruszenia godności i prawa do prywatności. Ocena, czy przez osadzenie osoby w trudnych warunkach doszło do naruszenia jej godności, wymaga odniesienia się do wszystkich okoliczności sprawy oraz do kryteriów obiektywnych, a nie do subiektywnych odczuć powoda. Dominuje pogląd, że godność człowieka konkretyzuje się w poczuciu własnej wartości i oczekiwaniu szacunku ze strony innych ludzi, a miernikiem oceny, czy doszło do naruszenia godności jest przede wszystkim stanowisko tzw. opinii publicznej, będącej wyrazem poglądów powszechnie przyjętych i akceptowanych przez społeczeństwo w danym czasie i miejscu, zaś wzorców, które powinny stanowić docelowy punkt odniesienia dokonywanej oceny, dostarczają zapatrywania rozsądnie i uczciwie myślących ludzi. Zdaniem Sądu, w niniejszej sprawie powód nie udowodnił swoich twierdzeń o traktowaniu go przez pozwanego w sposób poniżający, naruszający godność i prawo do prywatności . Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie dawał podstaw do ustalenia, że powód przebywając w Areszcie Śledczym w S. doznał naruszenia dóbr osobistych, w wyniku osadzenia go w celach nadmiernie przeludnionych, brudnych, nieodpowiednio wyposażonych, źle wentylowanych oraz niedoświetlonych. Brak jest również podstaw do przyjęcia, aby pozwany miał obowiązek zapewnienia zajęć rekreacyjnych osobom osadzonym w areszcie śledczym. Sąd zważył, że warunki odbywania kary pozbawienia wolności uregulowane były w art. 110 § 1 i 2 k.k.w., ustawodawca przewidział jednak odstępstwa od zasad określonych tym przepisem. Do 5 grudnia 2009 r. obowiązywał bowiem art. 248 k.k.w., który stanowił, że w szczególnie uzasadnionych wypadkach dyrektor zakładu karnego lub aresztu śledczego mógł umieścić osadzonych, na czas określony, w warunkach, w których powierzchnia w celi na jedną osobę wynosiła mniej niż 3 m
nie uwzględnienie, że podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia roszczenia w zakresie w jakim wiąże się ono z warunkami osadzenia powoda w Areszcie Śledczym w S. w okresie od 25 marca 2005 r. do 5 maja 2007 r. nosi znamiona nadużycia prawa. Z tego względu powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i orzeczenie zgodnie z żądaniem pozwu, tj. zasądzenie od Skarbu Państwa – aresztu Śledczego w S. na rzecz powoda kwoty 80.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu i orzeczenie o kosztach procesu. Pozwany w odpowiedzi na apelację wniósł o oddalenie apelacji powoda. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelację powoda jako bezzasadną należało oddalić. Sąd Apelacyjny w pełni podziela ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego oraz ich prawną ocenę i przyjmuje je jako własne. Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu naruszenia przez Sąd Okręgowy prawa materialnego, przez niezastosowanie art. 5 w zw. z art. 117 k.c. i w zw. z art.
nie uwzględnienie, że podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia roszczenia w zakresie w jakim wiąże się ono z warunkami osadzenia powoda w Areszcie Śledczym w S. w okresie od 25 marca 2005 r. do 5 maja 2007 r. nosi znamiona nadużycia prawa, który determinował zakres rozpoznania roszczenia powoda, wskazać należy, że zarzut ten jest chybiony. Przypomnieć należy, że podniesienie zarzutu przedawnienia może być uznane za nadużycie prawa jedynie zupełnie wyjątkowo, gdy indywidualna ocena okoliczności w rozstrzyganej sprawie wskazuje, iż opóźnienie w dochodzeniu przedawnionego roszczenia jest spowodowane szczególnymi przesłankami uzasadniającymi to opóźnienie i nie jest ono nadmierne (por. orzeczenia SN III CKN522/99, I CKN 204/2001 czy I CSK 238/11). Zasadą prawa cywilnego jest bowiem, iż roszczenia majątkowe, a tylko takiego dochodził powód, ulegają przedawnieniu w terminach wskazanych przepisami kodeksu cywilnego i uprawnieniem zobowiązanego jest podniesienie zarzutu przedawnienia (art. 117 k.c.). Podniesienie zarzutu przedawnienia co do zasady nie stanowi więc nadużycia prawa. Podnoszący zarzut nadużycia prawa przez przeciwnika powinien zatem wykazać, iż zaistniały wyjątkowe okoliczności, które skutki zgłoszenia tego zarzutu niweczyłyby, takich jak charakter uszczerbku jakiego doznał poszkodowany, przyczyna opóźnienia i czas trwania tego opóźnienia. Zdaniem skarżącego, podniesienie przez pozwanego zarzutu przedawnienia stanowiło nadużycie prawa, gdyż powód jest osobą nie posiadającą wiedzy w zakresie prawa, w tym w zakresie przepisów o przedawnieniu, a z uwagi na pobyt w zakładzie karnym, nie mógł uzyskać porady prawnej, ponadto jest podmiotem słabszym procesowo, nie przygotowanym merytorycznie. Argumentów powyższych, zdaniem Sądu Apelacyjnego, w żadnym zakresie nie można uznać jako wykazanie tych szczególnych przesłanek, na które wskazano wyżej, a które mogłyby doprowadzić do uznania, że podniesienie przez pozwanego zarzutu przedawnienia stanowiło nadużycie prawa w rozumieniu art. 5 k.c. Powód bowiem, poza zupełnie gołosłownymi twierdzeniami, w żaden sposób nie wykazał, by był osobą nieporadną życiowo, o wiedzy prawniczej zdecydowanie niższej niż wiedza przeciętnego człowieka i że chciał, będąc osadzony w areszcie śledczym pozwanego, skorzystać z porady prawnej a mu to uniemożliwiono. Wręcz przeciwnie, jego pozew i dalsze pisma procesowe przeczą tym faktom. Powód sam potrafił w sposób poprawny sformułować w pozwie swoje żądania, również protokół jego przesłuchania przed Sądem I instancji nie wskazuje, by był osobą nieporadną, która nie zna elementarnych zasad prawa i nie potrafi zadbać o swoje interesy. Sam fakt, że powód przebywa w zakładzie karnym nie może zaś był przesłanką do nieuwzględnienia zarzutu przedawnienia. W pełni zatem należy podzielić pogląd pozwanego wyrażony w odpowiedzi na apelację, że ocena, czy doszło do nadużycia prawa przy podniesieniu zarzutu przedawnienia, powinna być dokonywana w oparciu o obiektywne kryteria, a nie subiektywne twierdzenia (na dodatek nie poparte żadnymi dowodami) powoda, gdyż w przeciwnym wypadku Sąd zawsze musiałby uwzględnić zarzut nadużycia prawa, a tak przecież nie jest. Powód w żaden sposób nie wykazał też, że nie mógł wytoczyć powództwa we wcześniejszym okresie, gdyż przeszkodą taką nie był przecież fakt osadzenia go w zakładzie karnym. Na etapie postępowania sądowego miał zaś możliwość uzyskania pomocy profesjonalnego pełnomocnika. Podkreślić nadto należy, że w niniejszym procesie powód dochodził jedynie zapłaty kwoty 80.000 zł za rzekomo „niegodne człowieka” warunki, w jakich miał przebywać, będąc osadzonym u pozwanego, a więc tylko i wyłącznie roszczeń majątkowych. Stąd i z tego względu, mając na uwadze charakter dochodzonego roszczenia, zarzut nadużycia prawa nie powinien zostać uwzględniony. Prawidłowo więc, zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy ograniczył rozpoznanie sprawy o zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych powoda, jedynie do okresu od 6 maja 2007 r. (dnia następnego po wytoczeniu powództwa) do 20 stycznia 2008 r. (okresu końcowego wskazanego przez powoda), przyjmując, że za okres od 25 marca 2005 r. do 5 maja 2007 r. nastąpiło przedawnienie roszczenia, zgodnie z art. 117 k.c. i
Prawidłowo też przyjął ten Sąd, że prowadzenie postępowania dowodowego i ustalanie okoliczności faktycznych mających miejsce przed dniem 5 maja 2005 r. było zbędne. Sąd Apelacyjny nie podziela również poglądu apelującego, iż w sprawie doszło do naruszenia prawa procesowego wskutek błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia i mający wpływ na treść tego orzeczenia, który miał polegać na mylnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że warunki w jakich przebywał powód nie powinny być uznane za godzące w prawo do prywatności i godności człowieka oraz nie prowadziły do poniżającego traktowania powoda oraz że powód w związku z pobytem w Areszcie Śledczym w S. i warunkami tam panującymi nie doznał krzywdy. Jak wskazano na wstępie, Sąd Apelacyjny w pełni podziela ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego oraz wynikającą z tych ustaleń ocenę prawną i przyjmuje je jako własne. Zatem nie istnieje potrzeba powtarzania ustaleń oraz obszernej argumentacji Sądu I instancji w tym zakresie. Podkreślić należy, że Sąd I instancji w pisemnym uzasadnieniu, w przedstawiając stan faktyczny, wskazał sposób szczegółowy na jakich dowodach się oparł, dokonał też analizy i omówienia, zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. wszystkich dowodów przeprowadzonych w sprawie, odniósł się też do twierdzeń powoda i wskazanych przez niego dowodów. Co więcej, strona apelująca nie zarzuca wcale naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c., chociaż z treści uzasadnienia apelacji wynikałoby, że nie zgadza się ona z oceną dowodów z zeznań świadków zawnioskowanych przez powoda a dokonaną przez ten Sąd. Jeszcze raz podkreślić należy, że wskutek skutecznego podniesienia przez pozwanego zarzutu przedawnienia, przedmiotem rozpoznania Sądu był jedynie okres od 5 maja 2007 r. do 20 stycznia 2008 r., a więc niespełna dziewięciomiesięczny. Nie ulega zaś w sprawie wątpliwości, że w okresie tym powód przebywał w celach, które tylko w minimalnym zakresie przekraczały 3 m 2 powierzchni na skazanego, a jedynie w okresie 5 dni w celi o powierzchni 8,64 m 2 przebywały cztery osoby. Ustalenia te Sąd poczynił w oparciu o dokumenty i powód ich skutecznie nie zakwestionował. Z prawidłowo poczynionych przez Sąd, głównie w oparciu o dokumenty, ustaleń wynikało też, że cele posiadały niezbędne, wymagane prawem wyposażenie, które w razie uszkodzenia było naprawiane. Cele posiadały grawitacyjny, corocznie sprawdzany system wentylacji i istniała możliwość otwierania okien, chociaż ze względów bezpieczeństwa były one zaopatrzone w blendy o 30 centymetrów odsunięte jednak od okien. Skazani byli też zgodnie z przepisami zaopatrywani w środki czystości, kącik sanitarny był zaś wydzielony stosownie do możliwości jakie panowały w areszcie śledczym. Pozwany mógł korzystać ze spacerów, z biblioteki, prasy, telewizora. Cele, w których przebywał powód nie odbiegały w niczym na niekorzyść od innych cel, w których osadzeni odbywali karę. Ich wyposażenie i standard odpowiadały przepisom prawa wówczas obowiązującym, również fakt przeludnienia był zgłaszany, zgodnie z obowiązującymi przepisami, sądowi penitencjarnemu. Co więcej pozwany robił wszystko, by przeludnienie zniwelować i w sposób maksymalny, stosownie do posiadanych środków i możliwości poprawić warunki bytowe osadzonych (remonty, adaptacja dodatkowych pomieszczeń na cele). W żadnym zakresie nie można więc uznać, by powód był traktowany przez pozwanego w sposób poniżający, czy celowo sprzeczny z przepisami prawa. Jak wskazał bowiem Sąd I instancji, pozwany posiadał ograniczone możliwości z uwagi na brak środków, by w sposób istotny podnieść standard cel, jednak ich wyposażenie odpowiadało normom prawa. Powód zarzuca w apelacji, że przebywanie w przeludnionych celach wpłynęło niekorzystnie na jego stan psychiczny i fizyczny. Wskazać jednak należy, że powód poza gołosłownymi twierdzeniami okoliczności tej nie wykazał. Powód twierdził, że pisał skargi, jednak ani ich nie przedłożył, ani nie zawnioskował o ich przedstawienie przez pozwanego. Twierdził też, że doznawał omdleń, jednak sam przyznał, iż nigdy nie zgłaszał tego faktu służbie więziennej. Gdyby zaś jego stan fizyczny i psychiczny był taki zły, jak twierdził w pozwie i apelacji, niewątpliwie znalazłoby to swoje potwierdzenie w badaniach lekarskich, powód miał przecież zapewniony dostęp do więziennej służby zdrowia. W tej sytuacji słusznie, za mało wiarygodne, Sąd I instancji uznał, bardzo ogólnikowe zresztą, zeznania świadków wskazanych na te okoliczności przez powoda. Słusznie też zauważył Sąd Okręgowy, że przecież zarówno powód, jak i współosadzeni palili papierosy, co musiało mieć niekorzystny wpływ na stan dróg oddechowych powoda, jak i stan wentylacji celi. Słusznie podniósł również ten Sąd, w ślad za Sądem Najwyższym, że o naruszeniu dobra osobistego w postaci uchybienia godności osadzonego nie można mówić w przypadku pewnych uciążliwości lub niedogodności związanych z pobytem w zakładzie, polegających np. na niższym od oczekiwanego standardzie celi czy urządzeń sanitarnych, bowiem dla wielu ludzi nie odbywających kary pozbawienia wolności warunki mieszkaniowe bywają często równie trudne. Ustalenia Sądu I instancji znajdują pełne oparcie w zebranym przez ten Sąd materiale dowodowym. Sąd ten też w sposób przekonywujący uzasadnił, jakim dowodom i dlaczego dał wiarę, a jakim wiary tej odmówił i dlaczego. Ocena dowodów mieści się zaś w granicach zakreślonych art. 233 § 1 k.p.c. Powód oceny tej w żadnym zakresie nie podważył, gdyż nie podniósł nawet takiego zarzutu w apelacji. Tym samym słusznie przyjął Sąd Okręgowy, że powód nie naprowadził takich dowodów, które pozwoliły na ustalenie, że przebywanie przez niego w przeludnionej celi było dla niego źródłem krzywdy i co więcej nie dowiódł rozmiarów tej krzywdy. Działaniom pozwanego w żadnym wypadku nie towarzyszył zaś zamiar poniżenia czy upokorzenia powoda. W tej sytuacji, zgodnie z art. 385 k.p.c. apelację pozwanego jako bezzasadną, należało oddalić (punkt I wyroku). Sąd Apelacyjny nie znalazł przy tym również podstaw, by zmienić rozstrzygniecie o kosztach postępowania zawarte w punkcie II wyroku. Zgodnie z art. 98 k.p.c. strona przegrywająca sprawę jest obowiązana zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty. Powództwo A. C. zostało oddalone w całości a pozwany reprezentowany przez Prokuratorię Generalną wniósł o zasądzenie na jego rzecz kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Pełnomocnik ten aktywnie uczestniczył w procesie, złożył szereg pism i wniosków dowodowych. Zasadą procesu cywilnego jest zaś odpowiedzialność za wynik procesu i sam fakt, że powód odbywa aktualnie karę pozbawienia wolności nie może być podstawą do nieobciążania go kosztami, w sytuacji, gdy zostały one zasądzone przez Sąd I instancji. W oparciu o art. 102 k.p.c. Sąd nie obciążył natomiast powoda kosztami postępowania apelacyjnego, gdyż pełnomocnik Skarbu Państwa nie stawił się na rozprawę apelacyjną, jego nakład pracy nie był duży, a powód nadal przebywa w zakładzie karnym. Małgorzata Gawinek Mirosława Gołuńska Danuta Jezierska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.