← Polska

V Ca 3324/14

Sygn. akt V Ca 3324/14 POSTANOWIENIE Dnia 17 kwietnia 2015 r. Sąd Okręgowy w Warszawie V Wydział Cywilny-Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: SSO Agnieszka Fronczak Sędziowie: SO Oskar Rudziński SO

§ 2ust.

1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 13 listopada 2013 r. w sprawie określenia wysokości wynagrodzenia i zwrotu wydatków poniesionych przez kuratorów ustanowionych dla strony w sprawie cywilnej (Dz. U. 2013r., Nr 1476) w zw. z § 9 pkt 2) Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. 2002.163.1348 ze zm.). Jednocześnie w punkcie V postanowienia w/w koszty sądowe związane z przyznaniem wynagrodzenia kuratorom małoletnich i zwrotem poniesionych przez nich wydatków oraz koszty wynagrodzenia przyznanego tłumaczowi zostały przejęte na rachunek Skarbu Państwa-Sądu Rejonowego w G. i nie obciążono obowiązkiem ich zwrotu wnioskodawcy oraz uczestników ( art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. 2006, Nr 167, poz. 1398, ze zm.) w zw. z art. 102 k.p.c.). O pozostałych kosztach postępowania w sprawie, w tym kosztach postępowania toczącego się przed Sądem II instancji orzeczono w oparciu o treść art. 520 § 1 k.p.c. Apelację od powyższego postanowienia wywiódł wnioskodawca, zaskarżając je w części niepowołującej do spadku E. W.

(1)i B. A.. Orzeczeniu zarzucił: 1) sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego 1 w sprawie materiału dowodowego polegającą na błędnym przyjęciu, że dyspozycje zawarte w części dokumentu określonej jako "oświadczenie woli" są testamentem G. A., czyli rozporządzeniem majątkiem na wypadek śmierci; 2) naruszenie prawa materialnego poprzez zastosowanie art. i 946 k.c. do oceny części dokumentu określonej jako "oświadczenie woli" jak testamentu i w konsekwencji błędne przyjęcie, że testament G. A. zawiera podstawienie powiernicze; 3) naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i w konsekwencji błędne zastosowanie art. 964 zdanie ostatnie k.c., polegające na błędnym przyjęciu, że okoliczności, na które powołał się Sąd ustalając nieważność powołania testamentowego do spadku E. W.
(1)i B. A. są okolicznościami wskazanymi w w/w przepisie; 4) naruszenia prawa materialnego poprzez rzeczywiste niezastosowanie art. 948 §

§ 2k.c. do oceny testamentu G. A., co skutkowało przyjęciem, że wolą testatora było pominięcie w ogóle w testamencie E. W.

(1)i B. A.. Wniósł o: - o uchylenie zaskarżonego postanowienia w pkt I. 2) i zmianę zaskarżonego postanowienia w pkt I. 1) poprzez stwierdzenie, że spadek po G. A. na podstawie testamentów z dnia 9 listopada 2009 roku nabyły także siostry: E. W.
(2)i B. A. po 2/10 (dwie dziesiąte) części. W odpowiedzi na apelację uczestniczka K. S.
(1)wniosła o odrzucenie apelacji z uwagi na brak legitymacji wnioskodawcy do zaskarżenia postanowienia Sądu I instancji ewentualnie oddalenie apelacji z uwagi na jej bezzasadność. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja w tej części, w której wnioskodawca zmierza do zmiany zaskarżonego orzeczenia zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie rozważań należy jednak podnieść, iż w ocenie Sądu Okręgowego podniesiony w dniu 30 kwietnia 2015 r. przez pełnomocnika wnioskodawcy zarzut nieważności postępowania w zakresie rozprawy przeprowadzonej przed Sądem Rejonowym w dniu 24 września 2013 r. uznać należało za bezzasadny. Nie budzi bowiem wątpliwości, iż kurator reprezentujący małoletniego G. A. został powiadomiony o terminie rozprawy w drodze skutecznego doręczenia mu zawiadomienia, nie było zatem żadnych przeszkód uniemożliwiających przeprowadzenie rozprawy w tym dniu. Wobec powyższego ustalenia, zarzut oparty na założeniu, iż reprezentujący małoletniego uczestnika kurator nie posiadał uprawnienia do udzielenia upoważnienia do zastępowania kuratora przez aplikanta nie mógł spowodować uchylenia rozstrzygnięcia poddanego kontroli instancyjnej, albowiem nie doszło do rozpoznania sprawy w warunkach nieważności. Sąd Okręgowy również nie dopatrzył się podstaw do odrzucenia apelacji. Co do zasady Sąd Okręgowy podziela pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 15 maja 2014 r., III CZP 88/13, bowiem należy zgodzić się ze stanowiskiem, wedle którego pokrzywdzenie orzeczeniem jest przesłanką dopuszczalności środka zaskarżenia, chyba że interes publiczny wymaga merytorycznego rozpoznania tego środka. Jednakże w uzasadnieniu uchwały Sąd Najwyższy wskazał również, iż zasada gravaminis w postępowaniu nieprocesowym doznaje pewnych ograniczeń ze względu na rządzącą tym postepowaniu zasadę oficjalności i z reguły niepodzielny charakter postanowień rozstrzygających istotę sprawy. W świetle tych uwag nie można tracić z pola widzenia, iż w postępowaniu nieprocesowym, a takim jest postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku, z uwagi na jego specyfikę przejawiającą się obowiązkiem podejmowania czynności z urzędu ograniczeniom ulega także zasada konradyktoryjności. W tym zakresie Sąd nie związany wnioskiem co do wskazania osoby spadkobiercy, gdyż sąd spadku zobligowany jest, niezależnie od inicjatywy innych uczestników postępowania, podejmować działania zmierzające do wyjaśnienia okoliczności dotyczących tego kto i na jakiej podstawie został powołany do dziedziczenia. Skoro zatem w apelacji wywiedzionej przez wykonawcę testamentu, podnoszone są zarzuty naruszenia prawa materialnego poprzez dokonanie błędnej wykładni i błędnego zastosowania przepisów prawa co do ustalenia kręgu podmiotów powołanych do dziedziczenia przyjąć należało, iż środek ten, z uwagi na jego przedmiotowy zakres, podlega merytorycznemu rozpoznaniu. Odnosząc się zaś do zarzutów postawionych w apelacji to zdaniem Sądu Okręgowego nie sposób odeprzeć twierdzeń skarżącego co do naruszenia prawa materialnego w postaci art. 946 k.c. i art.948 §

§ 2k.c.

Wbrew twierdzeniom Sądu Rejonowego w przyjętej przez spadkodawcę konstrukcji testamentu i zawartego w tym samym dokumencie oświadczenia woli trudno doszukać się cech warunkujących uznanie, że oświadczenie to ma walor testamentu i to testamentu chronologicznie późniejszego od tekstu nakreślonego pod datą 9 listopada 2009 r. i sporządzonego w celu zmiany testamentowych rozporządzeń. Nie budzi wątpliwości, iż obowiązkiem sądu spadku było ustalenie czy poddany analizie tekst jest, czy nie jest testamentem, czego dokonać należało poprzez zbadanie formy i treści dokumentu oraz okoliczności jego powstania, stanowiących jednocześnie przesłanki oceny prawnej, odnoszącej się do woli autora tego dokumentu, istniejącej w chwili jego sporządzania (post. SN z dnia 4 września 2008 r., IV CSK 190/08, Lex nr 465601). Należy w tym miejscu dodać, iż zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem jak również poglądami doktryny dotyczącymi omawianej problematyki z treści testamentu musi jednoznacznie wynikać wola testowania (animus testandi) a jej brak powoduje, że oświadczenie woli nie może być uznane za testament. Przy spisywaniu testamentu, wola sporządzenia testamentu powinna być powzięta niewadliwie, a oświadczenie woli powinno być zgodne z wolą wewnętrzną. Jak zatem podkreśla się w doktrynie (J.Gwiazdomorski, Prawo spadkowe w zarysie, wyd. PWN Warszawa 1985r.,s.92), testator powinien mieć przede wszystkim świadomość, że podjęte przez niego zachowanie się stanowi sporządzenie testamentu oraz mieć wolę sporządzenia testamentu o danej treści przez podjęcie tego właśnie zachowania się. Na tym polega właśnie wola testowania (animus testandi) Jeżeli zatem spadkodawca sporządza tylko projekt testamentu, bądź też kreśli oświadczenie o innym charakterze brak jest w ogóle woli spadkodawcy sporządzenia testamentu. W takiej sytuacji, brak jest nie tylko woli wewnętrznej spadkodawcy, ale nawet brak zachowania się, które by istnienie takiej woli przejawiało na zewnątrz, zatem brak w ogóle jakiegokolwiek – choćby nieważnego – testamentu. Podobnie Elżbieta Skowrońska – Bocian, Komentarz do kodeksu cywilnego Księga czwarta spadki, wyd. LexisNexis, Warszawa 2007, s.78-79). Spadkodawca musi bowiem działać cum animo testandi. Wola testowania to wola i świadomość dokonywania czynności prawnej na wypadek śmierci. Brak woli testowania powoduje, że testament w ogóle nie istnieje. Testator musi obejmować swoją świadomością fakt regulowania losów majątku na czas po swojej śmierci (tak postanowienie SN z dnia 22 grudnia 1997r., II CKN 542/97). Brak bowiem zamiaru wywołania określonych skutków prawnych to nieistnienie woli testowania, a zamiar dokonania rozrządzeń musi być powzięty na serio. W świetle powyższych uwag stwierdzić należało, iż dyspozycje testatora opatrzone nagłówkiem „testament” są skonstruowane w sposób klarowny, czytelny i jednoznaczny. Nie ma zatem wątpliwości, iż spadkodawca powołał do dziedziczenia syna J., swoją partnerkę K. S.

(1), jak również siostry w udziałach, które precyzyjnie oznaczono. Testament ten opatrzony został podpisem i datą, wobec czego określenie charakteru tego dokumentu nie wywołuje żadnych problemów interpretacyjnych. Jednocześnie Sąd Rejonowy przyjął, iż pozostała treść, opatrzona tytułem „oświadczenie woli”, stanowiła rozrządzenie na wypadek śmierci, jednakże uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia nie zawiera analizy, wskazującej na motywy i dowody jakimi w tym zakresie kierował się Sąd. W ocenie Sądu Okręgowego zgodzić się należy z apelującym, iż zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw pozwalających na takie stwierdzenie. Nie ma bowiem wątpliwości, iż spadkodawca przygotowywał się do sporządzenia testamentu. O tym fakcie jednoznacznie zeznają świadkowie A. K.
(2), V. B., A. S., okoliczność ta znana była także uczestnikom tego postępowania. Spadkodawca nie miał także wątpliwości kogo chce powołać do dziedziczenia. W sprawie testamentu spadkodawca konsultował się z notariuszami, którzy zaangażowani byli w sprawy związane z prowadzeniem działalności gospodarczej spadkodawcy, jak i spółki rodzinnej. Spadkodawca wielokrotnie zwracał się do wnioskodawcy o udzielenie mu w tej kwestii porad i wskazówek, albowiem dużą wagę przywiązywał do jego opinii. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozostawia również wątpliwości, iż spadkodawca kochał swojego synka, łączyła go też silna więź z partnerką, siostrami i ojcem. Jednak odmiennie niż przyjął to Sąd Rejonowy, zdaniem Sądu Okręgowego relacji spadkodawcy z członkami rodziny nie można ze sobą porównywać, czy też określać jako doznające konkurencji i zestawiać w sposób stanowiący podstawę do formułowania twierdzeń co do testamentowego charakteru dyspozycji określonej przez spadkodawcę mianem „oświadczenie woli”. Godzi się także podnieść, iż stosunek spadkodawcy do ojca miał szczególny charakter, albowiem spadkodawca darzył go nie tylko synowską miłością. Ojciec był dla spadkodawcy niekwestionowanym autorytetem, spadkodawca liczył się z jego zdaniem i zabiegał o jego opinię w każdej dziedzinie życia - osobistej i biznesowej. Spadkodawca darzył ojca niezachwianym zaufaniem, co miało wymiar obopólny, nie ma bowiem wątpliwości, iż spadkodawca na przestrzeni kilku lat, w drodze różnych czynności prawnych znalazł się w posiadaniu znacznego majątku, będąc jednocześnie człowiekiem młodym. Spadkodawca nigdy nie kwestionował osiągnięć ojca, który założył spółkę (...) i prowadził ją z małżonką, spadkodawca doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że przejął majątek, w tym majątek osobisty wnioskodawcy, który w zasadzie został przez ojca wypracowany. Ostatecznie G. A. ojca uczynił również depozytariuszem swojego testamentu. Zdaniem Sądu Okręgowego z powyższego należało zatem wywieźć, iż to zeznania wnioskodawcy stanowią najpełniejsze źródło wiedzy na temat motywów jakimi kierował się testator sporządzając testament. Nie można zatem pominąć, iż jak wynika z zeznań M. A.
(3)sporządzając testament spadkodawca chciał zabezpieczyć syna, siostry i partnerkę życiową przeznaczając spadek „nowej rodzinie” w 60 % a „starej” w 40% (k. 1154). Odzwierciedla to literalne brzmienie testamentu, w którym spadkodawca w sposób jednoznaczny powołał do dziedziczenia syna w ½ części, K. S.
(1)w 1/10 części a także siostry po 2/10 części spadku. Nie można tracić z pola widzenia, iż spadkodawca powołał syna w udziale ½ części majątku spadkowego, mając jednocześnie pełną świadomość co do rozmiarów tego majątku i faktu, iż majątek którym dysponował jest owocem pracy jego ojca i jego rodziców w zakresie spółki (...). W tym stanie rzeczy nie do przyjęcia jest forsowana przez uczestniczkę postępowania teza, iż założenie, że do dziedziczenia powołane były także siostry spadkodawcy w zbiegu z małoletnim synkiem prowadziłoby do „pozbawienia zstępnych spadkodawcy majątku,” co sprzeczne było z intencją testatora, wyrażoną w „oświadczeniu woli”. Z niekwestionowanych dowodów w postaci zeznań świadków i zainteresowanych w niniejszym postępowaniu wypływa bowiem wniosek, że sporządzenie testamentu było decyzją przemyślaną, podjętą w sposób świadomy i stanowczy. Skoro również sam spadkodawca opatrywał treść swoich dyspozycji tytułem „testament” a następnie inną, graficznie wyodrębnioną treść, ulokował w wolnym miejscu pod rozrządzeniem testamentowym i opatrzył ją innym tytułem i osobnym podpisem, świadczy o odrębnym od testamentu charakterze tego oświadczenia, co było również świadomym zamierzeniem testatora. Samo oświadczenie nie zawiera także żadnych odniesień do ustalonego w testamencie porządku dziedziczenia, nie zawiera sformułowań, iż powyższe rozrządzenia testator odwołuje czy uznaje za nieaktualne. W tym stanie rzeczy analiza treści i formy „oświadczenia woli” prowadzi do wniosku, iż w niniejszej sprawie nie doszło do dokonania w testamencie zmian, z których wynikała wola odwołania jego postanowień w myśl art.946 zdanie ostatnie k.c. Skoro zatem dyspozycja określona przez spadkodawcę jako „oświadczenie woli” nie stanowiła testamentu to z istoty rzeczy nie było podstaw do uznania, iż do tego oświadczenia mają zastosowanie reguły wykładni oświadczeń woli w rozumieniu art. 948 §

2 k.c. Konieczność dokonania wykładni można odnosić wyłącznie do testamentu, w celu odzwierciedlenia jego treści. Zgodnie bowiem z przytoczoną normą ustawową ostatnią wolę spadkodawcy wyrażoną w testamencie należy tłumaczyć w taki sposób, aby zapewnić w możliwie najpełniejszym stopniu realizację jego rozporządzeń. W sytuacji, gdy możliwe jest różne rozumienie postanowień testamentu, konieczne jest przyjęcie takiej wykładni, która pozwala utrzymać rozrządzenia spadkodawcy w mocy i nadać im rozsądną treść. W tym świetle zarzuty odnoszące się do naruszenia art. 948 k.c. należało uznać za zasadne, albowiem jak już wcześniej wskazano, błędne założenie, które stało się dla Sądu Rejonowego punktem wyjścia do dalszych rozważań, nie doprowadziło do utrzymania rozsądnej treści rozrządzeń testamentowych spadkodawcy, a wręcz przeciwnie, do ich wyeliminowania, a zatem już z tego względu te zarzuty zasługiwały na uwzględnienie. Na marginesie powyższych rozważań godzi się dodać, iż nawet gdyby przyjąć, że „oświadczenie woli” stanowi nowy testament, chronologicznie późniejszy, przy sporządzeniu którego spadkodawcy przyświecała idea przekazania spadku jego dzieciom w zakresie udziału przeznaczonego wcześniej dla sióstr spadkodawcy (4/10 części spadku), co miałoby z kolei nastąpić w okresie, gdy synowie staną się ludźmi dojrzalszymi, nie daje się pogodzić z tą częścią testamentu, w której spadkodawca do dziedziczenia powołał syna J. w udziale wyższym ( ½ cześć spadku) i w tym zakresie nie dokonał żadnych modyfikacji czy rozporządzeń co do zarządzania tą częścią majątku spadkowego przypadającego małoletniemu, do chwili osiągnięcia przez niego określonego wieku lub ukończenia studiów. Przebieg niniejszego postępowania nie daje również odpowiedzi na pytanie dlaczego spadkodawca nie sporządził nowego testamentu, wykluczając tym samym wszelkie wątpliwości interpretacyjne związane z „oświadczeniem woli” skoro, jak przyjął Sąd Rejonowy, ostatecznie swoją wolę wyrażoną w testamencie z 9 listopada 2009 r. zmienił i chciał, aby „ finalnie” cały spadek trafił w ręce synów. W świetle powyższych uwag uznać zatem należało, iż w zaprezentowanej przez Sąd meriti argumentacji zachodzi wewnętrzna sprzeczność, wobec czego zarzut błędnej oceny, wykraczającej poza zebrany w sprawie materiał dowodowy, zasługuje na uwzględnienie. Nadto, godzi się podnieść, iż stosownie do treści art. 964 k.c. zapis o podstawieniu powierniczym nie powoduje, że osoba tak powołana nie dziedziczy, jeżeli chce dziedziczyć chyba, że, jak wskazał ustawodawca, z treści testamentu lub okoliczności wynika, że bez takiego ograniczenia nie byłaby powołana. Tymczasem w treści testamentu, czyli rozrządzenia z dnia 9 listopada 2009 roku brak jest jakiejkolwiek wzmianki pozwalającej na poczynienie ustaleń, iż w dokumencie tym testator uzależniał powołanie sióstr do spadku od jakichkolwiek warunków czy przesłanek. W toku niniejszego postępowania nie wykazano, iż spadkodawca nie wiedział, iż podstawienie powiernicze ma tylko skutek wskazany w art. 964 k.c., czyli, że nie wiedział, iż podstawienie nie niweczy dziedziczenia sióstr (spowoduje, iż siostry będą spadkobierczyniami obciążone jedynie życzeniem brata, nie wywołującym materialnoprawnych skutków), jak również nie wykazano, że gdyby testator wiedział, iż podstawienie nie niweczy dziedziczenia sióstr, to wtedy sióstr do spadku by w ogóle nie powołał. W tym miejscu nie sposób odeprzeć twierdzeń skarżącego, iż z treści uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia wynika, iż jedynym argumentem mającym dowodzić nieważności dziedziczenia sióstr spadkodawcy jest podniesiona przez Sąd Rejonowy „oczywista” wola G. A. „by in fine majątek ten stał się własnością jego dzieci”. Tymczasem istotą zapisów testamentowych zawierających podstawienie powiernicze jest właśnie to, że spadkodawca zobowiązuje spadkobiercę do przekazania spadku innej, finalnej osobie. Uczynienie zatem z celu podstawienia powierniczego argumentu mającego przemawiać za nieważnością powołania spadkobiercy podstawionego uznać jest z założenia wadliwe i sprzeczne z zasadą wyrażoną w przywołanej normie ustawowej. Opierając się na argumentacji jaką przyjął Sąd meriti należałoby uznać, iż każde powołanie spadkobiercy powierniczego byłoby nieważne a zawarta w art. 964 k.c. nie znajdowałaby w praktyce żadnego zastosowania. Wobec powyższego Sąd Okręgowy uznał, iż zasadny okazał się także zarzut naruszenia prawa materialnego, wyrażający się błędną wykładnią i błędnym zastosowaniem art. 964 k.c., polegającym na wadliwym przyjęciu, że uwzględnione przez Sąd okoliczności przemawiające za uznaniem nieważności powołania testamentowego sióstr spadkodawcy zostały objęte dyspozycją tego przepisu. W tym stanie rzeczy apelacja podlegała uwzględnieniu w myśl art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. Dokonując zmiany zaskarżonego orzeczenia Sąd Okręgowy stwierdził, że spadek po G. A. dziedziczą jego spadkobiercy testamentowi, w udziałach wskazanych w testamentach z dnia 9 listopada 2009 r. Sąd Okręgowy miał na uwadze, iż uczestniczka postępowania A. K.

(1)(poprzednio B. A. ) w dniu 30 sierpnia 2014 r. zawarła związek małżeński, używa również wyłącznie imienia (...)(kopia aktu stanu cywilnego uczestniczki nr (...) r., decyzja kierownika USC m. (...) W. z 12 września 2014 r. o zmianie imion ). Rozstrzygnięcie o kosztach instancji odwoławczej wynika z zasady wyrażonej w art. 520 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy nie znalazł bowiem podstaw do odstąpienia od tej reguły generalnej rozstrzygania o kosztach w postępowaniu nieprocesowym.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.