zaskarżyła strona pozwana, a Sąd Najwyższy postanowieniem z dnia 25 kwietnia 2014 roku uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 26 września 2013 roku, pozostawiając rozstrzygnięcie o kosztach postępowania zażaleniowego w orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie. W toku postępowania apelacyjnego, piśmie procesowym z dnia 3 czerwca 2013 roku, pełnomocnik strony powodowej oświadczył, że dochodzi zapłaty na rzecz powoda kwoty 74.013,14 euro ze szczegółowo określonymi odsetkami według prawa włoskiego, ewentualnie kwoty 67.434,98 euro ze szczegółowo określonymi odsetkami według prawa włoskiego i wskazał, że zmiana waluty dochodzonego roszczenia jest dopuszczalna w postępowaniu apelacyjnym, gdyż żądanie spełnienia świadczenia jest bowiem w istocie żądaniem przekazania określonej wartości ekonomicznej, którą pieniądz wyraża. Ostatecznie podczas rozprawy apelacyjnej w dniu 10 lipca 2014 roku powód poparł powództwo żądając o zasądzenia kwoty 67.725,30 euro tytułem pozostałej do zapłaty ceny towaru objętego fakturami z dnia 12 sierpnia 2010 roku o numerach 628 i 629 z odsetkami ustawowymi według prawa włoskiego od dnia wniesienia pozwu to jest od dnia 12 sierpnia 2011 roku do dnia zapłaty. Wyrokiem z dnia 10 lipca 2014 roku Sąd Apelacyjny w Łodzi, co do zasady oddalił apelację (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Ł., co zaskarżyła skargą kasacyjna strona pozwana. Uwzględniając powyższą skargę kasacyjną Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 17 września 2015 roku uchylił zaskarżony wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 10 lipca 2014 roku i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania pozostawiając Sądowi Apelacyjnemu w Łodzi rozstrzygniecie o kosztach postępowania kasacyjnego. Rozpoznając po raz kolejny apelację strony pozwanej Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja zasługuje na uwzględnienie. W pierwszej kolejności należy odnieść się do najdalej idącego zarzutu, a zatem braku właściwego umocowania pełnomocnika strony powodowej do występowania w niniejszym sporze. Zarzut ten skarżący wywodzi z naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów i uznanie, że załączona do odpowiedzi na sprzeciw od nakazu zapłaty umowa, a właściwie niepodpisany przez mocodawcę fragment umowy z dnia 30 czerwca 2011 roku, nazwany wyciągiem wraz ze zleceniem dochodzenia roszczeń również z dnia 30 czerwca 2011 roku, zostały rzeczywiście sporządzone i podpisane przez obydwie strony w dniu 30 czerwca 2011 roku i istniały w chwili wniesienia powództwa. Miałoby to, zdaniem apelującego, prowadzić do naruszenia art. 87 § 1 i 2 k.p.c. oraz art. 91 pkt 3 k.p.c. poprzez dopuszczenie do udziału w sprawie w charakterze pełnomocnika osoby, która wobec jednoznacznej treści powołanych przepisów, pełnomocnikiem być nie może. Zarzut ten uznał za bezzasadny Sąd I instancji przedstawiając w tym zakresie szczegółowe uzasadnienie, które Sąd Apelacyjny w całości podziela. Także w uzasadnieniu wydanego w niniejszej sprawie wyroku z dnia 17 września 2015 roku Sąd Najwyższy wskazał jednoznacznie, że zarzut nieważności postępowania, który zdaniem skarżącej wynikał z braku należytego umocowania pełnomocnika powoda był nietrafny, gdyż umowa stałego zlecenia może stanowić podstawę udzielenia pełnomocnictwa procesowego zarówno wtedy, gdy obejmuje dokonanie określonej czynności prawnej, tj. w przypadku zawarcia umowy zlecenia, o której stanowi art. 734 § 1 k.p.c., jak również wtedy, gdy obejmuje dokonanie określonej czynności faktycznej lub usługi na rzecz mocodawcy, to jest w przypadku zawarcia umowy, o której stanowi art. 750 k.c., do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Istotne jest, aby umowa stałego zlecenia określała jakie czynności prawne, faktyczne lub usługi ma dokonać przyjmujący zlecenie dla dającego zlecenie. Przedmiot niniejszego postępowania mieści się w zakresie umowy z dnia 30 czerwca 2011 roku, a tym samym Spółka (...) należy do kręgu podmiotów wymienionych w art. 87 § 1 k.p.c. mogących występować w postępowaniu przed sądem w charakterze pełnomocnika procesowego strony. Przedstawionym powyżej stanowiskiem Sądu Najwyższego z mocy art. 386 § 6 k.p.c. Sąd Apelacyjny jest związany w niniejszym postępowaniu. Związanie o jakim mowa w cytowanym przepisie oznacza zakaz formułowania ocen prawnych sprzecznych z wyrażonymi wcześniej w uzasadnieniu orzeczenia Sądu Najwyższego (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 maja 2007 r., II UZP 1/07, OSNAPiUS 2008, Nr 3–4, poz. 48). W analogiczny sposób Sąd Apelacyjny pozostaje związany stanowiskiem Sądu Najwyższego dotyczącym dopuszczalności przy żądaniu spełnienia świadczenia pieniężnego, zmiany w postępowaniu apelacyjnym waluty dochodzonego roszczenia, które to zagadnienie winno być analizowane na płaszczyźnie krajowej regulacji procedury cywilnej (art. 2 Rozporządzenia Rady (WE) Nr 44/2001 z dnia 22 grudnia 2000 roku w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych Dz. U. UE.L. 2001.12.1). W procesie przedmiotem sporu była wierzytelność wynikająca z umowy sprzedaży wyrażona w euro, natomiast żądanie pozwu określono w walucie polskiej. Dopiero przed Sądem Apelacyjnym powód domagał się kwoty pieniężnej wyrażonej w walucie euro. Art. 383 k.p.c. zawiera zakaz rozszerzania w postępowaniu apelacyjnym żądania a także występowania z nowymi roszczeniami, chyba, że zaistnieje przesłanka "szczególnych okoliczności", która nie została wykazana w niniejszym postępowaniu. Wskazanie zatem w toku postępowania innej waluty nie oznacza tylko żądania przekazania innej ilości innego pieniądza, Polskie prawo w art. 358 § 1 k.c. w związku z art. 365 § 1 k.c. wskazuje bowiem, że świadczenia pieniężne wyrażone w walutach obcych są świadczeniami rodzajowo odmiennymi. Tym samym określenie w postępowaniu apelacyjnym w innej walucie i zgłoszenie żądania tak określonej kwoty należy traktować jako zmianę przedmiotową powództwa, a taka zmiana z mocy art. 383 k.p.c. w realiach niniejszej sprawy jest niedopuszczalna. Rozszerzając argumentację Sądu Najwyższego należy dodatkowo podkreślić, że pozew w niniejszej sprawie został wniesiony przed wejściem w życie ustawy z dnia 16 września 2011 roku o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 233, poz. 1381), która weszła w życie z dniem 3 maja 2012 roku, a tym samym podlega rozpoznaniu według odrębnych reguł określonych dla postępowania gospodarczego toczącego się pomiędzy przedsiębiorcami. Powyższa regulacja na mocy art. 479 4 § 2 k.p.c. w analogiczny sposób, jak art. 383 k.p.c. zakazywała przedmiotowej zmiany powództwa w sprawach gospodarczych także przed Sądem I instancji. Tym samym skoro zobowiązanie wyrażone w euro zostało przeliczone na walutę polską i jako takie żądanie strony powodowej przedstawione w pozwie, to w istocie ten wybór waluty nie pozwalał na zastąpienie jej inną w toku całego postępowania. Zasądzenie zatem na rzecz powoda kwoty wyrażonej w innej walucie niż określona w żądaniu pozwu stanowiłoby naruszenie art. 321 § 1 k.p.c. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 1998 r., II CKN 712/97, Lex). Jak się wydaje powód, formułując pozew w ogóle nie dostrzegł, że będąca przedmiotem sporu umowa sprzedaży została zawarta w obrocie międzynarodowym. Dla potrzeb dalszych rozważań, celowym będzie przedstawienie hipotetycznej sytuacji przyjmującej, że strony sporu są krajowymi przedsiębiorcami, a jedynie umowa sprzedaży została zawarta w walucie euro. Pozwoli to na dokonanie analizy regulacji zawartej w art. 358 k.c. w brzmieniu po nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 23 października 2008 roku o zmianie ustawy kodeks cywilny oraz ustawy - Prawo dewizowe (Dz. U. Nr 228, poz. 1506 ze zm.). Unormowana w art. 358 k.c. zasada walutowości pozwala na wyodrębnienie sytuacji, gdy dłużnik spełnia świadczenie w terminie oraz gdy spełnia je pozostając w zwłoce. Do pierwszej z tych sytuacji odnosi się art. 358 § 1 k.c., stanowiąc, że jeżeli przedmiotem zobowiązania jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, dłużnik może spełnić świadczenie w walucie polskiej, chyba, że ustawa, orzeczenie sądowe będące źródłem zobowiązania lub czynność prawna zastrzega spełnienie świadczenia w walucie obcej. Powyższa regulacja wskazuje jednoznacznie, że prawo wyboru waluty ma jedynie dłużnik, a zatem wierzyciel nie może żądać spełnienia świadczenia w walucie polskiej. Z kolei w wypadku, gdy dłużnik nie wykonuje zobowiązania wyrażonego w walucie obcej i pozostaje w zwłoce, jak wskazał Sąd Najwyższy, art. 358 § 2 zd. 2 k.c. należy interpretować w ten sposób, że w wypadku zwłoki dłużnika w spełnienia świadczenia w wykonaniu zobowiązania, którego przedmiotem jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej wierzyciel ma prawo wyboru kursu, według którego jest określana wartość waluty obcej, ale tylko w sytuacji, gdy dłużnik dokona wyboru waluty polskiej (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2012 r., III CSK 273/11, Lex nr 1224683). Tym samym art. 358 § 1 k.c. dotyczy określenia zasad spełnienia świadczenia w wykonaniu zobowiązania, którego przedmiotem jest suma pieniężna w walucie obcej, zaś art. 358 § 2 k.c. określa zasady przeliczania waluty obcej na walutę krajową. Przedmiotowa regulacja zapobiega zatem powstaniu stanu, w którym dłużnik celowo opóźniałby spełnienie świadczenia, aby faktycznie zrealizować je dopiero wówczas, gdy kurs waluty byłby dla niego korzystny. Opisana wyżej hipotetyczna sytuacja jednoznacznie wskazuje, że polskim prawie cywilnym prawo wyboru waluty przysługuje wyłącznie dłużnikowi, a tym samym wierzyciel bez jego zgody w żadnym wypadku nie ma uprawnienia do samodzielnej zmiany waluty umowy stron. W realiach niniejszego postępowania nie budzi wątpliwości, że strona powodowa dokonała w pozwie zmiany waluty kontraktu, co pozwany kwestionował w toku całego procesu. To stanowisko procesowe należy jednak odnieść do umowy sprzedaży z dnia 12 maja 2010 roku, ale po ustaleniu prawa właściwego dla powstałego zobowiązania. Nie było sporne, że spór zaistniał na bazie łączącej strony umowy sprzedaży oraz że strony łączących je stosunków w zakresie zobowiązań umownych sprzedaży nie poddały wybranemu przez siebie prawu. Tym samym zasadnie Sąd I instancji oceniając roszczenie strony powodowej oparł się na Konwencji Narodów Zjednoczonych o umowach międzynarodowej sprzedaży towarów z dnia 11 kwietnia 1980 r. /tzw. Konwencja Wiedeńska/ (Dz. U. z 1997 r., Nr 4, poz. 286 ze zm.), ratyfikowanej przez Polskę w dniu 19 maja 1995 roku, która weszła w życie z dniem 1 czerwca 1996 roku i której stroną jest również Republika Włoska. Niewątpliwie Konwencja Wiedeńska w państwach, które ją ratyfikowały stanowi integralną część wewnętrznego porządku prawnego i przysługuje jej pierwszeństwo przed prawem krajowym tych państw w kwestiach w niej uregulowanych. Ma ona przy tym charakter względnie obowiązujący o tyle tylko, że zgodnie z art. 6 strony mogą wyłączyć zastosowanie niniejszej konwencji albo, z zastrzeżeniem art. 12 uchylić, bądź zmienić skutki któregokolwiek z jej postanowień. Takie okoliczności nie były jednak wskazywane w toku procesu. Stosownie do treści art. 54 Konwencji obowiązek zapłaty ceny przez kupującego obejmuje podjęcie przez kupującego takich środków oraz spełnienie takich formalności, które umożliwią dokonanie zapłaty i które wymagane są w ramach umowy lub jakichkolwiek przepisów ustaw lub rozporządzeń. Ponadto zgodnie z art. 57 ust. 1 lit.
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 26 września 2013 roku oraz skargi kasacyjnej od wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 10 lipca 2014 roku stosownie do § 12 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 pkt. 2 rozporządzenia z dnia 28 września 2002 roku wyniosły łącznie 10.800 złotych. Wskazać należy bowiem, że obecny pełnomocnik procesowy strony pozwanej ustanowiony został w dopiero w postępowaniu apelacyjnym. Z tych względów obciążono stronę powodową, jako przegrywającą spór, kosztami zastępstwa procesowego poniesionymi przez przeciwnika w szeroko rozumianym postępowaniu odwoławczym w łącznej kwocie 16.200 złotych. Konsekwencją zastosowania zasady odpowiedzialności za wynik procesu było także, stosownie do art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. Nr 167, poz. 1398 ze zm.), obciążenie strony przegrywającej sprawę opłatami sądowymi, których z uwagi na uzyskanie zwolnienia od kosztów sądowych nie uiściła strona pozwana. Kwota 34.394 złotych obejmuje: opłatę od apelacji w wysokości 15.634 złote, opłatę od zażalenia wniesionego w trybie art.
w wysokości 3.126 złotych oraz opłatę sądową od skargi kasacyjnej w wysokości 15.634 złote.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.