zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Sąd Rejonowy podkreślił, że przedmiot umowy, czyli wykonanie instalacji silnoprądowych i słaboprądowych, pozostawał w ścisłym związku z procesem budowlanym przebudowy całego obiektu i prowadził do oddania całości obiektu budowlanego. Nie były to prace o charakterze wykończeniowym, estetycznym, funkcjonalnym, czyli takie, od których inwestor, czy wykonawca może w procesie budowlanym odstąpić. Bezspornym był fakt, iż pozwany zaakceptował zarówno osobę podwykonawcy, jak i treść zawartej z nim umowy. W tym zakresie zatem zachowany został wymóg zgody inwestora przewidziany art.
Sporną w sprawie była natomiast zasada odpowiedzialności pozwanego w świetle zawarcia aneksu do wskazanej umowy. W ocenie Sądu Rejonowego brak wiedzy pozwanego o aneksie do umowy nie pozwalał na uznanie, iż wiąże on strony niniejszego postępowania i rodzi z tego tytułu zobowiązanie po stronie pozwanego w oparciu o postanowienia aneksu, nawet biorąc pod uwagę, że ograniczał on wynagrodzenie powoda. Pomijając jednak postanowienia aneksu, pozwany nadal był solidarnie z generalnym wykonawcą zobowiązany do zapłaty wynagrodzenia za prace określone postanowieniami pierwotnej umowy, która nadal obowiązywała również kontrahentów. Zdaniem Sądu pierwszej instancji zgromadzone w sprawie dowody potwierdzają, że doszło do odbioru prac powoda przez generalnego wykonawcę (w ramach zawartej pomiędzy nimi umowy), a także, że w protokole odbioru nie zawarto zastrzeżeń odnośnie jakości wykonanych prac. Sąd Rejonowy w oparciu o art. 217 § 2 k.p.c. uznał za spóźniony zarzut pozwanego dotyczący niewykonania powyższej umowy w pełnym zakresie. Mimo bowiem obszernego sprzeciwu i znajomości treści żądań i twierdzeń powoda, pozwany nie kwestionował na etapie wdania się w spór tych okoliczności, zaś powyższy zarzut został sformułowany przez pozwanego dopiero na rozprawie w dniu 8 maja 2015 r. Bez wpływu na odpowiedzialność inwestora względem podwykonawcy był również fakt dokonania zapłaty wynagrodzenia na rzecz generalnego wykonawcy, także w zakresie prac wykonanych przez powoda. Rozliczenia z wykonawcą nie niweczą bowiem obowiązku zapłaty wynagrodzenia na podstawie art.
Mogą ewentualnie rodzić podstawę do roszczeń inwestora względem wykonawcy. W konsekwencji Sąd pierwszej instancji uznał, że zostało wykazane, że powód wykonał część z zakresu prac określonych umową nr (...), pozwany zaś nie zakwestionował wysokości wynagrodzenia w odniesieniu do zakresu wykonanych prac, co czyniło wysokość roszczenia bezsporną. Nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut pozwanego, iż prac nie wykonano w pełnym zakresie, oznaczonym w umowie, nie stało to bowiem na przeszkodzie częściowemu rozliczeniu się stron w oparciu o § 8 ust. 3 umowy, dopuszczający wystawianie faktur VAT za okresy rozliczeniowe. Jako pozbawioną znaczenia dla rozstrzygnięcia Sąd ocenił analizę inwentaryzacji z wykonanych robót budowlanych przedmiotowego zadania inwestycyjnego z dnia 21 września 2012 r., gdzie do zakresu prac powoda odniesiono się na znacznym poziomie ogólności, co nie pozwala na dokonanie ustaleń w powyższym zakresie. Ponadto dokument ten odnosi się do inwentaryzacji generalnego wykonawcy, a pozwany – wbrew obowiązkowi z art. 6 k.c. – nie odniósł poczynionych tam uwag do zakresu prac przedstawionych do odbioru przez powoda. Sąd Rejonowy podkreślił, że zlecający wykonanie robót budowlanych zobowiązany był do odebrania obiektu i zapłaty umówionego wynagrodzenia, skoro zatem powód zgłosił zakończenie robót w pewnym okresie rozliczeniowym, to wykonawca obowiązany był dokonać ich odbioru, z wszelkimi tego skutkami. Wobec zaś braku zapłaty wynagrodzenia ze strony generalnego wykonawcy pozwany jako inwestor i dłużnik solidarny był odpowiedzialny za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę (art.
Jako podstawę rozstrzygnięcia w zakresie odsetek z tytułu opóźnienia w zapłacie ww. należności Sąd pierwszej instancji powołał przepisy art. 481 § 1 w zw. z art. 455 k.c. wskazując, że powód wezwał pozwanego do uiszczenia należności, zakreślając stosowny termin. Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany zaskarżając wyrok w całości. Wyrokowi temu zarzucił : 1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. : - art.
k.c. poprzez błędne przyjęcie, że pozwany ponosi solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia z głównym wykonawcą za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę (powoda), a tym samym że jest zobowiązany do zapłaty roszczenia objętego żądaniem pozwu, - art. 6 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że powód udowodnił wysokość żądania pozwu; 2. naruszenie prawa procesowego mające wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, tj. : - art. 217 § 2 k.p.c. poprzez uznanie za spóźniony zarzut pozwanego kwestionujący zakres prac wykonanych przez powoda oraz brak wykonania umowy w zakresie przedłożenia niezbędnych atestów urządzeń instalowanych przez powoda, gdy tymczasem zgłoszony zarzut jak i załączone dowody na jego poparcie nie spowodowały zwłoki w rozpoznaniu przedmiotowej sprawy, a nadto Sąd przed zamknięciem przewodu sądowego przyjął wszystkie dowody zgłoszone przez strony w toku postępowania, to jest zarówno przez powoda jak i pozwanego. Zatem bezpodstawnie nie wziął pod uwagę dowodów przeprowadzonych na wniosek pozwanego, z których wynika, że powód nie wykonał zadania w zakresie jaki został zafakturowany, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, - art. 233 k.p.c. poprzez przyjęcie dowolnej, a nie swobodnej oceny materiału dowodowego, polegającej na braku wszechstronnego jego rozważenia, poprzez wskazanie, że Sąd dał wiarę zeznaniom świadków T. M., A. N.
za prace wykonywane przez powoda w ramach umowy o roboty budowlane nr (...) zawartej pomiędzy podwykonawcą (powodem), a wykonawcą ( umowa - k. 10-17 akt sprawy). Poza sporem pozostawało, iż pozwany wyraził zgodę na zawarcie umowy o tak określonej treści (art.
przestawiające do akceptacji umowę z powodem wskazuje na inne jej oznaczenie ( zob. k. 54 akt sprawy), to jednak pozwany potwierdził wprost, że treść projektu ww. umowy była mu znana i została przez niego zaakceptowana ( k. 43 akt sprawy). W konsekwencji takiej zgody i zawarcia umowy na piśmie spełnione zostały wynikające z art.
warunki powstania solidarnej odpowiedzialności inwestora za dług z tytułu wynagrodzenia podwykonawcy (zob. uzasadnienie uchwały 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 29 kwietnia 2008 r., III CZP 6/08, OSNC 2008, Nr 11, poz. 121). Należy zwrócić uwagę, że celem unormowania art.
k.c., przewidującego taką odpowiedzialność, było przeciwdziałanie negatywnemu zjawisku niepłacenia wynagrodzenia za prace wykonane przez podwykonawców – małych i średnich przedsiębiorców. W orzecznictwie wyjaśniono, że przytoczony przepis statuuje ustawową bierną solidarność o charakterze gwarancyjnym w postaci odpowiedzialności ex lege za cudzy dług, co jest odstępstwem od zasady prawa obligacyjnego, zgodnie z którą skuteczność zobowiązań umownych ogranicza się do stron zawartego kontraktu (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 9 marca 2007 r., V CSK 457/06 LEX nr 277271 oraz z dnia 17 lutego 2011 r., IV CSK 293/10, LEX nr 1111016). W świetle powyższego nie mógł mieć znaczenia dla takiej odpowiedzialności fakt braku wiedzy pozwanego o zawarciu następnie pomiędzy powodem (podwykonawcą), a wykonawcą aneksu do umowy nr (...), jeśli na jego podstawie strony tej umowy ograniczyły jedynie zakres robót oraz wysokość wynagrodzenia w stosunku do umowy pierwotnej. Ta okoliczność, iż w wyniku zawarcia aneksu powód nie przyjął na siebie obowiązku wykonania żadnych dodatkowych prac, a także, że wszystkie wykonane przez niego prace objęte były pierwotną wersją umowy nr (...) potwierdza zgromadzony w sprawie materiał dowodowy ( aneks – k. 18-19, zeznania świadka A. N. – k. 95 oraz zeznania powoda – k. 98-98 v. akt sprawy). Przyjęcie przeciwnego założenia, tj. uznanie, iż zmiana treści stosunku prawnego pomiędzy wykonawcą i podwykonawcą, w istocie rzeczy ograniczająca zakres solidarnej odpowiedzialności inwestora, lecz dokonana bez jego zgody, niweczy w ogóle taką odpowiedzialność stałaby w rażącej sprzeczności z celem dla którego ustawodawca wprowadził regulację art.
W ocenie Sądu Okręgowego słusznie zatem Sąd pierwszej instancji oceniał, czy wykonanie przez powoda przedmiotowych prac mogło uzasadniać zasądzenie na jego rzecz nieuiszczonej części wynagrodzenia w świetle pierwotnych postanowień umowy nr (...). W tej kwestii zwrócić należy uwagę, że powyższa umowa w § 8 ust. 3 dopuszczała wystawianie faktur częściowych za poszczególne okresy rozliczeniowe ( zob. k. 13 akt sprawy). Z tych względów powód mógł się domagać zapłaty wynagrodzenia za wykonany zakres robót wynikających z tej umowy. Nie mógł również prowadzić do oddalenia powództwa zarzucany fakt braku uczestniczenia inwestora w odbiorze robót powoda ( protokół odbioru wykonanych robót wraz z ich inwentaryzacją – zob. k. 20-22 akt sprawy). Dokonanie odbioru robót podwykonawcy przez wykonawcę, a nie przez samego inwestora, wynikała wprost z zaakceptowanej przez pozwanego postanowienia § 9 ust. 2 umowy nr (...) ( zob. k. 10 i 13 akt sprawy). W powyższej umowie przewidziano wyznaczenie w protokole odbioru terminów na usuwanie ewentualnych wad, stwierdzonych w trakcie odbioru, skoro jednak żadne wady nie zostały wymienione, natomiast potwierdzono w protokole zakres wykonanych prawidłowo robót, to nie było podstaw do odmowy wypłaty wynagrodzenia. Należy zauważyć, że umowa o podwykonawstwo, aczkolwiek jest powiązana z umową zawartą pomiędzy inwestorem a wykonawcą, stanowi źródło zobowiązania od niej odrębne. Odpowiadając za cudzy dług (tj. wykonawcy) inwestor ponosi odpowiedzialność za spełnienie świadczenia przez wykonawcę. Inwestor nie jest jednak współdłużnikiem w wykonaniu zobowiązania, stąd też obowiązki inwestora i wykonawcy nie muszą być identyczne (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 29 października 2015 r., sygn. akt I ACa 532/15, LEX nr 1927527). W świetle powyższego nie mogło mieć znaczenia ewentualne odstąpienie przez generalnego wykonawcę od umowy z inwestorem (pozwanym), skoro sytuację prawną podwykonawcy wyznacza przede wszystkim treść umowy zawartej z wykonawcą. Odpowiedzialność inwestora, powstała w następstwie wyrażenia przez niego zgody na zawarcie umowy podwykonawczej, ma charakter dodatkowej gwarancji uzyskania wynagrodzenia przez podwykonawcę. Wynika ona z bezwzględnego przepisu ustawy i dla jej przedmiotu oraz granic pozbawione znaczenia są stosunki wewnętrzne oparte na umowie pomiędzy inwestorem a wykonawcą. Zatem nawet rozwiązanie tej ostatniej umowy nie zwalnia wykonawcy od obowiązków wypływających z umowy o podwykonawstwo i nie uchyla obowiązku rozliczenia pomiędzy wykonawcą i podwykonawcą, a w konsekwencji nie może też prowadzić do wyłączenia odpowiedzialności inwestora za wynagrodzenie należne podwykonawcy za roboty wykonane w ramach umowy o podwykonawstwo. Przyjęcie odmiennej interpretacji byłoby i w tym przypadku zaprzeczeniem funkcji przepisu art.
(por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 r., IV CKN 1066/00, LEX nr 294015 oraz z dnia16 kwietnia 2014 r., sygn. akt V CSK 296/13, LEX nr 1480194). W ocenie Sądu odwoławczego spóźnione twierdzenia pozwanego dotyczące braku wykonania umowy w pełnym zakresie gdy chodzi o przedłożenie niezbędnych atestów – nawet przy założeniu, iż nie powinny one zostać pominięte przez Sąd pierwszej instancji w świetle art. 217 § 2 k.p.c. – nie znajdowały żadnego potwierdzenia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Przedmiotowy zarzut bez żadnego wyjaśnienia zgłoszony został już po wdaniu się w spór i zaprezentowaniu linii obrony pozwanego (w sprzeciwie od nakazu zapłaty) a także po przedstawieniu co do niej (w piśmie z dnia 15 kwietnia 2015 r.) stanowiska powoda ( zob. k. 42-44, 79-80 i 84 akt sprawy). W ocenie Sądu Okręgowego nie sposób także nie zauważyć, że zarzut ten ma charakter ogólnikowy, podobnie jak zgłoszony już w sprzeciwie zarzut, iż powód nie wykonał wszystkich prac ( zob. k. 43), bowiem nie wynika z nich w żadnym razie jakich dokładnie prac zaniechano, a także jakie konkretnie dokumenty atestów nie zostały przekazane. Tymczasem nie powinno budzić wątpliwości, że jeśli pozwany nie zgadza z konkretnymi okolicznościami – podniesionymi dla uzasadnienia żądania pozwu – powinien je na właściwym etapie postępowania wskazać i ustosunkować się do twierdzeń strony powodowej (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 2009 r., III CSK 341/08, LEX nr 584753). Zgodnie bowiem z art. 210 § 2 k.p.c. każda ze stron obowiązana jest do złożenia oświadczenia co do twierdzeń strony przeciwnej, dotyczących okoliczności faktycznych. Gdy zaś nie wypowie się co do twierdzeń strony przeciwnej o faktach, sąd, mając na uwadze wyniki całej rozprawy, może fakty te uznać za przyznane (art. 230 k.p.c.). Ponadto, co najistotniejsze, twierdzeń pozwanego w tym zakresie nie potwierdził żaden z dowodów zaoferowanych przez strony. Przede wszystkim przypomnieć trzeba, że w protokole odbioru robót wykonanych przez powoda nie zawarto żadnych zastrzeżeń odnośnie jakości wykonanych prac, wręcz przeciwnie określono ich jakość jako dobrą. Powyższy protokół, podpisany przez kierownika budowy ze strony generalnego wykonawcy – T. S., określał wyraźnie, że zakres robót w nim ujęty był zgodny z umową nr (...), a prace zostały wykonane zgodnie z projektem i kosztorysem ( k. 20 akt sprawy). Ta okoliczność znajdowała również oparcie w zeznaniach przesłuchanych w sprawie świadków A. N.
Nie było przedmiotem sporu, a zatem nie wymagało dowodu w świetle art. 229 i 230 k.p.c., iż z należnego powodowi wynagrodzenia w kwocie 647 999, 40 zł, do zapłaty pozostaje aktualnie kwota 311 474 zł ( zob. k. 27-29 akt sprawy). W tym stanie rzeczy żądanie pozwu w niniejszej sprawie – ograniczone do części tej należności w wysokości 11 474 zł – zasługiwało na uwzględnienie. Wskazać trzeba, że zakres przedmiotowy odpowiedzialności inwestora ograniczony jest w art.
do wynagrodzenia należnego podwykonawcy od wykonawcy, w związku z czym nie obejmuje on odsetek za opóźnienie powstałe po stronie wykonawcy (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 września 2012 r., IV CSK 91/12, LEX nr 1275009). Nie oznacza to jednak, że inwestor nie odpowiada względem podwykonawcy za własne opóźnienie w zapłacie powyższego wynagrodzenia – po wezwaniu go do tego przez podwykonawcę – dlatego rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego także i w tym zakresie jest prawidłowe (art. 481 § 1 w zw. z art. 455 k.c.). Mając na uwadze przytoczone okoliczności Sąd Okręgowy oddalił apelację pozwanego na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania orzeczono stosując zasadę odpowiedzialności za wynik postępowania z art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 99 k.p.c. Zasądzone na rzecz pozwanego koszty procesu za instancję odwoławczą obejmują wynagrodzenie pełnomocnika będącego radcą prawnym w kwocie 1200 zł, tj. w wysokości określonej na podstawie § 6 pkt 5 w zw. z § 12 ust. 1 pkt 1 rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 490), a także w zw. z § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804). Wojciech Wołoszyk Wiesław Łukaszewski Artur Fornal
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.