Sąd I instancji podkreślił, że postępowanie dowodowe wykazało, że pracownicy cały czas wykonywali te same obowiązki, w tym zobowiązani byli do wykonania określonej z góry ilości patroli. Natomiast pełnienie dyżuru ma na celu wyłącznie zabezpieczenie ewentualnych potrzeb pracodawcy, a pracownik pozostaje jedynie w stanie pogotowia i nie wykonując innych, dodatkowych czynności. Sąd I instancji zauważył, że powód nie był zobowiązywany do pozostania w miejscu pracy, lecz zobowiązany był do wykonywania przez cały czas obowiązków należących do jego obowiązków pracowniczych, stanowiących treść łączącego strony stosunku pracy. Fakt, rozróżnienia przez pozwanego czasu pracy swoich pracowników na służbę i dyżur nie ma, w ocenie Sądu I instancji, znaczenia dla roszczeń pracownika o zapłatę wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. W świetle regulacji zawartych w art.128 § 1 k.p. oraz art. 151 k.p. cały czas pozostawania powoda w dyspozycji pracodawcy należy zaliczyć do jego czasu pracy. Sąd I instancji wskazał, że nie jest zasadny zarzut pozwanego, że powód nie otrzymał polecenia pracy w godzinach nadliczbowych. Pozwany bowiem ustalając godziny pracy pracowników ochrony z góry przyjął, że będą oni wykonywali pracę ponad obowiązujące normy czasu pracy. Sąd orzekający zauważył, że liczba pracowników i osób pracujących na umowę zlecenia, a świadczących pracę na obiektach, na których świadczył pracę powód nie pozwalała na zabezpieczenie tych obiektów w taki sposób, aby możliwe było wykonanie umów łączących pozwanego z innymi podmiotami, o czym świadczą zapisy w grafikach służb i dziennikach zdarzeń. Zdaniem Sądu Rejonowego pozwany miał świadomość i wiedzę, że pracownicy pracują dłużej niż obowiązujące ich normy czasu pracy, co również potwierdza wprowadzenie przez pozwanego fikcyjnej konstrukcji dyżuru, który miał na celu ominięcie przepisów dotyczących wykonywania pracy w godzinach nadliczbowych. W ocenie Sądu I instancji nie zasługiwały na uwzględnienie twierdzenia pozwanego związane z koniecznością rozliczenia godzin nadliczbowych powoda w stosunku 1:1 stosownie do regulacji art. 151 2 § 1 k.p. w związku z wnioskami powoda o udzielenie mu dnia wolnego od pracy w zamian za pracę w godzinach nadliczbowych, skoro pozwany wskazywał, że powód w ogóle nie świadczył pracy w godzinach nadliczbowych. Wyniki postępowania również nie wskazują, że powód składał wniosek pozwanemu o udzielenie mu czasu wolnego od pracy w zamian za czas przepracowany. Sąd I instancji nie uwzględnił także zarzutu pozwanego jakoby powód sam regulował sobie czas pracy dokonując wpisów w dzienniku zdarzeń, skoro to pracodawca organizuje pracę podległych mu pracowników wskazując miejsce i czas pracy. Ponadto zarzuty te są w ocenie Sądu Rejonowego bezpodstawne wobec twierdzeń pozwanego, jakoby powód nie świadczył pracy w godzinach nadliczbowych, a jedynie pełnił dyżur w miejscu pracy. Sąd I instancji uwzględnił przy wyliczaniu należnego wynagrodzenia powoda, wyliczenia czasu pracy dokonane przez biegłego sądowego z zakresu wynagrodzeń M. L., przy czym wysokość poszczególnych należności skorygował, bowiem w wyliczeniach biegłego znalazły się błędy rachunkowe. Przeliczając stawkę wynagrodzenia za pracę ustaloną przez biegłego oraz ilość godzin nadliczbowych przepracowanych przez powoda w poszczególnych miesiącach Sąd Rejonowy skorygował opinię biegłego ustalając, że należne powodowi wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych za okres od dnia 10 września 2010 roku do dnia 30 czerwca 2012 roku wynosi 36.342,29 złotych, przy czym za wrzesień 2010 roku - 159,54 złotych, październik 2010 roku - 65,76 złotych, listopad 2010 roku - 1.704,70 złotych, grudzień 2010 roku - 1.472,12 złotych, styczeń 2011 roku - 1.913,06 złotych, luty 2011 roku 2.192,30 złotych, marzec 2011 roku - 1.575,20 złotych, kwiecień 2011 roku - 1.073,85 złotych, maj 2011 roku - 1.161,22 złotych, czerwiec 2011 roku - 1.988,49 złotych, lipiec 2011 roku - 1.902,06 złotych, sierpień 2011 roku - 1.741,70 złotych, wrzesień 2011 roku - 1.824,20 złotych, październik 2011 roku - 1.544,99 złotych, listopad 2011 roku - 2.090 złotych, grudzień 2011 roku - 1.999,49 złotych, styczeń 2012 roku - 2.528,92 złotych, luty 2012 roku - 1.854,53 złotych, marzec 2012 roku - 1.873,96 złotych, kwiecień 2012 roku - 1.756,44 złotych, maj 2012 roku - 1.984,23 złotych i czerwiec 2012 roku w kwocie 1.935,53 złotych. Sąd I instancji zasądził na rzecz powoda wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych w wyżej wskazanych wartościach, a ponad kwotę 36.342,29 złotych powództwo oddalił. Sąd I instancji na podstawie art. 355 § 1 k.p.c. umorzył postępowanie w zakresie pierwotnie zgaszonego żądania, które powód następnie ograniczył. Sąd I instancji argumentował również, że powód bezspornie świadczył pracę w godzinach nocnych za co nie otrzymał należnego dodatku, a okoliczność ta nie była kwestionowana przez pozwanego, który częściowo uznał powództwo. Dlatego też Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo do kwoty żądanej przez powoda w piśmie procesowym z dnia 30 stycznia 2015 roku. Sąd Rejonowy zasądził kwotę 3.138,60 zł tytułem dodatku do wynagrodzenia za pracę w porze nocnej, jako że powód w spornym okresie przepracował 1.632 godziny w porze nocnej. Sąd I instancji orzekł także o odsetkach na podstawie art. 481 k.c. w związku z art. 300 k.p. Sąd Rejonowy w Z. również orzekł o kosztach procesu na podstawie art. 100 zdanie drugie k.p.c., art. 113 ust. 1 w związku z art. 13 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych i § 6 pkt. 5 i § 11 ust.1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu. Sąd I instancji w oparciu o art.477 2 k.p.c. nadał wyrokowi rygor natychmiastowej wykonalności do wysokości jednomiesięcznego wynagrodzenia powoda. W apelacji od wyroku pozwany T. K. prowadzący działalność gospodarczą pod firmą (...) Agencja Usług (...) w L. zaskarżył wyrok w części uwzględniającej powództwo w pkt. 1 i 2, w zakresie orzeczenia o kosztach w pkt. 5 i 7 wyroku, a także co do nadania wyrokowi rygoru natychmiastowej wykonalności w pkt. 6 sentencji i zarzucił orzeczeniu: 1. sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału, wskutek naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik postępowania, a mianowicie art. 233 kodeksu postępowania cywilnego, przez: - dokonanie oceny dowodów, w szczególności zeznań świadków w sposób sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego w odniesieniu do stwierdzenia, że: praca jaką wykonywały osoby zatrudnione przez pozwanego przed godz. 19.00 niczym nie różniła się od pracy wykonywanej po godzinie 19.00, - odmowę wiary świadka J. C.
k.p., polegającą na stwierdzeniu, że dyżury pełnione przez powoda w godzinach od 19.00 do godziny 7.00 nie stanowiły dyżuru w rozumieniu cytowanego przepisu. Pozwany T. K. wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części i oddalenie roszczeń powoda w stosunku do pozwanego zasądzonych w pkt. 1 sentencji, oddalenie roszczeń powoda w zakresie kosztów w pkt. 4 i pkt. 6 sentencji, a także uchylenie rygoru natychmiastowej wykonalności w pkt. 5 sentencji oraz zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego kosztów procesu z uwzględnieniem kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. Ewentualnie domagał się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia z uwzględnieniem kosztów postępowania apelacyjnego. Zdaniem apelującego Sąd I instancji dokonał nieuzasadnionej oceny dowodów postępowania, a także niewłaściwie zinterpretował pojęcie dyżuru na podstawie ustalonego przez siebie stanu faktycznego. T. K. podkreślił, że powód w godzinach od 15.00 do 7.00 pełnił dyżur w rozumieniu art.
Wskazywał również, że kontrolki czasu pracy i grafiki służb nie są dokumentami pozwanego i nie mogą stanowić dowodu w postępowaniu. W odpowiedzi na apelację powód S. F. wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W ocenie powoda wyrok Sądu I instancji odpowiada prawu i odzwierciedla stan faktyczny w sprawie, a Sąd Rejonowy dokonał należytej oceny dowodów postępowania. S. F. podnosił, że nie występowało rozróżnienie w zasadach świadczenia przez niego pracy przed i po godzinie 19.00. Sąd II instancji zważył, co następuje: Apelacja pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie, nie zawiera bowiem jakichkolwiek argumentów, które mogłyby skutecznie podważyć ustalenia dokonane przez Sąd Rejonowy. Zaskarżone orzeczenie jest trafne i zyskuje pełną aprobatę Sądu II instancji. Sąd Rejonowy przeprowadził wyczerpujące postępowanie dowodowe, dokonał prawidłowych ustaleń stanu faktycznego i oceny prawnej, a rozstrzygnięcie swoje również prawidłowo i wyczerpująco uzasadnił. Sąd Okręgowy w pełni podzielił ocenę materiału dowodowego dokonaną przez Sąd Rejonowy (w tym również ocenę zeznań świadka J. C.
dyżur jest wynikającym ze stosunku pracy świadczeniem pracownika na rzecz pracodawcy polegającym na pozostawaniu poza normalnymi godzinami pracy – w wyznaczonym czasie i miejscu – w stałej gotowości do wykonywania pracy wynikającej z umowy o pracę oraz na ewentualnym wykonywaniu w tym czasie prac, dla których dyżur został ustalony. Tym samym w czasie pełnienia dyżuru pracownik pozostaje tylko w stanie gotowości do świadczenia pracy i w zasadzie nie wykonuje równocześnie żadnych dodatkowych czynności. Obowiązek pełnienia dyżuru to jest zobowiązanie pracownika do wykonania, w interesie zakładu pracy, w szczególnych i wyjątkowych sytuacjach, czynności wykraczających poza normalne godziny pracy. Dyżur, podczas którego pracownik przez cały czas lub większość czasu świadczy pracę, nie jest dyżurem w rozumieniu cytowanego przepisu. Celem dyżuru jest bowiem zabezpieczenie ewentualnych potrzeb pracodawcy, np.w razie zagrożenia wystąpienia awarii użytkowanych przez pracodawcę urządzeń. W świetle twierdzeń pozwanego należałoby hipotetycznie przyjąć, że wyjątkowe, nadzwyczajne okoliczności, ze względu na które może być zarządzony dyżur, zdarzały się u pozwanego non stop w okresie zatrudnienia powoda. Wręcz zatrudniając powoda pozwany wychodził z założenia, że po każdej zmianie, w tym 12 godzinnej, będą zachodziły wyjątkowe sytuacje i powód będzie zmuszony pozostawać przez kolejne 12 godzin na dyżurze. Takie twierdzenia pozwanego nie mogą się ostać w świetle zgromadzonego w sprawie wiarygodnego materiału dowodowego, ale również zasad doświadczenia życiowego i logiki. Dzienniki zdarzeń, na które powołuje się pozwany nie stanowią ewidencji czasu pracy w rozumieniu obowiązujących przepisów. Jest to dziennik, w którym pracownicy opisywali zdarzenia zaistniałe w czasie pracy - służby. Artykuł 149 k.p. nakłada obowiązek prowadzenia ewidencji czasu pracy na wszystkich pracodawców niezależnie od rodzaju działalności oraz poziomu zatrudnienia. Ewidencja czasu pracy prowadzona jest w celu prawidłowego ustalania przysługującego pracownikowi wynagrodzenia za pracę oraz innych świadczeń związanych z pracą. Pracodawca, który nie prowadzi ewidencji czasu pracy, dopuszcza się wykroczenia przeciwko prawom pracownika (art. 281 pkt 6 k.p.). Niewywiązanie się przez pracodawcę z obowiązku prowadzenia ewidencji czasu pracy, powoduje dla niego niekorzystne skutki, gdy pracownik udowodni swe twierdzenia przy pomocy innych środków dowodowych niż dokumentacja dotycząca czasu pracy (np.zeznań świadków, grafików, harmonogramów itp.). Za co najmniej nierzetelną należy uznać ewidencję czasu pracy powoda prowadzoną przez pozwanego (vide kontrolki czasu pracy złożone przez pozwanego do akt przy piśmie z dnia 2.01.2013 roku – k.55 – 76 akt) szczególnie, że dokumentuje ona rzekome godziny pracy powoda od 8.00 do 15.00 lub 16.00. Skoro tak, to powód miał prawo zgłaszać wszelkie możliwe środki dowodowe na wykazanie swoich twierdzeń. Dziennik zdarzeń, z przyczyn podanych przez Sąd I instancji, nie stanowi dowodu na okoliczność pełnienia przez powoda dyżurów. W konsekwencji takiego stanowiska Sąd Okręgowy uznał zarzuty apelacji pozwanego za bezzasadne, sprowadzające się do nieuzasadnionej polemiki ze słusznym wyrokiem Sądu I instancji i stąd z mocy art. 385 k.p.c. oddalił apelację pozwanego jako bezzasadną. W punkcie 2 wyroku Sąd orzekł o kosztach zastępstwa procesowego w oparciu o zawartą w przepisie art. 98 kpc zasadę odpowiedzialności za wynik procesu mając na względzie, że pozwany przegrał niniejszy proces w całości, a także § 11 ust. 1 pkt 2 i § 12 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (Dz.U.t.j. z 2013r., poz.490 z późn.zm.). (-) SSR del. Renata Stańczak (-) SSO Teresa Kalinka (-) SSO Jolanta Łanowy (spr.) Sędzia Przewodnicząca Sędzia
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.