brakiem światła upadła i doznała w wyniku tego poważnych obrażeń ciała. Pozwana (...) Spółka z o. o. w S. wniosła o oddalenie rozszerzonego powództwa w całości. Sąd Okręgowy w Szczecinie wyrokiem z dnia 13 lipca 2012 roku umorzył postępowanie w części dotyczącej wydania lokalu mieszkalnego spełniającego kryteria takiego lokalu (pkt I), oddalił powództwo w pozostałej części (pkt.II) oraz orzekł o kosztach zasądzając od powódki na rzecz pozwanej tytułem zwrotu kosztów postępowania kwotę 7.217 złotych (pkt. III) i przyznając radcy prawnej A. J. od Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Szczecinie tytułem kosztów pomocy prawnej świadczonej z urzędu kwotę 8.856 złotych wraz z podatkiem VAT (pkt. IV). Sąd Apelacyjny w Szczecinie, po rozpoznaniu apelacji powódki od powyższego orzeczenia Sądu Okręgowego, wyrokiem z 20 grudnia 2012 roku uchylił zaskarżony wyrok w punkcie drugim w części oddalającej powództwo o zadośćuczynienie i w tej części sprawę przekazał Sądowi Okręgowemu w Szczecinie do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego oraz oddalił apelację powódki w pozostałej części. W uzasadnieniu swojego orzeczenie Sąd Apelacyjny wskazał m.in. że w zakresie rozstrzygnięcia o roszczeniu powódki w przedmiocie zadośćuczynienia wiele spośród ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego jest prawidłowych, a wniosków prawnych - trafnych. Sąd Odwoławczy uznał jednak, że Sąd pierwszej instancji nie rozpoznał istoty sprawy w tej części o tyle, że pozostawił bez należytego rozpoznania kwestie związane z wyłączeniem przez pozwaną prądu w lokalu zajmowanym przez powódkę oraz ewentualnych skutków takiego stanu rzeczy. Sąd Apelacyjny zaakceptował ustalenia i rozważania Sądu Okręgowego co do nieuzasadnionych twierdzeń powódki, że została wprowadzona w błąd przez pozwaną co do rzeczywistego charakteru wynajętego jej lokalu, który nie spełniał wymogów lokalu mieszkalnego w zakresie warunków wyciszenia ścian, jak i zatajono przed nią fakt prowadzenia w sąsiadującym lokalu działalności gospodarczej, nie dostrzegając w tym zakresie naruszenia przez Sąd pierwszej instancji reguł swobodnej oceny dowodów. Natomiast w zakresie podnoszonego przez powódkę zarzutu, że pozwana bezprawnie pozbawiła jej lokal energii elektrycznej, Sąd Apelacyjny zauważył, że kwestia ta nie została należycie rozważona przez Sąd Okręgowy. W szczególności Sąd ten pominął zbadanie twierdzeń I. D., że na skutek wyłączenia prądu w lokalu wynajmowanym przez nią od pozwanej upadła w nocy, doznając obrażeń ciała oraz nie odniósł się do zgłoszonego wniosku dowodowego o zwrócenie się o dokumentacje lekarską celem ustalenia tych obrażeń i ewentualnego rozważenia w tym zakresie odpowiedzialności cywilnej strony pozwanej. Sąd Apelacyjny uznał zatem za zasadne uchylenie zaskarżonego wyroku w części dotyczącej rozstrzygnięcia o zadośćuczynieniu za ewentualne naruszenie dóbr osobistych, które miałoby stanowić wynik pozbawienia lokalu zajmowanego przez powódkę zasilania energią elektryczną i w tej części przekazał sprawę Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Ponownie rozpoznający sprawę Sąd Okręgowy w Szczecinie wyrokiem z dnia 6 marca 2015 roku oddalił powództwo (pkt.I), zasądził od powódki na rzecz pozwanej kwotę 5.400 zł tytułem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym (pkt.II) i przyznał od Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Szczecinie na rzecz radcy prawnej A. J. kwotę 6.642 zł, w tym podatek od towarów i usług w wysokości 1.242 zł, tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu powódce w postępowaniu apelacyjnym (pkt.III). Rozstrzygnięcie tej treści Sąd ten wydał po dokonaniu ustaleń faktycznych w z których szczegółowo opisał okoliczności zawarcia w dniu 1 marca 2010 roku przez powódkę I. D. oraz R. D. i A. W. z pozwaną spółką (...) umowy najmu lokalu położonego przy ulicy (...) w Ś. oraz jej postanowienia. Nadto ustalił warunki inwestycji dokonanej w tym budynku przez pozwaną. Sąd ten ustalił, że jeszcze przed zawarciem umowy R. D. w rozmowie telefonicznej z A. Z. - gospodarzem domu szczegółowo ustalił warunki panujące w budynku oraz parametry techniczne lokalu. W sporządzonym protokole zdawczo-odbiorczym przedmiotowego lokalu mieszkalnego strony nie ujawniły zastrzeżeń co do jego wyciszenia lokalu. Najemcy uiścili na rzecz pozwanej kwotę 1000 zł tytułem kaucji
wynajmem oraz kwotę 1000 zł tytułem czynszu najmu za marzec 2010 roku, a następnie 6 kwietnia 2010 roku wpłacili kwotę 1000 zł czynszu za kwiecień 2010 roku. W ciągu miesiąca od dnia zawarcia umowy najemcy stwierdzili, że do mieszkania, które zajmują, docierają z sąsiedniego lokalu nr (...) nadmierne hałasy. Sąd Okręgowy ustalił też, że w lokalu numer (...) w budynku przy ulicy (...) w Ś. mieszkali w tym czasie Z. M.
art. 445 § 1 k.c.
art. 444 § 1 k.c. i art. 448 k.c.
art. 24 § 1 k.c. Przytoczywszy treść i wykładnię tych przepisów Sąd ten zauważył w zakresie roszczeń powódki o zadośćuczynienie z tytułu niezapewnienia jej przez pozwaną lokalu umożliwiającego jej zamieszkiwanie w nim bez uszczerbku na zdrowiu powódki, że obowiązek ten był co do zasady jedynie elementem treści stosunku zobowiązaniowego łączącego strony i tym samym nie miał on charakteru obowiązku powszechnego. Zatem nienależyte wykonanie tego zobowiązania mogło skutkować jedynie co do zasady odpowiedzialnością kontraktową pozwanej, a także uzasadniać roszczenie powódki o obniżenie czynszu najmu lub stanowić podstawę do wypowiedzenia umowy najmu. W ocenie Sądu Okręgowego brak w tym zakresie podstaw do przypisania pozwanej zaniechania wykonania obowiązków wynikających z powszechnie obowiązujących norm prawnych, a co za tym idzie odpowiedzialności deliktowej, z której zaistnieniem wiąże się zadośćuczynienie za krzywdę. Sąd pierwszej instancji wziął pod uwagę, że zastrzeżenia pozwanej co do tego, że wynajęty lokal nie spełniał kryteriów lokalu mieszkalnego zostały w części potwierdzone przez stosowne organy nadzoru budowlanego. Sąd ten zauważył jednak, że wskazany organ nie dokonał takiego ustalenia
przeprowadzonym badaniem budynku i wykryciem wad uniemożliwiających eksploatację znajdujących się na poddaszu lokali jako mieszkań. Według tego Sądu na potrzeby badania kwestii odpowiedzialności deliktowej pozwanej należy rozdzielić stan techniczny lokalu oraz jego stan prawny. Sąd ten stanął na stanowisku, że stan lokalu nr (...) położonego w budynku przy ulicy (...) w Ś. odpowiadał lokalowi mieszkalnemu, czego potwierdzeniem jest treść decyzji Prezydenta Miasta Ś. z dnia 23 sierpnia 2011 roku, która trzeciej kondygnacji wskazanego budynku przypisała funkcję pensjonatowo - hotelową. Decyzja ta została wydana w czasie, gdy powódka już zajmowała przedmiotowy lokal, więc wykluczone były jakiekolwiek przeróbki podnoszące jego walory użytkowe. Sąd Okręgowy stwierdził, że lokal, który może pełnić funkcje pensjonatowe, czyli jest przygotowany na pobyt ludzi i to nawet przez dłuższy czas, może również z punktu widzenia wymagań technicznych służyć celom mieszkaniowym. W ocenie tego Sądu twierdzenia samej powódki potwierdzają, że przedstawiony R. D. lokal swym wyglądem i wyposażeniem odpowiadał lokalowi mieszkalnemu, co nie budziło wątpliwości. Również protokół zdawczo - odbiorczy, którego prawdziwości strony nie podważały i który Sąd ten uznał za dowód wiarygodny stwierdza, że lokal odpowiadał swymi widocznymi cechami lokalowi mieszkalnemu. Świadczy o tym już choćby to, że przyjmujący lokal, w tym powódka, zgodzili się tak właśnie go nazwać. Sąd Okręgowy miał przy tym także na uwadze argumentację powódki, że zawierając umowę najmu była osobą chorą i z tego względu zależało jej na tym, aby najmowany lokal zapewniał jej spokój i ciszę. Według tego Sądu nie zostało jednak wykazane, że pozwany miał świadomość tego typu potrzeb powódki i świadomie wprowadził ją w błąd co do charakteru oferowanego lokalu. Sąd ten zauważył, że z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że R. D. dopytywał się jedynie, czy w budynku i okolicy jest cicho, a tego typu kwestie są zazwyczaj podnoszone przy okazji wynajmu lokalu mieszkalnego na dłuższy czas i nie mogły świadczyć o istnieniu szczególnych potrzeb powódki. Sąd ten nadto wskazał, że w umowie najmu wynajęty lokal został nazwany użytkowym lokalem mieszkalnym, co powinno zwrócić najemcom uwagę na jego status. W tej sytuacji tym bardziej zasadnym jest stwierdzenie, że wygląd i wyposażenie lokalu odpowiadało mieszkaniu. Wynajęty powódce lokal zasadniczo odpowiadał warunkom pensjonatu, gdzie z istoty rzeczy osoby wynajmujące nie przebywają zbyt długo. Z tego względu trudno zakładać, aby rozsądnie myślące osoby mogły zawierając umowę najmu lokalu mieszkalnego znajdującego się w tego rodzaju budynku będą miały zapewnione absolutną ciszę i spokój. Powołując się na doświadczenie życiowe Sąd Okręgowy zauważył, że w budynkach wielorodzinnych nie jest możliwe pełna izolacja od sąsiadów i z tego względu należy zakładać możliwość dobiegania różnego rodzaju hałasów z innych mieszkań oraz klatki schodowej, co powinna przewidywać powódka zawierając umowę najmu. Co więcej, powódka i inni najemcy zaznajomieni ze stanem technicznym lokalu bez większej trudności mogli ustalić, że ściany oddzielające go od innych pomieszczeń na tej samej kondygnacji nie są wykonane z cegieł, lecz z lżejszych materiałów, o mniejszej izolacyjności dźwiękowej. Sąd pierwszej instancji podkreślił również fakt, że już po ustaleniu przez powódkę rzekomo dyskwalifikującej wady lokalu nie zgodziła się ona na zamianę, zajmowanego lokalu na inny i to o wyższych właściwościach użytkowych przy zachowaniu tego samego czynszu. Zachowania powódki oraz innych współnajemców odmawiających zamiany lokalu, choć mieli przeżywać w nim "piekło" w ocenie tego Sądu nie można wytłumaczyć w racjonalny sposób, przy założeniu, że jest to twierdzenie prawdziwe. Takim wytłumaczeniem z całą pewnością nie jest fakt, że osobami, które zakłócały spokój byli sąsiedzi i to oni winni opuścić zajmowany przez siebie lokal. Sąd ten wskazał, że brak jest dowodów na to, że Z. M.
art. 444 k.c. W ocenie Sądu Okręgowego nie jest także zasadne domaganie się zadośćuczynienia na podstawie przepisu art. 448 k.c. który jest związany z treścią art. 24 k.c. zawierającym podstawową konstrukcję cywilnoprawnej ochrony dóbr osobistych. Sad ten przytoczył wykładnię tych przepisów a w szczególności podzielił pogląd, że art. 448 k.c. znajduje zastosowanie tylko w wypadku zawinionego naruszenia dóbr osobistych. Zastrzegł jednak, że o tym, jaka zasada odpowiedzialności warunkuje możliwość dochodzenia roszczenia przewidzianego w art. 448 k.c., decydować powinien przepis szczególny regulujący w danym przypadku odpowiedzialność odszkodowawczą. W niniejszym przypadku podstawą odpowiedzialności deliktowej pozwanego w stosunku do powódki stanowi przywołany wyżej przepis art. 416 k.c. a jedynym czynem niedozwolonym, jaki można przypisać pozwanej, jest samowolne odłączenie lokalu zajmowanego przez powódkę od dostaw energii elektrycznej. W ocenie tego Sądu nie można jednak przyjąć, że na skutek niezapewnienia powódce odpowiednich warunków mieszkaniowych, w szczególności w następstwie pozbawienia lub ograniczenia możliwości korzystania przez nią z energii elektrycznej doszło do naruszenia jej dóbr osobistych. Sąd pierwszej instancji obszernie omówił roszczenia wynikające z art. 24 § 1 k.c. i wykładnię tego przepisu podkreślając, że niezbędne jest tu ustalenie dobra osobistego podlegającego ochronie (art. 23 k.c.), jego naruszenia i bezprawności działania sprawcy. W ocenie tego Sądu nie można zakwalifikować jako dobra osobistego prawa do niezakłóconego korzystania z energii elektrycznej, gdyż mimo powszechnego charakteru elektryfikacji, jest ono jedynie realizacją dostępu do dóbr cywilizacyjnych, ułatwiających i uprzyjemniających codzienne bytowanie, natomiast utrata możliwości korzystania z elektryczności nie godzi w podstawowe atrybuty człowieka, a jedynie utrudnia i komplikuje jego życie. Nadto wiąże się z obowiązkiem odpłatności za korzystanie z niej, a więc nie jest to dobro osobiste, które ma charakter niematerialny, wynika z istoty człowieczeństwa, a jego powstanie nie jest uzależnione do zapłaty i istnieje bezwarunkowo. Chociaż nie można wykluczyć wypadków, w których naruszenie obowiązku dostawy energii elektrycznej doprowadzi do naruszenia dóbr osobistych, to jednak będą to inne dobra niż prawo do korzystania z prądu. Zdaniem tego Sądu nie można uznać, że oczekiwanie najemcy zapewnienia odpowiednich, godziwych warunków mieszkaniowych ze strony podmiotu wynajmującego, w tym prawa korzystania z energii elektrycznej, stanowi dobro osobiste. Godziwe warunki mieszkaniowe są realizacją dostępu do dóbr cywilizacyjnych, ułatwiających i uprzyjemniających codzienne bytowanie, ale utrata możliwości korzystania z energii elektrycznej nie godzi w podstawowe atrybuty człowieka. W ustalonym stanie faktycznym tej sprawy niedotrzymanie przez pozwanego warunków wynajęcia lokalu z dostępem do energii elektrycznej, mogło być uznane jedynie za naruszenie kontraktu i tym samym skutkować tylko odpowiedzialnością odszkodowawczą na podstawie art. 471 k.c. W ocenie Sądu Okręgowego brak podstaw do przyjęcia, że poprzez pozbawienie możliwości korzystania z energii elektrycznej doszło do naruszenia innych dóbr osobistych powódki, w szczególności prawa do prywatności, bowiem nie można utożsamiać prawa do prywatności jako dobra osobistego z uprawnieniem do korzystania z określonego lokalu mieszkalnego będącego prawem majątkowym. Okoliczność, że pozwany nie zapewnił powódce mieszkania o oczekiwanym przez nią standardzie, a nawet pozbawił jej okresowo możliwości korzystania z energii elektrycznej, mogłaby stanowić jedynie o naruszeniu sfery jej interesów majątkowych. Konkludując, Sąd ten doszedł do wniosku, że pozwany nie naruszył dóbr osobistych powódki, podkreślając przy tym, że przy ocenie, czy do takiego naruszenia doszło decydujące znaczenia ma nie tyle subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej, ile to, jaką reakcję wywołuje w społeczeństwie to naruszenie w kontekście wszystkich okoliczności sprawy. W tej sprawie, zdaniem tego Sądu nie sposób uznać, że z obiektywnego punktu widzenia zachowanie pozwanego polegające na ograniczeniu dostępu do energii elektrycznym [podobnie zresztą jak niezapewnienie oczekiwanego przez powódkę wyciszenia ścian] mogło naruszyć takie dobra osobiste powódki, jak prawo do prywatności czy poszanowania życia rodzinnego, a tym bardziej, że mogło prowadzić po jej stronie do powstania krzywdy, uzasadniającej nałożenie na pozwaną obowiązku zapłaty zadośćuczynienia. Nawet uznanie, że warunki, w których mieszkała powódka, były nieodpowiednie, prowadzi do wniosku, że gradacja tych naruszeń nie była tak istotna, aby godziła w sferę przypisanej każdemu człowiekowi godności ludzkiej, co dopiero w ocenie sądu mogłoby uzasadniać żądanie zasądzenia zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych. Sad ten stanął na stanowisku, że okoliczności tej sprawy wskazują, że powódka na skutek postępowania pozwanej nie poniosła tak istotnej krzywdy, aby wymagała ona zrekompensowania w formie świadczenia pieniężnego. Niezależnie od tego Sąd pierwszej instancji ocenił, że dochodzone przez powódkę roszczenie o zadośćuczynienie nie może zostać uwzględnione w oparciu o treść art. 5 k.c. który reguluje instytucję nadużycia prawa podmiotowego. W tej sprawie za sprzeczne z zasadą uczciwego postępowania w stosunku do innych uczestników obrotu prawnego Sad ten uznał wywodzenie przez powódkę roszczeń z faktu pozbawienia jej dostępu do energii elektrycznej w sytuacji, gdy uprzednio ona sama postępowała nielojalnie w stosunku do pozwanego, doprowadzając do eskalacji konfliktu. Tak Sąd ten ocenił sytuację, w której powódka pod błahym pretekstem zaprzestała uiszczania czynszu najmu i innych opłat związanych z zajmowanym lokalem mieszkalnym, a następnie nie chciała dobrowolnie wydać pozwanej przedmiotu najmu pomimo rozwiązania stosunku najmu. Z tego punktu widzenia domaganie się zadośćuczynienia i to w wysokości całkowicie nieadekwatnej do okoliczności zdarzenia, Sąd ten uznał za nadużycia prawa do ochrony dóbr osobistych. Sąd Okręgowy szczegółowo odniósł się do dowodów przeprowadzonych w tej sprawie wskazując te, na których oparł się dokonując ustaleń faktycznych. Omówił też przyczyny, dla których część dowodów z zeznań sprzecznych z pozostałym materiałem dowodowym uznał za niewiarygodne. Sąd pierwszej instancji wskazał, że pominął dowód z uzupełniającego przesłuchania powódki z uwagi na niej nieusprawiedliwione niestawiennictwo, biorąc także pod uwagę, że uprzednio przeprowadzone przesłuchanie strony powodowej było wystarczające dla ustalenia stanu faktycznego sprawy. W ocenie tego Sądu nie zasługiwał na uwzględnienie wniosek powódki o przeprowadzenie dowodu z jej przesłuchania w drodze pomocy sądowej, albowiem zasada bezpośredniości wymagała, aby Sąd bezpośrednio przeprowadził ten dowód, zaś odległość z miejsca zamieszkania powódki do siedziby sądu nie jest tak znaczna, aby uniemożliwiała stawiennictwo w sądzie w rozsądnym terminie, a powódka nie przedstawiła żadnego wiarygodnego dowodu wskazującego na to, że z uwagi na stan zdrowia nie może stawić się w siedzibie sądu, tym bardziej że nie zaistniały przeszkody do osobistego stawiennictwa powódki we wcześniejszej fazie postępowania. Sąd ten pominął też dowód z uzupełniających zeznań świadka R. D. z uwagi to, że uprzednio złożone przez niego dwukrotnie zeznania były wystarczające do poczynienia ustaleń faktycznych, albowiem dotyczyły tych samych faktów, które zostały objęte ponownym wnioskiem strony powodowej, a kolejny wniosek w tym zakresie został uznany za złożony wyłącznie dla zwłoki w postępowaniu. Według tego Sądu świadczy o tym fakt, że powódka nie podała adresu zamieszkania tego świadka, co w powiązaniu z brakiem jego stawiennictwa na wezwanie sądu uniemożliwiałoby zastosowanie w stosunku do niego środków przymusu. Sąd ten zauważył, że świadek ten będący członkiem rodziny powódki nie wyrażał woli stawienia się na wezwanie sądu - pomimo tego, że sąd przyznał mu zaliczkę na koszty stawiennictwa - w sposób nieuzasadniony domagając się przesłuchania w drodze pomocy sądowej. Za zbędne dla rozstrzygnięcia tej sprawy Sąd Okręgowy uznał wnioski powódki o przeprowadzenie dowodów z opinii biegłych z zakresu neurologii i z zakresu psychiatrii oraz z opinii biegłego z zakresu budownictwa, jak również dowodu z oględzin lokali numer (...) położonych przy ulicy (...) w Ś. oraz z zeznań świadków M. N. i J. C.. Nadto wnioski dowodowe, zawarte w piśmie procesowym z 21 marca 2013 roku z zeznań świadków M. S.
tym pozostało jedynie rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego zakończonego wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 20 grudnia 2012 roku. Koszty pełnomocników Sąd ten ustalił na podstawie wskazanych w uzasadnieniu przepisów rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (…), rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2003 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (…) oraz art. 22 3 ust. 1 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 123, poz. 1059 ze zm). Apelację od tego wyroku wywiodła powódka zaskarżając wyrok ten w części obejmującej pkt I i II sentencji wyroku i zrzucając: I. naruszenie przepisów postępowania, tj. 1) art. 233 k.p.c. poprzez przekroczenie granicy swobodnej oceny dowodów, w tym naruszenie zasad logiki i doświadczenia życiowego skutkujące:
panującymi warunkami mieszkaniowymi, podczas gdy na skutek braku odpowiedniego wyciszenia ścian oraz odłączenia przez pozwaną dopływu energii elektrycznej powódka doznała wielu cierpień psychicznych i fizycznych skutkujących rozstrojem zdrowia, a będących następstwem permanentnego przemęczenia, braku snu oraz stresu wywołanego zachowaniem pozwanej,
e zobowiązaniem sadu z dnia 24.02.201 lr. a nadto potrzeba jego powołania powstała dopiero w dniu 13.07.2011r. (zamknięcia rozprawy) albowiem dopiero wówczas pozwana po raz pierwszy zarzuciła powódce, że ta pomimo odłączenia jej prądu posiadała dostęp do energii elektrycznej, którą pobierała od w/w świadków, 5) naruszenie art. 235 § 1 k.p.c.
Regulamin urzędowania sądów powszechnych poprzez oddalenie wniosku powódki o przesłuchanie jej w ramach pomocy prawnej przed Sądem Rejonowym w Świnoujściu i tym samym pozbawienie jej możliwości obrony swych praw i złożenia istotnych dla sprawy wyjaśnień w przedmiocie posiadania dostępu do energii elektrycznej mimo że jej nieobecność na rozprawie była spowodowana obiektywną przeszkodą znaną Sądowi, której nie można było zapobiec, a dowód ten można było przeprowadzić w drodze pomocy prawnej, o co strona powodowa wnioskowała, II naruszenie przepisów prawa materialnego 1) art. 361 § k.c. poprzez przyjęcie, że pomiędzy zachowaniem pozwanej polegającym na bezprawnym wprowadzeniu powódki w błąd oraz bezprawnym odłączeniem prądu, a wywołanym u powódki rozstrojem zdrowia oraz doznanymi przez powódkę cierpieniami psychicznymi, fizycznymi w tym między innymi związanymi z upadkiem w ciemnościach oraz naruszonymi dobrami osobistymi nie istnienie adekwatny związek przyczynowo skutkowy 2) art. 416 w zw. z art. 445 k.c. poprzez ich niezastosowanie podczas gdy w niniejszej sprawie mamy do czynienia z bezprawnym zachowaniem pozwanej, rozstrojem zdrowia powódki oraz związkiem przyczynowo skutkowym, 3) art. 24 k.c. w zw. z art. 448 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie że zachowanie pozwanej polegające na pozbawieniu powódki możliwości korzystania z energii elektrycznej nie stanowiło naruszenia dóbr osobistych powódki podczas gdy okoliczności towarzyszące powyższym działaniom pozwanej ( cel, motywy) powodują iż mamy do czynienia z naruszeniem dóbr osobistych powódki w postaci prywatności, prawa do godnego, niezakłóconego zamieszkiwania, wolnego od ingerencji osób trzecich - nienaruszalności mieszkania, 4) art. 5 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu, że dochodzone przez powódkę roszczenie o zadośćuczynienie stanowi nadużycie przez stronę powodową prawa podmiotowego, podczas gdy zastosowanie ochrony przewidzianej w powyższym przepisie nie jest dopuszczalne wobec podmiotu, który sam zasady powyższe narusza. Wskazując na powyższe zarzuty apelująca wniosła o:
e skargami powódki i jej syna proponowano w rozmowie z R. D. zamianę mieszkania na lokal położony w innej części budynku, co w swoich zeznaniach przyznała sama powódka. Sąd odwoławczy wyraził wówczas zdziwienie faktem, że skoro dla powódki i członków jej rodziny zamieszkiwanie w lokalu przy ul. (...) w Ś. stanowiło tak znaczną uciążliwość i generowało tak olbrzymie cierpienia, jak przekonywała w apelacji - nie wyrazili oni zgody na taką zamianę zajmowanego lokalu na inny, jak zapewniano o właściwościach adekwatnych do lokalu dotychczasowego, nawet jeśli nie został im wcześniej okazany. Według tego Sądu w zgodzie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego jest zatem wnioskowanie, że zamieszkiwanie w dotychczasowym lokalu nie było aż tak uciążliwe dla powódki i jej rodziny, by skłonić ich do jego zmiany zgodnie z propozycją pozwanej. Wobec tego w świetle wyników dotychczasowego postępowania dowodowego, nie naruszającego w tym zakresie przepisów art. 233, art. 227 i art. 278 k.p.c. Sąd Apelacyjny przychylił się już wówczas do wyrażonej przez Sąd pierwszej instancji oceny, że nie doszło obiektywnie do naruszenia dóbr osobistych powódki i doznania przez nią krzywdy na skutek dobiegających z innych lokali zwykłych odgłosów bytowych. Sąd Odwoławczy wyraził wówczas także zapatrywanie, że w tym stanie rzeczy także wnioski dowodowe powódki, zmierzające do ustalenia jej aktualnego stanu zdrowia poprzez opinie biegłych są bezprzedmiotowe, także z powodu trafnej oceny wyrażonej przez Sąd Okręgowy co do podnoszonych przez powódkę twierdzeń o złym stanie jej zdrowia jeszcze przed zamieszkaniem w lokalu pozwanego. W tym miejscu wymaga zatem zauważenia, że Sąd Apelacyjny odniósł się już do części okoliczności stanowiących według twierdzeń powódki podstawę faktyczną jej roszczenia i ocenił je jako nieuzasadniające jej roszczenia o zadośćuczynienie, tak jak i Sąd Okręgowy pierwotnie rozpoznający sprawę. Obecnie rozstrzygając w przedmiocie apelacji wywiedzionej ponownie przez powódkę także od wyroku Sadu pierwszej instancji, który po raz kolejny rozpoznawał tę sprawę Sąd Odwoławczy wskazuje, że na szczególną uwagę zasługuje w tej sytuacji treść przepisu art. 386 § 6 k.p.c. który stanowi, że ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w uzasadnieniu wyroku sądu drugiej instancji wiążą zarówno sąd, któremu sprawa została przekazana, jak i sąd drugiej instancji przy ponownym rozpoznaniu sprawy. Nie dotyczy to jednak wypadku, gdy nastąpiła zmiana stanu prawnego. Niewątpliwie nie mamy w przypadku tej sprawy do czynienia ze zmianą stanu prawnego, tak więc pierwsza część cytowanego przepisu zachowuje pełną aktualność. Zatem w zakresie powyższych ocen i stanowiska wyrażonego w pisemnym uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego z 20 grudnia 2012 r. w sprawie IACa 597/12 także Sąd Apelacyjny orzekając obecnie, niezależnie od braku jakichkolwiek podstaw ku temu by kwestionować zasadność tamtych ocen, nie ma żadnej możliwości ich zmiany, bez naruszenia prawa. Według Sądu odwoławczego Sąd pierwszej instancji ponownie rozpoznający tę sprawę, w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego obecnie wyroku co prawda zawarł ponownie argumentację odnoszącą się do tych kwestii motywując także swoje stanowisko i rozwijając ją o dodatkowe uwagi, tym niemniej nie naruszył normy wynikającej z art. 386 § 6 k.p.c. pozostając w zgodzie z wyżej przytoczoną a wiążącą go oceną. Reasumując zatem tę część rozważań należy podkreślić, że zgodnie z zasadami określonymi w art. 386 § 6 k.p.c. wobec wywodów uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego z 20 grudnia 2012 r. w sprawie I ACa 597/12 pozostało w niniejszej sprawie Sądowi Okręgowemu rozpoznać powództwo I. D. w części w jakiej domagała się ona zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych, które miałoby według tej powódki wynikać z pozbawienia zasilania energią elektryczną lokalu zajmowanego przez nią i jej rodzinę. Pozostałe wnioski powódki a wobec tego i jej zarzuty odnośnie naruszenia przepisów, o ile wiązały się z kwestiami stanu lokalu położonego w Ś. przy ul. (...) i okoliczności zawarcia umowy jego najmu z pozowanym musiały pozostać poza tym postępowaniem, gdyż procedowanie w tym zakresie i ponowna ocena, sprzeczna z już zaprezentowaną przez Sąd Apelacyjny, stanowiłaby naruszenie prawa. Przechodząc do oceny zarzutów zgłoszonych obecnie przez apelującą Sąd Odwoławczy zaznacza, że nie jest związany zarzutami dotyczącymi prawa materialnego, gdyż zastosowanie przepisów tego prawa musi badać z urzędu, natomiast w zakresie prawidłowości procedowania przez Sąd pierwszej instancji wiążą go tylko te zarzuty, które zostały wyartykułowane w apelacji poza nieważnością postępowania, którą także musi wziąć pod uwagę z urzędu. W pierwszej kolejności zatem tutejszy Sąd stwierdza, że nie dopatrzył się aby postępowanie w tej sprawie toczyło się z naruszeniem art. 379 k.p.c. co skutkowałoby jego nieważnością. Zgodnie z tym przepisem nieważność postępowania zachodzi: 1) jeżeli droga sądowa była niedopuszczalna; 2) jeżeli strona nie miała zdolności sądowej lub procesowej, organu powołanego do jej reprezentowania lub przedstawiciela ustawowego, albo gdy pełnomocnik strony nie był należycie umocowany; 3) jeżeli o to samo roszczenie między tymi samymi stronami toczy się sprawa wcześniej wszczęta albo jeżeli sprawa taka została już prawomocnie osądzona; 4) jeżeli skład sądu orzekającego był sprzeczny z przepisami prawa albo jeżeli w rozpoznaniu sprawy brał udział sędzia wyłączony z mocy ustawy; 5) jeżeli strona została pozbawiona możności obrony swych praw; 6) jeżeli sąd rejonowy orzekł w sprawie, w której sąd okręgowy jest właściwy bez względu na wartość przedmiotu sporu. Powódka nieważności postępowania upatrywała w naruszeniu art. 379 pkt 5 k.p.c. twierdząc, że została pozbawiona możności obrony swych praw, poprzez oddalenie wniosku o przesłuchanie jej w ramach pomocy prawnej przed Sądem Rejonowym w Świnoujściu i złożenia istotnych dla sprawy wyjaśnień w przedmiocie posiadania dostępu do energii elektrycznej, mimo że jej nieobecność na rozprawie była spowodowana obiektywną przeszkodą znaną Sądowi, której nie można było zapobiec, a dowód ten można było przeprowadzić w drodze pomocy. Apelująca upatrywała w tym naruszenia także art. 235 § 1 k.p.c.
Regulamin urzędowania sądów powszechnych. Jak wynika z utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego pojęcie pozbawienia możności obrony swych praw obejmuje sytuacje, w których z powodu naruszenia przepisów postępowania przez sąd strona, wbrew swej woli, została faktycznie pozbawiona możności działania w postępowaniu lub jego istotnej części, jeżeli skutków tego uchybienia nie można było usunąć przed wydaniem orzeczenia w danej instancji. Co więcej - pozbawienia strony możności obrony swych praw w rozumieniu art. 379 pkt 5 k.p.c. nie należy wiązać wyłącznie ze stanem całkowitego wyłączenia strony od udziału w postępowaniu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 marca 2009 r. w sprawie IV CSK 468/08 LEX nr 515415). O nieważności postępowania z powodu pozbawienia strony możliwości działania można mówić tylko wówczas gdy strona została pozbawiona uprawnień procesowych wskutek wadliwego postępowania sądu, a nie wtedy, gdy na skutek własnego zaniechania z uprawnień tych nie skorzystała, nie biorąc np. udziału w rozprawie, o której terminie została prawidłowo zawiadomiona (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 2009 r. w sprawie III UK 16/09 LEX nr 518055). Sąd Najwyższy wyjaśnił też w wyroku z dnia 7 listopada 2007 r. ( w sprawie II CSK 339/07 LEX nr 485859), że pozbawienie strony możności obrony należy oceniać przez pryzmat konkretnych okoliczności sprawy, a w każdym razie nie można go wiązać li tylko z sytuacją całkowitego wyłączenia strony od udziału w postępowaniu. Pozbawienie możności obrony swych praw przez stronę polega na tym, że strona na skutek wadliwości procesowych sądu lub strony przeciwnej nie mogła brać i nie brała udziału w postępowaniu lub jego istotnej części, jeżeli skutki tych wadliwości nie mogły być usunięte na następnych rozprawach przed wydaniem w danej instancji wyroku. Oznacza to, że chodzi tu tylko o takie wypadki, gdy strona rzeczywiście pozbawiona była możności obrony i wskutek tego nie działała w postępowaniu, a nie gdy mimo naruszenia przepisów procesowych strona podjęła czynności w procesie. Odnosząc te ogóle uwagi do niniejszej sprawy, Sąd Apelacyjny uznał, że nie sposób przyjąć, aby powódka wykazująca aktywność w toku całego procesu i reprezentowana w tym procesie przez ustanowionego z urzędu pełnomocnika, który był zawiadamiany o czynnościach i obecny na rozprawach - została w najmniejszym nawet stopniu pozbawiona przez Sąd Orzekający możliwości obrony swoich praw. Ponadto na podkreślenie zasługuje fakt, że była ona w tej sprawie już przesłuchiwana w charakterze strony. Dowód z takiego przesłuchania jak wskazuje przepis art. 299 k.p.c. sąd zarządzi jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, celem wyjaśnienia tych faktów. Rzeczywiście we wskazaniach co do dalszego postępowania w tej sprawie zawartych w pisemnym uzasadnieniu wyroku Sąd Apelacyjnego z 20 grudnia 2012 r. w sprawie I ACa 597/12 zawarto także takie, zgodnie z którym Sąd ponownie rozpoznający sprawę miał przesłuchać uzupełniająco strony na okoliczność korzystania przez powódkę z energii elektrycznej w zajmowanym przez nią mieszkaniu, jej odłączania i czasookresu takiego stanu rzeczy. Nie zmienia to jednak faktu, że zgodnie zasadą bezpośredniości oraz wskutek samej istoty takiego dowodu, strona powinna być przesłuchana przed sądem orzekającym, a nie w drodze pomocy sądowej, gdzie sąd wykonujący te czynności nie zna szczegółowo materii sprawy, zadaje jedynie pytania przesłane przy odezwie. Nie ma możliwości w tym trybie wyjaśnienia wszystkich wątpliwości jakie może mieć sąd, który będzie w sprawie wyrokował, a temu przecież ma służyć ten dowód. Nadto do wniosku powódki i R. D. z dnia 15 marca 2013 roku o przesłuchanie ich w drodze pomocy sądowej przed Sądem Rejonowym w Świnoujściu zostało dołączone skierowanie R. D. na badanie MRI pochodzące z 5 października 2011 roku, a więc sprzed półtora roku. Trudno w tych okolicznościach uznać, by obrazowało ono (niezależnie od charakteru tego dokumentu), że świadek ten ze względów zdrowotnych nie jest w stanie stawić się przed Sądem orzekającym tak jak miało to miejsce w przeszłości. Na uwagę w tym miejscu zasługuje także fakt, że argumentacja tego świadka, że nie posiada środków na pokrycie kosztów stawiennictwa w sądzie poparta zaświadczeniem z Powiatowego Urzędu Pracy, że jest on osobą bezrobotną bez prawa do zasiłku (k.982) skłoniła Przewodniczącego do wydania na rozprawie w dniu 6 września 2013 r. zarządzenia w przedmiocie przyznania temu świadkowi a także powódce zaliczek na poczet kosztów stawiennictwa na rozprawie w wysokości 44 złotych (k.1003). W zakresie zarzucanych przez apelującą naruszeń art. 235 § 1 k.p.c.
Regulamin urzędowania sądów powszechnych poprzez oddalenie wniosku powódki o przesłuchanie jej w ramach pomocy prawnej przed Sądem Rejonowym w Świnoujściu należy zauważyć w pierwszej kolejności, że zgodnie z przepisem art. 235 § 1 k.p.c. postępowanie dowodowe odbywa się przed sądem orzekającym, chyba ze sprzeciwia się temu charakter dowodu albo wzgląd na poważne niedogodności lub niewspółmierność kosztów stosunku do przedmiotu sporu. W takich wypadkach sąd orzekający zleci przeprowadzenie dowodu jednemu ze swych członków (sędzia wyznaczony) albo innemu sądowi (sąd wezwany). Przepis ten formułuje zasadę bezpośredniości postępowania dowodowego, która może co najwyżej doznawać wyjątków przewidzianych w ustawie. Okoliczność, że postępowanie takie co do zasady powinno toczyć się przed sądem orzekającym nie budzi też żadnych wątpliwości w judykaturze (por. wyrok Sądu Najwyższego z 16 czerwca 1967 roku III PRN 9/67, LEX nr 6180, wyrok Sądu Najwyższego z 28 września 1971 r. II CR 384/71, LEX nr 6993, wyrok Sądu Najwyższego z 29 marca 1973 r. II CR 75/73 LEX nr 7237, a z nowszych - wyrok Sądu Najwyższego z 20 sierpnia 2001 r. IPKN 571/00 OSNP 2003 nr 14 poz. 330). Tutejszy Sąd Apelacyjny rozpoznając zażalenie powódki w sprawie I ACz 1462/13 w uzasadnieniu postanowienia z dnia 31 stycznia 2014 roku wyjaśniał już, że nie ma automatyzmu w możliwości korzystania z przesłuchania świadków w drodze pomocy sądowej, a decyzja w tej mierze zależy od decyzji niezawisłego sądu. Nie jest zaś uzależniona od decyzji narzucanych mu przez stronę czy świadka. Szczegółowo także Sąd Apelacyjny omówił w uzasadnieniu swojego postanowienia w sprawie I ACz 1462/13 niezasadność tożsamych jak obecnie zarzutów, stawianych przez powódkę w tej mierze, a jego wywód zachowuje w pełni aktualność także wobec obecnie zgłaszanych przez apelującą zastrzeżeń co do prawidłowości procedowania przez Sąd pierwszej instancji. Podkreślić trzeba, że także regulamin nie wyłącza wynikającej z tej zasady kodeksowej decyzji sądu, co do tego że dowody powinny być przeprowadzone przed nim bezpośrednio. Analizując uzasadnienie dla wniosków o przesłuchanie powódki i świadków przed Sądem wezwanym – Sądem Rejonowym w Świnoujściu ,w kontekście wyjątków wskazanych w omawianym przepisie, wypada poza podnoszonymi już wyżej okolicznościami zauważyć także, że ani charakter tych dowodów ani poważne niedogodności ani niewspółmierność kosztów w stosunku do przedmiotu sporu nie sprzeciwiają się temu, aby dowody te przeprowadzone zostały przed Sądem Okręgowym, który jak już wyżej wskazano, mając na uwadze zgłaszane trudności finansowe, przyznał wzywanym osobom stosowną zaliczkę na koszt stawiennictwa. Jednak to wobec postawy powódki i świadka R. D. przeprowadzenie dowodów z ich przesłuchania napotkało przeszkody, które słusznie Sąd Okręgowy uznał za uzasadniające odstąpienie od ich przeprowadzenia. Kontynuując ocenę prawidłowości postępowania dowodowego Sąd Apelacyjny zauważa w zakresie wniosków dowodowych, wskazanych w piśmie procesowym pełnomocnika powódki z dnia 21 marca 2013 roku, że co do zasady zapoznanie się ze stanowiskiem sądu wyrażonym w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie stanowi okoliczności uzasadniającej przyjęcie, że otworzyła się dla strony potrzeba powołania nowych dowodów w sprawie, a powołanie wskazywanych dowodów nie było dotychczas możliwe. Trafnie Sąd Okręgowy oddalił także te wnioski, które pozostawały poza obszarem orzekania w tej sprawie, oraz takie, które zostały złożone z przekroczeniem terminu wyznaczonego stronom w tym celu. Wbrew stanowisku apelującej Sąd Okręgowy nie dopuścił się zatem zarzucanego mu naruszenia art. 217 § 1 w zw. z art. 227 w zw. z art. 278 k.p.c. Zaznaczyć wypada, że przepis art. 217 § 1 k.p.c. stanowi, że strona może aż do zamknięcia rozprawy przytaczać okoliczności faktyczne i dowody na uzasadnienie swych wniosków lub dla odparcia wniosków i twierdzeń strony przeciwnej, z zastrzeżeniem niekorzystnych skutków jakie według przepisów tego kodeksu mogą dla nie wyniknąć z działania na zwłokę lub niezastosowania się do zarządzeń przewodniczącego i postanowień sądu. Jednak jak wynika z niego wprost - nie narusza skutków wyznaczonych innymi przepisami, a do nich należy art. 207 k.p.c. pozwalając na przyjęcie za spóźnione wniosków, twierdzeń i zarzutów złożonych przez stronę po upływie terminu wyznaczonego w tym celu. Nadto część ze zgłoszonych przez powódkę dowodów miała być przeprowadzona uzupełniająco; m.in. w piśmie tym strona powodowa wnioskowała o uzupełniające przesłuchanie powódki oraz świadków R. D. i A. W. na okoliczności szczegółowo w nim wymienione. Wnioski te formułują tezy dowodowe, zupełnie nie zważając na fakt, że co do części z nich została już uprzednio przedstawiona przez Sąd Apelacyjny ocena dotycząca okoliczności sprawy, która jest wiążąca dla sądów obu instancji, zgodnie z dyspozycją wyżej omówionego przepisu art., 386 § 6 k.p.c. Również wobec tych ocen i w świetle określonego przez Sąd Apelacyjny zakresu, w jakim doszło do uchylenia poprzedniego wyroku Sądu Okręgowego część wnioskowanych dowodów była zbędna i nie mogła zostać przeprowadzona. Dotyczy to w szczególności wnioskowanego w piśmie z 21 marca 2013 r. przesłuchania świadków M. S.
panującymi warunkami mieszkaniowymi należy zauważyć, że nie zostało wykazane aby do takiego rozstroju zdrowia w ogóle u niej doszło. Powódka twierdziła, że na skutek braku odpowiedniego wyciszenia ścian oraz odłączenia przez pozwaną dopływu energii elektrycznej powódka doznała wielu cierpień psychicznych i fizycznych skutkujących rozstrojem zdrowia, a będących następstwem permanentnego przemęczenia, braku snu oraz stresu wywołanego zachowaniem pozwanej. W zakresie nieodpowiedniego wyciszenia lokalu Sąd Apelacyjny wypowiedział się już uprzednio, rozpoznając apelację powódki i uchylając wyrok z dnia 13 lipca 2012 roku (sygn. akt I C 940/10) w zakresie roszczenia o zadośćuczynienie stwierdziwszy, że nie zostały należycie wyjaśnione skutki wynikłe dla powódki z faktu odłączenia zasilania instalacji elektrycznej. Podnosiła ona bowiem w toku tamtego postępowania, że odniosła ona obrażenia w wyniku upadku do jakiego doszło w tym mieszkaniu na skutek ciemności. Niezależnie od trafnych uwag Sądu Okręgowego, który zaznaczył, że nie zostało nawet wykazane przez powódkę, aby upadek ten rzeczywiście wydarzył się w tym mieszkaniu. Trzeba zgodzić się z konstatacją, że o ile doszło do niego w nocy, w okolicznościach opisywanych przez powódkę to tego rodzaju upadek może nastąpić niezależnie od istnienia w lokalu zasilania taką energią. Zwykle nocą, gdy domownicy śpią, światło nie jest zapalone, a samo przejście do włącznika światła odbywa się w ciemności. Zatem brak adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy ewentualnym brakiem zasilania a takim upadkiem powoduje, że także w tym zakresie roszczenia powódki nie zostały wykazane. Nadto powódka nie wykazała, aby ten upadek spowodował u niej rozstrój zdrowia. W zakresie dowodu z zaświadczenia z 14 lipca 2011 roku (k.774) w sprawie konsultacji lekarskiej po upadku, który według relacji powódki przedstawionej lekarzowi miał mieć miejsce 12 lipca 2011 roku o godz. 2.30 należy zauważyć po pierwsze, że nie potwierdza ono, aby powódka doznała na skutek tego zdarzenia jakiegoś istotnego urazu lub rozstroju zdrowia. Na uwagę bowiem poza argumentacją prezentowaną przez Sąd Okręgowy zasługuje także okoliczność, że dzień 12 lipca 2011 roku przypadał we wtorek natomiast 14 lipca 2011 roku to czwartek. Zatem ewentualnie odczuwane przez powódkę dolegliwości wynikłe z tego zdarzenia nie były na tyle intensywne, by skłonić ją do poszukiwania pomocy lekarskiej przez dwa dni (wtorek, środę), pomimo że nie były to dni świąteczne, gdy dostęp do lekarza może być utrudniony. Co do stanu zdrowia powódki, który miał skłonić ją do szukania pomocy lekarza neurologa i psychiatry to materiał dowodowy wskazuje, ze inicjatywy samej powódki podjęte przez nią leczenie miało charakter incydentalny. Po zażyciu zaleconych lekarstw powódka uznała, że przepisane medykamenty jej nie służą. Jednak nie udała się do innego lekarza, albo też nie domagała się zmiany sposobu leczenia, co byłoby działaniem oczywistym w przypadku istnienia choroby. Brak dokumentacji lekarskiej która opisywałaby stan zdrowia powódki przed zamieszkaniem w lokalu wynajętym od pozwanego (choć sama powódka twierdziła, że byłą już wówczas osobą schorowaną i wymagała spokoju) i dokumentacji leczenia prowadzonego przez powódkę podczas zamieszkiwania w tym lokalu czyni bezprzedmiotowym wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii medycznych. Mogłyby one wyłącznie opisać obecny stan zdrowia powódki opisany przez biegłych po jej zbadaniu, natomiast stan poprzedni wynikałby jedynie z wywiadu od powódki, który nie poddawałby się weryfikacji stosowna dokumentacją leczenia. Nie miałoby to w takiej sytuacji żadnego znaczenia dla ustalenia odpowiedzialności pozwanej. Zatem tego rodzaju ustalenia trafnie Sąd Okręgowy uznał za zbędne dla rozstrzygnięcia tej sprawy. Również zbędne były te wszystkie dowody, które miałyby w zamyśle powódki odnosić się do stanu wynajętego lokalu i potwierdzić że została wprowadzona w błąd co do tego stanu (np. w postaci jego oględzin, dokumentów budowlanych, opinii biegłego z zakresu budownictwa) skoro kwestie nimi wykazane miałyby znaczenie, jak już wielokrotnie wskazywano, wyłącznie dla kontraktowej odpowiedzialności pozwanego, a ta nie była przedmiotem tego procesu. Już tylko na marginesie wypada zauważyć, że relacje powódki o cierpieniach wynikających z realnego zagrożenia dla jej życia i zdrowia, wobec pojawienia się zagrożenia zakażenia bakteriami Coli, któremu na skutek braku możliwości podgrzewania wody nie mogła należycie zapobiegać, pojawiły się dopiero w toku tego procesu. W ocenie Sądu Odwoławczego nie doszło także do zarzucanych przez powódkę naruszeń prawa materialnego. W szczególności Sąd pierwszej instancji nie naruszył art. 361 § k.c. który określa granice odpowiedzialności za szkodę stanowiąc, że zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Sąd ten zgodnie zresztą ze stanowiskiem pozwanej ocenił jako bezprawne działanie pozwanego polegające na odłączeniu zasilania energią elektryczną zajmowanego przez nią lokalu przy ul. (...) w Ś.. Należy natomiast w pełni zaakceptować ocenę tego Sądu, że powódka w najmniejszym stopniu, poza gołosłownymi twierdzeniami nie wykazała, aby to bezprawne działanie pozwanego doprowadziło do powstania po jej stronie krzywdy wymagającej zadośćuczynienia. Brak jakiejkolwiek dokumentacji lekarskiej świadczącej o pogorszeniu się jej stanu zdrowia na skutek takiego działania pozwanego, w której zostałoby wskazane prowadzone na przestrzeni czasu intensywne leczenie, które mogłoby świadczyć o rozstroju jej zdrowia. Niezależnie zaś od tego dopiero wówczas należałoby ustalić wpływ na taki stan rzeczy działań podjętych przez pozwanego. Brak jest też dokumentów medycznych, niezależnie od niewykazania samych okoliczności upadku z dnia 12 lipca 2011 roku, które wskazywałyby na zaistnienie w jego wyniku u powódki uszczerbku na zdrowiu wymagającego zadośćuczynienia. Tym samym gołosłowne pozostają także jej twierdzenia w zakresie zaistnienia odpowiedzialności pozwanego wobec powódki na podstawie art. 416 w zw. z art. 445 k.c. które nie znajdują zastosowani w tej sprawie. Sąd Apelacyjny w pełni podziela także zaprezentowany przez Sąd pierwszej instancji wywód w zakresie dóbr osobistych i środków ich ochrony. Otwarty katalog dóbr osobistych zawarty przez ustawodawcę w art. 23 k.c. pozwala na sformułowanie ogólnej tezy, że dobrami tymi są przymioty immanentnie związane z osobą ludzką i sferą jej odczuć. Tylko one podlegają ochronie w warunkach wskazanych w art. 24 k.c. a ich naruszenie może skutkować także zasądzeniem zadośćuczynienia zgodnie z art. 448 k.c. Powódka nie wykazała w tej sprawie, by ze strony pozwanej doszło do takiego naruszenia jej dóbr osobistych, ocenianego obiektywnie a nie przez pryzmat roszczeniowej postawy wobec kontrahenta. Zgodzić się należy także z konstatacją Sądu Okręgowego w zakresie tego, że pozbawienie dostępu do energii elektrycznej w żadnym razie nie może być odczytywane przez pryzmat przepisów odnoszących się do naruszenia dóbr osobistych. Dostęp do tej energii w żadnym razie nie stanowi takiego dobra osobistego, a zatem nawet bezprawne pozbawienie go jak w tej sprawie – dóbr osobistych nie narusza. Osobnym zagadnieniem jest natomiast fakt, że nie każde naruszenie dobra osobistego, nawet stwierdzone w toku postępowania przed sądem, wywołuje skutek w postaci zasądzenia zadośćuczynienia. Szeroko omówiona przez Sąd Okręgowy koncepcja stosowania regulacji z art. 448 k.c. znajduje pełne poparcie w judykaturze, a tutejszy Sąd także w pełni ja podziela. Sąd Apelacyjny w pełni także podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji w zakresie zastosowania klauzul generalnych, o jakich mowa w art. 5 k.c. Niezależnie zaś od tego zauważa, że same zasady współżycia społecznego, pozwalające ocenić zachowania stron i sposób w jaki korzystają ze służącego im prawa dochodząc jego ochrony nie stanowią wystarczającej podstawy zasądzenia roszczenia, dla którego brak podstaw w przepisach prawa materialnego. Mając na uwadze wszystkie powyższe okoliczności i przepisy Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. apelację powódki jako bezzasadną oddalił, orzekając jak w punkcie pierwszym sentencji. O kosztach tego postępowania orzeczono w punkcie drugim sentencji na podstawie art. 98 k.p.c. statuującego zasadę odpowiedzialności za wynik procesu, który powódka przegrała także w instancji odwoławczej. Jest zatem zobowiązana do zwrotu stronie pozwanej kosztów celowej obrony, które w tym postępowaniu odpowiadają wynagrodzeniu pełnomocnika pozwanej. Zasądzona z tego tytułu kwota została ustalona w oparciu o § 6 pkt. 7 w zw. z §13 ust 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 461). Jednocześnie Sąd Apelacyjny zaznacza, że w jego ocenie brak w tej sprawie okoliczności szczególnych, pozwalających na odstąpienie od obciążania powódki kosztami należnymi co do zasady pozwanemu. Powódka była w tej sprawie na swój wniosek reprezentowana przez ustanowionego dla niej z urzędu profesjonalnego pełnomocnika. Jednak pomijając fachową wiedzę tego pełnomocnika prezentowała własne stanowisko, nie znajdujące oparcia w przepisach prawa. O ile jej rozżalenie konfliktem ze stroną pozwaną mogło być zrozumiałe na etapie postępowania przed Sądem pierwszej instancji, a brak wiedzy prawniczej mógł usprawiedliwiać subiektywne przekonanie o zasadności swoich roszczeń, o tyle takiego uzasadnienia brak w postępowaniu odwoławczym wobec obszernej i wnikliwej motywacji zaskarżonego wyroku. W tej sytuacji brak podstaw do przyjęcia, aby uzasadnionym było przerzucenie ciężaru kosztów obrony na tym etapie postępowania na pozwanego. M. Sawicka A. Sołtyka M. Iwankiewicz
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.