Sygn. akt II Ca 518/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 października 2013 r. Sąd Okręgowy w Białymstoku II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: SSO Bogdan Łaszkiewicz (spr.) Sędziowie: SSO Barbara Puchalska SSR del. Alicja Dubij Protokolant: st. sekr. sądowy Zofia Szczęsnowicz po rozpoznaniu w dniu 19 września 2013 r. w Białymstoku na rozprawie sprawy z powództwa K. M. przeciwko H. Ł. o zapłatę na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Rejonowego w Białymstoku z dnia 12 marca 2013 r. sygn. akt IV RC 945/12 I. zmienia zaskarżony wyrok i oddala powództwo; II. oddala apelację powoda; III. zasądza od powoda K. M. na rzecz pozwanego H. Ł. kwotę 516 (pięćset szesnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu odwoławczym. UZASADNIENIE Powód K. M. pozwem skierowanym przeciwko pozwanemu H. Ł. wniósł o zasądzenie na jego rzecz kwoty 10.307,64 złotych wraz z ustawowymi odsetkami (od kwoty 9.957,64 złotych od dnia 29 sierpnia 2012 roku do dnia zapłaty oraz od kwoty 350 złotych od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty) tytułem zwrotu połowy kosztów związanych z pobytem swojego dziadka F. Ł. w (...), a także kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz 17 złotych opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Pozwany H. Ł. wniósł o oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów procesu według norm przepisanych. Wyrokiem z dnia 12 marca 2013 r. Sąd Rejonowy w Białymstoku zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 10.307,64 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od kwoty 9.957,64 złotych od dnia 29 sierpnia 2012 r. do dnia zapłaty i od kwoty 350 złotych od dnia 5 października 2012 r. do dnia zapłaty, płatną w dwóch równych ratach – pierwsza do dnia 20 listopada 2013 r., druga do dnia 30 marca 2014 r. (pkt I). Zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 2.417 złotych tytułem zwrotu zastępstwa prawnego i kwotę 516 złotych tytułem zwrotu opłaty od pozwu (pkt II). Jak wynika z ustaleń Sądu I instancji poprzedzających powyższe rozstrzygnięcie, powód K. M. jest wnukiem F. Ł.. F. Ł. ma 93 lata, jest wdowcem, ma dwoje dzieci: H. M. (matkę powoda) oraz pozwanego H. Ł.. Od dnia 10 marca 2010 roku przebywa w (...) w W.. Opłata za pobyt i świadczone usługi wynosiła 1.400 zł miesięcznie, przy czym na poczet wskazanej należności zaliczana była kwota świadczeń emerytalnych, do których odbierania upoważnieni zostali pracownicy (...). Dodatkowo musiał pokrywać też koszt leków oraz transportu do lekarzy specjalistów, a także opłat za taką wizytę, w wypadku ich wystąpienia. Aneksem z dnia 6 czerwca 2011 roku opłata stała za pobyt została zwiększona od dnia 1 lipca 2011 roku do kwoty po 1.500 złotych miesięcznie, a następnie aneksem z dnia 31 stycznia 2012 roku do kwoty po 1.600 złotych, poczynając od 10 marca 2012 roku. F. Ł. nie jest osobą ubezwłasnowolnioną, ma orzeczoną I grupę inwalidzką ze względu na wzrok. Wymaga stałej opieki z uwagi na niemożność samodzielnej egzystencji. Otrzymuje emeryturę ok. 900 zł miesięcznie, która w całości jest przekazywana na adres (...). Pozostaje pod opieką poradni rodzinnej w S.. Nie toczyła się żadna sprawa alimentacyjna z jego powództwa. Sąd Rejonowy ustalił, że powód K. M. ma 36 lat, jest funkcjonariuszem (...). W drodze darowizny w 1992 roku otrzymał od F. i J. Ł. niezabudowane nieruchomości rolne. Powód część z nich sprzedał w 2003 roku, część w 2009 roku i w 2010 roku. Z własnych środków dopłacał do pobytu dziadka w domu opieki kwoty 700-800 zł miesięcznie, obecnie jest to kwota 900 zł miesięcznie. Matka powoda H. M. przebywa na świadczeniu przedemerytalnym w wysokości 957,13 zł. Ma problemy ze zdrowiem. Od lipca 2012 roku mieszka razem z powodem, opłata za czynsz wynosi ok. 300 zł, za prąd 30-40 zł. Powód nie dochodził drugiej połowy poniesionych kosztów od swojej matki z uwagi na jej trudną sytuację materialną. K. M. pismem z dnia 20 sierpnia 2012 roku wezwał H. Ł. do zapłaty kwoty 9.957,64 zł, wyznaczając mu termin spełnienia tego świadczenia do dnia 28 sierpnia 2012 roku, a w razie braku wpłaty żądanej kwoty zastrzegając skierowanie sprawy na drogę postępowania sądowego. Z ustaleń Sądu wynikało również, że pozwany H. Ł. ma 64 lata. Pracuje jako kierowca w Politechnice B.. Z nadesłanego zaświadczenia o zarobkach wynika, że jego średnie wynagrodzenie miesięczne z dodatkami i nagrodami w 2010 roku wyniosło 1.954 zł, w 2011 roku 2.170 zł, a w 2012 roku 2.515 zł. Mieszka we własnym mieszkaniu w bloku, opłaca za nie czynsz w wysokości 254,10 zł. Prowadzi wspólne gospodarstwo domowe ze swoją konkubiną E. S., która jest osobą bezrobotna, wspólnie mieszka z nimi jej 10-letnia córka z poprzedniego związku. W sierpniu 2009 roku F. Ł. darował mu cały należący do niego udział 4/6 w zabudowanych działkach położonych we wsi Ł.. Otrzymał też od ojca ciągnik i siedlisko. Powołując się na treść art. 140 § 1 k.r. i o. Sąd I instancji wskazał, iż celem tej regulacji jest zapewnienie zwrotu dostarczonych świadczeń alimentacyjnych osobie, która w ich dostarczeniu wyręczyła zobowiązanych do świadczeń alimentacyjnych w bliższej lub tej samej kolejności, chodzi więc o świadczenia już spełnione. Rozpoznając roszczenie regresowe, sąd wyrokuje mając na uwadze stan istniejący w okresie, którego roszczenie regresowe dotyczy. Sąd zaznaczył, że wysokość roszczenia regresowego podlega podwójnemu ograniczeniu: z jednej strony limituje ją wartość świadczeń spełnionych na rzecz uprawnionego przez dochodzącego roszczenia regresowego, z drugiej strony natomiast granicę tegoż roszczenia określa zakres usprawiedliwionych i podlegających zaspokojeniu potrzeb uprawnionego. Występujący z roszczeniem regresowym traci zatem prawo do świadczeń, które uiścił ponad potrzeby uprawnionego. Nie jest on jednocześnie obowiązany wykazać, że świadczenie spełnił na skutek orzeczenia sądowego lub umowy. Wystarczy, jeżeli powoła się na sam fakt spełnienia świadczenia, które obciążało zobowiązanego do alimentacji. Rozmiary tego roszczenia określa jednak zakres możliwego do przypisania zobowiązanemu obowiązku świadczenia stosownie do kryteriów przewidzianych w art. 135 § 1 kro. Mając to na względzie Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, iż okoliczności sprawy przemawiają za tym, że F. Ł., mimo, iż formalnie nie miał ustalonego na swoją rzecz świadczenia alimentacyjnego, jego sytuacja życiowa i zdrowotna pozwala na przyjęcie, iż znajduje się w niedostatku, przez co jest osobą uprawnioną do ich otrzymywania (art. 133 § 2 k.r. i o.). Własnym źródłem dochodu F. Ł. jest niewysoka emerytura, jest przy tym osobą w podeszłym wieku, mocno schorowaną, niezdolną do samodzielnej egzystencji, przez co w żaden sposób własnymi siłami nie jest w stanie poprawić swojej sytuacji bytowej. Następnie Sąd I instancji odwołując się do treści art. 129 i art. 132 k. r. i o. wskazał, iż obowiązek alimentacyjny względem F. Ł. w pierwszej kolejności obciąża jego zstępnych tj. pozwanego H. Ł. i matkę powoda H. M.. Podkreślił, że świadczenie emerytalne otrzymywane przez F. Ł. nie pokrywało całości opłat związanych z pobytem w domu opieki, koniecznym było więc dokonywanie dodatkowych dopłat, które z własnych środków od początku jego pobytu pokrywał K. M.. Sąd dał wiarę przedstawionym przez niego dowodom opłat, które świadczą o tym, że dopłacał za pobyt dziadka w domu opieki i przekazywał środki za leki. Okoliczności tą przyznał sam pozwany, potwierdzają to także zeznania dyrektora domu A. K.. W ocenie Sądu Rejonowego całkowicie chybione są argumenty pozwanego, iż powód był zobowiązany do dochowania dziadka z uwagi na poczynioną na jego rzecz darowiznę. W akcie notarialnym nie było bowiem żadnych zapisów o służebnościach, czy innych zobowiązaniach powoda. Przeciwnie, intencja ustanowienia nieodpłatnie na rzecz F. Ł. dożywotniej osobistej służebności mieszkania, choć bez dalszych skutków prawnych, widniała w akcie umowy darowizny uczynionej na rzecz H. Ł.. Zdaniem Sądu, dla rozstrzygnięcia sprawy nie ma też znaczenia fakt późniejszego rozporządzania przyznanemu powodowi prawem własności. Nie jest też prawdą twierdzenie pozwanego, że powód umieścił dziadka w domu opieki z powodu trudności w sprzedaży działek, gdyż uczynił to przed marcem 2010 roku. Sąd uznał za wiarygodne twierdzenie powoda, że umieszczenie F. Ł. w domu opieki było jedynym możliwym i słusznym rozwiązaniem. Już wcześniej podejmowane były czynności zmierzające w tym kierunku przez MOPS w Ł.. Z uwagi na podeszły wiek i problemy zdrowotne F. Ł. niewątpliwie nie mógł zamieszkać sam, wymagał całodobowej stałej opieki, zaś żadne z jego dzieci nie podjęło się zapewnienia mu osobistej opieki. Trudno także zdaniem Sądu I instancji zarzucać powodowi jakiekolwiek niemoralne postępowanie w sytuacji, kiedy to on dostarczał środki utrzymania dziadkowi, zatroszczył się o znalezienie mu miejsca w ośrodku, utrzymuje z nim stały kontakt. To postawa pozwanego przemawia za tym, że zaniedbuje swoje obowiązki względem ojca, który także przekazał mu część nieruchomości z domem mieszkalnym, siedlisko i ciągnik. Sam przyznał, że nie podjął próby zabrania ojca z domu opieki, odwiedził go tylko 5 razy, po raz pierwszy od marca 2010 roku był tam po pierwszej rozprawie, twierdząc, że wcześniej nie miał na to czasu. Oceniając zaś zakres usprawiedliwionych potrzeb F. Ł. Sąd uznał, że odpowiada on kwocie opłaty stałej za pobyt w domu opieki (która wahała się w granicach 1.400-1.600 zł) i dodatkowym kosztom za leki ok. 100 zł miesięcznie. Pozwany w tym czasie cały czas był zatrudniony na Politechnice B. jako kierowca, otrzymując wynagrodzenie 1.954-2.515 zł miesięcznie. Mieszkał we własnym mieszkaniu. Podnosił, iż na jego utrzymaniu pozostawała konkubina i jej córka, która miała przyznane na swoją rzecz alimenty od ojca. Pozwany posiadał też majątek otrzymany od ojca w drodze darowizny, w tym budynek mieszkalny, który jak twierdził zajmował bezdomny, w zamian za opiekę nad domem i koszenie trawy. W tych okolicznościach zasądzenie od pozwanego zwrotu połowy poniesionych przez powoda kosztów związanych z utrzymaniem F. Ł. było w ocenie Sądu zasadne, rozkładając bowiem żądaną kwotę na poszczególne miesiące od marca 2010 roku do dnia wniesienia pozwu, byłoby to równoznaczne z obowiązkiem alimentacyjnym w wysokości ok. 330 zł miesięcznie, co zdaniem Sądu nie jest kwotą wygórowaną w stosunku do jego możliwości zarobkowych i majątkowych w tamtym okresie. Z znajdował się on ponadto w dużo lepszym położeniu materialnym niż jego siostra H. M.. Reasumując Sąd Rejonowy uznał, że pozwany H. Ł. był zobowiązany do świadczeń alimentacyjnych względem swego ojca w pierwszej kolejności przed wnukiem K. M., a swego obowiązku nie wypełniał. Powyższe skutkowało zasądzeniem należności głównej w kwocie 10.307,64 wraz z ustawowymi odsetkami, zgodnie z art. 481 k.c., uwzględniając przy tym, iż termin zapłaty kwoty 9.957,64 zł zgodnie z wezwaniem upłynął w dniu 29 sierpnia 2012 roku, zaś co do kwoty 350 zł od dnia 5 października 2012 roku tj. od dnia wniesienia pozwu. Z uwagi na sytuację materialną pozwanego i wysokość zasądzonego świadczenia, Sąd na podstawie art. 320 k.p.c. rozłożył je na dwie raty. O kosztach procesu orzeczono na mocy art. 98 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku wywiodły obie strony. Powód K. M. zaskarżył orzeczenie w części tj. w zakresie, w jakim Sąd Rejonowy rozłożył zasądzoną kwotę na raty, zarzucając mu: 1. naruszenie przepisów prawa procesowego, mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.