← Polska

VII Pa 71/16

Sygn. akt VII Pa 71/16 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 9 listopada 2015 r. Sąd Rejonowy w Kutnie Wydział IV Pracy przywrócił powoda J. W. (1) do pracy u pozwanego (...) spółki z ograniczoną o

§ 2k.p.c.

poprzez zaniechanie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego jako całości i tym samym pominięcia dowodu z zeznań świadka K. L., złożonych na rozprawie w dniu 11 września 2015r. (min. od 02.22.07 do 02.45.00) jako zbędnych dla rozstrzygnięcia sprawy i nie zawierających szczegółowych informacji, co do przedmiotu sporu, bez wskazania konkretnych przyczyn takiej decyzji, podczas gdy dowód z zeznań świadka ma istotne znaczenia, gdyż jednoznacznie z niego wynika zakres tematyki spotkania Pozwanego z pracownikami (...), a także potwierdza fakt, że Pozwany uzyskał zapewnienie ze strony pracowników, że obsady działają zgodnie z przepisami BHP, co wyklucza forsowaną przez Sąd tezę, jakoby Pozwany już wcześniej wiedział, że obsady działają niezgodnie z przepisami BHP energetycznymi(...) 4. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wybiórczą oraz dowolną, a nie swobodną ocenę praktycznie wszystkich osobowych źródeł dowodowych zawnioskowanych przez stronę pozwaną, gdzie Sąd meriti wbrew zasadzie doświadczenia życiowego, logiki nie uwzględnił jednoznacznych, praktycznych związków przyczynowo — skutkowych, a w szczególności: 4.1 art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 245 k.p.c. w zw.

§ 2k.p.c. błędnie ocenił zeznania Pana A. B.

(1)oraz pismo świadka z dnia 24 listopada 2014r. (str. 31, 32 uzasadnienia) wyciągając z tych dowodów wnioski niepoprawne logicznie, twierdząc, że: 4.1.1. nielogicznym byłoby składanie propozycji korupcyjnej przez Powoda, gdyż „logicznym jest, że przy skorzystaniu z istniejącego przepustu wykonawca musiałby o tym powiadomić spółkę”, czym miałby się więc dzielić świadek z Powodem, skoro na skorzystaniu z propozycji nie dałoby się osiągnąć żadnej korzyści, podczas gdy wniosek Sądu jest zupełnie dowolnym, fakt że świadek nie skorzystał z propozycji, nie świadczy o tym, że logika przyjęta przez Sąd miałaby zastosowanie w kształcie opisanym w uzasadnieniu Sądu ergo „nie byłoby się czym dzielić”, nie można bowiem z działań wbrew prawu wywodzić skutków zgodnych z tym prawem, a takie twierdzenie dalece odbiega od logiki formalnej. 4.1.2 „opis sytuacji wyolbrzymiony przez świadka na piśmie, nie został potwierdzony przez niego w trakcie zeznań w Sądzie” (str. 45 uzasadnienia), podczas gdy na rozprawie głównej w dniu 27 maja 2015r. świadek zeznaje: „potwierdzam to co napisałem w piśmie”, „była rozmowa na temat rury powoda. Powód wyraźnie powiedział, że jest to jego rura prywatna, jeśli będę chciał z niej skorzystać, to będzie mnie to mniej kosztowało” (str. 5 protokołu), „taka sytuacja utrwala się w pamięci”; ocena dokonana przez Sąd świadczy o braku wszechstronnej analizy zeznań świadka, a ten błąd w konsekwencji doprowadził do wadliwych wniosków wynikających z zeznań. 4.1.3 Sąd nie daje wiary zarówno zeznaniom świadka jak i treściom zawartym w złożonym przez świadka piśmie, prezentując stanowisko, że zeznania zostały podyktowane oburzeniem, z uwagi na obciążenie świadka kosztami lokalizacji uszkodzonego przepustu, dlatego w ocenie Sądu te okoliczności nie mogą być dowodem potwierdzającym trafność zarzutu, podczas gdy jest to ustalenie dowolne wykraczające poza schemat logiki formalnej, albowiem bez względu na intencje świadka związane ze złożeniem pisma do zakładu pozwanego, nie można wywodzić, że treść tych dowodów jest również podyktowana oburzeniem świadka, albowiem, pomimo że od dnia złożenia niniejszego pisma (24 listopad 2014r.) do dnia przesłuchania świadka minęło już około 6 miesięcy, to świadek nadal konsekwentnie podtrzymuje i potwierdza treść swojego pisma, na rozprawie w dniu 26 maja 2015r. pod rygorem odpowiedzialności za składanie fałszywych zeznań. 4.2 art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 245 k.p.c. w. zw.

§ 2k.p.c. błędnie ocenił, wbrew zasadzie logiki oraz doświadczenia życiowego, w konsekwencji nie dając wiary w całości zeznaniom Pana M. S.

(1)oraz treściom zawartym w sporządzonym przez niego oświadczeniu z dnia 6 luty 2015r. (str. 30, 31 uzasadnienia) uznając, że: 4.2.1zeznania świadka były sprzeczne z zeznaniami W. B.
(1)co do okoliczności sporządzenia oświadczenia, dlatego Sąd nie dał im wiary, podczas gdy fakt rozbieżności, co do okoliczności sporządzenia oświadczenia nie ma znaczenia w kontekście konsekwentnych zeznań świadka, który potwierdził jego treść oraz fakt sporządzenia na rozprawie głównej, pod rygorem odpowiedzialności karnej, w tym dodatkowo wskazał w jakiej wysokości i konkretnie za co Powód oczekiwał gratyfikacji finansowej (min. od 00.22.00 do 00.23.05, rozprawa z dnia 11.09.2015r.). 4.2.2 oświadczenie świadka z dnia 6 lutego 2015r., zdaniem Sądu powstało celowo na potrzeby postępowania i zmierzało do dodatkowego obciążenia Powoda i nie powstało ono w obiektywnych okolicznościach (nie związanych z toczącym się postępowaniem), podczas gdy rzekoma wiedza świadka o tym, że jego oświadczenie może stanowić dowód w sprawie, stanowi zgodnie z doświadczeniem życiowym obawę, a nie motywację przed sporządzeniem takiego oświadczenia. 4.2.3. specyfika pracy w zakładzie (...) nie przewiduje możliwości udzielania dodatkowych gratyfikacji, dlatego niezrozumiałym by było dlaczego Powód miałby składać propozycję świadkowi oraz jakim tytułem, podczas gdy takie rozumowanie jest wbrew logice, albowiem brak powodów uzasadniających gratyfikacje finansowe, nie może stanowić uznania zeznań Pana S. za niewiarygodne. 4.2.4 „Trudno zrozumieć dlaczego świadek nie zawiadomił prezesa zarządu pozwanej spółki zaś swoich bezpośrednich przełożonych jedynie ustnie i bez nadania sprawie jakiegokolwiek biegu” podczas gdy Sąd meriti dwa zdania powyżej ustalił, że świadek „nie brał sformułowań Powoda na poważnie”, tym samym wnioskiem logicznie poprawnym było przyjęcie, że świadek nie powiadomił pozwanego, gdyż nie brał ustaleń Powoda na poważnie jak trafnie wskazał Sąd, a w konsekwencji nie może być to okoliczność skutkująca brakiem dania wiary świadkowi. 4.3 art. 233 § 1 k.p.c. w. zw.

§ 2k.p.c. błędnie ocenił, wbrew zasadzie logiki oraz doświadczenia życiowego, w konsekwencji nie dając wiary w całości zeznaniom Pani G. S.

(1)(str. 32, 33, 34 uzasadnienia), uznając że „skoro wykonawca, będący rzekomo odbiorcą propozycji korupcyjnej nie wskazuje jednoznacznie na złożenie wyraźnie takiej propozycji to zeznania G. S. nie mają waloru wiarygodności i nie zasługują na uwzględnienie”, podczas gdy Pani S. potwierdza informacje przekazane jej przez Pana B. jak również opisuje przebieg współpracy i zachowania Powoda wobec innych wykonawców. 5. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez zaniechanie wszechstronnej analizy zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności zeznań W. B.
(1)(min. od 00.30.30 do 00.33.12), a tym samym uznanie, że nie można zarzucić Powodowi winy umyślnej, bądź rażącego niedbalstwa, w zakresie wyboru firm serwisowych, gdyż pracodawca nie powołał komisji, która miałaby dokonywać razem z Powodem wyboru najkorzystniejszej oferty, pomimo wniosku Powoda z dnia grudnia 2013, a tym samym pracodawca nie zapewnił należytych warunków do wyboru ofert (str. 52 uzasadnienia), podczas gdy, jak wynika ze wskazanych zeznań świadka (Sąd dał im wiarę) świadek deklarował swoją pomoc przy wyborze firm, pomimo tego Powód nie dopuścił go z premedytacją do współuczestnictwa w wyborze, ergo wybiórcza analiza Sądu spowodowała brak dostrzeżenia winy Powoda.
  1. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolne przyjęcie, że brak złożenia przez Pozwanego zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa w „ocenie Sądu uzasadnia twierdzenie”, że „Pozwany nie miał dostatecznych podstaw do stawiania Powodowi zarzutów o charakterze korupcyjnym” (str. 46 i 47 uzasadnienia), a tym samym Sąd uznał, że jest nieudowodnionym zarzut dotyczący A., podczas gdy taka okoliczność nie może mieć żadnego wpływu na ocenę zasadności wywiedzionego zarzutu, tym bardziej, że gdyby Sąd wszechstronnie ocenił zeznania Pozwanego, to dostrzegłby że postępowanie wyjaśniające w (...) nie zostało zakończone.
  2. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnej oceny dowodów, a wyrażający się w przyjęciu „za niewiarygodne” zeznań świadka G. D. (k: 336 v) oraz świadka R. M. (k: 338 v) w części dotyczącej stwierdzenia „iż Powód miał do dyspozycji pracowników z działu gospodarki osadowej i przy ich pomocy mógł układać grafiki pracy w swoim dziale” (dot. uzasadnienia str. 34), z uwagi na fakt, iż ten dowód stoi w sprzeczności z zeznaniami świadka M. K. oraz B. O. (Sąd dał wiarę w całości zeznaniom świadków), podczas gdy jak wynika z treści zeznań Pani K. dot. możliwości korzystania przez Powoda z pracowników osadówki (min. od 04.01.00 do 04.02.00 rozprawa z dnia 11.09.2015r.) „ja mu sama nawet zasugerowałam, że jeżeli będzie taka potrzeba to proszę bardzo natomiast jak wynika z zeznań B. O. podlegała ona M. K. i nie posiadała pełnej wiedzy na temat decyzji podejmowanych przez Panią K..
  3. art. 233 § 1 k.p.c. w zw.

§ 2k.p.c.

poprzez brak wszechstronnej oceny dowodów, a wyrażający się w przyjęciu, że: „o łamaniu przepisów BHP (...)) - obsady jednoosobowe - miał świadomość poprzedni zarząd spółki oraz obecny prezes zarządu K. M.”, jak również w ustaleniu, że „pozwany pracodawca posiada wyspecjalizowane służby ds. BHP, a zatem zlecenie im analizy tych okoliczności było zawsze możliwe” (zob. str. 53 uzasadnienia), podczas gdy zgodnie z zeznaniami Pani B. (Sąd dał im wiarę), W. B. (Sąd dał im wiarę), K. M., a przede wszystkim zapisami Regulaminu Organizacyjnego par. 4 ust 1 pkt 1.

  1. w zakresie podstawowych obowiązków Kierownika (...) znajduje się zapis, że to właśnie Powód jest odpowiedzialny za „Dokonywanie okresowych analiz stanu bezpieczeństwa i higieny pracy ze szczególnym uwzględnieniem stanowisk, na których występują zagrożenia wypadkowe (…)”, brak wszechstronnej oceny dowodowej doprowadził do nieprawidłowo poprawnych wniosków logicznych. II. Sprzeczność istotnych ustaleń stanu faktycznego Sądu Rejonowego z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, poprzez przyjęcie że:
  2. Błąd w ustaleniach faktycznych, poprzez przyjęcie, że Powód był uprawniony do wystąpienia z wnioskiem o zwiększenie mocy energii elektrycznej, podczas gdy takie ustalenie jest sprzeczne z dowodami, którym Sąd dał wiarę W. B. (Sąd tylko w części nie dał wiary - w zakresie oświadczenie), który potwierdził, że Powód został odsunięty od inwestycji i o tym doskonale wiedział, jak również potwierdził, że Powód nie uczestniczył w komisjach rozruchowych naradach koordynacyjnych, podejmujących wszelkie decyzje co do konieczności, terminów oraz wysokości zwiększenia mocy, w związku z realizacją nowej inwestycji.
  3. Błąd w ustaleniach faktycznych poprzez przyjęcie, że z zeznań Pana B., którym Sąd dał wiarę, wynika że „o prawidłowości wyboru Powoda tej firmy ((...)) przemawia to, że obecny kierownik działu utrzymania ruchu, również zamierza prowadzić współpracę z tym wykonawcą” (str. 51 uzasadnienia), podczas gdy to ustalenie nie najduje odzwierciedlenia w zeznaniach świadka (min. od 01.11.00 - do 01.15.00 rozprawa z dnia 11.09.2015r.), nadto sprzeczność dowodu, (Sąd dał mu wiarę) z ustaleniem Sądu skutkuje niemożnością wywiedzenia, że ta okoliczność stanowi usprawiedliwienie dla działań Powoda (str.. 52 uzasadnienia). III. Naruszenie przepisów prawa materialnego tj.
  4. art. 65 § 1 k.c. w wz. z art. art. 30 § 1 pkt 3 k.p. w zw. z art. 52 § 1 k.p., poprzez niewłaściwą wykładnię Oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia z dnia 22.12.2014r., tj. uznanie, że Pracodawca zarzucił Powodowi, że „zaniechał wyjęcia części mieszadeł, które nie pracowały na bioreaktorach” (str. 47 i 48 uzasadnienia), podczas gdy zgodnie z treścią rozwiązania umowy Pracodawca zarzucił Powodowi „zaniechanie podjęcia jakichkolwiek działań zmierzających do wyjęcia mieszadeł” (str. 3 rozwiązania), co skutkowało uznaniem przez Sąd, że „Powód nie był odpowiedzialny za zaniechanie wyjęcia mieszadeł a jedynie za utrzymanie ich w należytym stanie technicznym”, - podczas gdy, takie ustalenie pokrywa się z stanowiskiem Pozwanego, który twierdzi, że Powód z racji pełnionej funkcji powinien działać w sposób zapewniający dbałość o dobro zakładu pracy, w tym wyrażający się w informowaniu przełożonego o okolicznościach, które mogą skutkować powstaniem szkody, - podczas gdy, takie ustalenie doprowadziło Sąd meriti do nadania niewłaściwego waloru dowodowego zeznaniom świadka G. D., który wskazał „iż pracownicy zgłaszali Powodowi uwagi, co do zanurzonych mieszadeł i możliwości ich awarii” (str. 48 uzasadnienia), co właśnie potwierdza, a nie zaprzecza charakter winy Powoda.
  5. Art. 9 § 2 k.p. w zw. z § 4 ust. 1 pkt 1.
  6. Regulaminu Organizacyjnego (...) poprzez niewłaściwą jego wykładnię tj. uznanie, że „Kierownik D. (...) był upoważniony do prowadzenia wszelkich spraw z zakładem energetycznym” (zob. str. 49 uzasadnienia), podczas gdy zgodnie z zapisem regulaminu „Kierownik (...) ma współpracować z zakładami dostarczającymi czynniki energetyczne: energię elektryczną oraz energię cieplną”, co skutkowało wadliwym uznaniem przez Sąd, że Powód był uprawniony do wystąpienia z wnioskiem o zwiększenie mocy energii. Podnosząc wskazane zarzuty skarżący wniósł o dopuszczenie oraz przeprowadzenie dowodów: - z dokumentów tj. wykazów remontów maszyn i urządzeń za rok 2013, 2014, 2015, jednocześnie wskazuję, że konieczność powołania dowodów, z tych dokumentów powstała po analizie treści uzasadnienia Sądu (str. 37 ), który kwestionuje ich zakres oraz fakt, że w dniu wyroku Sądu tj. 9 listopada 2015r. nie było możliwym wskazanie wszystkich wykonanych prac przez okres całego roku 2015r, na okoliczność oraz celem dowiedzenia ilości dodatkowych zleconych prac nie objętych umowami serwisowymi, a także wysokości kosztów napraw w okresie pełnienia funkcji Kierownika (...) przez Powoda (rok 2013 i 2014) w zestawieniu z rokiem 2015r., a tym samym określenia wielkości szkody Pozwanego wynikającej z zawinionego działania Powoda. - z przesłuchania w charakterze świadka Pana Z. P. Rady Nadzorczej Pozwanego, na adres (...), na okoliczności dotyczące ilości przeprowadzonych remontów w latach obejmujących rok 2013, 2014 i 2015, terminów powzięcia informacji o niewłaściwych obsadach - z uwagi na BHP (energetyka 15kV), terminu wszczęcia postępowania wyjaśniającego. Jednocześnie wyjaśniam, że konieczność przesłuchania w/w świadka wyniknęła z analizy treści uzasadnienia Sądu, który poddaje pod wątpliwość przedstawione wykazy remontowe oraz wywodzi, że wiedza władz spółki o wadliwości, z uwagi na brzmienie przepisów z zakresu BHP (energetyka) była dużo wcześniejsza. Mając powyższe na uwadze skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości, wraz z zasądzeniem kosztów postępowania i kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych za obie instancje, ewentualnie zaś o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazania sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania. W odpowiedzi na powyższe pełnomocnik powoda wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. Sąd Okręgowy w Łodzi zważył co następuje. Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem orzeczenie Sądu Rejonowego jest prawidłowe i znajduje oparcie zarówno w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, jak i w obowiązujących przepisach prawa. Sąd Okręgowy przyjmuje za własne ustalenia, ocenę materiału dowodowego oraz rozważania prawne Sądu I instancji. Brak jest uzasadnionych podstaw do uwzględnienia zarówno zarzutu naruszenia przez Sąd pierwszej instancji prawa procesowego – art. 233 § 1 kpc, jak i zarzutów naruszenia prawa materialnego art. 65 § 1 k.c. w wz. z art. art. 30 § 1 pkt 3 k.p. w zw. z art. 52 § 1 k.p., Art. 9 § 2 k.p. w zw. z § 4 ust. 1 pkt 1.
  7. Regulaminu Organizacyjnego (...). Art. 233 § 1 k.p.c. stanowi, iż sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Sąd dokonuje oceny wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów, mających znaczenie dla ich mocy i wiarygodności (tak np. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu orzeczenia z 11 lipca 2002 roku, IV CKN 1218/00, LEX nr 80266). Ramy swobodnej oceny dowodów są zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnym poziomem świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (tak też Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach, np. z dnia 19 czerwca 2001 roku, II UKN 423/00, OSNP 2003/5/137). Poprawność rozumowania sądu powinna być możliwa do skontrolowania, z czym wiąże się obowiązek prawidłowego uzasadniania orzeczeń (art. 328 § 2 k.p.c.). Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 § 1 k.p.c. wymaga zatem wykazania, iż sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Natomiast zarzut dowolnego i fragmentarycznego rozważenia materiału dowodowego wymaga dla swej skuteczności konkretyzacji, i to nie tylko przez wskazanie przepisów procesowych, z naruszeniem których apelujący łączy taki skutek, lecz również przez określenie, jakich dowodów lub jakiej części materiału zarzut dotyczy, a ponadto podania przesłanek dyskwalifikacji postępowania sądu pierwszej instancji w zakresie oceny poszczególnych dowodów na tle znaczenia całokształtu materiału dowodowego oraz w zakresie przyjętej podstawy orzeczenia. W ocenie Sądu Okręgowego dokonana przez Sąd Rejonowy ocena zgromadzonego w postępowaniu materiału dowodowego jest – wbrew twierdzeniom apelującego –prawidłowa. Sąd dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych i doszedł do trafnego wniosku, iż zachowaniu powoda będącemu podstawą zwolnienia dyscyplinarnego nie sposób przypisać znamion ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Zarzuty skarżącego sprowadzają się w zasadzie do polemiki ze stanowiskiem Sądu i interpretacją dowodów dokonaną przez ten Sąd i jako takie nie mogą się ostać. Apelujący przeciwstawia bowiem ocenie dokonanej przez Sąd pierwszej instancji swoją analizę zgromadzonego materiału dowodowego i własny pogląd na sprawę. W apelacji zostały wskazane poszczególne okoliczności o treści dla pozwanego korzystnej. Jest to jednak potraktowanie zebranego w sprawie materiału dowodowego w sposób wybiórczy, to jest z pominięciem pozostałego - niewygodnego lub nie odpowiadającego jego wersji zdarzeń. Fragmentaryczna ocena materiału nie może zaś dać pełnego obrazu spornych okoliczności. Zadaniem Sądu Rejonowego – prawidłowo przez Sąd wykonanym – było przeprowadzenie całościowej oceny zebranego w sprawie materiału, ponieważ tylko taka mogła posłużyć dla oceny prawidłowości dokonanego zwolnienia. W szczególności nie sposób zgodzić się ze skarżącym, iż Sąd Rejonowy w sposób nieuprawniony zdyskredytował wiarygodność dowodów przez niego przedstawianych – zwłaszcza powołanych przez niego świadków, dając bezkrytycznie wiarę twierdzeniom powoda i powołanym przez niego świadkom. Odnosząc się do powyższego wskazać należy, że jeżeli w sporze dwie grupy świadków lub strony zeznają odmiennie, bądź poszczególne dokumenty wskazują na odmienne okoliczności, to do Sądu meriti należy ocena, którzy świadkowie, strona i dlaczego zeznają wiarygodnie, oraz które dokumenty zasługują na uwzględnienie. Danie wiary jednym, a nieprzyznanie wiary drugim świadkom, stronie bądź dokumentom, samo przez się nie narusza zasady z art. 233 § 1 kpc, a stanowi właśnie o istocie sędziowskiej oceny dowodów, która opiera się na odpowiadającemu zasadom logiki powiązaniu ujawnionych w postępowaniu dowodowym okoliczności w całość zgodną z doświadczeniem życiowym. Sąd I instancji nie przekroczył granic swobodnej oceny dowodów, logicznie argumentując, z jakich względów i w jakim zakresie zeznań pozwanego oraz powołanych przez niego świadków nie podzielił, oraz wskazując w jakim zakresie uznał za wiarygodne zeznania powoda oraz innych świadków. Skarżący natomiast polemizując w apelacji z oceną Sądu co do merytorycznej wartości poszczególnych dowodów, sugerując iż Sąd działał w sposób stronniczy, nadto przedstawiając swój pogląd na sprawę i własną ocenę dowodów nie wykazał, iż materiał dowodowy był niekompletny, a wnioski Sądu, co do braku naruszenia przez powoda w sposób ciężki i zawiniony podstawowych obowiązków pracowniczych - nielogiczne i wewnętrznie sprzeczne. Z tych też względów podniesiona przez apelującego argumentacja nie mogła przynieść spodziewanych przez niego skutków procesowych. Ponadto należy podnieść, że jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to dokonana ocena nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego można było wysnuć wnioski odmienne (post SN z 23.01.2001 r. IV CKN 970/00, niepubl. wyrok SN z 27.09.2002 r. II CKN 817/00). Sąd Okręgowy zgadza się z oceną Sądu I instancji, iż w okolicznościach sprawy zarzut złożenia oferty o charakterze korupcyjnym A. B.

(1), składania propozycji korupcyjnych innym firmom serwisowym i remontowym i uczynienia sobie w tym zakresie stałego źródła dochodu, jako wyraz ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych przez powoda nie znajduje uzasadnienia. Zdaniem Sądu II instancji sugestie pozwanego co do konieczności przyjęcia stanowiska odmiennego bazują na bezkrytycznej ocenie zeznań świadka A. B.
(1)oraz jego pisma z dnia 24 listopada 2014 r., ta zaś w świetle zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego nie może zostać zaakceptowana. Chybionym jest stwierdzenie, że okoliczność, iż w przypadku przyjęcia rzekomej propozycji powoda „nie byłoby się czym dzielić” nie świadczy o tym iż jej złożenie nie miało miejsca. Sąd Okręgowy przychyla się do oceny, iż w świetle zasad racjonalnego działania nie można przyjąć, że propozycja korupcyjna, w formie podanej w oświadczeniu o rozwiązaniu stosunku pracy powoda w istocie została złożona. Trudno uznać, by w świetle sugestii świadka działanie powoda, nastawione na uzyskanie korzyści majątkowej, w istocie miało miejsce, skoro obiektywnie rzecz ujmując nie mogło do takich skutków prowadzić. Ani powód w swych zeznaniach, ani jakikolwiek inny dowód zgromadzony w sprawie nie potwierdza, by powód sugerując, iż można skorzystać z już istniejącej rury, dążył do uzyskania bezprawnie korzyści majątkowych. To zaś, iż świadek B. tak subiektywnie oceniał wskazaną sytuację -nie może stanowić podstawy ustaleń w sprawie. Ponadto znamiennym jest – co słusznie podniósł Sąd Rejonowy, a co w sposób nieuprawniony dyskredytuje skarżący – iż wskazane zarzuty świadek B. wysunął dopiero wtedy, gdy próbowano obciążyć go kosztami lokalizacji uszkodzonego przepustu. Wcześniej nikomu tej okoliczności nie zgłaszał. Zarzuty podniósł dopiero, gdy chciano rozliczyć go z nieprawidłowo wykonanej usługi. Tak więc jego sugestii w tym przedmiocie nie sposób uznać za miarodajną dla rozstrzygnięcia. Świadek, składając pismo z dnia 24 listopada 2014 r. działał przede wszystkim we własnym interesie, zmierzając do uniknięcia kosztów naprawy uszkodzeń, do których doprowadził. Słusznie zauważył Sąd Rejonowy, że faktu złożenia korupcyjnej propozycji świadek w swych zeznaniach kategorycznie jednak nie potwierdził, akcentując ostatecznie własne odczucia w tym przedmiocie. Z tych też względów prawidłowość ustaleń poczynionych przez Sąd w tej materii nie może być kwestionowana. Wobec tego okoliczność ta nie może zostać zakwalifikowana jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. W ocenie Sądu Okręgowego fakt składania różnym podmiotom korupcyjnych propozycji, wbrew zarzutom apelacji, nie może zostać wywiedziany też z zeznań oraz oświadczenia świadka M. S.
(3), świadka A. B. oraz świadka G. S.
(1). Podkreślenia wymaga, iż świadek S. wprost przyznał, iż jego oświadczenie o tym, że powód oczekiwał określonych gratyfikacji finansowych zostało sporządzone na potrzeby procesu. Wbrew wywodom skarżącego, okoliczność ta nie jest pozbawiona znaczenia, skoro miał zostać o to poproszony przez przedstawiciela strony pozwanej. Ponadto, z uwagi na specyfikę pracy zakładu świadka, brak było obiektywnie możliwości udzielenia dodatkowych gratyfikacji. Ponadto, jak wskazuje świadek, nie brał propozycji powoda na poważnie. Z tych też względów twierdzenie w oparciu o jego zeznania i oświadczenie, iż powód składał w istocie propozycje korupcyjne, nie może się ostać. Nie bez znaczenia jest również - co całkowicie pomija skarżący - iż świadek B. kategorycznie zaprzeczył, że prosił świadka o sporządzenie wskazanego oświadczenia. Sprzeczność ta stawia całkowicie pod znakiem zapytania szczerość wypowiedzi świadków w tym przedmiocie. Z tych też względów nie mogą powodować one dla powoda ujemnych skutków procesowych. W konsekwencji nie można uznać też za miarodajne dla rozstrzygnięcia zeznania świadka G. S.
(1). Wyżej wymieniona powoływała się na informacje otrzymane od świadków. Skoro zaś te są niewiarygodne, to i zeznania wskazanego świadka nie mogą posłużyć za bazę ustaleń faktycznych. W kwestii zaś zaniechania działań zmierzających do wyjęcia mieszadeł zanurzonych w ścieku przez okres jednego roku podnieść należy, iż powód bezsprzecznie powinien działać w sposób zapewniający dbałość o dobro zakładu pracy, w tym wyrażający się w informowaniu przełożonego o okolicznościach, które mogą skutkować powstaniem szkody zwłaszcza, że otrzymał też informacje od pracowników co do zanurzonych mieszadeł i ich możliwej awarii. Niemniej jednak, wbrew zapatrywaniom skarżącego, niepodjęcie działań zmierzających do wyjęcia mieszadeł, nie sposób zakwalifikować jako ciężkiego zawinionego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Wobec zarzutów skarżącego w tym przedmiocie jeszcze raz podkreślenia wymaga, iż decyzja o pozostawieniu mieszadeł w ściekach zastrzeżona była dla głównego technologa. Powód jako kierownik (...) był odpowiedzialny za utrzymanie mieszadeł w sprawności technicznej, jednakże wobec kategorycznej decyzji technologa w tym przedmiocie nie mógł odpowiadać za zaniechania w zakresie wyjęcia mieszadeł i ewentualne zagrożenia w tym przedmiocie. Twierdzenie, że brak zgłoszenia przełożonemu, iż w związku z taką polityką technologiczną mogą powstać uszkodzenia, stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych - w tym stanie rzeczy jest zbyt daleko idące. Zanurzenie mieszadeł było decyzją czysto technologiczną. Technolog sprzeciwiał się ich wyjęciu a J. W.
(1)nie miał podstawy do podjęcia odmiennej decyzji. Nie mógł podjąć samodzielnych działań zmierzających do wyjęcia urządzenia. Okresowe włącznie mieszadeł miało zaś zapewniać sprawność techniczną, która de facto została utrzymana. Brak informowania przełożonego o zaniechaniu wyjęcia mieszadeł może zatem zostać zakwalifikowany, co najwyżej, jako zwykłe niedbalstwo, nie zaś jako celowe działanie nastawione na szkodę, czy rażące zaniedbanie w zakresie utrzymania sprawności technicznej urządzenia. Wobec tego, tak nawet określone zarzuty nie usprawiedliwiały dyscyplinarnego zwolnienia powoda. W ocenie Sądu Okręgowego za przyczynę uzasadniającą zwolnienie w trybie natychmiastowym nie sposób uznać też złożenia wniosku do zakładu energetycznego o zwiększenie mocy dostarczanej energii, zaniechania podpisania niezbędnego aneksu do umowy i nieuzasadnionego zwiększenia mocy, co naraziło pracodawcę na poniesienie dodatkowych miesięcznych kosztów w kwocie około 30.000zł. Podkreślenia wymaga że nawet gdyby przyjąć, iż powód nie miał uprawnień do wystąpienia z o zwiększenie mocy dostarczanej energii, gdyż było to zastrzeżone dla komisji rozruchowej (do czego w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie ma uzasadnionych podstaw, bowiem kierownik (...) był upoważniony do prowadzenia wszelkich spraw z zakładem energetycznym, nadto zdarzały się sytuacje, że moc była zmieniana na podstawie ustaleń nieformalnych, a dopiero następnie podpisywano stosowny aneks do umowy) to i tak za zaistniały w tym przedmiocie stan rzeczy powód nie może ponosić odpowiedzialności. Kategorycznie podkreślenia wymaga, iż występując o zwiększenie mocy powód poinformował o tym fakcie mailowo prezesa spółki i ten w związku z udzieloną mu informacją, winien podjąć odpowiednie kroki. Oceny tej nie zmienia twierdzenie skarżącego, iż pozwany nie miał obowiązku czytać kolejnych maili powoda bowiem to komisja rozruchowa, a nie powód, decydowała o zwiększeniu mocy. Argumentacja podniesiona przez pozwanego w tym przedmiocie jest całkowicie niezrozumiała. Tym samym brak jest podstaw do stwierdzenia naruszenia jakichkolwiek obowiązków przez powoda w tym zakresie. Za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych nie można również poczytać braku przeprowadzania wnikliwej oceny ofert przy wyborze firm serwisowych i zlecenia prac firmom oferującym największe stawki wynagrodzenia, co miało prowadzić do powstania kosztów, których można było uniknąć. Odnosząc się do powyższego wskazać w pierwszej kolejności należy, iż oceny zarzutów skarżącego w tej materii Sąd Okręgowy dokonywał z pominięciem wniosków dowodowych zgłoszonych na etapie apelacji tj. dowodu z dokumentów wykazów remontów maszyn i urządzeń za rok 2013, 2014, 2015, zgłoszonych celem wykazania ilości dodatkowych zleconych prac nie objętych umowami serwisowymi, a także wysokości kosztów napraw w okresie pełnienia funkcji Kierownika (...) przez Powoda (rok 2013 i 2014) w zestawieniu z rokiem 2015r., a tym samym określenia wielkości szkody pozwanego, wynikającej z zawinionego działania powoda, oraz dowodu z przesłuchania w charakterze świadka Z. L. na okoliczności dotyczące ilości przeprowadzonych remontów w latach 2013, 2014 i 2015, terminów powzięcia informacji o niewłaściwych obsadach - z uwagi na BHP ((...)), terminu wszczęcia postępowania wyjaśniającego. Zgodnie z art. 381 kpc. Sąd drugiej instancji może pominąć nowe fakty i dowody, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, chyba że potrzeba powołania się na nie wynikła później. Strona, która dopuszcza się zaniedbania w zakresie przysługującej jej inicjatywy dowodowej w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, musi się liczyć z tym, że sąd drugiej instancji jej wniosku dowodowego nie uwzględni (zob. wyrok SN z dnia 17 kwietnia 2002 r., IV CKN 980/00, LEX nr 53922). Zgodnie z art. 381 k.p.c., strona, która powołuje w postępowaniu apelacyjnym nowe fakty lub dowody, powinna wykazać, a przynajmniej uprawdopodobnić, że nie mogła ich powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji lub że potrzeba powołania się na nie wynikła później, natomiast obowiązkiem sądu drugiej instancji jest dokonanie wszechstronnej oceny wskazanych przez stronę okoliczności, które spowodowały opóźnienie w zgłoszeniu nowych faktów lub dowodów, z punktu widzenia przesłanek i celu omawianego przepisu, podjęcie decyzji o dopuszczeniu bądź pominięciu nowych faktów czy dowodów oraz uzasadnienie swojej decyzji w tym przedmiocie. Należy przy tym zaznaczyć, że wyjątki przewidziane w art. 381 k.p.c. zostały ustanowione nie po to, aby ograniczyć apelację i zawęzić ramy odwoławcze, lecz głównie w celu dyscyplinowania stron przez skłanianie ich do przedstawiania całego znanego im materiału faktycznego i dowodowego już w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji; tym sposobem ustawodawca zapobiega także przewlekłości postępowania. Niemniej jednak przepis ten nie może służyć stronom biernym w toku postępowania przed sądem I instancji (gdy nie ma uzasadnionych powodów do usprawiedliwienia tej bierności) do "przenoszenia" postępowania dowodowego na etap apelacyjny. W okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy pozwana, formułując w apelacji wniosek o przeprowadzenie dodatkowych dowodów, poza enigmatycznym wskazaniem, iż Sąd dokonał oceny dowodów w tej materii sprzecznej z jej oczekiwaniami i w związku z tym potrzeba ich przeprowadzenia wystąpiła po analizie treści uzasadnienia nie wyjaśniła równocześnie przyczyny, dla której powoła wskazane przez siebie dowody dopiero na etapie postępowania apelacyjnego. Podnieść należy, iż pozwana na etapie postępowania pierwszo instancyjnego nie była ograniczona w zakresie możliwości przedstawiania swych wniosków i twierdzeń istotnych dla rozstrzygnięcia. Okoliczność braku wnikliwej oceny ofert przy wyborze firm serwisowych podnosiła i udowadniała. W materiale sprawy znajdują się dowody (wykazy remontów zeznania świadków) pozwalające na ustalenia w tym przedmiocie. Strona pozwana nie widziała potrzeby dalszego uzupełnienia materiału dowodowego i nie wskazywała na brak możliwości uzyskania wszystkich niezbędnych dowodów w tej materii. Ponadto niewątpliwie możliwość powołania dowodu z zeznań świadka istniała już na etapie postępowania przed sądem I instancji. Z tych też względów powołanie kolejnych dowodów na tę okoliczność w postępowaniu apelacyjnym uznać należy za spóźnione. Dodatkowo w ocenie Sądu II instancji apelacyjne zarzuty, wskazujące na nieuzasadnione przyjęcie, że powód nie dopuścił się zaniedbań uzasadniających zwolnienie dyscyplinarne przy dokonywaniu oceny ofert i wyborze firm serwisowych i zleceniu prac - są całkowicie nietrafne. Skarżący podnosi, iż świadek W. B. deklarował powodowi swoją pomoc przy wyborze firm, jednakże powód z premedytacją nie dopuścił go do współuczestnictwa w wyborze, zatem nie może bronić się twierdzeniem, iż nie ponosi odpowiedzialności za uchybienia w tym przedmiocie bowiem pracodawca zaniechał powołania komisji, która miałaby dokonywać razem z nim wyboru najkorzystniejszej oferty. Mając powyższe na uwadze wskazać należy, iż okoliczność, że świadek W. B. deklarował powodowi swoją pomoc przy wyborze firm nie zmienia oceny postępowania powoda we wskazanej materii. Fakt, iż świadek B. deklarował swą pomoc nie jest bowiem równoznaczny z istnieniem komisji. Nadto odrzucenie pomocy pracownika, który wcześniej nie pracował w oczyszczalni ścieków, w sytuacji gdy tylko powód ponosił odpowiedzialność za wybór firm świadczących usługi dla pozwanej nie może budzić zdziwienia. Powód w dobrej wierze dokonywał wyboru firm, bazując na własnym doświadczeniu i wynikach dotychczasowej współpracy. Fakt, iż nie negocjował obniżenia cen usług, nie poszukiwał firm tańszych, w sytuacji gdy nie dysponował wsparciem komisji, o której utworzenie w tym przedmiocie zabiegał, nadto nie miał żadnych wytycznych, czym kierować się przy wyborze wykonawców, może być wyłącznie poczytywany jako zwykłe zaniedbanie, nie zaś jako działanie umyślnie zawinione, czy rażąco niedbałe. Tym samym i wskazana okoliczność nie może usprawiedliwiać zwolnienia powoda. Chybioną jest również argumentacja apelacji, wskazująca na błędną ocenę dowodów w zakresie zarzutu niedostatecznego obsadzenia stanowisk pracy w składzie jednoosobowym na zmianie, podczas gdy praca przy stacjach niskiego i średniego napięcia powinna odbywać się dwuosobowo, bowiem działania takie narażały pracowników na bezpośrednią utratę zdrowia i życia. W ocenie Sądu II instancji znajduje oparcie w materiale sprawy ustalenie, iż pozwany w związku z problemami kadrowymi wiedział o nieprawidłowych obsadach zmian, wbrew BHP energetyka. Podkreślenia wymaga, iż wbrew zapatrywaniom apelacji, z zeznań świadków D., M., C. i K., a także zeznań powoda, korespondencji mailowej oraz grafików pracy, a nie przyjętego przez Sąd domniemania opartego na treści spotkania pozwanego z pracownikami, wynika wprost, iż braki kadrowe stanowiły rzeczywisty i znany od kilku lat problem. W świetle zasad doświadczenia życiowego nie jest możliwe, by w funkcjonującym zakładzie pracy (choćby z uwagi na utworzone grafiki) pracodawca nie wiedział, w jakich składach pracują poszczególni pracownicy działu i nie łączył takiego stanu rzeczy z ewentualnym naruszeniem zasad BHP. Podkreślenia wymaga, iż z uwagi na ten stan rzeczy powód bezskutecznie zgłaszał potrzebę zatrudnienia nowych osób. Wydał również pisemne polecenia wykonywania pojedynczo prac wymagających asekuracji i zakaz ich wykonywania bez takiego polecenia, które jako akty tworzące obowiązujące wewnętrzne procedury działania winny być pracodawcy znane. Powód w istocie był odpowiedzialny za przestrzeganie w tym zakresie zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, dokonywanie analiz stanu bezpieczeństwa ze szczególnym uwzględnieniem stanowisk, na których występują zagrożenia wypadkowe, jednakże wobec braku obiektywnej możliwości zapewnienia obsady dwuosobowej nie sposób zarzucać mu w tym zakresie ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych. Wbrew zapatrywaniom skarżącego, bez wpływu na powyższe pozostaje możliwość korzystania przez powoda z pracowników gospodarki osadowej. W sprawie bowiem wiarygodnie nie wykazano, iż możliwość to miała charakter stały, a nie tyko doraźny. W ocenie Sądu Okręgowego, gdyby tak było, w istocie za całkowicie nieracjonalną uznać należałoby decyzję pracodawcy o przesunięciu dwóch pracowników działu podległego głównemu technologowi do działu utrzymania ruchu i zatrudnieniu kolejnego nowego pracownika w tym dziale. Gdyby braki osobowe miały charakter iluzoryczny z uwagi na możliwość stałego wykorzystywania pracowników osadówki, tego rodzaju rozwiązania byłyby całkowicie zbędne. Wobec powyższego ustalenie przez Sąd Rejonowy, iż powód nie miał wystarczającej obsady do zapewnienia dwuosobowych składów na każdej zmianie i obiektywnie z uwagi na stanowisko pozwanego w tym przedmiocie nie mógł spełnić związanych z tym wymogów BHP - jest w pełni uzasadnione. Powód zabiegał o zatrudnienie kolejnych pracowników, a kierując odpowiednie polecenia do już zatrudnionych, starał się uniknąć zagrożeń w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy. Okoliczność ta była zaznana pozwanemu. Wobec tego i w tym zakresie nie sposób dopatrzeć się wadliwej oceny materii sprawy i uznać, iż zwolnienie dyscyplinarne powoda nie naruszało art. 52 § 1 pkt. 1 i § 2 kp. Konkludując, przy uwzględnieniu treści podniesionych przez apelującego zarzutów oraz treści art. 52 § 1 pkt 1 kp wskazać należy, iż konstrukcja ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych ma charakter złożony w tym znaczeniu, że tworzą ją zarówno elementy obiektywne, jak i subiektywne. Te pierwsze odnoszą się do bezprawności zachowania polegającej na pogwałceniu podstawowych obowiązków oraz skorelowanego z tym naruszenia bądź zagrożenia interesów pracodawcy. Przykładowo brak dopełnienia określonych obowiązków, związanych z przestrzeganiem zasad BHP, zaniechanie wszelkich możliwych starań pozwalających na utrzymanie urządzenia w odpowiednim stanie, czy wyboru oferty najbardziej korzystnej dla pracodawcy. Z kolei aspekt subiektywny to podmiotowa wadliwość zachowania pracownika, wynikająca z winy umyślnej bądź rażącego niedbalstwa. Istotnym zagadnieniem dla wykładni wskazanego przepisu jest więc rozumienie pojęcia winy. Zgodnie z tradycyjnym ujęciem rozróżnia się w niej element obiektywny i subiektywny. Ten pierwszy polega na przypisaniu zachowaniu pracownika bezprawności, poprzez naruszenie obowiązujących norm prawnych lub zasad współżycia społecznego, zarówno poprzez działanie, jak i zaniechanie. Z kolei wymiar subiektywny odnosi się do świadomości pracownika, który chce swoim zachowaniem wywołać określony skutek, lub godzi się na jego wywołanie, albo przewidując, że swoim zachowaniem może naruszyć obowiązujące przepisy bezpodstawnie, przypuszcza, iż tego uniknie, bądź też nie przewiduje takiej możliwości, chociaż powinien lub mógł ją przewidzieć. Ze względu na fakt, że ustawodawca nie wprowadza w tej materii żadnych podziałów, uprawniona jawi się konstatacja, że w art. 52 § 1 k.p. chodzi zarówno o winę umyślną, jak i nieumyślną. W tym kontekście na aprobatę zasługuje pogląd sformułowany w wyroku SN z dnia 11 września 2001 r. (I PK 634/00 OSNP 2003, nr 16, poz. 381; por. też wyrok SN z dnia 9 lutego 2005 r., II PK 200/04, LEX nr 603762), zgodnie z którym w pojęciu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków mieści się wina umyślna oraz rażące niedbalstwo (Por. wyrok SN z dnia 9 marca 2010 r., I PK 175/99, LEX nr 585689, t. 4.) - rodzaj winy nieumyślnej, której nasilenie wyraża się w całkowitym ignorowaniu przez pracownika następstw swojego działania, chociaż rodzaj wykonywanych obowiązków lub zajmowane stanowisko nakazują szczególną ostrożność i przezorność w działaniu. Dlatego też sama bezprawność zachowania nie uzasadnia rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p., jeżeli stosunek psychiczny pracownika do skutków postępowania określony jego świadomością nie wskazuje ani na winę umyślną, ani na rażące niedbalstwo (wyrok SN z dnia 7 lutego 2008 r., II PK 162/07, OSNP 2009, nr 7-8, poz. 98; por. też wyrok SN z dnia 11 lutego 2008 r., II PK 165/07, LEX nr 448851). Na gruncie rozpoznawanej sprawy, w żadnym z powołanych przez pracodawcę przypadków powód w sposób zawiniony nie doprowadził do naruszenia obowiązujących norm czy wymaganych standardów postępowania. Uchybienia, jakie względnie można mu przypisać nie wskazują na świadome zaniedbania, czy celowe działanie z naruszeniem interesów pracodawcy. Ponadto jak w przypadku braku odpowiedniej obsady stanowisk kolidującej z zasadami BHP, pracodawca miał tego świadomość i stan ten tolerował w znacznym okresie czasu. Z tych wszystkich względów brak podstaw do zmiany zaskarżonego orzeczenia. Sąd Rejonowy trafnie wywiódł na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, iż zachowanie powoda w okolicznościach sprawy nie mogło zostać ocenione jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. W związku z tym żądanie pozwu przywrócenia do pracy i zasadzenia wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy z uwagi na wadliwe rozwiązanie umowy o pracę powoda (z naruszeniem art. 52 § 1 pkt 1 kp. i § 2 kp) było uzasadnione. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelacje strony pozwanej jako bezzasadną. O kosztach postępowania za II instancję orzeczono na podstawie o art. 98 k.p.c. i § 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 9 ust.1 pkt.1 i 2 w zw. z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. Nr 2015, poz. 1804).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.