← Polska

I ACa 782/15

Sygn. akt I ACa 782/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 lutego 2016 roku Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Edyta Buczkowska-Żuk

§ 6pkt 6 w zw.

z § 2 pkt 2 i 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie kosztów adwokackich (plus VAT), - zasądzenie kosztów postępowania (honorarium adwokackiego) od pozwanej SM (...) w S. na rzecz powódki B. G. za I instancję w kwocie 8.856,

§ 6pkt 6 w zw.

z § 2 pkt 2 i 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie kosztów adwokackich (plus VAT), III.- zasądzenie kosztów postępowania (honorarium adwokackiego) od pozwanego R. Z. na rzecz powódki B. G. za II instancję w kwocie 6.642,

§ 6pkt 6 w zw.

z § 2 pkt 2 i 3 oraz § 13 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie kosztów adwokackich (plus VAT), - zasądzenie kosztów postępowania (honorarium adwokackiego) od pozwanej SM (...) w S. na rzecz powódki B. G. za II instancję w kwocie 6.642,

§ 6pkt 6 w zw.

z § 2 pkt 2 i 3 oraz § 13 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie kosztów adwokackich (plus VAT) Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła: I. obrazę prawa materialnego: - art. 5 k.c. w zw. z art. 7 ust. 3 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych w zw. z art. 2, 45, 75, 77 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. poprzez błędną wykładnię wskutek jego niezastosowania przy przyjęciu wprawdzie, iż zasady współżycia społecznego należy rozumieć jako podstawowe zasady etyczne uczciwego postępowania, jednakże wobec sprzecznego interesu powódki z ogółem członków SM (...), jako członka spółdzielni zalegającego z opłatami czynszowymi zasady współżycia społecznego nie mogą mieć zastosowania mimo, iż szczególna sytuacja powódki wymagała skierowania sprawy do Sądu o eksmisję dającą możliwość otrzymania mieszkania socjalnego, - art. 8 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 4 grudnia 1950 r. poprzez błędną wykładnię, gdyż dobro osobiste w postaci „prawa do prywatności" wiąże się z poszanowaniem prawa człowieka do „dachu nad głową", a państwo zagwarantowało w art. 14 ustawy o ochronie praw lokatorów z dnia 21 czerwca 2001 r. w tak szczególnej sytuacji życiowej prawo do lokalu socjalnego, - art. 481 k.c. wskutek przyjęcia, że pozwany R. Z. nie pozostawał o wytoczeniu powództwa o zapłatę w zwłoce od dnia zgłoszenia poszczególnych roszczeń podczas, gdy prawidłowa wykładnia tego przepisu powinna była doprowadzić Sąd do przekonania, że odsetki winny być zasądzone od doręczenia pozwanym pism procesowych o rozszerzeniu powództwa zważywszy, że odsetki ustawowe pełnią rolę swoistej sankcji, II. obrazę prawa procesowego: - art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 316 § 1 k.p.c. poprzez nierozważenie całokształtu materiału dowodowego zebranego w sprawie na dzień zamknięcia rozprawy i wskutek powyższego błędne ustalenie Sądu, iż: • działanie pozwanej SM nie było bezprawne przy przyjęciu, iż powódka domaga się ochrony do posiadania konkretnego mieszkania przy ul. (...), gdy powódka domagała się ochrony jej prawa do rozpatrzenia przez Sąd roszczenia o przydział lokalu socjalnego, • zachowanie pozwanego R. Z. tylko w znikomym stopniu doprowadziło do doznanego uszczerbku w zdrowiu (zaburzeń psychicznych powódki) wbrew pisemnej i ustnej opinii biegłej, • zachowanie pozwanego R. Z. nie pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z zachorowaniem przez powódkę na raka wbrew pisemnej i ustnej opinii biegłej, • co do wysokości zadłużenia powódki w momencie wszczęcia procesu w wysokości 40.000,00 zł, gdy faktycznie było znacznie niższe, • powództwo egzekucyjne z nieruchomości było dla pozwanej SM (...) jedyną drogą do uzyskania sumy dłużnej, gdy od grudnia 2007 r. Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym Szczecin Prawobrzeże i Zachód S. S.

(1)systematycznie ściągał wierzytelność z tytułu opłat czynszowych z wynagrodzenia za pracę, - art. 286 k.p.c. w zw. art. 290 § 1 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. poprzez zaniechanie skorzystania z wiedzy specjalistycznej innych biegłych psychiatrów lub instytutu naukowego psychiatrii przy zakwestionowaniu w opinii biegłej konkretnego ustalenia, iż przyczyną organicznych zaburzeń struktury psychicznej powódki jest jako „kropka nad i" zachowanie pozwanych, a przyjęcie, iż przyczyną zaburzeń struktury psychicznej powódki jest przede wszystkim predyspozycja genetyczna, które to ustalenie nie występowało w opinii biegłej, • zaniechanie skorzystania z wiedzy specjalistycznej biegłego onkologa, a oparcie się na doświadczeniu życiowym, iż zachorowanie na raka wiąże się wyłącznie z predyspozycją genetyczną, - art. 207 k.p.c. w zw. z art. 328 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z zeznań H. B. (rozprawa z dnia 6 września 2011 r.) błędnie przyjmując w uzasadnieniu wyroku (str. 49, werset 4 od dołu), iż jest to świadek ze słyszenia, zupełnie nie odnosząc się do zeznań A. S.
(1)(rozprawa z dnia 6 września 2011 r.) i M. B. (rozprawa z dnia 12 czerwca 2012 r.), tymczasem A. S.
(1)jako sąsiadka była naocznym świadkiem zachowań R. Z. wobec powódki w mieszkaniu przy ul. (...), a M. B. była naocznym świadkiem zachowań R. Z. w mieszkaniu przy ul. (...), natomiast świadek H. B. informowała spółdzielnię o złym sianie zdrowia powódki (depresji i chorobie onkologicznej), której to okoliczności pozwana spółdzielnia zaprzecza, co miało istotne znaczenie dla wyrokowania w niniejszej sprawie. W uzasadnieniu apelacji powódka rozszerzyła podniesione w niej zarzuty. Pismem z dnia 30 października 2015 r. powódka sprecyzowała punkt I apelacji w ten sposób, że wniosła się o: I. - zasądzenie od pozwanego R. Z. na rzecz powódki B. G. odsetek ustawowych począwszy od dnia 28 kwietnia 2010 r. od zasądzonej już prawomocnie kwoty 10.000,00 złotych wraz z ustawowymi odsetkami tylko od dnia 28 lutego 2015 r. w punkcie I. wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie, Wydział I Cywilny, - zasądzenie od pozwanego R. Z. na rzecz powódki B. G. kwoty 90.000,00 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 4 listopada 2014 r., - w pozostałym zakresie żądanie punktu I. pozostaje bez zmian, tj. wniosek o zasądzenie od pozwanej SM (...) w S. na rzecz powódki B. G. kwoty 80.000,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami od kwoty 10.000,00 zł od dnia 28 kwietnia 2010 r., a od kwoty 70.000,00 zł od dnia 4 listopada 2014 r. SĄD APELACYJNY ZWAZYŁ CO NASTĘPUJE: Apelacja powódki zasługiwała na częściowe uwzględnienie jedynie w stosunku do pozwanego R. Z.. W pierwszej kolejności Sąd Apelacyjny stwierdza, że podziela ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd Okręgowy i przyjmuje je za własne bez konieczności ponownego przytaczania w tej części uzasadnienia. Generalnie także podziela argumentacje prawną zaprezentowaną w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Jedynie w zakresie początku biegu terminu opóźnienia pozwanego R. Z. w zapłacie należnego powódce zadośćuczynienia i wysokości tego świadczenia prezentuje odmienne stanowisko, co zostanie zaprezentowane w dalszej części uzasadnienia. Wbrew zarzutom apelacyjnym, sąd odwoławczy nie stwierdza, aby Sąd Okręgowy dopuścił się naruszenia art. 233 k.p.c. Zgodnie z ww. przepisem sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. W świetle powyższego Sąd ma obowiązek wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, uwzględnienia wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, wskazania kryterium oraz argumentacji pozwalającej sądowi wyższej instancji oraz skarżącemu na weryfikację dokonanej oceny w przedmiocie uznania dowodu za wiarygodny bądź też jego zdyskwalifikowanie. Nie można mówić o naruszeniu reguł swobodnej oceny dowodów w przypadku, gdy z oceny dowodów sąd wyprowadził poprawne logicznie wnioski, zgodne z doświadczeniem życiowym. Ocena sądu musi się ostać nawet w przypadku, gdy w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć zgoła odmienne wnioski. Jedynie w przypadku braku logiki w wyprowadzaniu wniosków z zebranymi dowodami bądź, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważana ( vide: Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27.09.2002 r. II CKN 817/00, system informacji prawnej LEX nr 56906). Aby zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. okazał się skuteczny skarżący winien wskazać jakie kryteria naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając ( vide: orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2001 r. IV CKN 970/00, LEX nr 52753, 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99, LEX nr 52347, 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/909, LEX nr 53136). W niniejszej sprawie brak jest podstaw do zarzucenia Sądowi pierwszej instancji braku logiki w ocenie materiału dowodowego czy też potraktowania go wybiórczo bądź z pominięciem związków przyczynowo skutkowych. Sąd Okręgowy uwzględnił całokształt materiału dowodowego, zanalizował poszczególne dowody umiejscawiając je w kontekście poszczególnych zdarzeń, zanalizował także dowód z opinii biegłego. Strona powodowa w ramach tego zarzutu podniosła, że Sąd błędnie przyjął, że działania pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej (...) nosiły cech bezprawności, że zachowanie pozwanego R. Z. tylko w znikomym stopniu doprowadziło do uszczerbku na zdrowiu powódki oraz nie pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z chorobą onkologiczną powódki. Nadto zarzuca, że Sąd błędnie ustalił wysokość zadłużenia powódki i bezpodstawnie przyjął, że egzekucja ze spółdzielczego prawa do lokalu była jedynym skutecznym sposobem egzekucji. W pierwszej kolejności rozważenia wymagała pierwsza grupa zarzutów. Przede wszystkim ani z ustaleń faktycznych ani z wywodów prawnych zaprezentowanych w uzasadnieniu Sądu Okręgowego nie wynika, aby Sąd ten potraktował działania pozwanego R. Z. jako zachowanie w znikomym stopniu związane z rozstrojem zdrowia powódki. Sąd pierwszej instancji zaznaczył jedynie, że ta okoliczność nie była jedyną, lecz jedną z wielu nakładających się przyczyn w życiu osobistym powódki, które spowodowały jej problemy zdrowotne. Ten wniosek wprost wynika jednak z treści zebranego materiału dowodowego, a w szczególności z opinii biegłej oraz z zeznań samej powódki i historii jej schorzeń. Problemy ze zdrowiem psychicznym powódki rozpoczęły się bowiem na długo przez wszczęciem egzekucji ze spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu do niej należącego. Natomiast Sąd wziął pod uwagę, że bezprawne działania pozwanego mogły w sposób prawdopodobny, graniczący z pewnością problemy te nasilić. Słusznie natomiast Sąd pierwszej instancji uznał, że nie ma podstaw do stwierdzenia istnienia związku przyczynowego pomiędzy zachowaniem pozwanego a chorobą nowotworową powódki. Wykazanie tej okoliczności, zgodnie z art. 6 k.c. należało do powódki, jednak ciężaru dowodu w tym zakresie powódka nie udźwignęła. Choroba ta została ujawniona w ramach badania mammograficznego w dniu 23 czerwca 20009 jak wynika z niekwestionowanych ustaleń faktycznych, natomiast pierwsze bezprawne zachowania pozwanego miały miejsce po dniu 25 maja 2009 r., kiedy to upłynął wyznaczony powódce przez komornika termin do opróżnienia lokalu. Wówczas bowiem został zmieniony licznik energii elektrycznej. Wprowadzenie pozwanego do lokalu miało miejsce 4 czerwca 2009 r. i dopiero po tym dniu pozwany miał możliwość zakłócać spokój, naruszać godność i poczucie bezpieczeństwa powódki. Korelacja tych dat przeczy przyjęciu za prawdopodobne, aby przyczyną zachorowania powódki były działania pozwanego. Nadto należy odróżnić zachorowanie na chorobę onkologiczną z rozpoznaniem tej choroby, które jest zawsze następcze. Natomiast brak jest jakichkolwiek materiałów w aktach sprawy, które pozwalałyby na porównanie zdrowia powódki w tym aspekcie sprzed maja 2009 r. z badaniem z dnia 23 czerwca 2009 r. Nadto należy podkreślić, że Sąd Okręgowy przeprowadził wszystkie wnioskowane w sprawie dowody, brak jest nawet w apelacji zarzutu, że jakieś wnioski dowodowe strony powodowej Sąd pominął. Także w apelacji powódka nie złożyła wniosku o powołanie biegłego onkologa, mimo że była reprezentowana przez profesjonalistę. Brak jest zatem podstaw prawnych, ale także materiału źródłowego koniecznego do wydania przez biegłego opinii, aby Sąd Apelacyjny prowadził postępowanie w tym zakresie z urzędu. W tym miejscu należy podkreślić także, że Sad pierwszej instancji nie naruszył także art. 286 k.p.c. w zw. z art. 290 k.p.c. i art. 328 §2 k.p.c. Sąd ma bowiem możliwość oceny opinii biegłej tak jak każdego dowodu w sprawie, a w szczególności umiejscowić go w całokształcie przeprowadzonych dowodów i dopiero na podstawie tego całokształtu wyprowadzić właściwe wnioski. Apelująca bezkrytycznie powołuje się na stanowisko biegłej psychiatry, nie dostrzegając że biegła określając przyczyny obecnie występującego u powódki stanu psychicznego, wskazuje jako główną utratę mieszkania oraz niemożność z korzystania z prawa do lokalu socjalnego. Utrata mieszkania przez powódkę nie była jednak bezprawna. Doszło do niej w trybie egzekucji komorniczej, zmierzającej do wyegzekwowania wykonania prawomocnych orzeczeń sądowych. Fakt, że takie orzeczenia zapadły nie jest kwestionowany. Każdy wierzyciel ma prawo do ochrony swoich praw i odzyskania swoich należności. Egzekucja z ograniczonego prawa rzeczowego jakim jest spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu ze swej istoty prowadzi do pozbawienia dłużnika mieszkania, jednak jest prawnie dopuszczalna i przewidziana w kodeksie postępowania cywilnego. Nie ma więc podstaw do przypisania pozwanej spółdzielni jako wierzycielce jakiejkolwiek winy przy prowadzeniu postępowania egzekucyjnego ani też bezprawności działania pozwanemu R. Z. jako nabywcy. Powyższe stanowisko Sadu Okręgowego i Apelacyjnego jest poparte także stanowiskiem Sądu Najwyższego, który w uchwale z dnia 27 sierpnia 2015 r. sygn.. akt: III CZP 42/15 wyraźnie wskazał, że dopuszczalna jest egzekucja świadczeń pieniężnych ze spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego, znajdującego się w zasobach spółdzielni mieszkaniowej będącej wierzycielem, bez uzyskania orzeczenia sądu o jego sprzedaży w drodze licytacji na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji z nieruchomości, o którym mowa w art. 27 ust. 5 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych (jedn. tekst: Dz.U. z 2013 r., poz. 1222 ze zm.) w zw. z art. 16 ust. 1 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (jedn. tekst: Dz.U. z 2000 r. Nr 80, poz. 903 ze zm.). W uzasadnieniu tej uchwały wskazano, że zakres hipotez art. 17 10 u.s.m., art. 16 ust. 1 u.w.l. oraz art. 4 ust. 1 i 5 u.s.m. w zakresie odnoszącym się do powstania zaległości w opłatach częściowo się pokrywa (w art.17 10 u.s.m. dodatkowo opatrzony jest kwantyfikatorem „długotrwałych” zaległości), ale wynikające z nich roszczenia o zezwolenie na sprzedaż prawa do lokalu oraz o zapłatę mogą być dochodzone samodzielnie. Wygaśnięcie jednego z nich nie prowadzi do wygaśnięcia drugiego, bowiem orzeczenie licytacyjnej sprzedaży nie oznacza ani nie prowadzi do zaspokojenia wierzytelności pieniężnej, a żadnemu z tak konkurujących roszczeń nie można przyznać priorytetu wynikającego z reguł preferencyjnych systemu prawnego. Z tych względów należy uznać, że powództwa oparte na wskazanych podstawach mają charakter samodzielny i niezależny, stąd stanowią alternatywne środki ochrony prawnej przysługujące spółdzielni mieszkaniowej. Istota problemu sprowadza się do oceny czy dopuszczalne jest prowadzenie egzekucji świadczeń pieniężnych (obejmujących „opłaty należne” w znaczeniu wyżej wskazanym) ze spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu przez wierzycielkę -spółdzielnię mieszkaniową, w której zasobach znajduje się lokal, na podstawie tytułu wykonawczego wydanego w sprawie o zapłatę, bądź czy ciąży na niej dodatkowy obowiązek przedstawienia orzeczenia sądu o sprzedaży lokalu w drodze licytacji wydanego w oparciu o art. 16 ust. 1 u.w.l. w zw. z art. 17 10 u.s.m. Sąd Najwyższy wskazuje, że obowiązku takiego nie można wywieść wprost ani pośrednio z przepisów regulujących przedmiotowe ograniczenia odpowiedzialności dłużnika w postępowaniu rozpoznawczym (art. 319 k.p.c.) i egzekucyjnym (art. 829-839 k.p.c.). Założenia racjonalnego i prawidłowego działania ustawodawcy oraz przyjęcie spójności systemu prawa przemawiają przeciwko domniemaniu, że zachodzi w tym wypadku luka w prawie, gdyż nie można jej domniemywać, a brak argumentów świadczących o jej istnieniu (por. uchwalę Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 1992 r., I PZP36/92, OSNC 1992, nr 10, poz. 182). Podstawowe znaczenie przypisać należy charakterowi zasądzającego wyroku sądowego, który w następstwie prawomocności staje się samodzielną indywidualno-konkretną normą prawną, oderwaną od treści wygasłego pierwotnego stosunku prawnego, z wyznaczonym treścią art. 365 k.p.c. skutkiem związania stron, sądów, organów państwowych i organów administracji publicznej. Po nadaniu klauzuli wykonalności stanowi on dokument będący podstawą egzekucji sądowej (art. 776 k.p.c.). Zgodnie z art. 803 k.p.c., tytuł wykonawczy stanowi podstawę do prowadzenia egzekucji o całe objęte nim roszczenie i ze wszystkich części majątku dłużnika, chyba że z treści tytułu wynika co innego. Oczywisty jest brak kompetencji organu egzekucyjnego do badania zasadności i wymagalności obowiązku objętego tytułem wykonawczym (art. 804 k.p.c.). Może być on pozbawiony skuteczności w całości lub w części na podstawie orzeczenia sądu wydanego na skutek powództwa przeciwegzekucyjnego lub wyjątkowo z mocy prawa. Także ograniczenia jego wykonania muszą mieć wprost podstawę ustawową lub wynikającą z orzeczenia sądowego. Zgodnie z zasadą exceptiones non sunt extendae przepisy o ograniczeniach przedmiotowych dotyczące egzekucji świadczeń pieniężnych (art. 829-839 k.p.c.) nie podlegają wykładni rozszerzającej. Ponownie podkreślić należy, że zasadą postępowania egzekucyjnego jest, iż o sposobie egzekucji decyduje wierzyciel dysponujący tytułem wykonawczym. Wyklucza to dopuszczalność nałożenia na niego pozaustawowego obowiązku przeprowadzenia dodatkowego postępowania warunkującego skorzystanie z jednego z jej sposobów (tu: egzekucji ze spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego) i to w odniesieniu do niektórych wierzytelności pieniężnych, gdyż co do innych przysługujących temu samemu wierzycielowi oraz wszystkich przysługujących innym wierzycielom takie przeszkody by nie istniały. Wprowadzenie jedynie ze względów celowościowych ograniczeń uprawnienia wierzyciela, którego korelatem byłby przywilej dłużnika, stanowiło by zagrożenie porządku prawnego, a wymogu legitymowania się przez wierzyciela dwoma tytułami prowadziłoby do wydłużenia egzekucji. Dysproporcja kwoty należności z tytułu wskazanych opłat i wartości nieruchomości jest irrelewantna z punktu widzenia wskazanych przepisów. Także w postępowaniu egzekucyjnym nie obowiązuje zasada proporcjonalności. Bez wątpienia są argumenty przemawiające za ograniczeniem uprawnień spółdzielni, ale o charakterze celowościowym. Niemniej nie są one wystarczające do ograniczenia uprawnienia wierzyciela do prowadzenia egzekucji należności pieniężnych na zasadach ogólnych przy zastosowaniu każdego z jej sposobów, nie wyłączając egzekucji ze spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego. Tę argumentację Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie w pełni podziela. Tym samym bez względu na fakt czy prowadzenie postępowania egzekucyjnego doprowadziło do rozstroju zdrowia powódki czy też nie, skoro działanie pozwanej spółdzielni jako wierzycielki było zgodne z prawem, nie ponosi ona odpowiedzialności za ten rozstrój. Natomiast pozwany R. Z. nie ponosi odpowiedzialności z tego tytułu, ze lokal legalnie w drodze sprzedaży licytacyjnej nabył, a jedynie za własne działania podjęte już po nabyciu lokalu. Nie one jednak spowodowały utratę przez powódkę lokalu, lecz okoliczność zadłużenia się przez powódkę i w rezultacie zmuszenie wierzycielki do wszczęcia egzekucji. Stąd też wywód biegłej dotyczący przyczyn pogorszenia stanu zdrowia powódki nie mógł być podstawą pozytywnego dla powódki rozstrzygnięcia. Z przyczyn wskazanych w uzasadnieniu przytoczonej wyżej uchwały Sądu Najwyższego nie doszło także do naruszenia art. 5 k.c. w zw. z art. 7 ust. 3 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych w zw. z art. 2, 45, 75, 77 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. ani też art. 8 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 4 grudnia 1950 r. Przede wszystkim należy podkreślić, że wbrew stanowisku apelującej, pozwana spółdzielnia nie miała jakiejkolwiek podstawy prawnej do wytoczenia przeciwko powódce roszczenia o opróżnienie i wydanie lokalu w rozumieniu art. 14 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie kodeksu cywilnego, a tym postępowaniu sąd ma obowiązek ustalać czy dotychczasowemu lokatorowi przysługuje prawo do lokalu socjalnego. Powódka dysponowała bowiem w stosunku do pozwanej spółdzielni ograniczonym prawem rzeczowym, które wykluczało orzeczenie eksmisyjne. Natomiast roszczenie z art. 16 o.w.l., nawet uwzględnione, nie stanowi podstawy opróżnienia i wydania lokalu, gdyż dotyczy jedynie zezwolenia na sprzedaż w drodze licytacji. W tym postępowaniu art. 14 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. nie ma zastosowania. Podjęcie więc akcji procesowej przez spółdzielnię w ramach takiego zezwolenia w żaden sposób nie zapewniłoby powódce prawa do lokalu socjalnego, do którego zresztą apelująca nie miała uprawnień, co jasno wynika z treści wyroku Sądu Rejonowego dotyczącego ustalenia prawa powódki do takiego lokalu. Konkludując powyższe należy stwierdzić, że stanowisko biegłej psychiatry dotyczące wpływu utraty mieszkania bez prawa do lokalu socjalnego na stan zdrowia powódki z przyczyn prawnych nie mogło wywrzeć oczekiwanego przez powódkę skutku w postaci zadośćuczynienia. Nie została bowiem spełniona jedna z przesłanek niezbędnych do takiego rozstrzygnięcia tj. nie doszło do czynu niedozwolonego po stronie pozwanej spółdzielni przy wszczęciu egzekucji ani też przy nabyciu lokalu przez pozwanego R. Z.. Działania te nie były bezprawne, co jednocześnie wyłącza odpowiedzialność z tytułu ochrony dóbr osobistych. W tym kontekście bez znaczenia dla rozstrzygnięcia są zeznania świadka H. B. dotyczące informowania pozwanej spółdzielni o złym stanie zdrowia powódki, tym bardziej, że schorzenie onkologiczne ujawniło się u powódki dopiero po zakończeniu postępowania egzekucyjnego. Jedynie dla porządku wskazać należy, ze sama świadek składając zeznania dotyczące nocnych wizyt pozwanego R. Z. wskazała, że wie o tym ze słyszenia tj. od powódki, jednakże w tym zakresie Sad Okręgowy dał świadkowi wiarę. Także nie ma istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia wysokość zadłużenia powódki. Możliwość egzekucji z ze spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu nie jest bowiem, jak wskazał Sąd Najwyższy uzależniona od proporcjonalności zadłużenia w stosunku do wartości prawa. Słusznie natomiast Sąd Okręgowy podkreślił, że powódka nie uiściła długu po wszczęciu postępowania egzekucyjnego do jej prawa, nie wskazała komornikowi innego majątku, a dokonywane z jej pensji potrącenia powodowały, ze nie uiszczała na bieżąco opłat eksploatacyjnych i należności za media dostarczane przez pozwaną spółdzielnię. W tym kontekście słuszna jest więc konstatacja Sądu Okręgowego, że dopiero egzekucja z prawa okazała się skuteczna. Natomiast istotnie w pisemnym uzasadnieniu sąd pierwszej instancji nie wypowiedział się indywidulanie co do oceny zeznań świadków M. B. i A. S., jednak ogólnie wskazał, że generalnie dal wiarę zeznaniom świadków oraz na podstawie zeznań wyżej wymienionych świadków dokonał ustaleń faktycznych, stad też nie doszło do naruszenia art. 207 k.p.c. ani też art. 328 k.p.c. Ten ostatni zarzut jest bowiem skuteczny tylko wówczas, gdy z powodu uchybień uzasadnienia orzeczenie nie poddaje się kontroli instancyjnej. Taka sytuacja nie ma miejsca w niniejszej sprawie, gdyż przyznanie zeznaniom świadków waloru wiarygodności przy jednoczesnym szczegółowym wskazaniem źródeł dowodowych przy każdej grupie faktów wskazanych w uzasadnieniu pozwala stwierdzić, na podstawie jakich dowodów tych ustaleń dokonano. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do zmiany rozstrzygnięcia w stosunku do pozwanej spółdzielni mieszkaniowej i wobec tej pozwanej na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił. Natomiast za zasadny w stosunku do pozwanego R. Z. należało uznać zarzut naruszenia art. 481 k.c. oraz niewyartykułowany wprost w apelacji, ale wynikający z wniosków apelacyjnych i jej uzasadnienia zarzut naruszenia art. 448 k.c. w zw. z art. 445 §1 k.c. W tym miejscu podkreślić także należy, ze te ostatnie zarzuty dotyczą naruszenia prawa materialnego, a więc są brane pod uwagę przez Sad odwoławczy jako sąd meriti także z urzędu w granicach zaskarżenia. Określenie wysokości zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w razie uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia stanowi istotne uprawnienie sądu merytorycznie rozstrzygającego sprawę w pierwszej instancji, który przeprowadzając postępowanie dowodowe może dokonać wszechstronnej oceny okoliczności sprawy. Korygowanie przez sąd odwoławczy wysokości zasądzonego już zadośćuczynienia uzasadnione jest tylko wówczas, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, mających wpływ na jego wysokość, jest ono nieodpowiednie jako rażąco wygórowane lub rażąco niskie. Zasądzone przez Sąd Okręgowy zadośćuczynienie na rzecz powódki w niniejszej sprawie jest jednak istotnie rażąco zaniżone. Sąd Apelacyjny podziela pogląd Sądu Okręgowego, ze pozwany dopuścił się wobec powódki nie tylko naruszenia posiadania, ale także naruszył dobra osobiste powódki takie jak zdrowie i prawo do prywatności. Podkreślić przy tym należy, że Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym apelację, zgadza się także ze stanowiskiem doktryny i orzecznictwa, że naruszenie posiadania może jednocześnie stanowić czyn niedozwolony jeżeli na jego skutek osoba pozbawiona posiadania doznała szkody w mieniu lub na osobie, a naruszenie ma charakter zawiniony. Bez wątpienia działania pozwanego były działaniami zawinionymi, nastawionymi szczególnie negatywnie przeciwko powódce i zmierzającymi do opuszczenia przez nią mieszkania przy ul. (...) w S. bez uzyskania stosownego orzeczenia sądowego. Odnosząc się do zarzutów apelacyjnych to wobec tego pozwanego można stwierdzić, że jego zachowanie uniemożliwiło powódce uzyskanie pewności, że musi sama szukać sobie lokum i nie otrzyma lokalu socjalnego, gdyż w postępowaniu o opróżnienie i wydanie lokalu pozwanemu R. Z. Sąd musiałby już rozważać zastosowanie art. 14 ustawy o ochronie lokatorów. Jakkolwiek powódka nie spełniała wymogów ustawowych do otrzymania takiego uprawnienia, jednak miałaby czas i możliwość odnaleźć się w nowej sytuacji i zapewnić sobie inne miejsce zamieszkania bądź oczekiwać na pomieszczenie tymczasowe. Uzyskałaby także od organu egzekucyjnego wyraźną informację w jakim czasie może z takiego pomieszczenia korzystać i na jakich zasadach. Podkreślić co prawda należy, że w czasie przekwaterowania powódki do lokalu przy ul. (...) nie istniała definicja ustawowa pomieszczenia socjalnego (została ona wprowadzona do ustawy o ochronie lokatorów ustawą z dnia 31 sierpnia 2011 r.), jednakże istniało rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 26 stycznia 2005 r. w sprawie szczegółowego trybu postępowania w sprawach o opróżnienie lokalu lub pomieszczenia albo o wydanie nieruchomości oraz szczegółowych warunków jakim powinno odpowiadać pomieszczenie tymczasowe (D. U. nr 17 p. 155). Komornik miał obowiązek oznaczyć takie pomieszczenie w wezwaniu do opróżnienia lokalu, a dłużnik chociażby z akt egzekucyjnych miał możliwość ustalenia na jaki czas będzie miał prawo w nim mieszkać. Lokal przy ul. (...) obiektywnie rzecz ujmując spełniał wymagania określone w rozporządzeniu, jednak pozwany wykorzystał stan zdrowia powódki, jej bezsilność, brak pomocy ze strony rodziny oraz nieznajomość prawa, a także swoimi zachowaniami takimi jak używanie wobec niej słów wulgarnych, utrudnianie korzystania z dotychczas zajmowanego pomieszczenia, nieuzasadnione prawnie ingerowanie w zasady dostarczania energii elektrycznej do lokalu w celu uniknięcia procesu i przeprowadzenia rzetelnego postępowania egzekucyjnego. Jego postępowanie należy uznać za skierowane bezpośrednio przeciwko prawom powódki gwarantowanym przez prawo cywilne, dodatkowo nacechowane złą wolą i ukierunkowane wyłącznie na własna korzyść bez względu na szkodę pokrzywdzonej. Takie zachowanie pozwanego w żaden sposób nie może być akceptowane ani prawnie ani społecznie, a wobec faktu, że wyrządziło powódce ewidentną krzywdę, skutkującą nawet trwałym uszczerbkiem na zdrowiu, co jednoznacznie potwierdziła opinia biegłej, powinno być kwalifikowane w ramach art. 415 k.c., a nie jedynie w ramach art. 24 k.c. Dodatkowo po przeniesieniu się powódki do lokalu na ul. (...) w S., po krótkim czasie jej zamieszkiwania w tym lokalu, nie oznaczonym przez pozwanego jako lokal tymczasowy, R. Z. ponownie bezprawnie pozbawił ja tego lokalu, bez jakiejkolwiek informacji o swoich działaniach i bez obecności powódki przy podejmowanych czynnościach, czym nie tylko ponownie naruszył posiadanie powódki, ale dodatkowo pozbawił ją jakiejkolwiek ochrony prawnej, zwiększając jeszcze stres wywołany pierwszą przeprowadzką. Stąd też w okolicznościach niniejszej sprawy, biorąc pod uwagę przede wszystkim stopień cierpień psychicznych, ich intensywność, czas trwania, nieodwracalność następstw, wpływ na istniejące u powódki schorzenia somatyczne oraz konsekwencje doznanego uszczerbku w życiu osobistym i społecznym, Sąd Apelacyjny uznał, że zasądzone przez Sąd Okręgowy świadczenie jest znacznie zaniżone. Jednocześnie wziął pod uwagę, że pismo zawierające rozszerzenie powództwa w żaden sposób nie pozwala na ustalenie w jaki sposób powódka wyliczyła swoją krzywdę, a argumentacja zaprezentowana na rozprawie apelacyjnej, dotycząca uzyskania środków na zakup innego mieszkania jest całkowicie nieadekwatna do rodzaju szkody jaką ma kompensować zadośćuczynienie. Podkreślić także należy, że żaden z pozwanych w niniejszym procesie nie ponosi odpowiedzialności za utratę prawa powódki do lokalu przy ul. (...), gdyż ta utrata nastąpiła na skutek egzekucji niezapłaconych przez powódkę świadczeń. Żaden także z pozwanych nie miał obowiązku dostarczania powódce lokalu socjalnego czy tez pomieszczenia tymczasowego, o lokalu zamiennym nie wspominając, choć tego określenia używa strona powodowa w swoich pismach procesowych. Nawet więc pozwany R. Z. nie odpowiada za to, że aktualnie powódka musi korzystać z wynajmowanego lokalu. Wobec braku innej argumentacji, Sąd Apelacyjny oceniając wpływ zawinionych działań pozwanego na stan psychiczny powódki oraz biorąc pod uwagę, że zadośćuczynienie ma mieć przede wszystkim charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość, a jednocześnie wysokość ta nie może być nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy, ale musi być "odpowiednia" w tym znaczeniu, że powinna być - przy uwzględnieniu krzywdy poszkodowanego - utrzymana w rozsądnych granicach, określił jego wysokość na kwotę 50000 zł. jako odpowiednią sumę i do takiej kwoty podwyższył zasądzone świadczenie. Pomimo bowiem niemożności precyzyjnego ustalenia rozmiarów uszczerbku o niemajątkowym charakterze rozstrzygnięcie w tym zakresie należy opierać na kryteriach zobiektywizowanych, a nie mieć na względzie wyłącznie subiektywne odczucia poszkodowanego (por. wyr. SN z 3 czerwca 2010 r., III CSK 279/10, LEX nr 898254). Sąd Apelacyjny podzielił także argumentację powódki co do naruszenia art. 481 przez Sąd Okręgowy. Jednakże w tym zakresie stwierdzić należy, ze nie istnieje jednolity pogląd prawny ani też wyraźne określenie ustawowe terminu początkowego biegu odsetek od zadośćuczynienia. Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie, podobnie jak Sąd Okręgowy, opowiada się za stanowiskiem, według którego wymagalność roszczenia o zadośćuczynienie, a tym samym i początkowy termin naliczania odsetek za opóźnienie w zapłacie kwoty należnej z tego tytułu, może się różnie kształtować w zależności od okoliczności sprawy (por. SN w wyrokach z 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, OSNC 2005/2/40 i z 4 listopada 2008 r., II PK 100/08, OSNP 2010, Nr 10, poz. 108). W świetle tego stanowiska terminem, od którego należą się odsetki za opóźnienie w zapłacie odszkodowania (jak i zadośćuczynienia za krzywdę), może być więc, w zależności od okoliczności sprawy, zarówno dzień poprzedzający wyrokowanie o odszkodowaniu, jak i dzień tego wyrokowania. Zaznaczyć przy tym należy, że przewidziana w art. 445 § 1 możliwości przyznania przez sąd odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia za krzywdę nie zakłada dowolności ocen sądu, a jest jedynie konsekwencją niewymiernego w pełni charakteru okoliczności decydujących o doznaniu krzywdy i jej rozmiarze. Mimo więc pewnej swobody sądu przy orzekaniu o zadośćuczynieniu, wyrok zasądzający zadośćuczynienie nie ma charakteru konstytutywnego, lecz deklaratywny. Jeżeli więc określona krzywda w takim rozmiarze jak na dzień wyrokowania istniała już w chwili wezwania do zapłaty czy też jak w niniejszej sprawie doręczenia odpisu pozwu, należą się poszkodowanemu odsetki od tego dnia. Biorąc pod uwagę stan faktyczny w niniejszej sprawie Sad Apelacyjny uznał, że krzywda powódki wywołana bezprawnymi eksmisjami z lokali oraz naruszeniem jej dóbr osobistych nie uległa powiększeniu przez czas trwania procesu, stad tez bezzwłocznie po otrzymaniu wezwania pozwany powinien świadczenie spełnić. Stąd też zmienił zasądzone roszczenie w zakresie odsetek i od kwoty 10000 zł. zasądził dalsze odsetki za okres od doręczenia odpisu pozwu tj. od dnia 28 września 2010 r. do dnia wyrokowania, a od podwyższonej w postępowaniu apelacyjnym kwoty 40 000 zł. od dnia 7 listopada 2014 r., gdyż w tym dniu pozwany R. Z. ustosunkował się do rozszerzonego powództwa, a w aktach sprawy brak jest dowodu doręczenia pisma zawierającego rozszerzenie. Konsekwencją zmiany rozstrzygnięcia wobec R. Z. była także zmiana rozstrzygnięcia o kosztach procesu. Biorąc pod uwagę fakt, że powódka wygrała proces w 50% należał jej się na podstawie art. 100 k.p.c. zwrot połowy poniesionych kosztów tj. kwota 1808, 50 zł., gdyż pozwany nie poniósł jakichkolwiek kosztów w toku postępowania. Natomiast koszty nieopłacone przez powódkę, a poniesione przez Skarb Państwa podlegały pobraniu na podstawie art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, przy czym sąd odwoławczy na podstawie art. 108 k.p.c. określił jedynie zasadę ich ponoszenia, szczegółowe wyliczenie pozostawiając referendarzowi sądowemu. Biorąc powyższe pod uwagę na podstawie art. 386§1 k.p.c. dokonano zmian wyroku jak w punkcie pierwszym sentencji. Natomiast apelację wo

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.