← Polska

I ACa 847/15

Sygn. akt I ACa 847/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 lutego 2016 roku Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Mirosława Gołuńska S

2 kc - poprzez jego niewłaściwą wykładnię i zastosowanie polegające na dokonaniu wykładni oświadczeń woli stron zawartych w umowie z pominięciem materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, co w konsekwencji doprowadziło do dokonania przez sąd wykładni umowy w sposób niezgodny z zamiarem stron i celem umowy, a to z kolei skutkowało błędnym przyjęciem przez, że zamówienia składane przez powoda kumulujące dostawy partii towaru nie przekraczające wartości 100.000 zł traktować należy jako odrębne zamówienia bez potrzeby ustalania terminu dostawy w sytuacji, w której zgodnie z umową i zamiarem stron każdorazowe zamówienia powyżej 100.000 zł powinny były stanowić przedmiot negocjacji co do terminu dostawy oraz poprzez usankcjonowanie przez sąd nielojalnej, sprzecznej z dobrymi obyczajami, zamiarem i wolą stron umowy, praktyki powoda służącej obejściu umowy, wzbogaceniu się kosztem pozwanej i narzuceniu jej niemożliwych do realizacji terminów i zakresu dostaw poprzez kumulację zamówień do 100.000 zł z terminem dostaw 30 dni w odstępach dzielących każdoczesne zamówienie mniejszych aniżeli 30 dni, co w konsekwencji doprowadziło do strat pozwanej, bezzasadnego naliczania kar umownych oraz uniemożliwiło osiągnięcie celu umowy. c) art. 65 §

2 kc w zw. z § 10 ust. 3 w zw. z §6 ust. 2 i 3 umowy - poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie w/w norm wynikające z przyjęcia, że podstawą obliczenia kary umownej należnej powodowi w razie rozwiązania się z umowy jest 100 % wartości zamówienia, w sytuacji w której w/w regulacje wprost stanowią, iż przy jej obliczeniu należy uwzględnić fakt, iż powód mógł zrezygnować, z 30 % wartości zamówienia bez wskazywania przyczyn, d) art. 483 § 1 k.c. w zw z art. 484 § 1 k.c. z zw z. art. 353

(1)k.c. w zw. z § 10 ust. 3 oraz §10 ust. 2 pkt 1 umowy - poprzez błędną wykładnię w/w norm, polegającą przyjęciu, że powodowi przynależy w stosunku do pozwanej prawo dalszego żądania kary umownej z tytułu rozwiązania umowy stanowiącego niewykonanie zobowiązania w sytuacji, w której powód już wcześniej potrącił od pozwanej kwoty z tytułu kar umownych z tytułu nienależytego wykonania zobowiązania tj. wobec podwójnego naliczenia kar umownych na tej samej podstawie, w zakresie przenoszącym wysokość kary umownej zastrzeżonej na wypadek niewykonania umowy, co wprost doprowadziło do kumulacji kar umownych których zawarta pomiędzy stronami umowa nie przewiduje
  1. e)art. 498 § 1 k.c. - poprzez jego niezastosowanie i nieuwzględnienie zarzutu potrącenia wzajemnych wierzytelności podniesionych przez pozwaną,
  2. f)art. 484 § 2 k.c. - poprzez jego niezastosowanie i uznanie, że kara umowna zastrzeżona w umowie stron nie była rażąco wygórowana, a nadto nie powinna podlegać miarkowaniu,
  3. g)art. 5 k.c. - poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, gdy zawinione zachowanie powoda spowodowało około 2-miesięczne opóźnienie w rozpoczęciu produkcji zamówionych koszul oraz w sytuacji, gdy powód celowo dokonywał zamówień towaru w bardzo krótkich odstępach czasu o wartości nieprzekraczającej kwoty 100.000 zł wyłącznie w celu spowodowania braku możliwości wywiązania się przez pozwaną z zamówień w terminie, a w konsekwencji w celu naliczania i potrącania względem pozwanej kar umownych. Nadto zarzucono obrazę przepisów postępowania cywilnego tj. art. 328 § 2 kpc - wobec zaniechania odniesienia się przez sąd do szeregu zarzutów pozwanej i ukazanych dla ich poparcia uzasadnień prawnych, wobec sporządzenia uzasadnienia wyroku w sposób, który nie wyjaśnia jego podstaw prawnych w sposób niezgodny ze sztuką, a przez to argumentacja sądu nie poddaje się w tej części kontroli apelacyjnej W oparciu o przedstawione zarzuty zażądano zmiany zaskarżonego wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez oddalenie powództwa w całości. Jako ewentualne sformułowano żądanie uchylenia zaskarżonego orzeczenia. W uzasadnieniu wskazano, że odpadnięcie kary umownej przysługującej pozwanej od powoda narusza równość stron tego stosunku. Pozwana nigdy, co podniesiono już w sprzeciwie od nakazu zapłaty, nie zawarłaby z powodem umowy gdyby ekwiwalentność ( uprawnienia w możliwości żądania kar umownych) byłaby zastrzeżona tylko dla jednej ze stron. Sytuacja, jaka wystąpiła w przedmiotowej sprawie narusza ekwiwalentność sankcji dotyczących stron umowy. Umowa wiążąca strony, bez uwzględnienia § 10 ust. 4 umowy wespół z innymi preferencyjnymi postanowieniami umownymi (brak możliwości dochodzenia roszczeń odszkodowawczych przez pozwaną w razie rozwiązania umowy - por. § 12 ust 4 umowy ) prowadzi do skrajnego wręcz naruszenia zasady równowagi stron. Uregulowaniu umowy, po odpadnięciu zastrzeżonej na rzecz pozwanej od powoda kary umownej, nawet w sytuacji oczywiście bezzasadnego i niecelowego rozwiązania przez powoda umowy łączącej strony, nie pozwalały rościć pozwanej żadnych pretensji do powoda. Obiektywnie nieważność § 10 ust. 4 powinna pociągać za sobą nieważność umowy w części dotyczącej kar umownych w całości. Nie zgodził się skarżący z sądem I instancji, iż ważne są te pozostałe w mocy postanowienia umowy, które regulowały mechanizm kar umownych przysługujących powodowi. Uregulowanie to nie powinno się ostać i służyć interesowi powoda, który nadużywał prawa. W ocenie skarżącego chybione jest - w związku z tym ustalenie - że powodowi należały się kary umowne. Obiektywnie niekorzystna dla jednej strony treść umowy w konsekwencji prowadzi do uznania umowy w zakresie regulacji, które odpadły z pokrzywdzeniem jednej strony za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego. Ma to miejsce - co istotne - w sytuacji, gdy do takiego ukształtowania stosunków umownych, który jest dla pozwanej w sposób widoczny krzywdzący, doszło przy świadomym lub tylko spowodowanym niedbalstwem, wykorzystaniu przez drugą stronę ( powoda ) swojej silniejszej pozycji. Umowa, po wykreśleniu z niej uprawnień statuujących karę umowną zastrzeżoną pozwanej, pozostawiła w uprzywilejowanej pozycji powoda, przyznając mu więcej uprawnień w porównaniu z pozwaną. Z tych względów zdaniem skarżącego nie zasługują na ochronę prawną uregulowania zastrzeżone jedynie na korzyść powoda pozostałe w części umowy dotyczącej kar umownych. Naruszają one bowiem zasady współżycia społecznego i umowy wzajemne, które kształtują prawa i obowiązki stron stosunku w sposób nieodpowiadający słuszności kontraktowej. Uzasadnienia zarzutu naruszenia art. 65 §

2 k.c. upatrywano w tym, że powodowi zgodnie z umową przysługiwała bezspornie możność domagania się jednorazowego wykonania przez pozwaną umowy. Jednak okres czasu przeznaczony na owe żądanie determinowany był postanowieniami umowy jej celem i wolą stron. Przeto pozwana na wykonanie tegoż zamówienia miała ramy czasu wyznaczone dniem zakończenia umowy tudzież kwotą posiadaną przez powoda. Przypomniano, że zgodnie z §5 umowy zamówienia powoda przenoszące wartość 100.000 zł powód mógł otrzymać jedynie po negocjacji z pozwaną terminu jego dostawy. Wola stron w tym zakresie pozostaje oczywista i tak powód nie mógł w żaden sposób narzucić pozwanej terminu dostawy towaru przenoszącego powyższą wartość. Termin takowej dostawy należało indywidualnie negocjować i mógł on przypaść na dzień zakończenia stosunku umownego. Zdaniem skarżącego powód dostrzegł niezgodne z zamiarem i wolą stron, towarzyszącą podpisaniu umowy, obejście tejże regulacji i rozpoczął składanie zamówień wyłącznie cząstkowych. To spowodowało kumulację problemów pozwanej w realizacji zamówienia i niemożność dotrzymania narzucanych przez powoda terminów. Okoliczności tej Sąd Okręgowy nie zbadał i nie nadał jej odpowiedniego znaczenia. Ustalenie takie zaś powinno wprost prowadzić do oddalenia powództwa. Wskazano, że Sąd wprawdzie dostrzegł ważką okoliczność, że obie strony umowę takiego „kalibru" zawarły po raz pierwszy. Niestety w dalszej ocenie i argumentacji tę istotną okoliczność pomija. Już samo to wskazanie wymaga dogłębnego zbadania celu umowy i w tym kontekście dokonania jej odpowiedniej wykładni. W uzasadnieniu skarżonego wyroku sąd zupełnie nie tłumaczy, na jakiej podstawie, w oparciu o jakie wskazania umowy - odmiennie aniżeli pozwana -wykłada treść wzajemnych praw i obowiązków stron w tym zakresie. Skarżący odwołał się do tzw. kombinowanej metody wykładni umów wywodząc, że pierwszeństwo - w wypadku oświadczeń woli składanych innej osobie - temu znaczeniu oświadczenia woli, które rzeczywiście nadały mu obie strony w chwili jego złożenia (subiektywny wzorzec wykładni ). To, jak strony, składając oświadczenie woli, rozumiały je, można wykazywać zarówno za pomocą dowodu z przesłuchania stron, jak i innych środków dowodowych. Dla ustalenia, jak strony rzeczywiście pojmowały oświadczenie woli w chwili jego złożenia, może mieć znaczenie także ich postępowanie po złożeniu oświadczenia, np. sposób wykonania umowy. Według skarżącego wola stron umowy poddanej pod osąd nie pozwalała na takie kumulowanie zamówień, które prowadziłoby do wykonania umowy w ekspresowym tempie bez baczenia na obiektywnie możliwości i moce produkcyjne. Z uwagi na brak precyzji postanowień umowy w zakresie § 5, wymagały one odrębnej wykładni. Sposób postępowania powoda przy składaniu zamówień częściowych stanowił, nadużycie prawa, naruszył bezapelacyjnie, wolę i zamiar stron umowy. Postawa powoda doprowadziła do obejścia przepisów umownych traktujących o obowiązku wzajemnych uzgodnień w zakresie terminów dostaw towaru. Wiążącym dla pozwanej terminem realizacji dostaw partii ubiorów o wartości przenoszącej 100.000 zł był termin na który została zawarta umowa tj. okres 12 miesięcy od jej podpisania, ewentualnie termin indywidualnie negocjowany przez strony. Termin ten przy założeniu, że strony nie negocjują dostawy upłynąłby w dniu 24.09.2014 r. W kontekście postanowień umownych, ale co najistotniejsze woli stron którą bez większej trudności można dekodować z całości umowy prawidłowa wykładnia § 5 prowadzi do takich oto konstatacji, że powód nie był uprawniony do żądania od pozwanej dostarczenia ubrań w terminie 30 dni których łączna wartość przenosiłaby 100.000 zł w zleceniach składanych równocześnie lub w krótkich odstępach czasu nie przekraczających 30 dni. Działania powoda pozostały w sprzeczności z uregulowaniami umownymi i wolą stron. Wielokrotne zlecanie w okresie krótszym aniżeli 30 dni, przed upływem terminu dostawy, partii ubrań uprzednio zamówionych, poprzez wymaganie dostaw kolejnych służyło wprost obejściu unormowań dotyczących konieczności zawarcia pomiędzy stronami porozumienia w zakresie terminów dostaw partii o wartości przenoszącej już 100.000 zł. Uznanie takiej praktyki za zgodną z prawem, mieszczącą się w granicach umowy stron, wiązałoby się z pozbawieniem pozwanej jakiegokolwiek wpływu na termin wykonania umowy (pomimo zawarcia jej na okres 12 miesięcy). Dopuszczenie przez Sąd Okręgowy do akceptacji takiej praktyki, bez nadania należytego znaczenia postanowieniom umownym i ich zdekodowaniu w procesie wykładni umowy, pozwoliło na niczym nieskrępowane pokrzywdzenie pozwanej. Taka sytuacja prowadzi wprost do dopuszczenia możliwości codziennego (lub nawet w tożsamej dacie ) zlecania w odrębnych zamówieniach dostaw koszul o wartości poniżej 100.000 zł. Początkowe działania pozwanej służące należytemu wykonaniu umowy, zwracaniu uwagi na nieprawidłowości leżące po stronie powoda, a tym samym właściwa postawa strony stosunku prawnego, w istocie rzeczy doprowadziły ją do pokrzywdzenia samej siebie. Powód w okresie 12 dni zlecił dostawę koszul w ilości 8200 sztuk, o wartości 398.397,00 zł. Analiza historii zamówień pozwala na wywiedzenie takiego oto wniosku, że to właśnie działania powoda kumulującego dostawy mniejszych partii towaru, które de facto łącznie nie pozwalały na objęcie ich uregulowaniami związanymi z dostawami 30-dniowymi doprowadziły do opóźnień po stronie pozwanej i spowodowały splot z czynnikami obiektywni (problemy związane z trzęsieniem ziemi w Chinach) niekorzystnych zdarzeń które zachwiały możliwościami produkcyjnymi pozwanej i skutkowały niezamierzonym zakończeniem współpracy pomiędzy stornami. Pozwany wywód swój skonkludował stwierdzeniem, że biorąc pod uwagę kontekst umowy, a przede wszystkim jej przedmiot i cel nie sposób przyjąć, że prawidłowa wykładnia umowy dozwalała powodowi na powyższej opisaną praktykę. Zdaniem skarżącego w ukazanych przezeń realiach dokonanie przez Sąd Okręgowy prawidłowej wykładni umowy w kontekście postaw stron powinno było zdecydować o oddaleniu powództwa. Skarżący stwierdził że z obrazą art. 65 §

2 kc sąd dokonał nadto wykładni i ustalenia wiążącej treści postanowień § 10 ust. 3 w zw. z §6 ust. 2 i 3 umowy. Apelujący stoi na stanowisku, że wykładnia językowa oraz funkcjonalna nie dozwala na to, aby treść normy § 10 ust. 3 wykładać wyłącznie na korzyść powoda. O ile bowiem normy te niewątpliwe statuują po stronie powoda bardzo silne uprawnienia ( uprawnienie do naliczenia kary umownej oraz uprawnienie do dowolnej rezygnacji z 30 % wartości dostaw - które notabene same w sobie naruszają równowagę stron stosunku ), o tyle § 10 ust 3 umowy bezwzględnie stanowi, że przy ustalaniu podstawy obliczania kary umownej w postaci 10 % wartości zamówienia należy uwzględnić unormowanie § 6 ust. 2 i 3 umowy. Zdaniem apelującego wbrew niczym nie podpartym wskazaniom Sądu Okręgowego, gdyby wolą stron było, aby wartość kary umownej wynosiła 10% wartości niezrealizowanej części umowy, wtenczas w umowie zaniechano by użycia zwrotu z zastrzeżeniem § 6 ust. 2 i 3. Skoro tego zwrotu użyto, jasnym jest, iż przez pryzmat w/w normy podstawa naliczania kary umownej miała (mogła) w zależności od okoliczności, ulec zmniejszeniu. Zaznaczono, że powód nie złożył zamówień na 100 % wartości umowy. To z kolei aktualizuje zastosowanie § 10 ust. 3 umowy w zw. z § 6 ust. 2 i 3 umowy. Inna aniżeli przedstawiona wykładnia podważyłaby naturę stosunku zobowiązaniowego i równowagę stron kontraktu. Zdaniem skarżącego nie może być tak, iż kontrahent może bez podania przyczyn, na każdym etapie, zawsze (także wtedy gdy już uruchomiono produkcje na 100 % dostaw) wycofać się z zamówień o wartości 30% umowy (co samo w sobie podważa trwałość i pewność stosunku), a nadto mimo skorzystania z tej kompetencji może naliczać karę umowną relatywizowaną do 100 % wartości zamówienia. Ergo w świetle w/w uwag (szerzej objawionych już w sprzeciwie pozwanej) sąd dokonał błędnej wykładni w powyższym zakresie umowy bezzasadnie i wbrew treści umowy faworyzując podmiot publiczny - powoda. Skarżący zarzucił nadto, że Sąd Okręgowy niesłusznie przyjmuje, że nie doszło do podwójnego naliczenia kar umownych na tej samej przesłance i to w wysokości dwukrotnie wyższej aniżeli zastrzeżona. Apelujący wyraził pogląd, że istnieje wprawdzie dopuszczalność zastrzeżenia w umowie kilku kar umownych, o ile każda z nich związana jest z innym przejawem niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania i o ile kary te wzajemnie się nie wykluczają. Taka sytuacja z wykluczeniem ma miejsce w przypadku kary zastrzeżonej na wypadek zwłoki w wykonaniu zobowiązania, należącej do kategorii nienależytego wykonania zobowiązania oraz kary umownej za odstąpienie od umowy, będącej, zważywszy na skutki odstąpienia od umowy i związane z tym roszczenia, karą za niewykonanie umowy. Skarżący odwołał się do orzecznictwa Sądu Najwyższego wywodząc, że kary te nie podlegają kumulacji, a co za tym idzie w przypadku takiego zastrzeżenia, w zależności od okoliczności faktycznych, przysługuje jedynie jedna z zastrzeżonych kar. Jeżeli miało miejsce odstąpienie od umowy, można żądać więc jedynie kary umownej za odstąpienie. Skoro zastrzeżona kara umowna zastępuje odszkodowanie, o jakim wyżej mowa, to przy podstawieniu jej w miejsce odszkodowania okaże się, że wierzyciel może żądać w pierwszej sytuacji (przyjęcie świadczenia spełnionego ze zwłoką) kary umownej za zwłokę, w drugiej natomiast (odmowa przyjęcia świadczenia) kary umownej za niewykonanie zobowiązania. Wierzyciel nie może zażądać zapłaty obu wymienionych kar umownych, gdyż wzajemnie się one wykluczają. Przy przyjęciu, że powód skutecznie od umowy łączącej go z pozwaną odstąpił nie miał żadnej podstawy do obciążania jej karami umownymi za zwłokę w dostawie koszul i kary już pobrane winien zaliczyć na karę należną mu tytułem odstąpienia od umowy. Według apelującego w realiach niniejszej sprawy doszło do bezzasadnego naliczenia i pobrania kary umownej w wysokości przenoszącej 10%. Przyjmując, wartość umowy ogółem na kwotę 4.536.643,30 zł, wartość zrealizowanej umowy na 1.818.536,55 zł. Wartość niezrealizowanej części umowy wyraża się kwotą 2.718.106,75 zł. Kara umowna obliczona wg zasad umownych ( 10% w/w wartości ) wynosiłaby 271.810,68 zł. Ta wartość winna przysługiwać powodowi w sytuacji gdyby zapisy o karze umownej utrzymałyby się. Powód potrącił już z wynagrodzenia pozwanej tytułem kary umownej kwotę 269.633,20 zł. Na kwotę tę składają się kary umowne w kwotach 3.518 zł, 9659,44 zł, 498 zł, 10.458,00 zł, 13.292,20 zł, 151.817,48 zł oraz 80,390.00 zł. Na poczet kary powód zrealizował gwarancję bankową pozwanej i zaliczył dodatkowo na jej poczet uzyskaną w ten sposób kwotę 165.847,50 zł. Obecnie powód domaga się zasądzenia dodatkowo od pozwanej 126.847,50 zł. Suma ogólnej wartości naliczonych przez powoda kar umownych wyniosłaby 561.629,55 zł, z czego do dnia wytoczenia powództwa powód ściągnął 434.782,05 zł. Ta kwota stanowiłaby blisko 21% wartości kwoty wynagrodzenia brutto niezrealizowanej części zamówienia (wg. reguł §10 ust. 3 z uwzględnieniem § 6 ust. 2 i 3 umowy). Zdaniem apelującego brak jest podstaw prawnych i faktycznych do podwójnego naliczenia przez powoda kary umownej, na tej samej podstawie faktycznej (opóźnienie czy zwłoka w realizacji dostaw). Powód chcąc skutecznie dochodzić zapłaty kary umownej na podstawie § 10 ust. 3 umowy ( pozwana kwestionuje w ogóle zasadność i prawidłowość naliczenia kary umownej na tej podstawie jak i uprzednio na podstawie §10 ust. 2 pkt 1 ) obowiązany był więc według autora apelacji zaliczyć wszystkie naliczone i ściągnięte kary umowne na poczet prawidłowo obliczonej kary umownej w kwocie 271.810,68 zł. Ponieważ powód od umowy odstąpił, a co za tym idzie zniweczony został stosunek prawny wynikający z zawartej umowy, aktualizuje się odpowiedzialność z tytułu niewykonania umowy zgodnie z art. 494 k.c. Powyższa kwota stanowi różnicę pomiędzy kwotą kary umownej 271.810,68 zł, kwotą 269.633,20 zł bezzasadnie potrąconą z wynagrodzenia pozwanej i kwotą 165.847,50 zł ściągniętej gwarancji bankowej. Dodano, że umowa nie przewiduje możliwości kumulacji kar umownych. Tym samym kary już pobrane tytułem nienależytego wykonania umowy winny przypaść na karę która przysługiwałaby powodowi tytułem odstąpienia od niej ( pozwana w dalszym ciągu jednak kwestionuje możliwość naliczania kar umownych wobec zarzutu związanego z art. 58 kc). Zwrócono też uwagę, że w realiach sądzonej sprawy powód wpierw naliczał kary umowne za nienależyte wykonanie zobowiązania (za zwłokę w dostawach), następnie faktycznie dokonał wypłaty pozwanej wynagrodzenia pomniejszonego o naliczone przez siebie kary umowne, kolejno powód skonsumował gwarancję bankową pozwanej, następnie naliczył sobie karę umowną za niewykonanie zobowiązania, a ostatecznie już w toku niniejszej sprawy ( a zatem po wygaszeniu łączącego strony węzła prawnego i w sytuacji pobrania przezeń kar umownych z tytułu niewykonania zobowiązania ) potrącił z wynagrodzenia pozwanej ( wezwał pozwaną do zapłaty ) kary umowne z tytuły nienależytego wykonania przez pozwaną umowy. W przekonaniu pozwanej oczywiście błędne jest rozumienie przez Sąd Okręgowy w realiach sądzonej sprawy reguły niedopuszczalności naliczania kar umownych na tej samej podstawie. Za różną podstawę sąd bezzasadnie przyjmuje odmienną metodę wyliczeniową każdej z kar. Pozwana zgadza się, z sądem że kary naliczane w trakcie realizacji umowy naliczane były za zrealizowanie partii kontraktu po terminie, a kary z §10 ust. 3 umowy wyliczane były od wartości niezrealizowanej części kontraktu (inny sposób wyliczeń każdej z kar). Powyższe podstawy obliczeń dla reguły są doskonale obojętne. O naruszeniu zasady podwójnego naliczania kar umownych na tej samej podstawie (właściwe rozumianej) stanowi, że kary za nienależyte wykonanie umowy powód naliczał z powodu ( na podstawie ) nieterminowych dostaw towaru, a karę za niewykonanie umowy powód naliczył z powodu rozwiązania umowy z winy pozwanej z powodu ( na podstawie ) nieterminowych dostaw towaru. Z kolei odwołując się do art. 484 § 2 k.c. wskazano, że istotnym kryterium miarkowana jest relacja kary umownej do odszkodowania należnego wierzycielowi na zasadach ogólnych, przyczyny opóźnienia, przyczynienie się wierzyciela, stopień winy dłużnika, relacja do należnego wynagrodzenia lub ocena stopnia naruszenia interesu wierzyciela wskutek opóźnionego wykonania robót. Skarżący wskazał w tym kontekście, że w sprawie występują przyczyny dotyczące trudności w terminowym wykonaniu zamówienia przez pozwaną leżące wyłącznie po stronie powódki. Do przyczyn tych należą: 1) brak wskazania w SIWZ wszelkich istotnych cech koszul, które miały być wyprodukowane i długotrwałe (około 2-miesięczne) uzupełnianie tych braków przez powódkę, które uniemożliwiało rozpoczęcie produkcji, 2) celowe dokonywanie zamówień o wartości każdorazowo nieprzekraczającej 100.000 zł w krótkich odstępach czasu celem uniemożliwienia terminowego wywiązania się ze zleceń przez pozwaną. Nadto przy miarkowaniu kar umownych powinny zostać uwzględnione następujące okoliczności: 1) znikomy stopień zawinienia pozwanej w niedotrzymaniu terminów poszczególnych zamówień, 2) wystąpienie opóźnień z powodu okoliczności niedotyczących pozwanej, 3) brak naruszenia istotnego interesu wierzyciela w niedotrzymaniu przez pozwaną terminów danych zamówień. Ponownie wskazano, że pierwotną przyczyną uniemożliwiającą, a przynajmniej znacznie utrudniającą pozwanej wywiązanie się z umowy w terminie były braki w SIWZ dotyczące cech istotnych koszul, które miały być wyprodukowane (budowa kodów kreskowych itp.). Powód zobowiązany był na podstawie § 3 pkt 1 umowy do przekazania pozwanej danych dotyczących budowy kodu kresowego oraz sposobu jego umieszczenia na składniku. Z kolei na mocy § 3 pkt 3 umowy powód obowiązany był przekazywać pozwanej wiążące wytyczne dotyczące sposobu realizacji dostaw i danych składników. Pozwana zobowiązana była z kolei m.in. do przyjęcia danych dotyczących budowy kodu kreskowego (§ 3 pkt 1 umowy), wykonania przedmiotu umowy zgodnie z opisami zawartymi w rozporządzeniu Ministra Finansów w sprawie umundurowania funkcjonariuszy celnych (§ 3 pkt 3 umowy), informowania powoda o problemach związanych z wykonaniem umowy, w tym o ewentualnych niezgodnościach (opisów, wzorów, charakterystyk i innych) rozporządzenia i dokumentacji techniczno-technologicznej, uniemożliwiających poprawne wykonanie danego składnika (§ 3 pkt 6 umowy ). Odpowiedzialność i ryzyko gospodarcze realizacji dostaw umundurowania niezgodnego z w/w wymogami obciążało pozwaną. Strony zastrzegły obowiązek współpracy w tym zakresie. Powód miał prawo nie zapłacić za dostawę w razie wykonania składników umundurowania bez wyraźnych wytycznych powoda w sposób niezgodny z opisami zawartymi w w/w rozporządzeniu oraz dokumentacji techniczono-technologicznej (DTT). Nie jest możliwym przyjęcie argumentacji wskazanej przez Sąd I instancji, iż braki w SIWZ dotyczące szczegółowego wykonania koszul, obciążają w konsekwencji wyłącznie pozwaną. Twierdzenie, że brak zgłoszenia uwag do SIWZ i DTT przed przystąpieniem do przetargu obciąża wyłącznie pozwaną jest nie do zaakceptowania. Zaznaczyć należy, iż strony umowy co do zasady posiadają równe prawa i obowiązki przy wykonywaniu umowy, zaś wszelkie braki w zachowaniu każdej ze stron powinny być uwzględniane przy zachowaniu zasady, że każdy z partnerów gospodarczych powinien dołożyć co najmniej należytej staranności przy wykonywaniu umowy. Ze strony powoda o zachowaniu charakteryzującym się pełnym profesjonalizmem nie może być mowy, o czym świadczą braki w SIWZ i DTT. Pozwana miała wykazać się wyrozumiałością dla powoda i pomimo wystąpienia braków w SIWZ, to nie tylko nie odstąpiła od umowy w związku z brakiem rozpoczęcia produkcji w terminie, ale wręcz sama poinformowała powoda o występujących brakach w specyfikacji i dokumentacji technicznej zamówienia, a nadto proponowała różnego rodzaju rozwiązania projektowe, czy też sama proponowała wykonanie takiej, a nie innej ilości koszul o odpowiednim rozmiarze. Opóźnienie w rozpoczęciu produkcji wyniosło około 2 miesiące. Wyżej opisana sytuacja zdaniem skarżącego wskazuje, iż pozwana postępowała zgodnie z zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami kupieckimi, czego nie można powiedzieć o postępowaniu powoda. Powinnością wierzyciela jest przede wszystkim nieczynienie tego, co utrudniałoby dłużnikowi wykonanie zobowiązania (obowiązek "negatywny"), a działania pozytywnego można oczekiwać od wierzyciela wtedy, gdy wynika to z właściwości zobowiązania albo z umowy. Wskazano, iż zachowanie powoda w sposób bezpośredni utrudniło pozwanemu wykonanie zobowiązania. Brak określenia w SIWZ i DTT istotnych cech produktu wpłynęło bowiem na brak możliwości wykonania koszul, które spełniałyby wymagania i potrzeby powoda. Późniejsze rozpoczęcie produkcji spowodowało braki w umundurowaniu funkcjonariuszy powoda. Dlatego też powód rozpoczął dokonywanie trzech kolejnych zamówień o wartości do 100.000 zł każde, tak aby „nadgonić" w brakach w umundurowaniu i zmusić pozwaną do dostarczenia koszul w ilości wynikającej z kolejnych zamówień w terminach do 30 dni każde z nich. Nie bez znaczenia jest okoliczność, że powód ani razu do czasu złożenia tych zamówień nie złożył pozwanej zamówienia na koszule o wartości przekraczającej kwotę 100.000 zł, albowiem musiałby wtedy zgodnie z umową termin dostawy uzgodnić z pozwaną. Łatwiejszym dla powoda było zapomnieć o własnych zaniedbaniach w SIWZ i DTT i niejako „przymusić" drugą stronę umowy do „nadgonienia" zaległości bez przyjęcia na siebie jakiejkolwiek odpowiedzialności za zaistniały stan rzeczy. Zdaniem skarżącego kwestią istotną przy ocenie naruszenia przez powoda art. 5 k.c. jest również to, że powód dokonywał kolejnych zamówień poniżej kwoty 100.000 zł w bardzo krótkich, kilkudniowych odstępach czasu w celu z jednej strony uzupełnienia braków w stanie magazynowym koszul dla funkcjonariuszy spowodowanych zawinionym przez powoda opóźnieniem w rozpoczęciu produkcji, a z drugiej strony w związku z celowym spowodowaniem braku możliwości wywiązania się przez pozwaną z terminów zamówień. Taki stan rzeczy potwierdza wartość każdego zamówienia, która została ustalona na poziomie jedynie symbolicznie odbiegającym od kwoty 100.000 zł. Pozwana nie godzi się na obciążanie jej skutkami zawinionego zachowania powoda co do zasady. Jedną z podstaw stosowania konstrukcji nadużycia prawa podmiotowego (art. 5 k.c.) jest podjęcie przez podmiot prawa działań wewnętrznie sprzecznych, godzących w zaufanie wywołane u innych uczestników obrotu -naruszające tym samym ogólnosystemową regułę venire contra factum proprium nemini licet. Zachowanie powoda zdaniem pozwanego, cechowało się nie tylko błędami w kwestii sporządzenia SIWZ i DTT, które opóźniło rozpoczęcie produkcji, ale w znacznym stopniu polegało na braku współpracy w wykonaniu przedmiotu umowy i zrozumienia dla problemów, które przedsiębiorstwo pozwanej przechodziło, a które były od niej niezależne. Do wskazanych wyżej przyczyn dotyczących utrudnień w dostarczaniu gotowych koszul na rzecz powoda należały: problemy ze współpracą z firmą (...) polegające na braku możliwości natychmiastowej produkcji koszul przez tę firmę w związku z przedłużającym się uzupełnianiem przez powoda SIWZ i DTT oraz utrudnienia w produkcji u podwykonawcy zastępczego, który miał wykonać zamówienie w szybszym terminie niż firma niemiecka spowodowane trzęsieniem ziemi z dnia 21.04.2013 r. w C. gdzie znajdowała się fabryka tkacka, z której pozwana korzystała przy realizacji niniejszej umowy. W/w fabryka kupowała bawełnę w S. w Chinach tj. w miejscowości, która doznała największych szkód w związku z trzęsieniem ziemi. Wskazano, że krótko po uzupełnieniu przez powoda braków w dokumentacji przetargowej, które możliwe de facto było jedynie przy współudziale pozwanej, to pomimo wiedzy o wpisanym przez pozwaną do złożonej oferty podwykonawcy niemieckim oraz o trudnościach współpracy z nim związanymi z bardzo późnym wskazaniem przez powoda gotowych projektów koszul, to powód próbował niejako narzucić pozwanej „swojego" dostawcę materiału na koszule, tj. firmę (...), nie zważając na fakt, że cena materiału przedstawiana przez tą firmę była zawyżona i ekonomicznie nieopłacalna dla pozwanej. Dodano, że zasady współżycia społecznego i dobre obyczaje kupieckie, przy uwzględnieniu znacznego stopnia zawinienia powoda oraz okoliczności niezależnych od pozwanej sprawiają, że powództwo w niniejszej sprawie powinno podlegać miarkowaniu. Dalej skarżący podtrzymał zarzut potrącenia którego zasadności upatrywał w okolicznościach odnoszących się do nieważności całości ustaleń stron zawartych w umowie odnośnie kar umownych, braku zasadności naliczania kar umownych przez powoda w związku z naruszeniem przez niego zasad współżycia społecznego i dobrych obyczajów, a nadto z nieuwzględnieniem okoliczności faktycznych dotyczących przyczyn nieterminowego dostarczania kolejnych partii zamówionych koszul zarówno leżących po stronie powoda, jak i przyczyn od stron niezależnych. Uzasadniając zarzut naruszenia art. 328 §2 kpc wskazano, że pozwana zgłosiła szereg zarzutów o charakterze prawnym. Niestety do większości z nich sąd się nie odniósł bądź uczynił to zupełnie pobieżnie, nie podbudowując swej argumentacji merytorycznymi uwagami. Jest tak w szczególności w sytuacjach w których pozwana podparła korzystne dla siebie konkluzje prawne szeroko umotywowanym dorobkiem orzeczniczym. Sąd dorobek i starania pozwanej zdeprecjonował w ten sposób, iż w uzasadnieniu wprost wskazał, iż ich nie podziela. Na poparcie tej decyzji sąd nie objawił żadnych podstaw poza tym, że honoruje w tym zakresie opozycyjne stanowisko powoda. Powyższe może dowodzić nie rozpoznania przez istoty zarzutów pozwanej. Wyeksponowano brak odniesienia się do zarzutu podwójnego naliczenia przez powoda kar umownych na tej samej podstawie. Pozwana w sprzeciwie i w dalszych swych pismach na tą okoliczność przedstawiła szereg argumentów oraz orzeczeń. Sąd podzielając stanowisko powoda (do czego miał prawo) w żaden sposób nie odniósł się do istoty argumentacji pozwanej. Analogicznie sąd postąpić miał rozstrzygając w przedmiocie zarzutu nielojalnej postawy powoda w zakresie sposobu i terminów składania przezeń zleceń. Na tą okoliczność pozwany przedstawił wielowątkową argumentacje. Nadto, przesłuchani w sprawie świadkowie (vide: przesłuchanie D. F.) wprost wywodzili, że Izbie Celnej mniej zależało na osiągnięciu celu umowy, aniżeli wydaniu zaksięgowanych na ten cel w roku 2013 r. środków publicznych. Ukazano w sprawie niezbyt zrozumiałą postawę powoda, który chciał nabyć jeszcze w 2013 r. całość koszul mimo, że nie dysponował rozmiarami swym funkcjonariuszy oraz złożonymi przezeń zamówieniami na poszczególne rodzaje koszul i mimo, że w zasadzie nie było to w ogóle możliwe, a zwłaszcza w sytuacji problemów w SIWZ. Kierując się sprzeczną z dobrymi obyczajami postawą, źle rozumianym przez pracowników pozwanej interesem Izby Celnej oraz celem umowy powód doprowadził do „dyktatu" sposobu realizacji umowy pozwanej. Okoliczności te aktualizują się zdaniem apelującego także przy dokonaniu ocen wykonania umowy z pkt widzenia art. 5 kc oraz przy ważeniu potrzeby miarkowania naliczonej przez powoda kary umownej. W przekonaniu skarżącej sąd dokonał jednostronnej interpretacji umowy i dowolnej oceny postaw stron w jej wykonaniu. W odpowiedzi na apelację wniesiono o jej oddalenie i zasądzenie kosztów procesu. W uzasadnieniu przedstawiono polemikę z argumentacją poszczególnych zarzutów apelacyjnych sprowadzającą się do afirmacji motywów zaskarżonego orzeczenia. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelację uznać należało za bezzasadną w całości. Zgodnie z art. 382 k.p.c. Sąd II instancji orzeka na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Z regulacji tej wynika, że sąd rozpoznający apelację orzeka na podstawie materiału zgromadzonego zarówno w pierwszej, jak i w drugiej instancji, natomiast postępowanie apelacyjne polega na merytorycznym rozpoznaniu sprawy. Oznacza to, że wyrok sądu drugiej instancji musi opierać się na jego własnych ustaleniach faktycznych i prawnych. Oceniając na tej podstawie materiał procesowy w pierwszej kolejności Sąd odwoławczy stwierdza, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne (zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku) znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Sąd odwoławczy czyni te ustalenia częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ponownego ich szczegółowego przytaczania. Trafnie też Sąd Okręgowy zakwalifikował stosunek prawny między stronami a objęte pozwem roszczenia oceniał w płaszczyźnie norm art. 483 k.c. i art. 484 k.c. Również w zakresie kwalifikacji roszczeń poprzestać więc należy na odesłaniu do zaprezentowanych wyżej motywów zaskarżonego orzeczenia. Kwestie dodatkowe, uzupełniające ocenę prawną sprawy w płaszczyźnie sformułowanych przez skarżącą zarzutów zostały przedstawione poniżej. Odnosząc się do stanowiska zawartego w apelacji stwierdzić należy, że skarżący nie zakwestionował ustaleń faktycznych stanowiących podstawę zaskarżonego orzeczenia formułując wyłącznie zarzuty naruszenia prawa materialnego oraz zarzut naruszenia art. 328 §2 k.p.c. Z uwagi na znaczenie dla rozstrzygnięcia Sądu odwoławczego ewentualnego stwierdzenia naruszenia normy art. 328 §2 k.p.c., w pierwszej kolejności odnieść się należy do zarzutu procesowoprawnego. Apelujący uzasadnia swoje stanowisko wywodząc, że Sąd pominął w rozważaniach argumenty prawne pozwanego mające podważyć zasadność dochodzonego roszczenia (nie odniósł się do argumentacji dotyczącej niedopuszczalnej kumulacji kar umownych oraz tych twierdzeń i ocen, które miały przekonywać o nielojalnej postawie powoda wobec pozwanego i winny być brane pod uwagę przy orzeczeniu o miarkowaniu kary umownej oraz aktualizować dokonanie oceny w płaszczyźnie normy art. 5 k.c.). Zarzut naruszenia art. 328 §2 k.p.c. oznacza zakwestionowanie poprawności (kompletności) sporządzonego uzasadnienia wyroku. Wielokrotnie podkreślano w orzecznictwie, że zakładając jednorodność aktu jurysdykcyjnego, na którą składa się sentencja wyroku i jego uzasadnienie, zarzut naruszenia art. 328 §2 k.p.c. będzie uzasadniony jedynie wówczas, gdy na podstawie pisemnych motywów wyroku niemożliwym stanie się ustalenie, jakie argumenty zdecydowały o wydaniu orzeczenia o treści zawartej w sentencji. Skutek naruszenia normy art. 328 §2 k.p.c. polega więc na tym, że kontrola instancyjna orzeczenia staje się niemożliwa a procesowym następstwem uwzględnienia tego zarzutu zasadniczo powinno być wydanie orzeczenia kasatoryjnego. Innymi słowy zarzut ten może być uzasadniony tylko wówczas, gdy treść uzasadnienia orzeczenia uniemożliwia dokonanie oceny wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia lub w przypadku zastosowania prawa materialnego do niedostatecznie jasno ustalonego stanu faktycznego, co skutkuje niemożnością rekonstrukcji motywów zaskarżonego rozstrzygnięcia. W przypadku kwestionowania braku lub wad rozumowania Sądu I instancji w zakresie oceny poszczególnych środków dowodowych, strona powinna podnosić zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. Natomiast zaniechanie odniesienia się do zarzutów merytorycznych pozwanego skutkować może kwestionowaniem materialnoprawnej poprawności zaskarżonego orzeczenia. Zbędne więc i niepoprawne jurydycznie staje się wywodzenie naruszenia art. 328 §2 k.p.c. W niniejszej sprawie uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia zawiera elementy, o których mowa w art. 328 §2 k.p.c. prezentując w sposób przejrzysty ustalenia faktyczne, przedstawiając ocenę dowodów oraz wyjaśniając materialnoprawną podstawę rozstrzygnięcia. Fakt, iż w sposób nie dość wyczerpujący, zdaniem skarżącego, odnosi się do jego argumentacji prawnej nie oznacza, że zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli instancyjnej. O tym, że taka kontrola jest możliwa pośrednio świadczą formułowane przez skarżącego zarzuty naruszenia kolejnych przepisów prawa materialnego. Skarżący kwestionując poprawność uzasadnienia dostrzega bowiem przyczyny , w oparciu o które Sąd nie uwzględnił argumentacji dotyczącej niedopuszczalnej kumulacji kar umownych i ze stanowiskiem Sądu I instancji polemizuje w apelacji. Zatem nie sposób uznać, by kontrola instancyjna wyroku nie była możliwa. Sąd I instancji nie dokonywał w sposób wyraźny oceny stanu faktycznego w płaszczyźnie normy art. 5 k.c., jednak (co należy podkreślić) normy tej nie zastosował (nie uznał by powództwo stanowiło nadużycie prawa podmiotowego). Pozwany zaś nie podnosił w kolejnych pismach procesowych przed Sądem I instancji zarzutu nadużycia prawa. Zgodnie z art. 328 §2 k.c. sąd w uzasadnieniu wyroku winien wyjaśnić podstawę prawną rozstrzygnięcia (a zatem normy prawne, które zastosował dla oceny roszczenia i ewentualnie oceny zarzutów pozwanego). Kwestię przyczyn niewykonania świadczenia przez pozwanego i oceny zachowania pozwanego przez pryzmat jego obowiązków umownych (w tym też kwestię lojalności kontraktowej powoda wobec pozwanego) Sąd I instancji przedstawił w sposób jasny w uzasadnieniu swojego orzeczenia. Stąd też Sąd odwoławczy nie znalazł podstaw do uznania, by uzasadnienie zaskarżonego wyroku naruszając normę art. 328 §2 k.c. uniemożliwiało merytoryczną ocenę prawidłowości tego orzeczenia. Wywody i zarzuty apelacji w tym zakresie uznać należy więc za chybione. Odnosząc się do zarzutów naruszenia prawa materialnego stwierdzić należy, że jako podstawowy, skarżący stawia zarzut naruszenia normy art. 58 §3 k.c. Zdaniem skarżącego wobec przesądzenia przez Sąd Okręgowy nieważności zastrzeżenia kar umownych na rzecz pozwanego (jako zabezpieczających sprzecznie z normą art. 483 k.c. spełnienie świadczenia pieniężnego), za nieważne poczytać należy również zastrzeżenie kary na korzyść powoda. Argumentacja skarżącego odwołuje się do postulatu symetrii (równości) sytuacji prawnej stron stosunku prawnego. Argumentacji tej nie można uznać za zasadną w realiach niniejszej sprawy. Po pierwsze stwierdzić bowiem należy, że fakt nieważności części czynności prawnej zgodnie z art. 58 §3 k.c. nie wpływa zasadniczo na ważność pozostałej części zobowiązania. Wyjątkiem jest sytuacja, w której z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby w ogóle dokonana. Skutkiem takiego ustalenia jest jednak uznanie, że nieważnością objęta jest cała czynność prawna. W sprawie nie przedstawiono żadnych dowodów, które pozwalałyby na poczynienie ustaleń faktycznych prowadzących do wniosku, że zaistniały okoliczności, o których mowa w art. 58 §3 k.c. a zatem, że znaczenie kar umownych zastrzeżonych na wypadek opóźnienia w spełnieniu obowiązku zapłaty ceny przez powoda było na tyle istotne, iż jego pominięcie skutkowałoby odmową zawarcia umowy między stronami. Sąd odwoławczy nie znajduje w materiale dowodowym żadnych podstaw, które tezę taką pozwałyby formułować. Z materiału nie wynika zwłaszcza to, by w czasie procedury przetargowej kwestia dotycząca zastrzeżenia kary umownej na korzyść wykonawcy była przedmiotem np. zapytań wykonawcy formułowanych w trybie art. 38 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 roku Prawo zamówień publicznych (Dz. U. z 2015 roku poz. 2164, powoływanej niżej jako PZP). Powołany przepis upoważnia wykonawcę do tego, by jeszcze na etapie postępowania przetargowego żądać od zamawiającego wyjaśnienia treści specyfikacji istotnych warunków zamówienia (SIWZ) zaś na zamawiającego nakłada obowiązek niezwłocznego udzielenia tychże wyjaśnień. Skoro zaś zgodnie z art. 36 ust. 1 pkt. 16 PZP częścią SIWZ są istotne dla stron postanowienia umowne, ogólne warunki umowy lub wzór umowy, to właśnie na podstawie art. 38 PZP wykonawca ma możliwość wyjaśniania własnych wątpliwości interpretacyjnych przed zawarciem umowy. Nie wykazano (ani też nie twierdzono), by przed zawarciem umowy zaistniały tego rodzaju okoliczności, które uzasadniałyby formułowane w toku procesu stanowisko co do braku zgody pozwanego na zawarcie umowy, jeśli w umowie nie byłoby postanowienia dotyczącego kar umownych zastrzeżonych na jego korzyść w przypadku zwłoki dłużnika z zapłatą wynagrodzenia. W świetle zasad doświadczenia życiowego i przy uwzględnieniu zarówno trybu, w jakim umowa była zawiera (jako zamówienie publiczne) jak i ustawowej ochrony interesów wierzyciela zobowiązania pieniężnego (wynikającej zwłaszcza z art. 481 §

§3k.c.

w zw. z art. 477 k.c.) argumentacja pozwanego budzi zasadnicze wątpliwości. Skoro bowiem przedmiotem umowy było zobowiązanie do okresowej (rocznej) współpracy w zakresie dostaw części garderoby służbowej pracowników urzędów celnych, to zastrzeżenie kary umownej (de facto) na wypadek opóźnienia w zapłacie jako jedynie upraszczające sytuację prawną wierzyciela w stosunku do treści art. 477 §1 k.c., nie może być uznane za element przesądzający o zawarciu umowy. W niniejszej sprawie nie przedstawiono żadnych okoliczności wskazujących na szczególną rangę (szczególne znaczenie) takiego zastrzeżenia dla pozwanego, co powoduje, że ta część argumentacji pozwanego uznana musi być za bezzasadną. Jedynie na marginesie dostrzec należy, że twierdzenia pozwanego o nieważności zastrzeżenia kary umownej na rzecz pozwanego w §10 ust 4 umowy mogłyby być uzasadnione jedynie w przypadku, gdyby do odstąpienia od umowy doszło na podstawie §12 ust 2 umowy (a zatem przyczyną rozwiązania umowy byłoby oświadczenie wykonawcy motywowane zwłoką w zapłacie wynagrodzenia przez okres przekraczający 30 dni od daty dodatkowego wezwania do zapłaty). W §10 ust 4 zastrzeżono natomiast karę na korzyść pozwanego nie tylko w tej sytuacji lecz w każdej, w której do rozwiązania umowy doszłoby z przyczyn leżących po stronie zamawiającego innych niż określone w §11 umowy. W tych sytuacjach więc, w których doszłoby do rozwiązania umowy z przyczyn leżących po stronie zamawiającego, ale innych, niż określone w §11 i 12 umowy (innych niż zwłoka z zapłatą wynagrodzenia), nie można ex ante wykluczyć powstania roszczenia pozwanego o zapłatę kary umownej i twierdzić , że zastrzeżenie zawarte w umowie dotknięte jest nieważnością. Wobec wywodów zawartych w uzasadnieniu apelacji Sąd odwoławczy rozważał również kwestię ważności zastrzeżenia kary umownej na rzecz powoda w kontekście art. 58 §

§2k.c.

Skarżący podnosi bowiem, że zastrzeżenie kary umownej na rzecz powoda przy braku takiego (wobec nieważności) zastrzeżenia na korzyść pozwanego, musi być oceniane jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Skarżący zarzuca z tej samej przyczyny (braku ekwiwalentności sankcji zastrzeżonych dla obu stron umowy) sprzeczność zastrzeżenia kary umownej z naturą stosunku prawnego (art. 353 1 k.c.). W odniesieniu do argumentu sprzeczności z naturą stosunku prawnego odwołać się należy do istoty kary umownej jako (ogólnie rzecz ujmując) zastrzeżenia umownego mającego stanowić (co do zasady) surogat odszkodowania (umowne zryczałtowane odszkodowanie) za nienależyte wykonanie (lub niewykonanie) zobowiązania. Zastrzeżenie kary umownej przede wszystkim zwalnia wierzyciela z obowiązku udowodnienia wysokości szkody. Obowiązująca obecnie regulacja ustawowa wyłącza możliwość zastrzeżenia kary umownej na wypadek niewykonania (lub nienależytego wykonania) zobowiązania pieniężnego. Zatem w umowach wzajemnych, w których odpowiednikiem świadczenia niepieniężnego jednej strony będzie świadczenie pieniężne, zastrzeżenie kary umownej z jej istoty będzie dopuszczalne wyłącznie na korzyść wierzyciela posiadającego roszczenie o spełnienie świadczenia niepieniężnego. Zatem nie można zasadnie twierdzić, że w obecnym kształcie ustawowym zastrzeżenie w umowie poddanej pod osąd kary umownej wyłącznie na korzyść strony uprawnionej do świadczenia niepieniężnego, pozostaje w sprzeczności z naturą kreowanego umowie stosunku prawnego. W szczególności nie może być mowy o naruszeniu „zasady równowagi stron” czy też formułowanego przez skarżącego postulatu „ekwiwalentności sankcji”. Strona pozwana pomija bowiem w swoim wywodzie, że interes prawny wierzyciela świadczenia pieniężnego jest zabezpieczany odpowiednimi postanowieniami ustawowymi (powołany wyżej art. 481 k.c. przyznający prawo do odsetek niezależnie od przyczyn opóźnienia w spełnieniu świadczenia pieniężnego i art. 481 §3 k.p.c. w zw. z art. 477 §1 k.c. przyznający prawo do żądania odszkodowania na zasadach ogólnych w przypadku zwłoki ze spełnieniem świadczenia. Słusznie zauważa skarżący, że w §12 ust 4 umowy dokonano wyłączenia prawa do żądania odszkodowania przez pozwanego w przypadku rozwiązania umowy na podstawie §12, z przyczyn leżących po stronie zamawiającego. Jednak dostrzec należy ścisły związek tego postanowienia z zastrzeżeniem kary umownej na rzecz wykonawcy w przypadku rozwiązania umowy (§10 pkt.4). Mimo zamieszczenia obu regulacji w różnych jednostkach redakcyjnych umowy w istocie objęto nimi tą samą sytuację związaną z odstąpieniem od umowy ze względu na zwłokę powoda z zapłatą za wykonane dostawy. Przyjęcie nieważności zastrzeżenia kary umownej rzutować więc powinno na ocenę skuteczności wyłączenia roszczeń odszkodowawczych dokonanego w §12 ust 4. Jakkolwiek kwestia ta pozostaje poza obszarem rozstrzygnięcia z uwagi na to, że żadna ze stron z postanowienia tego nie wywodziła skutków prawnych, to jednak stwierdzić należy, że oba postanowienia umowne (§12 ust 4 i § 10 ust 4) w takim zakresie, w jakim dotyczą tego samego przedmiotu regulacji umownej (rozwiązania umowy przez wykonawcę z uwagi na zwłokę w spełnieniu świadczenia pieniężnego przez zamawiającego przekraczającą okres wskazany w §12 ust 3) muszą być rozpatrywane łącznie. Jak wskazano wyżej kara umowna jest bowiem swoistym surogatem odszkodowania. Jeśli więc wyłączono odpowiedzialność odszkodowawczą a w zamian za to przyznano uprawnienie do żądania zapłaty kary umownej, to nieważność tego zastrzeżenia spowoduje nieważność funkcjonalnie z nim związanego wyłączenia prawa do odszkodowania na zasadach ogólnych. Takie wyłączenie bez zastrzeżenia kary umownej kolidowałoby bowiem w realiach sprawy z zasadami słuszności i lojalności kontraktowanej. Przesądzenie nieważności zastrzeżenia kary umownej pociągać musi więc za sobą stwierdzenie sprzeczności z zasadami słuszności (współżycia społecznego) zastrzeżenia wyłączającego odpowiedzialność odszkodowawczą za zwłokę dłużnika i nieważność w omawianym zakresie postanowienia zawartego w §12 ust 4 umowy na podstawie art. 58 §3 k.c. w zw. z art. 58 §2 k.c. Zatem interes pozwanego w zakresie uzyskania świadczenia od powoda w terminie był chroniony przez przepisy ustawowe. Nie można więc twierdzić, że w ramach stosunku prawnego łączącego strony doszło do sprzecznego z zasadą swobody umów (naturą stosunku prawnego lub zasadami współżycia społecznego) zachwiania równowagi praw stron umowy (do czego zdaje się zmierzać argumentacja skarżącego dotycząca „nieekwiwalentności sankcji”). Nie może tej konkluzji zmienić argumentacja apelującego dotycząca specyfiki trybu zawarcia umowy i kształtowania jej treści przez zamawiającego w ramach ustawowej regulacji zamówień publicznych. Zawarcie umowy w wyniku tej sformalizowanej procedury pozostaje bowiem bez wpływu na ustawowy kształt (dopuszczalność) zastrzeżeń w zakresie kar umownych. Uwypuklana przez skarżącego okoliczność, iż na zamawiającym spoczywają szczególne obowiązki w zakresie poprawności redakcji projektu umowy nie może oznaczać, że jeśli popełnione zostaną na etapie procedury przetargowej błędy dotyczące zastrzeżeń dodatkowych, czyniące te zastrzeżenia nieważnymi ze względu na sprzeczność z ustawą, to postanowienia niewadliwe w świetle prawa materialnego, a przyznające określone uprawnienia zamawiającemu również automatycznie będą podważone. W ocenie Sądu odwoławczego takie wnioski nie znajdują uzasadnienia w treści przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych ani też w treści art. 353 1 k.c. czy wreszcie art. 58 §2 k.c. Wykazać należy więc (jak to uczyniono wyżej) ścisły związek funkcjonalny pomiędzy poszczególnymi uprawnieniami i klauzulami umownymi lub ich znaczenie konstytutywne dla woli zawarcia umowy przez strony w rozumieniu art. 58 §3 k.c. Nie można wreszcie wywodzić zasadnie tezy o sprzeczności zastrzeżenia kary umownej z zasadami współżycia społecznego z twierdzeń o niedbalstwie zamawiającego przy redagowaniu projektu umowy (co czyni skarżący w uzasadnieniu apelacji). Wprawdzie rację ma skarżący że udział oferentów w redagowaniu umowy (SIWZ) jest ograniczony, to jednak (jak wskazano wyżej) posiadają oni możliwość artykułowania i wyjaśniania swoich wątpliwości i zastrzeżeń na etapie procedury przetargowej na podstawie art. 38 PZP. Skarżący w ramach procedury przetargowej miał więc prawną możność pośredniego wpływu na kształt i rozumienie istotnych dla niego postanowień umownych. Skoro nie wykazano w sprawie, by swoje wątpliwości starał się wyjaśnić, to obecnie z wadliwej czy też budzącej wątpliwości co do poprawności prawnej (w jego ocenie) redakcji umowy, nie może wywodzić skutków dotyczących sprzeczności zawartej przez siebie umowy z zasadami współżycia społecznego. Wreszcie dostrzec też należy, że sama instytucja kary umownej zawiera w swojej konstrukcji mechanizm miarkowania (art. 484 §2 k.c.) pozwalający na korygowanie skutków jej zastrzeżenia w płaszczyźnie reguł słuszności. Zatem jeśli nawet przyjąć, że umowa poddana pod osąd nadmiernie „faworyzuje” jedną ze stron poprzez zastrzeżenie wyłącznie na jej korzyść kar umownych, to takie zastrzeżenie nie może być uznane tylko z tej przyczyny za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (lub istotą stosunku prawnego). Dla zapewnienia odpowiedniej ochrony słusznych interesów strony zobowiązanej do zapłaty kary umownej bowiem wystarczającą jest zasadniczo możność sędziowskiej ingerencji w treść zobowiązania stosownie do reguł art. 484 §2 k.c. Z tych przyczyn za bezzasadny uznano zarzut naruszenia art. 58 §3 k.c. Odnosząc się z kolei do argumentów skarżącego służących uzasadnieniu zarzutu naruszenia art. 65 §

§2k.c.

stwierdzić należy, że zasadne są wywody teoretyczno-prawne zawarte w uzasadnieniu apelacji a dotyczące wypracowanego w orzecznictwie, opartego o powołaną normę modelu wykładni oświadczeń woli (zwłaszcza umów). Tzw. metoda kombinowana wykładni umów niewątpliwie znajduje zastosowanie również w przypadku umów zawieranych w trybie zamówienia publicznego. Tym niemniej to rolą stron procesu wywodzących określone skutki prawne jest w myśl art. 6 k.c. przedstawienie i dowiedzenie faktów, z których wynikać będzie, w jaki sposób zgodnie rozumiały poszczególne (sporne w toku procesu) postanowienia umowne. Dopiero na podstawie zaprezentowanego w procesie materiału dowodowego Sąd ma możność dokonania ustaleń co do rzeczywistego znaczenia i celu umowy lub jej poszczególnych (spornych) fragmentów. W przypadku umów o zamówienie publiczne dla wykazania takich okoliczności istotne może być między innymi zachowanie stron w okresie poprzedzającym zawarcie umowy (np. poprzez wykazanie pytań oferentów zadawanych w trybie art. 38 PZP i udzielanych przez zamawiającego na tej podstawie wyjaśnień, odwołanie się do ewentualnej wcześniejszej praktyki między tymi samymi stronami na tle analogicznych umów). Po zawarciu umowy wskazówką dotyczącą zgodnego rozumienia poszczególnych postanowień umowy może być (w okolicznościach konkretnej sprawy) np. zachowanie się jej stron w procesie spełniania świadczenia wskazujące na ówczesny brak sporu co do pewnych postanowień. Odnosząc powyższe uwagi do zarzutów formułowanych przez skarżącego stwierdzić należy po pierwsze, że nie przedstawiono żadnego dowodu, z którego wynikałoby, iż w myśl §5 umowy zgodnym zamiarem stron było objęte to, by kolejne zamówienia o wartości do 100.000 zł brutto mogły być składane dopiero po wykonaniu przez pozwanego zamówienia wcześniejszego. Wnioski takie nie dają się poprawnie wyprowadzić na podstawie gramatycznych reguł wykładni. Z treści §5 wynika bowiem wprost zobowiązanie pozwanego do wykonania każdego zlecenia zamawiającego o wartości do 100.000 zł w terminie nie dłuższym niż 30 dni. Na korzyść pozwanego zastrzeżono jedynie to, że w przypadku gdyby zamawiający zlecał jednorazowo dostawę asortymentu o wartości powyżej 100.000 zł, wykonawca mógł uchylić się od obowiązku wykonania takiego zamówienia w terminie 30 dni i negocjować (indywidualnie uzgadniać) termin takiej dostawy z zamawiającym. Z umowy nie wynika też (co stara się zasugerować pozwany), że strony przyjmowały, iż zasadą będą zamówienia o wartości przewyższającej kwotę 100.000 zł (a zamówienia mniejsze będą wyjątkiem). Wnioski takie nie są uzasadnione w świetle brzmienia oraz redakcji (chronologii poszczególnych postanowień) zawartej w §5. Skarżący pomija też w swoim wywodzie kategoryczną treść §2 ust.

ust. 2 umowy (określającego - zgodnie z brzmieniem tytułu tego postanowienia - sposób wykonania umowy). Wskazano tam, że umowa może być realizowana jednorazowo lub w częściach, sukcesywnie zgodnie z wyborem zamawiającego dokonanym w trakcie jej obowiązywania. Natomiast realizacja umowy miała odbywać się każdorazowo na podstawie pisemnego zlecenia zamawiającego. Zatem w świetle tego postanowienia (w korelacji z §5 określającym termin wykonania poszczególnych zamówień cząstkowych) obowiązkiem (zobowiązaniem) pozwanego objęte było spełnienie świadczenia o wielkości określonej każdorazowo jednostronnie przez zamawiającego. Umowa określa więc podstawowe zasady (model) współpracy między stronami przy wykonaniu zamówienia publicznego, które miały być konkretyzowane w toku współpracy jednostronnie przez powoda (określającego wolumen i szczegółowy asortyment zamówień „cząstkowych” z możliwością negocjacji terminu spełnienia świadczenia jedynie w przypadku zamówień o wartości większej niż 100.000 zł). Pozwany więc zawierając umowę deklarował gotowość spełnienia świadczeń zgodnie z tym modelem współpracy a zatem godził się na otrzymywanie w toku współpracy bądź to zamówienia jednorazowego bądź też zamówień cząstkowych w zależności od wyboru zamawiającego. Nie uzasadnia interpretacji umowy prezentowanej przez skarżącego również jej cel. Z materiału procesowego (zarówno treści umowy jak i źródeł osobowych) wynika, że zamówienie publiczne miało na celu organizację dostaw odzieży (określonych części umundurowania) dla służby celnej i zapewnienie w ten sposób faktycznemu dystrybutorowi odzieży (statio fisci powoda występującemu w procesie) dostępności umundurowania stosownie do bieżących potrzeb pracowników służby celnej. Zamówienie udzielone pozwanemu było jedynie elementem całości, na którą składało się również zamówienie (u innych wykonawców) pozostałych elementów umundurowania funkcjonariuszy służby celnej. Z zeznań przesłuchanych w sprawie pracowników powoda wynika, że dostarczanie przez powoda (kupowanej na podstawie zamówień publicznych) odzieży następować miało poszczególnym pracownikom (na terenie całego kraju w różnych jednostkach organizacyjnych służby celnej) na podstawie ich zamówień składanych przy wykorzystaniu specjalnej platformy cyfrowej. Zamówienia odzieży musiały być skorelowane z potrzebami funkcjonariuszy jeśli chodzi o rozmiary poszczególnych części umundurowania (były determinowane indywidualnymi cechami pracowników celnych). Zatem taki model działania powoda wymagał stałego uzupełniania zapasów odzieży w celu płynnej realizacji zamówień pracowników. Już to zakłada konieczność dostosowania terminów dostaw do aktualnych potrzeb powoda. Dodatkowo dostrzec należy, że umowa została zawarta na okres roku. Zakładała ona w okresie obowiązywania stałą i ścisłą współpracę między zamawiającym a dostawcą. W swojej istocie umowa zawiera więc postanowienia organizujące współpracę gospodarczą między stronami, a treść stosunku obligacyjnego miała być dopiero konkretyzowana przez poszczególne „cząstkowe” zamówienia (według nazewnictwa przyjętego w umowie – „zlecenia” zamawiającego) zgodnie z §2 ust. 2 i §5 ust.

  1. Umowa więc statuowała zasady współpracy między stronami w sposób charakterystyczny dla wyróżnianych w nauce i praktyce prawa tzw. umów ramowych. To z kolei wobec określonego wyżej celu zamówienia publicznego (jakim było zapewnienie stabilności dostaw poszczególnych części garderoby mundurowej stosownie do płynnych potrzeb zamawiającego), stoi w sprzeczności z twierdzeniem pozwanego co do konieczności takiej wykładni umowy, z której wynikać będzie przyjęcie jako zasady konsensualnego ustalania terminów i wielkości dostaw zgodnie z §5 ust. 4 umowy. Nie zmienia tego twierdzenie pozwanego o możliwości obejścia zapisu §5 ust 4 w przypadku dokonania w bardzo krótkim odstępie czasu kilku zamówień o wartości do 100.000 zł. Takie działanie powoda mogłoby w konkretnych okolicznościach wpływać na ocenę zaistnienia zwłoki pozwanego (odpowiedzialności pozwanego za niedochowanie terminu), czy też wskazywać na nadużycie prawa przez powoda (przy wykazaniu przez pozwanego okoliczności powodujących faktyczną niemożność lub nadmierną trudność spełnienia świadczeń z kilku zamówień złożonych w krótkich odstępach czasu). Problem taki jednak nie był przedmiotem osądu w niniejszej sprawie (poruszana przez skarżącego kwestia znaczenia dla rozstrzygnięcia dokonania zamówień o wartości 398.000 zł w okresie 12 dni w początkowej fazie obowiązywania umowy zostanie omówiona niżej) i nie stanowi przedmiotu rozstrzygnięcia, a sama potencjalna możliwość wystąpienia takiego nadużycia prawa na etapie wykonywania umowy nie może stanowić argumentu dla wykładni umowy zgodnie z postulatami pozwanego. Nie przedstawiono żadnych innych argumentów dowodowych, z których wynikałoby, że wykładnia umowy przyjęta przez Sąd I instancji w omawianym zakresie jest błędna. W dalszej części argumentacji skarżący wywodzi, że wykładnia umowy powinna prowadzić Sąd do wniosku, iż podstawą dla naliczania kar na podstawie §10 ust 3 umowy powinna być wartość niezrealizowanej części umowy pomniejszona o 30% wartości całości kontraktu na podstawie §6 ust 2 umowy. Skutki takie wywodzi skarżący z faktu odwołania się w §10 ust 3 do §6 ust 2 i 3 przy określaniu wysokości podstawy do obliczenia kary umownej. Skarżący jednak pomija to, że w §10 ust 3 podano wprost, jako podstawę obliczania kary, wartość kwoty wynagrodzenia za niezrealizowaną część umowy. Dopiero po tym sformowaniu wskazano na zastrzeżenia wynikające z §6 ust. 2 i ust.
  2. W 6 ust. 3 odwołano się do wartości zamówień zamiennych. Niewątpliwie więc w przypadku dokonania takich zamówień ich wartość po wykonaniu pomniejszać miała podstawę do naliczania kary umownej. W § 6 ust. 2 natomiast mowa jest o zastrzeżeniu prawa zamawiającego do niezrealizowania części zamówienia o wartości nie przekraczającej 30% wynagrodzenia. Postanowienie to, (jako pozostające w korelacji z postanowieniami wyżej omówionymi a dotyczącymi elastycznych ram współpracy związanej z bieżącym zaspokajaniem potrzeb zamawiającego), stanowi, że poprzez jednostronne skorzystanie z zastrzeżonego prawa (a więc wykonanie uprawnienia o charakterze prawokształtującym) powód miał kompetencję do ograniczenia zakresu zamówienia publicznego. Odnosząc się do tej części argumentacji skarżącego stwierdzić więc należy w pierwszej kolejności, że ograniczenie to nie mogło dotyczyć odmowy przyjęcia dostaw zgodnie z zamówieniami dokonanymi w myśl §2 w zw. z §5 ust
  3. Umowy. Oświadczenia te jako czynności wykonawcze w stosunku regulowanym (jak to wskazano wyżej) przez umowę o charakterze ramowym, kształtowały (konkretyzowały w sposób wiążący obie strony) treść stosunku prawnego między stronami. Jako takie, nie mogły być „cofnięte” bez zgody dostawcy. W rezultacie §6 ust 2 dotyczyć mógł jedynie tej części umowy, która nie została objęta zamówieniami cząstkowymi. Z porównania wielkości zamówień powoda oraz ustaleń między stronami co do terminów realizacji umowy dokonanych w pismach z 14 marca 2013 i 19 marca 2013 wynika, że powód wyrażał wolę wykonania umowy w całości (zleceniami a potem ustaleniem terminów świadczenia objęto bowiem łącznie całość zamówienia). Powód nie korzystał z uprawnienia określonego §6 ust 2 umowy. Nadto, jak wskazano wyżej, skoro w §6 mowa jest o zastrzeżeniu prawa (uprawnienia), to dla jego wykonania konieczne było złożenie przez powoda pozwanemu oświadczenia woli limitującego wartość zamówienia. Dopiero z chwilą złożenia takiego zamówienia ulec mogła zmianie treść umowy między stronami. Takie zdarzenie miałoby dopiero wpływ na ustalenie wartości wynagrodzenia za niewykonaną część umowy o którym mowa w §10 ust. 3 umowy. Brak takiego oświadczenia (przy uwzględnieniu żądania przez powoda wykonania umowy w całości przez pozwanego) powoduje, że nie można jedynie przez odwołanie się do prawa zawartego w §6 odstąpić od ustalania podstawy do obliczania kary umownej stosownie do §10 ust 3 umowy. Pozwany nie przedstawił żadnych dowodów pozwalających na poczynienie innych ustaleń faktycznych, a przyjmowana przez niego interpretacja §10 ust 3 w zw. z §6 ust 3 oznacza, że podstawą do obliczania kary umownej zawsze byłaby różnica między 70% wynagrodzenia umownego a wynagrodzeniem należnym za wykonane już zamówienia cząstkowe niezależnie od stopnia zaawansowania wykonania zamówienia publicznego na etapie złożenia oświadczenia o rozwiązaniu umowy na podstawie §
  4. Takie wnioski pozostają w sprzeczności z brzmieniem §10 ust. 3 w którym jako zasadę wskazuje się obliczanie kary od wynagrodzenia za pozostałą (niewykonaną) część umowy a jako wyjątki wskazuje się skutki prawne zaszłości dokonanych między stronami na podstawie §6 ust. 2 i §6 ust. 3 umowy i prowadzą do konkluzji, że w przypadku odstąpienia od umowy po wykonaniu 70% zamówienia powód nie posiadałaby w ogóle roszczenia o zapłatę kary umownej. Wykładnia taka prowadzi do wniosków sprzecznych z zasadami logiki i celem formułowanego zastrzeżenia umownego i także z tej przyczyny powinna zostać odrzucona. Za poprawnością stanowiska Sądu I instancji w omawianej kwestii premia też podnoszony przez ten Sąd i przez powoda argum

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.