oraz art. 13 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Zgodnie z art. 822 § 1 i 4 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na której rzecz została zawarta umowa ubezpieczenia. Uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń. Na mocy natomiast art.
o ile nie umówiono się inaczej, suma pieniężna wypłacona przez zakład ubezpieczeń z tytułu ubezpieczenia nie może być wyższa od poniesionej szkody. Z treści art. 13 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tekst jednolity Dz.U. z 2013r., poz. 392) wynika, iż w obowiązkowych ubezpieczeniach odpowiedzialności cywilnej odszkodowanie wypłaca się w granicach odpowiedzialności cywilnej podmiotów objętych ubezpieczeniem, nie wyżej jednak niż do wysokości sumy gwarancyjnej ustalonej w umowie. Nie ulega wątpliwości, że szkoda majątkowa może wyrażać się w braku możliwości korzystania z określonej rzeczy – np. z samochodu stanowiącego własność poszkodowanego. Jeżeli więc poszkodowany ponosił w związku z tym koszty wynajmu pojazdu zastępczego, które były konieczne, to mieszczą się one w pojęciu szkody podlegającej wyrównaniu przez ubezpieczyciela. Zasada pełnej kompensacji szkody przemawia bowiem za przyjęciem stanowiska o obowiązku zwrotu przez ubezpieczyciela wydatków koniecznych tj. niezbędnych do czasowego używania zastępczego środka komunikacji w związku z niemożliwością korzystania z niego wskutek uszkodzenia. Podkreślić jednak należy, iż sam fakt niemożności korzystania z uszkodzonego pojazdu nie prowadzi automatycznie do powstania po stronie pozwanego ubezpieczyciela obowiązku zwrotu kosztów najmu pojazdu zastępczego. Sąd miał bowiem na uwadze, iż zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego (por. uchwała SN z dnia 17 listopada 2011 r., III CZP 5/11, OSNC 2012/3/28, LEX nr 1011468, uchwała SN z dnia 22 listopada 2013r., III CZP 76/13, Biul.SN 2013/11/13-14, LEX nr 1392609) odpowiedzialność ubezpieczyciela w takim przypadku obejmuje jedynie celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki na najem pojazdu zastępczego. Bez wątpienia czas najmu przy szkodzie częściowej powinien być wyznaczony rzeczywistym czasem naprawy tj. okresem, w którym uszkodzony pojazd mechaniczny w normalnym toku mógł zostać naprawiony z uwzględnieniem czynności procesu likwidacji szkody. W pierwszej kolejności podkreślić należy, iż pomiędzy stronami nie było sporu co do zasady odpowiedzialności pozwanego towarzystwa ubezpieczeń. Ubezpieczyciel nie kwestionował bowiem ani okoliczności zdarzenia z dnia 28 grudnia 2012r., ani też winy sprawcy szkody posiadającego obowiązkowe ubezpieczenie OC, ani też zasadności wynajęcia przez poszkodowaną pojazdu zastępczego. Mało tego, bezsporna była również stawka czynszu najmu pojazdu zastępczego, gdyż jeszcze w toku postępowania likwidacyjnego pozwany uznał wysokość stawki najmu wskazaną przez powódkę. W tym stanie rzeczy jedyną okolicznością sporną pomiędzy stronami był uzasadniony okres najmu pojazdu zastępczego. Powódka wywodziła bowiem, że zgodnie z załączoną fakturą VAT wystawioną przez wynajmującego uzasadniony czas najmu wynosił 31 dni, zaś pozwany podtrzymał swoje stanowisko z postępowania likwidacyjnego i konsekwentnie twierdził, że okres ten wynosił jedynie 24 dni. Wobec sporu pomiędzy stronami w powyższymi względzie należało odwołać się do wiadomości specjalnych. W przedłożonej Sądowi opinii biegły sądowy M. H. wskazał, że uzasadniony okres naprawy samochodu powódki marki O. (...) o numerze rejestracyjnym (...) i tym samym uzasadniony okres najmu pojazdu zastępczego wynosi 28 dni kalendarzowych, w tym technologiczny czas naprawy wynosi 5 dni. Pozwany jednak zakwestionował ustalony przez biegłego czas naprawy, podnosząc, że niezasadnym było uwzględnienie przez biegłego czasu oczekiwania na wszystkie części w wymiarze przekraczającym 2 dni oraz przestoju w naprawie pojazdu od dnia zgłoszenia potrzeby dokonania drugich dodatkowych oględzin do dnia przeprowadzenia tych oględzin. Ubezpieczyciel zwrócił bowiem uwagę, że ujawnienie uszkodzenia dodatkowych części (odblasku i czujnika parkowania) nie powodowało potrzeby wstrzymania prac naprawczych, a nadto konieczność wymiany tych części powinna zostać dostrzeżona przez pracowników zakładu naprawczego już wcześniej. W ocenie Sądu zebrany w niniejszej sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do uwzględnienia zarzutów pozwanego ubezpieczyciela. Przede wszystkim należy stwierdzić, że brak jest dowodów potwierdzających nieudolność czy nieprawidłowość działania zakładu naprawczego. Podkreślić należy, iż ciężar wykazania tego faktu, zgodnie z obowiązującą w postępowaniu cywilnym zasadą rozkładu ciężaru dowodu (art. 6 k.c.), spoczywał na pozwanym, który z tego faktu wywodził korzystne dla siebie skutki prawne. Z dokumentów znajdujących się w aktach szkody nie wynika, że przedmiotowe uszkodzenia mogły zostać ujawnione już na podczas wcześniejszych oględzin. Pozwany nie zawnioskował na tę okoliczność również dowodu z zeznań świadków – pracowników warsztatu czy rzeczoznawcy dokonującego oględzin. Gdyby nawet przyjąć, że uszkodzenia takie mogły zostać ujawnione w czasie pierwszych oględzin to powstaje uzasadnione pytanie o należytą staranność rzeczoznawcy ubezpieczyciela przy dokonywaniu tych oględzin. Skoro bowiem – jak wywodzi pozwany – uszkodzenia te mogli stwierdzić pracownicy warsztatu, to również mógł je dostrzec likwidator szkody. Niezależnie od powyższego należy stwierdzić, że okolicznością notoryjną jest fakt, że przy rozliczeniu szkody warsztaty naprawcze – zgodnie z utrwaloną praktyką – zwracają się o udział przedstawiciela ubezpieczyciela przy każdych kolejnych oględzinach pojazdu z uwagi na konieczność właściwego udokumentowania szkody i prawidłowego rozliczenia całej poniesionej przez poszkodowanego szkody. Podobny wniosek wynika również z treści opinii biegłego, który w opinii uzupełniającej zwrócił uwagę, że warsztat nie może demontować uszkodzonych części jeszcze przed oględzinami likwidatora, albowiem może to wpłynąć na formę lub zakres już uszkodzonych elementów. W takiej sytuacji może dojść do sytuacji, że ubezpieczyciel zakwestionuje związek tychże uszkodzeń z działaniem sprawcy czy też zarzuci, że uszkodzenia powstały w wyniku niewłaściwego postępowania warsztatu naprawczego. Jednocześnie w swojej opinii M. H. zauważył, że czas oczekiwania na oględziny był bezzasadnie wydłużony, a oględziny nie nastąpiły niezwłocznie. W ocenie Sądu wydłużenie okresu naprawy pojazdu o okres oczekiwania na ponowne oględziny nie może obciążać poszkodowanego, który w sposób uzasadniony korzystał z pojazdu zastępczego. Wbrew sugestiom pozwanego bez żadnego wpływu na czas naprawy pojazdu pozostawało natomiast przesłanie dokumentów w postaci upoważnienia i zlecenia naprawy do likwidatora oraz czas oczekiwania na części zamienne, który był właściwy i odpowiadał realiom rynku motoryzacyjnego w tym zakresie, co potwierdził w swojej opinii biegły sądowy. W związku z powyższym – uznając opinię biegłego za rzetelną i wiarygodną – Sąd ustalił, iż w przypadku pojazdu poszkodowanej uzasadniony czas naprawy, a tym samym uzasadniony czas najmu pojazdu zastępczego wynosił 28 dni. W ocenie Sądu nieuzasadnione było również dokonanie przez pozwanego potrącenia w wysokości 20 % z tytułu zaoszczędzonych przez poszkodowaną kosztów eksploatacji pojazdu. Zwrócić należy uwagę, że w wyroku z dnia 18 marca 2003r., IV CKN 1916/00, Legalis 275082 Sąd Najwyższy wskazał, że nie można pominąć przy tym okoliczności, że korzystając z wynajmowanego samochodu powód nie był zmuszony do ponoszenia kosztów eksploatacji własnego pojazdu. Niemniej w okolicznościach niniejszej sprawy Sąd uznał, że strona pozwana nie wykazała, że istnieją podstawy do dokonania takiego potrącenia. Zgodnie bowiem z regułą wyrażoną w art. 6 k.c. wysokość kosztów, jakie poszkodowana zaoszczędziła w związku z korzystaniem z pojazdu zastępczego winna zostać wykazana przez stronę pozwaną. Tymczasem pozwany w tym zakresie nie podjął żadnej inicjatywy dowodowej i jego twierdzenia pozostały całkowicie gołosłowne. Mając zatem na uwadze wszystkie podniesione powyżej okoliczności Sąd uznał, iż powództwo zasługuje na uwzględnienie w części. Zważyć bowiem należy, iż zgodnie z opinią biegłego sądowego celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty najmu pojazdu zastępczego łącznie wynoszą 6.888 zł brutto, co stanowi iloczyn wskazanego przez biegłego uzasadnionego okresu naprawy (28 dni) oraz bezspornej stawki najmu w wysokości 246 zł brutto. Zważywszy, że w postępowaniu przedprocesowym ubezpieczyciel wypłacił już powódce łącznie kwotę 4.723,20 zł to aktualnie powódce należy się dopłata w wysokości 2.164,80 zł. W związku z powyższym – na mocy art. 822 § 1 i 4 k.c. i art.
oraz art. 13 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych – Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę tj. 2.164,80 zł. Od tej kwoty – na podstawie art. 14 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych – Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia następnego po upływie 30 – dniowego terminu przewidzianego w tym przepisie liczonego od dnia zgłoszenia szkody. Jak wynika z akt sprawy szkoda została zgłoszona pozwanemu w dniu 28 grudnia 2012r., toteż w myśl wskazanego przepisu, z dniem 29 stycznia 2013r. pozwany już opóźniał się z zapłatą odszkodowania. Jednocześnie zważyć należy, iż pozwany jako profesjonalista dysponujący fachowym zespołem rzeczoznawców i odpowiednimi środkami technicznymi bez wątpienia był w stanie bez zbędnej zwłoki w tym czasie ustalić zakres i wysokość szkody poniesionej przez powódkę. W pozostałym zakresie – na podstawie wyżej powołanych przepisów stosowanych a contrario – Sąd oddalił powództwo jako nieudowodnione. O kosztach Sąd orzekł na mocy art. 100 k.p.c. w zw. z § 6 pkt. 3 i § 2 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku o opłatach za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jednolity Dz. U.2013.490) i zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 255,50 zł. Zważyć należało, iż powódka wygrała niniejsze postepowania w 75 %, a pozwany w 25 % i w takim stosunku należy się stronom zwrot kosztów od przeciwnika. Powódka poniosła koszty opłaty sądowej od pozwu w kwocie 146 zł, z czego należy się jej zwrot kwoty 110 zł. Z kolei pozwany poniósł koszty zaliczki na poczet wynagrodzenia biegłego w wysokości 651,93 zł, z czego należy mu się od powódki kwota 163 zł. Strony poniosły również koszty zastępstwa procesowego w wysokości po 617 zł, przy czym uwzględniając stosunek w jakim strony wygrały niniejszą sprawę, powódce należy się od pozwanego zwrot kwoty 462,75 zł, zaś pozwanemu od powódki kwota 154,25 zł. Po wzajemnym skompensowaniu wszystkich wskazanych powyżej należności stronie powodowej ostatecznie należała się od pozwanego kwota 255,50 zł.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.