Sygn. akt I ACa 1824/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 maja 2016 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie – Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Anna Kowacz-Braun Sędziowie: SSA Jó
§ 2k.p.c. oraz przepis art. 479 12 § 1 k.p.c. i dlatego nie było możliwe uwzględnienie wniosku powoda o wezwanie Ł. O.
(1)do udziału w sprawie w charakterze pozwanego. Sąd wskazał też , że gospodarczy charakter sprawy uniemożliwia powodowi zastąpienie takich elementów rozliczenia, które zostały uznane przez Sąd Apelacyjny w Krakowie za niezasadne, innymi elementami w ten sposób, by ostateczna kwota żądana od pozwanej pozostała na poziomie określonym pierwotnie w pozwie. Czym innym jest bowiem powoływanie nowych twierdzeń i dowodów, co w pewnych sytuacjach w postępowaniu w sprawach gospodarczych jest dopuszczalne, a czym innym formułowanie zupełnie nowej podstawy faktycznej powództwa. Odwołując się do wskazań Sądu drugiej instancji Sąd Okręgowy uwzględnił te wydatki, które mogą być traktowane jako koszty działalności spółki: koszt oleju opałowego, koszt chemii do maszyn pralniczych, koszt części zamiennych do maszyn i urządzeń, napraw i usług serwisowych, koszt dojazdów powoda, koszty związane z montażem magla, koszty związane z załadunkiem i rozładunkiem maszyn i koszt używania telefonu. Łączna kwota tych kosztów wyniosła 254 839,47 zł. Nie zostały natomiast wykazane jakie koszty ponosiła pozwana w ramach działalności pralni w okresie od sierpnia 2009 r. do grudnia 2009 r. Kierując się wskazaniami Sądu Apelacyjnego, Sąd pierwszej instancji doliczył wydatki poniesione przez powoda do kosztów działalności poniesionych przez pozwaną w spornym okresie z pominięciem należności wynikających z faktur wystawionych przez powoda tytułem podnajmu urządzeń pralniczych. Łączna suma kosztów poniesionych przez powoda znalazła pokrycie w osiągniętych przez spółkę przychodach spółki i dlatego kwota wskazana w wyroku powinna zostać zwrócona powodowi przez pozwaną i Ł. O.
(1). Skoro zatem zwrotowi podlega ta część kosztów poniesionych przez powoda, która znajduje pokrycie w przychodach w całości, obliczanie zysku spółki nie jest niezbędne do tego, aby wyliczyć kwotę należną powodowi zgodnie z zaleceniami Sądu Apelacyjnego wyrażonymi w uzasadnieniu wyroku uchylającego. Przychodem spółki osiągniętym od sierpnia 2009 r. do grudnia 2010 r. była kwota wskazana w deklaracjach dla podatku od towarów i usług jako podstawa obliczenia podatku należnego. Wyniosła ona 1 059 805 zł. Suma kosztów poniesionych przez powoda, które stanowią koszt działalności spółki była równa 254 839,47 zł, a więc w całości miała pokrycie w przychodach spółki. Od kwoty 254 839,47 zł należało odjąć 82 160 zł tj kwotę jaką Ł. O.
(1)przelał na rachunek bankowy powoda od stycznia do września 2010 r. tytułem zapłaty za wystawione przez powoda faktury. Różnica pomiędzy 254 839,47 zł i 82 160 zł to 172 679,47 zł. Następnie Sąd odjął jeszcze od 172 679,47 zł kwotę 2000zł stanowiącą różnicę pomiędzy kwotami 15500zł – 13500zł wynikającą z z wzajemnych wpłat. W ten sposób Sąd Okręgowy otrzymał kwotę 170 679,47 zł należną powodowi Odsetki od tej kwoty zasądzono od dnia 24 stycznia 2011 r. Pozwana została bowiem w dniu 20 grudnia 2010 r. wezwana do zapłaty kwoty 643 809,25 zł w terminie 3 dni od doręczenia wezwania. Jako podstawę materialnoprawną rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy powołał art. 875 § 3 k.c. art. 481 § 1 i § 2 k.c. a jako podstawę orzeczenia o kosztach procesu art. 100 w zw. z art. 98 § 1 i § 3, art. 99 i art. 108 § 1 k.p.c. oraz § 6 pkt 7 i § 12 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej. Apelację od tego wyroku wniosła pozwana zaskarżając wyrok w części uwzględniającej powództw zarzucając naruszenie: - art.
§2k.p.c.
w zw. z art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 16 września 2011r. o zmianie ustawy Kodeks postepowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2001r. Nr 233 poz 1381) poprzez jego błędne zastosowanie i uwzględnienie w postepowaniu gospodarczym powództwa , które w toku procesu uległo przekształceniu przedmiotowemu , - art. 233§1 k.p.c. poprzez dowolną ocenę materiału dowodowego poprzez przyjęcie trójstronnego porozumienia pomiędzy powodem, pozwana i jej synem Ł. O.
(1)w oparciu o dokumenty prywatne z pominięciem zeznań powoda , iż nie czul się związany umową spółki cywilnej a Ł. O.
(1)traktował wyłącznie jako pełnomocnika pozwanej a Sąd uznał te zeznania za spójne i logiczne z pominięciem zawarcia umowy o określonej treści . Pozwana wniosła o zmianę wyroku i oddalenie powództwa ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Powód wniósł o oddalenie apelacji i o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Wniósł o dopuszczenie dowodów świadczących o zmianie własności nieruchomości wcześniej należących do pozwanej. Rozpoznając apelację Sąd Apelacyjny uznał za własne ustalenia Sądu Okręgowego i zważył co następuje: Nie było potrzeby uzupełniania postępowania o dowody zgłoszone przez powoda w postepowaniu apelacyjnym albowiem okoliczność wyzbywania się majątku przez pozwaną nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia dotyczące przedmiotowego rozliczenia. Nie są zasadne zarzuty apelacji pozwanej. Nie doszło do naruszenia art.
§2k.p.c.
w zw. z art. 9 ust. 1 9 ust. 1 ustawy z dnia 16 września 2011r. o zmianie ustawy Kodeks postepowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2001r. Nr 233 poz 1381), albowiem Sąd może uwzględnić żądanie także na innej podstawie prawnej niż wskazanej przez powoda, jeżeli tylko nie wykracza poza ramy faktyczne określone w pozwie. Zasada ta ma także zastosowanie w sprawach gospodarczych ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 kwietnia 2011r. sygn. Akt III CSK 220/10 LEX nr 1129119). Okoliczność, że powód początkowo przyjmował, że nie jest związany umową spółki z synem pozwanej jest oczywiste skoro w według twierdzeń pozwu był zmuszony do zawarcia formalnej umowy na skutek presji pozwanej. Powód jednak od początku żądał rozliczenia wydatków ponoszonych na działalność pralniczą. Twierdził jednak wyraźnie, że to pozwana traktował jak stronę stosunku pozwanej. W aspekcie zaś twierdzeń mających wskazywać według niego na przymus zawarcia umowy spółki z M. G. nie mógł powoływać w pozwie podstaw prawnych wynikających ze stosunku spółki. Należy zresztą zauważyć, że to pozwana w zależności od sytuacji twierdziła z jednej strony, że ona nie była stroną żadnego stosunku prawnego a powód zawierał umowy z jej synem, z drugiej zaś apelacja kwestionuje udział syna przy zawieraniu umowy. Sąd Apelacyjny uznaje, że całokształt okoliczności wskazuje na istotną rolę Ł. O.
(1)przy powstaniu na podstawie ustnej umowy, stosunku z powodem w sierpniu 2009r. , nawet jeżeli powód z uwagi na szerokie pełnomocnictwo jakim dysponował syn pozwanej początkowo zakładał, że to tylko pozwana będzie formalnie stroną umowy. To jednak Ł. O.
(1)faktycznie prowadził przedsiębiorstwo zarejestrowane na matkę i matka akceptowała plany związane z powodem. Z zeznań świadka Ł. S. (k-479) wynikało, że strony nie zawarły formalnej umowy i dlatego wydatki musiały figurować na powoda, w związku z powyższym należało oceniać treść łączącej strony umowy na podstawie wyrażonego na zewnątrz zachowania wskazującego na rzeczywistą wolę stron w kontekście treści art. 65§1 i 2 k.c. Niewątpliwie prowadząc przedsiębiorstwo w postaci pralni pozwana musiała być stroną umowy. Trudno bowiem logicznie uzasadnić jak miałaby wyglądać działalność gospodarcza pozwanej bez udziału powoda. Według twierdzeń zawartych w sprzeciwie powód i syn pozwanej mieli razem prowadzić działalność gospodarczą , syn pozwanej został też wpisany do dokumentu spółki w okresie kiedy pozwana miała przekazać całe przedsiębiorstwo synowi. Wcześniej jednak tj w połowie 2009r. jakakolwiek forma współpracy nie była możliwa bez bazy przedsiębiorstwa (...) (lokal i kontakty) a więc współpraca nie byłaby możliwa także bez udziału pozwanej. Bez zaś sprzętu pralniczego wniesionego przez powoda pozwana nie dysponowała przedsiębiorstwem zdolnym do prowadzenia działalności pralniczej w skali określanej przez samą pozwaną jako tzw. „duża pralnia”. Mała pralnia zaś nie była wydzielona skoro cała działalność była prowadzona w oparciu o maszyny dostarczone przez powoda i zamontowane w budynku i na tej bazie kontynuowano działalność dotychczasowej pralni. Tym samym przekonanie pozwanej o większej doniosłości zeznań jej i jej syna nie podważa logicznej i zgodnej z zasadami doświadczenia życiowego oceny, że docelowo działalność miał prowadzić syn pozwanej i powód jednakże w początkowym okresie wspólnikiem musiała być także powódka. Nie narusza bowiem art. 233§1 k.p.c. uznanie jako wiarygodnych jednej z grup przeciwstawnych dowodów a przedstawienie własnego alternatywnego stanu faktycznego nie uzasadnia zarzutu wadliwej oceny dowodów (por. Wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 1998 r. III CKN 4/98 LEX nr 50231 i z dnia 12 kwietnia 2001 r. II CKN 588/99 LEX nr 52347; oraz postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2001 r. IV CKN 970/2000 LEX nr 52753i z dnia 10 stycznia 2002 r. II CKN 572/99 LEX nr 53136). Pracownicy zeznawali, że właścicielem pralni była pozwana ale rzadko pojawiała się ona w pralni i faktycznie decyzje podejmował Ł. O.
(1), który również był przez pracowników określany szefem. Trudno więc traktować go jedynie tylko jako pełnomocnika matki. Następnie zaś pracownicy zwracali się o pieniądze na zaspokojenie wynagrodzeń także do powoda a więc nie traktowali go jako osoby z zewnątrz. Z zeznań świadka H. J. , M. K. i B. G. k-502i 504 (oraz k-15 akt ICps 61/13 i k-1118) i Z. S. (k-1108) wynikało, że powód miał wypłacać pracownikom wynagrodzenie. On też także miał wydawać polecenia. Pracownikom nawet trudno było określi kto jest ich szefem. Nominalnie jednak pracownicy za właściciela uważali pozwaną, trudno więc uznać, że działalność pralni prowadzona na skutek osobistego wkładu powoda i Ł. O.
(1)była prowadzona bez udziału pozwanej. Według M. K. (k-17 akt ICps 61/13) po pojawieniu się powoda była: spółka, nowe maszyny i lepsze wynagrodzenie. Jeżeli przedsiębiorstwo pralni miało być tylko pozwanej to trudno przyjąć dlaczego wynagrodzenie miał wypłacać lub pożyczać na ten cel pieniądze powód. Pracownicy nie musieli znać treści porozumienia, skoro jak wnika z zeznań M. K. nie byli obecni przy rozmowach, jednakże zeznania pracowników wskazują, że trudno było im wskazać kto jest ich rzeczywistym pracodawcą. Traktowali oni jednak także powoda jako pracodawcę. Nie wiadomo też jak można było rozdzielić małą pralnię po sierpniu 2009r. od dużej pralni o której zeznawał W. P.. Z zeznań Z. S. (k- 20) wynika bowiem, że także M. G. wydawał polecenia. Pracownicy zeznawali także o osobistej pracy powoda. Należy więc przyjąć , że istniał stosunek trójstronny. J. Ł. (k-512 oraz k-1183) minimalizowała udział pozwanej w tym stosunku, co jest zrozumiałe skoro inne dowody wskazują, że pozwana faktycznie nie zajmowała się działalnością pralniczą. Zeznania tego świadka jednak wskazują na istotną rolę Ł. O.
(1), którego nie można tylko traktować jako pełnomocnika. Sąd Apelacyjny uznaje więc, że to Ł. O.
(1)udostępnił budynek dotychczasowej pralni i pracowników dotychczasowej pralni A. O. a przede wszystkim klientów firmy matki w ramach współpracy z powodem. Takie jednak faktyczne włączenie przedsiębiorstwa pozwanej do spółki tworzonej przez Ł. O.
(1)i powoda nastąpiło za wiedzą i wolą pozwanej. Pozwana być może wyraźnie się nie wypowiadała, jednakże jak stwierdził świadek J. Ł. nawet wcześniej pozwana nie angażowała się w działalność firmy prowadzonej faktycznie przez syna i akceptowała jego działania. Gdyby pozwana nie uczestniczyła w porozumieniu niezrozumiałe byłoby wystawianie faktury na firmę (...) ze wskazaniem numeru konta Ł. O.
(1), jak też nielogiczne byłoby przygotowanie ulotek wskazujących na kontynuowanie z udziałem powoda dotychczasowej działalności. Na firmę zarejestrowaną wyłącznie na Ł. O.
(1)faktury nie były wystawiane (k- 1187) co wskazuje , że to przedsiębiorstwo pozwanej stanowiło bazę dla współpracy z powodem. Z zeznań powoda (k- 517) wynikało, że Ł. G. zawierając z nim umowę zawsze posługiwał się stwierdzeniem „ my” a dopiero później okazało się , że pralnię prowadzi tylko pozwana. Sama zaś pozwana zeznała (k- 519), że do momentu zawarcia na piśmie umowy spółki nie istniała formalna umowa i to jej firma robiła to ( a więc w domyśle prowadziła pralnię) a dopiero po formalnym wygaśnięciu umów zawartych na dotychczasową firmę klienci mieli zawierać umowę z nową pralnią. Pozwana nie prowadziła sama rozmów z powodem, jednak akceptowała podejmowane przez syna na jej rzecz czynności, nie żądała też żadnych rozliczeń mimo, że działalność dużej pralni opierała się jak twierdziła na jej klientach. Powyższe wskazuje na trójstronny stosunek obligacyjny o cechach spółki cywilnej. Przede wszystkim zaś Sąd drugiej instancji jest związany oceną prawną wyrażoną przy poprzednim rozpoznaniu sprawy na podstawie art. 386§6 k.p.c. a z niej wynika obowiązek rozliczenia na podstawie przepisów o spółce cywilnej, w której nie można pominąć udziału pozwanej. Ze wskazań Sądu Apelacyjnego zawartych w uzasadnieniu wyroku z dnia 20 grudnia 2012, sygn. akt I ACa 1235/12 wynika konieczność dokonania rozliczeń zysków i ewentualnie strat z trójstronnego porozumienia. W pierwszej zaś kolejności należało według tych wskazań rozliczyć koszty mieszczące się w przychodach pralni zarejestrowanej na pozwaną. Dowody przeprowadzone w postępowaniu po uchyleniu zaskarżonego wyroku nie wskazują na podstawy do odstąpienia od tych wskazań co słusznie zauważył Sąd pierwszej instancji. Każdy wspólnik może bez uprzedniej uchwały wspólników prowadzić sprawy, które nie przekraczają zakresu zwykłych czynności spółki. To więc, że powód uznawał syna pozwanej za zarządcę przedsiębiorstwa nie wyklucza udziału syna pozwanej w tym porozumieniu. Także i powód mógł w ramach tego stosunku zaciągać zobowiązania za zgodą zresztą Ł. O.
(1)i przy milczącej akceptacji pozwanej wszystkich działań syna dokonywanych w jej imieniu i na jej rzecz. Dzięki wydatkom powoda prowadzona była pralnia. Zakup oleju opałowego , środków chemicznych , części do maszyn i urządzeń wykorzystywanych w działalności pralni, koszt używania telefonu dla potrzeb pralni, koszty serwisowania , dojazdów , rozładunku czy rozładunku i montażu maszyn pralniczych to zwykłe koszty działalności pralni, które powinny być sfinansowane z przychodów. Uzyskanie wskazanych środków i usług na poczet działalności pralni to rezultat umów zawartych przez powoda w ramach uprawnień wynikających z art. 866 k.c. Przy rozstrzyganiu, czy dana czynność prawna należy, czy też nie należy do zwykłych czynności spółki cywilnej, trzeba mieć na względzie okoliczności konkretnego przypadku, a w szczególności cel i determinowany nim rodzaj działalności spółki, przynależność ocenianej czynności do tego rodzaju działalności oraz jej doniosłość z punktu widzenia rozmiaru tej działalności (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 czerwca 1997r. sygn.. akt I CKN 70/97 OSNC 1997/11/179 ). W tym przypadku celem działania było prowadzenie pralni na dużą skalę, stąd uprawnienie powoda do zawarcia takich umów ze skutkiem dla spółki, nie budzi wątpliwości. Jeżeli jeden ze wspólników pokrył wydatki związane z zaciągnięciem zobowiązania na rzecz spółki to za takie zobowiązanie spółki wspólnicy odpowiedzialni są solidarnie (art. 864 k.c.). Pokrycie tego długu z majątku osobistego jednego ze wspólników powinno nastąpić z przychodów spółki, a dopiero w braku nadwyżki przychodów nad kosztami działalności , wydatki te powinny być rozliczone przez wspólników w trybie art. 376 k.p.c. a więc de facto rozliczone jako strata. Apelacja nie kwestionowała wyniku rozliczenia a więc należy przyjąć, że poza sporem jest , że wydatki uznane przez Sąd Okręgowy jako podstawa rozliczenia, po doliczeniu ich do kosztów działalności rozliczonych według dokumentacji, znalazłyby pełne pokrycie w przychodach, które zresztą w 2009r. roku wzrosły. Wszystkie wydatki rozliczone przez Sąd Okręgowy znalazły pokrycie w przychodach , które od sierpnia 2009r. do grudnia 2010r wynosiły 1059805zł, czego powódka w środku odwoławczym nie kwestionowała. Nawet więc bez badania dokładnej wysokości zysków uzyskiwanych na skutek kosztów poniesionych przez powoda, możliwe było ich rozliczenie, przy uwzględnieniu wskazania Sądu Apelacyjnego dokonanego przy pierwotnym rozpoznaniu, że wydatki , które znalazły pokrycie w przychodach przejętych przez pozwaną powinny zostać zwrócone w całości. Podobny pogląd wyraził także Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 7 grudnia 2006 r. I ACa 648/06 LEX nr 331009, który stwierdził, że w razie zapłaty długu przez jednego wspólnika i dochodzenia regresu w trakcie trwania spółki, może on żądać zwrotu całej zapłaconej kwoty z majątku wspólnego a ten określa wielkość przychodów zdobytych przy pomocy wkładu powoda. Sąd Apelacyjny w Krakowie przy poprzednim rozpoznaniu wskazał też, że pozwana i jej syn odpowiadają względem powoda solidarnie (k-610). Tym wskazaniem Sąd Apelacyjny jest związany przy ponownym rozpoznaniu. Jeżeli więc istniała nadwyżka przychodów z pralni nad kosztami jej działalności to nadwyżka ta, jako aktywo przejęte przez innych wspólników, powinna zostać przeznaczona w pierwszej kolejności na pokrycie kosztów wydatkowanych przez powoda na wspólną działalność. Sąd Apelacyjny zwraca jednak na marginesie (hipotetycznie) uwagę, że nawet przy przyjęciu , że Ł. O.
(1)nie był stroną tego stosunku, na co według apelacji (k-1310) mają wskazywać twierdzenia i zeznania powoda, to i tak nie można wyeliminować z tego stosunku pozwanej, skoro przychody z pralni były rozliczane przez pozwaną, albowiem na nią była prowadzona działalność gospodarcza. To pozwana przejmując przychód w całości powinna pokryć koszty działalności pralni poniesione z majątku osobistego powoda w drodze regresu, skoro dysponuje aktywami wspólników. Sąd Apelacyjny uznaje też, że w przypadku gdyby nawet przyjąć, że strony nie łączył (jak twierdziła i zeznawała pozwana w procesie) żaden stosunek, to pozwana byłaby bezpodstawnie wzbogacona poprzez faktyczne zmniejszenie kosztów własnej działalności na skutek wydatków ponoszonych przez powoda i zwiększenia przychodów uzyskiwanych dzięki jego inwestycjom. Dzięki więc tym wydatkom to jej firma uzyskała przychody i nie musiała ona ponosić faktycznie tych wydatków, które poniósł powód. Koszty jej działalności, przy tej skali jaką prowadziła na skutek inwestycji powoda, byłyby wyższe o kwotę zasądzoną w zaskarżonym wyroku. Nie zostało bowiem wykazane by wydatki uwzględnione przez Sąd pierwszej instancji były ponoszone przez powoda w sposób niecelowy, nie powiązany z działalnością pralni zarejestrowaną na pozwaną i prowadzoną faktycznie przez jej syna. Wartość wynikająca ze wzbogacenia pozwanej kosztem majątku powoda odpowiadałaby rozliczeniom dokonanym przez Sąd Okręgowy albowiem Sąd Okręgowy uwzględniał jedynie tę część kosztów, które mogły stanowić koszty uzyskania przychodów wykazywanych w pralni zarejestrowanej na pozwaną. Pozwana jako właściciel pralni byłaby więc przy przyjęciu braku stosunku prawnego beneficjentem przychodów uzyskanych dzięki inwestycjom powoda. Wobec powyższego Sąd Apelacyjny oddalił apelację jako niezasadną na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono według zasady odpowiedzialności za wynik sprawy, przy zastosowaniu art. 98§1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 391§1 k.p.c. i w zw. z § 2, §6 pkt 6 i §12 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jedn. Dz.U. 2013r. poz. 490 ze zm.) i w zw. z § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. 2015r. poz. 1804). SSA Józef Wąsik SSA Anna Kowacz-Braun SSA Sławomir Jamróg