← Polska

III Ca 166/16

Sygn. akt III Ca 166/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 maja 2016r. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu, Wydział III Cywilny Odwoławczy w składzie następującym: Przewodniczący - Sędzia SO Tom

§ 1k.c.

przez błędne ustalenie, że zasady ustalania wartości wykupu (poprzez ustalenie pobieranych opłat) nie stanowią essentialia negotii umowy ubezpieczenia na życie z (...), co prowadziło do błędnego przyjęcia, że postanowienia statuujące opłatę warunkową nie kształtują bezpośrednio świadczenia głównego;

  1. art. 13 ust. 4 pkt 5 ustawy o działalności ubezpieczeniowej przez przyjęcie, że ubezpieczyciel ma obowiązek wskazywać przeznaczenie środków z konkretnych opłat, pomimo braku takiego obowiązku w ścisłym ustawowym katalogu obowiązków informacyjnych związanych z opłatami i kosztami;
  2. art. 18 ust. 2 w zw. z art. 13 ust. 4 pkt 5 ustawy o działalności ubezpieczeniowej przez przyjęcie, że obowiązek ustalenia wysokości składki nie odnosi się do wysokości opłat w ubezpieczeniu z (...);
  3. art. 385 3 pkt 12 k.c. przez jego niesłuszne zastosowanie do postanowień umownych przewidujących opłatę warunkową w przedmiotowej umowie;
  4. art. 385 3 pkt 14 k.c. przez jego niesłuszne zastosowanie do postanowień umownych przewidujących opłatę warunkową w przedmiotowej umowie;
  5. art. 385 3 pkt 17 k.c. przez błędną wykładnię postanowień umowy statuujących opłatę warunkową, co doprowadziło do nieuzasadnionego przekonania, iż opłata warunkowa odpowiada klauzuli z art. 385 3 pkt 17 k.c.;
  6. art. 409 k.c. przez nieuwzględnienie zarzutu zużycia uzyskanej korzyści, pomimo ustalenia kosztów poniesionych przez pozwanego;
  7. art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. przez przyjęcie, iż w niniejszej sprawie doszło do nienależnego świadczenia, podczas gdy powód poza składką ubezpieczeniową, która była bezspornie należna, nie świadczył na rzecz pozwanego niczego , jak również przez przyjęcie, iż pozwany jest wzbogacony względem powoda;
  8. art. 455 k.c. w zw. z art. 817 §1 k.c. przez zasądzenie odsetek przed terminem na spełnienie świadczenia;
  9. art. 231 k.p.c. w zw. z art. 233 k.p.c. przez ustalenie, wyłącznie na podstawie zeznań samego powoda i faktu wygaśnięcia innych polis po zawarciu przedmiotowej umowy, że powód został wprowadzony w błąd przez agenta co do możliwości transferu środków z innych polis. Powołując się na powyższe zarzuty, pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów procesu za pierwszą instancję (w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych) oraz o zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego wraz z kosztami zastępstwa procesowego. W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania odwoławczego, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja jest niezasadna Nie zachodzą uchybienia, które zgodnie z art. 378 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy bierze pod uwagę z urzędu, a których skutkiem byłaby nieważność postępowania. Sąd Rejonowy wyjaśnił wszystkie okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia sprawy i właściwie ocenił zebrany materiał dowodowy oraz dokonał na jego podstawie prawidłowych ustaleń faktycznych. Sąd Okręgowy podziela te ustalenia faktyczne i przyjmuje za własne, nie zachodzi więc potrzeba ich powtarzania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9.03.2006r., sygn. akt I CSK 147/05, LEX nr 190753). Sam apelujący stwierdził zresztą, że stan faktyczny sprawy jest prawidłowo ustalony. Odnosząc się do apelacji w pierwszej kolejności należy rozważyć zarzuty naruszenia prawa procesowego, ponieważ ich wynik determinował zaproponowaną przez Sąd I instancji ocenę prawną. Zdaniem Sądu Okręgowego niezasadnie apelujący powołuje się na błędne zastosowanie przepisów art. 231 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. sprowadzające się do ustalenia na podstawie zeznań powoda i faktu wygaśnięcia innych polis po zawarciu przedmiotowej umowy, że powód został wprowadzony w błąd przez agenta co do możliwości transferu środków z innych polis. Podkreślenia wymaga, że zwalczanie swobodnej oceny dowodów nie może polegać jedynie na przedstawieniu własnej korzystnej dla apelującego wersji zdarzeń, ustaleń stanu faktycznego opartych na własnych ocenach, lecz konieczne jest wykazanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, a nadto, że miało to wpływ na wynik sprawy. Innymi słowy konieczne jest wykazanie, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonania swobodnej oceny dowodów. Przedstawiona przez Sąd Rejonowy ocena dowodów nie narusza wspomnianych reguł. W ocenie Sądu Okręgowego istniały podstawy do przyjęcia, że w trakcie spotkań z agentem powód nie został poinformowany, iż w pierwszym roku utraci 99% składek, jak również, że nie jest w stanie odzyskać środków zgromadzonych na starej polisie. Wbrew twierdzeniom apelującego okoliczność ta nie wynika wyłącznie z zeznań powoda, ale została również potwierdzona znanymi Sądowi I instancji z urzędu faktami wynikającymi z dokumentów znajdujących się w aktach I C 194/15 oraz I C 225/15 Sądu Rejonowego w Limanowej ujawnionych na rozprawie w dniu 28.12.2015r. Niezależnie od powyższego Sąd Okręgowy zauważa, że wszystkie zarzuty apelacji, zarówno dotyczące procedury, jak i prawa materialnego, zmierzały do wykazania wadliwego przyjęcia, że zapisy OWU dotyczące opłaty warunkowej stanowią niedozwolone postanowienie umowne. Zdaniem Sądu Okręgowego zarzuty kwestionujące przyjęte przez Sąd Rejonowy stanowisko w tym zakresie są jednak niezasadne. Zgodnie z treścią art.

§ 1

-3 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Wtedy strony są związane umową w pozostałym zakresie. Nieuzgodnione indywidualnie są natomiast te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Przykładowy zestaw niedozwolonych postanowień umownych zawiera art. 385 3 k.c. Uzasadnieniem powyższych przepisów jest zamiar zapewnienia konsumentom skuteczniejszej ochrony w stosunkach umownych z profesjonalistami. Wynika z nich, że klauzulą niedozwoloną jest postanowienie, które spełnia łącznie przesłanki dotyczące ukształtowania praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy oraz nie dotyczące bezpośrednio meritum umowy (głównych świadczeń stron), i które nie było uzgodnione indywidualnie. W niniejszym przypadku przedmiotem umowy było ubezpieczenie życia powoda oraz długoterminowe gromadzenie środków finansowych w formie jednostek uczestnictwa (...) (§ 3 OWU). W oparciu o art. 805 § 1 i § 2 pkt 2 k.c. w zw. z art. 829 § 1 pkt 1 k.c. oraz treść umowy ubezpieczenia Sąd Okręgowy stwierdza, że głównymi świadczeniami stron były ze strony powoda – zapłata składki ubezpieczeniowej, zaś ze strony pozwanej – świadczenie ubezpieczeniowe polegające na wypłacie określonych sum pieniężnych w razie śmierci ubezpieczonego w okresie ubezpieczenia lub dożycia przez ubezpieczonego określonego wieku, a także wypłata środków zgromadzonych na rachunku ubezpieczenia (§ 21 OWU). Sąd Okręgowy uznał, że dokumenty składające się na umowę ubezpieczenia na życie w postaci OWU i załącznika do OWU o symbolu (...)zawierają niedozwolone postanowienia umowne, o których stanowi art. 385 3 pkt 12, 14 i 17 k.c., dotyczące obciążenia konsumenta opłatą warunkową. Opłata ta jest ustalana procentowo w stosunku do składki regularnej, naliczana i pobierana od każdej składki regularnej należnej za pierwszy rok polisowy przed przeliczeniem na jednostki uczestnictwa (...) (§ 17 ust. 6). Wysokość przedmiotowej opłaty warunkowej określona została w załączniku do OWU (§ 10 ust. 1 OWU) o symbolu (...), gdzie w punkcie 13 podano, iż wynosi 99% składki regularnej za okres 1. roku polisowego. W ocenie Sądu Okręgowego wprowadzenie do wzorca umowy tego rodzaju konstrukcji prawnej miało na celu pokrzywdzenie drugiej strony stosunku prawnego. Dzieje się tak dlatego, że bez utraty wpłaconych składek konsument nie miał możliwości rozwiązania umowy przed upływem 10 lat od jej zawarcia. Umowa przewidująca pobieranie 99 % środków ze składki płaconej w pierwszym roku inwestowania rażąco narusza zasadę równości obu stron stosunku prawnego, zwłaszcza, że ekwiwalentne świadczenie po stronie ubezpieczyciela nie istnieje. Za takie w szczególności nie można uznać tzw. premii wypłacanej zgodnie z § 19 OWU. Aby otrzymać swoisty „bonus” ze strony pozwanego niemożliwe było rozwiązanie umowy i to bez względu na to, czy zaistniał uzasadniony do tego powód. Sąd Okręgowy podziela też stanowisko zajęte przez Sąd I instancji, że świadczenie to jest rażąco wygórowane i obciążające wyłącznie jedną ze stron stosunku prawnego, przez co prowadzi do nieuzasadnionego wzbogacenia ubezpieczyciela. Nieusprawiedliwiona dysproporcja praw i obowiązków ustalona na korzyść pozwanego powodowała, że zaburzony został cel inwestycyjny umowy, przejawiający się w możliwości obracania środkami pieniężnymi przez ubezpieczyciela w celu wypracowania zysku dla drugiej strony. Właściwie cały pierwszy rok inwestycyjny był pochłaniany przez bliżej nie określoną opłatę warunkową. Niewątpliwie omawiane rozwiązania nie były przedmiotem indywidualnych negocjacji stron. Niezależnie od powyższego Sąd Okręgowy uznał, że postanowienia umowy dotyczące opłaty warunkowej kształtowały prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy. W rozumieniu art.

§ 1k.c.

„rażące naruszenie interesów konsumenta” oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast „działanie wbrew dobrym obyczajom” w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Obie wskazane w tym przepisie formuły prawne służą do oceny tego, czy standardowe klauzule umowne zawarte we wzorcu umownym przekraczają zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków konsumenta (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13.07.2005r., sygn. akt I CK 832/04, Lex nr 159111). Za sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy konsumenta należy więc uznać takie ukształtowanie stosunku prawnego z konsumentem, w ramach którego, w razie wygaśnięcia umowy ubezpieczenia konsument traci w sposób nieuzasadniony większą część środków wpłaconych uprzednio tytułem składek. Nie oznacza to jednak całkowitej niemożności wprowadzania tego typu potrąceń, lecz obowiązek takiego ich ukształtowania, który będzie odpowiadał przepisom prawa. W kontekście powyższego trzeba stwierdzić, że pozwany oferując powodowi określony produkt ubezpieczeniowy był co do zasady uprawniony do obciążenia swojego kontrahenta kosztami manipulacyjnymi związanymi z obsługą umowy. Z drugiej jednak strony nie ulega wątpliwości, że postanowienia zawarte w umowie dotyczące zasad, sposobu i wysokości opłaty warunkowej nie zostały uzgodnione indywidualnie. Za niedopuszczalną uznał Sąd Okręgowy sytuację, w której jedna ze stron wykorzystując swoją pozycję profesjonalisty, kształtuje wzorzec umowny w taki sposób, że wprowadza do niego konstrukcję prawną, która prowadzi do pokrzywdzenia drugiej strony stosunku prawnego, w tym wypadku konsumenta. W szczególności nie może mieć miejsca przypadek, w którym konsument zostaje obciążony nadmiernymi, a wręcz nawet rażąco wygórowanymi kosztami manipulacyjnymi, nie przystającymi w żaden sposób do rzeczywistych wydatków ponoszonych w tym zakresie. Dokładnie tak właśnie stało się w niniejszej sprawie, bowiem strona pozwana arbitralnie narzuciła powodowi zawyżony taryfikator opłat, kierując się w tej sferze wyłącznie własnym partykularnym interesem. Należytym wytłumaczeniem dla zakładu ubezpieczeń nie może być to, że cel umowy ubezpieczeniowej o charakterze takim, jak łączył strony, zakładał istnienie długotrwałego, stabilnego stosunku prawnego w celu zgromadzenia jak najwyższego kapitału i wygenerowania możliwie najlepszego efektu ekonomicznego dla ubezpieczającego, co zapewniać miało także ubezpieczycielowi określone korzyści. Zrozumiałe jest więc, że strona pozwana była zainteresowana jak najdłuższym uiszczaniem przez ubezpieczającego składek w celu ich dalszego inwestowania. Jednakże podkreślić trzeba, że mobilizacja i zachęcanie klientów do kontynuowania umowy w dłuższym horyzoncie czasowym nie może polegać na swoistym sankcjonowaniu, w przypadku wypowiedzenia przez nich umowy, utratą znacznej części wpłaconych w formie składek ubezpieczeniowych środków finansowych. Wobec tego uznać należy, że w tym konkretnym przypadku nastąpiły przesłanki pozwalające na uznanie, iż uregulowania dotyczące opłaty warunkowej są niedozwolonymi postanowieniami umownymi i jako takie nie wiążą powoda. Są sprzeczne z dobrymi obyczajami, rażąco naruszają interesy klienta, nie dotycząc głównych świadczeń stron, nie były też uzgadniane indywidualnie, a zostały narzucone we wzorcu umownym, w sposób nieusprawiedliwiony nakładając na konsumenta obowiązek uiszczenia opłaty warunkowej bez możliwości określenia, jakie świadczenie wzajemne ze strony pozwanej mu się należy. Konsument nie ma zatem możliwości stwierdzenia, czy jego świadczenie jest ekwiwalentne i uzasadnione oraz zweryfikowania wysokości dokonywanej opłaty. Godzi to w zasadę równowagi kontraktowej stron, uniemożliwiając konsumentowi ochronę jego praw. Pozwany dysponuje natomiast mechanizmem naliczania opłat i fizycznego ich pobierania. Mechanizm ten jest przy tym taki sam bez względu na wysokość zgromadzonych środków i niezależny od poniesionych kosztów oraz związanego z umową ryzyka. Tego rodzaju dysproporcja praw przekracza zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków konsumenta. Wobec tego, w ocenie Sądu, objęta sporem klauzula rażąco narusza interes ekonomiczny konsumenta, który zostaje obciążony opłatą nie mającą związku z poniesionymi kosztami i ryzkiem przedsiębiorcy. Sąd nie podziela przy tym stanowiska pozwanego, jakoby w obrocie z konsumentami nie było wymagane wskazanie, na co przeznaczane są kwoty płacone przedsiębiorcom. Prezentując taki tok myślenia pozwany wskazuje, że sama wiedza konsumenta, lub przynajmniej możliwość poznania wszystkich kosztów (bez określania, na co są przeznaczane), jakie wiążą się z zawieraną umową inwestycyjną, jest wystarczająca dla przyjęcia rzetelnego poinformowania konsumenta o obciążających go kosztach. W ocenie Sądu Okręgowego przyjęcie takiego stanowiska godziłoby w ochronę praw konsumenta jako podmiotu słabszego w obrocie z przedsiębiorcą, jak również mogłoby prowadzić do sytuacji, w której ryzyko kosztów działalności zakładu ponosi jego klient, który nie ma wpływu na strukturę organizacyjną ubezpieczyciela, w tym także w zakresie negatywnych konsekwencji niewłaściwego funkcjonowania autonomicznego podmiotu. Towarzystwo samo w swoim zakresie winno być rentowane, a nie przerzucać finansowych skutków działalności gospodarczej na klienta, pod postacią opłaty warunkowej. Podsumowując, prawidłowe jest zatem uznanie, iż zakwestionowane postanowienie narusza dobre obyczaje, albowiem prowadzi do wzbogacenia się ubezpieczyciela kosztem ubezpieczającego. Opłata warunkowa jest wygórowana i niewspółmierna do rzeczywiście poniesionych przez stronę pozwaną kosztów, nadmiernie przy tym obciąża powoda. Nadto kształtuje prawa i obowiązki stron w sposób nierównomierny, albowiem ustanowiona jest wyłącznie na rzecz strony pozwanej, co stanowi rażące naruszenie interesów konsumenta poprzez nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść Wbrew twierdzeniom apelacji Sąd I instancji nie naruszył art. 405 k.c. i art. 410 k.c. Zgodnie z treścią tych przepisów, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Poczynione wyżej ustalenia faktyczne przesądziły, iż opłata warunkowa stanowi klauzulę abuzywną i w tej mierze postanowienia wzorca umownego nie wiążą strony powodowej. Zatrzymana przez pozwanego kwota bezpodstawnie go wzbogaca, stanowi więc świadczenie nienależne, które zobowiązany jest zwrócić. Powoływanie się przez apelującego na ewentualne zużycie korzyści uzyskanych w wyniku zawarcia umowy z powodem pozostaje bez znaczenia dla rozstrzygnięcia. W apelacji nie podnosi się zresztą, że Sąd Rejonowy niesłusznie nie zastosował przepisu art. 409 k.c. Apelujący w żaden sposób nie wykazał, że zużył uzyskaną korzyść lub utracił ją w taki sposób, że nie jest już wzbogacony. Zwrócić należy uwagę na to, że jedynie bezproduktywne zużycie korzyści mogłoby prowadzić do wyłączenia odpowiedzialności pozwanego. Na stronie pozwanej spoczywał w takim wypadku ciężar wykazania, że doszło do takiego wyzbycia się uzyskanej korzyści. Nie zostało to jednak dokonane. Przeznaczenie korzyści na spłatę zobowiązań bądź realizację własnych zobowiązań prowadzi do zmniejszenia pasywów. Nie można więc w takiej sytuacji mówić o braku wzbogacenia pozwanego. W takim duchu wypowiedział się również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10.12.1998r. I CKN 918/97 LEX nr 55395. Poza tym na uwagę zasługuje, że traktowanie zapłaty wynagrodzenia pośrednikowi, który doprowadził do zawarcia umowy, jako zużycia korzyści oznaczałoby, że doszło do tego zanim w ogóle została ona uzyskana. Wynagrodzenie to jest wypłacane bowiem najczęściej wcześniej niż dochodzi do świadczenia ze strony ubezpieczonego. Trudno więc mówić o zużyciu surogatu składki. Pozwany nie był też właścicielem środków zgromadzonych na rachunku powoda. Wpłata składek na ten rachunek nie stanowiła więc korzyści dla pozwanego. Niesłuszny jest też zarzut naruszenia art. 65 § 2 k.c., który nie został bliżej rozwinięty. Nie zostało wykazane, aby indywidualne właściwości powoda odbiegały od cech przeciętnego konsumenta w taki sposób, że mogłyby to wpłynąć na dokonaną ocenę poprzez przyjęcie, że powód miał o tyle większe rozeznanie co do mechanizmów regulujących funkcjonowanie instrumentów finansowych, które pozwalałoby mu rzetelnie ocenić związane z zawarciem umowy ryzyko. Na nic takiego nie powoływał się pozwany i nie wykazał istnienia takich okoliczności. Zaznaczyć należy, że nawet świadomość konsumenta co do tego, że z zawarciem umowy wiążą się koszty po stronie pozwanego nie jest tu przesadzające. Wysokość, a nawet skala tych kosztów nie była mu znana i nie była możliwa do zidentyfikowania przy zawarciu umowy. Zaskarżone orzeczenie nie narusza art. 18 ust. 2 poprzednio obowiązującej ustawy z dnia 22.05.2003r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz.U.2015.1206). Zaznaczyć należy, że niewłaściwe sformułowanie przez profesjonalistę OWU może wiązać się z niekorzystnymi konsekwencjami, a nawet stratą. Ryzyko takie jest jednak wpisane w działalność pozwanego. To, że jego celem jest osiągnięcie rentowności nie oznacza, że wszystkie podejmowane przez niego działania muszą mieć taki rezultat. Pamiętać trzeba, że rozwiązanie umowy i zwrot świadczenia powoda w takim wypadku nie było głównym świadczeniem umowy, a prawidłowe określenie sposobu ustalania wysokości opłaty warunkowej i powiązanie jej z rzeczywistymi kosztami poniesionymi przez pozwanego dawałoby szansę na jej zatrzymanie. Powiązanie to winno przy tym nastąpić w umowie, a nie następczo w toku procesu z powodem. Zaznaczyć też trzeba, że ryzyko stosowania klauzul abuzywnych obciąża pozwanego, który winien prawidłowo formułować swoją ofertę. Jest to ryzyko, które ponosi prowadząc działalność w sposób zawodowy. Prawidłowo określono termin wymagalności, od którego zasądzono odsetki za opóźnienie. Przepis art. 817 k.c. nie znajduje zastosowania w niniejszej sprawie. Świadczenie dochodzone przez powoda nie wiąże się bowiem z zaistnieniem wypadku (zdarzenia ubezpieczeniowego) i nie stanowi świadczenia ubezpieczeniowego. Źródłem roszczenia powoda była umowa, która zobowiązywała pozwanego do spełnienia zobowiązania na jego rzecz. Nie formułował on żądania zwrotu nienależnego świadczenia, lecz domagał się wykonania umowy. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd Rejonowy przyjął wymagalność tego świadczenia na dzień przypadający po terminie wyznaczonym pozwanemu przez powoda do spełnienia świadczenia. W związku z tym, na podstawie art. 455 k.c. termin spełnienia tego świadczenia wyznaczony został przez Sąd I instancji prawidłowo. Z uwagi na powyższe, na podstawie art. 385 k.p.c. orzeczono jak w sentencji. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. 2015.1804). Mieczysław H. Kamiński Tomasz Białka Ewa Adamczyk (...)

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.