Opierając się na tych uwagach ogólnych, Sąd Okręgowy stwierdził, że badane w sprawie postanowienie wzorca realizuje przesłanki zastosowania art.
385 3 pkt 2 k.c., zgodnie z którym w razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności wyłączają lub istotnie ograniczają odpowiedzialność względem konsumenta za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania. Wobec uznania zakwestionowanego postanowienia wzorca umowy za niedozwolone, Sąd Okręgowy na podstawie art. 479 42 § 1 k.p.c. zakazał jego wykorzystywania w obrocie z udziałem konsumentów, orzekł o publikacji prawomocnego wyroku w Monitorze Sądowym i Gospodarczym na koszt strony pozwanej (art. 479 44 k.p.c.), a ponadto rozstrzygnął o kosztach procesu, zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy obciążając nimi pozwanego, który przegrał spór (art. 98 k.p.c.). Pozwany zaskarżył powyższy wyrok w całości (apelacja, k. 49-54). Wśród naruszeń przepisów prawa procesowego pozwany wskazał na naruszenie art. 233 k.p.c. przez dowolną ocenę materiału dowodowego, tzn. pomijającą jego wszechstronne rozważenie i dokonaną w oderwaniu specyfiki prowadzonej przez skarżącego działalności, mającej za przedmiot sprzedaż samochodów S. produkowanych w (...). Pozwany sformułował także zarzut „faktycznego braku rozpoznania sprawy co do istoty”, przejawiającego się w zaniechaniu zbadania faktycznej treści wzorca umowy, a w konsekwencji w uznaniu, że „zapis o charakterze informacyjnym ograniczać ma prawo konsumenta do odstąpienia do umowy, podczas gdy nie tylko nie wpływa na żadne uprawnienia konsumenckie, ale też nie odnosi się w żadnej mierze do prawa odstąpienia”. Skarżący wskazał również, że wzorzec umowy ma charakter otwarty, o czym świadczy pozostawienie w polu „Inne postanowienia” miejsca na indywidualne uzgodnienia treści umowy. Z powołaniem się na naruszenie art. 187 § 1 ust. 2 oraz art. 6 k.c. skarżący sformułował ponadto zarzut procedowania mimo niewykazania przez powoda faktu i sposobu ewentualnego naruszenia praw konsumentów. Wskazał także na naruszenie przez Sąd I instancji art. 224 § 1 k.p.c. przez zamknięcie rozprawy niezwłocznie po wydaniu postanowienia o odmowie dopuszczenia dowodów wnioskowanych przez pozwanego, a jednocześnie bez udzielenia głosu stronom, co uniemożliwiło, zdaniem skarżącego, zgłoszenie zastrzeżenia unormowanego w art. 162 k.p.c. i ograniczyło prawo pozwanego do obrony. Z kolei do naruszenia prawa materialnego doszło, w ocenie skarżącego, przez wadliwe przyjęcie przez Sąd, że prawa konsumentów (w kontekście prawa do odstąpienia od umowy) narusza kwestionowana w sprawie „zastosowana w otwartym wzorcu umowy przedwstępnej informacja, iż czas realizacji może ulec zmianie z przyczyn niezależnych od sprzedawcy”. Przejawem naruszenia prawa materialnego było również, zdaniem pozwanego, niezastosowanie w ocenie wzorca umowy art. 476 k.c. oraz art. 491 §1 k.c. Tymczasem pierwszy z tych przepisów wyłącza odpowiedzialność zobowiązanego „za opóźnienie, za które nie ponosi on odpowiedzialności”, a to oznacza, że „dopuszcza możliwość opóźnienia terminu realizacji umowy z przyczyn od zobowiązanego niezależnych” (k. 51). Drugi natomiast dozwala kontrahentowi pozwanego na odstąpienie od umowy i „nie jest w żaden sposób wyłączany”. Powód nie zajął stanowiska wobec treści apelacji. Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje: Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego, w związku z czym nie zachodzi potrzeba powtórzenia poczynionych już ustaleń (postanowienie SN z 26.04.2007 r., II CSK 18/07, Lex 966804). Okoliczności te były w sprawie niesporne, sporna natomiast pozostawała ich ocena prawna, dokonana przez pryzmat przesłanek uznania postanowienia wzorca umowy za niedozwolone postanowienie umowne w rozumieniu art.
Przed rozważeniem jednak zarzutów apelacji odnoszących się do kwestii stosowania prawa materialnego, ocenie należy poddać zarzuty naruszenia norm prawa procesowego. Analiza motywów wyroku prowadzi do wniosku o nietrafności zarzutu oceny materiału dowodowego w sposób naruszający zasady wywodzone z art. 233 § 1 k.p.c. Sąd I instancji nadzwyczaj wnikliwie ocenił bowiem materiał sprawy, poddając go szczegółowemu, wieloaspektowemu rozważeniu, w którym nie pominięto także (wbrew sugestii wynikającej z treści apelacji) kwestii przedmiotu działalności gospodarczej wykonywanej przez pozwanego. Za nieskuteczny wypada również uznać zarzut naruszenia art. 224 § 1 k.p.c. Strona pozwana, należycie reprezentowana na rozprawie, po oddaleniu wniosków dowodowych nie zgłosiła do protokołu zastrzeżenia, o którym mowa w art. 162 k.p.c. W treści protokołu rozprawy wskazano, że „Obecna strona przed zamknięciem rozprawy nie zgłasza żadnych wniosków”. Z powyższej adnotacji wynika, że – wbrew odmiennym wywodom apelacji – pozwany miał możliwość zgłoszenia zastrzeżenia do protokołu, lecz z możliwości tej nie skorzystał. Wprawdzie z przytoczonego fragmentu protokołu rozprawy można wywodzić, że pełnomocnik pozwanego nie zajął stanowiska przed zamknięciem rozprawy, ponieważ, wbrew art. 224 §1 k.p.c., nie udzielono mu głosu. Bezsprzecznie jednak Przewodniczący w Sądzie I instancji wskazał na mające nastąpić zamknięcie rozprawy, toteż profesjonalnie reprezentowany pozwany miał możliwość zająć w sprawie stanowisko końcowe. W tych okolicznościach należy uznać, że zarzucane przez pozwanego uchybienie przepisom postępowania nie wpłynęło na wynik sprawy – niezależnie od tego, że z treści protokołu nie wynika, by także w odniesieniu do tego uchybienia zostało zgłoszone zastrzeżenie, o którym stanowi art. 162 k.p.c. Niezasadny okazał się również zarzut naruszenia art. 187 §1 ust. 2 k.p.c. Przytoczone bowiem w pozwie okoliczności stanowiły podstawę faktyczną wystarczającą do merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy. Sformułowanie natomiast przez skarżącego zarzutu naruszenia także art. 6 k.c. należy uznać za nietrafne, ponieważ przepis ten nie odnosi się do powoływania faktów istotnych dla sprawy, lecz do wskazania strony, która poniesienie negatywne konsekwencje niewykazania faktów, z których wywodzi skutki prawne. W istocie wspomniany zarzut apelacji dotyczy, jak można wnosić, nieprzedstawienia przez powoda argumentów świadczących o spełnieniu przesłanek uznania postanowienia za abuzywne. Ta jednak kwestia pozostaje elementem stosowania prawa materialnego. Jej ocena dokonywana jest zatem przez Sąd w granicach wyznaczonych podstawą faktyczną żądania, co w okolicznościach niniejszej sprawy niewątpliwie miało miejsce. Wbrew treści apelacji, Sąd I instancji nie naruszył również normy art. 316 k.p.c., wydał bowiem orzeczenie po zamknięciu rozprawy, a za podstawę rozstrzygnięcia przyjął stan rzeczy istniejący w chwili jej zamknięcia. Co dotyczy natomiast zarzutu nierozpoznania istoty sprawy, za skuteczne uzasadnienie tego zarzutu nie może być uznane powołanie się na rzekomo „informacyjny charakter” zakwestionowanego postanowienia, które ponadto, jak wskazał skarżący, „nie odnosi się w żadnej mierze do prawa odstąpienia”. Postanowieniu temu nie sposób przydać znaczenia wyłącznie informacyjnego, skoro do odmiennych wniosków prowadzi analiza jego treści, w tym stanowczego ujęcia („czas realizacji może ulec zmianie (…)”, k. 6), pozostającego w korelacji z brzmieniem kolejnego zdania tego samego postanowienia: „Sprzedawca poinformuje nabywcę o ewentualnych zmianach”. Tezom skarżącego przeczy także ścisły związek badanego postanowienia z przedmiotem umowy przedwstępnej w tej części, w której wzorzec odnosi się do czasu zawarcia umowy zasadniczej lub do wykonania takiej umowy. Wskazanie na możliwą zmianę „czasu realizacji”, czyli w istocie sprowadzenia pojazdu o cechach określonych w umowie, istotnie oddziałuje na sytuację prawną stron umowy, wprowadzając jednostronne (obarczające wyłącznie konsumenta) ryzyko nieuzyskania świadczenia w terminie uzgodnionym, bez jednoczesnego zaktualizowania się skutków właściwych dla niewykonania zobowiązania lub wykonania go w sposób nienależyty (w aspekcie temporalnym). Za nieskuteczny należało również uznać argument pozwanego odnoszący się do otwartego charakteru wzorca, którego przejawem miało być pozostawienie miejsca „na indywidualne uzgodnienia treści umowy”. Wbrew wywodom apelacji, Sąd I instancji nie wskazał na rzekomą niemożliwość negocjacji zakwestionowanego postanowienia, ponieważ, o czym była uprzednio mowa, kontrola wzorca miała charakter abstrakcyjny. W związku z takim charakterem kontroli należy podkreślić, że perspektywa dodania postanowień, które w konkretnym przypadku mogłyby modyfikować pozycję prawną danego konsumenta jako strony stosunku zobowiązaniowego, nie pozbawia celowości badania klauzuli pod kątem spełnienia przesłanek zastosowania art.
Rzecz nie tylko w tym, że nie jest obecnie możliwe miarodajne prognozowanie „indywidualnych uzgodnień treści umowy”, które w przyszłości mogłyby być zamieszczone przez strony konkretnej czynności prawnej; w szczególności nieumotywowane jest założenie, że treść tych postanowień równoważyłaby skutki stosowania badanego postanowienia. Istota sprawy sprowadza się natomiast do tego, że sama (niepewna wszak) perspektywa wzbogacenia kontraktu takimi „indywidualnymi uzgodnieniami” nie równoważy realnych ryzyk związanych z postanowieniami już obecnie zawartymi we wzorcu. Uwzględnienie wspomnianego „równoważenia” wchodziłoby w rachubę jedynie wówczas, gdyby w samym wzorcu przedsiębiorca zawarł postanowienia, które – oceniane w kontekście kwestionowanej klauzuli – podważałyby stanowisko o kształtowaniu praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Taka jednak sytuacja nie miała miejsca w okolicznościach niniejszej sprawy. Zamierzonego przez skarżącego skutku nie mógł odnieść również zarzut naruszenia art.
Sąd I instancji dokonał bardzo wnikliwej analizy kwestionowanego postanowienia pod kątem spełnienia przesłanek uznania go za abuzywne. Nie zachodzi zatem potrzeba ponownego przytaczania tych wywodów, które Sąd Apelacyjny aprobuje i podziela. Wobec wspomnianej już uprzednio abstrakcyjnej kontroli wzorca umownego, bez znaczenia pozostaje przy tym eksponowana przez pozwanego możliwość ewentualnego negocjowania wspomnianego postanowienia z konkretnym konsumentem. Zarzuty naruszenia art. 476 k.c. i art. 491 §1 k.c. w takim ujęciu, jakie skarżący przydał im w apelacji, pozostają, jak się wydaje, w sprzeczności. Skoro bowiem z kwestionowanego postanowienia miałoby wynikać, że dotyczy ono jedynie niezawinionych (w rozumieniu art. 476 k.c.) przyczyn niespełnienia świadczenia w terminie, to jest oczywiste, że taka „zmiana czasu realizacji” nie mogłaby stanowić o zwłoce dłużnika. W konsekwencji natomiast nie wchodziłoby w rachubę, wbrew odmiennym wywodom apelacji, zastosowanie art. 491 § 1 k.c., które, zdaniem skarżącego, miałoby świadczyć o dogodnej pozycji konsumenta, mogącego rzekomo skorzystać z możliwości odstąpienia od umowy w razie przedłużającego się czasu jej realizacji. Niezależnie od tej uwagi ogólnej wypada jednak wskazać, że w badanym w niniejszej sprawie postanowieniu wzorca mowa o możliwości zmiany czasu realizacji „z przyczyn niezależnych od sprzedawcy”. Nie jest to zwrot zbieżny z określoną w art. 476 zd. 2 k.c. przesłanką „okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności”, odwołującą się do niezachowania przez dłużnika należytej staranności (art. 472 k.c.). Zakresy znaczeniowe obu cytowanych sformułowań są odmienne, nie znajduje zatem uzasadnienia twierdzenie pozwanego, że wskutek dodania postanowienia nie doszło do modyfikacji pozycji prawnej konsumenta. Poza tym trafnie Sąd I instancji wskazał, że zwrot użyty w kwestionowanym postanowieniu jest nieścisły, co prowadzi do pogorszenia sytuacji konsumenta (jako wierzyciela) w porównaniu z poziomem ochrony zapewnianym przepisami ustawy. Podstawowe jednak znaczenie ma okoliczność, że niespełnienie świadczenia w terminie z przyczyn niezawinionych przez dłużnika (art. 476 zd. 2 k.c.) powoduje jedynie wykluczenie w ocenie prawnej skutków zwłoki. W odróżnieniu natomiast od zakwestionowanego postanowienia wzorca umowy, nie przydaje dłużnikowi uprawnienia do jednostronnej zmiany określonego w umowie terminu spełnienia świadczenia. Wbrew stanowisku strony skarżącej, stosowanie kwestionowanego postanowienia wpływałoby zatem na możliwość odstąpienia przez konsumenta od umowy na podstawie art. 491 § 1 k.c. Powstanie uprawnienia do odstąpienia jest bowiem uzależnione od popadnięcia dłużnika w zwłokę. Tymczasem zmiana „czasu realizacji”, o którym mowa w postanowieniu wzorca, mogłaby powodować dalsze przesuwanie terminu spełnienia świadczenia, oddziałujące na ustalenie, czy dłużnik dopuścił się zwłoki, która po spełnieniu dodatkowych przesłanek prowadziłaby do powstania po stronie konsumenta uprawnienia do odstąpienia od umowy. Konsument nie miałby więc możliwości zakończenia bytu stosunku prawnego w sytuacji przedłużającego się oczekiwania na wykonanie zobowiązania. Dopóki bowiem termin ten nie upłynąłby, dłużnik (przedsiębiorca) nie popadałby w zwłokę, co wykluczałoby zastosowanie art. 491 § 1 k.c. Z przedstawionych wyżej przyczyn należało uznać, że kwestionowane postanowienie wzorca umowy jest sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz rażąco narusza interesy konsumenta. Do odmiennych wniosków nie prowadziło rozważenie zarzutów apelacji pozwanego, co uzasadniało oddalenie tej apelacji na podstawie art. 385 k.p.c. Z uwagi na powyższe Sąd Apelacyjny orzekł, jak w sentencji wyroku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.