Wywiódł dalej Sąd Okręgowy, iż powód reprezentowany w sprawie przez profesjonalnego pełnomocnika składając pozew w nin. sprawie zgłosił wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu geologii na okoliczność, czy szkoda w postaci całkowitej degradacji budynków była skutkiem osuwania się ziemi, czy można było zapobiec szkodzie mając na uwadze iż budynki znajdują się na terenie aktywnego osuwiska. W dniu 14.11.2012r. na żądanie powoda Sąd dopuścił ten dowód na okoliczności wskazane w pozwie, jednak z niewiadomych przyczyn powód cofnął swój wniosek w tym przedmiocie wskazując, że w/w wniosek dowodowy zastał powołany jedynie z ostrożności dowodowej, gdyż w świetle przedłożonych dotychczas w sprawie dowodów okoliczność degradacji przedmiotowych budynków na skutek osuwiska ziemi nie budzi wątpliwości. Oceniając tę sytuację, Sąd Okręgowy odwołał się ponownie do treści art. 3 k.p.c. w zw. z art. 217 k.p.c. i art. 232 zdanie pierwsze k.p.c. z których to przepisów wynika, że to na stronach postępowania ciąży obowiązek inicjatywy dowodowej, który ponadto powinien być realizowany na odpowiednim etapie postępowania. Z art. 805 § 1 k.c. wynika obowiązek zakładu ubezpieczeń zapłaty ubezpieczającemu odszkodowania za szkodę powstałą wskutek przewidzianego w umowie wypadku, ale jego aktualizacja następuje dopiero wówczas, gdy ubezpieczający udowodni, że zaistniał wypadek przewidziany umową ubezpieczenia, powstała szkoda w wykazywanej przez niego wysokości oraz istnienie związku przyczynowego pomiędzy tymi zdarzeniami (tak też Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 22 lipca 2005 r., III CZP 49/05). Powód zaś, nie wykazał - tak jak wymaga tego art. 6 k.c. - faktu wystąpienia szkody na skutek konkretnego zdarzenia, tj. osunięcia ziemi, objętego ochroną ubezpieczeniową zgodnie z § 2 pkt. 20 OWU i § 13 pkt 7 OWU. Przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe nie dostarczyło danych umożliwiających ustalenie, czy działka powoda jest lub była objęta obszarem aktywnego osuwiska, a co najmniej co do tego od kiedy i przez jaki okres nieruchomość ta była poddawana działaniom związanym z obsuwaniem się ziemi. Jednocześnie, brak jest w sprawie dowodów wykazujących związek przyczynowy pomiędzy ewentualnym osuwiskiem a samą szkodą. Dlatego w uznaniu Sądu Okręgowego, również z tego powodu, powództwo nie zasługuje na uwzględnienie w odniesieniu do żądań związanych z uszkodzeniami obu budynków powoda. Nadmienił przy tym Sąd Okręgowy, że choć fakt wyburzenia budynku mieszkalnego uniemożliwia obecnie zbadanie konkretnych przyczyn jego uszkodzeń i degradacji, to jednak biorąc pod uwagę ustalone w sprawie okoliczności dotyczące wadliwej konstrukcji budynku, skutków przeprowadzonych w nim remontów oraz braku odpowiednich zabezpieczeń istniały podstawy do uznania, iż podobnie jak w stosunku do budynku gospodarczego tak i w tym przypadku szkoda powoda niepodległa ochronie ubezpieczeniowej z uwagi na wyłączenia umowne (art. 805 §
w zw. z art. 231 k.p.c.). Uzasadniając rozstrzygnięcia o kosztach (pkt II, III i IV wyroku) Sąd Okręgowy powołał się na przepisy art. 98 § 1 k.p.c. (pkt II), art. 102 k.p.c. (pkt III) i art. 80 ust. 1 z dnia 28 lipca 2005 r. ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tj. Dz. U. z 2010 r. nr 90, poz. 594 ze zm.) Wyrok powyższy w całości zaskarżył apelacją powód zarzucając mu: 1. sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z materiałem dowodowym sprawy, tj. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez :
2 1 kc. Ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności tylko wówczas, gdy okoliczności, które zostały mu podane do wiadomości z naruszeniem §
2 art. 815 k.c. przez ubezpieczającego (przedstawiciela, ubezpieczonego), spowodowały zajście wypadku. Nie liczy się już zatem sama relacja pomiędzy tymi okolicznościami a ryzykiem ubezpieczeniowym. Okoliczności te muszą być przyczyną wypadku ubezpieczeniowego. Uregulowanie to dotyczy takiej sytuacji, w której ubezpieczający (przedstawiciel, ubezpieczony) nie podał wymienionych okoliczności nieumyślnie i nie wykazał, że między naruszeniem tych przepisów a wypadkiem nie zachodzi adekwatny związek przyczynowy. Ciężar udowodnienia, iż pomiędzy niepodaniem informacji a zaistniałym wypadkiem nie zachodzi związek przyczynowy, spoczywa na ubezpieczającym, ubezpieczonym lub jego przedstawicielu. Jeśli natomiast do naruszenia przepisów §
2 1 ar. 815 k.c. doszło z winy umyślnej, to ciężar jej udowodnienia spoczywa na ubezpieczycielu. Wykazanie jej w każdym razie zwalnia ubezpieczyciela z odpowiedzialności. Gdyby przy wykazanej winie umyślnej istniały wątpliwości, czy okoliczności, które zostały podane z naruszeniem §
21 komentowanego przepisu, spowodowały zajście wypadku, przyjmuje się na zasadzie domniemania ustawowego, że wypadek przewidziany umową i jego następstwa są skutkiem tych okoliczności (komentarz do art. 815 kc: Kidyba A. – red., Gawlik Z. i inni, Komentarz. Tom III Zobowiązania – część szczególna, stan prawny 1 sierpnia 2010 r., LRX 2010). Podkreślenia wymaga jednak, że chodzi tutaj o to, że ubezpieczający, jego pełnomocnik i przedstawiciel ustawowy oraz ubezpieczony mają obowiązek podawać te informacje w zakresie, w jakim są one im znane (nie są zatem zobowiązani do poszukiwania tych informacji, nawet jeśli z łatwością mogą to uczynić) oraz tylko te okoliczności, o jakie pytał ubezpieczyciel, a nie wszystkie informacje istotne (tak słusznie J. Łopuski, [w:] Winiarz, Komentarz 1989, t. II, s. 731 i W. Dubis, [w:] Gniewek, Machnikowski, Komentarz 2013, art. 815, Nb 2 oraz wyrok SN z 2.12.1995 r., II CSK 96/05, Legalis). Uzasadnienie zaskarżonego wyroku pokazuje, że Sąd I instancji dostrzegł podkreśloną wyżej zawartość normatywną omawianego przepisu, jednak nie wyciągnął z niej właściwych wniosków na tle stanu faktycznego rozpoznawanej sprawy. Sąd ten zdaje się popełniać błąd w tym zakresie już na etapie oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i konstruowania podstawy faktycznej orzeczenia. Chodzi o to, o jakie istotne okoliczności dotyczące umowy pytał ubezpieczyciel (pozwany) przy zawieraniu umowy ubezpieczenia. Jedynym dowodem na te okoliczności była treść polisy ubezpieczeniowej (k. 14 akt sprawy). W ocenie Sądu Apelacyjnego, jedyną logiczną interpretacją treści tego dokumentu, a w szczególności jego rubryki „Informacje dodatkowe” jest uznanie, że ubezpieczyciel pytał w tym miejscu o to, czy w odniesieniu do ubezpieczanego mienia, powoda wiązała uprzednio umowa z innym zakładem ubezpieczeń i czy w okresie ostatnich trzech lat wystąpiły szkody w ubezpieczanym mieniu w tym znaczeniu, że powód zgłaszał w tym okresie takie szkody poprzedniemu ubezpieczycielowi i w związku z tym prowadzona była likwidacja takiej szkody. Wzmianka „brak” uczyniona w tej rubryce oznacza, że powód udzielił negatywnej odpowiedzi na tak postawione pytanie. Skoro jednocześnie żadna ze stron nie twierdziła, że informacja ta jest nieprawdziwa bądź, że powód był pytany przez pozwanego o okoliczności dotyczące zawieranej umowy ubezpieczenia w jakimś innym trybie, aniżeli na omawianym formularzu, brak było podstaw do przyjęcia, że nie wywiązał się on z obowiązku, o którym mowa w art. 815 §
2 k.c. i wyciągać w stosunku do niego konsekwencje przewidziane w § 3 tego artykułu. Wszystko to, co powiedziano do tej pory oznacza, że Sąd I instancji nie mógł oddalić powództwa z powołaniem się na okoliczności, o których mowa w art. 815 § 3 k.c. Nie skutkuje to jednak uwzględnieniem apelacji, gdyż bezzasadne są pozostałe podniesione w niej zarzuty. W szczególności, aktualna pozostaje druga przyczyna na podstawie, której powództwo podlegało oddaleniu, tj. niewykazanie przez powoda zaistnienia wypadku ubezpieczeniowego w rozumieniu art. 805 § 1 k.c. Zasadnie zauważył Sąd Okręgowy, że jeśli idzie o wykazanie wszystkich przesłanek z art. 805 § 1 k.c. obowiązkiem powoda było niepoprzestanie jedynie na twierdzeniach, ale zgodnie z ogólną regułą z art. 6 k.c., powód winien był twierdzenia te udowodnić, jeżeli wywodził z nich korzystne dla siebie skutki prawne. W ocenie Sądu Okręgowego - której to ocenie Sąd ten dał wyraz w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku w sposób odpowiadający wymogom z art. 328 § 2 k.p.c. - powód nie sprostał temu zadaniu. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, ocena ta zasługuje na podzielenie w całej rozciągłości, a zarzuty naruszenia przez sąd pierwszej instancji przy ocenie materiału dowodowego przepisów procedury cywilnej, w tym w szczególności art. 233 § 1 k.p.c., art. 231 k.p.c., art. 244 § 1 k.p.c. i art. 252 k.p.c. nie znajdują uzasadnienia. Zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. sąd orzekający ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Powszechnie przyjmuje się, że granice tak wyrażonej zasady swobodnej oceny dowodów wyznaczają przede wszystkim reguły logicznego rozumowania i doświadczenie życiowe oraz nakaz oceny zebranych dowodów w sposób wszechstronny, tj. przy uwzględnieniu, we wzajemnych ich relacjach, wszystkich dowodów, które zostały prawidłowo zgłoszone i przeprowadzone i które mają dla sprawy istotne znaczenie. Podkreślić trzeba, iż to, że określony dowód oceniony został niezgodnie z intencją strony skarżącej, nie oznacza jeszcze naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Nie jest przy tym wystarczające samo przekonanie strony o wadze czy doniosłości konkretnego dowodu, odmienne niż to przyjął Sąd orzekający. Oczywistym jest również, że jeżeli wymowa poszczególnych dowodów nie jest jednolita, obowiązkiem sądu jest ich ocena. Ocena taka z natury rzeczy polegać musi na uznaniu wiarygodności i mocy jednych dowodów (w całości czy w części) i odmowie istnienia tychże przymiotów w odniesienia do innych. Istotne jest tylko to, aby w uzasadnieniu wyroku wyjaśnione zostało na podstawie, których dowodów dokonano ustaleń faktycznych a którym, w całości czy w części i z jakich względów, odmówiono wiarygodności i mocy (por. art. 328 § 2 k.p.c.). Szczegółowym rozważaniom w tym zakresie Sąd I instancji poświęcił str. 7, 8, 9 i 10 swojego uzasadnienia. Gdyby chcieć podważyć tak dokonaną ocenę, iluzoryczna stałaby się prerogatywa sądu orzekającego, pozwalająca mu na ocenę wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów „według własnego przekonania”. Istotnym dowodem w sprawie była opinia biegłego z zakresu budownictwa. Opinia biegłego nie ma w sprawie znaczenia rozstrzygającego i podlega ocenie jak każdy środek dowodowy, jednak w oparciu o właściwe dla jej oceny na płaszczyźnie merytorycznej kryteria, które stanowią: poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego stanowiska, stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej. Biegły wyraża opinię o tej części materiału dowodowego, którą wskazuje dla celów jej wydania sąd, nie dokonuje natomiast wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego sprawy, co jest obowiązkiem sądu orzekającego (wyr. SN z 12.2.2015 r., IV CSK 275/14, Legalis). Jakkolwiek opinia biegłych jest oparta na wiadomościach specjalnych, to podlega ona ocenie sądu na podstawie całego zebranego w sprawie materiału, a zatem, na tle tego materiału, konieczne jest stwierdzenie, czy ustosunkowała się ona do wynikających z innych dowodów faktów mogących stanowić podstawę ocen w opinii zawartych oraz czy opierając się na tym materiale w sposób logiczny i jasny, przedstawia tok rozumowania prowadzący do sformułowanych w niej wniosków. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku pokazuje, że takim właśnie kryteriami posłużył się Sąd I instancji przy ocenie opinii biegłego A. S.. Strony w trakcie opiniowania przez tego biegłego miały możliwość składania zarzutów w stosunku do opinii, biegły zaś - tak jak wymaga tego przepis art. 286 k.p.c. - składał dodatkowe wyjaśnienia, zarówno na piśmie jak i ustnie, na rozprawie w dniu 22 lipca 2014r., broniąc skutecznie zasadniczych tez swojej opinii. W tym stanie rzeczy nie popełnił błędu Sąd I instancji przyjmując za podstawę swojego rozstrzygnięcia wnioski przedstawione przez biegłego. Sąd ten trafnie również uznał, że powód sam pozbawił się możliwości wykazania w drodze właściwego przeciwdowodu – opinii biegłego geologa, kluczowych w sprawie okoliczności (art. 6 k.c.) w tym, że do szkody doszło wskutek zdarzenia objętego ochroną ubezpieczeniową, tj. wskutek osunięcia się ziemi (por. § 2 pkt 20 OWU i § 13 pkt 7 OWU). Stanowisko Sądu I instancji znajduje potwierdzenie w opinii biegłego A. S., który jednoznacznie stwierdził ,że fragment terenu na którym zlokalizowany był budynek gospodarczy i mieszkalny powoda, nie był objęty w 2010r. aktywnym osuwiskiem. Co istotne, biegły zajął też jednoznaczne stanowisko, że przyczyną uszkodzeń budynków powoda nie były zjawiska osuwiskowe. Takie ustalenie oznaczało, że degradacja budynków powoda nie mogła być uznana za wypadek ubezpieczeniowy w rozumieniu umowy stron. Rezultatem oceny dowodów jest również dokonanie wyboru takiej wersji zdarzeń, która broni się z punktu widzenia zasad logiki i doświadczenia życiowego. Sąd I instancji wyboru takiego dokonał i skoro należycie go uzasadnił musi się on ostać, nawet gdyby z tego samego materiału dowodowego dawały się wysnuć wnioski odmienne, także logicznie poprawne. Nie zasługują na podzielenie zarzuty naruszenia innych przepisów prawa procesowego (art. 231 k.p.c., 244 § 1 k.p.c. i art. 252 k.p.c.), których to naruszeń Sąd I instancji miał się dopuścić na etapie konstruowania podstawy faktycznej zaskarżonego rozstrzygnięcia. Trafnie przyjmuje Sąd I instancji, że dokument urzędowy, korzystający z mocy art. 244 k.p.c. z domniemania prawdziwości i zgodności z prawdą tego, co zostało w nim urzędowo zaświadczone, nie stanowi dowodu niepodważalnego. Określone w art. 244 domniemanie może jednak zostać wzruszone za pomocą wszelkich środków dowodowych, co wynika chociażby z art. 252 k.p.c. (określającego rozkład ciężaru dowodu, przy obalaniu tego domniemania). Nie popełnił błędu Sąd I instancji przyjmując, że pozwany doprowadził do obalenia domniemania z art. 244 § 1 k.p.c. Nie doszło, zatem do naruszenia art. 252 k.p.c. Nie odpowiada rzeczywistości, jakoby biegły A. S. wypowiadał się w przedmiocie okoliczności prowadzących do obalenia domniemania stwierdzeń zawartych w karcie osuwiska z własnej inicjatywy. Wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego tej specjalności złożyła strona pozwana, ona też określiła zakres tej opinii w piśmie procesowym z dnia 7 grudnia 2012r., gdzie wyraźnie wskazano, że chodzi między innymi o okoliczności dotyczące przyczyn uszkodzeń i degradacji budynków powoda. W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowego, opierając się na wspomnianej opinii, był uprawniony do ustalenia, że brak jest podstaw do przyjęcia, że karta osuwiska stanowi dowód na okoliczność określenia czasu, wielkości i przyczyn powstałych szkód budowlanych. Sąd Okręgowy, zgodnie z materiałem dowodowym sprawy, tj. zgodnie z niepodważoną skutecznie opinią biegłego A. S. stwierdził, że omawiany dokument w postaci karty osuwiska jest w/w zakresie niewiarygodnym źródłem dowodu z uwagi na zawarte w nim liczne nieścisłości uniemożliwiające jego weryfikację, brak kwalifikacji budowlanych autora karty a ponadto mając na uwadze fakt, iż w sprawie wykazano częściową niezgodność z prawdą treści kwestionowanego dokumentu urzędowego (art. 252 k.p.c.). Treść innych dokumentów urzędowych, do których skarżący odwołuje się w apelacji (chodzi tutaj zwłaszcza o decyzje nadzoru budowlanego wydawane w stosunku do powoda) nie miała istotnego wpływu na wynik sprawy, skoro decyzje te odnotowywały jedynie rodzaj uszkodzeń budynków powoda, ich stan techniczny oraz określały jakie środki powinien podjąć zainteresowany, aby doprowadzić budynki do stanu zgodnego z prawem. Przedmiotem tych decyzji nie było natomiast dociekanie i dokumentowanie przyczyn narastającej degradacji budynków. W tym stanie rzeczy stwierdzić należy, że podstawa faktyczna zaskarżonego wyroku w omówionym wyżej zakresie nie została przez skarżącego skutecznie podważona. Taka sytuacja przesądza o niepowodzeniu apelacji. W ramach tej podstawy brak jest, bowiem ustaleń faktycznych tożsamych z twierdzeniami pozwu. Jeżeli więc, zastosowanie prawa materialnego polega na przyporządkowaniu poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych hipotezie właściwej normy prawa materialnego skonstatować trzeba, że ustalenia faktyczne przyjęte za podstawę zaskarżonego wyroku nie pozwalają na przyjęcie, że mamy do czynienia z zaistnieniem wypadku ubezpieczeniowego w ujęciu art. 805 § 1 k.c. W świetle dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych zasadne było przyjęcie, że w odniesieniu zarówno do budynku gospodarczego jak i mieszkalnego (art. 231 k.p.c.) uszkodzenia budynku gospodarczego powoda powodujące jego całkowita degradację powstały w związku z wadliwą konstrukcją budynku, wadliwym i niezgodnym z normami prawa budowlanego sposobem jego wybudowania oraz brakiem odpowiedniego zabezpieczenia budynku. Ponadto, stan techniczny budynku gospodarczego, zarówno w odniesieniu do ilości uszkodzeń jak i ich wielkości i umiejscowienia, do dnia 4 kwietnia 2013 r. nie uległ pogorszeniu od października 2010, tj. od czasu sporządzenia ekspertyzy technicznej przez B. P.. Wszystko to odpowiada wyłączeniom odpowiedzialności przewidzianym w § 14 ust. I pkt. 1 OWU, § 14 ust. I pkt. 3 OWU, § 14 ust. I pkt. 10 OWU oraz w § 14 ust. I pkt. 15 OWU. Ponadto wyłączenie odpowiedzialności pozwanego było konsekwencją niewykazania przez powoda faktu wystąpienia szkody na skutek konkretnego zdarzenia ubezpieczeniowego, tj. osunięcia ziemi a objętego ochroną ubezpieczeniową zgodnie z § 2 pkt. 20 OWU i § 13 pkt 7 OWU. Trafnie podnosił pozwany, że ubezpieczyciel nie może ponosić odpowiedzialności za zdarzenie, które pozbawione było cechy nagłości i było rozciągnięte w czasie, zarówno jeśli chodzi o jego początek jak i zakończenie, poza okres objęty ochroną ubezpieczeniową. Taki sposób wykonania zobowiązania przez powoda, który - jak wskazywały na to niepodważone skutecznie ustalenia faktyczne, przyjęte za podstawę wyroku - musiał zdawać sobie sprawę z rozpoczęcia procesów degradacji budynków już w dniu zawarcia umowy ubezpieczenia, nie odpowiadał treści tego zobowiązania, jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego (art. 354 §
2 k.c.). Słusznie, zatem Sąd I instancji uznał, że w sprawie brak jest podstaw do przyjęcia odpowiedzialności pozwanego na podstawie art. 805 §
Z tych względów apelacja powoda podlegała oddaleniu, jako bezzasadna (art. 385 k.p.c.). O kosztach postępowania apelacyjnego rozstrzygnięto na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. w związku z art. 108 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny nie znalazł dostatecznie usprawiedliwionych podstaw, aby stosować względem powoda na obecnym etapie postępowania art. 102 k.p.c. Pamiętając o tym, że u podstaw stosowania art. 102 k.p.c. leżą racje słusznościowe zważyć należało, że powód skorzystał z dobrodziejstwa wynikające z tego przepisu na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego i dlatego zupełne uwolnienie go od konsekwencji finansowych przegranego procesu nie byłoby decyzją słuszną. SSA Marek Klimczak SSA Andrzej Palacz SSA Bogdan Zemiański
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.