3. Przepis art. 15 ust. 3 stosuje się odpowiednio. W ocenie Sądu I instancji, ubezpieczona nie wykazała, iż zainteresowana podała podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne zmarłego M. S. z tytułu jego zatrudnienia u niej w zaniżonej wysokości, a tym samym, by na ich podstawie organ rentowy nieprawidłowo ustalił w zaskarżonej decyzji wysokość renty rodzinnej przysługującej jej i jej synowi F. S.. Stąd, nie znajdując podstaw do uwzględnienia odwołania, na mocy art. 477 14 § 1 k.p.c., Sąd ten oddalił odwołanie ubezpieczonej. Równocześnie, w oparciu o art. 98 k.p.c. oraz § 12 ust.
w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (t.j. Dz. U. z 2013r., poz. 461 z późn. zm.), zasądził od ubezpieczonej na rzecz zainteresowanej kwotę 60 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Natomiast, o kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, Sąd orzekł w oparciu o § 15 w związku z § 11 ust.
w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (t.j. Dz. U. z 2013r., poz. 490 z późn. zm.). Apelację od tego wyroku wniosła ubezpieczona. Apelująca domagała się zmiany zaskarżonego wyroku i uwzględnienia odwołania oraz zasądzenia kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za II instancję. Zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 233 § 1 k.p.c., poprzez brak wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego, a w szczególności pominięcie złożonych przez nią dokumentów, w tym zwłaszcza ręcznych kalkulacji wynagrodzenia, które zostały potwierdzone zeznaniami pracownika zainteresowanej - świadka J. B. i świadka Ł. S. oraz przesłuchaniem ubezpieczonej, co w doprowadziło do wydania niekorzystnego wyroku. Apelująca podniosła, iż wynagrodzenie, jakie M. S. otrzymywał od zainteresowanej oficjalnie przelewem na rachunek bankowy w okresie od maja 2010r. do października 2013r., stanowiło w istocie jedynie część wynagrodzenia. Jednakże tylko od tej części wynagrodzenia pracodawca odprowadzał składki na ubezpieczenia społeczne i wykazał te kwoty w zaświadczeniu Rp-7. Tymczasem, oprócz oficjalnie wypłacanego wynagrodzenia, pracownicy tej firmy, w tym M. S., otrzymywali dodatkowe wynagrodzenie w gotówce, od którego jednak nie odprowadzano składek. Rzeczywistą wysokość wynagrodzeń zapisywał on w notatniku, którego kopię ubezpieczona załączyła do akt. Na tej podstawie, ubezpieczona sporządziła przedłożone wraz z odwołaniem zestawienia, w jakich ujęła wynagrodzenia oficjalnie wypłacone, jak i te nieoskładkowane. W ocenie apelującej, oczywistym jest, że pracujący w zainteresowanej spółce pracownicy zeznawali na korzyść tej spółki, obawiając się o swoją pracę, a Sąd I instancji bezkrytycznie uznał ich zeznania za wiarygodne, nie biorąc pod uwagę tego, że specjaliści: operatorzy i spawacze zarabiają zwykle znacznie więcej, niż podawali to przesłuchani świadkowie. Ocena dowodów winna się opierać także na doświadczeniu życiowym zebranym w trakcie wielu procesów i wiedzy o tym, iż za tzw. płacę minimalną trudno jest utrzymać rodzinę, a specjaliści zazwyczaj zarabiają większe kwoty, zwłaszcza specjaliści z wieloletnim stażem zawodowym. Fakt uzyskiwania znacznie wyższych wynagrodzeń, niż wykazywane w deklaracjach Rp-7 przez pracodawcę potwierdzają również pośrednio inne dowody, bowiem małżonkowie S. wynajmowali mieszkanie, za które regularnie ponosili opłaty, kupili samochód i wspólnie prowadzili gospodarstwo domowe, a przy tym, w niewielkim tylko stopniu wykorzystywali środki zgromadzone na rachunku bankowym. Ponieważ ubezpieczona w zasadzie nie pracowała, przeto środki na utrzymanie domu i zaspokojenie wszelkich potrzeb życiowych małżonkowie S. czerpali z wynagrodzeń M. S. uzyskiwanych nieoficjalnie od byłego pracodawcy. Okoliczności tych Sąd I instancji zupełnie jednak nie rozważył. Najpoważniejszy zarzut apelującej w zakresie oceny dowodów dotyczył pominięcia ręcznego wyliczenia wynagrodzenia zmarłego M. S. za listopad 2010r. Pomimo tego, że świadek J. B. potwierdziła fakt sporządzenia tego wyliczenia, na którym wprost wskazuje się kwotę rzeczywistego wynagrodzenia oraz kwotę oficjalnego wynagrodzenia przelewanego na ROR, Sąd I instancji nie uznał tych dowodów za miarodajne i wystarczające do podważenia oficjalnych dokumentów zainteresowanej spółki chociażby za ten miesiąc. Trudno przy tym wyobrazić sobie bardziej wiarygodny dowód, niż pisemne wyliczenie wynagrodzenia potwierdzone przez pracownika zainteresowanej spółki. Pracownik ten nie sporządzał przecież takiego wyliczenia bez powodu, choć podczas zeznań nie pamiętał celu jego przygotowania. Sąd I instancji nie wziął również pod uwagę tego, że stanowisko zajmowane oficjalnie przez świadka J. B. – magazyniera, nie korespondowało z wydawaniem środków pieniężnych i wyliczaniem wynagrodzenia pracowników. Apelująca zauważyła, że w ocenie dowodów i ich wiarygodności, Sąd wziął pod uwagę fakt skazania prawomocnym wyrokiem za fałszywe zeznania brata zmarłego męża ubezpieczonej, ale nie rozważył prawdziwości ewidencji czasu pracy, która nie została opatrzona podpisami zmarłego. Pomimo, iż z zeznań świadków wynikało, że podpisywali oni listy czasu pracy i pracowali w wymiarze przekraczającym normę dzienną i tygodniową, a także w porze nocnej, takich okoliczności nie odnotowano na załączonych wydrukach, co nie wzbudziło zastrzeżeń Sądu I instancji co do wiarygodności dokumentów sporządzanych w zainteresowanej spółce. Skoro pracownicy podpisywali listy obecności, zainteresowana spółka powinna złożyć takie listy z podpisami M. S.. Fakt, że kontrola PIP nie wykazała nieprawidłowości w aktach pracowniczych zmarłego, niczego nie dowodzi, bowiem ewidencja czasu pracy nie stanowi elementu akt pracowniczych. Zainteresowana tymczasem zmierzała swym działaniem do maksymalnego zysku i ukrycia nieprawidłowości w prowadzonej działalności. Ubezpieczona pozostawiła wątpliwość, czy nasze Państwo chce i jest w stanie sobie poradzić z takim problemem, czy też woli udawać, że problemu nie ma, chroniąc tego rodzaju „przedsiębiorców” i licząc na to, że nie zdarzy się więcej taki przypadek, jaki dotknął ubezpieczoną i jej syna. W odpowiedzi na apelację zainteresowana wniosła o jej oddalenie i zasądzenie od ubezpieczonej na jej rzecz kosztów zastępstwa procesowego. Zainteresowana zarzuciła, iż prywatne notatki męża ubezpieczonej, mające wskazywać na wysokość jego dochodów u niej, nie mają żadnego waloru dowodowego. Nie stanowią bowiem nawet dokumentu prywatnego, z uwagi na brak podpisu pod nimi. Nadto, żaden ze świadków p- współpracowników męża ubezpieczonej, powołanych przez nią samą, nie potwierdził ich. Zainteresowana zauważyła, iż skoro małżonkowie S. posiadali oszczędności i kredyty, to z nich właśnie mogły być finansowane ich wydatki. Nie dziwi przy tym powoływanie się przez świadka J. B. na niepamięć co do okoliczności sporządzania rozliczenia za listopad 2010r., skoro miało to miejsce ponad 4 lata temu. W ocenie zainteresowanej, dokonana przez Sąd I instancji ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego, była prawidłowa. Nie dawał on bowiem podstaw do uwzględnienia odwołania. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja nie znajduje usprawiedliwionych podstaw i podlega oddaleniu. Wbrew zarzutom apelującej, Sąd Okręgowy przeprowadził staranne postępowanie dowodowe, w oparciu o które poczynił trafne ustalenia faktyczne oraz wywiódł wnioski w pełni uprawnione wynikiem tego postępowania, nie wykraczając poza ramy swobodnej oceny wiarygodności i mocy dowodów, wynikające z przepisu art. 233 k.p.c. Dokonana subsumcja ustaleń faktycznych do mających zastosowanie przepisów prawa materialnego, nie budzi zastrzeżeń Sądu Apelacyjnego. Sąd II instancji w pełni podziela ustalenia faktyczne i należycie umotywowane rozważania prawne Sądu I instancji, uznając je za własne, co oznacza, iż zbędnym jest ich ponowne szczegółowe przywoływanie w uzasadnieniu wyroku Sądu odwoławczego (tak wyrok Sądu Najwyższego z 5 listopada 1998r., I PKN 339/98, OSNAPiUS z 1999r., z. 24, poz. 776). Zgodnie z treścią stanowiącego podstawę prawną rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego art. 15 ust. 1 w związku z art. 4 pkt 10 ustawy z dnia 17 grudnia 1998r. o emeryturach, i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2015r., poz. 748 z późn. zm.) podstawę wymiaru renty rodzinnej stanowi ustalona w sposób określony w ust. 4 i 5 przeciętna podstawa wymiaru składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe lub na ubezpieczenie społeczne na podstawie przepisów prawa polskiego w okresie kolejnych 10 lat kalendarzowych, wybranych przez zainteresowanego z ostatnich 20 lat kalendarzowych poprzedzających bezpośrednio rok, w którym zgłoszono wniosek o rentę. Z mocy art. 17 ust. 1 tej ustawy, jeżeli nie można ustalić podstawy wymiaru renty w myśl art. 15 ust. 1 dla ubezpieczonego, o którym mowa w art. 58 ust. 1 pkt 4, którego niezdolność do pracy powstała przed ukończeniem 30 roku życia, do ustalenia podstawy wymiaru przyjmuje się podstawę wymiaru składek za okres faktycznego podlegania ubezpieczeniu, z uwzględnieniem ust.
w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013r., poz. 490 z późn. zm.), przyznając je od Skarbu Państwa w wysokości stawki minimalnej, z uwagi na złożenie przez pełnomocnika ubezpieczonej oświadczenia, że koszty te nie zostały pokryte w całości, ani w części. Natomiast o kosztach zastępstwa procesowego zainteresowanej orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w związku z § 13 ust. 1 pkt
2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (t.j. Dz. U z 2013r., poz. 461 z późn. zm.), zasądzając od ubezpieczonej w wysokości stawki minimalnej. /-/SSA J.Pietrzak /-/SSA M.Procek /-/SSO del. A.Petri Sędzia Przewodniczący Sędzia JR
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.