Sygn. akt: I C 1805/15 WYROK ZAOCZNY W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 kwietnia 2016 r. Sąd Rejonowy w Toruniu I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSR Maciej Naworski Protokolant: sekr. sądowy Katarzyna Domańska po rozpoznaniu w dniu 21 kwietnia 2016 r. w Toruniu sprawy z powództwa (...)w G. przeciwko M. M.
(1)12.129,18zł z odsetkami. Podniósł, że pozwany zawarł z (...) Bankiem S.A. umowę o „kartę kredytową (...)” a powód nabył wierzytelność przeciwko niemu od następcy prawnego banku. Dowodami istnienia zobowiązani pozwanego są natomiast bankowy tytuł egzekucyjny, załącznik do umowy cesji i wyciąg z ksiąg rachunkowych powoda. Wynika zaś z nich, że pozwany jest winny 7.029,44zł z tytułu kapitału, 4.707,34zł odsetek i 392,40zł kosztów ( k. 2v ). Pozwany nie wdał się w spór wobec czego Sąd orzekał wyrokiem zaocznym. Sąd oddalił powództwo, ponieważ przedstawione przez powoda dokumenty były niewiarygodne; miały prywatny charakter i zostały sporządzone na potrzeby procesu z pozwanym przez osoby, które uważają się na jego wierzycieli. W szczególności powód nie udowodnił, że cedent jest następcą pierwszego wierzyciela pozwanego, że zbył wierzytelność powodowi, a przede wszystkim, nie przestawił umowy, z której wierzytelność miała wynikać i nie wyjaśnił jak obliczył sumę kapitału i odsetek ( k. 33 – 34 ). Sąd Okręgowy w Toruniu na skutek apelacji powoda uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania wskazując, że Sąd pierwszej instancji naruszył liczne przepisy a rozstrzygniecie poparł nieadekwatnymi uwagami. Sąd ten powinien bowiem ograniczyć się do oceny czy pozwany przyznał fakty przytoczone przez powoda, stwierdzić, że nie budzą one wątpliwości i zbadać czy podstawa faktyczna koresponduje z przepisami prawa materialnego, na której oparto pozew ( k. 87v ). Skoro bowiem w sprawie zachodziły podstawy do wydania wyroku zaocznego Sąd nie powinien w ogóle weryfikować prawdziwości twierdzeń powoda o faktach. Prawo to dają mu bowiem dopiero uzasadnione wątpliwości w tym zakresie; wówczas jednak sąd powinien przeprowadzić postępowania dowodowe. Sąd nie dokonał zaś analizy sprawy pod tym kątem a brak wyliczenia dochodzonych kwot nie rodzi uzasadnionej wątpliwości. Powód nie musi bowiem w ogóle wyliczać sum, których się domaga ( k. 87 ). Co więcej, Sąd pierwszej instancji wypaczył przepisy o wydawaniu wyroków zaocznych wymagając od powoda dowodu zasadności roszczenia i dokonywał czynności poznawczych, czego robić mu nie wolno gdy pozwany jest bierny ( k. 87v ). Sąd ma w takim wypadku ograniczyć się do subsumpcji. Nie dokonał zaś jej, ponieważ powód wykazał istnienie zobowiązania pozwanego a powództwo zostało arbitralnie oddalone bez wykazania dlaczego miało być niesłuszne ( k. 88 ). W rezultacie Sąd pierwszej instancji rażąco naruszył przepisy skoro uniemożliwił powodowi przedstawienie dowodów i działał wbrew zasadzie kontradyktoryjności podejmując działania na korzyść pozwanego. Sąd Okręgowy w Toruniu polecił sądowi pierwszej zobowiązać powoda do przedstawiania dowodów wymienionych w pozwie i stwierdził, że „okoliczności sprawy uzasadniały uwzględnienie powództwa wobec czego Sąd Rejonowy oddalając żądanie nie rozpoznał istoty sprawy ( k. 89 ). Przy ponownym rozpoznaniu sprawy powód w odpowiedzi na wezwanie do podania jak obliczył dochodzone należności i sprecyzowania wniosku o przeprowadzenie dowodu z „pełnej dokumentacji wierzytelności” o co wnosił w pozwie podał, że pozwany zawarł z poprzednikiem powoda dnia 5 grudnia 2006r. umowę o kredyt oraz limit i kartę Master Card a powód nabył wierzytelność. Wyjaśnił też, że pozwany do 2010r. zapłacił jego poprzednikowi 28.693,37zł a jest w dalszym ciągu winny 7.029,44zł z tytułu kapitału, 707,73zł odsetek naliczonych przez bank za okres „od zawarcia do dnia wymagalności umowy tj. wypowiedzenia” 16 lipca 2010r. na podstawie „warunków limitu”, 473,40zł odsetek za opóźnienie w maksymalnej wysokości co wynika z „oświadczenia o zasadach naliczania odsetek za zwłokę”, 3.526,21zł odsetek „dynamicznych BEST” w wysokości „umownej za opóźnienie w spalcie kapitału” oraz 392,40zł kosztów a w tym 25zł kosztów windykacyjnych banku, 337,40zł kosztów ubezpieczenia i 30zł pozostałych kosztów banku. Pozwany w dalszym ciągu był bierny co uzasadniało ponowne wydanie wyroku zaocznego. Sąd ustalił i zważył co następuje:
- Przed przystąpieniem do zasadniczych rozważań należy podkreślić, że po pierwsze de lege lata proces cywilny jest kontradyktoryjny a ciężar dowodu w sprawie o świadczenie z umowy spoczywa na powodzie ( art. 6 k.c. – ei incumbit probatio qui dicit ). Powód ponosi więc ryzyko niepowodzenia i zaniechań w postępowaniu dowodowym. Obowiązek dowody obejmuje zaś w prawie o zwrot kredytu istnienie i wysokość dochodzonego roszczenia. Po drugie, zgodnie z art. 339 § 2 k.p.c., jeżeli pozwany nie wdaje się w spór Sąd przyjmuje za prawdziwe twierdzenia powoda o okolicznościach faktycznych chyba, że budzą uzasadnione wątpliwości albo zostały powołane w celu obejścia prawa. Jeżeli zatem twierdzenia powoda budzą uzasadnione wątpliwości, nie mogą być uznane za prawdziwe. Nawet zaś jeżeli twierdzenia powoda nie budzą wątpliwości i z mocy powołanego przepisu należy uznać je za prawdziwe, nie oznacza to, że sąd jest zobowiązany w każdym przypadku uwzględnić powództwo. Sąd z urzędu stosuje bowiem prawo materialne. Bierze zatem pod uwagę bez konieczności podnoszenia stosownych zarzutów bezzasadność roszczenia, jeżeli wynika on z faktów, które przytacza strona powodowa. Innymi słowy, przepis art. 339 § 2 k.p.c. pozwala przyjąć za prawdziwe jedynie twierdzenia powoda o okolicznościach faktycznych nie uzasadniając natomiast uwzględnienia bezzasadnego powództwa ( por. zwłaszcza K. Weitz, Wyrok zaoczny oddalający powództwo, Polski Proces Cywilny z 2011r., nr 3 s. 27 i n. ). Nie sposób zresztą twierdzić, że bezczynność pozwanego rodzi konieczność bezrefleksyjnego uwzględnienia żądania. Po trzecie, przy ponownym rozpoznaniu sprawy sąd pierwszej instancji jest związany oceną prawną i wytycznymi co do dalszego postępowania sądu apelacyjnego ( art. 386 § 6 zd. 1 k.p.c. ). Sąd ad quem nie może jednak narzucić sądowi pierwszej instancji treści rozstrzygnięcia. Po czwarte, de lege lata wyciągi z ksiąg rachunkowych banków i funduszu sekurytyzacyjnego mają status dokumentu prywatnego ( art. 95 ust. 1a ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r., prawo bankowe, tekst j. Dz. U. z 2015r., poz. 128 ze zm. i art. 194 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 27 maja 2004r., tekst j. Dz. U. z 2014r., poz. 157 ze zm. ). Wymienione dokumenty są zatem dowodem na złożenie oświadczenia o oznaczonej treści przez ich autora a nie dowodem prawdziwości ich treści a zatem, istnienia zobowiązania, które opisują ( art. 245 k.p.c. ). Po piąte, rozprawa podlega odroczeniu wyłącznie w przypadku nieprawidłowego zawiadomienia stron o jej terminie albo w razie nieobecności strony wynikającej z przyczyn, których nie można przezwyciężyć i znanych sądowi ( art. 214 § 1 k.p.c. ). Po szóste wreszcie, działanie sądu z urzędu jest dopuszczalne, jednak tylko na zasadzie wyjątku ( art. 232 zd. 2 k.p.c. i art. 3 k.p.c. w obecnym brzmieniu, który zdjął z sądu obowiązek dążenia do prawdy materialnej ). Zgodnie z communis opinio wchodzi ono w grę w razie zagrożenia interesów małoletnich dzieci oraz osób chorych i nieporadnych. W pozostałych sytuacjach jest natomiast wykluczone, ponieważ prowadzi do naruszenia zasady obiektywizmu i równości stron; jasne jest, że podejmując czynności ex officio sąd wspiera jedną stronę a tym samym działa przeciwko drugiej.
- Sąd stwierdza dla porządku, że złożone przez powoda do akt umowa ( k. 111 – 112 ), bankowy tytuł egzekucyjny ( k. 119 ), wnioski ( k. 120 – 123 ), wezwania, zawiadomienia i wyciąg powoda ( k. 3 ) nie budziły żadnych zastrzeżeń z formalnego punktu widzenia ( nie były zmanipulowane, sfabrykowane ani poddane innego typu ingerencji, poza umowa cesji, co jednak nie miało znaczenia ). Nie potwierdzały jednak, jak będzie mowa, zasadności zgłoszonych pretensji.
- Powództwo podlegało oddaleniu z uwagi na niedające się usunąć i istotne wątpliwości co do stanu faktycznego, które miały uzasadniony charakter w rozumieniu art. 339 § 2 zd. 1 k.p.c. Za prawdziwe należało wprawdzie uznać twierdzenie powoda, że pozwany zwarł umowę z jego poprzednikiem, że popadł on w opóźnienie i, wreszcie, że powód nabył wierzytelność przeciwko niemu. Nie przesądzało to jednak o zasadności żądania. Otóż, powód wykonując zobowiązanie, nałożone zresztą przez Sąd aq quem, wyjaśnił, że pozwany zawarł umowę o kredyt limit i kartę 0005990107640303016 i zapłacił poprzednikowi powoda 28.000zł. Z przedłożonej umowy, z której Sąd na wniosek strony powodowej przeprowadził dowód wynikało zaś, że (...) Bank udzielił pozwanemu kredytu na kwotę 3.917,55zł na zakup telewizora, stolika pod telewizor i kina domowego ( § 1 umowy, k. 111 ). Strony zawarły umowę o limit kredytowy do wysokości 1.000zł na okres 11 miesięcy jednak pod warunkiem zawieszającym złożenia przez bank osobnego oświadczenia oraz, późniejszego aktywowania limitu przez pozwanego ( § 1, 2 i 7 umowy, k. 111 ). Pozostałe postanowienia umowy regulował regulamin, którego powód nie złożył do akt. W rezultacie powództwo podlegało oddaleniu. Skonfrontowanie oświadczeń powoda z dowodami, o których przeprowadzenie wnosił, a także pobieżna nawet analiza stanowiska powoda, prowadzi do wniosku, że żądanie jest bezzasadne. Bank udzielił bowiem pozwanemu kredytu w wysokości niespełna 4.000zł. Pozwany spłacił zaś wielokrotnie więcej. W konwencji zobowiązanie nie istnieje i nie może być skutecznie dochodzone. Z kolei istotą umowy o limit kredytowy jest finansowanie przez kredytodawcę wydatków kredytobiorcy do oznaczonej wysokości z obowiązkiem utrzymywania się przez kredytobiorcę w jego granicach a zatem periodycznej spłaty części zadłużenia. Powód nie złożył natomiast oświadczenia o wysokości limitu ograniczając się do wnioskowania o dowód z umowy. Nie twierdził też, że warunek, od którego uzależnione było wejście umowy w życie się ziścił. Nie złożył również oświadczenia, na ją sumę pozwany zaciągnął zobowiązania korzystając z limitu. Wiadomo jedynie, że limit miał 1.000zł a pozwy zapłacił ponad 24.000zł ( 28.000zł minus sumy przeznaczane na spłatę kredytu na telewizor, stolik i kino domowe ) Nawet najbardziej życzliwe podlejcie do stanowiska powoda i do zgłoszonego żądania, do czego nie ma przecież żadnych podstaw, skoro in dubio – pro reo i przyjęcie, że bank złożył pozwanemu stosowne oświadczenie a pozwany aktywował limit nie pozwalała na uwzględnienie powództwa. Trudno bowiem wyobrazić sobie zadłużenie się na kwotę 7.000zł przy limicie wydatków rzędu 1.000zł. W tej sytuacji nie można było wydać wyroku po myśli strony powodowej. Wątpliwości co do oświadczeń powoda są bowiem nie tylko uzasadnione lecz oczywiste i rażące. Nie było zaś żadnych podstaw do odroczenia rozprawy, czy ponownego nakładania na powoda obowiązków procesowych, które sam powinien wykonać, a których wykonanie polecił mu Sąd Okręgowy w Toruniu. Dla porządku Sąd stwierdza, że w opisanej sytuacji oświadczenia pierwszego wierzyciela i powoda objęte wyciągami z ich ksiąg rachunkowych były zupełnie niewiarygodne. Przypomnieć trzeba, że w ich świetle po zadłużeniu się na kwotę niespełna 5.000zł i spłacie 28.000zł poznawany miał być w dalszym ciągu winny ponad 7.000zł.
- Oświadczenia powoda co do istnienia długu pozwanego budziły zatem uzasadniane wątpliwości co, zgodnie z wytycznymi Sądu Okręgowego w Toruniu rodziło obowiązek przeprowadzenia postępowania dowodowego. Jego wynik nie był jednak korzystny dla strony powodowej, ponieważ zaoferowane dowody nie tylko nie potwierdziły zasadności żądania, lecz je wykluczyły. W konsekwencji Sąd oddalił powództwo na koszt powoda.