← Polska

VI W 3711/15

Sygnatura akt VI W 3711/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 11 maja 2016 roku Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Śródmieścia VI Wydział Karny w składzie: Przewodniczący SSR Paweł Chodkowski Protokolant: Katarzyna Kraska po rozpoznaniu w dniu 11 maja 2016 roku sprawy przeciwko A. G.

(1)synowi T. i L. z domu L. urodzonego (...) we W. obwinionego o to, że w dniu 13.12.2014r. ok. godz. 07:25 we W. na ul. (...) kierując pojazdem m-ki J. o nr rej. (...) nie zachował ostrożności i bezpiecznego odstępu podczas wykonywania manewru omijania wskutek czego najechał na zaparkowany pojazdu m-ki V. o nr rej. (...) stwarzając zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. tj. o czyn z art. 86 § 1 kw ****************** I. uniewinnia obwinionego A. G.
(1)od popełnienia zarzucanego mu czynu opisanego w części wstępnej wyroku; II. kosztami postępowania obciąża Skarb Państwa. UZASADNIENIE W toku przewodu sądowego ustalono następujący stan faktyczny: W dniu 12 grudnia 2014 roku na ulicy (...) we W., doszło do kolizji drogowej, w której uczestniczyli - kierujący samochodem marki J. nr rej. (...) A. G.
(1), wykonujący manewr wjazdu w miejsce parkingowe oraz M. W., która zaparkowała użytkowany przez siebie pojazd marki V. (...) nr rej. (...) na miejscu parkingowym przy ulicy (...). Zawiadomienie o wykroczeniu złożył A. G.
(1), który stwierdził, że w momencie wjazdu na parking, siedząca w V. kobieta otworzyła drzwi, uderzając nimi w jego pojazd i tym samym powodując w nim uszkodzenia prawego przedniego błotnika i prawych przednich drzwi. Funkcjonariusze policji, kierując wniosek o ukaranie uznali, że sprawcą wykroczenia był kierujący J., który nie zachował ostrożności i bezpiecznego odstępu podczas wykonywania manewru omijania, wskutek czego najechał na zaparkowany samochód marki V.. dowód: zeznania świadka M. W., k. 46 akt; zeznania A. G.
(2)k. 98-99 akt; wyjaśnienia obwinionego k.45-46 akt; opinia biegłego z zakresu techniki ruchu i wypadków) drogowych k. 70-78 akt; zeznania biegłego W. K. k. 99 akt. A. G.
(1)nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. W złożonych wyjaśnieniach wskazał, że kierująca V. (...) otworzyła drzwi pojazdu w momencie, gdy kierowany przez niego J., był już na wysokości V. (równolegle do niego), nie zaś wcześniej – jak twierdzi M. W.. Sąd dał wiarę wyjaśnieniom obwinionego, brak bowiem jednoznacznych i przekonujących dowodów, które mogłyby podważyć podaną przez niego wersję wydarzeń. Całościowa ocena materiału dowodowego na to nie pozwala. Przede wszystkim wskazać należy, że niezrozumiałym i całkowicie nielogicznym byłoby zachowanie A. G.
(1), który widząc otwarte drzwi w V. kontynuowałby jazdę, doprowadzając do uszkodzenia swojego pojazdu. Jeszcze bardziej dziwaczne byłoby jego późniejsze zachowanie, kiedy to udał się do Komisariatu Policji, by złożyć zawiadomienie o popełnionym (przez siebie) wykroczeniu i to w sytuacji, gdy – co należy zaakcentować - gdy kierująca V. nie poinformowała policji o zdarzeniu. Zarówno w dniu zdarzenia, jak i próżniej. Dopiero wezwana przez funkcjonariusza policji na przesłuchanie, podała swoją wersję przebiegu wydarzeń, w oparciu o którą skierowany został przeciwko obwinionemu wniosek o ukaranie. Pojawił się również świadek (A. G.
(1)), który widział światło w samochodzie i choć nie zaobserwował momentu kolizji, to w oparciu o moment, kiedy zaobserwował światło w V. wyciągnął wniosek, że to J. uderzył w V.. Mimo uzyskania danych personalnych tego świadka, M. W., nie zawiadomiła policji o wykroczeniu, choć należący do jej męża V., uległ istotnemu uszkodzeniu. Przedstawiony przez obwinionego przebieg wydarzeń nie został zakwestionowany przez biegłego z zakresu techniki samochodowej, ruchu drogowego i rekonstrukcji wypadków. Na podstawie dokonanych analiz miejsca kolizji oraz zgromadzonej dokumentacji, uznał on, że wzajemne usytuowanie pojazdów w chwili zderzenia i ogólny obraz uszkodzeń mogły być zbliżone przy każdej z wersji przebiegu zdarzenia, a zatem zarówno tej wynikającej z zeznań kierowcy J. jak i kierującej V. (...). Oznacza to, że na podstawie technicznej analizy materiału dowodowego, biegły nie był w stanie ustalić, który z uczestników kolizji w chwili zdarzenia zachowywał się nieprawidłowo. Przyznał. że każda z wersji jest równie prawdopodobna i znajduje odzwierciedlenie w zgromadzonym materiale dowodowym. Opinie biegłego jest rzetelna, jasna, pełna i zachowuje walor przydatności w niniejszym postępowaniu. Opinia ta nie zawiera wewnętrznych sprzeczności. Posługuje się logicznymi argumentami. Opinii nie można postawić zarzutu niejasności - nie można uznać jej wniosków końcowych za nielogiczne, nieścisłe lub obwarowane takimi zastrzeżeniami, iż nie można ustalić, jaki ostatecznie pogląd przyjmuje biegły, a także, gdy sformułowana jest tak zawiłe, że jest niezrozumiała, względnie, gdy jej wnioski końcowe nie znajdują oparcia w badaniach opisanych przez biegłego. Pozwala na zrozumienie wyrażonych w niej ocen i poglądów, a także sposobu dochodzenia do nich. Dowód z tej opinii jest przekonujący i zrozumiały dla Sądu. Opinii nie można postawić zarzutu niepełności - nie uwzględnienia, względnie pominięcia niezbędnych czynności badawczych, co ma wpływ na jej końcowe wnioski. Znajduje ona oparcie w zasadach wiedzy i doświadczenia życiowego. Biegły odniósł się do całości materiału dowodowego, istotnego dla wydania opinii (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 października 1980 r., sygn. II KR 317/80, LEX nr 21883). Sporządzona została przez biegłego z wieloletnim stażem i nie została zakwestionowana przez żadną ze stron. Z tego względu stanowiła podstawę dokonanych przez Sąd ustaleń w zakresie rekonstrukcji kolizji drogowej. Treść opinii nie podważa jednak wiarygodności wyjaśnień obwinionego i podanych przez niego okoliczności przebiegu wydarzeń. Wskazana przez A. G.
(1)wersja przyczyn kolizji jest równie możliwa i prawdopodobna, jak wersja M. W.. Jak wyżej wskazano, nie sposób przy tym kategorycznie stwierdzić, który z uczestników kolizji w chwili zdarzenia zachował się nieprawidłowo. Tymczasem tylko jednoznaczne i nie budzące żadnych wątpliwości ustalenia w tym zakresie mogłyby rodzić odpowiedzialność karną po stronie obwinionego. Ich brak skutkował uniewinnieniem A. G.
(1)od popełnienia zarzucanego jej czynu. Wobec treści rozstrzygnięcia, kosztami postępowania Sąd obciążył Skarb Państwa (art.118 § 2 kpw). UZASADNIENIE W toku przewodu sądowego ustalono następujący stan faktyczny: W dniu 12 grudnia 2014 roku na ulicy (...) we W., doszło do kolizji drogowej, w której uczestniczyli - kierujący samochodem marki J. nr rej. (...) A. G.
(1), wykonujący manewr wjazdu w miejsce parkingowe oraz M. W., która zaparkowała użytkowany przez siebie pojazd marki V. (...) nr rej. (...) na miejscu parkingowym przy ulicy (...). Zawiadomienie o wykroczeniu złożył A. G.
(1), który stwierdził, że w momencie wjazdu na parking, siedząca w V. kobieta otworzyła drzwi, uderzając nimi w jego pojazd i tym samym powodując w nim uszkodzenia prawego przedniego błotnika i prawych przednich drzwi. Funkcjonariusze policji, kierując wniosek o ukaranie uznali, że sprawcą wykroczenia był kierujący J., który nie zachował ostrożności i bezpiecznego odstępu podczas wykonywania manewru omijania, wskutek czego najechał na zaparkowany samochód marki V.. dowód: zeznania świadka M. W., k. 46 akt; zeznania A. G.
(2)k. 98-99 akt; wyjaśnienia obwinionego k.45-46 akt; opinia biegłego z zakresu techniki ruchu i wypadków) drogowych k. 70-78 akt; zeznania biegłego W. K. k. 99 akt. A. G.
(1)nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. W złożonych wyjaśnieniach wskazał, że kierująca V. (...) otworzyła drzwi pojazdu w momencie, gdy kierowany przez niego J., był już na wysokości V. (równolegle do niego), nie zaś wcześniej – jak twierdzi M. W.. Sąd dał wiarę wyjaśnieniom obwinionego, brak bowiem jednoznacznych i przekonujących dowodów, które mogłyby podważyć podaną przez niego wersję wydarzeń. Całościowa ocena materiału dowodowego na to nie pozwala. Przede wszystkim wskazać należy, że niezrozumiałym i całkowicie nielogicznym byłoby zachowanie A. G.
(1), który widząc otwarte drzwi w V. kontynuowałby jazdę, doprowadzając do uszkodzenia swojego pojazdu. Jeszcze bardziej dziwaczne byłoby jego późniejsze zachowanie, kiedy to udał się do Komisariatu Policji, by złożyć zawiadomienie o popełnionym (przez siebie) wykroczeniu i to w sytuacji, gdy – co należy zaakcentować - gdy kierująca V. nie poinformowała policji o zdarzeniu. Zarówno w dniu zdarzenia, jak i próżniej. Dopiero wezwana przez funkcjonariusza policji na przesłuchanie, podała swoją wersję przebiegu wydarzeń, w oparciu o którą skierowany został przeciwko obwinionemu wniosek o ukaranie. Pojawił się również świadek (A. G.
(1)), który widział światło w samochodzie i choć nie zaobserwował momentu kolizji, to w oparciu o moment, kiedy zaobserwował światło w V. wyciągnął wniosek, że to J. uderzył w V.. Mimo uzyskania danych personalnych tego świadka, M. W., nie zawiadomiła policji o wykroczeniu, choć należący do jej męża V., uległ istotnemu uszkodzeniu. Przedstawiony przez obwinionego przebieg wydarzeń nie został zakwestionowany przez biegłego z zakresu techniki samochodowej, ruchu drogowego i rekonstrukcji wypadków. Na podstawie dokonanych analiz miejsca kolizji oraz zgromadzonej dokumentacji, uznał on, że wzajemne usytuowanie pojazdów w chwili zderzenia i ogólny obraz uszkodzeń mogły być zbliżone przy każdej z wersji przebiegu zdarzenia, a zatem zarówno tej wynikającej z zeznań kierowcy J. jak i kierującej V. (...). Oznacza to, że na podstawie technicznej analizy materiału dowodowego, biegły nie był w stanie ustalić, który z uczestników kolizji w chwili zdarzenia zachowywał się nieprawidłowo. Przyznał. że każda z wersji jest równie prawdopodobna i znajduje odzwierciedlenie w zgromadzonym materiale dowodowym. Opinie biegłego jest rzetelna, jasna, pełna i zachowuje walor przydatności w niniejszym postępowaniu. Opinia ta nie zawiera wewnętrznych sprzeczności. Posługuje się logicznymi argumentami. Opinii nie można postawić zarzutu niejasności - nie można uznać jej wniosków końcowych za nielogiczne, nieścisłe lub obwarowane takimi zastrzeżeniami, iż nie można ustalić, jaki ostatecznie pogląd przyjmuje biegły, a także, gdy sformułowana jest tak zawiłe, że jest niezrozumiała, względnie, gdy jej wnioski końcowe nie znajdują oparcia w badaniach opisanych przez biegłego. Pozwala na zrozumienie wyrażonych w niej ocen i poglądów, a także sposobu dochodzenia do nich. Dowód z tej opinii jest przekonujący i zrozumiały dla Sądu. Opinii nie można postawić zarzutu niepełności - nie uwzględnienia, względnie pominięcia niezbędnych czynności badawczych, co ma wpływ na jej końcowe wnioski. Znajduje ona oparcie w zasadach wiedzy i doświadczenia życiowego. Biegły odniósł się do całości materiału dowodowego, istotnego dla wydania opinii (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 października 1980 r., sygn. II KR 317/80, LEX nr 21883). Sporządzona została przez biegłego z wieloletnim stażem i nie została zakwestionowana przez żadną ze stron. Z tego względu stanowiła podstawę dokonanych przez Sąd ustaleń w zakresie rekonstrukcji kolizji drogowej. Treść opinii nie podważa jednak wiarygodności wyjaśnień obwinionego i podanych przez niego okoliczności przebiegu wydarzeń. Wskazana przez A. G.
(1)wersja przyczyn kolizji jest równie możliwa i prawdopodobna, jak wersja M. W.. Jak wyżej wskazano, nie sposób przy tym kategorycznie stwierdzić, który z uczestników kolizji w chwili zdarzenia zachował się nieprawidłowo. Tymczasem tylko jednoznaczne i nie budzące żadnych wątpliwości ustalenia w tym zakresie mogłyby rodzić odpowiedzialność karną po stronie obwinionego. Ich brak skutkował uniewinnieniem A. G.
(1)od popełnienia zarzucanego jej czynu. Wobec treści rozstrzygnięcia, kosztami postępowania Sąd obciążył Skarb Państwa (art.118 § 2 kpw).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.