e sztuką medyczną. To nie miało jednak znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, ponieważ przedmiotem zarzutów w wystąpieniu pokontrolnym było nie naruszenie standardów leczenia tylko nie spełnienie warunków umowy do wypłaty wyższego wynagrodzenia. Ponadto opinia i tak nie przyczyniłaby się do wyjaśnienia czy w konkretnym przypadku była podstawa do żywienia dojelitowego i w jakim okresie. W ocenie Sądu Okręgowego roszczenie powoda dotyczące ustalenia nie istnienia obowiązku zwrotu kwoty 4.420.503,80 zł tytułem zwrotu nadpłaty wynikającej z wypłacenia stawki jak za żywienie dojelitowe nie jest uzasadnione. Zdaniem Sądu,
.2 umowy nr (...) do umowy zawsze bezpośrednie zastosowanie miały odpowiednie zarządzenia Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. W przypadku zmiany zarządzenia zawierano aneks do umowy. W 2011r. w zakresie kwalifikacji do żywienia dojelitowego miało zastosowanie zarządzenie nr (...) Prezesa NFZ z 11.12.2009r. ze zmianami.
.5 kwalifikacja świadczeniobiorcy do żywienia dojelitowego miała odbywać się w szpitalu. § 14 regulował zaś zasady rozliczania za pacjentów żywionych normalnie i dojelitowo.
za żywienie dojelitowe stosowano współczynnik korygujący 2,8. W 2012r. w zakresie kwalifikacji do żywienia dojelitowego miało zastosowanie zarządzenie nr (...) Prezesa NFZ z 16.11.2011r. ze zmianami.
.6 kwalifikacja świadczeniobiorcy do żywienia dojelitowego miała odbywać się w szpitalu lub w poradni prowadzącej leczenie żywieniowe. Ponadto –
§ 14 regulował zaś zasady rozliczania za pacjentów żywionych normalnie i dojelitowo. Stosowano współczynniki korygujące, które w zależności od innych okoliczności, wynosiły 1,2; 1,5; 2,6. Zatem zawsze, aby Zakład mógł zastosować współczynnik korygujący musiała być spełniona przesłanka żywienia dojelitowego, przy czym kwalifikacji do takiego żywienia w 2011r. musiał dokonać szpital, a w 2012r. szpital lub poradnia prowadząca leczenie żywieniowe. Ponadto w 2012r. pacjent musiał być żywiony kompletną dieta przemysłową. W przedmiotowych przypadkach nie było takiej kwalifikacji, a zatem ZOL nie mógł stosować współczynników korygujących do wyliczenia należności. Ponadto w 2012r. przedstawieni do rozliczenia pacjenci nie byli żywieni kompletną dieta przemysłową. Zatem wystąpienie pokontrolne nakazujące zwrócić kwotę 4.420.503,80 zł było uzasadnione. Zdaniem Sądu, zarzut strony powodowej, że lekarze Zakładu posiadali odpowiednie kwalifikacje do dokonania kwalifikacji do leczenie do jelitowego nie jest uzasadniony. Zgodnie bowiem §(...) umowy, ZOL zgodził się, że do realizacji umowy będą mieć zastosowanie odpowiednie zarządzenia Prezesa NFZ.
aś z tymi zarządzeniami tylko odpowiednie podmioty mogły dokonywać kwalifikacji do leczenia dojelitowego. Sąd dodał, że umowa zawarta pomiędzy stronami ma charakter cywilno-prawny i sąd nie jest uprawniony do ingerowania w jej treść, jeżeli nie naruszają one norm bezwzględnie obowiązujących. Nie obowiązuje tutaj wprawdzie całkowita zasada swobody umów, ale jednak ta zasada jest zachowana. Przesłanki do takiej umownej klauzuli mogą być różne. Z jednej strony bowiem taki sposób kwalifikacji do żywienia, może być pewną formą kontroli podmiotów zawierających umowy z NFZ. Za leczenie dojelitowe stosuje się wyższe stawki i wysokość tych stawek może wynikać właśnie z trudności związanych z dokonywaniem kwalifikacji i koniecznością ponoszenia dodatkowych kosztów m.in. właśnie z dokonywaną kwalifikacją. Sąd uznał zarzut strony powodowej, że nie można było – z uwagi na ilość pacjentów – dokonać jednorazowego przewiezienia wszystkich do szpitala celem dokonania kwalifikacji za nieuzasadniony. Wprawdzie rzeczywiście przewiezienie 196 pacjentów w 2011r. i 116 pacjentów w 2012r.jednorozowo byłoby niemożliwe, ale strona powodowa nie wykazała, że trzeba ich było przewieźć jednorazowo. Ponadto ZOL znał treść zarządzeń Prezesa NFZ i już przy zawieraniu umów i mógł się na takie warunki. Znając problem można było to przewidzieć i zwracać się do NFZ z pytaniem jak ten problem rozwiązać. Skoro rzeczywiście oddziały szpitalne odmawiały, to powinien zwrócić się najpierw do dyrektora szpitala, a w przypadku odmowy powinien zwrócić się do NFZ o wskazanie mu szpitala, który dokona kwalifikacji. Jeżeli wtedy nie można by dokonać kwalifikacji to wtedy można by mówić o niemożliwości wykonania umowy. Odnośnie wszystkich zarzutów strony powodowej Sąd podkreślił, że jeżeli realizacja umowy w takim kształcie mogła spowodować zagrożenie dla życia lub zdrowia pacjentów, jeżeli ZOL nie miał realnej możliwości dokonania kwalifikacji w szpitalu lub w odpowiedniej poradni, to ZOL mógł wystąpić z wnioskiem o zmianę umowy – w trybie § 43 załącznika do Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6.05.2008r. „w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej”– i NFZ miałby obowiązek podjąć rozmowy i ewentualną zmianę umowy. Odmowa na zmianę warunków umowy musiałaby być uzasadniona na piśmie. Ponadto
w/w załącznika spory winny działać w dobrej wierze i z poszanowaniem słusznych interesów. Zatem NFZ nie mógłby po prostu odrzucić wniosku o zmianę umowy. Gdyby istotnie doszło do sytuacji, że NFZ odrzuciłby wniosek bez racjonalnego uzasadnienia to wtedy cała sytuacja mogłaby zostać inaczej oceniona. Zdaniem Sądu I Instancji trafny jest zarzut strony powodowej, że podstawą do oceny czy doszło do naruszenia umowy jest wystąpienie pokontrolne, a nie decyzje i postanowienia wydane w trybie odwołania. Dlatego Sąd dokonywał oceny jedynie zasadności wystąpienia pokontrolnego. Zarzut, że zgodnym ze sztuką medyczną jest nie używanie kompletnej diety przemysłowej pozostaje bez znaczenia. W 2012r. stosowanie diety całkowicie przemysłowej było przesłanką konieczną do zastosowania wyższej stawki. W innym przypadku należała się zwykła stawka. Nie ma to zdaniem Sądu Okręgowego nic wspólnego ze sztuką medyczną. Również zarzut, że strona pozwana będzie bezpodstawnie wzbogacona, jeżeli strona powodowa będzie musiała zwrócić wskazane kwoty, ponieważ pacjenci byli żywieni dojelitowo, a więc nie musi płacić za co powinna płacić, nie jest uzasadniony.
art. 405 kc z bezpodstawnym wzbogaceniem mamy do czynienia wtedy, gdy ktoś uzyskał korzyść kosztem innej osoby, bez podstawy prawnej. NFZ nie uzyska korzyści kosztem ZOL, ponieważ ZOL nie był uprawniony do wyższego wynagrodzenia. Jest wręcz przeciwnie to ZOL można uznać za bezpodstawnie wzbogacony, ponieważ otrzymał wyższą stawkę mimo, że
umową nie był do tego uprawniony. Roszczenie dotyczące kary za podanie danych niezgodnych ze stanem faktycznym jest również bezzasadne. W wystąpieniu pokontrolnym chodzi o kwotę 116 367, 42 zł za 2011r. (za punkt A.V.2.1. tiret 1) – punkt 3.b. tiret 1, poz.1 wezwania oraz o kwotę 24410,70 zł za 2012r. (za punkt B.V.2.2.) - punkt 3.b. tiret 2 poz. 2 wezwania. Chodzi tutaj o podanie do rozliczenia odpowiednio 196 i 116 pacjentów do rozliczenia wg. wyższej stawki za żywienie dojelitowe, podczas gdy brak było kwalifikacji szpitalnej za 2011r. oraz brak kwalifikacji szpitalnej albo poradni prowadzącej leczenie żywieniowe za 2012r.
.1.2)
zasadami określonymi w wydanych przez Prezesa NFZ na podstawie delegacji ustawowej zarządzeniach (art. 146 ustawy o świadczeniach zdrowotnych) ale i określonych w Ogólnych warunkach umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej stanowiących załącznik do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 maja 2008 r. w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej (Dz. U. 2008, Nr 81, poz. 484) (dalej: OWU) oraz w rozporządzeniu Ministra Zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych, albowiem akty te zostały powołane w umowie. Według § 28 OWU w przypadku stwierdzenia przez oddział wojewódzki Funduszu przekazania świadczeniodawcy nienależnych środków finansowych, kwota przekazanych środków podlega zwrotowi w terminie 14 dni od dnia otrzymania wezwania Funduszu do ich zwrotu. W przypadku gdy termin określony w wezwaniu do zapłaty przypada wcześniej niż termin dokonania kolejnej płatności przez Fundusz, świadczeniodawca jest zobowiązany do dokonania zlecenia przelewu w dniu dokonania płatności przez Fundusz. Powstaje zatem rozważyć, czy każde naruszenie – także w zakresie braków dokumentacji - umowy skutkuje uznaniem, że przyznane wcześniej przez NFZ środki finansowe na świadczenie usług medycznych są „nienależne” w rozumieniu postanowień umowy, zatem podlegają zwrotowi na podstawie § 28 OWU. W ocenie Sądu Apelacyjnego umowy zawierane przez Narodowy Fundusz Zdrowia z podmiotami świadczącymi usługi medyczne przez mają przede wszystkim zapewnić pacjentom otrzymywanie świadczeń i leków
potrzebami wynikającymi z wiedzy medycznej oraz, aby trafiały one do osób, które mają do tego prawo
przepisami ustawy z 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz które rzeczywiście ich potrzebują w ilościach tylko niezbędnych. Szczegółowe postanowienia tych umów, określone przy pomocy przepisów prawa (w niniejszej sprawie Zarządzeń Prezesa NFZ z 2009 oraz z 2011), do których odsyłają, mają w związku z tym, zapewnić aby zakłady lecznicze postępowały tak, aby ten cel osiągnąć. Jeśli jednak zakładowi nie stawia się zarzutów nienależytego wykonania umowy w świetle wymienionych zasad to nie każdy brak w samej dokumentacji powinien przesądzać o obowiązku zwrotu środków finansowych. Najważniejsze bowiem, aby pacjenci otrzymali na czas niezbędne świadczenia. Natomiast braki w dokumentacji powinny być oceniane indywidualnie pod kątem znaczenia danego dokumentu dla wykonania umowy o oceny rzetelności funkcjonowania danego zakładu. W niniejszej sprawie że pacjenci powodowego Zakładu otrzymali niezbędne dla ich życia i zdrowia wyżywienie, którego jakość nie została w niniejszej sprawie skutecznie podważona. W tym duchu wypowiedział się również Sąd Najwyższy, który wyraźnie wskazał, że nie można nakazywać lekarzowi zwrotu refundacji za przepisane medykamenty tylko z powodu braków w dokumentacji (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2014 r. I CSK 633/13, Gazeta Prawna 2014/222/8, LEX nr 1537344). Nie oznacza to oczywiście, że należy tak samo oceniać relacje między lekarzem i NFZ, a dużą placówką medyczną a NFZ. Za uzasadniony zatem należało uznać zarzut naruszenia § 28 ust. 1 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 maja 2008 r. w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że każde naruszenie warunków udzielania świadczeń zdrowotnych stanowi podstawę do zwrotu przez świadczeniodawcę przekazanych mu przez Narodowy Fundusz Zdrowia środków finansowych oraz poprzez wadliwe zastosowanie tego przepisu i przyjęcie, że w niniejszej sprawie zachodziły przesłanki do nakazania przez pozwanego powodowi zwrotu środków finansowych objętych sporem w niniejszej sprawie. Na podstawie tego przepisu, przesłanką żądania przez Fundusz zwrotu środków finansowych jest nienależne ich przekazanie świadczeniodawcy. Aby móc przyjąć, iż doszło do nienależnego przekazania świadczeniodawcy środków finansowych należałoby ustalić, iż świadczeniodawca nie realizował świadczeń, za które przekazano te środki, względnie że zrealizował je na tyle wadliwe, że nie osiągnięta została istota danego świadczenia. Nie wystarczy natomiast samo ustalenie, że świadczeniodawca realizował świadczenia w sposób nienależyty przez to, że nie uzyskał zaświadczenia innej placówki medycznej, zwłaszcza gdy uchybienie to nie wpływało na jakość świadczenia. Kwalifikacji do specjalnego żywienia dokonali bowiem lekarze posiadający specjalistyczne kwalifikacje. Również brak w niektórych przypadkach adnotacji, że „pacjent nie może przełykać” nie może decydować, w sytuacji, gdy okoliczność ta nie budzi wątpliwości w świetle zgromadzonych w sprawie dowodów, a nawet nie była kwestionowana. Decydującą zatem okolicznością przemawiającą za uznaniem „nienależności świadczenia” jest brak wymaganych kwalifikacji zewnętrznej jednostki. W sprawie pozostaje poza sporem, że kwalifikacja do żywienia dojelitowego pacjentów powoda do 2010 roku i w latach 2010-2012 oraz obecnie jest dokonywana przez te same osoby, w taki sam sposób oraz według tych samych standardów żywienia dojelitowego i pozajelitowego ustalonych przez Towarzystwo (...) z 2005 r. Nie zmieniła się zatem sytuacja pacjentów powoda. Brak tez podstaw do przyjęcia, aby zmieniła się wiedza medyczna w tym zakresie. Zmieniały się jedynie przepisy wydawane przez Prezesa NFZ, które do 2009r. zezwalały na kwalifikację do żywienia dojelitowego u powoda, a następnie nie zezwalały na to, a obecnie znowu zezwalają. Sprawa niniejsza nie jest sprawą typową. Wyjątkową okolicznością jest to, że podstawą żądania zwrotu świadczeń nie są zarzuty merytoryczne oparte na kwestionowaniu wykonania przedmiotowych świadczeń oraz ich jakości i celowości względem pacjentów, ale w istocie zarzuty formalne odnoszące się do dokumentacji. Nie zarzuca się jednak, aby stan pacjentów z tego powodu ucierpiał lub świadczenia były zbędne, więc wydatkowane środki okazały się niepotrzebne. Z okoliczności sprawy wynika, że nawet kontrola została spowodowana skargami osób pozostającymi w konflikcie z dyrektorem powodowego Zakładu. Strona pozwana wskazywała na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 2015 r. (sygn. akt IV CSK 343/14). Treść uzasadnienia tego wyroku nie jest jednak adekwatna dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, gdyż dotyczy świadczeń zdrowotnych kontraktowanych odrębnie i wyrok ten opiera się na innym stanie prawnym niż obowiązujący w niniejszej sprawie. Za stanowiskiem, że na gruncie rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 maja 2008r., w sprawie ogólnych warunków umów o udzielenie świadczeń opieki zdrowotnej brak jest podstaw do zwrotu wynagrodzenia przez świadczeniodawcę w każdym wypadku nienależytego wykonania umowy o udzielanie świadczeń zdrowotnych, przemawia również to, że rozporządzenie przewiduje szerszą gamę sankcji wobec świadczeniodawcy.
1 umowa może zawierać zastrzeżenie o karze umownej w razie stwierdzenia niewykonania lub nienależytego wykonania umowy, z przyczyn leżących po stronie świadczeniodawcy . Następnie w § 30 ust. 1 i 2 rozporządzenie wskazuje wysokość kar umownych w poszczególnych przypadkach niewykonania lub nienależytego wykonania umowy. W szczególności w § 30 ust. 1 pkt. 2 lit. c przewidziana jest kara umowna za przedstawienie przez świadczeniodawcę danych niezgodnych ze stanem faktycznym, na podstawie których Fundusz dokonał płatności nienależnych środków finansowych. Nie każde zatem nienależyte wykonanie umowy powinno prowadzić do uznania, że wynagrodzenie wypłacone w takiej sytuacji jest nienależne. W ocenie Sądu Apelacyjnego, aby ustalić, iż doszło do nienależnego przekazania świadczeniodawcy środków finansowych należy ustalić, iż świadczeniodawca nie zrealizował świadczeń, za które przekazano te środki, względnie że zrealizował je na tyle wadliwe, że nie osiągnięta została istota danego świadczenia np. były one zbędne. W pozostałych przypadkach sankcją jaką może posłużyć się Fundusz jest kara umowna. W niniejszej sprawie było poza sporem, że wskazywane przez pozwanego świadczenia zostały wykonane, a powód poniósł koszty wykonywania tych świadczeń. W tej sytuacji, brak kwalifikacji pacjentów do żywienia dojelitowego przez szpital lub przychodnię prowadzącą żywienie dojelitowe może być wyłącznie rozpatrywane w kontekście naruszenia zarządzeń Prezesa NFZ (§ 10 ust. 5 zarządzenia nr (...) lub §10 ust. 6 pkt. 1 zarządzenia nr (...)) i nienależytego wykonania umowy, skutkującego zapłatą kary umownej, a nie jako okoliczność całkowicie wyłączająca możliwość rozliczenia takich świadczeń według podwyższonych wskaźników. Zgodnie § 30 ust. 1 pkt. 2 lit. c rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 maja 2008 r. w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej karę nalicza się za przedstawienie przez świadczeniodawcę danych niezgodnych ze stanem faktycznym, na podstawie których Fundusz dokonał płatności nienależnych środków finansowych. Pozwany wezwał także powoda do zapłaty kar umownych w łącznej wysokości 166.252,35 zł. W skład tej kwoty wchodzi: - kwota 116 367, 42 zł za 2011r. (za punkt A.V.2.1. tiret 1) – punkt 3.b. tiret 1, poz.1 wezwania; - kwota 24.410,70 zł za 2012r. (za punkt B.V.2.2.) - punkt 3.b. tiret 2 poz. 2 wezwania; - kwota 25.474,23 zł za niespełnienie norm dotyczących zatrudnienie odpowiedniej liczby lekarzy. Przyjmując, że w niniejszej sprawie doszło do przedstawienia przez powoda danych niezgodnych ze stanem faktycznym, gdyż powód zapewniał o wykonaniu umowy z wszelkimi jej wymogami, przez co należy rozumieć również odpowiednie zaświadczenia zewnętrznej placówki o specjalnej diecie, pozwany zasadnie naliczył karę umowną do wysokości 140.778,12 zł. Obiektywne trudności w uzyskaniu takich zaświadczeń mogłyby przemawiać za miarkowaniem kary, gdyby taki zarzut został zgłoszony. Nałożenie takiej kary wydaje się adekwatne do zawinienia. Tym bardziej, żądanie dodatkowej kwoty ponad 4 mln złotych już wydatkowanej na żywienie pacjentów, do prawidłowości którego nie zgłoszono zastrzeżeń i która musiałaby zostać zwrócona z majątku Zakładu, jawi się jako rażąco niesprawiedliwe. Na marginesie należy dodać, że zarzut nieprawidłowości przez dołożenie pacjentowi będącemu na diecie przemysłowej dodatkowego pożywienia, nawet nie był stanowczo podtrzymywany przez stronę pozwaną, a w każdym razie nie został wykazany. W niniejszej sprawie są podstawy do przyjęcia, że powodowy Zakład żywił dojelitowo pacjentów i czynił to prawidłowo - pacjenci ci otrzymywali niezbędne środki odżywcze, z których podaniem nie można było zwlekać. Pozwany w żaden sposób nie zakwestionował jakości żywienia dojelitowego pacjentów powoda. Brak zatem podstaw do przyjęcia, że wynagrodzenie otrzymane przez powoda od pozwanego w związku z żywieniem dojelitowym pacjentów było nienależne. Należy się zatem zgodzić z apelującym co do naruszenia § 2 ust. 2 oraz §14 ust. 7 i 8 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 30 sierpnia 2009 r. i § 10 ust. 7 i 12 zarządzenia nr (...) Prezesa NFZ z dnia 16 listopada 2011r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu świadczeń pielęgnacyjnych i opiekuńczych w ramach opieki długoterminowej oraz § 10 ust. 7 i 12 zarządzenia nr (...) Prezesa NFZ z dnia 16 listopada 2011 r. w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów w rodzaju świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze w ramach opieki długoterminowej, poprzez błędną wykładnię tych zapisów i przyjęcie, że obowiązkiem powoda było stosowanie przy żywieniu dojelitowym wyłącznie kompletnej diety przemysłowej. Treści tych przepisów nie wynika wymóg „wyłączności”. Nadto wydaje się, że jeśli stan zdrowia pacjenta to dopuszcza, to możliwym powinno być stosowanie dodatków. Natomiast za niezasadne należało uznać obciążenie powoda karą umowna w wysokości 25.474,23 zł za brak odpowiedniej liczby etatów. W sprawie zostało bowiem wykazane, że w okresie poddanym kontroli powodowa placówka spełniała normy dotyczące liczby lekarzy, gdyż dysponowała oświadczeniami lekarzy na piśmie co do ich dodatkowej pracy złożonymi w odpowiednim czasie. Oświadczenia takie zostały złożone w toku postępowania. Brak podstaw do odmówienia im wiarygodności tylko z tej przyczyny, że nie zostały okazane podczas kontroli. Zasadność stawianych świadczeniobiorcy zarzutów będących podstawą do nałożenia kary umownej jest badana w toku postępowania sądowego niezależnie od wyniku postępowania kontrolnego i odwoławczego, które toczyło się przed dyrektorem Oddziału NFZ. Sąd winien zatem dokonać własnej oceny, czy zachowanie świadczeniobiorcy pozwalało na przypisanie mu odpowiedzialności skutkującej nałożeniem danej kary umownej. Pozwany w toku procesu nie kwestionował faktu, że praca lekarzy w wymiarze przekraczającym 48 godzin na tydzień zapewniła odpowiednią liczbę lekarzy do udzielania świadczeń, a jedynie kwestionował możliwość dowodzenia tej okoliczności w niniejszym procesie. Skoro powód przedłożył wymagane dokumenty w czasie nie powodującym przedłużenia postępowania, okoliczność tę należy uznać za udowodnioną. Fakt ten potwierdza wypis z ewidencji czasu pracy lekarzy za lata 2011 i 2012 i zeznania świadka K. P. na rozprawie w dniu 18 maja 2015 r. Nie można podzielić stanowiska Sądu pierwszej instancji, iż powodowi nie przysługuje interes prawny w zakresie żądania ustalenia nieistnienia roszczenia o zapłatę kwoty 1.327.502,75 zł. z uwagi na możliwość wystawienia i doręczenia faktury, ponieważ, gdy pozwany nie zapłaci, to powód może wystąpić z roszczeniem o zapłatę. W ocenie Sądu apelacyjnego powód ma oczywisty interes prawny w żądaniu ustalenia, że pozwanemu nie przysługuje wobec powoda roszczenie o zapłatę należności wskazanych w pozwie, skoro pozwany żąda zapłaty i zapowiada potrącenie z wzajemną wierzytelnością, kiedy tylko ta stanie się wymagalna, gdy powód przedstawi fakturę za bieżące świadczenia. Nie ma potrzeby dalszego eskalowania sporu. Rozstrzygnięcie niniejszej sprawy pozwoli zakończyć spór pomiędzy stronami i ustalić, czy pozwanemu rzeczywiście przysługują wobec powoda jakieś wierzytelności. Biorąc pod uwagę przedstawione argumenty Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok na podstawie art. 386 § 1 kpc. W pozostałej części apelację oddalił na podstawie art. 385 kpc. O kosztach postępowania za obie instancje rozstrzygnięto w myśl zasady odpowiedzialności za wynik sprawy na podstawie art. 98 § 1 kpc. Na wysokość zasądzonych kwot złożyły się tylko opłaty sądowe i wynagrodzenie radcy prawnego w najniższej stawce. SSA Sławomir Jamróg SSA Hanna Nowicka de Poraj SSA Józef Wąsik
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.