Sygn. akt II Ca 295/1 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 2 czerwca 2016 r. Sąd Okręgowy w Świdnicy, II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Barbara Nowicka Sędziowie: SO Alicja Chrzan SO Agnieszka Terpiłowska Protokolant: Bogusława Mierzwa po rozpoznaniu w dniu 19 maja 2016 r. w Świdnicy na rozprawie sprawy z powództwa E. K. przeciwko (...) S.A. w W. o zapłatę sprawy z powództwa D. K. przeciwko (...) S.A. w W. o zapłatę sprawy z powództwa A. K. przeciwko (...) S.A. w W. o zapłatę sprawy z powództwa H. K. przeciwko (...) S.A. w W. o zapłatę na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Rejonowego w Ząbkowicach Śląskich z dnia 29 stycznia 2016 r., sygn. akt I C 279/15 I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że w pkt II zasądzoną od strony pozwanej na rzecz powoda D. K. kwotę 30.000 zł podwyższa do kwoty 45.000zł (czterdzieści pięć tysięcy złotych), w pkt III zasądzoną od strony pozwanej na rzecz powódki A. K. kwotę 20.000 zł obniża do kwoty 16.000 zł (szesnaście tysięcy złotych), w pkt IV zasądzoną od strony pozwanej na rzecz powoda H. K. kwotę 20.000 zł obniża do kwoty 16.000 zł (szesnaście tysięcy złotych); w pkt V zasądzoną od strony pozwanej na rzecz powódki E. K. kwotę 1.856,10 zł obniża do kwoty 1.521,18 zł (tysiąc pięćset dwadzieścia jeden złotych osiemnaście groszy), w pkt VI zasądzoną od strony pozwanej na rzecz powoda D. K. kwotę 2.056,10 zł podwyższa do kwoty 3.161,49 zł ( trzy tysiące sto sześćdziesiąt jeden złotych czterdzieści dziewięć groszy), w pkt VII zasądzoną od strony pozwanej na rzecz powódki A. K. kwotę 1.056,10 zł obniża do kwoty 1.048,34 zł (tysiąc czterdzieści osiem złotych trzydzieści cztery grosze); w pkt VIII zasądzoną od strony pozwanej na rzecz powoda H. K. kwotę 1.056,10 zł obniża do kwoty 995,06 zł (dziewięćset dziewięćdziesiąt pięć złotych sześć groszy) i uchyla pkt. IX; II. oddala apelację powodów w pozostałej części; III. oddala apelację strony pozwanej w pozostałej części; IV. zasądza od powódki E. K. na rzecz strony pozwanej kwotę 2.400 zł kosztów postępowania apelacyjnego; V. zasądza od powoda D. K. na rzecz strony pozwanej kwotę 67,20 zł kosztów postępowania apelacyjnego; VI. zasadza od p owódki A. K. na rzecz strony pozwanej kwotę 2.600 zł kosztów postępowania apelacyjnego; VII. zasądza od po woda H. K. na rzecz strony pozwanej kwotę 2.600 zł kosztów postepowania apelacyjnego. (...) UZASADNIENIE Powódka E. K. wniosła o zasądzenie od strony pozwanej (...) S.A. w W. kwoty 64.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 23 sierpnia 2014r. do dnia zapłaty. Powód D. K. wniósł o zasądzenie od strony pozwanej kwoty 48.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 1 października 2013r. do dnia zapłaty. Powódka A. K. wniosła o zasądzenie od strony pozwanej kwoty 32.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 23 sierpnia 2014r. do dnia zapłaty. Powód H. K. wniósł o zasądzenie od strony pozwanej kwoty 32.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 1 października 2014r. W uzasadnieniu wspólnie złożonego pozwu powodowie wskazali, iż wnoszą o zasadzenie wskazanych w żądaniu kwot tytułem zadośćuczynienia za śmierć W. K.. W dniu 12 maja 2000 r na trasie Z. – N. doszło do wypadku komunikacyjnego, w którym podczas wyprzedzania samochodu osobowego marki D. (...) o nr rej. (...) przez Samochód osobowy marki C. (...) o nr rej (...), co odbywało się przy dużej prędkości, doszło do spychania się pojazdów z jezdni oraz bocznego ich zderzania w następstwie czego obydwa pojazdy zjechały do przydrożnego rowu z lewej strony drogi, przy czy samochód marki C. uderzył lewą stroną w przydrożne drzewo a następnie w przód samochodu D. po czym dachując przemieścił się na prawe pobocze jezdni. W wyniku wypadku kierujący samochodem marki C. M. B. oraz podróżująca z nim W. D. zmarli. Pozostali pasażerowie tego samochodu M. J. i D. B. odnieśli obrażenia ciała. Z kolei kierujący samochodem marki D. W. K. doznał obrażeń ciała spowodowanych zapaleniem się kierowanego przez niego samochodu prowadzących do jego zgonu. Podróżujący z nim M. T. doznał podwójnego złamania kości kończyn dolnych. Postanowieniem z dnia 22 września 2000r. prokuratura Rejonowa w Ząbkowicach Śląskich umorzyła postępowanie przygotowawcze toczące się pod sygn. akt Ds. 892/00 na podstawie art. 17 § 5 k.p.k. Strona pozwana ponosi odpowiedzialność za szkody jakich doznali powodowie i jest zobowiązany do ich naprawienia na podstawie art. 822 § 1 k.c. Powodowie zgłosili stronie pozwanej szkodę oraz wnieśli o wypłatę na ich rzecz zadośćuczynienia. Strona pozwana odmówiła wypłaty jakichkolwiek świadczeń i wskazał, iż w chwili śmierci W. K. nie istniały podstawy prawne dla przyznania dochodzonego świadczenia. Powodowie powołali się na prawo do ochrony życia rodzinnego i naruszenie ich dóbr osobistych w postaci więzi rodzinnych. W odpowiedzi na pozew strona pozwana wniosła o oddalenie powództw i zasadzenie od każdego z powodów na rzecz strony pozwanej kosztów procesu według norm przepisanych wraz z opłatą skarbowa od pełnomocnictwa. W uzasadnieniu odpowiedzi na pozwy strona pozwana potwierdziła, iż w dacie wypadku pojazd marki c. był ubezpieczony u strony pozwanej od odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych. Strona pozwana zarzuciła, iż zmarły przyczynił się swym postępowaniem do szkody w 50 %. Wspólna odpowiedzialność za wypadek obu kierujących potwierdza treść załączonego do pozwu postanowienia o umorzeniu postępowania oraz wydana w postępowaniu przygotowawczym opinia biegłego sądowego. Co uzasadnia pomniejszenie wszystkich świadczeń (o ile są one w ocenie Sądu usprawiedliwione co do zasady). Strona pozwana zakwestionowała żądania powodów co do zasady oraz fakt doznania przez powodów naruszenia dóbr osobistych oraz wysokość żądanej kwoty zadośćuczynienia. Powodowie pismem z dnia 3 lipca 2015r. przyznali, iż pomiędzy zachowaniem W. K. a zaistnieniem wypadku z dnia 12 maja 2000r. istnieje związek przyczynowy. Analiza okoliczności faktycznych w ocenie powodów prowadziła jednak do wniosku, iż zachowanie zmarłego pozwala na przyjęcie co najwyżej 20 % stopnia przyczynienia się do powstania szkody. Powód D. K. pismem z dnia 30 listopada 2015r. rozszerzył powództwo z kwoty 48.000 zł do kwoty 72.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z odsetkami liczonymi, od kwoty 48000 zł od dnia 1.10.2014 r. zaś od kwoty 24.000 zł od dnia doręczenia stronie pozwanej odpisu pisma zawierającego rozszerzenie powództwa. W uzasadnieniu pisma powód wskazał, iż adekwatną kwotą do rozmiarów krzywdy jakiej doznał powód byłaby kwota 90.000 zł. Uwzględniając 20 % stopień przyczynienia się W. K. do powstania szkody powód określił żądanie na kwotę 72.000 zł. Zaskarżonym wyrokiem Sąd Rejonowy w Ząbkowicach Śląskich: I. zasądził od strony pozwanej (...) S.A. w W. na rzecz E. K. kwotę 30.000,00 ( trzydzieści tysięcy) złotych z ustawowymi odsetkami od 7 września 2014 roku; II. zasądził od strony pozwanej (...) S.A. w W. na rzecz D. K. kwotę 30.000,00 (trzydzieści tysięcy) złotych z ustawowymi odsetkami od 7 września 2014 roku; III. zasądził od strony pozwanej (...) S.A. w W. na rzecz A. K. kwotę 20.000,00 (dwadzieścia tysięcy) złotych z ustawowymi odsetkami od 7 września 2014 roku: IV. zasądził od strony pozwanej (...) S.A. w W. na rzecz H. K. kwotę 20.000,00 (dwadzieścia tysięcy) złotych z ustawowymi odsetkami od 7 września 2014 roku; V. zasądził od strony pozwanej (...) S.A. w W. na rzecz E. K. kwotę 1.856,10 tytułem zwrotu części kosztów; VI. zasądził od strony pozwanej (...) S.A. w W. na rzecz D. K. kwotę 2.056,10 tytułem zwrotu części kosztów; VII. zasądził od strony pozwanej (...) S.A. w W. na rzecz A. K. kwotę 1.056,10 tytułem zwrotu części kosztów; VIII. zasądził od strony pozwanej (...) S.A. w W. na rzecz H. K. kwotę 1.056,10 tytułem zwrotu części kosztów; IX. zasądził od D. K. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Ząbkowicach Śląskich 1.200,00 złotych tytułem opłaty sądowej od rozszerzonego powództwa; X. dalej idące powództwo oddalił. Sąd pierwszej instancji ustalił następujący stan faktyczny: W dniu 12.05.2000 r. na drodze Z. - N., doszło do wypadku komunikacyjnego, w którym podczas wyprzedzania samochodu osobowego marki D. (...) nr rej. (...) przez samochód osobowy marki C. (...) o nr rej. (...), co odbywało się przy dużej prędkości, doszło do spychania się pojazdów z jezdni oraz bocznego ich zderzenia w następstwie czego obydwa pojazdy zjechały do przydrożnego rowu, przy czym samochód marki C. uderzył lewą stroną w przydrożne drzewo, a następnie w przód samochodu D. po czym dachując przemieścił się na prawe pobocze jezdni. Kierującym samochodem marki D. (...) był W. K., który na skutek obrażeń ciała spowodowanych zapaleniem się kierowanego przez niego samochodu poniósł śmierć. Z uwagi na śmierć sprawców wypadku postępowanie karne zostało umorzone postanowieniem Prokuratora Prokuratury Rejonowej w Ząbkowicach Śląskich z dnia 22.09.2000 r. W dacie zdarzenia pozwany zapewniał ochronę z tytułu szkód wyrządzonych przez kierującego pojazdem marki C. o nr rej. (...) zgodnie z zawartą umową obowiązkowego ubezpieczenia posiadaczy pojazdów mechanicznych. Powodowie E. K. i A. K. pismem z dnia 5.08.2014r. zgłosiły szkodę pozwanemu (...) S.A. z/s w W. i wezwały go do wypłaty na ich rzecz na podstawie art. 488 k.c. w zw. z art. 24 k.c. zadośćuczynienia za śmierć swojego syna i brata. Pozwany decyzją z dnia 22.08.2014r. odmówił wypłaty na rzecz powódek jakiegokolwiek świadczenia. Powodowie D. K. i H. K. zgłosili pozwanemu szkodę w piśmie z dnia 8.09.2014 r. i wezwali go do wypłaty na ich rzecz na podstawie art. 488 k.c. w zw. z art. 24 k.c. zadośćuczynienia za śmierć swojego syna i brata. Pozwany decyzją z dnia 30.09.2014 r. odmówił wypłaty na rzecz powodów jakiegokolwiek świadczenia Powódka E. K. jest matką zmarłego W. K.. Syn był bardzo dobrym, człowiekiem, był grzeczny miły koleżeński, dobrze się uczył. Nie było z nim żadnych kłopotów, był posłuszny i w szkole i w domu, pomagał kiedy było trzeba, nie było żadnych zatargów. Była bardzo lubiany w szkole. Syn spędzał dużo czasu z rodzeństwem, najwięcej z najstarszym synem. Bawili się razem. Zmarły syn mieszkał z rodziną do wieku 20 lat, potem wyprowadził się wraz z żoną. Po wyprowadzce odwiedzał nas. O śmierci syna dowiedziała się od synowej, która zadzwoniła w nocy. Powódka pamięta okropne przeżycie i stres po śmierci syna, to był dla niej szok. Żałoba trwa do tej pory, powódka nadal nie może się pogodzić ze śmiercią syna. Ponad dwa lata trwał najtrudniejszy okres żałoby po śmierci syna W. K.. Wszystkie rzeczy zmarłego syna powódka zatrzymała, ma również inne pamiątki po zmarłym synu np. jego świadectwa ze szkoły, dyplomy z wojska. Obecnie często wspominają w rodzinie syna, rozmawiają o nim. O wypadku też czasami rozmawiają. Często jeżdżą na cmentarz oraz do miejsca, w którym zginął. Dla powódki E. K. zmarły syn był dzieckiem, z którym czuła silną więź emocjonalną, a z jego samodzielnością, osiągnięciami wiązała swoje dobre nadzieje matczynej dumy na przyszłość. Na śmierć, tragiczną, przez spalenie zareagowała odrętwieniem i apatią wynikającą z niewiary w realność śmierci syna. Trochę jak zza szyby podejmowała różne czynności związane z pogrzebem jak i po pogrzebie, biernie, bezosobowo rejestrowała szczegóły. Do dnia dzisiejszego widoczne są elementy tych przeżyć, gdy z płaczem, trochę ze wstydem, niepewnie i jakby w sposób nie do końca jasny mówi, ze pochowała jakby nie swoje dziecko. Proces ostrej żałoby trwał u powódki okres około miesiąca, w następnych miesiącach ulegał integracji z momentami zwiększonej tęsknoty i żalu, gdy pracując na działce oczekiwała na pojawienie się syna. Stan zaostrzenia żałoby, już ze świadomością nieodwracalności śmierci syna powrócił w dzień wszystkich świętych po okresie około roku od jego śmierci. Powódka nadal przeżywa tragiczną śmierć syna, przechowuje pamiątki związane z synem, zdjęcia i narzędzia pracy syna a powracające wspomnienia wyzwalają ponownie poczucie żalu i cierpienia. Śmierć dziecka w międzynarodowej klasyfikacji chorób psychicznych (...) klasyfikowana jest u matek jako skrajny uraz. U powódki nadal utrzymują się elementy urazu, mimo, że obecnie powódka pozostaje w procesie żałoby utrwalonej. Powód D. K. był synem zmarłego W. K.. Trochę pamięta ojca, zabawy z nim. Z opowieści mamy wie, że byli szczęśliwa rodziną. W dzieciństwie dostrzegał różnicę, rozumiał, że nie ma ojca. Relacje z partnerami matki nie były takie same jak z ojcem. Najbardziej ojca brakowało mu w czasie komunii. Nie ma obecnie osoby która mogłaby zastąpić mu ojca. Powód tęskni za ojcem, odczuwa jego brak zwłaszcza gdy ma jakiś problem i nie ma się do kogo wrócić. Powód chodzi na cmentarz do ojca, kiedy tylko jest ku temu okazja. Powód ma pamiątki po ojcu, jego zdjęcia. Śmierć ojca bardzo wpłynęła na życie powoda D. K.. Kolejno następowały zmiany środowiska nie dające powodowi możliwości podtrzymywania i rozwijania nawiązywanych więzi rówieśniczych. Nie miał możliwości doświadczyć i rozwijać poczucia przynależności, stałości i bezpieczeństwa w rodzinie pochodzenia. W jego profilu osobowości są ślady emocjonalnego zranienia i emocjonalnych rozczarowań. Gdyby pozwany wzrastał przy takim ojcu jak zapamiętany przez niego z zabaw – ominęłyby powoda przeżycia, których doświadczył po śmierci ojca. Przeżycia te miały charakter urazogenny i wpłynęły zaburzająco na kształtowanie osobowości powoda. Powód nigdy nie korzystał z pomocy psychologicznej ale kryzysy, których doświadczał w swoim rozwoju od 3-4 roku życia takiej pomocy psychologicznej wymagały. Powód mówi o swojej samotności, szczególnie w Hiszpanii, zawiedzionych nadziejach wobec partnerów matki i o tym, jak chodził na różne cmentarze szukając pomocy, wsparcia, a tak naprawdę możliwości do refleksji u zmarłego ojca. Doświadczenia życiowe wpływają ograniczająco i powodują nieufność wobec nawiązywania trwałych więzi z innymi opartych na uczuciowości wyższej. Powódka A. K. bardzo dobrze wspomina zmarłego brata. Bracia w tym zmarły W. K. byli dla niej wzorami, zwłaszcza, że wcześnie straciła ojca. Powódka mogła liczyć na pomoc zmarłego brata. W dzieciństwie wspólnie wyjeżdżali np. do babci. O wypadku powódka dowiedziała się w nocy, w dniu wypadku. Śmierć brata to była dla powódki dużą traumą, straszne przeżycie. Po śmierci brata miała koszmary w nocy, śnił jej się brat. Żałoba po śmierci brata była dla powódki bardzo długa, długo nie mogła sobie z tym poradzić. Przez pewnie okres nie była w stanie pracować, zastępowały ją koleżanki. Jednym z jej pacjentów była osoba, która również brała udział w tym wypadku, co było dla niej bardzo trudne, koleżanki musiały ja zastępować przy zabiegach tej osoby bo powódka nie była w stanie się nią zająć. Dowiedziała się że brat po wypadku był przytomny, że w czasie gdy samochód płonął brat bardzo cierpiał. Świadomość tego była dla niej jeszcze trudniejsza do zniesienia. Po pogrzebie powódka chodziła na cmentarz co tydzień. Obecnie cmentarz odwiedza raz na 2 lub 3 tygodnie. Powódka A. K. na śmierć brata zareagowała chwiejnością nastroju i złością na sprawcę. Nie przyjmowała do świadomości realności i nieodwracalności jego śmierci przez około pół roku Potem nastąpiło przyswojenie realności i nieodwracalności śmierci brata. Proces żałoby po zmarłym bracie u powódki przebiegał w sposób niepowikłany i nabrał charakteru żałoby utrwalonej. Zmarły brat pozostaje w umyśle powódki w roli doraźnie interweniującego i dyscyplinującego ojca. Powód H. K. był 2 lata młodszym bratem zmarłego W. K., mieszkali razem, razem żyli. Relacje między nimi były bardzo dobre. Zmarły pomagał bratu np. pomagał mu w remoncie mieszkania. Po wyprowadzce z domu nadal spotykali się bratem. Powód cały czas wspomina brata, na rodzinnych spotkaniach, myśli o tym jak ich losy mogłyby się potoczyć gdyby nie śmierć brata. Po śmierci brata powód widział jego spalone ciało, to było jeszcze większe przeżycie niż świadomość jego śmierci. Ten widok pojawiał się w snach, zwłaszcza w początkowym okresie po śmierci brata. Powodowi nadal brakuje zmarłego brata, w czasie świat, rodzinnych spotkań. Ma pamiątki po bracie, zdjęcia, przegląda je czasami ze swoimi dziećmi. W przebiegu żałoby powoda H. K. nie wystąpiły zaburzenia adaptacyjne, śmierć brata nie wpłynęła zaburzająco na funkcjonowanie społeczne, zawodowe i rodzinne powoda. Żałoba nie nabrała ostrego charakteru a jej przebieg był niepowikłany, mieszczący się w granicach normy fizjologicznej. Powód prezentuje postawę realności i nieodwracalności śmierci brata, nie zapomina utraconego brata. W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd pierwszej instancji przyjął, iż powództwa częściowo podlegały uwzględnieniu. Sąd pierwszej instancji przyjął, iż bezspornym pozostawało, iż odpowiednio syn, brat i ojciec powodów W. K. zmarł na skutek obrażeń odniesionych w wypadku samochodowym, który miał miejsce dnia 12.05.2000r. oraz to, że dacie zdarzenia pozwany zapewniał ochronę z tytułu szkód wyrządzonych przez kierującego pojazdem marki C. o nr rej. (...) zgodnie z zawartą umową obowiązkowego ubezpieczenia posiadaczy pojazdów mechanicznych. Wobec faktu obowiązywania pomiędzy sprawcą wypadku a pozwanym umowy ubezpieczenia (...) w czasie zaistnienia przedmiotowego wypadku, powodowie mogli dochodzić zadośćuczynienia od ubezpieczyciela. Powodowie dochodzili zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.k. w zw. z art. 24 § 1 k.c., to jest z tytułu naruszenia ich dóbr osobistych w postaci więzi rodzinnej, prawa do życia w pełnej rodzinie. W dniu 3 sierpnia 2008r. zmieniony został przepis art. 446 k.c. przez dodanie § 4, zgodnie z którym sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego, którego śmierć nastąpiła wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Poprzednio obowiązujący stan prawny nie dawał tak wyraźnej podstawy do przyznania członkom rodziny zmarłego zadośćuczynienia. Jednak w orzecznictwie utrwalony jest pogląd, że najbliższemu członkowi rodziny zmarłego przysługuje na podstawie art. 448 k.c. w związku z art. 24 § 1 k.c. zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę, gdy śmierć nastąpiła na skutek deliktu, który miał miejsce przed dniem 3 sierpnia 2008 r. (wejście w życie art. 446 § 4 k.c.). Wprowadzenie art. 446 § 4 k.c. doprowadziło bowiem jedynie do zmiany w sposobie realizacji roszczenia przez skonkretyzowanie osób uprawnionych do jego dochodzenia oraz przesłanek jego stosowania (vide uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22 października 2010r., III CZP 76/10, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 maja 2011r., I CSK 621/10, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2011r., III CZP 32/11). Sąd pierwszej instancji wskazał, przyjmując za Sądem Najwyższym, iż nie ulega wątpliwości, że rodzina jako związek najbliższych osób, które łączy szczególna więź wynikająca najczęściej z pokrewieństwa i zawarcia małżeństwa, podlega ochronie prawa. Dotyczy to odpowiednio ochrony prawa do życia rodzinnego obejmującego istnienie różnego rodzaju więzi rodzinnych. Dobro rodziny jest nie tylko wartością powszechnie akceptowaną społecznie, ale także uznaną za dobro podlegające ochronie konstytucyjnej. Artykuł 71 Konstytucji stanowi, że Państwo w swojej polityce społecznej i gospodarczej ma obowiązek uwzględniania dobra rodziny. Dobro rodziny wymienia także art. 23 k.r.o., zaliczając obowiązek współdziałania dla dobra rodziny do podstawowych obowiązków małżonków. Więź rodzinna odgrywa doniosłą rolę, zapewniając członkom rodziny m.in. poczucie stabilności, wzajemne wsparcie obejmujące sferę materialną i niematerialną oraz gwarantuje wzajemną pomoc w wychowaniu dzieci i zapewnieniu im możliwości kształcenia. Należało zatem przyjąć, że prawo do życia rodzinnego i utrzymania tego rodzaju więzi stanowi dobro osobiste członków rodziny i podlega ochronie na podstawie art. 23 i 24 k.c. (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2010r., IV CSK 307/09). Stwierdzić zatem należało, że na skutek przedmiotowego wypadku drogowego bezpośrednio poszkodowany został nie tylko W. K., ale także powodowie. Stracili oni w wyniku tego wypadku osobę najbliższą, z którą byli emocjonalnie bardzo mocno związani, nagle ta więź emocjonalna została zerwana. Więzi pomiędzy rodzicami a dziećmi oraz między rodzeństwem są jednymi z silniejszych więzi międzyludzkich. Rozerwanie tych więzi przez spowodowanie śmierci córki i siostry stanowi naruszenie tych dóbr osobistych, naruszenie prawa do życia w pełnej rodzinie. Na skutek przedmiotowego wypadku niewątpliwie naruszone zostały dobra osobiste powodów w postaci więzi rodzinnej, a więc ich roszczenie o zapłatę zadośćuczynienia za krzywdę zasługuje na ochronę prawną na podstawie art. 448 k.c. w zw. z art. 24 k.c. Sporne pozostawało w sprawie w jakim stopniu stopnia zmarły przyczynił się szkody oraz wysokość należnego powodom zadośćuczynienia. Ustawodawca zarówno w art. 448 k.c., jak i 446 § 4 k.c. i 445 § 1 k.c. nie sprecyzował kryteriów ustalenia wysokości zadośćuczynienia, pozostawiając w tym zakresie swobodę sądowi orzekającemu. Przy ocenie, jaka suma jest odpowiednia tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę spowodowaną naruszeniem dóbr osobistych, należy mieć na uwadze rodzaj dobra, które zostało naruszone oraz charakter, stopień nasilenia i czas trwania doznawania przez osobę, której dobro zostało naruszone, ujemnych przeżyć psychicznych spowodowanych naruszeniem (krzywda) – vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 kwietnia 2006r., I CSK 159/05. W ocenie Sądu pierwszej instancji zadośćuczynienie jest roszczeniem mającym za zadanie kompensatę doznanej krzywdy, a zatem nie powinno ono mieć na celu wyrównania strat poniesionych przez członków najbliższej rodziny zmarłego, lecz ma pomóc dostosować się do nowej rzeczywistości. Ma także na celu złagodzenie cierpienia wywołanego utratą osoby bliskiej. Okoliczności wpływające na wysokość tego świadczenia to między innymi: dramatyzm doznań osób bliskich zmarłego, poczucie osamotnienia, cierpienia moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej, rola jaką w rodzinie pełniła osoba zmarłego, charakter i rodzaj zaburzeń w prawidłowym funkcjonowaniu pozostałych członków rodziny, stopień w jakim pozostali członkowie będą umieli odnaleźć się w nowej rzeczywistości i na ile zdolni są zaakceptować obecny stan rzeczy, skorzystanie z pomocy fachowej w czasie radzenia sobie w tej trudnej sytuacji, proces leczenia doznanej traumy mający na celu pomoc w odbudowie struktury rodziny i przywrócenie znaczenia każdego z jej członków. Podstawową przesłanką warunkującą domaganie się zadośćuczynienia jest doznanie szkody niemajątkowej (krzywdy). Krzywda ta utożsamiana jest z negatywnymi przeżyciami w sferze psychicznej jednostki i musi być konsekwencją naruszenia dóbr osobistych, a nie majątkowych. W przypadku szkody niemajątkowej chodzi przede wszystkim o cierpienia psychiczne. Inaczej mówiąc, jest to szkoda niemajątkowa, która objawia się przede wszystkim w dotkliwych ujemnych przeżyciach psychicznych, bólu, żalu, poczucia straty, osamotnienia, braku oparcia otrzymywanego dotychczas od bliskiej osoby. W sytuacjach, gdy zaburzenia emocjonalne osób po stracie osoby najbliższej nie doprowadziły do zaburzeń psychicznych, które wymagałyby interwencji medycznej (np. konieczności podjęcia terapii), krzywda ta z trudem poddaje się obiektywizacji, a tym samym racjonalnej ocenie. Można jednak sformułować pogląd, że w przypadku najbliższych członków (rodziców, dzieci czy wnuków) normalnie funkcjonującej rodziny – takie przeżycia psychiczne będą typowe, a istnienie takiej krzywdy ma charakter oczywisty, notoryjny i jest wręcz objęte domniemaniem faktycznym (vide wyrok Sądu Okręgowego w Świdnicy z dnia 18 marca 2015r., I C 1407/13). Jak ocenił Sąd pierwszej instancji Powodowie po śmierci odpowiednio syna, brata i ojca niewątpliwie przeżyli szok, ból i cierpienie. Stracili jedną z najbliższych osób. Powódka E. K. pamięta okropne przeżycie i stres po śmierci syna, to był dla niej szok. Żałoba po stracie syna w odczuciu powódki trwa do tej pory, powódka nadal nie może się pogodzić ze śmiercią syna. Ponad dwa lata trwał najtrudniejszy okres żałoby po śmierci syna. Dla powódki E. K. zmarły syn był dzieckiem, z którym czuła silną więź emocjonalną. Do dnia dzisiejszego widoczne są elementy przeżyć związanych ze śmiercią syna. W ocenie biegłej psycholog, proces ostrej żałoby trwał u powódki okres około miesiąca, w następnych miesiącach ulegał integracji z momentami zwiększonej tęsknoty i żalu, gdy pracując na działce oczekiwała na pojawienie się syna. Stan zaostrzenia żałoby, już ze świadomością nieodwracalności śmierci syna powrócił w dzień wszystkich świętych po okresie około roku od jego śmierci. Powódka nadal przeżywa tragiczną śmierć syna, przechowuje pamiątki związane z synem, zdjęcia i narzędzia pracy syna a powracające wspomnienia wyzwalają ponownie poczucie żalu i cierpienia. U powódki E. K. nadal utrzymują się elementy urazu, mimo, że obecnie powódka pozostaje w procesie żałoby utrwalonej. Śmierć ojca bardzo wpłynęła na życie powoda D. K.. Kolejno następowały zmiany środowiska nie dające powodowi możliwości podtrzymywania i rozwijania nawiązywanych więzi rówieśniczych. Nie miał możliwości doświadczyć i rozwijać poczucia przynależności, stałości i bezpieczeństwa w rodzinie pochodzenia. W jego profilu osobowości są ślady emocjonalnego zranienia i emocjonalnych rozczarowań. Gdyby pozwany wzrastał przy takim ojcu jak zapamiętany przez niego z zabaw – ominęłyby powoda przeżycia których doświadczył po śmierci ojca. Przeżycia te miały charakter urazogenny i wpłynęły zaburzająco na kształtowanie osobowości powoda. Powód nigdy nie korzystał z pomocy psychologicznej ale kryzysy, których doświadczał w swoim rozwoju od 3-4 roku życia takiej pomocy psychologicznej wymagały. Powód mówi o swojej samotności, szczególnie w Hiszpanii, zawiedzionych nadziejach wobec partnerów matki i o tym, jak chodził na różne cmentarze szukając pomocy, wsparcia, a tak naprawdę możliwości do refleksji u zmarłego ojca. Doświadczenia życiowe wpływają ograniczająco i powodują nieufność wobec nawiązywania trwałych więzi z innymi opartych na uczuciowości wyższej. Najbardziej ojca brakowało powodowi w czasie komunii. Nie ma obecnie osoby która mogłaby zastąpić mu ojca. Powód tęskni za ojcem, odczuwa jego brak zwłaszcza gdy ma jakiś problem i nie ma się do kogo wrócić. Śmierć brata to była dla powódki A. K. dużą traumą, było to dla niej straszne przeżycie. Po śmierci brata miała koszmary w nocy, śnił jej się brat. W ocenie powódki żałoba po śmierci brata była bardzo długa, długo nie mogła sobie z tym poradzić. Przez pewnie okres nie była w stanie pracować, zastępowały ją koleżanki. W ocenie biegłej psycholog powódka A. K. na śmierć brata zareagowała chwiejnością nastroju i złością na sprawcę. Nie przyjmowała do świadomości realności i nieodwracalności jego śmierci przez około pół roku Potem nastąpiło przyswojenie realności i nieodwracalności śmierci brata. Proces żałoby po zmarłym bracie u powódki przebiegał w sposób niepowikłany i nabrał charakteru żałoby utrwalonej. Zmarły brat pozostaje w umyśle powódki w roli doraźnie interweniującego i dyscyplinującego ojca. Powód H. K. był 2 lata młodszym bratem zmarłego W. K., mieszkali razem, razem żyli. Relacje między nimi były bardzo dobre. Po śmierci brata powód widział jego spalone ciało, co było jeszcze większy przeżyciem dla niego niż świadomość jego śmierci. Ten widok pojawiał się w snach powoda, zwłaszcza w początkowym okresie po śmierci brata. Powodowi nadal brakuje zmarłego brata, w czasie świat, rodzinnych spotkań. Ma pamiątki po bracie, zdjęcia, przegląda je czasami ze swoimi dziećmi. W ocenie biegłej psycholog w przebiegu żałoby powoda H. K. nie wystąpiły zaburzenia adaptacyjne, śmierć brata nie wpłynęła zaburzająco na funkcjonowanie społeczne, zawodowe i rodzinne powoda. Żałoba nie nabrała ostrego charakteru a jej przebieg był niepowikłany, mieszczący się w granicach normy fizjologicznej. Powód prezentuje postawę realności i nieodwracalności śmierci brata, nie zapomina utraconego brata Sąd pierwszej instancji uznał, iż powodowie bardzo przeżyli śmierć odpowiednio syna, brata i ojca, która nastąpiła tak nagle i niespodziewanie, gwałtownie zerwane zostały łączące ich z córką i siostrą więzi rodzinne, co zasługuje na wzmożoną ochronę. Okoliczności sprawy, a zwłaszcza fakt, że powodowie utracili najbliższą osobę z rodziny – najstarszą córkę i siostrę – przemawiają za koniecznością przyznania im zadośćuczynienia. Nie ulega wątpliwości, że oceniając według kryteriów obiektywnych, krzywda wywołana śmiercią osoby najbliższej jest jedną z najbardziej dotkliwych z uwagi na rodzaj i siłę więzów rodzinnych. W rozpoznawanej sprawie krzywda jest tym bardziej dotkliwa, że śmierć syna, brata i ojca powodów nastąpiła nagle i nieoczekiwanie, w wypadku komunikacyjnym. Zadośćuczynienie ma zrekompensować, niezależnie od bólu spowodowanego śmiercią osoby bliskiej, właśnie krzywdę spowodowaną przedwczesną utratą członka rodziny. Nadto nie ulega żadnej wątpliwości, że rodzina jako związek najbliższych sobie osób, które łączy szczególna więź wynikająca z zawarcia małżeństwa, czy też pokrewieństwa, podlega ochronie prawa. Dobro rodziny jest nie tylko wartością powszechnie akceptowaną społecznie, ale także wartością uznaną za dobro podlegające ochronie prawnej. Wysokość zadośćuczynienia jest zawsze bardzo ocenna, zawsze może być sporna, trudno bowiem ustalić dokładne i mierzalne ilościowo kryteria do oceny skutków w sferze dóbr osobistych śmierci osoby bliskiej, które mają zdecydowanie charakter jakościowy niż ilościowy. Z uwagi na powyższe, Sąd pierwszej instancji uznał, iż odpowiednią sumą tytułem zadośćuczynienia za doznaną przez powodów krzywdę będzie kwota 30.000 zł dla E. K., kwota 30.000 dla D. K., 20.000 zł dla A. K., 20.000 zł dla H. K.. Sąd pierwszej instancji wziął pod uwagę rozmiar doznanej przez nich krzywdy i uwzględnił stopień przyczynienia się zmarłego do powstałej szkody. W ocenie Sądu przyznane kwoty są adekwatne do rozmiaru krzywdy powodów i w wystarczający sposób rekompensują doznane przez powodów cierpienia po śmierci ich syna, brata oraz ojca. W ocenie Sądu w przypadku śmierci osoby najbliższej zadośćuczynienie pieniężne jest jedynie pewnym surogatem, nie da się bowiem przywrócić stanu poprzedniego. Nie da się także zmierzyć bólu i cierpienia najbliższych. Wysokość zadośćuczynienia jest więc niezwykle ocenna. Odnośnie przyczynienia się zmarłego W. K. do szkody Sąd pierwszej instancji przyjął 50% przyczynienie się zmarłego do powstania szkody. Wskazać bowiem należało, że jak wynika z akt sprawy przyczyną przedmiotowego wypadku było nieprawidłowe zachowanie zarówno kierowcy D. (...) jak i C. podczas wyprzedzania, które było niedozwolonym w ruchu spychaniem się obu pojazdów z jezdni przy zbyt szybkiej jeździe. Nie sposób w chwili obecnej ustalić, bardziej precyzyjnie stopnia przyczynienia się obydwu kierowców dlatego zasadnym jest przyjęcie 50% przyczynienia się do szkody obydwu kierujących. Sad pierwszej instancji oddalił wniosek o dopuszczenie dowodu z zeznań świadków J. K., J. J. i J. S. na okoliczność ustalenia rozmiarów krzywdy wskazanych powodów w związku ze śmiercią W. K., w szczególności charakteru i siły relacji powodów ze zmarłym istniejących przed wypadkiem, sposobów wspólnego spędzania czasu, stanu zdrowia i samopoczucia powodów o śmierci W. K., sposobu przeżywania przez nich żałoby, wpływu jego śmierci na życie wskazanych powodów. Sad pierwszej instancji znał, iż powyższe okoliczności zostały ustalone na podstawie zeznań samych powodów oraz na podstawie opinii biegłej sądowej z zakresu psychologii W. H.. Powielanie dowodów na te same okoliczności Sąd pierwszej instancji uznał za zbędne i mogące spowodować przedłużenie postępowania. O odsetkach ustawowych orzeczono zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 481 k.c., według której jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł szkody i chociażby opóźnienie było przez dłużnika niezawinione. Wymagalność świadczenia, którego termin spełnienia nie jest oznaczony wynika z art. 455 k.c., zgodnie z którym świadczenie powinno być wówczas spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. W myśl art. 817 § 1 k.c. ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku, a więc w przedmiotowej sprawie od dnia 07.09.2014 r. O kosztach procesu Sąd pierwszej instancji orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., mając na uwadze, iż powództwa zostały uwzględnione częściowo i w końcowym rozrachunku przyznał od pozwanego na rzecz E. K. kwotę 1.856,10 zł, na rzecz D. K. kwotę 2.056,10 zł, na rzecz A. K. kwotę 1.056,10 zł oraz na rzecz H. K. kwotę 1.056,10 zł przyjmując, że powodowie wygrali sprawę w 50%. Na zasądzone koszty składy się uiszczone opłaty od pozwu, koszty wykonania opinii przez biegłego, koszty zastępstwa procesowego w wysokości stawki minimalnej oraz koszty opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, Sąd zasądził od powoda D. K. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Ząbkowicach Śląskich kwotę 1.200 zł tytułem opłaty sądowej od rozszerzonego powództwa. Apelację od wyroku wnieśli powodowie zaskarżając wyrok w części: 1. w pkt X w którym Sąd oddalił powództwo w zakresie:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.