Sygn. akt III APa 11/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 grudnia 2015 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSA Dorota Goss-Kokot (spr.) Sędziowie: SSA Jolanta Cierpiał SSA Marta Sawińska Protokolant: insp.ds.biurowości Agnieszka Perkowicz po rozpoznaniu w dniu 3 grudnia 2015 r. w Poznaniu sprawy E. R. przeciwko (...)Szkole (...) w L. o zapłatę na skutek apelacji (...) Szkoły (...) w L. od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 29 stycznia 2015 r. sygn. akt VI P 56/12 1. oddala apelację; 2. zasądza od pozwanej na rzecz powoda kwotę 1800 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. SSA Marta Sawińska SSA Dorota Goss-Kokot SSA Jolanta Cierpiał UZASADNIENIE Wyrokiem Sądu Okręgowego w Poznaniu Wydział VI Pracy z dnia 29 stycznia 2015 r., po rozpoznaniu sprawy z powództwa E. R. przeciwko (...) Szkole (...) w L. o zadośćuczynienie: 1) zasądzono od pozwanego na rzecz powoda kwotę 135.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, 2) ustalono odpowiedzialność pozwanego na przyszłość za skutki wypadku przy pracy, któremu powód uległ w dniu 30 grudnia 2010 r., 3) oddalono powództwo w pozostałej części, 4) koszty postępowania rozdzielono między stronami stosunkowo w ten sposób, że pozwany ponosi 90%, a powód 10% tych kosztów. Sąd Okręgowy w sprawie ustalił następujący stan faktyczny: Pozwana (...) Szkoła (...) w L. jest niepubliczną, zawodową uczelnią, posiadającą osobowość prawną, która działa na podstawie ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym. Podstawowym zadaniem pozwanej jest kształcenie studentów. Pozwana dodatkowo prowadzi działalność gospodarczą, wyodrębnioną organizacyjnie i finansowo od działalności związanej z kształceniem, polegającą na świadczeniu usług m.in. z zakresu jazdy konnej i opieki nad końmi, w formie jednostki organizacyjnej o nazwie (...) Szkoła (...) w L. – Centrum (...) w P.. Założycielem oraz aktualnym rektorem pozwanej jest dr J. S.. Powód E. R. był zatrudniony przez pozwaną (...) Szkołę (...) w L. na podstawie umowy o pracę zawartej na czas określony w okresie od dnia 1 czerwca 2010 r. do dnia 31 maja 2012 r., na stanowisku pracownika gospodarczego w wymiarze połowy etatu za wynagrodzeniem miesięcznym w kwocie 1.100 zł brutto miesięcznie. W ostatnich dniach grudnia 2010 r. w L., przy temperaturze poniżej zera, wystąpiły obfite opady śniegu, co skutkowało powstaniem stałej pokrywy śnieżnej w regionie. Powód w dniu 30 grudnia 2010 r. rozpoczął pracę o godz. 14 i otrzymał od rektora pozwanej J. S. ustne polecenie udania się razem z innym pracownikiem pozwanej F. M. na dach stajni znajdującej się na terenie pozwanej w L., celem zrzucenia z niego warstwy zalegającego śniegu. Powód oraz F. M. nie posiadali aktualnych badań lekarskich upoważniających ich do pracy na wysokości, nie mieli także stosownego przeszkolenia z zakresu BHP na wysokości, w szczególności nie przeszkolono ich co do sposobu użytkowania sprzętu zabezpieczającego pracę na wysokości, tzw. szelek. Powód oraz F. M. zostali wyposażeni przez pozwanego jedynie w łopaty do odśnieżenia oraz wolnostojącą drabinę przystawną, która została przez nich przyłożona do krawędzi dachu stajni, który miał być w tym dniu odśnieżany. Dach stajni z dwóch zewnętrznych stron zakończony jest murkami, które wystają ponad krawędzie dachu a od strony przylegającego bezpośredniego do niego pomieszczenia gospodarczego znajduje się łącznik o szerokości ok. pół metra i długości ok. dwóch metrów będący świetlikiem z pleksy, który właśnie jako element dachu łączył halę stajni ze znajdującym się tuż obok niej pomieszczeniem gospodarczym. Konstrukcja dachu stajni jest skośna, przy czym spad nie znajduje się pod dużym kątem, co umożliwia w miarę sprawne poruszanie się po dachu, który został wykonany z blachy falistej i w dniu prowadzonych prac lekko uginał się pod ciężarem powoda oraz F. M.. W dniu 30 grudnia 2010 r. na dachu zalegała warstwa ok. 15-20 cm śniegu. Powód oraz F. M. odśnieżali dach stajni do ok. godz. 17, po czym, z uwagi na utrzymujący się mróz, zeszli na dół w celu napicia się ciepłych napojów. Po krótkiej przerwie obaj pracownicy wrócili do odśnieżania i gdy mieli już kończyć pracę na dachu, na telefon komórkowy powoda zadzwonił rektor pozwanej J. S., który nakazał jeszcze odśnieżenie łącznika pomiędzy halami, a następnie niezwłoczne zakończenie prac na dachu i dokonanie odpasu koni. Powód wraz F. M. zgodnie z udzielonymi im przez J. S. wytycznymi zaczęli więc odśnieżać łącznik, który w pewnym momencie, pod wpływem ciężaru powoda, zarwał się pod nim. Powód spadł z wysokości co najmniej 6 metrów do wnętrza łącznika na betonową posadzkę. W wyniku tego upadku doznał licznych obrażeń wewnętrznych i stracił przytomność. Powód zarówno bezpośrednio po odzyskaniu przytomności w Szpitalu, jak i obecnie, nie pamięta przebiegu samego wypadku. Pierwszych czynności ratowniczych na miejscu zdarzenia, podjął się wezwany do pomocy przez J. S. zatrudniony na etacie ratownik medyczny Ł. G., a następnie powoda z miejsca wypadku zabrało pogotowie ratunkowe, które zawiozło go do (...) Szpitala (...) w L.. U powoda w trakcie przebytych badań w Szpitalu stwierdzono liczne obrażenia wewnętrzne, stwarzające stan bezpośrednio zagrażający życiu powoda, tj.: 1) wieloodłamowe złamanie przed i nadłokciowe kości ramiennej lewej, 2) złamanie trzonu i łuku kręgosłupa po stronie prawej C6, 3) krwiak opłucnej lewej, 4) stłuczenie grzbietowych segmentów obu płuc, 5) złamanie tylnych odcinków żeber lewych IV-XII, 6) odma i krwiak tkanek miękkich lewej połowy klatki piersiowej, 6) złamanie wyrostków poprzecznych L3, L4 po stronie lewej. W dniu przyjęcia do Szpitala wykonano u powoda zabieg laparotomii z usunięciem śledziony, fragmentu wątroby oraz zaopatrzono ranę tłuczoną głowy. Następnie w dniu 7 stycznia 2011 r. wykonano otwartą repozycję złamania lewej kończyny górnej – stabilizację płytką i śrubami. Powód łącznie przebywał w Szpitalu w okresie od dnia 30 grudnia 2010 r. do dnia 7 lutego 2011 r., przy czym leczenie prowadzono początkowo na Oddziale (...) i na Oddziale (...), następnie na Oddziale (...) oraz na Oddziale (...) (...) Powód został następnie wypisany do domu z zaleceniami kontroli ambulatoryjnej ortopedycznej po miesiącu leczenia rehabilitacyjnego w G. (był tam w okresie w okresie od dnia 26 kwietnia 2011 r. do dnia 17 maja 2011 r., celem leczenia usprawniającego). Jednocześnie powód od dnia 7 marca 2011 r. leczony był w Poradni Urazowo-Ortopedycznej, a także w Gabinecie Ortopedycznym dr J. A. od dnia 25 lipca 2011 r. do 30 kwietnia 2012 r. W dniach od 10 stycznia do 18 stycznia 2012 r. powoda leczono na Oddziale (...) Urazowo-Ortopedycznej w L., gdzie w dniu 16 stycznia 2012 r. wykonano operacyjne usunięcie zespolenia złamania, tj. płytki z kłykcia bocznego kości ramieniowej lewej. Następnie powód w dniu 10 czerwca 2013 r. leczony był w Poradni (...) z powodu bólów łokcia lewego po stronie bocznej – zastosowano ostrzyknięcie łokcia – bez efektu. W dniach między 29 sierpnia a 30 sierpnia 2013 r. leczono go w prywatnej lecznicy (...) w Ś. W.. z rozpoznaniem zmian zwyrodnieniowych łokcia lewego po złamaniu końca dalszego kości ramiennej, gdzie jednocześnie w dniu 30 sierpnia 2013 r. wykonano operacyjne usunięcie wyrośli kostnej i wolnego fragmentu kostnego okolicy łokcia lewego. Powód obecnie nadal odczuwa ból w okolicy lewego łokcia oraz bóle szyi w czasie ruchu, a także bóle kręgosłupa odcinka lędźwiowo-krzyżowego promieniujące do lewej kończyny dolnej. Na podstawie orzeczenia lekarza ZUS z dnia 28 września 2011 r. u powoda stwierdzono 53% łącznego stopnia trwałego uszczerbku na zdrowiu, by następnie na skutek odwołania powoda do komisji lekarskiej ZUS, ostatecznie orzeczeniem z dnia 22 marca 2012 r. u powoda stwierdzić łączny trwały uszczerbek na zdrowiu w wysokości 88%. Powód uzyskał z ZUS-u kwotę 59.840 zł tytułem jednorazowego odszkodowania w związku z ustalonym trwałym uszczerbkiem na zdrowiu, z której to znaczną część przeznaczył na koszty prywatnego leczenia lewej górnej kończyny, tj. 10 wizyt lekarskich (każda stanowiła wydatek 100 zł), a także 6 zastrzyków (każdy kosztował 100 zł) oraz 6 naświetleń (każde stanowiło wydatek 80 zł). Pozostałą część jednorazowego odszkodowania powód zużył na spłatę zobowiązań zaciągniętych na ponoszenie kosztów bieżącego utrzymania, spłatę zobowiązań podatkowych a kwotę 12-15.000 zł przeznaczył na zakup samochodu S. (...) rocznik 2008 r. Powołani przez Sąd biegli sądowi z dziedziny ortopedii, pulmonologii oraz gastroenterologii zdiagnozowali obecnie u powoda trwały uszczerbek na zdrowiu w wysokości 73%. Pozwany po zaistniałym wypadku powołał zespół powypadkowy w składzie: W. S. – specjalista ds. BHP oraz D. Ł. – radca prawny, którzy w dniach od 30 grudnia 2010 r. do 12 stycznia 2011 r. przeprowadzili postępowanie wyjaśniające, w ramach którego m.in. odebrali wyjaśnienia od powoda w trakcie jego pobytu w Szpitalu oraz od F. M. i w dniu 12 stycznia 2011 r. sporządzili protokół powypadkowy. Wypadek powoda z dnia 30 grudnia 2010 r. uznano za wypadek przy pracy w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy oraz chorób zawodowych. Zespół powypadkowy stwierdził, że przyczyną wypadku było: zarwanie się świetlika łączącego hale, wykonywanie pracy bez środków ochrony indywidualnej. Zespół ustalił jednocześnie nieprzestrzeganie przez pracodawcę przepisów prawa pracy w szczególności przepisów i zasad bhp, tj.: 1) rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 30 maja 1996 r. w sprawie przeprowadzania badań lekarskich pracowników, zakresu profilaktycznej opieki zdrowotnej nad pracownikami oraz orzeczeń lekarskich wydawanych do celów przewidzianych w Kodeksie pracy (dopuszczenie powoda do pracy bez badań wysokościowych), 2) przepisów Kodeksu pracy, a dokładnie art. 237 k.p. (brak potwierdzenia odbioru wydanej odzieży roboczej). Zespół powypadkowy nie stwierdził jednocześnie, aby wyłączną przyczyną wypadku było naruszenie przez poszkodowanego pracownika przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub w skutek rażącego niedbalstwa. Protokół powypadkowy został podpisany przez rektora pozwanej J. S.. Z treścią protokołu zapoznano powoda. Żadna ze stron nie wniosła zastrzeżeń do treści protokołu powypadkowego. Powód w dniu 6 lipca 2011 r. uzyskał zdolność do wykonywania pracy na stanowisku pracownika gospodarczego, dozorcy, ogrodnika na okres do dnia 31 lipca 2013 r. Powód w tym czasie powrócił do pracy u pozwanej, zmieniono mu angaż i zajmował się przede wszystkim dozorowaniem obiektów oraz odpasaniem koni. Powoda zatrudniono więc do prac, które nie wymagały od niego znacznego wysiłku. Powód od pozwanej w trakcie leczenia uzyskał kwotę 2.000 zł, która została przeznaczona na opłacenie jego rehabilitacji. W ocenie Sądu Okręgowego, pozwany zakład pracy, tj. (...) Szkoła (...) w L. ponosi pełną, a zarazem całkowitą odpowiedzialność za powstałe u powoda jako pracownika, w wyniku wypadku przy pracy z dnia 30 grudnia 2010 r. obrażenia ciała, a co za tym idzie trwały uszczerbek na zdrowiu oraz związane z nim cierpienia fizyczne i psychiczne powoda, na zasadzie zawinionego zachowania (art. 415 K.c.), gdzie podstawowym zarzutem, który należy sformułować pod adresem pozwanego pracodawcy, jest brak zapewnienia powodowi bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Jednocześnie zdaniem tego Sądu, żądana przez powoda kwota, a więc 150.000 zł, była zbyt wysoka i zasługiwała na uwzględnienie do kwoty 135.000 zł, a to z uwagi na fakt, że powód otrzymał jednorazowe odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy, zaś roszczenie o zadośćuczynienie, dochodzone na podstawie przepisów kodeksu cywilnego ma charakter uzupełniający. Sąd II instancji wskazał, że w przedmiotowej sprawie powód podał, iż z kwoty przyznanego mu odszkodowania z ZUS większość wydał na koszty leczenia oraz utrzymania i tych sum Sąd Okręgowy nie odliczył od należnego powodowi zadośćuczynienia. Jednak równocześnie powód wprost przyznał, że ze środków otrzymanych od ZUS dokonał też zakupu samochodu osobowego za kwotę 15.000 zł. W tym więc zakresie kwota ta powinna zostać zaliczona powodowi na poczet należnego mu od pozwanej zadośćuczynienia. Od wyroku Sądu Okręgowego strona pozwana wniosła apelację, w której w całości zaskarżyła wyrok i zarzuciła: 1) nierozpoznanie istoty sprawy poprzez pominięcie istotnych okoliczności wynikających z zebranego materiału dowodowego polegających na przemilczeniu przez Sąd sprzeczności zeznań świadka F. M. złożonych na rozprawie z treścią jego wyjaśnień zawartych w protokole nr (...) ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy, przy jednoczesnym uznaniu przez Sąd autentyczności i wiarygodności wyżej wymienionego protokołu, 2) naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 § 1 k.p.c. mających istotny wpływ na wynik postępowania, a mianowicie naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów, w tym zwłaszcza błędną ocenę zebranych w sprawie dowodów polegającą na:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.