Kształtują one bowiem jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i naruszają rażąco jego interes. Nie określają głównych świadczeń i nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień między stronami umowy. Powód w uzasadnieniu powołał się na orzecznictwo sądów powszechnych dotyczące tzw. opłat likwidacyjnych, pobieranych także przez pozwanego. Wobec tego, że opłata taka pobrana została bezpodstawnie, po stronie R. K. powstało roszczenie o jej zwrot, które powód nabył w drodze umowy cesji w dniu 26 listopada 2014 r. Pozwany został powiadomiony o cesji w dniu 27 listopada 2014 r. Pomimo wezwania do zapłaty w dniu 07 stycznia 2015 r. pozwany do dnia wytoczenia powództwa nie zaspokoił roszczenia. ( pozew k. 2-11) W odpowiedzi na pozew pozwany A. Towarzystwo (...) S.A. z siedzibą w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie na jego rzecz od powoda kosztów postępowania według norm przepisanych. Podniósł brak legitymacji powoda ze względu na nieważność umowy cesji dokonanej z naruszeniem art. 509 k.c., gdy chodzi o właściwość zobowiązania, skoro celem ustawowej regulacji niedozwolonych postanowień umownych jest ochrona konsumentów, a taki status nie przysługuje powodowi. Kontrola umowy ze względu na niedozwolony charakter jej postanowień wchodzi w rachubę jedynie wtedy, gdy stroną umowy jest konsument, a dokonywanie takiej kontroli w oderwaniu od osoby konsumenta, który dany produkt nabywał, bez badania okoliczności sprawy związanych z jego osobą, nie jest prawidłowe. Ponadto pozwany podniósł, że przelew wierzytelności na powoda nie był dopuszczalny, ponieważ w chwili jego dokonywania po stronie ubezpieczającego nie istniała jeszcze wierzytelność będąca przedmiotem przelewu. Nie odbyła się bowiem kontrola umowy ze względu na niedozwolony charakter jej postanowień, a nie jest dopuszczalne zbywanie jedynie „czystej nadziei” powstania wierzytelności. Pozwany przyznał, że zawarł wskazaną w pozwie umowę ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, ochrona ubezpieczeniowa rozpoczęła się z dniem 18 maja 2011 r., miesięczna składka została określona na kwotę 1.000 zł, a status polisy opłaconej w kwocie 120.000 zł miał zostać uzyskany po upływie 10 lat. Postanowienia OWU zostały ubezpieczonemu doręczone przed zawarciem umowy i mógł się zapoznać z ich treścią, aby rozważyć m.in. skutki przedterminowej rezygnacji z umowy ubezpieczenia i związaną z tym opłatę likwidacyjną. Ubezpieczony nie skorzystał z przysługującego mu prawa do odstąpienia od umowy w terminie 60 dni, gdy opłata likwidacyjna nie jest pobierana. Stawki opłaty likwidacyjnej zostały jasno przedstawione także w polisie potwierdzającej zawarcie umowy ubezpieczenia. Wobec zaprzestania opłacania składek i rozwiązania umowy ubezpieczenia w dniu 17 sierpnia 2012 r. pozwany na podstawie § 18 ust. 6 OWU w zw. z pkt
pierwsze k.c., muszą być precyzyjne i pozwalać konsumentowi już w chwili zawierania umowy na ustalenie rzeczywistego związku wysokości opłat przewidzianych w takim przypadku oraz kosztów ponoszonych przez przedsiębiorcę. Celem regulacji art.
jest bowiem nie tylko zapewnienie ekwiwalentności świadczenia konsumentowi, będącemu słabszą stroną stosunku zobowiązaniowego nawiązywanego z przedsiębiorcą, ale także uchylenie dysproporcji informacyjnej mogącej istnieć po stronie konsumenta na etapie zaciągania zobowiązania, również w odniesieniu do konsekwencji wcześniejszego niż zakładany ustania stosunku prawnego, po to, aby decyzja o nawiązaniu stosunku prawnego mogła być podjęta przez konsumenta także z uwzględnieniem takich konsekwencji. Kwestia sposobu ustalenia wysokości wierzytelności ubezpieczyciela o zapłatę opłaty likwidacyjnej powinna być przedmiotem umowy stron, skoro ustawa milczy w tym zakresie, przy czym jeśli zawiera się we wzorcu umownym, powinna realizować funkcję art.
Ani wierzytelność ubezpieczającego o całkowitą lub częściową wypłatę, ani wierzytelność ubezpieczyciela o zapłatę opłaty likwidacyjnej, nie zostały wprost wymienione w § 10 ust. 3 OWU, niemniej wykładnia tego postanowienia wzorca umowy prowadzi do wniosku, że znajduje on zastosowanie do każdego rodzaju wierzytelności wynikającej z umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Wierzytelność ubezpieczyciela o zapłatę opłaty likwidacyjnej, mająca źródło § 18 ust. 6 OWU, niewątpliwie znajduje swoją podstawę w umowie łączącej strony, skoro OWU jako wzorzec umowny według art. 384 § 1 k.c. stanowi integralną część umowy. Z kolei wierzytelność ubezpieczonego o zwrot opłaty likwidacyjnej pobranej bezpodstawnie, z naruszeniem art.
405 k.c., według którego to przepisu kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Znamienne, że przepis art. 405 k.c. posługuje się pojęciem korzyści majątkowej, na tyle pojemnym, że nie ma przeszkód, aby obejmować nim także część świadczenia z tytułu umowy, która została zatrzymana pod tytułem, który ostatecznie okazał się nieskuteczny ze względu na naruszenie art.
Okoliczność, że roszczenie o zwrot bezpodstawnie pobranej opłaty likwidacyjnej znajduje podstawę prawną w art. 405 k.c., nie oznacza jednak, że do roszczenia tego nie znajduje zastosowania § 10 ust. 3 OWU, wyłączający dopuszczalność przelewu wierzytelności bez zgody ubezpieczyciela jako dłużnika. Pobierając opłatę likwidacyjną, ubezpieczyciel wskazał tytuł wynikający z umowy, który w jego ocenie stanowić miał podstawę do zatrzymania części należnego ubezpieczonemu świadczenia całkowitego wykupu. Jeśli tytuł ten okazuje się nieskuteczny ze względu na naruszenie art.
k.c., to chociaż źródła roszczenia o zwrot opłaty likwidacyjnej należy upatrywać bezpośrednio w bezpodstawnym wzbogaceniu, to jednak pośrednio znajduje ono oparcie w umowie łączącej strony. Ustalenie bowiem tego, czy postanowienie umowy (wzorca) przewidujące pobranie opłaty likwidacyjnej narusza art.
nie jest bowiem możliwe bez oceny treści umowy, okoliczności jej zawarcia, według stanu na tę chwilę, tak jak to nakazuje art. 385 2 k.c. Ten nierozerwalny związek pozwala na odstąpienie od literalnej wykładni postanowienia § 10 ust. 3 OWU i przyjęcie, że wolą ubezpieczyciela wprowadzającego to postanowienie wzorca umowy, które w drodze fikcji prawnej przewidzianej w art. 384 k.c. należy poczytywać za wolę obu stron umowy, było zastrzeżenie nieprzenoszalności bez zgody ubezpieczyciela jakichkolwiek roszczeń powstających w związku z zawieraną umową ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Istotna przy dokonywaniu takiej wykładni postanowienia § 10 ust. 3 OWU pozostaje także okoliczność, że w chwili ustalania treści tego postanowienia i zawierania umowy pozwany ubezpieczyciel nie przewidywał, że w związku z tego rodzaju umową pozostawać będzie roszczenie o zwrot bezpodstawnie pobranej opłaty likwidacyjnej. Wniosek, że § 10 ust. 3 OWU zakazuje ubezpieczającemu przenoszenia bez zgody ubezpieczyciela wierzytelności będącej przedmiotem roszczenia opartego na naruszeniu art. art.
byłby w pełni uprawniony także wtedy, gdyby ubezpieczyciel zatrzymał część świadczenia w postaci całkowitego wykupu bez powoływania się na okoliczność, że czyni to tytułem przysługującej mu wierzytelności o zapłatę opłaty likwidacyjnej, należnej na podstawie umowy. Wówczas roszczenie ubezpieczającego należałoby bowiem kwalifikować wprost jako oparte na postanowieniach umowy przewidujących świadczenie w postaci całkowitego wykupu. Po wtóre, przyjęciu dopuszczalności przelewu na rzecz powoda wierzytelności o zwrot bezpodstawnie pobranej opłaty likwidacyjnej sprzeciwiała się także właściwość zobowiązania z tego tytułu. Wspomniano już, że na podstawie art. 509 § 1 k.c. właściwości zobowiązania może stanowić przeszkodę do skutecznego przeniesienia przez wierzyciela wierzytelności na osobę trzecią. Powództwo oparte na naruszeniu art.
oraz udzielenie ochrony na podstawie tego przepisu uzależnione jest od ustalenia, że na naruszenie tego przepisu powołuje się osoba legitymująca się statusem konsumenta. Okoliczność ta nie została wprawdzie wprost wyrażona w treści tego przepisu, niemniej wywieźć ją można z celu regulacji art.
Cel taki wynika wyraźnie nie tylko z treści postanowień preambuły Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L.1993.95.29, Dz.U.UE-sp.15.2.288), ale przede wszystkim z art. 6 ust. 1 tej dyrektywy, przewidującego obowiązek przyjęcia przez Państwa Członkowskie UE, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych z konsumentami z mocy prawa krajowego nie będą wiążące dla konsumenta oraz z art. 6 ust. 2 tej dyrektywy, według którego państwa członkowskie UE podjąć mają kroki niezbędne ku temu, aby konsument nie utracił ochrony przyznanej mu tą dyrektywą poprzez wybór prawa. Niewątpliwie zaś realizacji celów tej dyrektywy miał służyć art.
Zdatności do przelewu wierzytelności o zwrot świadczenia pobranego bez podstawy prawnej ze względu na naruszenie art.
z punktu widzenia właściwości zobowiązania nie należy zatem rozpatrywać jedynie w odniesieniu do przedmiotu takiej wierzytelności, ale także w związku z kwalifikacją podmiotową takiej wierzytelności, uwzględniając, że wierzytelność taka przysługiwać może jedynie konsumentowi. Przepisy prawa mające na celu ochronę konsumenta w zakresie nieuczciwych warunków umów niewątpliwie stanowią przepisy bezwzględnie obowiązujące, wyłączające swobodę umów stron. Skoro jedynie osobie będącej konsumentem przyznana została tego rodzaju szczególna ochrona, nie sposób przyjąć, że przywilejem z tego wynikającym konsument może w sposób swobodny rozporządzać, zbywając przysługującą mu wierzytelność o zwrot świadczenia pobranego bez podstawy prawnej ze względu na naruszenie art.
k.c., a tym bardziej zbywając ją na rzecz przedsiębiorcy, który to status w niniejszej sprawie należało przypisać powodowi. Okoliczność, że na naruszenie art.
nie może powoływać się podmiot, któremu przysługuje status przedsiębiorcy, wynika w sposób pośredni także z regulacji (...) k.p.c. w brzmieniu obowiązującym przed dniem 17 kwietnia 2016 r., według której w sprawach o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone powództwa nie mógł wytoczyć przedsiębiorca, a obecnie z art. 99a ust. 1 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz. U. z dnia 5 lutego 2015 r. poz. 184 ze zm.), który nie przewiduje zgłoszenia przez przedsiębiorcę zawiadomienia dotyczącego podejrzenia naruszenia zakazu stosowania we wzorcach umów zawieranych z konsumentami niedozwolonych postanowień umownych. Przede wszystkim zaś okoliczność taka wynika pośrednio z art. 7 ust. 2 wspomnianej dyrektywy, przyznającego legitymację, gdy chodzi o ustalenie czy warunki umowy sporządzone do celów ogólnego wykorzystania są nieuczciwe, jedynie osobom i organizacjom mającym uzasadniony interes związany z ochroną konsumentów. Wbrew twierdzeniom pozwanego przeszkody do przyjęcia dopuszczalności przelewu na rzecz powoda stanowiła okoliczność, że wierzytelność o zwrot opłaty likwidacyjnej pobranej bezpodstawnie ze względu na naruszenie art.
nie istniała w chwili dokonywania przelewu, a stanowiła jedynie „czystą nadzieję” powstania wierzytelności. Nietrafnie pozwany wywodził bowiem, że wyrok sądu uwzględniający powództwo oparte na naruszeniu art.
i ustalający istnienie związanej z tym wierzytelności ma w istocie charakter konstytutywny. Wierzytelność taka powstaje bowiem z mocy prawa z chwilą zastosowania niedozwolonego postanowienia umownego, skoro postanowienie takie należy uznawać z mocy prawa za niewiążące konsumenta. Kwestię wymagalności takiej wierzytelności należy oceniać natomiast z uwzględnieniem tego, że przyjmuje ona za podstawę także bezpodstawne wzbogacenie. Zobowiązanie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia jest zaś zobowiązaniem o charakterze bezterminowym, przewidzianym w art. 455 k.c., tj. takim, w którym termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2014 r., III CSK 36/14, OSNC 2016/1/5, LEX nr 1621345; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 marca 2001 r., V CKN 769/00, OSNC 2001/11/166, LEX nr 49111; uchwała Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 1991 r., III CZP 2/91, OSNCP 1991/7/93, LEX nr 3642). W myśl tego przepisu świadczenie z takiego zobowiązania powinno zostać spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. W sytuacjach typowych obowiązek spełnienia świadczenia niezwłocznie po wezwaniu do wykonania oznacza obowiązek jego spełnienia w terminie 14 dni od wezwania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 lipca 2011 r., I CSK 576/09, LEX nr 1050451; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 marca 2007 r., V CSK 476/06, LEX nr 315289; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2004 r., V CK 461/03, LEX nr 174217; wyrok Sądu Najwyższego z 28 maja 1991 r., II CR 623/90, LEX nr 9056). Brak było zatem podstaw do uwzględnienia podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawnienia opartego na przepisie art. 819 § 1 k.c., dotyczącym roszczeń bezpośrednio wynikających z umowy ubezpieczenia. Za podstawę rozstrzygnięcia o kosztach procesu należało przyjąć art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., według których strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony, w tym wynagrodzenie reprezentującego stronę pełnomocnika będącego radcą prawnym. Ustalenie wysokości takiego wynagrodzenia nastąpiło według § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r. poz. 490 ze zm.), znajdującego zastosowanie w sprawie niniejszej w myśl § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (DZ. U. z 2015 r. poz. 1804). Z tych względów Sąd Rejonowy orzekł jak w sentencji. SSR Robert Bełczącki (...) SSR Robert Bełczącki
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.