przywołany przepis art. 101 1 § 1 k.p. stosuje się odpowiednio, gdy pracodawca i pracownik mający dostęp do szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę, zawierają umowę o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy. W umowie określa się także okres obowiązywania zakazu konkurencji oraz wysokość odszkodowania należnego pracownikowi od pracodawcy, z zastrzeżeniem przepisów § 2 i 3. W myśl § 2 art.
k.p. zakaz konkurencji, o którym mowa w § 1, przestaje obowiązywać przed upływem terminu, na jaki została zawarta umowa przewidziana w tym przepisie, w razie ustania przyczyn uzasadniających taki zakaz lub niewywiązywania się pracodawcy z obowiązku wypłaty odszkodowania. Wysokość odszkodowania, o którym mowa w § 1 art. 1012 k.p, określa § 3 i nie może być ono niższe od 25 % wynagrodzenia otrzymanego przez pracownika przed ustaniem stosunku pracy przez okres odpowiadający okresowi obowiązywania zakazu konkurencji; odszkodowanie może być wypłacane w miesięcznych ratach. W razie sporu o odszkodowaniu orzeka sąd pracy. W niniejszej sprawie w dniu 29 marca 2013 roku strony podpisały umowę o zakazie konkurencji, w której powód zobowiązał się do niepodejmowania działalności konkurencyjnej w okresie jednego roku od dnia ustania zatrudnienia, natomiast pozwana do wypłaty na rzecz powoda odszkodowania przez okres obowiązywania umowy w wysokości 25% (dwadzieścia pięć procent) stałych składników wynagrodzenia miesięcznego określonego w umowie o pracę, otrzymywanego przez powoda w okresie 12 miesięcy przed ustaniem stosunku pracy. Powyższe odszkodowanie miało być wypłacone powodowi w ratach miesięcznych wynoszących 1/12 (jedną dwunastą) kwoty wyżej określonej, najpóźniej do ostatniego dnia miesiąca, przelewem na rachunek bankowy wskazany przez powoda. W powyższej umowie przewidziano, możliwość obciążenia powoda karą umowną w wysokości równowartości 3.000,00 EURO (trzy tysiące EURO) liczonej według średniego kursu NBP na dzień wyliczenia kary, w razie naruszenia przez niego postanowień wynikających z niniejszej umowy po rozwiązaniu umowy o pracę przez okres 12 miesięcy po ustaniu stosunku pracy. Umowę w imieniu pozwanej spółki podpisał z powodem jeden członek zarządu - wiceprezes zarządu G. K.. Istotą sporu w przedmiotowej sprawy było ustalenie, czy zawarta przez strony w dniu 29 marca 2013 roku umowa o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy jest umową ważną. Sąd Rejonowy podniósł, iż zgodnie z jednolitym stanowiskiem prezentowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego sankcja nieważności czynności z zakresu prawa pracy powinna być rozważana zupełnie wyjątkowo, zwłaszcza wtedy gdy została spowodowana zachowaniem dyrektora generalnego - członka zarządu pozwanej spółki, którego umocowanie do działania w imieniu pracodawcy mogło nie budzić wątpliwości. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 czerwca 2004 roku sygn. I PK 681/03 (opubl. OSNAPiUS 2005 nr 4, poz. 53, str. 163, Legalis Numer 67178) zachodzi konieczność zachowania daleko idącej ostrożności w stosowaniu sankcji bezwzględnej nieważności czynności prawnych z zakresu prawa pracy dokonywanych z pominięciem rygoru łącznej reprezentacji pracodawcy przez podmiot, którego kompetencje do dokonywania tych czynności nie są jednoznacznie wyłączone, zwłaszcza gdy następnie pracownik, któremu nie można zarzucić działania w złej wierze, faktycznie realizuje przyjęte przez siebie zobowiązania. Sąd Najwyższy podkreślił, że regulacje Kodeksu spółek handlowych jedynie wyjątkowo kreują sankcję bezwzględnej nieważności dokonanej czynności prawnej przez spółkę prawa handlowego, np. w przypadku nieuzyskania ustawowo wymaganej uchwały organu spółki, w innych sytuacjach czynność prawna jest ważna, co nie wyklucza odpowiedzialności członków zarządu wobec spółki z tytułu naruszenia umowy spółki lub statutu. Takie uwarunkowania, jak stwierdził Sąd w tym składzie, prowadzą niekiedy w doktrynie prawa pracy do wyrażenia myśli, że umowy prawa pracy zawarte przez któregokolwiek wspólnika lub członka zarządu muszą być respektowane jako ważne i wiążące pracodawcę, a ewentualne przekroczenie kompetencji przez te osoby nie prowadzi do nieważności zawartej umowy, a jedynie może rodzić odpowiedzialność tych osób wobec innych wspólników lub spółki. Sąd Najwyższy zauważył nadto, że w stosunkach pracy sposób reprezentowania spółki może odmiennie regulować także zakładowy akt normatywny prawa pracy, a nawet utrwalona praktyka jednoosobowego dokonywania czynności prawnych z zakresu prawa pracy przez wyznaczoną osobę zwyczajowo do tego upoważnioną. Regulacjom tym należy przyznać pierwszeństwo, jeżeli odnoszą się do sfery prawa pracy chroniącej działającego w dobrej wierze pracownika, który przestrzega zobowiązań prawa pracy. W tym też zakresie Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że czynności prawnych w zakresie stosunku pracy dokonuje kierownik zakładu pracy (organ zarządzający zakładem pracy albo inna wyznaczona do tego osoba - art. 31 KP), pomimo że do reprezentowania spółki prawa handlowego prowadzącej ten zakład uprawnieni są dwaj członkowie zarządu łącznie (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 5 marca 1996 r., I PZP 2/96, OSNAPiUS 1996 nr 19, poz. 286). Ponadto wyznaczenie osoby do dokonywania za pracodawcę czynności prawnych z zakresu prawa pracy może nastąpić w każdy sposób dostatecznie ujawniający taką wolę reprezentowanego pracodawcy (art. 31 KP oraz art. 60 KC w związku z art. 300 KP) i w szczególności nie jest uzależnione od udzielenia takiej osobie pisemnego pełnomocnictwa (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lutego 2001 r., I PKN 226/00, OSNAPiUS 2002 nr 20, poz. 488). Przywołane wyżej zapatrywanie Sądu Najwyższego zostało w pełni zaakceptowane i powtórzone w wyroku z dnia 10 czerwca 2014 roku sygn. II PK 207/13 (opubl. MoPr 2014 nr 12, str. 647, Legalis Numer 1047163). W orzeczeniu tym Sąd Najwyższy za sprzeczną z zasadami realizowania zobowiązań prawa pracy (art. 65 i 354 KC w związku z art. 1012 i art. 300 KP) uznał argumentację, jakoby niedochowanie wymagania łącznej reprezentacji przy zawieraniu pisemnej umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy, tylko wskutek tego ewentualnego uchybienia, mogło prowadzić do nieważności klauzuli konkurencyjnej realizowanej przez pracownika. Dodatkowo Sąd zasygnalizował, że pracownikowi, który nie podjął działalności konkurencyjnej i domaga się z tego tytułu odszkodowania nie można postawić zarzutu nadużycia tego prawa (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 grudnia 2003 r. sygn. I PK 165/03, opubl. Legalis Numer 228197). W świetle poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych, a także mając na uwadze przywołane stanowisko judykatury, Sąd Rejonowy nie podzielił argumentacji strony pozwanej o nieważności zawartej przez strony umowy. Twierdzenie o nieważności przedmiotowej umowy pozwana przede wszystkim oparła na zapisie w Krajowym Rejestrze Sądowym Rejestrze Przedsiębiorców pozwanej spółki, zgodnie z którym do składania oświadczeń woli w zakresie praw i obowiązków majątkowych spółki oraz podpisywania w jej imieniu dokumentów uprawnieni są Prezes Zarządu samodzielnie lub też działający łącznie – dwaj członkowie zarządu, dwaj prokurenci lub członek zarządu z prokurentem. Podpisanie zatem umowy o zakazie konkurencji przez jednego tylko członka zarządu – wiceprezesa G. K., działającego w imieniu pozwanej, zdaniem pozwanej było nieważne, z racji tego że nie był on uprawniony do składania jednoosobowo oświadczeń w imieniu pozwanej spółki i nie posiadał pełnomocnictwa szczególnego. W ocenie Sądu I instancji przywołany sposób reprezentacji podmiotu i wskazywany jako przyczyna nieważności powyższej umowy, nie jest trafny z uwagi na fakt, iż łącznie z umową o zakazie konkurencji powód otrzymał umowę o pracę z identycznym sposobem reprezentacji, jak w przypadku umowy o zakazie konkurencji. Powoływanie się zaś przez pozwaną na fakt, iż w przypadku umowy o pracę podpisujący ją wiceprezes zarządu G. K. posiadał do tej czynności pełnomocnictwo szczególne udzielone na podstawie zarządzenia Prezesa Zarządu pozwanej spółki, zaś w przypadku jakichkolwiek innych umów w tym umowy o zakazie konkurencji wskazany członek zarządu takiego upoważnienia nie posiadał, zdaniem Sądu jest chybione zważywszy, iż obie umowy, już chociażby z racji wręczenia ich powodowi jednocześnie do podpisu, świadczą o immenentnym powiązaniu i nierozerwalności. Sąd dał wiarę wyjaśnieniom powoda, który wskazał, iż otrzymując obydwa dokumenty do podpisu wyraźnie uzyskał informację, iż odmowa podpisania umowy o zakazie konkurencji uniemożliwi mu podpisanie umowy o pracę. Można zatem wnioskować, iż powód działał w tym momencie niejako pod presją, o czym strona pozwana wiedziała i podpisanie umowy o pracę nierozerwalnie pociągało za sobą konieczność podpisania umowy o zakazie konkurencji. Daje to podstawę do przyjęcia, iż w danej sprawie doszło ze strony pozwanej do nadużycia prawa podmiotowego regulowanego w treści art. 8 k.p., zgodnie z którym nie można czynić ze swego prawa użytku, który byłby sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Sformułowana w treści art. 8 klauzula zasad współżycia społecznego wyznacza granice, w ramach których dopuszczalne jest korzystanie z praw podmiotowych w stosunkach pracy. Jednak w konkretnej sytuacji faktycznej może się okazać, że korzystanie z tego prawa oznaczałoby naruszenie (wykroczenie poza granice) zasad współżycia społecznego (wyr. SN z 17.9.1997 r., I PKN 273/97, OSNAPiUS 1998, Nr 13, poz. 394). Naruszenie przez pracodawcę zasad współżycia społecznego (uczciwego działania, dobrych obyczajów, przyzwoitości, lojalności wobec pracownika) stanowi czyn niedozwolony – art. 415 KC (wyr. SN z 11.6.2003 r., I PK 273/02, OSNP 2004, Nr 16, poz. 279). Zdaniem Sądu działania pozwanej spółki zmierzające do wymuszenia na powodzie rozwiązania umowy o zakazie konkurencji za porozumieniem stron, a w sytuacji braku akceptacji z jego strony powoływanie się na nieważność powyższej umowy, jednoznacznie wskazuje na nadużycie w danej sprawie przez pozwaną powyższego prawa. Niewiarygodne, zdaniem Sądu Rejonowego, są zeznania S. S.
k.p., to jest szczególnie ważnych, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę. Sąd Rejonowy podniósł, iż w jednolitym orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że wskazane w art.
warunki określające podmiot klauzuli konkurencyjnej nie podlegają ocenie na podstawie kryteriów obiektywnych, lecz zależą od subiektywnego przekonania pracodawcy, ważącego własny interes przy formułowaniu zakazu. Umowa o zakazie konkurencji może być więc zawarta nawet wówczas, gdy pracodawca jedynie przewiduje, że pracownik uzyska szczególnie ważne informacje. To pracodawca uznaje, czy wykorzystanie u konkurencji nabytej przez pracownika wiedzy mogłoby narazić go na szkodę. Podmiotem umowy o zakazie konkurencji może być więc każdy pracownik, co do którego pracodawca samodzielnie i w sposób swobodny zdecyduje, czy posiadane przez niego informacje są takimi, o jakich mowa w art.
Dążąc do zawarcia umowy o zakazie konkurencji, pracodawca chroni bowiem swoje interesy oparte na przekonaniu, że pracownik ma dostęp do informacji, które pracodawca uważa za szczególne ważne, ponieważ ich ujawnienie mogłoby narazić go na szkodę, nawet jeśli taka ocena nie ma obiektywnego uzasadnienia, gdy okazuje się, że pracownik nie miał lub nie ma dostępu do tego rodzaju istotnych informacji bądź wykorzystanie nabytej przez niego wiedzy nie narażało pracodawcy na szkodę (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2007 r. sygn. PK 361/06 i przywołane w jego uzasadnieniu orzecznictwo - opubl. OSNAPiUS 2008 nr 9-10, poz. 130, str. 378, Legalis Numer 83846). Pojęcie szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę nie zależy zatem od kryteriów obiektywnych, lecz subiektywnego przekonania pracodawcy. Wystarczy zatem, że zdaniem pracodawcy wykorzystanie nabytej przez pracownika wiedzy w działalności konkurencyjnej mogłoby go narazić na straty. Po zawarciu umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy pracodawca nie może powoływać się na to, że pracownik nie miał dostępu do szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2001 r. sygn. I PKN 402/00, opubl. OSNAPiUS 2003 nr 5, poz. 122, Legalis Numer 55956). Nawet bowiem błąd pracodawcy co do tego, że pracownik miał dostęp do szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić go na szkodę, nie stanowi podstawy do uchylenia się od skutków prawnych umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy ani do jednostronnego jej rozwiązania przez pracodawcę (por. wyrok Sądu Najwyższego z 13 kwietnia 2005 r., II PK 258/04, OSNP Nr 22/2005, poz. 356). Sąd wskazał zatem należy, że umowa o zakazie konkurencji nie może być uznana za nieważną z tego względu, że tak w ocenie pracodawcy, jak i samego pracownika, pracownik nie miał jednak przymiotu osoby posiadającej dostęp do informacji określonych w art.
Przenosząc powyższe na grunt rozpoznawanej sprawy Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, że wobec wiążącego obowiązywania zakazu działalności konkurencyjnej po ustaniu stosunku pracy, wyrażone po niespełna trzech latach od daty zawarcia spornej umowy, twierdzenia pozwanej o braku dostępu powoda do informacji szczególnie ważnych dla pracodawcy, nie znajdują uzasadnienia. Pojęcie "szczególnie ważne informacje" nie zostało zdefiniowane w Kodeksie pracy, dlatego w każdej sytuacji pracodawca musi określić je indywidualnie. Oczywiście może być tutaj przydatna definicja tajemnicy przedsiębiorstwa zawarta w art. 11 ust. 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji z dnia 16 kwietnia 1993 r. (tj. Dz. U. z 2003 r. Nr 153, poz. 1503), zgodnie z którym przez tajemnicę przedsiębiorstwa rozumie się nieujawnione do wiadomości publicznej informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, co do których przedsiębiorca podjął niezbędne działania w celu zachowania ich poufności. W rozpoznawanym przypadku umowa, jak wprost w niej wskazano, została zawarta w związku z zajmowanym przez powoda stanowiskiem Kierownika Kanału D. i wykonywaniem zadań związanych z dostępem do informacji handlowych, ekonomicznych, technicznych, technologicznych, organizacyjnych oraz wszelkich innych podobnych do wymienionych w spółce, natomiast przedmiotem zakazu stała się działalność bezpośrednio związana z pracą w podmiotach gospodarczych, prowadzących konkurencyjną działalność wobec pracodawcy. Jak wynika z poczynionych w sprawie ustaleń w okresie zatrudnienia u pozwanej powód zajmując w/w stanowisko w trakcie zatrudnienia bezsprzecznie miał dostęp do istotnych informacji dotyczących działalności pozwanej spółki, w szczególności w zakresie projektowania, wdrażania i zarządzania siecią dystrybucji, rozwijania i koordynowania nowych kanałów dystrybucji pozwalających redukować koszty, ustalania polityki cenowej w podległym kanale dystrybucji jak również pozyskiwania, monitorowania i analizy informacji o rynku, konkurencji oraz grupach docelowych. W tej sytuacji zdaniem Sądu Rejonowego, wbrew twierdzeniom pozwanej, powód miał dostęp do wiadomości szczególnie istotnych dla pracodawcy. Pozwana nie wykazała jednocześnie, że powód nie dysponował informacjami, którym można nadać rangę szczególnie ważnych dla spółki. Zdaniem Sądu powód z racji, chociażby zajmowanego stanowiska kierowniczego, miał wiedzę co najmniej w zakresie danych finansowych i strategii handlowych firmy, jak również bazy danych stanowiącej zbiór informacji o cennikach, regulaminach i klientach pozwanej spółki. Wiedza ta musiała być istotna z punktu widzenia przedmiotu działalności pozwanej, a na pewno tak została oceniona przez ówczesnego prezesa zarządu pozwanej S. S.
KP powinna uwzględniać konieczność ochrony interesów pracodawcy związanych z konkurencją podmiotów gospodarczych, to jednak wykładnia ta nie może powodować nieuzasadnionego ograniczenia swobody pracowników w podejmowaniu aktywności zawodowej i zarobkowej, która nie stanowi konkurencji i zagrożenia dla działalności pracodawcy. Odnosi się to między innymi do wypadków, w których w chwili zawierania umowy o zakazie konkurencji obejmującej zakaz świadczenia pracy na rzecz podmiotów konkurencyjnych, jest oczywiste, że podjęcie takiej pracy (np. ze względu na charakter dotychczasowej pracy pracownika) nie może stanowić zagrożenia dla interesów dotychczasowego pracodawcy. Zdaniem Sądu Rejonowego, zatrudnienie powoda przez innego pracodawcę – spółkę (...), w okresie obowiązywania umowy o zakazie konkurencji, nie było sprzeczne z powyższą umową zważywszy na wykonawczy i dystrybucyjny charakter nowej firmy oraz to, iż zakaz konkurencji dotyczył działalności w określonej branży, nie zaś zakazu kontaktów z klientami działającymi w rozmaitych branżach. Z tych wszystkich względów, mając na uwadze, że między stronami istniała ważna umowa o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy a powód wykonywał swoje zobowiązania z niej wynikające, Sąd doszedł do przekonania, że to pozwana spółka jest wzajemnie zobowiązana do zapłaty odszkodowania. W rezultacie Sąd I instancji zasądził na rzecz powoda tytułem odszkodowania za powstrzymanie się od działalności konkurencyjnej całą żądaną przez powoda kwotę. Jednocześnie wskazał, że art. 101/2 § 1 k.p. nie uzależnia prawa do odszkodowania od udowodnienia wysokości szkody rzeczywiście poniesionej przez pracownika, lecz od prawidłowego wykonania przez niego zobowiązania wzajemnego lub zaistnienia okoliczności ustalonych w § 2, decydujących o ustaniu zakazu konkurencji. Odszkodowanie ustalone jest w umowie przez strony hipotetycznie. Zwykle powinny się one kierować spodziewaną utratą dochodu bądź wynagrodzenia pracownika rezygnującego z podjęcia działalności konkurencyjnej. Nie ulega jednak wątpliwości, że "umówione odszkodowanie" nie podlega zmniejszeniu, gdy rzeczywista szkoda jest mniejsza lub w ogóle nie istnieje, a także zwiększeniu, jeżeli straty pracownika obliczone w wysokości utraconych dochodów były wyższe. Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 listopada 1999 r. I PKN 358/99 (opubl. OSNAPiUS 2001 nr 7, poz. 217, Legalis Numer 49314), a także w powołanym już wyroku z dnia 16 maja 2001 r. w sprawie sygn. I PKN 402/00. O kosztach sądowych w postaci nieuiszczonej przez powoda opłaty od pozwu Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tj. Dz. U. z 2014 r., poz. 1025, z późn. zm.) w zw. z art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Opłata od pozwu w wysokości 750 zł została wyliczona od kwoty zasądzonej (art. 35 ust. 1 w związku z art. 13 ust. 1 i art. 21 ustawy). Mając na względzie treść uchwały Sądu Najwyższego z dnia 5 marca 2007 roku (sygn. I PZP 1/07, OSNP 2007/19-20/269), oraz treść art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, Sąd nakazał pobrać od pozwanej spółki na rzecz Skarbu Państwa kwotę 750 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych. O rygorze natychmiastowej wykonalności Sąd orzekł na podstawie art. 477 2 § 1 zd. 1 k.p.c. i nadał rygor w zakresie kwoty 5.000 zł, to jest kwoty jednomiesięcznego wynagrodzenia powoda (zasadniczego), którego wysokość Sąd ustalił na podstawie zaświadczenia wystawionego przez pozwanego pracodawcę. Sprawy dotyczące roszczeń odszkodowawczych wynikających z umowy o zakazie konkurencji jako pozostające w związku ze stosunkiem pracy mają charakter spraw z zakresu prawa pracy w rozumieniu art. 476 § 1 pkt 1 k.p.c. Stanowisko takie nie budzi wątpliwości w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 1998 r. sygn. I PKN 121/98, opubl. OSNAPiUS 1999 nr 10, poz. 342, Legalis Numer 43285; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 2004 r. sygn. II CZ 76/04, opubl. Legalis Numer 272839). Apelację od powyższego orzeczenia w całości wniósł pełnomocnik strony pozwanej. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: 1) naruszenie art. 58 KC w zw. z art. 373 § 1 KSH i art. 300 KP poprzez ich niezastosowanie i przyjęcie, że podpisanie umowy o zakazie konkurencji przez tylko jednego członka zarządu, który nie był uprawniony do samodzielnego reprezentowania pozwanej spółki, nie jest przyczyną nieważności powyższej umowy, 2) naruszenie art. 3 1 KP poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że wiceprezes G. K. miał prawo reprezentować pozwaną spółkę przy umowie o zakazie konkurencji, 3) naruszenie art. 60 KC poprzez jego zastosowanie i przyjęcie, że powód mógł mieć uzasadnione przekonanie, iż G. K. ma prawo reprezentowania pozwanej spółki przy umowie o zakazie konkurencji, 4) naruszenie art. 233 § 1 KPC poprzez:
stanowi, iż zakaz konkurencji, o którym mowa w § 1, przestaje obowiązywać przed upływem terminu, na jaki została zawarta umowa przewidziana w tym przepisie, w razie ustania przyczyn uzasadniających taki zakaz lub niewywiązywania się pracodawcy z obowiązku wypłaty odszkodowania. Niemniej jednak jak trafnie przyjął SN w wyroku z dnia 17 listopada 1999 r., I PKN 358/99, OSNAPiUS 2001, nr 7, poz. 217, ustanie obowiązywania zakazu konkurencji (art.
) dotyczy tylko zobowiązania, jakie przyjął na siebie pracownik w umowie o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy, a nie zobowiązania pracodawcy do wypłaty odszkodowania. Pogląd ten potwierdza uchwała SN z dnia 11 kwietnia 2001 r., III ZP 7/01, OSNAPiUS 2002, nr 7, poz. 155, zgodnie z którą: "W razie niewywiązywania się pracodawcy z obowiązku wypłaty odszkodowania umowa o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy nie przestaje obowiązywać przed upływem terminu, na jaki została zawarta, a pracownik zachowuje roszczenie o odszkodowanie (art.
Tym samym wskazany zapis umowny nie może skutkować oddaleniem żądania pozwu. Reasumując, zdaniem Sądu II instancji, apelacyjne zarzuty dotyczące zarówno naruszenia prawa procesowego, jak i prawa materialnego, okazały się nieuprawnione i niesłuszne. W procesie nie wykazano, iż zawarta pomiędzy stronami umowa o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy była nieważna, a co za tym idzie powód tym zakazem nie był związany, zaś strona pozwana nie była zobligowana do wypłaty stosownych świadczeń z tego tytułu. W świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego żądanie powoda zapłaty odszkodowania, wynikającego z tej właśnie umowy, było więc w pełni uzasadnione. Zaskarżone orzeczenie w pełni zatem odpowiada prawu. Biorąc powyższe pod uwagę Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację strony pozwanej jako bezzasadną.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.