Sygn. akt IV Ua 27/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 listopada 2015r. Sąd Okręgowy w Siedlcach IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie następującym: Przewodniczący : SSO Elżbieta Wojtczuk Sędziowie : SO Katarzyna Antoniak (spr.) SO Jerzy Zalasiński Protokolant : st.sekr.sądowy Marta Żuk po rozpoznaniu w dniu 26 listopada 2015 r. w Siedlcach na rozprawie sprawy z wniosku R. P. przeciwko Prezesowi Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego o prawo do jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy rolniczej na skutek apelacji organu rentowego od wyroku Sądu Rejonowego w Siedlcach IV Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 28 kwietnia 2014r. sygn. akt IV U 417/13 I. oddala apelację; II. zasądza od Prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego na rzecz R. P. kwotę 90 (dziewięćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego za II instancję. Sygn. akt: IV Ua 27/14 UZASADNIENIE Wyrokiem z 28 kwietnia 2014r. Sąd Rejonowy w Siedlcach zmienił decyzję Prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego z 11 października 2013r. w ten sposób, że przyznał ubezpieczonemu R. P. prawo do jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy rolniczej w kwocie 42 250 złotych, co odpowiada 65% uszczerbku na zdrowiu, a także zasądził od Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego na rzecz R. P. kwotę 77 złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego. Rozstrzygnięcie to było wynikiem następujących ustaleń i wniosków Sądu Rejonowego: Decyzją z 11 października 2013r. Prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego odmówił R. P. prawa do jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy rolniczej z uwagi na to, że ubezpieczony dopuścił się rażącego niedbalstwa poprzez zakładanie zerwanego sznurka w prasie belującej przy włączonym silniku i napędzie prasy, co w ocenie organu rentowego stanowi naruszenie podstawowych zasad bhp przy obsłudze maszyny. Odwołanie od powyższej maszyny wyniósł ubezpieczony nie zgadzając się z oceną, że dopuścił się rażącego niedbalstwa. Wskazał, że model prasy, na którym pracował nie pobiera zerwanego sznurka przy wyłączonym mechanizmie, dlatego próbował go podać i wówczas ręka, która się podtrzymywał ześlizgnęła się i dostała między belę a wałek. W odpowiedzi na odwołanie organ rentowy podtrzymał swoją argumentację i wniósł o oddalenie odwołania. Sąd Rejonowy ustalił, że ubezpieczony prowadził indywidualne gospodarstwo rolne i z tego tytułu podlegał rolniczemu ubezpieczeniu wypadkowemu. W dniu 20 czerwca 2013r. ubezpieczony rozpoczął pracę w gospodarstwie o godzinie 3.30. Następnie około południa zaczął na polu belować siano z użyciem prasy belującej podłączonej do ciągnika. Po zbelowaniu części siana, około godziny 20 ubezpieczony zauważył, że sznurek prasy nie owija belki, tylko jego koniec wypadł z maszyny na zewnątrz. Wówczas zatrzymał ciągnik, zszedł z niego pozostawiając go włączonego i wszedł na ramę prasy. Nie zatrzymując jej pracy, opierając się na jej obudowie lewą ręką, próbował prawą ręką zarzucić sznurek z powrotem na wałek prasy. Podczas wykonywania tej czynności lewa ręka ześlizgnęła mu się z obudowy prasy i dostała do środka prasy pomiędzy wałki. Z uwagi na to, że sam nie mógł wyciągnąć ręki, drugą ręką zadzwonił do kolegów po pomoc. Ci przybyli na miejsce, wyłączyli ciągnik i prasę, jednak dopiero wezwani na miejsce strażacy, po rozcięciu elementów prasy zdołali uwolnić rękę ubezpieczonemu, po czym został on odwieziony do szpitala. Na skutek powyższego wypadku ubezpieczony doznał zmiażdżenia lewej kończyny górnej, otwartego złamania obu kości przedramienia lewego, co spowodowało zakrzep tętnicy ramiennej lewej, rozległą martwicę tkanek przedramienia i 1/3 dalszej ramienia lewej kończyny górnej, następstwem czego była amputacja kończyny górnej na wysokości 1/3 środkowej ramienia, co stanowi 65% uszczerbku na zdrowiu. W przedstawionym stanie faktycznym Sąd Rejonowy uznał odwołanie ubezpieczonego za uzasadnione. Sąd pierwszej instancji wskazał, że zgodnie z art.11 ust.1 ustawy z 20 grudnia 1990r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz.U. z 1998r. Nr 7, poz. 25 ze zm.) za wypadek przy pracy rolniczej uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, które nastąpiło podczas wykonywania czynności związanych z prowadzeniem działalności rolniczej albo pozostających w związku z wykonywaniem tych czynności na terenie gospodarstwa rolnego, które ubezpieczony prowadzi lub w którym stale pracuje, albo na terenie gospodarstwa domowego bezpośrednio związanego z tym gospodarstwem rolnym lub w drodze ubezpieczonego z mieszkania do gospodarstwa rolnego, albo w drodze powrotnej lub podczas wykonywania poza terenem gospodarstwa rolnego zwykłych czynności związanych z prowadzeniem działalności rolniczej albo w związku z wykonywaniem tych czynności, lub w drodze do miejsca wykonywania czynności, albo w drodze powrotnej. Natomiast zgodnie z art.10 ust.2 pkt 1 powyższej ustawy jednorazowe odszkodowanie nie przysługuje ubezpieczonemu, jeżeli spowodował wypadek umyślnie albo wskutek rażącego niedbalstwa. W ocenie Sądu Rejonowego zdarzenie, wskutek którego ubezpieczony doznał urazu wyczerpuje przesłanki wypadku przy pracy, czego nie kwestionował również organ rentowy. W ocenie tego Sądu nie można również uznać, aby do wypadku doprowadziło rażące niedbalstwo ubezpieczonego. Rażące niedbalstwo ubezpieczonego graniczy z umyślnością w działaniu poszkodowanego. W sytuacjach zaś, gdy poszkodowany nie zdawał sobie sprawy z grożącego niebezpieczeństwa, czy też był po prostu nieostrożny, ewentualnie przypuszczał, że skutków swego zachowania uniknie, nie zachodzą przesłanki do uznania postępowania poszkodowanego za rażące niedbalstwo. Jak ustalił biegły z zakresu BHP w osobie T. S. działanie ubezpieczonego polegające na nakładaniu sznurka na rolkę podczas pracy prasy belującej siano było niezgodne z instrukcją obsługi urządzenia wydaną przez producenta, zgodnie z którą zakładanie i wymiana sznurka jest dopuszczalna po wyłączeniu silnika i wyjęciu kluczyka ze stacyjki. Jednakże, jak wskazał Sąd Rejonowy, przepisy BHP w przypadku rolników indywidualnych spełniają jedynie rolę informacyjną i doradczą, a rola instytucji państwowych w zakresie egzekucji przestrzegania tych przepisów jest ograniczona. Sąd Rejonowy wskazał, że w niniejszej sprawie nie można pominąć istotnych okoliczności usprawiedliwiających postępowanie ubezpieczonego w związku z wypadkiem. Podkreślił w tym miejscu, że ubezpieczony nie operował kończynami w pobliżu ruchomych elementów maszyny, ale próbował zarzucić sznurek do wiązania siana w bele z powrotem do maszyny z pewnej odległości. Dlatego jedną ręką opierał się o obudowę prasy, a drugą zaś zarzucał. Nie jest zaś normalnym następstwem próby wrzucenia końcówki sznurka do wnętrza uruchomionej maszyny ześlizgnięcie się z jej obudowy drugiej ręki, która nie bierze akurat udziału w czynnościach naprawczych. W okolicznościach niniejszej sprawy doszło do tego na skutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności. Ubezpieczony działał na tyle rozsądnie, że nie próbował tego sznurka włożyć na miejsce bezpośrednio i nie zbliżał rąk do obracających się elementów maszyny. Próbował wrzucić sznurek na jego miejsce z bezpiecznej, w jego ocenie, odległości. Nieszczęśliwie nie uchroniło to go jednak przed wypadkiem. Gdyby nie ześlizgnęła mu się ręka z obudowy prasy, do wypadku by nie doszło. Sąd Rejonowy zwrócił również uwagę, że praca rolnika należy do ciężkich i w polskich realiach musi on łączyć zadania stricte rolnicze z zadaniami mechanika maszyn. Ponadto do wypadku doszło po kilkunastu godzinach pracy ubezpieczonego, a po tak długiej pracy przychodzi zmęczenie, co w połączeniu z presją zakończenia prac na polu przed nadejściem zmroku prowadzi do zmniejszenia czujności osoby pracującej i czyni ją bardziej podatną na niedochowanie zasad ostrożności i reagowanie na pojawiające się trudności bez wszechstronnego rozważenia możliwych konsekwencji odbieranego sposobu działania. Reasumując, Sąd Rejonowy uznał, że pomimo tego, iż ubezpieczony dopuścił się naruszenia zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, to jednak naruszenie to nie miało w realiach niniejszej sprawy charakteru rażącego niedbalstwa, a tylko takie wyłącza możliwość nabycia prawa do jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy rolniczej. Mając to na uwadze oraz ustalony przez biegłego chirurga uszczerbek na zdrowiu ubezpieczonego określony na 65% Sąd Rejonowy zmienił zaskarżoną decyzję i przyznał ubezpieczonemu jednorazowe odszkodowanie w wysokości stanowiącej 650 złotych za każdy procent uszczerbku na zdrowiu, co łącznie stanowi 42 250 złotych. O kosztach procesu Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art.98§1 kpc, zgodnie z wynikiem sprawy. Od powyższego wyroku apelację wniósł Prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego zaskarżając go w całości i zarzucając mu naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art.10 ust.2 pkt 1 ustawy z 20 grudnia 1990r. o ubezpieczeniu społecznym rolników polegające na uznaniu, że zdarzenie jakiemu uległ ubezpieczony w dniu 20 czerwca 2013r. nie powstało wskutek rażącego niedbalstwa i prawo do jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy rolniczej mu przysługuje. Wskazując na powyższe organ rentowy wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie odwołania. Ubezpieczony wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie od organu rentowego na jego rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja Prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego podlegała oddaleniu. Sąd Okręgowy podziela ustalenia faktyczne i ocenę prawną przedstawione przez Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, z tą jednak uwagą, że uprzednio Sąd Okręgowy uzupełnił postępowanie dowodowe, w ramach którego przesłuchał świadków w osobach funkcjonariuszy Policji M. G.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.