Sygn. akt III AUa 134/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 listopada 2015 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie - Wydział III Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSA Urszula Iwanowska (spr.) Sędziowie: SSA Anna Polak SSA Romana Mrotek Protokolant: St. sekr. sąd. Katarzyna Kaźmierczak po rozpoznaniu w dniu 24 listopada 2015 r. w Szczecinie sprawy R. T. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. o wysokość kapitału początkowego na skutek apelacji ubezpieczonego od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 19 grudnia 2014 r. sygn. akt IV U 908/14 oddala apelację. SSA Romana Mrotek SSA Urszula Iwanowska SSA Anna Polak III A Ua 134/15 UZASADNIENIE Decyzją z dnia 11 czerwca 2014 r., znak: (...) Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. ustalił R. T. kapitał początkowy na dzień 1 stycznia 1999 r. wskazując, że do obliczenia podstawy wymiaru kapitału początkowego oraz obliczenia wskaźnika wysokości tej podstawy przyjęto przeciętną podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne z 10 kolejnych lat kalendarzowych, tj. od 1 stycznia 1971 r. do 31 grudnia 1980 r. Wskaźnik wysokości podstawy wymiaru kapitału początkowego wyniósł 202,76%. Najpierw w odwołaniu od powyższej decyzji R. T. wniósł o jej zmianę, a następnie pismem z dnia 13 sierpnia 2014 r. cofnął to odwołanie. Decyzją z dnia 22 lipca 2014 r., znak: (...) Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. ponownie ustalił ubezpieczonemu R. T. kapitał początkowy na dzień 1 stycznia 1999 r. w wysokości 274.588,38 zł wskazując, że do obliczenia podstawy wymiaru kapitału początkowego oraz obliczenia wskaźnika wysokości tej podstawy przyjęto przeciętną podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne z 10 kolejnych lat kalendarzowych, tj. od 1 stycznia 1971 r. do 31 grudnia 1980 r. Wskaźnik wysokości podstawy wymiaru kapitału początkowego wynosi 204,55%. Uwzględnione okresy składkowe wynoszą łącznie 32 lata i 5 dni. W uzasadnieniu decyzji organ rentowy wskazał, że z powodu braku dokumentu potwierdzającego zarobki ubezpieczonego w okresie od 1 lipca 1973 r. do 31 grudnia 1974 r. przyjął minimalne wynagrodzenie. Za lata 1975-1979 zostało przyjęte wynagrodzenie na podstawie legitymacji ubezpieczeniowej, która nie budzi wątpliwości. Organ rentowy podniósł również, że z kartoteki zarobkowej za rok 1979 nie wynika, jakiego okresu dotyczy wyrównanie płac w kwocie 134.429 zł, a kwota 35.477 zł wypłacona w 1980 r. została uwzględniona przy ustalaniu podstawy wymiaru kapitału początkowego w decyzji z dnia 11 czerwca 2014 r. W odwołaniu od powyższej decyzji R. T. wskazał, że przyjęte przez ZUS do obliczenia wskaźnika wysokości podstawy wymiaru kapitału początkowego za rok 1973 zarobki w wysokości 58.588 zł dotyczyły wykonywanej pracy od 1 stycznia 1973 r. do 30 czerwca 1973 r. w (...) Przedsiębiorstwie (...). Ubezpieczony wskazał, że z wymienionego zakładu został przekazany do Przedsiębiorstwa (...) w K., w którym to pracował nieprzerwanie do 15 stycznia 1980 r. i wówczas jego zarobki oscylowały w granicach 11.630 zł miesięcznie, czego dowodem są wykazane zarobki za pierwsze półrocze 1973 r. oraz potwierdzone zarobki w okresie od 1975 r. do 15 stycznia 1980 r. Tymczasem organ rentowy przyjął od lipca 1973 r. do grudnia 1973 r. minimalne wynagrodzenie zaniżając jego zarobki o 200%. Nadto ubezpieczony wskazał, że do obliczenia wskaźnika wysokości podstawy wymiaru kapitału początkowego za okres od 1 stycznia 1974 r. do 31 grudnia 1974 r. przyjęto minimalne wynagrodzenie obowiązujące w tym okresie, które jest 10-krotnie zaniżone w stosunku do stanu faktycznego - wówczas pobierał wynagrodzenie w kwocie 11.630 zł/m-c do 15 stycznia 1980 r. Odwołujący się podkreślił, że w 1974 r. pełnił funkcję wiceprzewodniczącego rady zakładowej, a od stycznia 1975 r. funkcję przewodniczącego rady zakładowej i uzyskiwane wówczas wynagrodzenie było odpowiednikiem zarobków z lat 1973 i
(14)§ 1 k.p.c., odwołanie ubezpieczonego od decyzji (...) Oddział w K. z dnia 22 lipca 2014 r. znak: (...), jako bezpodstawne oddalił (punkt 2 wyroku). Z powyższym wyrokiem Sądu Okręgowego w Koszalinie w zakresie punktu 2 nie zgodził się R. T., który działając przez pełnomocnika, w wywiedzionej apelacji zarzucił mu: 1) naruszenie prawa procesowego, tj. art. 233 k.p.c. poprzez zaniechanie wszechstronnego rozważenia zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego (w szczególności oświadczeń i zeznań świadków: K. P. i J. K.) i przyjęcie, że ubezpieczony R. T. nie wykazał, że w okresie od 1 lipca 1973 r. do 31 grudnia 1974 r. zarabiał kwotę w granicach 11.630 zł miesięcznie oraz nieuwzględnienia w kapitale początkowym kwoty 134.429 zł wypłaconej ubezpieczonemu w roku 1979 tytułem wyrównania wynagrodzenia za pracę, co w konsekwencji spowodowało oddalenie odwołania; 2) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 174 w związku z art. 15 ust. 2a ustawy emerytalnej poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i błędne uznanie, że w stosunku do ubezpieczonego za okres pracy od 1 lipca 1973 r. do 31 grudnia 1974 r. należy przyjąć minimalne wynagrodzenie za pracę obwiązujące w tamtym czasie. W związku z powyższym apelujący wniósł o: - zmianę wyroku w zaskarżonej części, poprzez uznanie, że R. T. w okresie od 1 lipca 1973 r. do 31 grudnia 1974 r. zarabiał kwotę w granicach 11.630 zł miesięcznie oraz uwzględnianie w kapitale początkowym kwoty 134.429 zł wypłaconej ubezpieczonemu w roku 1979 tytułem wyrównania wynagrodzenia za pracę, - zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, ewentualnie: - przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu skarżący między innymi podniósł, że w jego dokumentacji ubezpieczeniowej brakuje dokumentacji płacowej za okres od 1 lipca 1973 r. do 31 grudnia 1974 r. Jednak dokumentacja ta obejmuje okresy sprzed tej daty oraz okresy późniejsze i wynika z niej wprost, iż w całym okresie zatrudnienia odwołujący zarabiał znacznie więcej niż minimalne miesięczne wynagrodzenie. W ocenie ubezpieczonego, już tylko porównanie kwotowe, pozwala na wskazanie, że przyjęcie zarobków minimalnych za sporne okresy, jest niewłaściwe i niezgodne ze stanem faktycznym. Ubezpieczony podkreślił, że w spornym okresie nie wystąpiły żadne czynniki, które wiązałyby się z tak znaczną obniżką zarobków. Następnie apelujący podniósł, że świadkowie przesłuchani w sprawie K. P. i J. K. wprost zeznali, iż w spornym okresie ubezpieczony zarabiał wielokrotność minimalnej krajowej pensji. Świadek K. P. zeznała, że ,,nie pamiętam jakie wynagrodzenie uzyskiwał [ubezpieczony], na pewno było ono dwa razy wyższe niż moje, ja w tamtym czasie zarabiałam średnio 6.051 zł miesięcznie”. Oznacza to, że zarobki ubezpieczonego wynosiły około 12.000 zł miesięcznie. Natomiast świadek J. K. zeznał, że „wiem, że były to bardzo wysokie zarobki na ówczesne czasy”. Dlatego skarżący kwestionuje stanowisko Sądu Okręgowego, że świadkowie nie mieli żadnej wiedzy o zarobkach ubezpieczonego. Przy czym ubezpieczony zauważył, że trudno zakładać, iż świadkowie będą pamiętać dokładne kwoty sprzed 30 lat, jednak ich zeznania jednoznacznie wskazują na zarobki w wysokości wielokrotności minimalnego wynagrodzenia za pracę. Ponadto apelujący podniósł, że bezspornym w sprawie jest, iż w roku 1979 otrzymał kwotę 134.429 z tytułu wyrównania wynagrodzenia za pracę. Kwota ta nie została wliczona do kapitału początkowego, a dla skarżącego niezrozumiałym jest, że sąd pierwszej instancji, pominął ten fakt podczas wyrokowania. Sąd Apelacyjny rozważył, co następuje: Apelacja ubezpieczonego nie zasługiwała na uwzględnienie. W ocenie Sądu Apelacyjnego, rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji jest prawidłowe. Sąd Okręgowy właściwie przeprowadził postępowanie dowodowe, w żaden sposób nie uchybiając przepisom prawa procesowego oraz dokonał trafnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, w konsekwencji prawidłowo ustalając stan faktyczny sprawy. Sąd odwoławczy podzielił ustalenia i rozważania prawne Sądu Okręgowego, rezygnując jednocześnie z ich ponownego szczegółowego przytaczania (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 1998 r., I PKN 339/98, OSNAP 1999/24/776 i z dnia 22 lutego 2010 r., I UK 233/09, LEX nr 585720). Sąd Apelacyjny podzielił także ocenę materiału dowodowego dokonaną przez sąd pierwszej instancji. Sąd Okręgowy prawidłowo uznał, że w zakresie, w jakim ubezpieczony zaskarżył decyzję z dnia 22 lipca 2014 r. o ponownym ustaleniu kapitału początkowego, R. T. nie zdołał wykazać słuszności swojego stanowiska. Nie sposób podzielić poglądu, że sąd pierwszej instancji orzekając w sprawie naruszył powołane przez apelującego przepisy prawa procesowego i materialnego. Brak jest również podstaw do przyjęcia, że sąd ten zaniechał wszechstronnego rozważania zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Po analizie stanowiska ubezpieczonego należało uznać, że okoliczności sporne w sprawie sprowadzają się do poczynionych przez organ rentowy, a następnie przez sąd, ustaleń dotyczących wyliczenia podstawy wymiaru kapitału początkowego za lata 1973-1974 oraz do nieuwzględnienia w kapitale początkowym kwoty wypłaconej mu jako wyrównania wynagrodzenia za pracę w 1979 roku. Przypomnieć w tym miejscu należy, że ustalając podstawę wymiaru kapitału początkowego należy mieć na uwadze przepis art. 174 ust. 3 w związku z art. 15 ustawy emerytalnej. Ten ostatni przepis stanowi, że podstawę wymiaru emerytury i renty stanowi przeciętna podstawa wymiaru składki na ubezpieczenie społeczne w okresie kolejnych 10 lat kalendarzowych wybranych z ostatnich 20 lat kalendarzowych poprzedzających rok, w którym złożono wniosek o emeryturę lub rentę. Przy czym, w myśl art. 174 ust. 3 tej ustawy okres kolejnych 10 lat kalendarzowych ustala się z okresu przed dniem 1 stycznia 1999 r. Podkreślić również należy, że za podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne we wskazanych wyżej okresach przyjmuje się kwoty wynagrodzenia wypłaconego przez pracodawcę. Osoba ubiegającą się o emeryturę lub rentę, a także osoba ubiegająca się o ustalenie wysokości kapitału początkowego, musi zatem wykazać wysokość przychodu stanowiącego podstawę wymiaru składki na ubezpieczenie społeczne, a jeżeli była pracownikiem – wysokość wynagrodzenia. Za podstawę wymiaru emerytury przyjmuje się kwotę udowodnioną przez zainteresowanego, która nie koniecznie musi odpowiadać wysokości faktycznie uzyskanego wynagrodzenia (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 sierpnia 2006 r., I UK 27/06, OSNP 2007/15-16/235). W orzecznictwie utrwalone jest stanowisko, zgodnie z którym wynagrodzenie stanowiące podstawę wymiaru składki musi być wykazane przez osobę ubezpieczoną w sposób pewny (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2014 r., I UK 322/13, LEX 1444596). Brak jest w przepisach prawa ubezpieczeń społecznych unormowań pozwalających na ustalenie otrzymywanego wynagrodzenia w sposób przybliżony czy też prawdopodobny. Jak trafnie zauważył sąd pierwszej instancji, to na ubezpieczonym spoczywał ciężar udowodnienia konkretnych kwot, które zostały mu wypłacone tytułem wynagrodzenia w określonych latach. Sąd odwoławczy nie neguje okoliczności, że ubezpieczony osiągał wysokie zarobki również w latach 1973-
- R. T. nie był jednak w stanie wykazać kwot, które rzeczywiście w tamtym czasie otrzymywał. Należy mieć na uwadze także to, że w spornym okresie ubezpieczony zatrudniony był w systemie akordowym. Z charakterystyki takiej formy wykonywania pracy wynika natomiast, że wynagrodzenie wypłacane jest w zależności od rezultatów pracy pracownika, jest ono zmienne (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 6 czerwca 2014 r., III AUa 1895/13). Ubezpieczony pracował w brygadzie, a wynagrodzenie za wykonanie pewnych robót przez całą brygadę, było potem dzielone pomiędzy poszczególnych pracowników. Z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie można jedynie wywnioskować, że wynagrodzenie ubezpieczonego było wysokie, jednakże nie zdołał on udowodnić konkretnej wysokości wypłaconych kwot. Trafnie sąd pierwszej instancji uznał, że brak jest jakichkolwiek dowodów, które by potwierdzały wysokość wynagrodzenia jakie w omawianym okresie ubezpieczony otrzymywał. Nie wynika to z akt osobowych ubezpieczonego. Również zeznania świadków nie były w stanie w sposób bezsporny wykazać tej okoliczności. Niewątpliwie podstawowym dowodem potwierdzającym wysokość wynagrodzenia jest zaświadczenie wystawione przez pracodawcę lub legitymacja ubezpieczeniowa zawierająca wpisy o okresach zatrudnienia i osiąganym w danym okresie wynagrodzeniu, mogą to być również listy płac. Dokumenty te nie mają jednak znaczenia abstrakcyjnego i zadaniem sądu jest zawsze przeprowadzenie wyczerpującego postępowania dowodowego i rozstrzygnięcie o rzeczywistej wysokości wynagrodzenia. Wykluczone jest przy tym stwierdzenie, że dla właściwych ustaleń w omawianym zakresie wystarczające jest uprawdopodobnienie pewnych faktów. Słusznie zważył sąd pierwszej instancji, że w trakcie postępowania dowodowego w sprawach z ubezpieczenia społecznego mogą być przeprowadzane wszelkie dowody przewidziane przepisami Kodeksu postępowania cywilnego, w tym także dowód z zeznań świadków, w celu udowodnienia wysokości uzyskiwanego wynagrodzenia (odmiennie niż ma to miejsce w toku postępowania administracyjnego przed organem rentowym), jednakże wiarygodność i moc wszystkich dowodów wymaga oceny wszechstronnej, pozwalającej na postawienie wniosków pewnych, precyzyjnych i kategorycznych. Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny uznał, że Sąd Okręgowy dokładnie przeanalizował zeznania świadków oraz pozostały materiał dowodowy, w zakresie, w jakim odnosił się do wysokości zarobków ubezpieczonego, w konsekwencji czego nie można rozstrzygnięciu tego sądu skutecznie zarzucić naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Jednocześnie zauważyć trzeba, że w postępowaniu sądowym ocena wiarygodności i mocy dowodów przeprowadzonych w danej sprawie wyraża istotę sądzenia w części dotyczącej ustalenia faktów, tj. rozstrzygania spornych kwestii na podstawie własnego przekonania sędziego powziętego w wyniku bezpośredniego zetknięcia się z dowodami. Ocena ta powinna odpowiadać regułom logicznego myślenia oraz uwzględniać zasady doświadczenia życiowego. Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 k.p.c., choćby dowiedzione zostało, że z tego samego materiału dałoby się wysnuć równie logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego wnioski odmienne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2006 r., I UK 159/05). W sytuacji zatem, w której brak jest jakiejkolwiek dokumentacji pracowniczej, w tym płacowej, pozwalającej na weryfikację otrzymywanych przez ubezpieczonego zarobków, nie ma podstaw do zaakceptowania twierdzeń apelującego, który domaga się uwzględnienia wartości wynagrodzenia jedynie w oparciu o dokumenty, które potwierdzają wysokość zarobków w latach wcześniejszych i późniejszych. Takie ustalenie byłoby dowolne. Co prawda zeznania świadków były spójne, jasne i przystawały do treści zebranych w sprawie dokumentów, jednakże nie były dostatecznie precyzyjne w spornych kwestiach. Świadkowie przyznali, że nie posiadają wiedzy na temat wysokości wynagrodzeń ubezpieczonego. Potrafili jedynie wskazać na przybliżone wynagrodzenie. Nadto świadek K. P. nie pracowała z ubezpieczonym w latach 1973-1974, a więc jej zeznania w tym zakresie były oparte jedynie na przypuszczeniach. Jak już wspomniano, udowodnienie faktów spoczywa na osobie, która wywodzi z nich skutki prawne, stąd też na odwołującym ciążył obowiązek przedstawienia dowodów dla udowodnienia spornych okoliczności. Muszą to być środki dowodowe pozwalające na wiarygodne ustalenie okoliczności faktycznych. Jak już wyżej podkreślono, charakter przepisów prawa ubezpieczeń społecznych nie pozwala na ustalenie wysokości wynagrodzenia w sposób prawdopodobny lub przybliżony, do czego w zasadzie zmierza odwołanie, jak i zarzuty apelacji. Organ rentowy prawidłowo przyjął dla wyliczenia zarobków w spornym okresie minimalne wynagrodzenie. Jedyną pewną i niepodważalną wielkością kwoty wynagrodzenia, przy braku w aktach osobowych ubezpieczonego dokumentów wskazujących na wysokość miesięcznych zarobków, było przyjęcie, że jako zatrudniony w pełnym wymiarze czasu pracy, R. T. musiał uzyskiwać co najmniej wynagrodzenie minimalne obowiązujące w danym roku, a więc takie, jakie zostało uwzględnione w zaskarżonej decyzji w okresie 1973-
- Taka możliwość została wprowadzona z uwagi na to, że osoby ubezpieczone często nie były w stanie wykazać osiąganych zarobków. Ustawodawca przyjął domniemanie, zgodnie z którym osobie zatrudnionej na pełnym etacie przysługiwało wynagrodzenie i musiało być wypłacane co najmniej w minimalnej wysokości. Domniemanie to pozwala osobom, które faktycznie nie są w stanie wykazać osiąganych zarobków, na uwzględnienie przepracowanych lat i osiąganych zarobków przy wyliczeniu podstawy wysokości świadczenia, czy też podstawy wysokości kapitału początkowego. Sąd Apelacyjny zgadza się z tym, że zarobki ubezpieczonego były na pewno wyższe, jednak kwotowo jest to nie do ustalenia. Dlatego też nie było podstaw do uwzględnienia ani odwołania, ani apelacji ubezpieczonego. Odnosząc się do drugiej z kwestionowanych okoliczności, sąd odwoławczy także nie znalazł podstaw do tego, by uwzględnić w kapitale początkowym kwotę wypłaconą ubezpieczonemu w 1979 r. tytułem wynagrodzenia, ale nie wiadomo z jakiego okresu. Z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, jak również z zeznań świadków nie wynika, za jaki okres kwota 134.429 zł stanowiła wyrównanie. Taka okoliczność musi być ustalona w sposób pewny, a w sprawie nie można było tego uczynić. Świadkowie w swoich zeznaniach opierali się jedynie na domysłach i nie potrafili w sposób jednoznaczny określić, do jakiego okresu kwotę tę należało przyporządkować. Same twierdzenia ubezpieczonego nie są wystarczające w tym zakresie, w sytuacji gdy z pozostałego materiału dowodowego wynikają okoliczności przeciwne. Mając na uwadze wszystkie powyższe okoliczności, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację ubezpieczonego. SSA Anna Polak SSA Urszula Iwanowska SSA Romana Mrotek