3 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 grudnia 1975r. w sprawie wykonania ustawy o ubezpieczeniu społecznym osób wykonujących pracę na rzecz jednostek gospodarki uspołecznionej na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia, podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie osób, które zawarły umowę na zasadach prowizyjnych, stanowi prowizja. Jeżeli prowizja obejmuje również kwotę przeznaczoną na utrzymanie środków służących do właściwego wykonywania umowy lub współpracy, a w szczególności na rzeczowe koszty transportu, czynsze, opłaty dzierżawne i remonty, kwoty tej nie wlicza się do podstawy wymiaru składek. Jednostka gospodarki uspołecznionej obowiązana jest do określenia w umowie, jaką część prowizji albo jaką kwotę stanowią wydatki na tego rodzaju cele. Dodatkowo, jeżeli prowizja podlega podatkowi od wynagrodzeń, podstawę wymiaru składek stanowi prowizja, pomniejszona o ten podatek. Jednakże, podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie osób, które zawarły umowę na zasadach zryczałtowanej odpłatności, stanowi podstawa wymiaru podatku od wynagrodzeń pomniejszona o ten podatek. Pomijając ustalenie, że ubezpieczona do 31 grudnia 1981r. pozostawała w zatrudnieniu na ½ etatu to w dalszym okresie obowiązywała ją umowa, z której faktycznie nie wynika jaka część płaconej opłaty czy prowizji ma być przeznaczona na składki z tytułu podlegania ubezpieczeniom społecznym. Przyznać więc należy rację biegłemu sądowemu, że w przedłożonej dokumentacji nie dopatrzył się jakichkolwiek dowodów na okoliczność wysokości wniesionej przez płatnika składek. Sąd podkreśla, że dopiero w dniu 17 maja 1982r. (obowiązywało do 31 grudnia 1989r.) weszło w życie Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 21 kwietnia 1982r. zmieniające rozporządzenie w sprawie wykonania ustawy o ubezpieczeniu społecznym osób wykonujących pracę na rzecz jednostek gospodarki uspołecznionej na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia, które wprowadziło minimalny i maksymalny wymiar składek na ubezpieczenia społeczne dla osób wykonujących umowę agencyjną. Zgodnie z § 3a w/w rozporządzenia, jeżeli czas pracy określony w umowie odpowiada co najmniej pełnemu wymiarowi czasu pracy obowiązującego pracowników jednostki gospodarki uspołecznionej, która zawarła umowę, podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie ustalona stosownie do §
1 nie może być niższa od kwoty najniższego wynagrodzenia w gospodarce uspołecznionej. Z drugiej strony, zgodnie z § 12 w/w rozporządzenia, podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie i podstawa wymiaru świadczeń z ubezpieczenia nie mogą przekraczać pięciokrotnej kwoty najniższego wynagrodzenia w gospodarce uspołecznionej. Odnosząc powyższe do sytuacji ubezpieczonej, Sąd Okręgowy za okres od 17 maja 1982r. do 31 sierpnia 1988r. przyjął ustalenia biegłego w przedmiocie wyliczonych podstaw wymiaru składek z tego okresu jako logicznie i racjonalnie obliczone w oparciu o posiadana dokumentację, jak też korzystnych dla ubezpieczonej (podstawa wymiaru wyższa od kwoty najniższego wynagrodzenia). Uznał przy tym, że w latach 1982 i 1986 do podstawy wymiaru należy przyjąć kwoty obowiązującego najniższego wynagrodzenia w gospodarce uspołecznionej. W ocenie Sądu Okręgowego takie wyliczanie kwoty będącej podstawą wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne z tytułu wykonywanej umowy agencji mają walor pewnych, niewątpliwie należnych ubezpieczonej oraz zgodnych ze zgromadzoną autentyczną dokumentacją z tego okresu a nadto zgodnych z ówcześnie obowiązującymi przepisami prawa. Sąd Okręgowy jednocześnie w całości podzielił argumentację biegłego co do przyczyn dla których nie uznał twierdzeń ubezpieczonej, iż za 1983r. podstawa wymiaru składek winna wynosić 586.196,00 zł (a nie 146.550 zł). Biegły słusznie zauważył, że to ubezpieczona w sposób zupełnie dowolny ustaliła wskazaną kwotę, która nie przystaje do rzeczywistości (maksymalna podstawa tj. pięciokrotna kwoty najniższego wynagrodzenia w gospodarce uspołecznionej, za cały 1983r. wynosiła 324.000,00 zł), jak też jest istotnie zawyżona w stosunku procentowym do innych okresów, co do których ubezpieczona posiada ustaloną podstawę wymiaru składek w sposób bezsporny. Odnosząc się zaś do roku 1986r. to Sąd Okręgowy zważył, że ubezpieczona nie udowodniła, czy z tytułu wynajmu kwater opłacała składki na ubezpieczenia społeczne. W aktach sprawy brak zaś dokumentów, które pozytywnie weryfikowałyby podnoszoną okoliczność. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, iż dopiero od 1 stycznia 1999r. (na mocy ustawy z dnia 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych) wprowadzono możliwość dobrowolnego podlegania ubezpieczeniom społecznym z kilku tytułów jednocześnie (np. umowy o pracę, umowy zlecenia i z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej). Inaczej mówiąc, ubezpieczona podlegając ubezpieczeniom społecznym z tytułu wykonywania umowy agencji nie podlegała tym ubezpieczeniom z tytułu prowadzonej działalności polegającej na wynajmie kwater, pomimo, iż każdy rodzaj dochodu był odrębnie opodatkowany. Ostatecznie Sąd Okręgowy ustalił, że w okresie od 1 stycznia 1980r. do 31 grudnia 1988r. ubezpieczona do podstawy wymiaru składek winna mieć uwzględnione wynagrodzenie: - w 1980r. – 27.600,00 zł; - w 1981r. – 21.600,00 zł; - w 1982r. – 66.590,00 zł - w 1983r. – 146.550,00 zł - w 1984r. – 246.150,00 zł; - w 1985r. – 188.844,00 zł; - w 1986r. – 64.800,00 zł; - w 1987r. – 292.225,00 zł; - w 1988r. – 425.384,00 zł; W toku postępowania ubezpieczona wniosła również o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczność osiąganego dochodu będącego podstawą wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne z tytułu wykonywanej umowy agencyjnej na rzecz (...) Spółdzielni (...) w K. w okresie od 1 kwietnia 1989r. do 31 grudnia 1990r. Biegły wyliczył, w oparciu o przedłożoną dokumentację rozliczeniową (kalkulacja finansowa, wpłaty KP), że K. M. opłacała składki na ubezpieczenia społeczne w 1989r. od łącznej podstawy 360.000,00 zł, zaś w 1990r. od łącznej podstawy 9.378.00,00 zł, co ostatecznie zaakceptowane zostało przez obie strony. Sąd Okręgowy uzupełnił również dowód z opinii biegłego na okoliczność wysokości wynagrodzenia, od której ubezpieczonej opłacano składki na ubezpieczenia społeczne w latach 1972-1979, przy czym spornymi w sprawie pozostawały lata 1972-1974 (w pozostałym zakresie opinie nie była kwestionowana) a dokładniej wynagrodzenia z tytułu premii, które ubezpieczona miała otrzymywać będąc zatrudniona w (...) w K. oraz za dodatkowo sporządzane operaty. Sąd Okręgowy podkreslił, że K. M. od 1 stycznia 1971r. do 31 grudnia 1974r. zatrudniona była w (...) w K., przy czym w okresie od 1 grudnia 1972r. do 31 grudnia 1974r. podjęła dodatkowe zatrudnienie na ½ etatu w (...) Wojewódzkiego Komitetu (...) w K.. Biegły ustalił, że w (...) w K. ubezpieczona osiągnęła wynagrodzenie w kwocie: - za 1972r. – płaca zasadnicza 1200zł + premia regulaminowa 15% 180 zł miesięcznie = 1.380,00 zł, - za 1973r. – płaca zasadnicza 1200 zł + premia regulaminowa 15% 180 zł miesięcznie = 16.560,00, - za 1974r. – płaca zasadnicza 1200 zł + premia regulaminowa 15% 180 zł miesięcznie = 16.560,00 zł. Biegły wskazał, że umowa o pracę z pracodawcą przewidywała jako składniki wynagrodzenia wyłącznie płace zasadniczą w wysokości 1200 zł oraz premię regulaminową. Umowa ta nawet nie wskazywała poziomu tej premii, stąd biegły przyjął wskaźnik 15%, który w latach 70-tych, zdaniem tego biegłego, stanowił premię standardową. Przyznał jednak jednocześnie, że przedłożona dokumentacja płacowa nie potwierdza, aby ubezpieczona otrzymywała inne wynagrodzenie niż wyliczył biegły. Stąd w toku obliczeń biegły pominął w 1972r. premię uznaniową na poziomie 500% płacy zasadniczej oraz dodatkowe wynagrodzenie za operaty, a w 1973r. i w 1974r. pominął dodatkowe wynagrodzenie za operaty. Sąd Okręgowy mając na uwadze stanowisko procesowe ubezpieczonej, dodatkowo dopuścił dowód z zeznań jej męża J. M., który również w latach 70-tych był pracownikiem biura projektowego, innego jednak niż ona sama. Ostatecznie jednak Sąd Okręgowy pominął zeznania tego świadka, gdyż nie miały one waloru pewnych i kategorycznych w treści i to w sposób, który pozwoliłby ustalić pewne dane liczbowe co do otrzymywanego przez ubezpieczoną wynagrodzenia. Przede wszystkim świadek ten wprost przyznał, że nie pamięta jaką premię otrzymywała jego żona. Co więcej zauważył, że nie miała ona wartości stałej, zależała bowiem od „przerobu”. Odnosząc się zaś do zasad wynagradzania operatów zeznawał sprzecznie, że należały one do obowiązków ubezpieczonej i były oskładkowane, po czym wskazywał, że wynagrodzenie za operat nie wchodziło w składniki wynagrodzenia pracy, dostawało się jedynie premie. Powyższe sprzeczności i nieścisłości, ogólniki w jego wypowiedziach spowodowały, iż Sąd uznał je za niewnoszące merytorycznych treści do sprawy. Sąd Okręgowy pominął inne dowody oferowane przez ubezpieczoną na okoliczność wysokości premii, a w szczególności oddalił wniosek o przesłuchanie B. G.. Skarżąca nie podała bowiem danych (adresu), które są niezbędne do wezwania świadka na rozprawie. Taki obowiązek spoczywa na stronie, która z danej czynności wywodzi skutki prawne korzystne dla siebie. Nie jest rolą Sądu poszukiwanie środków dowodowych w zastępstwie strony, bowiem kłóci się z zasadą kontradyktoryjności. Ostatecznie Sąd Okręgowy ustalił wysokość wynagrodzenie ubezpieczonej, które faktycznie osiągała w (...) w K. w latach 1972-1974 na podstawie opinii biegłego, jednakże bez uwzględnionej przez biegłego premii uznaniowej na poziomie 15%. W tym zakresie bowiem biegły poczynił ustalenia zupełnie dowolnie, bez jakiegokolwiek odniesienia do dokumentacji osobowej ubezpieczonej. Powołał się jedynie na swoje doświadczenie zawodowe, z którego wywiódł wniosek, że 15% była przeciętna w omawianym okresie. Sąd Okręgowy powołał się na ugruntowane stanowisko judykatury, która stawia odmienne wymagania dla dowodzenia wysokości wynagrodzenia zasadniczego oraz dla premii. W przypadku wynagrodzenia zasadniczego lub innych obligatoryjnych składników wynagrodzenia, wynikających z obowiązujących przepisów, można przyjąć najniższe wynagrodzenie obowiązujące w czasie, którego dotyczy żądanie uwzględnienia tego okresu do przeliczenia podstawy emerytury. W przypadku jednak takiego składnika wynagrodzenia, jakim jest premia, konieczne jest wykazanie dowodów potwierdzających bez wątpliwości fakt wypłacenia premii oraz jej wysokość (vide: wyrok Sądu Najwyższego z 4 lipca 2007r., sygn. I UK 36/07, opubl. LEX nr 390123). Tożsame stanowisko to wyraził również m.in. Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z 18 lutego 2014r. (sygn. III AUa 593/13, opubl. LEX nr 1444858) dodając, że wysokość świadczenia emerytalnego pozostaje funkcją uzyskiwanych niegdyś dochodów, a zatem dla jego wyliczenia nieodzownym jest ustalenie rzeczywistych zarobków jako decydujących o rozmiarze opłacanej składki na ubezpieczenie społeczne. Niedopuszczalnym przy tym jest opieranie się w tym celu jedynie na hipotezach, czy założeniach wynikających z przyjęcia średnich wartości. Stąd też Sąd Okręgowy za dowolne uznał stanowisko biegłego, że w spornym okresie ubezpieczona otrzymywała premię regulaminową w wysokości 15% wynagrodzenia zasadniczego. Biegły J. S. przyznał, że ten składnik wynagrodzenia ustalił na podstawie własnego doświadczenia życiowego, gdyż w latach 70-tych jako księgowy zajmował się obliczaniem pracownikom wynagrodzeń, co prawda w innym zakładzie pracy, ale przyjął on, że warunki wynagradzania w poszczególnych zakładach pracy były podobne. Konkludując, powyższe hipotetyczne wyliczenie biegłego rewidenta, powstało bez istnienia jakiegokolwiek materialnego dowodu na okoliczność wysokości i faktycznej wypłaty ubezpieczonej premii z oczywistych przyczyn zostały przez Sąd Okręgowy zweryfikowane negatywnie. Do ustalenia podstawy wymiaru emerytury wymagane są chociażby tzw. dowody zastępcze a i tak, na ich podstawie uwzględnia się wyłącznie tylko takie składniki wynagrodzenia, które były składnikami pewnymi przysługującymi pracownikom bez żadnych warunków. Premia, nawet regulaminowa, na pewno do takich składników wynagrodzenia nie należała. Powyższe jest o tyle istotne, iż ubezpieczona nie zgadzając się z treścią opinii, konsekwentnie przedstawiała własne hipotetyczne i uśrednione wyliczenia wynagrodzeń za miesiące pracy, co do których brak dokumentacji płacowej. Zgodnie jednak z utrwalonym poglądem judykatury samo twierdzenie strony nie jest dowodem a twierdzenie dotyczące istotnej dla sprawy okoliczności powinno być udowodnione przez stronę to stwierdzenie zgłaszające (vide: wyrok Sądu Najwyższego z 22 listopada 2001r., sygn. I PKN 660/00, opubl. Wokanda 2002/7-8/44). W wyroku z dnia 17 grudnia 1996r., (sygn. I CKU 45/96 (OSNC 1997/6-7/76) Sąd Najwyższy wyraził zaś pogląd, iż nie jest rzeczą Sądu zarządzanie dochodzeń w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń stron i wykrycia środków dowodowych pozwalających na ich udowodnienie. Co więcej, przepisy z zakresu ubezpieczeń społecznych są normami bezwzględnie obowiązującymi i nie zawierają unormowań pozwalających na ustalenie wynagrodzenia w sposób przybliżony lub prawdopodobny (vide m.in.: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 20 czerwca 2007r., sygn. III AUa 482/07, opubl. OSA 2009/1/1). W przypadku braku dokumentacji płacowej istnieje oczywiście możliwość ustalenia wysokości wynagrodzenia ubezpieczonego w oparciu o dokumentację zastępczą znajdująca się w aktach osobowych, takich jak umowy o pracę, angaże, w których zawarte są dane dotyczące wynagrodzenia ale wówczas można uwzględniać tylko takie składniki, które są pewne, wypłacane były w danym okresie stale i w określonej wysokości (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 11 stycznia 2012 r., sygn. III AUa 1414/11, opubl. Lex nr 1124829). Sąd Okręgowy stwierdził, że kwoty wynagrodzeń otrzymywane przez ubezpieczoną w spornym okresie, wynikające z zachowanych list płac oraz wynikające z ówcześnie obowiązujących przepisów prawa (kwoty minimalnego wynagrodzenia), Sąd Okręgowy, w oparciu o opinię biegłego, przyjął do podstawy wymiaru emerytury. Nie mogło natomiast być przyjęte do podstawy wymiaru emerytury wynagrodzenie ubezpieczonej za pozostały okres objęty sporem, które w istocie stanowiło wyłącznie hipotetyczne i uśrednione matematyczne wyliczenia jego wysokości. K. M. nie udowodniła bowiem, że takie kwoty faktycznie były jej wypłacone a przede wszystkim, że były podstawą obliczania składek na ubezpieczenia społeczne. Konkludując, Sąd Okręgowy podkreślił, że ubezpieczenia społeczne to system zagwarantowanych ustawowo i ściśle związanych z pracą świadczeń. Ustalając podstawę ich wymiaru, uwzględnia się wyłącznie prawidłowo i niepodważalnie udokumentowane wysokości dochodów osiąganych z pracy, nie ma natomiast miejsca na domniemanie co do wysokości wypłaconego pracownikowi wynagrodzenia. Sąd Okręgowy jednocześnie przypomniał, że postępowanie w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych jest postępowaniem autonomicznym i odrębnym, w którym stosuje się przepisy prawa materialnego zawarte m.in. ustawie z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, czy też w powołanej ustawie z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, w którym przepisy lub instytucje prawa cywilnego mogą być stosowane wyjątkowo, tylko na podstawie wyraźnego przepisu prawa ubezpieczeń społecznych. Inaczej mówiąc, przepis art. 5 k.c. (wprowadzający klauzulę uwzględniania zasad współżycia społecznego) czy też przepis art. 7 k.c. (zasada domniemania dobrej wiary) nie został wskazany jako możliwy do zastosowania i jako taki nie może być w tym postępowaniu stosowany (vide: wyrok Sądu Najwyższego z 21 października 2008r., sygn. II UK 71/08, opubl. OSNP 2010/7-8/104). Przepisy prawa ubezpieczeń mają bowiem charakter norm bezwzględnie obowiązujących, a zatem organ rentowy, jak też sąd muszą ich bezwzględnie przestrzegane w stosunku do wszystkich, nawet jeśli osobie zainteresowanej jawią się jako subiektywnie niesprawiedliwe. Zaś świadczenia są indywidualizowane tylko przez dostosowanie ich rodzaju i wysokości do konkretnych sytuacji - wobec czego ubezpieczeni nie mogą uzyskać świadczeń w sposób przez siebie wyliczony, czy też zgodny z ich interpretacją (vide: m.in. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 19 stycznia 2013r., sygn. III AUa 352/12, opubl. LEX nr 1286621). Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy zważył, że organ rentowy winien wyliczyć ubezpieczonej wskaźnik wysokości podstawy wymiaru świadczenia emerytalnego w oparciu o wysokość wynagrodzeń, obliczonych zgodnie z opinią biegłego wydaną w sprawie, po jej weryfikacji przez Sąd. Z tego też względu Sąd Okręgowy, działając na podstawie art. 477 14 § 2 k.p.c. zmienił zaskarżoną decyzję w ten sposób, że przyznał ubezpieczonej K. M. prawo do obliczenia podstawy wymiaru emerytury przy zastosowaniu wskaźnika wysokości podstawy wymiaru wynoszącego 95,74 % i do wypłaty podwyższonego świadczenia poczynając od 1 marca 2011r., tj. od miesiąca złożenia wniosku, o czym orzekł w pkt. 1 sentencji wyroku. W pozostałym zakresie odwołanie, w oparciu o art. 477 14 § 1 k.p.c., zostało oddalone, o czym Sąd Okręgowy orzekł w pkt. 2 sentencji wyroku. Apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie złożyła ubezpieczona. Zaskarżyła wyrok w części tj. pkt 2. Zaskarżonej części wyroku zarzuciła: 1. Naruszenie przepisów prawa materialnego tj. 1) §
w sprawie wykonywania ustawy o ubezpieczeniu społecznym osób wykonujących pracę na rzecz jednostek gospodarki uspołecznionej na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia(Dz. U. Nr 46, poz. 250) - poprzez nie uwzględnienie płaconej przez powódkę prowizji jako podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne, ponieważ z zawartych umów nie wynika, iżby kwota prowizji była przeznaczona również „na utrzymanie środków służących do właściwego wykonywania umowy lub współpracy, a w szczególności na rzeczowe koszty transportu, czynsze, opłaty dzierżawne i remonty", gdyż pawilon handlowy powódki stanowił jej własność /bezsporne/. 2) § 3a rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 grudnia 1975 r. w sprawie wykonania ustawy o ubezpieczeniu społecznym osób wykonujących pracę na rzecz jednostek gospodarki uspołecznionej na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia (Dz. U. Nr 46, poz. 250), w brzmieniu nadanym przez Rozporządzenie z dnia 21 kwietnia 1982 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie wykonania ustawy o ubezpieczeniu społecznym osób wykonujących pracę na rzecz jednostek gospodarki uspołecznionej na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia. - poprzez nie uwzględnienie przez Sąd I instancji, począwszy od wprowadzenia powyższej zmiany tj. od dnia 17 maja 1982r,, faktu, iż dla roku 1982 i 1986 winna zostać ewentualnie (w razie braku zasadności zarzutu z pkt. 1 i nie ustalenia podstawy wymiaru na podst. art. 322 kpc) uwzględniona kwota najniższego wynagrodzenia w gospodarce uspołecznionej, a nie 0 zł. 2. Naruszenie przepisów prawa procesowego tj. 1) art. 217 § 1, art. 227 i art. 232 kpc, polegające na pominięciu wyjaśnienia i ustalenia istotnej dla sprawy okoliczności, czyli nieprzeprowadzeniu prawidłowego postępowania dowodowego i błąd w ustaleniach faktycznych, jak również nierozważeniu w sposób bezstronny i wszechstronny (art. 233 § 1 kpc) dowodu z dokumentu tj. zestawienia operatów wystawionego przez Zakład (...) z K., zaświadczenia z (...) z dnia 11.06.1982r. o wysokości otrzymywanego przez powódkę wynagrodzenia w roku 1982., jak również umowy z (...) z dnia 8.11.1983r. Sąd pominął również w części zebrany materiał dowodowy - w postaci oświadczeń i zarzutów zgłaszanych przez powódkę - co nie spełnia wymagań zawartych w art. 328 § 2 kpc. 2) Art. 98 kpc - poprzez nie orzeczenie o kosztach postępowania, pomimo zgłoszenia takiego wniosku w trakcie postępowania. Powódka pismem z dnia 22.10.2014r., na podstawie art. 351 § 2 kpc wystąpiła do Sądu o uzupełnienie wyroku co do orzeczenia o kosztach, jednakże na dzień składania apelacji wniosek ten nie został rozpoznany. 3) Art. 322 kpc - poprzez jego niezastosowanie co do lat 1972-1974, 1982, 1983, 1986 - poprzez nieuwzględnienie co do lat 1972-1974 premii regulaminowej w wysokości 15% (zgodnie z opinią biegłego), za rok 1982 - poprzez nieuwzględnienie zaświadczenia z dnia 11.06.1982r. za okres co najmniej od 01.01 do 31.06.1982r. a dalej: wynagrodzenia minimalnego (§ 3a rozporządzenia RM), za rok 1983 - poprzez przyjęcie stosunku przychodu do dochodu na poziomie niezgodnym z pisemnymi oświadczeniami powódki oraz niezgodnie z zasadami doświadczenia życiowego, zwłaszcza biorąc pod uwagę dane z roku 1985; oraz za rok 1986 - powódka aktualnie nie akceptuje stanowiska biegłego co do uwzględnienia jej podstawy wymiaru na poziomie 0 zł, tylko na poziomie minimalnego wynagrodzenia (naruszenie § 3a rozporządzenia), niezależnie od wniosku w przedmiocie ustalenia przez Sąd na podst. art. 322 kpc jej wynagrodzenia na poziomie nie mniejszym niż 188 844zł. Mając na uwadze powyższe zarzuty, wniosła o: 1) Zmianę punktu II zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie dla roku: a) 1972 - kwoty 7000 zł z tytułu wykonania zlecenia nr (...)oraz premii regulaminowej w wysokości 15%, zgodnie z opinią biegłego, b) 1973 - kwoty 8 x 7000 zł tj. 56 000 zł z tytułu wykonania zlecenia nr (...) c) 1974 - kwoty 1x18.000 zł + 9x7.000 zł = 81 000 zł z tytułu wykonania zlecenia nr (...) d) 1982 - kwoty 84 216 zł (7 018 zł x 12), ewentualnie co najmniej w okresie od 01.01.1982 do 31.06.1982 kwoty w wysokości 7 018 zł x 6 = 42 108 zł i dalej od 01.07 do 31.12 - wynagrodzenia minimalnego, e) 1983 - kwoty 324 000 zł, f) 1986 - 188 844 zł, ewentualnie wynagrodzenia minimalnego. 2) Orzeczenie o kosztach postępowania za I instancję, zgodnie z wnioskami powódki, 3) Zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powódki kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym w wysokości 6-o krotności stawki minimalnej, ze względu na nakład pracy pełnomocnika oraz stopień skomplikowania sprawy. Zdaniem apelującej w zaskarżonej części wyrok Sądu I instancji jest nieprawidłowy. Sąd Okręgowy nie przeprowadził prawidłowego postępowania dowodowego, nie wyciągnął ze zgromadzonych dowodów prawidłowych wniosków, naruszył zasadę swobodnej oceny dowodów; naruszył także przepisy prawa materialnego oraz prawa procesowego. Odnosząc kolejno do zgłoszonych zarzutów wskazała, iż Sąd naruszył prawo materialne, gdyż nie zastosował §
w sprawie wykonywania ustawy o ubezpieczeniu społecznym osób wykonujących pracę na rzecz jednostek gospodarki uspołecznionej na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia(Dz. U. Nr 46, poz. 250), gdyż począwszy od 1983 roku nie uwzględnił płaconej przez powódkę prowizji jako podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne. Z zawartej w dniu 8.11.1983r. umowy nie wynika, iżby kwota prowizji była przeznaczona również „na utrzymanie środków służących do właściwego wykonywania umowy lub współpracy, a w szczególności na rzeczowe koszty transportu, czynsze, opłaty dzierżawne i remonty", gdyż pawilon handlowy powódki stanowił jej własność. Wskazała również, że w § 6 umowy z dnia 8.11.1983r. nałożono na Agenta obowiązek ponoszenia kosztów na ubezpieczenie o różnych ryzyk; w § 7: obowiązek utrzymywania nieruchomości w należytym stanie sanitarnym i technicznym, ponoszenia pełnych kosztów utrzymania i prowadzenia placówki, w tym wydatków z tyt. remontów i konserwacji placówki, a także remontów pomieszczeń placówki. W § 8 uregulowano zasady zakupu przez Agenta towarów (nie były to środki z wykorzystaniem prowizji). W § 9 zawarto zastrzeżenie, że odbiór towaru z magazynu może mieć miejsce tylko po opłaceniu faktury, co oznacza, że opłacana przez powódkę prowizja również nie była przeznaczona na ten cel. Powyższe postanowienia umowy świadczą jednoznacznie o tym, że wszystkie koszty związane z realizacją umowy powódka pokrywała samodzielnie, dodatkowo wpłacając do (...) prowizję. Mając tę okoliczność na uwadze stwierdzić należy, że Sąd I instancji nieprawidłowo zastosował przepisy, odmawiając powódce prawa do zaliczenia prowizji jako podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie społeczne. Apelująca zwróciła uwagę na niekonsekwencję ustawodawcy, który zgodnie z § 2 ust. 3 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 grudnia 1975 r. w sprawie wykonania ustawy o ubezpieczeniu społecznym osób wykonujących pracę na rzecz jednostek gospodarki uspołecznionej na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia (Dz. U. Nr 46, poz. 250) stwierdza, że „Jednostka gospodarki uspołecznionej obowiązana jest do określenia w umowie, jaką część prowizji albo jaką kwotę stanowią wydatki na cele wymienione w ust. 2.„ natomiast zgodnie z Załącznikiem do uchwały Nr 17 Rady Ministrów z dnia 18 lutego 1983 r. Ogólne warunki umów agencyjnych i umów na warunkach zlecenia między jednostkami gospodarki uspołecznionej a osobami fizycznymi - który musiał być stosowany w obrocie, brak jest takiej pozycji. Nie można interpretować więc tego faktu na niekorzyść powódki, odmawiając jaj prawa do ustalenia wynagrodzenia, będącego pochodną płaconej prowizji. Apelująca stwierdziła, że Sąd miał uprawnienie do ustalenia, że kwota 10 100 zł (prowizja) była podstawą wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne /fakt podlegania ubezpieczeniu jest bezsporny/. Powódka wielokrotnie oświadczała, że współpracując z (...) zarabiała bardzo dużo, stąd nie było dla niej problemu, aby taką prowizję płacić. Niezgodnym z zasadami współżycia społecznego oraz zasadami państwa prawa byłoby aktualnie uwzględnienie Jej wynagrodzenia na poziomie minimalnym. Niezależnie od powyższych zarzutów co do roku 1983, koniecznym jest odniesienie się do zarzutu naruszenia art. 322 kpc, gdyż Sąd, za biegłym, przyjął nieprawidłowy stosunek przychodu do dochodu osiągniętego przez powódkę. Skoro powódka osiągnęła przychód w wysokości 1 465 490 zł, i biegły odwołuje się do roku 1985 (str. 12 opinii z dnia 22,05.2013r.), w którym stosunek przychodu do dochodu powódki wyniósł 41%, to zupełnie niezrozumiałym jest przyjęcie dla roku 1983 tego stosunku na poziomie 10%. Jest to niezgodne z zasadami logiki, doświadczeniem życiowym, oświadczeniami powódki co do wysokich zarobków, jak i stoi w sprzeczności z faktem, iż powódka uiszczała na rzecz (...) bardzo wysoką prowizję - dwukrotnie przewyższająca minimalne wynagrodzenie. Musiała więc zarabiać tak dobrze, aby było ją stać na opłacanie ze swojej działalności zarobkowej nie tylko tej prowizji. Matematycznie podchodząc do sprawy stwierdzić należy, że po opłaceniu z wyliczonego przez biegłego dochodu na poziomie 10% prowizji w wysokości 121 200 zł (12 x 10100 zł mies.) na zakup towaru, remonty oraz utrzymanie rodziny pozostałoby powódce ok. 2 100 zł mies. (a wynagrodzenie minimalne wynosiło 5400 zł). Wyliczenia te podkreślają to, że powódka musiała zarabiać znacznie więcej, aby móc opłacić prowizję oraz koszty utrzymania prowadzonej „działalności gospodarczej" (wg aktualnego nazewnictwa). Przyjęcie stosunku przychodu do dochodu na poziomie 10% oznaczałoby praktycznie brak możliwości finansowych, aby utrzymać sklep, dokonywać jego remontów, kupować towar do odsprzedaży i utrzymać rodzinę. Przyjęcie jako prawidłowy stosunku przychodu do dochodu na poziomie 10% zostało dokonane z pominięciem zasad logiki i zasad doświadczenia życiowego. Powszechnie wiadomym jest fakt, iż w latach 80 osoby prowadzące działalność gospodarczą bardzo dobrze zarabiały. Skoro wiadomym jest poziom obrotu powódki, który był bardzo wysoki, trudno przyjąć dochód na minimalnym poziomie - poziomie na granicy ubóstwa. Mając to na uwadze powódka wnosi - w pierwszej kolejności - o ustalenie poziomu jej wynagrodzenia w roku 1983 na kwotę 586 196 zł, jednakże z uwagi na przekroczenie maksymalnej postawy wymiaru składek) winna to być kwota 324.000zł. Z ostrożności procesowej podnoszę także, iż Sąd nie zastosował § 3a Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 grudnia 1975 r. w sprawie wykonania ustawy o ubezpieczeniu społecznym osób wykonujących pracę na rzecz jednostek gospodarki uspołecznionej na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia (Dz. U, Nr 46, poz. 250), w brzmieniu nadanym przez Rozporządzenie z dnia 21 kwietnia 1982 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie wykonania ustawy o ubezpieczeniu społecznym osób wykonujących pracę na rzecz jednostek gospodarki uspołecznionej na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia, gdyż nie uwzględnił choćby wynagrodzenia minimalnego dla roku 1983. Odnosząc się do kolejnych lat; Sąd I instancji nie uwzględnił również zestawienia operatów wystawionych przez Zakład (...) z K.. Apelująca wskazała, że przedstawiła argumentację prawną co do tego, iż z tytułu otrzymanych za operaty wynagrodzeń odprowadzane były składki społeczne, gdyż tego typu „zlecenia" finansowane musiały być z osobowego funduszu płac; brak było prawnej możliwości do finansowania ich z bezosobowego funduszu płac (brak składkowania). Apelująca podtrzymała swoją argumentację i wniosła o uwzględnienie wynagrodzeń otrzymanych z tego tytułu zgodnie z poniższym wyliczeniem:
3) - jeżeli wskaźnik wysokości podstawy wymiary jest wyższy od poprzednio obliczonego. Sąd Okręgowy prawidłowo uznał, że warunek określony w tym przepisie nie został przez ubezpieczoną spełniony, gdyż ubezpieczona nie udowodniła osiągania we wskazanym okresie wyższych zarobków niż przyjęte przy dotychczasowym obliczeniu wskaźnika wysokości podstawy wymiaru. Stanowisko Sądu Okręgowego nie jest wynikiem błędnej wykładni tego przepisu, lecz oparte zostało na dokonanych ustaleniach faktycznych, które nie uzasadniały jego zastosowania. Prawidłowość ustaleń faktycznych dokonanych przez sąd oraz uwzględnienie lub nieuwzględnienie niektórych dowodów (ze względu na brak ich mocy dowodowej) nie może być kwestionowana zarzutem naruszenia prawa materialnego lecz jedynie zarzutem wadliwości postępowania, które doprowadziły do takich (błędnych zdaniem skarżącego) ustaleń pogląd ten zdaje się podzielać skarżący, który zarzut naruszenia prawa materialnego uzasadnia tym, że przy dokonywaniu ustaleń faktycznych powinny być uwzględnione inne dowody niż wymienione w przepisach regulujących postępowanie przed organem rentowym. W taki sposób nie można skutecznie uzasadnić zarzutu naruszenia prawa materialnego. Jest to bowiem kwestia ewentualnych uchybień w postępowaniu dowodowym. Dlatego zasadność i skuteczność zarzutów apelacji, mających uzasadniać naruszenie prawa materialnego, można rozpatrywać jedynie w granicach drugiej jej podstawy - naruszenia przepisów postępowania. Ewentualny zarzut naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 111 w związku z art. 117 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz wydanych na podstawie art. 117 przepisów wykonawczych (powołanie się na rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983r. w sprawie postępowania jest właściwym skonkretyzowaniem naruszonych przepisów) jest nieuzasadniony również z innej przyczyny. Skarżący zarzuca naruszenie przepisów prawa materialnego w wyniku przyjęcia przez Sąd Okręgowy, że wykluczają one ustalenie wysokości zarobku lub dochodu, stanowiącego podstawę przeliczenia wymiaru emerytury w oparciu o inne dowody niż zaświadczenie zakładu pracy wystawione według wzoru ustalonego przez ZUS albo legitymacja ubezpieczeniowa pracownika, zawierające wpisy dokumentujące okresy zatrudnienia względnie inna dokumentacja płacowa wykazująca bezpośrednio wysokość zarobków, względnie inna dokumentacja płacowa wskazująca bezpośrednio wysokość zarobków oraz fakt składki ubezpieczeniowej. Zarzut ten jest chybiony, ponieważ w rozważaniach Sądu Okręgowego nie sposób dopatrzyć się takiego stanowiska. Sąd Okręgowy słusznie podkreślił, że w postępowaniu cywilnym przed sądem pracy i ubezpieczeń społecznych w sprawie o przeliczenie wysokości emerytury możliwe jest dopuszczenie i przeprowadzenie wszelkich dowodów, w tym także dowodu z zeznań świadków lub przesłuchania samego wnioskodawcy. Nie jest jednak możliwe przeliczenie wysokości emerytury w oparciu o jakąś hipotetyczną uśrednioną wielkość premii uzyskiwanej przez ubezpieczoną, ustalonej na zasadach tylko doświadczenia życiowego biegłego. Stanowisko co do możliwości prowadzenia przed sądem ubezpieczeń społecznych - także w sprawie o przeliczenie podstawy wymiaru emerytury - dowodu z zeznań świadków i przesłuchania stron, jest utrwalone w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który przyjmuje, że w postępowaniu sądowym nie obowiązują ograniczenia co do środków dowodowych stwierdzających wysokość zarobków lub dochodów stanowiących podstawę wymiaru emerytury lub renty określone w § 20 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie postępowania o świadczenia emerytalno-rentowe i zasad wypłaty tych świadczeń (por. wyrok z 25 lipca 1997 r., II U KM 186/97, OSNAPiUS z 1998 r. Nr 11, poz. 342). Tak samo nie jest możliwe uwzględnienie innych kwot wynagrodzeń otrzymanych przez ubezpieczoną w latach 1972 – 1974, niż te przyjęte przez Sad Okręgowy. Prawidłowe stanowisko Sądu Okręgowego wynika z faktu, że uwzględnienie w wynagrodzeniu za rok 1973 i 1974 wynagrodzenia z tytułu operatów nie znajduje potwierdzenia w dokumentacji płacowej jak również w treści umowy o pracę. Odnosząc się do roku 1982 – żądanie przyjęcia kwoty 84.216 złotych (7.018 złotych x 12) lub co najmniej w okresie od 1.01.1982r. – 30.06.1982r. kwoty w wysokości 42.108 zł (7.018 x 6) a od 1.07.1982. do 31.12.1982r. wynagrodzenia minimalnego nie jest zasadne. Zgodnie z dokumentacją zawartą w aktach sprawy ubezpieczona była zatrudniona od 01.01.1982 roku do 31.12.1962 roku na podstawie umowy agencyjnej o prowadzenie na warunkach zlecenia punktu sprzedaży detalicznej. Na podstawie zbadanej dokumentacji nie można określić szacunkowej wartości podstawy wymiaru składki ubezpieczeniowej za ten okres (...) w K.. Zawarte w aktach sprawy zaświadczenie z dnia 11.06.1982 roku wskazujące na wynagrodzenie ubezpieczonej a zarazem podstawę wymiaru składki na ubezpieczenie społeczne w wysokości 7.018,00 zł jest dowodem wskazującym na określoną wielkość, natomiast brak jest informacji co do okresu, z której ustalono daną wielkość. Prawidłowo Sąd Okręgowy ustalił, że dla tego typu zaświadczeń w praktyce są brane trzy typy okresów: - poprzedzający kwartał jako przeciętna - poprzedzające półrocze jako przeciętna - poprzedzający rok jako przeciętna. Prawidłowo również Sąd Okręgowy podkreślił, że zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 21.04.1982r. kwota podstawy wymiaru świadczeń od 17.05.1982r. nie może przekraczać pięciokrotności najniższego wynagrodzenia; do 16.05.1982r. kwota ta nie może być wyższa niż 10.000 zł. (10.000 x 4 m-ce = 40.000 zł 3.300 x 5 x 4 m-ce = 66.000 zł 5.400 x 5 x 4 m-cy = 108.000 zł Razem 214.000 zł) Prawidłowo Sąd Okręgowy wskazał, że wynagrodzenie za rok 82 z tytułu umowy agencyjnej wykazane w zaświadczeniu z 11.06.82r. nie jest możliwe do przyjęcia z względów wykazanych przez biegłego tj. braku określenia informacji co do okresu, z którego ustalono daną wielkość. Ponadto w myśl przepisów obowiązujących od 17.05.82r., tj. rozporządzenia Rady Ministrów z 21.04.82r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie wykonania ustawy o ubezpieczeniu społecznym osób wykonujących pracę na rzecz j.g.u na postawie umowy agencyjnej ... (Dz.U z 82r. nr 13,poz. 102), jeżeli czas pracy określony w umowie odpowiada co najmniej pełnemu wymiarowi czasu pracy obowiązującego pracowników jednostki gospodarki uspołecznionej, która zawarła umowę, podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie ustalona stosownie do §
ust.1 nie może być niższa od kwoty najniższego wynagrodzenia w gospodarce uspołecznionej. Natomiast §12 stanowi, że podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie i podstawa wymiaru świadczeń z ubezpieczenia nie mogą przekraczać pięciokrotnej kwoty najniższego wynagrodzenia w gospodarce uspołecznionej. Zatem z uwagi na powyższe w sytuacji braku dokumentów określających podstawę wymiaru składki na ubezpieczenie społeczne możliwe było jedynie przyjęcie wysokości o których mowa w § 3a rozporządzenia. Odnosząc się do wyliczań za rok 1983 – Sąd Apelacyjny podziela argumentację Sądu Okręgowego, że podstawa wymiaru składek za ten rok powinna wynosić 146.550 zł, a nie 586.196 zł (jak chciała ubezpieczona). Ubezpieczona w sposób zupełnie dowolny ustaliła wskazaną kwotę, która nie przystaje do rzeczywistości (maksymalna podstawa tj. pięciokrotna kwoty najniższego wynagrodzenia w gospodarce uspołecznionej za cały 1983r. wynosiła 324.000,00 zł), jak też jest istotnie zawyżona w stosunku procentowym do innych okresów, co do których ubezpieczona posiada ustaloną podstawę wymiaru składek w sposób bezsporny. Słusznie wskazał Sąd Okręgowy, że zgodnie z dokonanym rozliczeniem za 1983 rok ubezpieczona za 11 miesięcy 1983 roku uzyskała obrót w wysokości 1.407,900 zł przyjmując szacunek obrotu za miesiąc grudzień na poziomie minimalnym tj. obrotu za październik 1983 roku w kwocie 57.590,00 zł tj. 4,09% obrotu za 11 m-cy i zdaniem Sądu Okręgowego (za opinią biegłego) obrót roczny ze sprzedaży wynosi 1.465,490 zł. Sąd Okręgowy prawidłowo podzielił stanowisko biegłego, że porównując wysokość uzyskanego dochodu za 1985 rok (zeznanie podatkowe = 41%) poziom dochodu uzyskanego z tego obrotu - przy zastosowaniu zasady ostrożnej wyceny - wyniósł co najmniej 10%. Uwzględniając powyższe podstawa wymiaru składki na ubezpieczenie społeczne wynosi 1.465,490 x 10% = 146.550,00. Sąd Okręgowy podkreślił, że zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 21.04.1982r. kwota podstawy wymiaru świadczeń od 17.051982r. nie może przekraczać pięciokrotności najniższego wynagrodzenia (5.400 x 5 x 12 m-cy = 324.000zł). Odnosząc się do roku 1986 wskazać należy, że zgodnie z dokumentacją zawartą w aktach sprawy, ubezpieczona była zatrudniona od 01.01.1986r. do 31.12.1986r. na podstawie umowy agencyjnej o prowadzenie na warunkach zlecenia punktu sprzedaży detalicznej. Na podstawie zbadanej dokumentacji nie można określić szacunkowej wartości podstawy wymiaru składki ubezpieczeniowej za ten okres (...) w K.. Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 04.1982r. kwota podstawy wymiaru świadczeń od 17.05.1982r. nie może przekraczać pięciokrotności najniższego wynagrodzenia 5.400 x 5 x 12 m-cy = 324.000 zł. Mając powyższe okoliczności na uwadze orzeczono jak w sentencji zgodnie z art. 385 kpc (pkt 2 wyroku). Zasadne okazały się zarzuty zawarte w zażaleniu ubezpieczonej. Sąd Apelacyjny podzielił w całości argumenty zawarte w zażaleniu i zasądził na rzecz ubezpieczonej od organu rentowego kwotę 2.031,47 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania w pierwszej instancji (pkt 1 wyroku). SSO del. Beata Górska SSA Romana Mrotek SSA Barbara Białecka
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.