Zasadniczym kryterium rozróżnienia umowy o dzieło i umowy o roboty budowlane jest ocena realizowanej inwestycji stosownie do wymagań ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane. Możliwe są w praktyce sytuacje, w których przedmiotem umowy nie jest wykonanie całego obiektu budowlanego, lecz jego części, albo też prac, których rezultatem nie będzie wykonanie całego obiektu, ani nawet jego dającej się wyodrębnić części, a które jednak składają się na wykonanie obiektu, stanowiąc część składową finalnego rezultatu. Nie można uznać, że w umowie o roboty budowlane chodzi wyłącznie o wykonanie określonego obiektu budowlanego. Kryterium pozwalającym na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o roboty budowlane nie jest samo uczestnictwo w procesie inwestycyjnym, lecz cechy przedmiotowe tych umów. Umowa, której przedmiotem jest realizacja robót budowlanych zgodnie z projektem technicznym i zasadami wiedzy technicznej, jest umową o roboty budowlane w rozumieniu art. 647 k.c., a nie umową o dzieło. W rozumieniu art. 647 k.c. uznaje się za przedmiot umowy o roboty budowlane każdy oznaczony w umowie rezultat robót budowlanych stanowiący samoistną całość dającą się wyodrębnić co najmniej pod względem technicznym lub technologicznym. Rezultat taki może niekiedy nie obejmować całości obiektu budowlanego. Przedmiotem umowy o roboty budowlane może być część prac dająca się technicznie wyodrębnić, np. wykonanie wykopów fundamentowych, podłączenie instalacji elektrycznej. Takie rozumienie tego przepisu pozwala na dość szerokie zastosowanie umowy budowlanej i przyjęcie jednolitego reżimu prawnego dla wielu umów zawieranych w ramach procesu inwestycyjnego. Wykładnia przeciwna prowadziłaby do uznania, że przedmiotem umowy budowlanej – wbrew jej kodeksowej nazwie – nie jest wykonanie pewnych robót budowlanych, ale całości zamierzenia inwestycyjnego, co radykalnie zmniejszyłoby praktyczną użyteczność tego typu umowy. W konsekwencji, w ocenie Sądu Rejonowego, nie sposób podzielić zarzutu pozwanego, iż strony niniejszego sporu łączyła umowa o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., która może być zawarta w dowolnej formie, a roszczenia z niej wynikające przedawniają się z upływem dwóch lat od oddania dzieła, a jeżeli dzieło nie zostało oddane – od dnia, w którym zgodnie z treścią umowy miało być oddane (art. 646 k.c.). Uwzględniając, że zgodnie z art. 65 k.c., oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje, a w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu, zdaniem tego Sądu nie ulegało wątpliwości, że intencją stron było zawarcie umowy o roboty budowlane (tzw. umowy podwykonawczej), o czym świadczy przede wszystkim przedmiot dokumentu zlecenia sporządzonego przez M. S. w dniu 31 lipca 2012 r. w postaci kompleksowego wykonania instalacji C.O. i C.T. na zadaniu inwestycyjnym. Spełnia to formułowany w orzecznictwie odnośnie umowy o roboty budowlane wymóg oznaczonego rezultatu robót budowlanych, stanowiącego samoistną całość, dającą się wyodrębnić co najmniej pod względem technicznym lub technologicznym. Nie ma racji pozwany, twierdząc, że jeżeli przedmiotem podwykonawstwa jest wykonanie jedynie pewnej części obiektu, to automatycznie umowa o podwykonawstwo jest umową o dzieło, bowiem przedmiotem umowy o roboty budowlane może być również część prac dająca się technicznie wyodrębnić, w tym także wykonanie instalacji centralnego ogrzewania i ciepła technologicznego, jak w niniejszej sprawie. Sporna umowa miała być zawarta w ramach procesu inwestycyjnego, wraz z nią przekazano powodowi odpowiednią część dokumentacji projektowej, nadto dosłowne brzmienie jej postanowień, użyte sformułowania, odwołanie do przepisów Prawa budowlanego, nie pozostawiają wątpliwości co do tego, że miała ona mieć charakter umowy o roboty budowlane, a nie umowy o dzieło. Sąd Rejonowy podniósł, że do zachowania pisemnej formy czynności prawnej – wymaganej w tym przypadku zgodnie z art.
k.c.– wystarczające byłoby złożenie własnoręcznego podpisu na dokumencie obejmującym treść oświadczenia woli. W przypadku zlecenia z dnia 31 lipca 2012 r. wymagania te nie zostały jednak zachowane – pod treścią dokumentu znajduje się jedynie podpis M. S., którego możliwość samodzielnej reprezentacji w świetle brzmienia aktualnego odpisu z właściwego rejestru budzi wątpliwości, brak ponadto dokumentu obejmującego treść oświadczenia woli organu uprawnionego do reprezentacji powoda. Nie ulegało zatem wątpliwości, że przedmiotowa umowa jest nieważna (art. 73 § 1 k.c.). Za bezzasadny uznał Sąd pierwszej instancji podnoszony przez pozwanego zarzut potrącenia oraz naliczenia powodowi kary umownej, bowiem jego roszczenia w tym zakresie są bezpodstawne z uwagi na nieważność umowy, z której są wywodzone. Natomiast roszczenie powoda znajduje oparcie w treści art. 410 k.c., regulującym instytucję nienależnego świadczenia. Sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne, nie zachodzi przy tym potrzeba badania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło osobę, na rzecz której świadczenie zostało spełnione, jak również, czy majątek spełniającego świadczenie uległ zmniejszeniu. Zgodnie z art. 410 § 2 k.c. in fine świadczenie jest nienależne, jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia (condictio sine causa). W takim przypadku świadczący może odzyskać świadczenie, nawet jeżeli wiedział, że nie jest zobowiązany do świadczenia (art. 411 pkt 1 in fine k.c.). W ocenie Sądu Rejonowego powód wykazał, że na rzecz pozwanego dokonała przysporzenia w postaci wykonania robót budowlanych, a podstawa tego przysporzenia w postaci umowy z dnia 31 lipca 2012 r. była nieważna z uwagi na niezachowanie formy pisemnej zastrzeżonej przez ustawodawcę pod rygorem nieważności . Pozwana nie przedstawiła w tym zakresie skutecznej obrony. Wysokość zasądzonej na rzecz powoda należności Sąd pierwszej instancji ustalił ostatecznie na kwotę 15 666 zł w oparciu o treść porozumień z dnia 5 września 2012 r. i z dnia 10 października 2012 r. oraz faktur VAT Nr (...) z dnia 4 września 2012 r. i Nr 14/10/2012 z dnia 10 października 2012 r., uwzględniając, że część świadczenia została już przez pozwaną uiszczona – w tym kwota 10 500 zł w dniu 7 października 2013 r., w którym to zakresie powódka cofnęła pozew zrzekając się jednocześnie roszczenia. W tej części Sąd umorzył postępowanie (art. 355 § 1 w zw. z art. 203 § 1 k.p.c.). O odsetkach Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c. wskazując, że data od której należy je liczyć znajduje oparcie w treści porozumienia stron z dnia 10 października 2012 r. oraz w fakturze Nr (...) z dnia 10 października 2012 r., gdzie termin płatności określono na dzień 24 października 2012 r. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 100 kpc, stosunkowo je rozdzielając między stronami. Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany, zaskarżając wyrok w części w której powództwo zostało uwzględnione. Wyrokowi temu zarzucił naruszenie:
istotne jest bowiem wymaganie, aby wynik świadczenia podwykonawcy spełnionego na podstawie umowy z wykonawcą składał się na obiekt stanowiący przedmiot świadczenia wykonawcy w ramach zawartej z inwestorem umowy o roboty budowlane. Umowami tego rodzaju nie będą zatem z pewnością np. umowy zawierane przez wykonawcę z dostawcą maszyn i urządzeń potrzebnych do wykonania robót budowlanych, jak też umowy z dostawcą materiałów budowlanych. Natomiast przedmiot prac wykonywanych w niniejszej sprawie – tj. robót o charakterze instalacyjnym – odpowiada kryteriom umowy z podwykonawcą o której mowa w art.
Zauważyć w tym zakresie trzeba, że pojęcie robót budowlanych obejmuje także – zgodnie z art. 3 pkt 7 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (tekst jednolity Dz.U. z 2016 r., poz. 290 ze zm.) – także roboty montażowe. Podnieść w związku z tym trzeba, że o ile umowa o roboty budowlane zawierana pomiędzy inwestorem a wykonawcą wymaga formy pisemnej dla celów dowodowych ( ad probationem), to zgodnie z art.
dla umów zawieranych z przez podwykonawcę z dalszymi podwykonawcami wymagana jest forma pisemna pod rygorem nieważności ( ad solemnitatem; zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 2013 r., V CSK 362/12, LEX nr 1391375). Z kolei nie może budzić wątpliwości, że jeżeli ustawa zastrzega – jak w tym przypadku – dla czynności prawnej formę pisemną przewidując rygor nieważności to czynność prawna dokonana bez zachowania zastrzeżonej formy będzie bezwzględnie nieważna (art. 58 § 1 w zw. z art. 73 § 1 k.c.). Dla zachowania zaś formy pisemnej konieczna jest wymiana dokumentów obejmujących treść oświadczeń woli, z których każdy jest podpisany przez jedną ze stron, lub dokumentów, z których każdy obejmuje treść oświadczenia woli jednej ze stron i jest przez nią podpisany (art. 78 § 1 k.c.). Nie jest przedmiotem sporu, że brak było w niniejszej sprawie oświadczeń złożonych w takiej formie przez obie strony (zob. m.in. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2013 r., I CSK 505/12, OSNC-ZD 2014, Nr 3, poz. 50). Z całą pewnością brak taki dotyczy strony powodowej, stąd też pozbawiony znaczenia dla rozstrzygnięcia jest dokument przedłożony wraz z apelacją mający potwierdzać umocowanie M. S. do skutecznego działania w imieniu pozwanego ( zob. k. 215 akt sprawy). Nie ma bowiem możliwości konwalidowania (potwierdzenia) bezwzględnie nieważnej – od początku i z mocy samego prawa – czynności prawnej. W orzecznictwie za utrwalone należy uznać stanowisko, że w sytuacji, gdy umowa na podstawie której zostały wykonane roboty budowlane jest nieważna, od strony korzystającej z efektów przeprowadzonych prac sąd może zasądzić wynagrodzenie na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu – jeżeli nie będzie wątpliwości, że o wartość tych robót została ona wzbogacona (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2007 r., II CSK 344/07, LEX nr 388844, z dnia 11 marca 2010 r., IV CSK 401/10, LEX nr 1108517, z dnia 2 lutego 2011 r., II CSK 414/10, LEX nr 738545 i z dnia 7 lutego 2013 r., II CSK 248/12, LEX nr 1293945). Rozpoznanie zatem roszczeń o zapłatę kierowanych przez wykonawcę (podwykonawcę) robót budowlanych – który wykonał swoje roboty w przeświadczeniu, że spełnia ciążące na nim zobowiązanie – na podstawie przepisów o nienależnym świadczeniu (art. 410 § 2 k.c.) stanowi prawidłową realizację obowiązku zapewnienia powodowi należytej ochrony prawnej (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 21 sierpnia 2013 r., II CSK 9/13, LEX nr 1388638 oraz z dnia 28 sierpnia 2013 r., V CSK 362/12, LEX nr 1391375). W konsekwencji rozstrzygnięcie Sądu pierwszej instancji oparte na tej podstawie jest prawidłowe, przy czym to same strony zaaprobowały – w treści porozumień zawartych w dniu 5 września 2012 r. i 10 października 2012 r. ( zob. k. 21 i 22 akt sprawy) – zarówno wartość robót i materiałów podlegających rozliczeniu, jak i termin płatności należności z tego tytułu. Oczywiście bezzasadne są zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., skoro stan faktyczny sprawy w istocie rzeczy nie był sporny pomiędzy stronami, przedmiotem sporu była zaś przede wszystkim jego ocena prawna. Zdaniem Sądu Okręgowego nie można w związku z tym uznać, aby ocena materiału dowodowego dokonana przez Sąd pierwszej instancji wykraczała poza reguły logiki formalnej albo by dokonano jej wbrew zasadom doświadczenia życiowego i bez uwzględnienia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych (zob. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, LEX nr 56906). Podobnie pozbawione podstaw są zarzuty naruszenia art. 498 k.c. mającego polegać na nieuwzględnieniu zarzutu potrącenia, skoro swoje roszczenia pozwany wywodził z umowy, która okazała się nieważna. Mając powyższe na uwadze, Sąd Okręgowy oddalił apelację pozwanego na podstawie art. 385 k.p.c., a o kosztach postępowania odwoławczego orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 5 i § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r. poz. 1800). E. K. M. A. F.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.