5 k.c. Do zarzutu przedawnienia, tj. art.
Jak wskazał bowiem Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały całej Izby Cywilnej z dnia 17 lutego 2006 r. III CZP 84/05 (OSNC 2006/7-8/114), skuteczne podniesienie zarzutu przedawnienia jest wystarczające do oddalenia powództwa bez potrzeby ustalenia, czy zachodzą wszystkie inne przesłanki prawnomaterialne uzasadniające jego uwzględnienie. Skarżący podnosił, że Sąd dokonał błędnej wykładni wskazanego przepisu i w rezultacie błędnie przyjął, iż bieg terminu przedawnienia roszczenia należy liczyć od dnia 28 października 2008 roku, w sytuacji, gdy zdaniem apelującego datą od której należy liczyć początek biegu przedawnienia jest dzień 15 stycznia 2003 roku, tj. data wydania decyzji przez Naczelnika Urzędu Celnego I w Ł., z którą powód wiąże powstanie szkody. Z powyższym stanowiskiem apelującego nie można się zgodzić. Sąd Rejonowy słusznie uznał, iż zarzut przedawnienia podniesiony przez pozwanego jest chybiony. Sąd Okręgowy w całości podziela ocenę prawną podniesionego zarzutu przedawnienia, zgodnie z którą trzyletni termin przedawnienia, o którym mowa w przepisie art. art.
rozpoczął swój bieg dopiero z chwilą uprawomocnienia się wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Ł. z dnia 4 września 2008 roku, tj. od dnia 28 października 2008 roku. Jak słusznie wskazał Sąd I instancji od tej bowiem dopiero daty powód uzyskał wiarygodną informację na temat osoby odpowiedzialnej za szkodę przez niego doznaną. Wskazać przy tym należy, że warunkiem dochodzenia odszkodowania za szkodę wyrządzoną przez wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji jest wcześniejsze stwierdzenie we właściwym postępowaniu niezgodności prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji z prawem. W przypadku szkód wynikających z wydania wadliwych decyzji administracyjnych inny jest moment powstania zobowiązania, który wiąże się z datą wydania wadliwych decyzji i moment, w którym zobowiązania te stają się wymagalne i rozpoczyna się bieg terminu ich przedawnienia. Wiąże się to z momentem stwierdzenia wadliwości tych decyzji w postępowaniu administracyjnym. Dopiero bowiem taka decyzja jest tym zdarzeniem prawnym, które pozwala na dochodzenie roszczeń odszkodowawczych i wszczęcie odpowiedniego postępowania (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 lutego 2015 r., I ACa 1894/14, Teza numer 1, LEX nr 1814840, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 czerwca 2009 roku, I CSK 494/08, Lex numer 518079). Taki sam pogląd wyraził także Sąd Najwyższy w wyrokach z 7 grudnia 2006 r. - III CZP 99/06 oraz w wyroku z 24 lutego 2001 r. - III CSK 139/09). Zatem roszczenie powoda powstało w chwili uprawomocnienia się wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Ł. z dnia 4 września 2008 roku, tj. w dniu 28 października 2008 roku i tą datę należało przyjąć jako początek biegu przedawnienia. W tym miejscu odnosząc się do zarzutu naruszenia przez Sad I instancji art. 5 k.c., przez błędne zastosowanie, wskazać należy, że Sąd Rejonowy wcale tego przepisu nie zastosował, a jedynie na marginesie wskazał, że nawet przy założeniu, iż w sprawie doszło do przedawnienia roszczenia o odszkodowanie z uwagi na upływ 3 – letniego terminu, to uzasadnionym byłoby nieuwzględnienie zarzutu przedawnienia z uwagi na art. 5 k.c. Sąd Okręgowy argumentację Sadu I instancji w całości aprobuje. Należało zgodzić się z zarzutem apelującego, iż w niniejszej sprawie powinien mieć zastosowanie przepis art. 417 § 1 k.c. w brzmieniu obowiązującym w chwili powstania zdarzenia wywołującego u skarżącego szkodę, tj. w brzmieniu obowiązującym do dnia 1 września 2004 roku. Ponieważ zdarzenie, z którego powód wywodził swoje roszczenie, miało miejsce w dniu 15 stycznia 2003 r., do jego oceny nie miały zastosowania przepisy dotyczące odpowiedzialności Skarbu Państwa wprowadzone ustawą z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 162, poz. 1692), z uwagi na treść art. 5 ustawy nowelizującej. Niemniej jednak naruszenie przez Sąd Instancji wskazanego przepisu nie miała wpływu na rozstrzygnięcie sprawy. Zgodnie z art. 417 § 1 k.c. w brzmieniu obowiązującym do 1 września 2004 r. Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariusza państwowego przy wykonywaniu powierzonej mu czynności. Funkcjonariuszami państwowymi w rozumieniu niniejszego tytułu są pracownicy organów władzy, administracji lub gospodarki państwowej. W myśl obecnie obowiązującego art. 417 1 § 2 k.c., jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej. Odnosi się to również do wypadku, gdy prawomocne orzeczenie lub ostateczna decyzja zostały wydane na podstawie aktu normatywnego niezgodnego z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą. Zatem dotychczasowe brzmienie artykułu 417 Kodeksu Cywilnego wskazywało, że Skarb Państwa odpowiada za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariusza państwowego. Do dochodzenia roszczeń konieczne było udowodnienie winy temu funkcjonariuszowi. Jak wynika z akt sprawy Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 20 listopada 2007 roku w sposób wyraźny wskazał, że rozstrzygnięcia organu administracji publicznej związane ze zgłoszeniem celnym, jakiego dokonał powód były niezgodne z prawem, a przedmiotowa niezgodność polegała na wydaniu rozstrzygnięcia w sprawie bez całkowitego ustalenia stanu faktycznego w sprawie, tj. bez ostatecznego rozstrzygnięcia czy zakupiony przez powoda pojazd marki F. (...) był samochodem ciężarowym czy też osobowym, a także na rozstrzygnięciu istniejących wątpliwości na niekorzyść powoda. Co więcej rozstrzygnięcie organu celnego było sprzeczne ze zgromadzonym w toku postępowania administracyjnego materiałem dowodowym. Jak zauważył Naczelny Sąd Administracyjny, zarówno z zaświadczenia o przeprowadzeniu badania technicznego, wydanego na podstawie homologacji, przedstawionego dowodu rejestracyjnego oraz ustaleń rewizji celnej wynikało, że zgłoszony do odprawy celnej pojazd był samochodem ciężarowym. W tym stanie rzeczy Sąd I instancji trafnie wskazał, że prawomocne wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Ł. z dnia 28 marca 2008 r. oraz z dnia 4 września 2008 r. bezsprzecznie stanowiły prejudykaty pozwalające na ustalenie odpowiedzialności Skarbu Państwa – Dyrektora Izby Celnej – co do zasady za poniesioną przez powoda w wyniku działań organów celnych szkodę, a także istnienia związku przyczynowego między szkodą powoda, a działaniem organów. Strona apelująca podnosząc również zarzut naruszenia art. 417 k.c. uzależniania odpowiedzialność Skarbu Państwa od kwalifikowanej postaci bezprawności, obejmującej jedynie rażące naruszenie prawa. Odnosząc się do tego stanowiska, wskazać należy, że odpowiedzialność odszkodowawcza Skarbu Państwa łączy się wyłącznie z takim działaniem lub zaniechaniem organów władzy publicznej, które są niezgodne z prawem. Na mocy art. 417 § 1 k.c. nie ma podstaw do wiązania odpowiedzialności na podstawie tego przepisu jedynie z rażącym naruszeniem prawa, ponieważ rozstrzygające jest to, czy powstanie szkody było normalnym następstwem naruszenia prawa. Pojęcie bezprawności na gruncie art. 417 k.c. wielokrotnie było przedmiotem wypowiedzi Sądu Najwyższego, który wyjaśnił, że nieprawidłowość w działaniu władzy publicznej może przybrać postać naruszeń konstytucyjnych praw i wolności, konstytucyjnych zasad funkcjonowania władzy publicznej, uchybień wymaganiom określonym w ustawach zwykłych, aktach wykonawczych (uchybienia w sferze prawa materialnego i procesowego), jak i uchybień normom pozaprawnym, w różny sposób powiązanym z normami prawnymi. Zachowanie niezgodne z prawem to zachowanie sprzeczne z porządkiem prawnym, polegające na sprzeczności między zakresem kompetencji organu, sposobem jego postępowania i treścią rozstrzygnięcia wynikającymi z wzorca ustawowego, a jego działaniem rzeczywistym (wyrok SN z dnia 8 stycznia 2002 r., I CKN 581/99, OSNC 2002 r., Nr 10, poz. 128; wyrok SN z dnia 6 lutego 2002 r. V CKN 1248/00 OSP 2002 r., Nr 9, poz. 128 z aprobującą glosą). W podobny sposób na temat bezprawności, w kontekście odpowiedzialności Skarbu Państwa wypowiedział się Trybunał Konstytucyjny, który w uzasadnieniu wyroku z dnia 4 grudnia 2001 r., SK 18/00, OTK 2001/8/256 wskazał, że pojęcie "działanie niezgodne z prawem" ma ugruntowane znaczenie oraz, że w kontekście regulacji konstytucyjnej należy je rozumieć, jako zaprzeczenie zachowania uwzględniającego nakazy i zakazy wynikające z normy prawnej. "Niezgodność z prawem" w świetle art. 77 ust. 1 Konstytucji RP musi być rozumiana ściśle, zgodnie z konstytucyjnym ujęciem źródeł prawa (art. 87-94 Konstytucji RP). Pojęcie to jest więc węższe niż tradycyjne ujęcie bezprawności na gruncie prawa cywilnego, które obejmuje obok naruszenia przepisów prawa również naruszenie norm moralnych i obyczajowych, określanych terminem "zasad współżycia społecznego" lub "dobrych obyczajów". Również w piśmiennictwie dominuje pogląd, że powtórzona w art. 417 § 1 k.c. za art. 77 ust. 1 Konstytucji RP przesłanka niezgodności z prawem musi być rozumiana w sposób właściwy dla prawa cywilnego, tj. jako sprzeczność działania lub zaniechania z porządkiem prawnym sensu largo, co wyklucza możliwość jakiejkolwiek dyferencjacji skali czy stopnia bezprawności zachowania. Reżim odpowiedzialności cywilnej za wykonywanie władzy publicznej i samodzielność cywilnej postaci bezprawności w całym systemie odpowiedzialności deliktowej doprowadził w piśmiennictwie do zajęcia takiego właśnie, zasadnego stanowiska. Utrzymaniu rygorystycznej odpowiedzialności odszkodowawczej organów władzy publicznej w rozsądnych granicach za skutki ich bezprawnych działań służy właściwy tryb stwierdzenia bezprawności wadliwych orzeczeń czy decyzji, a także konieczność badania i oceny adekwatnej przyczynowości między działaniem organu a powstałą szkodą. Cel ten nie może natomiast być osiągany przez różnicowanie skali czy stopnia bezprawności działania a więc w sposób wykraczający poza normę art. 417 § 1 k.c. (wyrok SN z dnia 26 kwietnia 2002 r., III CKN 966/00, niepubl.). Również w najnowszej judykaturze dominuje pogląd, że odpowiedzialność odszkodowawcza Skarbu Państwa za szkodę spowodowaną wydaniem przez organ władzy publicznej decyzji nie wymaga kwalifikowanej bezprawności w postaci „rażącego naruszenia prawa”, a ochrona Skarbu Państwa przed ewentualną odpowiedzialnością odszkodowawczą z tego tytułu możliwa jest w płaszczyźnie oceny występowania adekwatnego związku przyczynowego między zachowaniem organu a szkodą. Innymi słowy, bezprawność działania oznacza naruszenie przez władzę publiczną przepisów prawa, ale jedynie takie naruszenie, które stanowiło warunek konieczny do powstania szkody i którego normalnym następstwem w danych okolicznościach jest powstanie szkody (uchwała składu siedmiu sędziów z dnia 26 kwietnia 2006 r., III CZP 125/05, OSNC 2006/12/194; wyrok SN z dnia 11 marca 2008 r. II CSK 558/07, niepubl.; wyrok SN z dnia 20 sierpnia 2009 r., II CSK 68/09 niepubl.; wyrok SN z dnia 18 czerwca 2010 r., V CSK 422/09, niepubl.). W tej sytuacji podzielić należy pogląd wyrażony w piśmiennictwie jak również dominujące stanowisko judykatury, że wiązanie odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa z działaniami bezprawnymi noszącymi wyłącznie znamiona „rażącego naruszenia prawa” nie znajduje przekonującego uzasadnienia wobec braku dla niego upoważnienia ustawowego, pomijając już okoliczność, że pojęcie rażącego naruszenia prawa ma charakter wybitnie uznaniowy i wysoce ocenny (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 kwietnia 2012 roku, IV CSK 406/11, Lex numer 1169347). Wydanie decyzji przez Naczelnika Urzędu Celnego I w Ł. w dniu 15 stycznia 2003 roku ze stwierdzonym w sądowym postępowaniu administracyjnym naruszeniem przepisów prawa o postępowaniu było więc niewątpliwie działaniem niezgodnym z prawem, a takie działanie mieści się w hipotezie normy art. 417 § 1 k.c., w której ustawodawca nie poczynił zróżnicowania co do skali czy stopnia niezgodności działania z prawem, a w szczególności nie zastrzegł ograniczenia bezprawności działania podmiotu wykonującego władzę publiczną wyłącznie do rażącego naruszenia prawa. Bez znaczenia pozostaje przy tym kwestia podstawy uchylenia przedmiotowej decyzji. Na marginesie jedynie należy wskazać, iż wbrew sugestiom apelującego uchylenie decyzji nie nastąpiło z uwagi na złożenie przed sadem administracyjnym nowych dowodów w sprawie, a z uwagi na naruszenie granic swobodnej oceny dowodów. Jak wynika z akt sprawy, w szczególności orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 października 2004 roku od samego początku postępowania organy administracyjne dysponowały dokumentami urzędowymi, z których wynikało, że przedmiotowy pojazd jest pojazdem ciężarowym, w szczególności w postaci dowodu rejestracyjnego, badania technicznego, świadectwa homologacji, w tym pisma od autoryzowanego dealera firmy (...) z 2005 r. Natomiast pismo z 2006 r. Spółki (...) załączone do skargi administracyjnej oraz z 2007 r. Instytutu (...) załączone na etapie postępowania kasacyjnego były jedynie potwierdzeniem tego co wynikało z dowodów przedstawionych przez Pana W. L. wcześniej – na etapie postępowania podatkowego. Zatem pozwany organ mógł wydać prawidłową decyzję już na podstawie wcześniej zgromadzonego materiału dostarczonego przez powoda. W tym stanie rzeczy całkowicie bezzasadny jawi się zarzut naruszenia art. 361 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 417 k.c. Bezzasadny był także zarzut naruszenia art. 362 k.c. Sąd I instancji dokonał prawidłowej wykładni wskazanego przepisu, słusznie uznając, że powód w żadnej mierze nie przyczynił się do powstania szkody, ani też do jej zakresu, trafnie wskazując przy tym, że to organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu łub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, a zatem zasadniczy obowiązek wnikliwego badania sprawy oraz dokonania ustaleń faktycznych poprzez podejmowanie czynności w celu wyjaśnienia okoliczności mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy spoczywa więc na organie administracji, nie zaś na interesancie. Sąd Okręgowy w pełni aprobuje stanowisko Sądu I instancji, że powód w sposób wystarczający współdziałał na etapie postępowania administracyjnego z organami celnymi, zaś błędne rozstrzygnięcie organu celnego wynikało dokonania nieprawidłowej oceny materiału dowodowego oraz zaniechania przeprowadzenia dowodów mogących podważyć dowody wskazane przez powoda. Niewątpliwie załączone na etapie postępowania kasacyjnego dowody z pism Spółki (...) oraz Instytutu (...) stanowiły jedynie potwierdzenie okoliczności, które zostały już w wystarczającym stopniu udowodnione przez powoda podczas zgłoszenia celnego. Zatem powtórzyć należy za Sądem I instancji, iż z przedstawienia ww. pism w toku postępowania kasacyjnego nie sposób uczynić powodowi zarzutu przede wszystkim z tego względu, iż to na organie podatkowym spoczywa obowiązek ustalenia stanu faktycznego w sprawie oraz zastosowania obowiązujących go przepisów. Tymczasem w zasadzie wszelkie dokumenty jakimi dysponował organ zostały zgromadzone przez powoda. Wobec czego argumentacja pozwanego dotycząca braku współpracy oraz przyczynienia się powoda jest zupełnie chybiona. Niewątpliwie świadczy o tym ilość materiału dowodowego składanego przez powoda a także wynik postępowań sądowoadministracyjnych gdzie zarówno NSA jak i WSA w Łodzi wskazały, że to pozwany organ nie dążył do wyjaśnienia sprawy a powód składał dokumenty, które pozwany organ albo pomijał albo interpretował w sposób niewłaściwy nie prowadząc własnego dochodzenia w celu ustalenia najistotniejszych okoliczności. Bezpodstawnym jest również twierdzenie pozwanego, iż powód przyczynił się do zwiększenia szkody. Sąd Odwoławczy w pełni podziela argumentację Sadu I instancji w tym zakresie i nie widzi konieczności jej ponownego przytaczania. Chybiony był również zarzut naruszenia art. 361 § 2 k.c. w zw. z art. 417 k.c. sprowadzający się do wykazania błędnej wykładni wskazanych przepisów i zasądzenie odszkodowania w wysokości ponad szkodę, jaka powstała u powoda i spowodowanie w ten sposób bezprawnego wzbogacenia powoda. Rozstrzygając w tym zakresie Sąd oparł się na opinii biegłej z zakresu rachunkowości, która w sposób jednoznaczny i nie budzący żadnych wątpliwości odniosła się do wysokości szkody poniesionej przez powoda, jaka została mu wyrządzona przy wykonywaniu władzy publicznej na skutek niezgodnego z prawem uznania zgłoszenia celnego za nieprawidłowe. Wskazać przy tym należy, że opinia biegłej nie była przez stronę pozwaną w żadnym zakresie kwestionowana. Obecnie zaś podnoszone zarzuty dotyczące wysokości poniesionej szkody stanowią jedynie wyraz przyjętej linii obrony, która nie mogła się ostać. Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. i zasądzono od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 1.200 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym ustaloną na podstawie § 13 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. 2013.461 j.t.) w zw. z §21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. 2015.1800).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.