← Polska

III Ca 193/16

Sygn. akt III Ca 193/16 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 13 października 2015 r., wydanym w sprawie z powództwa I. M. (1) przeciwko Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej w W. o zapłatę i sprostowanym następni

§ 2k.c.

oraz art. 481 §

§ 2k.c.

Sąd wskazał, że decyzją z dnia 6 czerwca 2011 r., wydaną po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego, pozwany odmówił powódce wypłaty świadczenia pieniężnego, już zatem w tym dniu strona pozwana zgromadziła wszelkie dokumenty niezbędne do przeprowadzenia procesu likwidacji szkody. Zdaniem Sądu I instancji, powódka mogła zatem żądać odsetek – w zakresie pierwotnie dochodzonej pozwem kwoty – począwszy od dnia 7 czerwca 2011 r., a wobec powyższego, Sąd meriti zasądził odsetki od kwoty 14.274,88 zł od dnia 7 czerwca 2011 r. do dnia zapłaty. Odsetki od rozszerzonej części powództwa, to jest od kwoty 8.000,00 zł, Sąd Rejonowy zasądził natomiast od dnia 28 kwietnia 2015 r. do dnia zapłaty, argumentując, że pozwany otrzymał stanowisko powódki w zakresie rozszerzenia powództwa w dniu 27 kwietnia 2015 r. Sąd Rejonowy uwzględnił również żądanie pozwu w zakresie ustalenia odpowiedzialności pozwanego za mogące ujawnić się w przyszłości skutki zdarzenia, wskazując, iż znajduje ono podstawę w art. 189 k.p.c. W ocenie Sądu powódka ma interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego na przyszłość, co potwierdził powołany w sprawie biegły, z którego opinii wynika, że stan zdrowia poszkodowanej może się w przyszłości pogorszyć. O kosztach postępowania Sąd Rejonowy orzekł w oparciu o art. 100 zd. II k.p.c. oraz art. 113 ust.

ust. 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz. U. z 2014 r., poz. 1025 ze zm.) w związku z art. 98 k.p.c. Apelację od powyższego orzeczenia złożył pozwany, zaskarżając wyrok w części, to jest w punkcie

  1. co do wysokości zasądzonej na rzecz powódki sumy roszczenia głównego ponad kwotę 11.604,08 zł, a także co do rozliczenia przez Sąd I instancji kosztów procesu; z uzasadnienia złożonej apelacji wynika, że zakresem zaskarżenia co do meritum objęte jest rozstrzygnięcie o zadośćuczynieniu w zakresie kwoty 8.000,00 zł oraz rozstrzygnięcie o odszkodowaniu w zakresie kwoty 1.814,40 zł stanowiącej różnicę pomiędzy wysokością odszkodowania za zwiększone potrzeby związane z konieczności sprawowania opieki wyliczonego według przyjętych przez Sąd meriti stawek stosowanych przez (...) i według stawek przyjętych przez autora apelacji. Zaskarżonemu wyrokowi apelujący zarzucił:
  2. naruszenie art. 445 § 1 k.c. przez przyznanie poszkodowanej rażąco wysokiej sumy zadośćuczynienia, a tym samym nieuwzględnienie dyspozycji przepisu uprawniającego sąd do zasądzenia odpowiedniej, a nie dowolnej, kwoty zadośćuczynienia;
  3. naruszenie art. 824 § 1 k.c., poprzez zasądzenie od pozwanego kwoty przekraczającej sumę gwarancyjną określoną w polisie ubezpieczeniowej, stanowiącą górną granicę odpowiedzialności pozwanego;
  4. naruszenie art. 233 k.p.c., poprzez dowolną, a nie swobodną, ocenę dowodu w postaci wyjaśnień powódki, co doprowadziło do przyjęcia przez Sąd, iż powódka poniosła koszty opieki osób trzecich, podczas gdy nie wskazała na tę okoliczność żadnych dowodów poza własnymi twierdzeniami. Mając powyższe zarzuty na uwadze, apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa ponad kwotę 11.604,08 zł, a nadto o zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje według norm przepisanych. Do apelacji załączono szereg dokumentów w celu wykazania, iż zasądzona na rzecz powódki kwota przekracza sumę gwarancyjną określoną w polisie ubezpieczeniowej, przy czym w uzasadnieniu wniesionego środka odwoławczego pozwany argumentował, że w toku postępowania pierwszoinstancyjnego przypuszczał, iż roszczenia powódki jako niezasadne zostaną oddalone przez Sąd Rejonowy, w związku z czym w ocenie apelującego na tym etapie sprawy nie było potrzeby podniesienia zarzutu przekroczenia wysokości sumy gwarancyjnej. W konsekwencji, zdaniem pozwanego, potrzeba powołania się na nowe fakty i dowody wynikła dopiero w postępowaniu apelacyjnym. W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie na jej rzecz od pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja pozwanego jest niezasadna i podlega oddaleniu. Zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego jest prawidłowy i jako taki musi się ostać, a podniesione przez apelującego zarzuty nie zasługują na uwzględnienie. Na wstępie podnieść należy, że Sąd Odwoławczy w oparciu o art. 381 k.p.c. pominął załączone przez pozwanego do apelacji dowody z dokumentów. Zgodnie z treścią przywołanego przepisu, sąd drugiej instancji może pominąć nowe fakty i dowody, jeśli strona mogła te fakty i dowody powołać już w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, a ponadto potrzeba powołania się na nie istniała już wówczas, a nie wynikła dopiero później. W ocenie Sądu Okręgowego w realiach rozpoznawanej sprawy bezsporne jest, że pozwany dysponował załączonymi do apelacji dokumentami już w toku postępowania pierwszoinstancyjnego i bez przeszkód mógł złożyć je do akt sprawy, zaś potrzeba ich przedstawienia – w celu udowodnienia zarzutu wyczerpania sumy gwarancyjnej określonej w polisie ubezpieczeniowej, w wykonaniu ciężaru procesowego nałożonego przez art. 6 k.c. – faktycznie istniała już na tym etapie sprawy. Całkowicie oderwana od ustawowych reguł rządzących postępowaniem cywilnym jest bowiem argumentacja skarżącego, że konieczność przedłożenia tych dowodów ujawniła się dopiero po wydaniu zaskarżonego wyroku, mocą którego Sąd Rejonowy uwzględnił nieomal w całości powództwo I. M.

(1). Podstawową dyrektywą reguły kontradyktoryjności procesu jest bez wątpienia obowiązek udowodnienia przez pozwanego podniesionych przez siebie twierdzeń, w oparciu o które żąda on oddalenia powództwa w całości, a w myśl art. 6 § 2 k.p.c. dowody te powinno przedstawiać się bezzwłocznie; jeśli strona tego nie czyni, to naraża się wskutek własnej bezczynności na przegranie procesu. Należy zauważyć, że pozwany jest profesjonalistą, którego w toku całego procesu reprezentuje radca prawny, zatem nie sposób przyjąć jakoby nie miał on świadomości istnienia ciążącej na nim powinności dowodzenia, wynikającej z art. 6 k.c. i art. 232 zd. I k.p.c., natomiast uznać trzeba, że mógł i powinien był dokumenty załączone do apelacji przedłożyć już przed Sądem I instancji. Okoliczność, że pozwany w toku całego postępowania przed Sądem Rejonowym nie uznawał powództwa I. M.
(1)oraz wnosił o jego oddalenie w całości, w żadnym razie nie uzasadnia niewywiązania się przez niego z nałożonych ustawą obowiązków, a wobec tego ubezpieczyciel musi ponieść konsekwencji swojej bierności w postaci zastosowania wobec niego dyspozycji art. 381 k.p.c. Przechodząc do oceny zasadności poszczególnych zarzutów apelacji, wskazać należy, że do zamierzonego przez skarżącego skutku nie jest w stanie doprowadzić podniesiony przez niego zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 824 § 1 k.c. poprzez zasądzenie od pozwanego kwoty przekraczającej sumę gwarancyjną określoną w polisie ubezpieczeniowej i stanowiącą górną granicę jego odpowiedzialności. W świetle poczynionych powyżej rozważań twierdzenia pozwanego o rzekomym przekroczeniu sumy gwarancyjnej określonej w polisie ubezpieczeniowej nie zostały w żaden sposób udowodnione, a tym samym nie mogą stanowić elementu podstawy faktycznej, na którym można by oprzeć rozstrzygnięcie niniejszej sprawy. Sąd Okręgowy nie może też zgodzić się z podniesionym w apelacji zarzutem naruszenia przez Sąd I instancji art. 233 k.p.c. poprzez bezzasadne przyjęcie, że powódka poniosła koszty opieki osób trzecich. Z uzasadnienia wniesionego środka odwoławczego wynika, że, zdaniem pozwanego, roszczenie powódki o zwrot kosztów opieki Sąd mógłby uznać za zasadne dopiero wówczas, gdyby udowodniła ona fakt rzeczywistego sprawowania nad nią opieki przez osoby trzecie oraz wysokość wydatków poniesionych w związku z wypłatą ich wynagrodzenia, jednak takie stanowisko jest chybione. Sąd Okręgowy podziela w całości i przyjmuje za własne rozważania Sądu Rejonowego zaprezentowane na kartach uzasadnienia zaskarżonego wyroku, iż dla uwzględnienia żądania poszkodowanego o zwrot kosztów opieki niezbędne jest jedynie ustalenie samej potrzeby korzystania z pomocy innych osób, a nie rachunkowe wykazanie rzeczywistego poniesienia kosztów z tego tytułu. Pozwany jest bowiem zobowiązany do ponoszenia wszelkich kosztów wynikających z pogorszenia stanu zdrowia powódki, realnie uzasadnionych i pozostających w adekwatnym związku przyczynowym z doznanym urazem. Ponieważ pozwany nie kwestionował wskazanego przez biegłego z zakresu ortopedii czasu, w jakim istniała konieczność korzystania przez powódkę z pomocy innych osób, w świetle powyższych uwag jego zarzut odnoszący się do rzekomej bezzasadności roszczenia powódki z tego tytułu nie może w żaden sposób skutkować zmianą wydanego przez Sąd Rejonowy rozstrzygnięcia. Należy w tym wypadku także podnieść, że dla polemiki z ugruntowaną i popartą autorytetem tych sądów linią orzeczniczą Sądu Najwyższego i sądów apelacyjnych, przedstawioną w licznych wyrokach i uchwałach, wskazane byłoby, aby reprezentujący skarżącego profesjonalny pełnomocnik przedstawił równie bogatą argumentację dla poparcia swojego stanowiska; z pewnością dla przekonania Sądu odwoławczego do trafności podniesionego zarzutu nie jest wystarczające wyłącznie wyrażenie przez pełnomocnika takiego przekonania w dobitnych słowach zawartych w uzasadnieniu apelacji. Nie można też zgodzić się z twierdzeniem, że możliwość skorzystania przez poszkodowanego z pomocy członków rodziny czy znajomych nieświadczących zawodowo usług opiekuńczych zmniejsza zakres poniesionej przez niego szkody. Trafnie wskazano choćby w wyroku SA w Łodzi z dnia 25 czerwca 2015 r., I ACa 104/15, niepubl., że przyjęte przez Sąd I instancji stawki stosowane przez (...) Komitet Pomocy (...) są miarodajne do oceny kosztów opieki. Stawki te stosowane są na rynku usług opiekuńczych i to przez stowarzyszenie charytatywne, nie ma więc podstaw do twierdzenia, iż są one zawyżone. Nadto ceny te są cenami rynkowymi i jako takie pozostają miarodajne na potrzeby ustalenia odszkodowania. Co istotne, pozwany w swojej apelacji nie kwestionuje tego, że stawki takiej wysokości były stosowane przez (...) w okresie, kiedy poszkodowana wymagała opieki, ale podnosi jedynie, iż nie można przy wyliczaniu należnego powódce odszkodowania z tytułu kosztów opieki stosować stawek opiekunów zawodowych – jednak poza wskazaniem innej podstawy do wyliczenia stawek opieki nad poszkodowaną skarżący nie przedstawił żadnych realnych podstaw pozwalających na uznanie, że koszt opieki nad nią winien być oceniony w innych przedziałach cenowych. Fakt, iż opiekę nad I. M.
(2)sprawowała osoba nieposiadająca kwalifikacji zawodowych w tym kierunku, niepobierająca wynagrodzenia czy też pobierająca je w niższej stawce, nie pozbawia powódki prawa do żądania odszkodowania w zakresie kosztów, które musiałaby ponieść z tego tytułu, gdyby z takiej pomocy nie mogła skorzystać. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, poszkodowany nie jest bowiem zobowiązany do udowodnienia poniesionych w tym zakresie wydatków i może dochodzić roszczenia także wówczas, jeżeli opiekę nad nim sprawują osoby najbliższe. Na zakończenie rozważań dotyczących tego zarzutu wskazać trzeba, że nie została przez skarżącego w żaden sposób uargumentowana postawiona przez niego teza, iż Sąd nie powinien dać wiary wyjaśnieniom I. M.
(2)w zakresie okoliczności przydatnych dla ustalenia wysokości odszkodowania; w ocenie Sądu odwoławczego zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga co najmniej określenia, w czym autor apelacji upatruje niewłaściwą ocenę tego dowodu przez Sąd meriti, w szczególności dlaczego uważa, że on dowód ten ma niewystarczającą moc dowodową lub wiarygodność, by na jego podstawie ustalać elementy stanu faktycznego sprawy. Chybiony jest również zarzut skarżącego dotyczący naruszenia przez Sąd I instancji art. 445 § 1 k.c. poprzez przyznanie powódce rażąco wysokiej sumy zadośćuczynienia. Wbrew stanowisku apelującego, Sąd Rejonowy nie naruszył dyspozycji wskazanego przepisu poprzez zasądzenie dowolnej, a nie odpowiedniej, kwoty zadośćuczynienia. Zauważyć trzeba, że ustawodawca nie wprowadził żadnych kryteriów, jakimi powinien kierować się sąd przy ustalaniu wysokości należnego poszkodowanemu zadośćuczynienia, ograniczając się jedynie do stwierdzenia, iż ma być ono odpowiednie, a więc posługując się pojęciem o charakterze niedookreślonym – jednak w orzecznictwie, a także w doktrynie, wskazuje się pewne okoliczności, które mogą mieć znaczenie przy podejmowaniu właściwej decyzji przez sąd. Zadośćuczynienie winno mieć charakter kompensacyjny, a więc musi przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną, niebędącą jednakże wartością nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy, utrzymaną w granicach odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Na wysokość zadośćuczynienia mają wpływ cierpienia pokrzywdzonego – tak fizyczne, jak i psychiczne – których rodzaj, czas trwania i natężenie należy każdorazowo określić w kontekście materiału dowodowego sprawy. Indywidualny charakter zadośćuczynienia przesądza o tym, że ostateczne ustalenie, jaka konkretna kwota jest odpowiednia w rozumieniu art. 445 § 1 k.c., z istoty swej należy do sfery swobodnego uznania sędziowskiego, lecz nie może to być uznanie dowolne. Zawsze musi ono opierać się tak na całokształcie okoliczności sprawy, jak i na czytelnych kryteriach ocennych, rzetelnie wskazanych w treści uzasadnienia (tak np. w wyroku SA w Lublinie z dnia 5 maja 2008 r., II AKa 83/08, LexOmega). W kontekście powyższych uwag stwierdzić trzeba, że zarzut niewłaściwego ustalenia kwoty zadośćuczynienia może być skuteczny w postępowaniu odwoławczym tylko wtedy, gdy orzeczenie w sposób oczywisty narusza zasady ustalania wysokości tego świadczenia. Praktycznie rzecz biorąc, ma to miejsce tylko przy ustaleniu kwoty symbolicznej bądź też nadmiernie wysokiej (tak np. w postanowieniu SN z dnia 12 sierpnia 2008 r., V KK 45/08, Lex nr 438427). Korekta w postępowaniu odwoławczym przyznanej przez Sąd I instancji tytułem zadośćuczynienia sumy pieniężnej możliwa jest zatem jedynie wtedy, gdy suma ta rażąco odbiega od tej, która byłaby adekwatna do rozmiarów doznanej krzywdy (tak w wyroku SA w Katowicach z dnia 7 maja 2008 r., I ACa 199/08, Lex nr 470056). W niniejszej sprawie nie sposób stwierdzić, że ustalone przez Sąd Rejonowy zadośćuczynienie należne I. M.
(1)od Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. w kwocie 16.000,00 zł jest nieadekwatne, i to w sposób rażący, w odniesieniu do rozmiarów krzywdy doznanej przez poszkodowaną. Sąd Rejonowy nie naruszył tu żadnej z reguł ustalania wysokości zadośćuczynienia, a w swoim uzasadnieniu szeroko i szczegółowo odniósł się do przesłanek, którymi kierował się przy określaniu kwoty zadośćuczynienia, wskazując dokładnie okoliczności, które zadecydowały o tym, iż odpowiednią kwotą zadośćuczynienia będzie właśnie kwota 16.000,00 zł. Również w ocenie Sądu Odwoławczego zasądzona suma jest odpowiednim zadośćuczynieniem doznanej przez powódkę krzywdy i w żadnym wypadku nie można uznać jej za rażąco zawyżoną w świetle orzecznictwa wykształconego na gruncie art. 445 § 1 k.c. Sąd meriti miał bowiem na uwadze, że I. M.
(2)na skutek wypadku doznała trwałego uszczerbku na zdrowiu w rozmiarze 8 %, jak również wiek powódki, zakres doznanych przez nią cierpień fizycznych i psychicznych oraz okoliczność, iż nadal odczuwa ona skutki przebytego urazu w postaci dolegliwości bólowych, zaniku mięśni i osłabienia siły chwytu lewej ręki, które to dolegliwości mają w opinii biegłego ortopedy charakter trwały. Sąd Rejonowy nie pominął także faktu, iż u powódki pozostało widoczne zniekształcenie dalszego końca lewego przedramienia oraz że pomimo przebytego leczenia powódka nie powróciła do pełnej sprawności i nadal korzysta z pomocy osób trzecich, a także wziął pod uwagę, że zgodnie z opinią powołanego w sprawie biegłego ortopedy u powódki nie można wykluczyć powrotu silniejszych dolegliwości bólowych w przyszłości, co będzie skutkować koniecznością powtórzenia zabiegów rehabilitacyjnych oraz stosowania leków przeciwbólowych. Przechodząc do konkluzji powyższych rozważań stwierdzić trzeba, że okoliczności sprawy przemawiały za przyznaniem zadośćuczynienia w określonej przez Sąd Rejonowy kwocie 16.000,00 zł – w konsekwencji zaskarżone rozstrzygnięcie uznać trzeba za słuszne, a suma przyznana poszkodowanej tytułem zadośćuczynienia nie jest nadmierna. Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy oddalił apelację w oparciu o art. 385 k.p.c. jako bezzasadną, zważywszy, że trafność rozstrzygnięcia co do meritum sprawy nie uzasadnia w żaden sposób korekty rozstrzygnięcia o kosztach procesu przed Sądem I instancji. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono zgodnie z wyrażoną w art. 99 k.p.c. w związku z art. 98 §

§ 3k.p.c. zasadą odpowiedzialności za wynik sporu, zasądzając od pozwanego Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powódki I. M.

(1)kwotę 600,00 zł. Na sumę tę złożyło się jedynie wynagrodzenie pełnomocnika powódki w postępowaniu odwoławczym ustalone w oparciu o § 6 pkt. 4 w związku z § 12 ust. 1 pkt. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 490 ze zm.) i w związku z § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.