Sygn. akt II Ca 1654/15 POSTANOWIENIE Dnia 3 czerwca 2016 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu Wydział II Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: SSO Małgorzata Wiśniewska (spr.) Sędzia: SO Małgorzata Radomska-Stęplewska Sędzia: SR del. Piotr Płóciniczak Protokolant: prot.sąd. Wioletta Koberstein po rozpoznaniu w dniu 3 czerwca 2016 r. w Poznaniu na rozprawie sprawy z wniosku B. L. przy udziale S. L., A. G., P. G. o stwierdzenie nabycia spadku po B. R. na skutek apelacji wniesionej przez uczestnika postępowania P. G. od postanowienia Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto w Poznaniu z dnia 2 września 2015 r. sygn. akt VII Ns 596/13 postanawia: I. zmienić zaskarżone postanowienie w punkcie 1. w ten sposób, że stwierdzić, że spadek po B. R. zmarłym dnia 22 lipca 2013roku w P. ostatnie stale zamieszkałym w P. na podstawie testamentu notarialnego z dnia 22 lipca 2002roku otwartego i ogłoszonego w Sądzie Rejonowym P. w dniu 21 lipca 2014roku sygn. akt VII Ns 434/14 oraz na podstawie ustawy nabyli: - wnuk P. G. syn J. i A. z domu L. w 1/2 części; - wnuk S. L. syn W. i D. z domu R. w 1/4 części; - wnuk B. L. syn W. i D. z domu R. w 1/4 części; II. kosztami postępowania apelacyjnego obciążyć wnioskodawcę i uczestników postępowania w zakresie faktycznie poniesionym. Małgorzata Radomska- Stęplewska Małgorzata Wiśniewska Piotr Płóciniczak UZASADNIENIE Pismem z dnia 25 lipca 2013 r. wnioskodawca B. L. wniósł o stwierdzenie, że spadek po B. R. zmarłym dnia 22 lipca 2013r. w P. ostatnio zamieszkałym w P. na podstawie ustawy nabyli wnukowie B. L. oraz S. L. - każdy w 1/2 części. Pismem z dnia 12 sierpnia 2013 r. A. G. wniosła o dopuszczenie jej do udziału w sprawie w charakterze uczestniczki postępowania. Podała, że jest córką spadkodawcy B. R. urodzoną w dniu (...) Pismem z dnia 4 listopada 2013 r. określonym jako odpowiedź na wniosek, pełnomocnik A. G., a także P. G., wniósł o stwierdzenie, że spadek po B. R. zmarłym w dniu 22 lipca 2013 r. w P., ostatnio zamieszkałym w P. na podstawie ustawy nabyli: córka A. G. w 1/2 części; wnuk B. L. 1/4 części; wnuk S. L. w 1/4 części, ewentualnie wnuk P. G. w 1/2 części; wnuk B. L. w l/4 części; wnuk S. L. w 1/4 części. Postanowieniem z dnia 17 czerwca 2014 r. Sąd wezwał do udziału w sprawie w charakterze uczestników postępowania A. G. i P. G.. Na rozprawie w dniu 6 sierpnia 2014 r. wnioskodawca podtrzymał wniosek, a do wniosku tego przychylił się uczestnik S. L.. Uczestnicy postępowania A. G. i P. G. powtórzyli stanowisko wyrażone w piśmie z 4 listopada 2013 r. Postanowieniem z dnia 2 września 2015 r., wydanym w sprawie o sygnaturze VII Ns 596/13, Sąd Rejonowy Poznań – Stare Miasto w Poznaniu w punkcie 1. stwierdził, że spadek po B. R., synu W. i W. z domu K., zmarłym dnia 22 lipca 2013 r. w P., ostatnio stale zamieszkałym w P., na podstawie testamentu notarialnego z dnia 22 lipca 2002 r. otwartego i ogłoszonego w Sądzie Rejonowym P. w dniu 21 lipca 2014 r., sygn. akt VII Ns 434/14 oraz ustawy nabyli, każdy w 1/2 części, wnuk S. L. syn W. i D. z domu R. oraz wnuk B. L. syn W. i D. z domu R.. Kosztami zastępstwa prawnego Sąd Rejonowy obciążył strony w zakresie już poniesionym (punkt 2.), a kosztami sądowymi w zakresie kosztów opinii biegłego grafologa obciążył uczestniczkę A. G. oraz uczestnika P. G. po połowie i z tego tytułu nakazał ściągnąć na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego Poznań - Stare Miasto w Poznaniu kwotę po 1.081,08 zł od każdego z tych uczestników (punkt 3.), zaś w pozostałym zakresie kosztami sądowymi Sąd obciążył strony w zakresie już poniesionym (punkt 4.). Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny: Spadkodawca B. R. - syn W. R. i W. z domu K., urodził się dnia (...) w miejscowości U., a zmarł w dniu 22 lipca 2013 r. w P.. Przed śmiercią zamieszkiwał w P.. Był żonaty z U. R. z domu N.. Związek małżeński zawarto w dniu 15 października 1958 r. w P.. U. R. zmarła w dniu 22 kwietnia 2013 r. w P.. Spadkodawca B. R. miał dwoje dzieci: uczestniczkę A. G. urodzoną (...) w C., której matką jest E. L. oraz D. L. z domu R., której matką była żona spadkodawcy. W dniu 22 lipca 2002 r. spadkodawca B. R. sporządził przed asesorem notarialnym I. S. - zastępcą notariusza I. N. w P. testament, w którym oświadczył, że wydziedzicza swoją córkę, której matką jest E. L., urodzoną w (...) roku, gdyż ani jej matka, ani też ona od dnia urodzenia nie utrzymują z nim żadnego kontaktu, nie ma o niej żadnej wiadomości, nie zna jej adresu. Pod testamentem spadkodawca złożył swój własnoręczny podpis. Testament ten został otwarty i ogłoszony w Sądzie Rejonowym P. w dniu 21 lipca 2014 r. w sprawie o sygn. akt VII Ns 434/14. Córka spadkodawcy D. R. zmarła w dniu 6 kwietnia 2003 r. w P.. Spadkodawca B. R. sporządził w dniu 4 marca 2009 r. przed notariuszem M. I. w P. testament, w którym do całości spadku powołał swoją żonę U. R.. Testament ten został otwarty i ogłoszony w Sądzie Rejonowym P. w dniu 21 kwietnia 2015 r. w sprawie o sygn. akt VII Ns 264/15). D. R. pozostawiła dwoje dzieci - wnioskodawcę B. L. oraz uczestnika S. L.. Uczestniczka A. G. ma jednego syna - uczestnika P. G.. Nie toczyło się inne postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku po B. R., nie sporządzono aktu poświadczenia dziedziczenia przez notariusza, nikt nie składał oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku, nikt się nie zrzekał spadku. Nie toczyło się postępowanie o uznanie za niegodnego dziedziczenia. Na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego Sąd Rejonowy poczynił następujące rozważania: W pierwszej kolejności, przypominając treść art. 926 k.c. Sąd I instancji wskazał, że z zebranego materiału dowodowego wynika, że spadkodawca B. R. sporządził dwa testamenty - z dnia 22 lipca 2002 r. oraz z dnia 4 marca 2009 r. Tym ostatnim testamentem do całości spadku powołał swoją żonę U. R.. Jednak z uwagi na okoliczność, że zgon U. R. nastąpił przed śmiercią spadkodawcy, testament z dnia 4 marca 2009 r. nie mógł determinować kręgu spadkobierców po B. R.. Do kręgu spadkobierców ustawowych należą córka spadkodawcy - A. G. oraz jego wnuki: W. L. oraz S. L. (art. 931 § 1 k.c.). W chwili śmierci spadkodawcy nie żyła już bowiem córka spadkodawcy - D. R., która pozostawiła dwoje dzieci - wnioskodawcę B. L. oraz uczestnika S. L.. Uwzględniając przepis art. 931 § 1 k.c., gdyby spadkobierca nie pozostawił testamentu z dnia 22 lipca 2002 r., spadek po nim dziedziczyliby uczestniczka A. G. (1/2) oraz W. L. oraz S. L. (jako dzieci D. R.) – każdy po 1/4. Testament z dnia 22 lipca 2002 r. wpływał jednak na krąg spadkobierców. W testamencie z dnia 22 lipca 2002 r. spadkodawca wydziedziczył „swoją córkę, której matką jest E. L., urodzoną w (...) r.”. W ocenie Sądu Rejonowego, to oświadczenie, interpretowane według zasad wynikających z art. 948 k.c., niewątpliwie dotyczyło uczestniczki A. G.. Wprawdzie jej imię i nazwisko nie zostało wprost wskazane w testamencie, jednak odwołanie do matki - E. L. oraz urodzenia w (...) r., pozwala, zdaniem Sądu, na jednoznaczną identyfikację jej osoby, jako tej, o której stanowił spadkodawca. Sąd Rejonowy zaznaczył, że treść tego oświadczenia nie budziła wątpliwości żadnego z uczestników postępowania. Ustalając, że rozrządzenie testamentowe z dnia 22 lipca 2002 r. dotyczyło córki spadkodawcy - a więc potencjalnego spadkobiercy ustawowego – Sąd I instancji ocenił, czy zmienia ono krąg spadkodawców. Z uwagi na treść rzeczonego testamentu (oświadczenie o wydziedziczeniu) stanowił on, zdaniem Sądu I instancji, formę testamentu negatywnego. Jak wyjaśnił Sąd, sama dopuszczalność sporządzenia takiego testamentu na gruncie aktualnie obowiązujących przepisów nie budzi żadnych wątpliwości, ani w orzecznictwie, ani w nauce prawa. Sąd odwołał się, dokonując powyższej oceny, do treści art. 1008 k.c., który zawiera definicję pojęcia „wydziedziczenie” (takiego pojęcia użył w swoim testamencie spadkodawca). Wskazał, że na tle powołanego przepisu od dawna, także przy omawianiu aspektów testamentu negatywnego, odróżnia się wydziedziczenie jako właśnie pozbawienie prawa do zachowku, od wydziedziczenia w innym, bardziej prawniczym niż prawnym znaczeniu, tj. rozumianego jako wyłączenie od dziedziczenia ustawowego. W judykaturze zauważa się, że przez wydziedziczenie, zgodnie z art. 1008-1010 k.c., zstępni, małżonek i rodzice spadkodawcy tracą prawo do zachowku; wydziedziczenie w rozumieniu powołanych przepisów polega zatem na utracie powyższego prawa przez osoby z tego tytułu uprawnione. Wydziedziczenie obejmuje jednocześnie, skoro powoduje utratę nawet prawa do zachowku ( argum. a minore ad maius), wyłączenie od dziedziczenia ustawowego, skutek testamentu negatywnego, dla którego poza zachowaniem formy testamentu nie są przewidziane żadne dalsze wymagania, przy czym samo tylko wyłączenie od dziedziczenia, bez wydziedziczenia, nie pozbawia wyłączonego prawa do zachowku (tak: Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 14 czerwca 1971 r., III CZP 24/71, OSNC 1972/2/23). Sąd Rejonowy uznał, że rozróżnienie powyższe w dwójnasób wpływa na ocenę treści testamentu B. R. z 22 lipca 2002r. Po pierwsze, z całą pewnością można stwierdzić, że oświadczenie spadkodawcy miało na celu wyłączenie od dziedziczenia A. G., po wtóre zaś, oświadczenie to, obok owego wyłączenia, zawierało w sobie także „wydziedziczenie” w rozumieniu prawa do zachowku. Sąd zastrzegł jednak, iż samo stwierdzenie, że testament ten zawierał pozbawienie prawa do zachowku nie oznacza, że Sąd w niniejszej sprawie uznaje, że wydziedziczenie było skuteczne. Ocena w tej kwestii nie była i nie mogła być przedmiotem niniejszego postępowania, jako że kwestia ważności czy też skuteczności wydziedziczenia jako pozbawienia prawa do zachowku nie determinuje skuteczności wydziedziczenia rozumianego jako wyłączenie od dziedziczenia (testamentu negatywnego). Może zaistnieć sytuacja, gdy spadkodawca swoim oświadczeniem skutecznie wyłączy kogoś od dziedziczenia ustawowego, a jednocześnie jego wydziedziczenie, jako pozbawienie tej osoby prawa do zachowku, będzie nieskuteczne. Sąd Rejonowy, nawiązując do poglądu Sądu Najwyższego wyrażonego w cytowanej wcześniej uchwale, wskazał, że nieważność wydziedziczenia (utraty prawa do zachowku) nie oznacza jednoczesnej nieważności wyłączenia od dziedziczenia. O ile bowiem wydziedziczenie obejmuje oprócz utraty prawa do zachowku także wyłączenie od dziedziczenia, o tyle sam testament negatywny nie stanowi wydziedziczenia określonego w art. 1008 k.c. Jeżeli uzasadniająca wydziedziczenie przyczyna wynikająca z treści testamentu (art. 1008-1009 k.c.) bądź w ogóle nie istniała, bądź też spadkodawca przebaczył przed sporządzeniem testamentu (art. 1010 k.c.), mimo następnego wydziedziczenia z tej samej przyczyny, którą przebaczył, wydziedziczenie jest nieważne. Ustawowa przyczyna wydziedziczenia, aby było ono skuteczne, musi istnieć w każdym razie w dacie sporządzenia testamentu, nie może być wybaczona i powinna wynikać z treści testamentu. Brak choćby tylko jednej z wyżej wymienionych przesłanek czyni wydziedziczenie nieważnym. Skutkiem przebaczenia wydziedziczonemu jest zachowanie przez niego tylko prawa do zachowku (art. 1008 k.c.), nadal zaś pozostaje w mocy objęte wydziedziczeniem wyłączenie od spadkobrania, ustawa bowiem normuje skutki przebaczenia tylko w zakresie wydziedziczenia określonego w art. 1008 k.c., tj. w zakresie jedynie zachowania prawa do zachowku. Przebaczenie to (z art. 1010 k.c.) nie dotyczy objętego wydziedziczeniem wyłączenia od dziedziczenia. Wyłączenie od dziedziczenia może utracić moc tylko przez stosowną zmianę lub odwołanie testamentu, a zatem tylko przez testament, w tym więc zakresie samo przebaczenie poza testamentem nie będzie wystarczające (por. uzasadnienie uchwały SN z dnia 14 czerwca 1971 r., III CZP 24/71, OSNC 1972/2/23). W postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku istotnym dla rozstrzygnięcia może być kwestia istnienia bądź ważności testamentu negatywnego, natomiast indyferentnym pozostaje zagadnienie skuteczności czy też ważności wydziedziczenia - jako pozbawienia prawa do zachowku. To ostatnie może być przedmiotem oceny dopiero w procesie o zachowek. Dlatego też, jak wskazał Sąd I instancji, zupełnie obojętnym dla niniejszego postępowania było to, czy przyczyna wydziedziczenia wskazana przez B. R. w testamencie z dnia 22 lipca 2002 r. istniała czy jednak nie była zgodna z rzeczywistością, tudzież stanowiła jedynie subiektywną ocenę spadkodawcy. Ważkim było jedynie to, że formułując oświadczenie o wydziedziczeniu uczestniczki, spadkodawca wyłączył ją od dziedziczenia jako potencjalnego spadkobiercę ustawowego. Samo wydziedziczenie, rozumiane jedynie jako wyłączenie od dziedziczenia, nie jest uwarunkowane istnieniem żadnych szczególnych przyczyn. Przeciwnie - całkowicie jest uzależnione jedynie od woli spadkodawcy i pozostaje konsekwencją zasady swobody testowania. Sąd Rejonowy wskazał, że przeprowadzone dowody z zeznań stron i świadków początkowo zmierzały również do wykazania, jakoby spadkodawca sporządził testament nieważny (art. 945 § 1 k.c.). Ostatecznie jednak pełnomocnik uczestników A. G. i P. G. wycofał się z tego zarzutu. W rezultacie Sąd Rejonowy uznał, że spadkodawca B. R. w sposób skuteczny i ważny wyłączył od dziedziczenia swoją córkę A. G.. Sąd Rejonowy rozważył następnie, czy w sytuacji wyłączenia od dziedziczenia osoby znajdującej się w kręgu spadkobierców ustawowych w miejsce tej osoby do dziedziczenia powołani są jej zstępni. Sąd przedstawił rozbieżne poglądy w tej kwestii, pojawiające się w judykaturze i doktrynie. W orzeczeniu z dnia 28 maja 1971 r. Sąd Najwyższy w sposób wyraźny wskazał, że udział spadkowy, który przypadałby wydziedziczonemu przez spadkodawcę dziecku, przypada zstępnym wydziedziczonego (orz. z dnia 28 maja 1971 r., III CZP 5/71, G.Prawna 2006/250/18-18). Pogląd ten następnie był kontynuowany i tak np., omawiając aspekt testamentu negatywnego, stwierdzano, że sytuacja spadkobiercy ustawowego wyłączonego od dziedziczenia w drodze testamentu negatywnego jest taka, jakby nie dożył on chwili otwarcia spadku (art. 927 § 1 k.c.). Gdy zatem spadkobiercą tym będzie dziecko spadkodawcy, wówczas udział spadkowy, który by mu przypadał, przypadnie jego zstępnym (art. 931 § 2 k.c.). Skutkiem testamentu negatywnego będzie z reguły dziedziczenie ustawowe według zasad przyjętych w kodeksie cywilnym z pominięciem wyłączonego (tak: Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 10 kwietnia 1975 r., III CZP 14/75, OSNC 1976/2/28). Pogląd taki znalazł swoje odzwierciedlenie również wśród przedstawicieli nauki prawa i jest dominującym nurtem wykładni. Sąd Rejonowy zauważył jednak w rozważanej kwestii pogląd odmienny i to stanowisko podzielił. W nurcie wykładni przyjętym przez Sąd I instancji podnosi się, że wydziedziczenie nie powoduje, że uprawniony do zachowku jest traktowany tak, jakby nie dożył otwarcia spadku. Pozostaje on nadal osobą, która dziedziczyłaby z ustawy, gdyby nie było testamentu (art. 991 k.c.). Skutkuje to tym, że do spadku z ustawy nie dochodzą ani zstępni wydziedziczonego zstępnego ani - w ich braku - rodzice, rodzeństwo czy dalsi krewni spadkodawcy (tak: P. Księżak w: Kodeks cywilny. Komentarz pr. zb. pod red. K. Osajdy, Komentarz do art. 1011 k.c. C.H. Beck Wyd. 6). Również w orzecznictwie zauważono, że w przypadku wyłączenia zstępnego od dziedziczenia jego zstępni nie stają się spadkobiercami ustawowymi, gdyż żaden przepis nie przewiduje, by w takiej sytuacji wyłączonego spadkobiercę traktować tak, jak gdyby nie dożył otwarcia spadku (postanowienie Sądu Rejonowego w Kłodzku z dnia 4 września 2013 r., I Ns 367/13, www. orzeczenia.ms.gov.pl i powołane tam orzeczenia tegoż Sądu i Sądu Okręgowego w Świdnicy). Popierający ten kierunek wykładni P. Księżak (Zachowek w polskim prawie spadkowym, Warszawa 2012r., s. 205-210) zauważa m.in., że niesłusznie uznaje się, że wydziedziczony powinien być traktowany tak, jakby nie dożył otwarcia spadku. Podnosi, że ustawodawca wprost wskazuje wypadki, w których osoba ma być tak traktowana (niegodność dziedziczenia - art. 928 § 2 k.c., odrzucenie spadku - art. 1020 k.c. i zrzeczenie się dziedziczenia - art. 1049 § 2 k.c.), tymczasem przepisy odnoszące się do wydziedziczenia podobnej normy nie zawierają. Autor ten powołuje się na samą normatywną treść przepisu art. 1011 k.c. W myśl tegoż - zstępni wydziedziczonego zstępnego są uprawnieni do zachowku, chociażby przeżył on spadkodawcę. P.Księżak zauważa, że przepis ten „byłby zbędny, a wręcz niezrozumiały, gdyby uznać, że wydziedziczenie powoduje, że spadkobierca ma być traktowany tak, jakby nie dożył otwarcia spadku. Zbędność przepisu byłaby oczywista: skoro należy wydziedziczonego traktować jakby nie dożył otwarcia spadku, to powinno być jasne, że zmienia się krąg osób uprawnionych do zachowku, według reguł ogólnych uprawnionymi będą zstępni wydziedziczonego, bo to im przypadałby spadek z ustawy” (ibidem, s. 207). Dalej autor stwierdza, że „zstępni wydziedziczonego nie mogą dziedziczyć z ustawy, lecz ściśle rzecz biorąc na mocy ustawy zmodyfikowanej testamentem. Zatem to od woli testatora zależy, czy w ogóle dojdą do dziedziczenia (...). Należy jeszcze raz podkreślić, iż nie sposób zgodzić się z rozpowszechnionym poglądem, że zstępni wydziedziczonego zstępnego dziedziczą z ustawy po spadkodawcy” (ibidem s. 209). Autor konkluduje swoje rozważania stwierdzając, że samo istnienie art. 1011 k.c. potwierdza, że zstępni wydziedziczonego nie są dziedzicami ustawowymi. Sąd Rejonowy, aprobując zaprezentowany wyżej sposób interpretacji skutków testamentu negatywnego, stwierdził, że samo wyłączenie od dziedziczenia zstępnego, należącego do kręgu spadkobierców ustawowych, nie powoduje, by dalsi zstępni stali się spadkobiercami ustawowymi w miejsce wyłączonego zstępnego. Przeciwna sytuacja byłaby możliwa jedynie w przypadku, gdyby to sam spadkobierca zadecydował o powołaniu dalszych zstępnych do spadku, już jako spadkobierców testamentowych. Sąd I instancji odniósł się także do innych argumentów zwolenników poglądu, że udział spadkowy, który przypadałby wydziedziczonemu przez spadkodawcę dziecku, przypada zstępnym wydziedziczonego. Zwolenniczka tej koncepcji A.Rojek podnosi, że w kodeksie cywilnym z 1964 r. zrezygnowano z instytucji testamentu negatywnego, a zatem brak w nim regulacji co do jego skutków, ale zaznacza, że w dekrecie o prawie spadkowym (gdzie testament taki był unormowany) - jednoznacznie wskazywano, że wyłączonego od dziedziczenia w testamencie negatywnym traktuje się tak, jakby nie żył w chwili otwarcia spadku. Autorka stwierdza, że „skoro zaś instytucja testamentu negatywnego ma swój wzór w tym akcie prawnym, a jej charakter odpowiada wcześniejszemu uregulowaniu, brak podstaw aby stosować odmienne rygory co do jego skutków” (op. cit. s. 108). Sąd Rejonowy stwierdził, że nawet, jeżeli testament negatywny - jako instytucja prawa spadkowego - ma „swój wzór” w dekrecie z dnia 8 października 1946 r. Prawo spadkowe (Dz. U. 1946r., nr 60, poz. 328 z późn. zm.), to nie oznacza to, że obecnie stosuje się normy w tej ustawie określone - a konkretnie art. 31 tegoż Prawa. Przepis ten stanowił, że jeżeli spadkodawca wyłączył w testamencie od dziedziczenia ustawowego swego krewnego lub małżonka, nie ustanawiając równocześnie innej osoby spadkobiercą (testament negatywny), wyłączonego uważa się tak, jak gdyby nie żył w chwili otwarcia spadku; nie narusza to jednak praw spadkobiercy koniecznego do żądania zachowku. Jak wyjaśnił Sąd, dopuszczenie prawnej możliwości sporządzania testamentu negatywnego po 1 stycznia 1965 r. (daty wejścia w życie kodeksu cywilnego), jest rezultatem odtworzenia z przepisów tego właśnie kodeksu normy prawnej statuującej taki testament. Konkretnie normę tę należy wyprowadzić z przepisu art. 1008 k.c. przy argumentacji a minore ad maius, na co wskazywał Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 14 czerwca 1971 r., III CZP 24/71, OSNC 1972/2/23. Jak stwierdził Sąd Rejonowy, elementy syntaktyczne tej normy wypływają także z treści cytowanych art. 948 § 1 i 2 k.c., wreszcie z ogólnej reguły prawa spadkowego - zasady swobody testowania. Skoro więc w procesie stosowania prawa odtwarza się normę prawną na podstawie przepisów obowiązujących (poddanych stosownej wykładni), a nie w oparciu o przepisy nieobowiązującego aktu prawnego, to nie jest dopuszczalne zaczerpnięcie z owej nieobowiązującej treści normatywnej takiej dalszej regulacji, która w tamtym akcie została wprost wskazana, jednak w aktualnym stanie prawnym nie została uregulowana, a nadto nie można jej odtworzyć w drodze wykładni. Sąd I instancji uznał w następstwie powyższych rozważań, że wydziedziczenie testamentem negatywnym nie powoduje, że zstępni wyłączonego od dziedziczenia sami dochodzą do dziedziczenia. Zaznaczył nadto, że rozważany problem nadal budzi wątpliwości w orzecznictwie, czego przykład stanowi pytanie prawne zadane Sądowi Najwyższemu, „czy w sprawie o stwierdzenie nabycia spadku wydziedziczonego traktuje się tak jakby nie dożył otwarcia spadku, a w konsekwencji czy udział spadkowy, który by przypadał wydziedziczonemu zstępnemu przypada jego zstępnym”, przy czym rozstrzygnięcie tego zagadnienia przez Sąd Najwyższy nie nastąpiło, gdyż ze względów formalnych nastąpił zwrot akt sprawy (sygn. akt III CZP 65/15, www.sn.pl/orzecznictwo). Skoro spadkodawca B. R. wyłączył testamentem z dnia 22 lipca 2002 r. swoją córkę uczestniczkę A. G. od dziedziczenia, a nie zawarł powołania do spadku w jej miejsce swojego wnuka P. G., to, zdaniem Sądu Rejonowego, uznać należy, że zakreślił krąg dziedziczenia, zawężając krąg swoich spadkobierców ustawowych. W tym sensie dziedziczenie po nim następuje zarówno na podstawie ustawy, jak i testamentu. Spadkobiercami ustawowymi dochodzącymi do dziedziczenia są w tej sytuacji wnioskodawca B. L. i S. L., którzy dziedziczą w częściach równych - tj. po 1/2. O kosztach postępowania Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 520 § 1 i 2 k.p.c. Kosztami zastępstwa procesowego stron oraz kosztami sądowymi w zakresie nie związanym z opinią biegłego Sąd obciążył strony w zakresie poniesionym. Jako, że koszty opinii biegłego grafologa wygenerował wniosek uczestników A. G. i P. G., nie potwierdzając ostatecznie ich zarzutu nieautentyczności testamentu, w tym zakresie - uznając sprzeczność interesów – Sąd obciążył tych uczestników obowiązkiem poniesienia kosztów odpowiadających wynagrodzeniu biegłego. Apelację od powyższego postanowienia wywiódł uczestnik P. G.. Apelujący zaskarżył orzeczenie w części objętej punktem 1., zarzucając Sądowi Rejonowemu: I. naruszenie przepisów prawa materialnego, to jest:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.