Na podstawie art. 368 § 1 pkt 2 k.p.c. zaskarżonemu wyrokowi zarzucono: I. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 233 §
328 § 2 k.p.c. poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów oraz dokonanie błędnej i wybiórczej oceny dowodów, wbrew zasadom logiki i doświadczenia życiowego, polegającej na zupełnym pominięciu przy ustalaniu wypełnienia przez pozwanego pracodawcę wymogu formalnego nałożenia na pracownika kary, wynikającego z art. 109 § 2 k.p., a polegającego na uprzednim wysłuchaniu pracownika:
328 § 2 k.p.c. oraz art. 109 § 2 k.p. Zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Z kolei w myśl art. 328 § 2 k.p.c. uzasadnienie wyroku powinno zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a mianowicie: ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Mając na uwadze łączne wskazanie przez stronę pozwaną na naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 § 2 i 328 § 2 k.p.c., Sąd II instancji omówi je również łącznie. Wedle Sądu Okręgowego Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił stan faktyczny, a swe ustalenia oparł na należycie zgromadzonym materiale dowodowym, którego ocena nie wykraczała poza granice wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. Treść uzasadnienia została sporządzona zgodnie z art. 328 § 2 k.p.c., a co za tym idzie Sąd Okręgowy przyjął jako własne ustalenia faktyczne oraz rozważania prawne Sądu I instancji. Sąd Rejonowy poprawnie przeprowadził postępowanie w oparciu o dostępny materiał dowodowy, w tym skonfrontował stanowisko powódki z innymi dowodami, także zeznaniami świadków. Następnie dokonał prawidłowej i logicznej oceny zebranego materiału dowodowego. Jeśli chodzi o dowody z dokumentów, to nie budziły one wątpliwości i nie zostały zakwestionowane przez żadną ze stron. Także zeznania świadków Sąd I instancji ocenił jako wiarygodne, zatem zarzut pozwanego dotyczący naruszenia w/w przepisów postępowania poprzez pominięcie zeznań M. L. i A. K., był bezzasadny. Pozwany powoływał się m.in. na przekroczenie swobodnej oceny dowodów, ale nie kwestionował ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd I instancji. Zdaniem Sądu Okręgowego ustalenia i rozważania prawne poczynione przez Sąd Rejonowy były prawidłowe. Sąd Okręgowy wskazuje, że co prawda argumentacja Sądu I instancji przedstawiona w rozważaniach prawnych uzasadnienia jest ograniczona, jednak co do zasady rozstrzygnięcie zawarte w wyroku jest prawidłowe i odpowiada prawu. Uzupełniając wywody Sądu Rejonowego i odnosząc się do zarzutów pozwanego, także dotyczących naruszenia prawa materialnego, należy wskazać, że Sąd Rejonowy prawidłowo powołał się na okoliczność, że powódka miała możliwość ustosunkowania się do wymierzonej kary dopiero po przekazaniu jej dokumentu kary nagany przez prokurenta spółki M. L.. O powyższej okoliczności świadczą poniekąd zeznania świadków, którzy byli obecni przy wręczaniu powódce kary nagany. Świadkowie ci wprawdzie nie byli do końca przekonani, jaki był dokładny przebieg zdarzeń i co następowało po sobie podczas spotkania. O tym jednak, że najpierw została przedstawiona powódce kara nagany, a później powódka miała możliwość ustosunkowania się do jej treści, świadczą zeznania powódki oraz odpowiedź na sprzeciw pracownika, która została podpisana przez prokurenta spółki. M. L. odpowiadając na zgłoszony w sprzeciwie zarzut powódki dotyczący naruszenia art. 109 § 2 k.p. wskazał: „Nie sposób również zgodzić się z Pani stanowiskiem co do naruszenia art. 109 § 2 k.p. i art. 110 k.p., otrzymała Pani karę nagany po próbie wysłuchania Pani argumentów. Po przedstawieniu Pani stanowiska przez Pracodawcę – kara nagany z wpisem do akt, odpowiedź Pani brzmiała cyt.:”nie chcę o tym teraz rozmawiać””. Z treści w/w dokumentu, a zwłaszcza zdania drugiego cytatu, które stanowiło rozwinięcie treści tego, co zostało wskazane w pierwszym zacytowanym zdaniu, wynika, że najpierw został powódce przekazany dokument kary porządkowej, a dopiero potem powódka została poproszona o odniesienie się do jego treści. Nie można zatem mówić, by wysłuchanie wyprzedziło czasowo moment zawiadomienia pracownika o wymierzeniu mu kary oraz moment podjęcia przez pracodawcę decyzji o ukaraniu. Tymczasem, przepis art. 109 § 2 k.p. posługuje się sformułowaniem ,,uprzednio’’. Wykładnia w/w przepisu jednoznacznie prowadzi do wniosku, że proces udzielenia pracownikowi kary porządkowej składa się z trzech etapów, gdzie pierwszy z nich to wysłuchanie pracownika. Potem dopiero następuje podjęcie decyzji o ewentualnym nałożeniu kary nagany, a następnie zawiadomienie pracownika o karze porządkowej, która została mu udzielona. W rozpatrywanej sprawie pracodawca nie zrealizował w/w etapów w opisanej kolejności już nawet i z tego względu, że na spotkaniu z powódką, od momentu jego rozpoczęcia, dysponował przygotowanym dokumentem udzielenia kary porządkowej, którego sporządzenia nie poprzedzał żaden proces decyzyjny, który powinien nastąpić po wysłuchaniu pracownika, a przed wręczeniem dokumentu. Pozwany formułując zarzut dotyczący naruszenia prawa materialnego wskazywał również na okoliczność, że wysłuchanie może nastąpić na piśmie. Co do zasady z takim poglądem nie można się nie zgodzić. Jak wskazał Sąd Najwyższy w motywach wyroku z dnia 16 czerwca 1999 roku: ,,literalne, jak i potoczne rozumienie użytego przez ustawodawcę zwrotu "po uprzednim wysłuchaniu" wymaga od pracodawcy zachowania ustnego sposobu wysłuchania pracownika, który w tej właśnie formie ma najpełniejsze możliwości wyjaśnienia kwestii spornych, jakie ewentualnie uzasadniają następcze nałożenie kary porządkowej. Zarówno z językowego, jak i celowościowego założenia analizowanej imperatywnej regulacji prawnej wynika, że pracodawca nie może ograniczyć pracowniczego uprawnienia do ustnego złożenia wyjaśnień przed zastosowaniem kary porządkowej. W tym celu pracodawca powinien stworzyć warunki niezbędne do ustnego wysłuchania pracownika, który może z tej ciążącej na pracodawcy ustawowej powinności (a własnego uprawnienia), skorzystać według swojego uznania. W takich stworzonych pracownikowi warunkach jest on przede wszystkim uprawniony do ustnego wyjawienia okoliczności i motywów swojego zachowania się. Może jednak ograniczyć się do złożenia stosownych wyjaśnień na piśmie, ale może również w ogóle nie skorzystać ze swojego pracowniczego uprawnienia. Każdy z tych sposobów zachowania się pracownika będzie równoznaczny z zachowaniem przez pracodawcę obligatoryjnego wymagania z art. 109 § 2 KP, w postaci koniecznego uprzedniego wysłuchania pracownika przed zastosowaniem kary porządkowej.’’ ( sygn. akt I PKN 114/99). Z powyższego wynika, że naczelną zasadą winna być forma ustna wysłuchania, ale pracownik może dokonać wyboru innej formy. W rozpatrywanej sprawie nie stworzono A. W. możliwości ustnego złożenia wyjaśnień, o czym była już mowa. Nadto, nie zaistniała sytuacja, by pracownica wybrała pisemne wysłuchanie. Z całą pewnością takim pisemnym wysłuchaniem nie był jej e-mail z dnia 6 listopada 2015r. Zdaniem Sądu wymiana korespondencji mailowej z dnia 4 listopada 2015r. i z dnia 6 listopada 2015r., na którą powołał się pozwany, stanowiła wymianę informację, w wyniku której pracodawca dopiero powziął wiadomość o tym, że powódka nie wykonała wydanego jej polecenia, co potem stało się podstawą udzielenia jej kary porządkowej. Świadczy o tym treści e-maila M. L., który wskazał na wstępie na skierowaną do powódki trzy miesiące wcześniej prośbę wyszukania ofert na usługi lekarza medycyny pracy, a następnie poprosił powódkę o przekazanie mu efektu poszukiwań. We wskazanym e-mailu nie zostało zawarte stwierdzenie o tym, że powódka dopuściła się jakichś naruszeń. Pracodawca dopiero chciał ustalić, czy jego prośba została zrealizowana czy też nie. Nadto, nie zostało skierowane do powódki pytanie odnośnie okoliczności niewykonania polecenia i przyczyn tego. Trudno zresztą byłoby, aby pracodawca o to właśnie zapytywał powódkę, skoro jeszcze nie wiedział, czy jego polecenie zostało zrealizowane. Wobec powyższego, zawarte w apelacji stwierdzenie, że treść e-maila powódki z dnia 6 listopada 2015r., stanowiącego odpowiedź na e-maila M. L. z dnia 4 listopada 2015r., stanowiła pisemną formę wysłuchania, stanowi zdaniem Sądu Okręgowego nieuprawnioną nadinterpretacją pozwanego. Tego rodzaju ocena jest tym bardziej uzasadniona, że w odpowiedzi z dnia 6 listopada 2015r. A. W. jedynie udzieliła odpowiedzi na zapytanie M. L., nie tłumaczyła natomiast swego zachowania w kontekście zarzutów pracodawcy. Nie mogła zatem mieć nawet świadomości tego, że stanowi to wysłuchanie i nie mogła dokonać wyboru formy pisemnej wysłuchania. Cytowany pogląd orzecznictwa akcentuje w kontekście takiej formy wysłuchania wybór pracownika, który przede wszystkim powinien mieć możliwość wysłuchania ustnego, chyba że sam wybierze formę pisemną. W rozpatrywanej sprawie powódka, nawet gdyby założyć, że e-mail z dnia 6 listopada 2015r. mógł być wysłuchaniem, nie dokonała wyboru formy pisemnej. To nie ona zdecydowała, że e-mailowo odpowie pracodawcy, a jedynie odpowiedziała na zapytanie jakie skierował M. L., stosując tę samą formę przekazu, jaką zastosowywał pytający. W takiej sytuacji trudno mówić o swobodnym, nieskrępowanym wyborze przez pracownika formy wysłuchania poprzez złożenie pisemnych wyjaśnień. Podsumowując, zdaniem Sądu Okręgowego, stanowiska zawartego w apelacji pozwanego nie można uwzględnić i uznać zasadności zgłoszonych zarzutów. Wysłuchaniem w rozpatrywanej sprawie nie było zgodnie z twierdzeniem pozwanego również wielokrotne upominanie powódki na zebraniach zarządu w kwestii, której dotyczyła nagana. Jak zeznała świadek J. K., na wielu posiedzeniach zarządu faktycznie były poruszane kwestie usług medycznych z tym, że świadek nie twierdziła, by już po wydaniu polecenia dotyczącego wyszukania oferty usług medycznych, powódka została kiedykolwiek poproszona o złożenie wyjaśnień czy też wytłumaczenie braku wykonania polecenia pracodawcy. Wobec tego nie doszło do wysłuchania w takim znaczeniu, jakie tej czynności pracodawcy nadaje art. 109 § 2 k.p. Nadto, co istotne, pozwany wysuwając omawiany zarzut apelacyjny, zdaniem Sądu, popada w pewną sprzeczność. W odpowiedzi na pozew podniósł, że powziął informację o naruszeniu przez pracownika obowiązku wykonania polecenia dopiero w dniu 2 listopada 2015r., co ma znaczenie dla zachowania terminów wynikających z Kodeksu pracy, w czasie których pracodawca może karę nagany wymierzyć. Z drugiej strony wskazywał w apelacji, że wysłuchanie miałoby być realizowane jeszcze przed powzięciem wiadomości o naruszeniu, czyli przed 2 listopada 2015r. Takie stanowisko jest sprzeczne z brzmieniem powołanego przepisu. Wynika z niego, że opisywane wcześniej trzy etapy działania pracodawcy kończące się poinformowaniem pracownika o wymierzeniu kary, mogą być realizowane wówczas, gdy pracodawca wie, ma świadomość, że doszło do naruszeń ze strony pracownika. Wcześniej wysłuchanie, o jakim mowa w art. 109 k.p., nie miałoby racji bytu. Wobec tego, jeśli pracodawca dowiedział się w dniu 2 listopada 2015r. o przewinieniu pracownika, to po tej dacie, a nie przed tym dniem powinien dokonać wysłuchania. Reasumując, Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, że apelacja pozwanego stanowiła co do zasady jedynie polemikę z trafnym rozstrzygnięciem Sądu Rejonowego i jako bezzasadna podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. W punkcie 2 wyroku Sąd Okręgowy zasądził od pozwanego (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W. na rzecz powódki A. W. kwotę 180,00 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego za instancję odwoławczą. Zasądzona kwota została ustalona na podstawie § 9 pkt 1 w zw. z § 10 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. 2015r., poz. 1804). SSO Agnieszka Stachurska SSO Marcin Graczyk SSO Lucyna Łaciak Zarządzenie: (...) SSO Agnieszka Stachurska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.