k.c. odnosi się w do pojęcia "wartość ubezpieczeniowa", Sąd Rejonowy opowiedział się za wyłączeniem stosowania art.
k.c. do ubezpieczeń OC na podstawie regulacji kodeksu cywilnego. Pojęcie to nie występuje w ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej. Ponadto § 3 omawianego artkułu odwołuje się do umów o których mowa treści §2, w związku z czym odnosi się wyłącznie do umów ubezpieczenia mienia. W przypadku obowiązkowych ubezpieczeń OC, wobec braku uregulowania w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych zagadnienia określonego w art.
oraz wobec treści art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2013 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U.2013.392 j.t ze zm.), nie można ani sięgnąć do tego uregulowania kodeksowego wprost, ani też w drodze analogii. Przechodząc do ostatniej z powołanych podstaw roszczenia regresowego- to jest art. 405 k.c., Sąd Rejonowy stwierdził, iż również ten przepis nie ma zastosowania, gdyż przesłanki z tego artykułu nie zostały spełnione, bowiem dłużnicy in solidum odpowiadają za własne długi, istnieje więc podstawa prawna świadczenia. Nie można zatem mówić o uzyskaniu korzyści bez podstawy prawnej. Reasumując w świetle powyższego Sąd Rejonowy roszczenie strony powodowej uznał za niezasadne. Jeśli zaś chodzi o zarzut niewykazania wysokości szkody, to wskazał, iż o ile sama ugoda nie dowodzi wysokości szkody, o tyle przedstawione bilety, wydatki na benzynę i leczenie potwierdzają istnienie szkody w dochodzonej pozwem wysokości. Rozstrzygnięcie o kosztach zapadło na podstawie art. 98 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku wniósł powód, zaskarżając go w całości i zarzucając mu obrazę przepisów prawa materialnego, tj. 1) Art.
na zasadzie analogii poprzez błędne przyjęcie, że przepis ten nie daje podstawy prawnej żądania pozwu z uwagi na brak wartości ubezpieczeniowej przy ubezpieczeniach odpowiedzialności cywilnej, co doprowadziło do jego bezzasadnego niezastosowania, w sytuacji gdy przy ubezpieczeniu OC posiadaczy pojazdów mechanicznych mamy do czynienia z sumą gwarancyjną wykazującą podobieństwo do sumy ubezpieczeniowej, powód i pozwany natomiast w tym samym czasie świadczyli na rzecz sprawcy szkody ochronę ubezpieczeniową od tego samego ryzyka, z tytułu czego niezależnie od siebie pobrali składki ubezpieczeniowe, zaś świadczenie odszkodowawcze w pełnej wysokości zapłacił wyłącznie powód, co uzasadnia dokonanie wzajemnych rozliczeń pomiędzy ubezpieczycielami, zwłaszcza że omawiany przepis przede wszystkim ma na celu umożliwienie dokonania rozliczeń pomiędzy kilkoma zakładami ubezpieczeń i jest podstawą roszczenia regresowego, przy czym, jeżeli jest to aktualne przy ubezpieczeniach dobrowolnych, to tym bardziej możliwość rozliczeń pomiędzy ubezpieczycielami powinna istnieć przy ubezpieczeniach obowiązkowego OC posiadaczy pojazdów mechanicznych , co przemawia za koniecznością stosowania tego przepisu w drodze analogii; 2) Ewentualnie art. 441 § 1 i 2 k. c. na zasadzie analogii poprzez błędne przyjęcie, że norma wyrażona w tym przepisie nie może stanowić podstawy prawnej żądania pozwu i w konsekwencji jej niezastosowanie, w sytuacji gdy powód i pozwany, jako ubezpieczyciele OC sprawcy szkody byli odpowiedzialni za zdarzenie z dnia 31 października 2012 r., zachodziła między nimi solidarność nieprawidłowa, która uzasadnia dokonanie wzajemnych rozliczeń z tytułu tego, że szkodę naprawił wyłącznie powód przez co pozwany został zwolniony z ciążącego na nim zobowiązania; 3) Ewentualnie art. 405 k. c. poprzez błędne przyjęcie, że strona pozwana nie była bezpodstawnie wzbogacona, w sytuacji gdy wzbogaceniem jest również zwolnienie z długu, a w niniejszej sprawie mimo istnienia podstawy prawnej do spełnienia świadczenia przez powoda, brak było jednoczesnej podstawy prawnej do wzbogacenia pozwanego wyrażającego się w zwolnieniu go z długu wskutek wypłaty odszkodowania przez powoda. Wskazując na powyższe zarzuty powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 500 zł wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia 21 kwietnia 2014 roku do dnia zapłaty oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu za I instancję wg norm przepisanych i zasądzenie kosztów postępowania odwoławczego, a w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację strona pozwana wnosiła o oddalenie apelacji w całości i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja zasługuje na uwzględnienie. Słuszny w szczególności okazał się podniesiony przez powoda w apelacji zarzut naruszenia przez Sąd Rejonowy przepisu art.
na zasadzie analogii. Rację miał wprawdzie Sąd I instancji wskazując, że powołany przepis nie może zostać zastosowany wprost do rozliczeń między ubezpieczycielami odpowiedzialności cywilnej. Przepis ten bowiem operuje pojęciem wartości przedmiotu ubezpieczenia, która nie występuje w kategorii ubezpieczeń obowiązkowych odpowiedzialności cywilnej i nie ma w nich swojego odpowiednika. Zgodzić się jednak należy ze skarżącym, że istnieją argumenty przemawiające za przyjęciem, iż do regresu między ubezpieczycielami w przypadku ubezpieczenia podwójnego przy ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego stosuje się odpowiednio (w drodze analogii) przepis art.
Poza sporem w niniejszej sprawie pozostawał fakt podwójnego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody, jak również fakt wypłaty przez powoda odszkodowania na rzecz poszkodowanej. Między stronami sporne natomiast było to, czy pozwany jest zobowiązany do zwrotu powodowi połowy wypłaconego przez powoda odszkodowania, przy zastosowaniu reguły analogicznej jak w art .
Zauważyć należy, że ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń Komunikacyjnych z dn. 22.05.2003 r. (Dz. U 2003, Nr 124, poz. 1152 ze zm.) nie reguluje kwestii podwójnego (wielokrotnego) ubezpieczenia. W kodeksie cywilnym problematykę tę normuje art .
i zgodnie z treścią tego przepisu w razie ubezpieczenia tego samego przedmiotu od tego samego ryzyka u dwóch lub więcej ubezpieczycieli na sumy, które łącznie przewyższają jego wartość ubezpieczeniową, ubezpieczający nie może żądać świadczenia przenoszącego wysokość szkody; pomiędzy ubezpieczycielami każdy z nich odpowiada zaś w takim stosunku, w jakim przyjęta przez niego suma ubezpieczenia pozostaje do łącznych sum wynikających z podwójnego lub wielokrotnego ubezpieczenia. Przepis ten nie może mieć jednak wprost zastosowania do ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej. Artykuł 22 cyt. powyżej ustawy wskazuje na możliwość stosowania do tych ubezpieczeń , w zakresie nieuregulowanym w ustawie, przepisów kodeksu cywilnego nie odpowiednio ale wprost. W tym miejscu wskazać należy, że nie powinno budzić wątpliwości, iż w ubezpieczeniach odpowiedzialności cywilnej, w razie zawarcia kilku takich umów, każdy z ubezpieczycieli odpowiada według reguł odpowiedzialności in solidum. Brak ustawowego uregulowania kwestii wielości osób zobowiązanych wobec tego samego wierzyciela, który może uzyskać tylko jedno odszkodowanie – nie stoi bowiem na przeszkodzie uznaniu, że pomiędzy zobowiązanymi powstaje więź prawna będąca źródłem uprawnień i obowiązków w tym stosunku wewnętrznym. Za dopuszczalną przez naukę prawa i orzecznictwo Sądu Najwyższego formułę charakteryzujacą opisany stan rzeczy przyjąć można właśnie odpowiedzialność in solidum. Poszkodowany może dochodzić roszczeń według swego wyboru od wybranego ubezpieczyciela, kilku z nich lub wszystkich łącznie dopóty, dopóki wyrządzona przez ubezpieczonego szkoda nie zostanie w całości naprawiona. Granica dla każdego ubezpieczyciela będzie wówczas określona sumą gwarancyjną. W takim wypadku, w ocenie Sądu Okręgowego, w zakresie rozliczeń regresowych należy zastosować regułę zbieżną z tą, która została określona w art .
Oznacza to, że ubezpieczyciele rozliczają się proporcjonalnie do przyjętych sum gwarancyjnych (po. Marcin Orlicki, komentarz do art. 824 k.c, Lex). Jeżeli zatem jeden z nich pokrył szkodę tylko dlatego, że właśnie do niego zwrócił się poszkodowany, to drugi ubezpieczyciel winien być zobowiązany do zwrotu proporcjonalnej do stosunku obu sum gwarancyjnych z umów ubezpieczenia kwoty, według wskazanej w tym przepisie zasady proporcjonalności na zasadzie art .
Sąd Okręgowy podziela w całości pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 13 maja 2016 roku, w sprawie III CZP 16/16, zgodnie z którym: „do regresu między ubezpieczycielami w przypadku ubezpieczenia podwójnego przy ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego stosuje się w drodze analogii przepis art.
k. c.” Jak wskazał Sąd Najwyższy wartość ubezpieczeniowa i suma ubezpieczeniowa (suma gwarancyjna), pełnią tę samą funkcję, jaką jest ich wykorzystanie przy mechanizmie ustalania należnego świadczenia. Świadczenie ubezpieczeniowe nie może, bowiem wykraczać z jednej strony, poza wysokość szkody, a, z drugiej strony, powyżej sumy ubezpieczeniowej oraz wartości ubezpieczeniowej. W konsekwencji, suma ubezpieczeniowa (suma gwarancyjna) na gruncie ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej, pełni tę samą funkcję, co w przypadku innych ubezpieczeń wartość ubezpieczeniowa, skoro służy do wyznaczenia limitu zakresu odpowiedzialności ubezpieczyciela (art. 824 § 1 k. c. i art. 7 i 13 ust. 2 u. o. u. o.). Przyjęcie dopuszczalności stosowania do roszczenia powoda przepisu art.
per analogiam prowadzi do uznania złożonej przez niego apelacji za zasadną, bez konieczności rozważania pozostałych zarzutów zgłoszonych w apelacji jako zarzutów ewentualnych. To zaś skutkuje stwierdzeniem zasadności powództwa. Zgodzić przy tym należy się ze stanowiskiem Sądu Rejonowego w zakresie wykazania przez stronę powodową wysokości zgłoszonego roszczenia regresowego. Jak wynika bowiem z przedłożonych przez powoda biletów, wydatków na benzynę i leczenie po stronie poszkodowanej zaistniała szkoda w co najmniej tej wysokości – a powód zadośćuczynił żądaniu poszkodowanej w tym zakresie i wypłacił jej należne odszkodowania. Zasadnym zatem było żądanie przez powoda zwrotu od strony pozwanej kwoty 500 zł, która to kwota nie pokryła nawet w połowie należnego poszkodowanej odszkodowania. Mając na uwadze całokształt powyższych okoliczności, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., Sąd Okręgowy zmienił zaskarżony wyrok i zasądził od Towarzystwa (...) spółki akcyjnej w W. na rzecz L. S. C. de S. y R. s. w M. 500 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 21 kwietnia 2014 roku, który to dzień był następującym po dniu, w którym upłynął 30- dniowy termin na spełnienie świadczenia, wyznaczony pozwanemu w piśmie z dnia 17 marca 2014 roku, odebranym przez pozwanego w dniu 21 marca 2014 roku (art. 481 k. c.). Ponadto, Sąd Okręgowy zasądził, na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, od pozwanego na rzecz powoda kwotę 107 zł tytułem kosztów procesu oraz 150 zł tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. W skład ich wchodzi: opłata od pozwu w wysokości 30 zł, 17 zł opłaty od pełnomocnictwa, 60 zł kosztów zastępstwa procesowego ( § 6 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2013 r. poz. 461 oraz z 2015 r. poz. 616 i 1079) oraz 30 zł opłaty od apelacji, 120 zł kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, których wysokość wynika z § 2 pkt 1 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. 2015, poz.1800), który obowiązywał w dacie wniesienia apelacji przez stronę powodową i który w związku z tym miał zastosowanie w niniejszym postępowaniu apelacyjnym na podstawie §21 w zw. z § 23 tegoż rozporządzenia.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.