Sygn. akt I ACa 180/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 czerwca 2016 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Jarosław Marek Kamiński (spr.) Sędziowie : SA Irena Ejsmont - Wiszowata SA Małgorzata Dołęgowska Protokolant : Anna Bogusławska po rozpoznaniu w dniu 23 czerwca 2016 r. w Białymstoku na rozprawie sprawy z powództwa B. N. przeciwko J. T. z udziałem interwenienta ubocznego po stronie pozwanej M. M. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego J. T. od wyroku Sądu Okręgowego w Białymstoku z dnia 18 grudnia 2015 r. sygn. akt I C 1996/14 I. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie I o tyle, że zasądzoną w nim kwotę 227.559 złotych obniża do 213.000 (dwieście trzynaście tysięcy) złotych, oddala powództwo w pozostałej części; II. oddala apelację w pozostałym zakresie; III. zasądza od pozwanego na rzecz powoda 10.800 (dziesięć tysięcy osiemset) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu instancji odwoławczej. (...) UZASADNIENIE Powód B. N. wniósł o zasądzenie od pozwanego J. T. kwoty 227.559 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 10 listopada 2014 r. Podał, że w dniu 11 stycznia 2014 r., będąc zapewniony o bezwypadkowości pojazdu, zakupił od pozwanego samochód osobowy M. (...), nr VIN (...), nr rej. (...), za cenę 213.000 zł. W trakcie użytkowania auta zauważył łuszczenie się lakieru na tylnym zderzaku oraz na pokrywie silnika. Usterka ta została zgłoszona serwisowi (...) w T., gdzie stwierdzono, że cały samochód był w malowany oraz szpachlowany, przy czym czynności tych dokonano niezgodnie ze standardami M.. Okazało się również, że przedmiotowy samochód w dniu 28 grudnia 2011 r. brał udział w zderzeniu czołowym i wówczas koszt naprawy szkody został oszacowany na 221.856,07 zł, zaś w dniu 25 września 2012 r. brał udział w kolejnej kolizji, a koszt jego naprawy wyniósł 5.126,77 zł. Na dochodzoną pozwem kwotę roszczenia składały się: zwrot ceny zakupu - 213.000 zł oraz odszkodowanie obejmujące koszty ubezpieczenia pojazdu - 4.559 zł i zakupu dodatkowych kół - 10.000 zł. Pozwany wnosił o oddalenie powództwa. Zaprzeczył, aby w okresie użytkowania pojazdu uczestniczył w jakichkolwiek wypadkach, czy kolizjach, co bezpośrednio przełożyło się na zawarte w treści umowy oświadczenie o jego bezwypadkowym stanie. Dodał, że o bezwypadkowym stanie samochodu zapewnił go również pracownik M. (...) w W., od którego zakupił w/w samochód. Podnosił również, że powód utracił uprawnienie z rękojmi z art. 563 § 1 k.c., gdyż nie zawiadomił go o wadzie w ciągu miesiąca od jej wykrycia. Zawiadomiony o toczącym się postępowaniu M. M. zgłosił przystąpienie do strony pozwanej jako interwenient uboczny i również wnosił o oddalenie powództwa. Wyrokiem z dnia 18 grudnia 2015 r. Sąd Okręgowy w Białymstoku zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 227.559 zł z odsetkami od dnia 22 grudnia 2014 r.; oddalił powództwo w pozostałym zakresie; zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 22.871 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym 10.493 zł kosztów zastępstwa procesowego; nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 214,86 zł tytułem brakujących kosztów sądowych. Wyrok ten został wydany w oparciu o następujące ustalania faktyczne. W dniu 11 stycznia 2014 r. B. N. zawarł z J. T. umowę, na mocy której nabył samochód osobowy marki M. (...), rok produkcji 2011, nr nadwozia (...), nr rej. (...), koloru białego, za kwotę 213.000 zł. Zgodnie z zapewnieniami sprzedającego, auto zostało kupione w Polsce, było bezwypadkowe, o bardzo dobrym stanie technicznym. Pierwsze rozmowy i oględziny auta odbyły się na terenie firmy (...) w W.. W dniu 27 stycznia 2014 r. powód dodatkowo zakupił od pozwanego komplet kół zapasowych za kwotę 10.000 zł, a także zawarł umowę ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej pojazdów mechanicznych (590 zł) oraz (...) Casco (3.969 zł). W marcu 2014 r., podczas mycia pojazdu, powód zauważył łuszczenie się lakieru na tylnym zderzaku. Zgłosił usterkę w serwisie (...) w W., gdzie w trybie gwarancyjnym zderzak został naprawiony. W lipcu 2014 r., podczas kolejnego mycia pojazdu, łuszczenie się lakieru pojawiło się na pokrywie silnika (przedniej masce). Tym razem zgłosił się do (...) serwisu (...) w T., gdzie po dokonaniu pomiaru grubości lakieru stwierdzono, że cały pojazd był w przeszłości szpachlowany i przemalowany. Jednocześnie odmówiono naprawy z uwagi, że poprzednia naprawa została dokonana niezgodnie ze standardami przewidzianymi dla tej marki, albowiem uszkodzone elementy winny zostać wymienione (tym samym naruszono warunki gwarancji). Tego samego dnia powód poinformował pozwanego o tych ustaleniach. Pismem z dnia 17 lipca 2014 r. powód wezwał pozwanego do zajęcia stanowiska w sprawie wad samochodu, opisał poczynione ustalenia, zaakcentował również, że zgodnie z zapewnieniami sprzedającego pojazd winien być bezwypadkowy. W odpowiedzi J. T. wyjaśnił, że dokonał zakupu przedmiotowego pojazdu od pracownika firmy (...), która zapewniała go, że auto jest bezwypadkowe, posiada gwarancję producenta i bardzo mały przebieg techniczny. Zaprzeczył, aby w trakcie użytkowania przez niego pojazdu uległ jakiemukolwiek wypadkowi. Z poczynionych ustaleń wynikało jednak, że w dniu 28 listopada 2011 r. pojazd uczestniczył w poważnym wypadku drogowym, a jego naprawa odbyła się w warsztacie blacharniczo-lakierniczym (...) Sp. z o.o. we W.. Z kolei w dniu 25 września 2012 r. pojazd podczas manewrów na parkingu przy ul. (...) w W. uderzył tylnym zderzakiem w betonowy słupek. W piśmie z dnia 21 października 2014 r. powód złożył oświadczenie o odstąpieniu od umowy, wzywając jednocześnie pozwanego do zwrotu ceny kupna pojazdu oraz zapłaty odszkodowania. J. T. nie był pierwszym właścicielem pojazdu, gdyż zakupił go w dniu 30 sierpnia 2013 r. od M. M., pracownika firmy (...), na preferencyjnych warunkach. W tak ustalonym stanie faktycznym, Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że powództwo w przeważającym zakresie zasługuje na uwzględnienie. Wskazał, że z przeprowadzonego w sprawie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu techniki samochodowej i ruchu drogowego wynikało, że w przedmiotowym samochodzie, przy przebiegu 55 km, znacznemu uszkodzeniu uległ lewy przód pojazdu, a naprawy tych uszkodzeń dokonano we wrześniu 2012 r. Biegły ustalił wartość rynkową pojazdu na dzień 15 września 2012 r. na kwotę 282.000zł brutto, przy czym koszt jego naprawy wyniósł 226.810,42 zł (80,43% wartości pojazdu). Z kolei wymiana zderzaka tylnego i inne naprawy usterek powstałych w późniejszym okresie, ocenił jako „drobne”. Podkreślił, że po prawidłowo wykonanej naprawie osoba nieposiadająca specjalistycznej wiedzy, a nawet pracownicy stacji obsługi samochodów, nie powinni tego zauważyć. Mając na uwadze treść tej opinii, Sąd stwierdził, że w sytuacji, gdy - pomimo zapewnienia udzielonego przez sprzedającego (pozwanego) - samochód zakupiony przez B. N. posiadał wady, upoważniało to kupującego do wystąpienia z roszczeniami z tytułu rękojmi (art. 556 § 1 k.c., art. 560 § 1 i 2 k.c. oraz art. 564 k.c.). Powołał się przy tym na stanowisko Sądu Najwyższego, że kupujący choć ma prawo zbadania nabytej rzeczy, to jednak nie jest obciążony prawnym obowiązkiem czujności ani szczególnego badania rzeczy. Nie może zatem ponosić ujemnych konsekwencji nie skorzystania ze służącego mu uprawnienia. Niezależnie od powyższego, Sąd I instancji wskazał, że w świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego nie ma najmniejszej wątpliwości, iż B. N. przed dokonaniem zakupu samochodu nie miał pełnej możliwości zapoznania się z jego stanem technicznym, albowiem ujawniona wada w postaci łuszczenia się lakieru, będąca efektem wcześniejszych naprawa pojazdu, możliwa była do wykrycia wyłącznie podczas specjalistycznego badania. Zaznaczył również, że pozwany udzielając zapewnienia o bezwypadkowości auta, powinien był wcześniej upewnić się co do prawdziwości tej tezy. Zdaniem Sądu, powód wywiązał się również z obowiązku zawiadomienie sprzedawcy o stwierdzonej wadzie w terminie miesiąca od jej wykrycia (art. 563 § 1 k.c.). Z zebranych dowodów wynikało bowiem, że o wadzie pojazdu i rzeczywistej niezgodności jego przymiotów i cech z opisem zawartym w umowy kupna – sprzedaży, powód powziął wiedzę dopiero w dniu 9 lipca 2014 r., tj. po przeprowadzeniu specjalistycznego badania powłok lakieru całego pojazdu, a dnia 17 lipca 2014 r. poinformował pozwanego o wadach i wezwał do zajęcia stanowiska w sprawie. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 455 w zw. z art. 481 § 1 k.c., przyjmując, iż roszczenie powoda wobec pozwanego stało się wymagalne z dniem doręczenia pozwanemu odpisu pozwu. O kosztach procesu postanowił zgodnie z art. 98 k.p.c. i § 6 pkt 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. z 2013 r., poz. 461). Apelację od tego wyroku wniósł pozwany, który zarzucił Sądowi I instancji naruszenie: - art. 556 1 § 1 pkt 2 k.c. przez błędne przyjęcie, że przedmiotowy samochód nie posiadał właściwości, o których kupujący został zapewniony przez sprzedającego, pomimo że oświadczenie złożone przez niego – mając na uwagę legalną definicję pojęcia wypadku zawartą w art. 177 k.k. – było prawdziwe; - art. 560 § 1 k.c. przez błędne uznanie, że zapewnienie o bezwypadkowości auta stanowiło wystarczającą przesłankę dla skorzystania przez powoda z roszczenia z tytułu rękojmi; - art. 560 § 4 k.c. przez pominięcie tego, że istnienie wady nieistotnej (łuszczenie się lakieru) wykluczało możliwość odstąpienia od umowy; - art. 563 k.c. przez uznanie, że powód uczynił zadość obowiązkowi zawiadomienia o wadzie pojazdu z zachowaniem miesięcznego terminu od jej wykrycia, - art. 563 § 2 k.c. przez błędne uznanie, że powód nie miał obowiązku zbadania stanu technicznego pojazdu jeszcze przed jego zakupem; - art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie wadliwych ustaleń faktycznych, skutkujące przyjęciem, że wada w postaci łuszczenia się lakieru ma charakter istotny oraz, że decyzja powoda o zakupie samochodu była determinowana zapewnieniem o jego bezwypadkowości; - art. 328 §2 k.p.c. przez niewskazanie w uzasadnieniu wyroku podstawy prawnej rozstrzygnięcia w zakresie zasądzenia kwoty 14.559 zł tytułem odszkodowania. Wnosił o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie w przeważającej części. W odniesieniu do zarzutów podniesionych w apelacji, w pierwszej kolejności wskazać należy, że w niniejszej sprawie znajdowały zastosowanie przepisy Kodeksu Cywilnego w brzmieniu obowiązującym przed dniem 25 grudnia 2014 r., kiedy to weszła w życie ustawa z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta (Dz.U. z 2014 r. poz. 827), w której ustawodawca dokonał m.in. nowego uregulowania rękojmi za wady fizyczne i prawne, a także w pewnym zakresie zmienił przepisy o gwarancji. W art. 51 tej ustawy, jako granicę czasową i przedmiotową zastosowania nowych przepisów przyjął datę zawarcia umowy, a nie wszczęcie lub zakończenie postępowania w danej instancji, co oznacza, że do sporów związanych z zawartą przez strony w dniu 11 stycznia 2014 r. umową sprzedaży samochodu, zastosowanie mają przepisy sprzed nowelizacji (dotychczasowe). W związku z tym jako całkowicie chybione jawią się zarzuty dotyczące naruszenia przez Sąd I instancji art. 556 1 § 1 pkt 2 k.c., czy też art. 560 § 4 k.c. skoro przepisy te nie mogły znaleźć zastosowania w niniejszej sprawie. Z kolei w kontekście zarzutów dotyczących poczynienia błędnych ustaleń faktycznych oraz dokonania dowolnej oceny materiału dowodowego, Sąd Apelacyjny za zasadne uważa podkreślenie, iż zaoferowany przez obie strony materiał dowodowy w postaci przede wszystkim dokumentów był wystarczający do uznania, że okoliczności związane z zawarciem pomiędzy stronami umowy sprzedaży oraz stanu technicznego zakupionego przez powoda samochodu nie powinny budzić w niniejszej sprawie wątpliwości. Dokumentują je w sposób wystarczający znajdujące się w aktach sprawy dokumenty w postaci: umowy sprzedaży samochodu z dnia 11 stycznia 2014 r. (k. 8), kalkulacja jego naprawy dokonana w (...) sp. z o.o. we W. (k. 17-28 i 123-129) oraz treść opinii sądowych sporządzonych przez biegłego z zakresu techniki samochodowej i ruchu drogowego mgr. inż. J. S. (k. 202-232 i 253-261). Dowody te bezspornie wskazują, że zakupiony przez B. N. od J. T. samochód M. (...), rok produkcji 2011, nr nadwozia (...), o nr rejestracyjnym (...) brał udział w zdarzeniu drogowym, w wyniku którego doznał szeregu poważnych uszkodzeń. Tymczasem z treści apelacji wynika, że skarżący całkowicie lekceważy oczywisty zdaje się fakt, że sprzedany powodowi pojazd nie odpowiadał swym stanem opisowi przedstawionemu nabywcy w czasie negocjacji, a przede wszystkim złożonemu przez niego w punktach 1 i 5 umowy sprzedaży zapewnieniu o „bezwypadkowości auta”. Apelujący przemilcza i to, że do wiadomości powoda nie podano tego, iż w samochodzie dokonywano rozległych napraw, których koszt usunięcia wyniósł aż 221.856,27 zł. Nie sposób również podzielić argumentów skarżącego, że zdefiniowanie pojęcia wypadku komunikacyjnego powinno odbyć się z uwzględnieniem regulacji zawartej w Kodeksie karnym. Z treści art. 177 k.k. wynika, że wypadkiem jest zdarzenie mające miejsce w ruchu lądowym, spowodowane poprzez nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa obowiązujących w tym ruchu, którego skutkiem jest śmierć jednego z uczestników lub obrażenia ciała powodujące naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwające dłużej niż 7 dni. W ocenie Sądu Apelacyjnego, taka wykładnia pojęcia bezwypadkowości proponowana przez pełnomocnika pozwanego nie mogła się ostać i stanowi jedynie subiektywną opinię strony pozwanej. Zaznaczyć bowiem należy, że ogólne reguły wykładni oświadczeń woli (umów) zawiera art. 65 k.c., a Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 29 czerwca 1995 r., III CZP 66/95 (OSNC 1995, nr 5, poz. 168) przyjął na tle tego przepisu tzw. kombinowaną metodę wykładni. Wyrazem tego stanowiska są także późniejsze orzeczenia, np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 1997 r., I CKN 825/97, OSNC 1998, nr 5, poz. 85 i z dnia 20 maja 2004 r., II CK 354/
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.