821 k.c. i art. 822 k.c. oraz regulujące odpowiedzialność cywilną posiadacza i kierowcy z tytułu czynów niedozwolonych – art. 436 § 2 k.c., a nadto ustawa z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2013 r. poz. 392 ze zm.). W niniejszej sprawie pozwany podniósł zarzut przyczynienia się powódki do powstania szkody. Niekwestionowanym było przy tym, że winę za wypadek ponoszą zarówno kierowca samochodu marki S. (...) jak i powódka, która wbiegła na przejście dla pieszych przed nadjeżdżający pojazd. Kierujący nie obserwował natomiast należycie otoczenia i nie zmniejszył prędkości przed przejściem dla pieszych. Sąd uznał, iż powódka przyczyniła się do powstania szkody w 40 %, gdyż wbiegła na przejście przed nadjeżdżający pojazd. Z opinii biegłego ds. rekonstrukcji wypadków wynika, że zachowanie obu uczestników zdarzenia, tj. zarówno powódki, jak i kierowcy pojazdu S. (...) B. K., było nieprawidłowe. Z uwagi jednak na młody wiek powódki, oraz istniejące u niej upośledzenie umysłowe w stopniu lekkim, nie można w ocenie sądu przyjąć jej przyczynienia na poziomie wyższym niż 40 %. Istniejące u niej ograniczenia zdrowotne, jak i fakt, iż do dnia zdarzenia była odprowadzana do szkoły i z niej mogły nie uwrażliwić powódki w wystarczającym stopniu na zagrożenia związane z poruszaniem się po jezdni. W konsekwencji, sąd przyjął przyczynienie się powódki na poziomie 40 %. Sąd uznał jednakże, że nie skutkuje to zmniejszeniem odszkodowania w tym samym zakresie. Wskazać należy, iż w judykaturze dostrzeżony został problem istnienia we wcześniejszym okresie czasu różnorodności poglądów co do tego, czy samo ustalenie przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody prowadzi automatycznie do obowiązkowego zmniejszenia odszkodowania (tak np. wyrok SN z dnia 12 sierpnia 1998 r., II UKN 174/98, OSNP 1999, nr 16, poz. 524). Rysująca się rozbieżność powodowała konieczność wyjaśnienia, czy ustalenie przyczynienia się poszkodowanego, zobowiązuje sąd do stosownego obniżenia odszkodowania, czy też czyni tę operację jedynie możliwą. W tym przedmiocie w ocenie Sądu, słuszny jest pogląd, że rozważenie wszystkich okoliczności sprawy jest powinnością sądu, a decyzja o obniżeniu odszkodowania jest jego uprawnieniem (tak też np. wyrok SN z dnia 29 października 2008 r., IV CSK 228/08, Biul. SN 2009, nr 1, s. 12, M. Praw. 2009, nr 19, s. 1060). W sytuacji zaistnienia przyczynienia się poszkodowanego może więc dojść do obniżenia odszkodowania. Jednakże, jak przyjmuje się w aktualnym orzecznictwie sądów, a także w piśmiennictwie, stwierdzenie przyczynienia, pomimo że jest konieczne do obniżenia odszkodowania, nie jest do tego wystarczające, nie prowadzi bowiem do niego automatycznie. Konsekwencją stwierdzenia współprzyczynienia jest jedynie powinność badania przez sędziego okoliczności decydujących o tym, czy zmniejszenie odszkodowania winno w ogóle nastąpić. Tak więc obowiązkiem sądu, który stwierdził przyczynienie poszkodowanego, nie jest zmniejszenie odszkodowania, lecz dokonanie analizy pod kątem zbadania zasadności i skali ewentualnego obniżenia odszkodowania (tak np. wyrok SN z dnia 29 października 2008 r., IV CSK 228/08, Biul. SN 2009, nr 1, s. 12, M. Praw. 2009, nr 19, s. 1060; a także P. Granecki, Wybrane zagadnienia wykładni art. 362 k.c. – na marginesie wypowiedzi Profesora Tomasza Pajora, Palestra 2005, z. 1-2, poz. 103; oraz Z. Banaszczyk Glosa do wyroku SN z dnia 15 kwietnia 1999 r., I CKN 1012/97, OSP 2001/1/2). Również aktualne orzecznictwo Sądów Apelacyjnych stoi na stanowisku, iż przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody jest jedynie warunkiem wstępnym miarkowania odszkodowania, gdyż nie nakłada na sąd obowiązku zmniejszenia odszkodowania, ani nie przesądza stopnia tego zmniejszenia (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 14 maja 2014 roku, I ACa 85/14, LEX nr 1466867). W innym orzeczeniu z dnia 16 kwietnia 2014 roku w sprawie o sygn. akt I ACa 17/14 (LEX nr 1455532) Sąd Apelacyjny w Białymstoku doszedł do dalej idącej konkluzji przyjmując, iż nawet stwierdzenie przyczynienia się poszkodowanego nie obliguje sądu do zmniejszenia (w ogóle) zasądzonego odszkodowania (zadośćuczynienia). Decydują bowiem o tym także takie czynniki, jak podstawa odpowiedzialności sprawcy szkody, stopień winy obu stron, wina lub nieprawidłowość zachowania poszkodowanego. Stanowią one przesłanki oceny, czy w ogóle i w jakim stopniu uzasadnione jest zmniejszenie obowiązku naprawienia szkody. Najdalej idące stanowisko natomiast zajął Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 12 marca 2014 roku (I ACa 1257/13, LEX nr 1451720) oraz Sąd Apelacyjny w Warszawie w swoim wyroku z dnia 30 stycznia 2013 roku (VI ACa 1080/12, LEX nr 1294870). Oba te Sądy orzekły bowiem, iż pomimo że art. 362 k.c. traktuje przyczynienie się poszkodowanego co do zasady, jako okoliczność ograniczającą odpowiedzialność sprawcy szkody, nie można jednak nie dostrzegać, że wyjątkowo - ze względu na okoliczności danego przypadku - zmniejszenie obowiązku naprawienia szkody, pomimo przyczynienia się poszkodowanego, pozostawałoby w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego (art. 5 k.c.). Tym samym uznać należy za dopuszczalne skorzystanie przez sąd w takiej sytuacji z możliwości odstąpienia od zmniejszenia odszkodowania. Powyższe wyraźnie zatem wskazuje, iż ustalenie przyczynienia - w świetle aktualnego i ugruntowanego już stanowiska piśmiennictwa i judykatury - jest jedynie warunkiem wstępnym, od którego w ogóle zależy możliwość rozważenia zmniejszenia odszkodowania i warunkiem koniecznym, lecz niewystarczającym, gdyż samo przyczynienie nie przesądza zmniejszenia obowiązku naprawienia szkody, a ponadto stopień przyczynienia nie jest bezpośrednim wyznacznikiem zakresu tego zmniejszenia. O tym, czy obowiązek naprawienia szkody należy zmniejszyć ze względu na przyczynienie się, a jeżeli tak to w jakim stopniu należy to uczynić, decyduje bowiem Sąd w procesie sędziowskiego wymiaru odszkodowania w granicach wyznaczonych przez art. 362 k.c. Czym innym jest bowiem określenie stopnia przyczynienia osoby poszkodowanej ocenianego zgodnie z zasadą adekwatnego związku przyczynowego, a czym innym zaś ustalenie ewentualnego pomniejszenia należnego poszkodowanej odszkodowania. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy adekwatnym ze względu na przyczynienie się powódki jest obniżenie należnego jej zadośćuczynienia jedynie o 20%, mimo, iż, jak wynika z poczynionych ustaleń faktycznych, powódce można było przypisać nawet 40% przyczynienia się do wypadku i jego następstw. Powódka w chwili zdarzenia miała bowiem zaledwie 9 lat, a ponadto upośledzenie umysłowe w stopniu lekkim. Wypadek pogłębił istniejące zaburzenia zachowania powódki i zaburzenia emocjonalne powodując cierpienia psychiczne. Powódka od wypadku nie wróciła do szkoły do końca roku szkolnego. Po powrocie miała trudności w nauce, kłopoty z rówieśnikami. Została przeniesiona do innej placówki, co początkowo było niewątpliwie źródłem dodatkowego stresu związanego z aklimatyzacją w nowym otoczeniu. W tych okolicznościach Sąd uznał za zasadne zmniejszenie należnego powódce zadośćuczynienia o 20 %. Stosownie do art. 444 § 1 k. c. zd. pierwsze, w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. W myśl art. 445 § 1 k.c., w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. W orzecznictwie ukształtowana została zasada, zgodnie z którą funkcja kompensacyjna powinna mieć najistotniejsze znaczenie dla ustalenia wysokości zadośćuczynienia. Uzupełnieniem jak i ograniczeniem tej zasady był pogląd, że wysokość zadośćuczynienia powinna być utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa (zob. np. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 1965 roku, sygn. akt I PR 203/65, OSP 1966/4/92). Jego konsekwencją – na co wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 30 stycznia 2004 roku, sygn. akt I CK 131/03, opublikowanego w OSNC 2005/2/40 (LEX nr 141820) – była utrzymująca się tendencja do zasądzania skromnych sum tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. W ostatnich latach Sąd Najwyższy, w dążeniu do przełamania tej tendencji, wielokrotnie podkreślał, że ze względu na kompensacyjny charakter zadośćuczynienia o jego rozmiarze powinien decydować w zasadzie rozmiar doznanej krzywdy, tj. stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich rodzaj, intensywność, czas trwania, nieodwracalność następstw wypadku, konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w dziedzinie życia osobistego i społecznego, wiek poszkodowanego, rodzaj wykonywanej pracy i inne podobne okoliczności danej sprawy (wyrok SN z dnia 17 września 2010 roku, sygn. akt II CSK 94/10, OSNC 2011/4/44, wyrok SN z dnia 30 stycznia 2004 roku, sygn. akt I CK 131/03, OSNC 2005/2/40, wyrok SA w Gdańsku z dnia 31 grudnia 2010 roku, sygn. akt III APa 21/10, Lex nr 784244, wyrok SN z dnia 26 listopada 2009 roku, sygn. akt III CSK 62/09, wyrok SN z dnia 19 stycznia 2012 roku, sygn. akt IV CSK 221/11, LEX nr 1119550). Powołanie się przy ustalaniu zadośćuczynienia na potrzebę utrzymania jego wysokości w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, nie może prowadzić do podważenia kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia. Zasada umiarkowanej wysokości odszkodowania ma bowiem uzupełniający charakter w stosunku do kwestii zasadniczej, jaką jest rozmiar szkody niemajątkowej (uzasadnienie wyroku SA w Gdańsku z dnia 31 grudnia 2010 roku, sygn. akt III APa 21/10, LEX nr 784244 i powołane w nim orzeczenia SN: wyrok SN z dnia 9 listopada 2007 roku, sygn. akt V CSK 245/2007, OSNC - ZD 2008/4/ 95 i wyrok SN z 13 grudnia 2007 roku, sygn. akt I CSK 384/07, LEX nr 351187 oraz uzasadnienie wyroku SN z dnia 13 grudnia 2007 roku, sygn. akt I CSK 384/07, LEX nr 351187). W aktualnej linii orzeczniczej podkreśla się, iż zadośćuczynienie ma przede wszystkim charakter kompensacyjny i tym samym jego wysokość musi przedstawiać pewną ekonomicznie odczuwalną wartość (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 21 listopada 2007 r., I ACa 617/07, LEX nr 795203, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 7 września 2012 r., I ACa 640/12, LEX nr 1220559). Zwraca się również uwagę na konieczność rozważenia wszystkich okoliczności istotnych dla określenia rozmiaru doznanej krzywdy takich jak: wiek poszkodowanego, stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i czas trwania, nieodwracalność następstw uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia (kalectwo, oszpecenie), rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiowa oraz inne czynniki podobnej natury, które to okoliczności muszą być rozważane indywidualnie w związku z konkretną osoba pokrzywdzonego i sytuacją życiową, w jakiej się znalazł (zob. wyrok SN z 9 listopada 2007 r., V CSK 245/2007, OSNC - ZD 2008/4/ 95; wyrok SN z dnia 26 listopada 2009 r., III CSK 62/09, LEX nr 738354, wyrok SN z 13 grudnia 2007 r., I CSK 384/07, LEX nr 351187). Jak wynika z powyższego, zadośćuczynienie pełni funkcję kompensacyjną, przyznana bowiem suma pieniężna ma stanowić przybliżony ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej. Powinna ona wynagrodzić doznane cierpienia fizyczne i psychiczne, aby w ten sposób przynajmniej częściowo została przywrócona równowaga zachwiana na skutek doznanego uszczerbku. Jego wysokość winna być zatem ustalona w odniesieniu do osoby pokrzywdzonego i całokształtu okoliczności konkretnej sprawy. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, należy wskazać, iż w wyniku wypadku powódka doznała 5 % uszczerbku na zdrowiu według punktu 10a załącznika do rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 18 grudnia 2002 roku (Dz. U. z 2013 r. nr 954 – tzw. „Tabela uszczerbków”) – utrwalone nerwice związane z urazem czaszkowo-mózgowym. Wypadek spowodował pogłębienie zaburzeń emocjonalnych i zaburzeń zachowania powódki. Było to przyczyną cierpień psychicznych powódki, które utrzymują się do dnia dzisiejszego. Nadto, powódka stała się mniej samodzielna, i bardziej nerwowa. Zdarzenie doprowadziło także do zaległości w szkole, oraz problemów z nauką, a w konsekwencji do konieczności przeniesienia powódki ze zwykłej szkoły do szkoły specjalnej. Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd doszedł do przekonania, iż kwota 15.000 zł stanowi wymierną kompensatę krzywdy powódki, nie będąc przy tym kwotą wygórowaną. Biorąc pod uwagę przyczynienie się powódki do powstania szkody oraz zadośćuczynienie wypłacone przez pozwanego, powyższą kwotę należało pomniejszyć o 20 % oraz kwotę 2.250 zł wypłaconą dobrowolnie przez pozwanego. Na rzecz powódki należało zatem zasądzić 9.750 zł z tego tytułu, a w pozostałym zakresie żądanie oddalić. Częściowo zasadne było żądanie zasądzenia odszkodowania tytułem zwrotu kosztów opieki przez osoby trzecie. Przedstawicielka ustawowa powódki jak i świadkowie zgodnie zeznali, że po wypadku powódka wymagała pomocy w ubieraniu się. Przedstawicielka ustawowa sprecyzowała, że pomoc ta była świadczona w wymiarze pół godziny dziennie przez okres 6 miesięcy. Na rzecz powódki należało zatem zasądzić 765 zł z tego tytułu pomniejszone o 20 %, w pozostałym zakresie oddalając powództwo. Należy przy tym wskazać, iż odniesienie do stawek za usługi opiekuńcze obowiązujących w (...) Komitecie Pomocy (...) ma jedynie charakter pomocniczy, obiektywizujący wysokość kosztów opieki. Sąd uwzględnił stawkę przyjętą przez powódkę odniesioną do stawki z (...). W ocenie Sądu nie jest ona wygórowana. Stosownie zaś do przepisu art. 322 k.p.c., jeżeli w sprawie o naprawienie szkody sąd uzna, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione, może w wyroku zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy. Sąd nie podziela stanowiska pozwanego że podstawą ustalenia kosztów opieki winna być wysokość zasiłku pielęgnacyjnego. Jak stanowi art. 16 ust. 1 ustawy z dnia 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 114 ze zm.), zasiłek pielęgnacyjny przyznaje się w celu częściowego pokrycia wydatków wynikających z konieczności zapewnienia opieki i pomocy innej osoby w związku z niezdolnością do samodzielnej egzystencji. Zasiłek ten ma na celu jedynie częściowe pokrycie wydatków związanych z opieką i wynosi ok. 150 zł miesięcznie. Jest to zatem kwota, która stanowi pomoc państwa w wydatkach osoby chorej. Odszkodowanie przysługuje natomiast w pełnej wysokości. Wydruki internetowe przedstawione przez powoda w żadnej mierze nie stanowią natomiast wiarygodnego źródła informacji. Niezależnie od tego, projekty regulacji prawnych nie są wystarczającą podstawą ustalenia kosztów opieki. Nie ma również racji pozwany wskazując, że matka powódki nie pracuje, wobec czego brak jest podstaw do przyjmowania hipotetycznych kosztów pomocy, gdy koszt taki nie został poniesiony, a ponadto winna świadczyć nieodpłatną pomoc powódce zgodnie z przepisami k.r.i.o. Czym innym jest bowiem utracone wynagrodzenie za pracę czy też obowiązek nieodpłatnej pomocy wynikający z k.r.i.o., a czym innym koszt opieki osób trzecich, której dochodzi w niniejszej sprawie powódka. Sąd ustalił, że potrzeby powódki uległy zwiększeniu z uwagi na fakt, iż wymagała dodatkowej pomocy w ubieraniu się na skutek wypadku. Pomoc ta mogłaby być świadczona przez wykwalifikowaną opiekunkę. Fakt, że świadczy ją matka powódki nie pozbawia ją prawa do żądania zwrotu kosztów świadczonej opieki. Podobnie jak w przypadku roszczenia o rentę, poszkodowany może domagać się zasądzenia kosztów opieki osób trzecich nawet gdy pomoc ta była świadczona przez najbliższych członków rodziny. Odszkodowanie to nie jest również uzależnione od wykazania, iż poszkodowany efektywnie wydatkował odpowiednie kwoty na koszty opieki. (tak w uzas. wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 14 lutego 2013 r. I ACa 1092/13, Lex nr 1280446, zob. też wyrok Sądu Najwyższego z 26 lipca 1977 r., I CR 143/77, Lex nr 7971). Sąd uznał również za zasadne zasądzenie na rzecz powódki kwoty 255 zł z tytułu kosztów wizyt u neurologa, uśredniając ich koszt na 85 złotych, gdyż z zeznań matki powódki wynikało, iż odbyła z nią 3 wizyty, których koszt wyniósł od 70 do 100 złotych. Sąd pomniejszył odszkodowanie w kwocie 255 zł o 20 %. Na rzecz powódki należało zatem zasądzić łącznie 816 zł odszkodowania i skapitalizowanej renty, oddalając powództwo w pozostałym zakresie. Sąd uznał za bezzasadne żądanie powódki zasądzenia renty z tytułu zwiększonych potrzeb. Nie udowodniła ona bowiem stosownie do przepisu art. 6 kc zasadności tego żądania. O obowiązku zapłaty odsetek Sąd orzekł na podstawie art. 481 §
w zw. z art. 14 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, zgodnie z którym zakład ubezpieczeń ma co do zasady 30 dni na wypłatę odszkodowania od dnia zgłoszenia szkody. Decyzją z dnia 3 grudnia 2012 r. ubezpieczyciel przyznał powódce odszkodowanie. Od tej daty pozostawał zatem w opóźnieniu co do dalszej części odszkodowania. Sąd stoi przy tym na stanowisku, że zadośćuczynienie za krzywdę zobowiązany ma zapłacić, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w przepisie art. 817 § 2 kc oraz art. 14 ust.
2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, niezwłocznie po wezwaniu przez uprawnionego (art. 455 in fine k.c.), nie zaś od dnia wyrokowania. Odsetki należą się, zgodnie z art. 481 k.c., za samo opóźnienie w spełnieniu świadczenia, choćby więc wierzyciel nie poniósł żadnej szkody i choćby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. Jeżeli zobowiązany nie płaci zadośćuczynienia w terminie wynikającym z przepisu szczególnego lub w terminie ustalonym zgodnie z art. 455 in fine k.c., uprawniony nie ma niewątpliwie możliwości czerpania korzyści z zadośćuczynienia, jakie mu się należy już w tym terminie. W konsekwencji odsetki za opóźnienie w zapłacie zadośćuczynienia należnego uprawnionemu już w tym terminie powinny się należeć od tego właśnie terminu. Należy przy tym wskazać, iż możliwość przyznania przez Sąd zadośćuczynienia nie zakłada dowolności ocen sądu, a jest jedynie konsekwencją niewymiernego w pełni charakteru okoliczności decydujących o doznaniu krzywdy i jej rozmiarze. Pomimo pewnej swobody ocen sądu przy orzekaniu o zadośćuczynieniu, wyrok zasądzający zadośćuczynienie nie ma charakteru konstytutywnego, lecz deklaratywny. (zob. wyroki SN: z dnia 17 listopada 2006 roku, V CSK 266/06, LEX nr 276339, z dnia 18 lutego 2010 roku, II CSK 434/09, LEX nr 602683, z dnia 16 grudnia 2011 r. V CSK 38/11, LEX nr 1129170). Mając jednakże na uwadze, iż wyrok w niniejszej sprawie został wydany w dacie obowiązywania znowelizowanych przepisów w zakresie odsetek określonych w Kodeksie Cywilnym, niezbędnym było uwzględnienie przedmiotowych zmian w treści wyroku. Zgodnie z art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 9 października 2015 roku o zmianie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. 2015/1830) art. 481 kc otrzymał, począwszy od jego § 2, następujące brzmienie: Jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie w wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych. Jednakże gdy wierzytelność jest oprocentowana według stopy wyższej, wierzyciel może żądać odsetek za opóźnienie według tej wyższej stopy. Nadto, w dodanych § 2 1-2 4 powołanego przepisu, wskazano, iż: maksymalna wysokość odsetek za opóźnienie nie może w stosunku rocznym przekraczać dwukrotności wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie (odsetki maksymalne za opóźnienie) (§ 2 1); jeżeli wysokość odsetek za opóźnienie przekracza wysokość odsetek maksymalnych za opóźnienie, należą się odsetki maksymalne za opóźnienie (§ 2 2); postanowienia umowne nie mogą wyłączać ani ograniczać przepisów o odsetkach maksymalnych za opóźnienie, także w przypadku dokonania wyboru prawa obcego. W takim przypadku stosuje się przepisy ustawy (§ 2 3); Minister Sprawiedliwości ogłasza, w drodze obwieszczenia, w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski”, wysokość odsetek ustawowych za opóźnienie (§ 2 4). W dotychczasowym brzmieniu powołanego art. 481 k.c., wskazywano jedynie, iż odsetki za opóźnienie, w przypadku, gdy ich wysokość nie była z góry oznaczona, równe są wysokości odsetek ustawowych. W przypadku natomiast, gdy wierzytelność była oprocentowana według stopy wyższej niż stopa ustawowa, wierzyciel mógł żądać odsetek za opóźnienie według tej wyższej stopy, bez żadnych ograniczeń. W myśl art. 56 powołanej ustawy nowelizującej do odsetek należnych za okres kończący się przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe. Zgodnie natomiast z art. 57 tejże ustawy, z wyjątkiem art. 50, art. 51 i art. 54, wchodzi ona w życie z dniem 1 stycznia 2016 roku. Powyższe rozróżnienie odsetek zasądzonych w wyroku jest tym bardziej uzasadnione, iż do 31 grudnia 2015 roku Kodeks cywilny posługiwał się jednakowym pojęciem odsetek ustawowych na oznaczenie odsetek kapitałowych (art. 359 § 2 k.c.) i odsetek za opóźnienie (art. 481 §
k.c.) oraz miały one jednakową wysokość, podczas gdy od 1 stycznia 2016 roku funkcjonują w tej ustawie dwa pojęcia a mianowicie odsetek ustawowych i odsetek ustawowych za opóźnienie, a nadto drugie z nich są wyższe od pierwszych. Mając na uwadze powyższe, koniecznym było zasądzenie odsetek począwszy od wskazanych powyżej dat do dnia 31 grudnia 2015 roku (tj. dnia poprzedzającego wejście w życie przedmiotowej ustawy nowelizującej, w zakresie przepisów dotyczących odsetek określonych w kodeksie cywilnym) w wysokości odsetek ustawowych, określonych w art. 481 k.c. w brzmieniu sprzed 1 stycznia 2016 roku, które wynosiły 8 % rocznie, a od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty, odsetek ustawowych za opóźnienie, o których mowa w art. 481 k.c. w aktualnym brzmieniu, które wynoszą obecnie 7 % w skali roku. Mając na uwadze, iż zasądzone odsetki od dnia 1 stycznia 2016 roku są niższe od odsetek ustawowych, których żąda powód, Sąd oddalił powództwo w pozostałym zakresie, tj. w zakresie różnicy między wysokością odsetek ustawowych, obowiązujących do 31 grudnia 2015 roku, a odsetkami ustawowymi za opóźnienie, obowiązującymi od 1 stycznia 2016 roku. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 100 kpc, pozostawiając szczegółowe ich wyliczenie Referendarzowi sądowemu stosownie do przepisu art. 108 § 1 zd. drugie kpc. Stosownie do przepisu art. 102 kpc Sąd nie obciążył powódki kosztami procesu i nieuiszczonymi kosztami sądowymi. Obciążenie powódki przedmiotowymi kosztami podważałoby bowiem kompensacyjną funkcję zadośćuczynienia. Należy również pamiętać, iż ocena „odpowiedniej” kwoty zadośćuczynienia poddana została przy tym swobodnej (aczkolwiek nie dowolnej) ocenie Sądu. Wysokość należnego zadośćuczynienia jest zatem trudna do oszacowania dla osoby nieposiadającej fachowej wiedzy medycznej przed wszczęciem postępowania. W tym stanie faktycznym należało orzec jak w sentencji.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.