Sygn. akt IV P 1042/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 lipca 2016 r. Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia we Wrocławiu IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w następującym skł
§ 1k.p.
pracownicy zarządzający w imieniu pracodawcy zakładem pracy i kierownicy wyodrębnionych komórek organizacyjnych wykonują, w razie konieczności, pracę poza normalnymi godzinami pracy bez prawa do wynagrodzenia oraz dodatku z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych, z zastrzeżeniem § 2. O ile przy tym przepisy prawa pracy zawierają definicję pracownika zarządzającego w imieniu pracodawcy zakładem pracy (art. 128 § 2 pkt 2 k.p.), o tyle brak jest takiej definicji w przypadku kierownika wyodrębnionej komórki organizacyjnej. Należy jednak, w tym zakresie, uwzględnić cel wprowadzonej w treści art.
§ 1k.p.
regulacji, która wprowadza odmienne zasady ustalania uprawnień do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych dla tych osób, które kierując wyodrębnioną jednostką organizacyjną w strukturze pracodawcy mają pełną dowolność w zakresie ustalania zakresu realizowanych zadań i – w związku z powyższym – swojego czasu pracy. W konsekwencji powyższego przyjąć należy, iż status kierownika wyodrębnionej komórki organizacyjnej wyznaczają dwa czynniki, tj. odpowiednio wyodrębniona komórka organizacyjna oraz znaczenie czynności kierowniczych w zakresie obowiązków wykonywanych przez danego pracownika. Nie budzi przy tym wątpliwości, że wyodrębnienie komórki organizacyjnej zakładu pracy przede wszystkim winno wynikać ze statutu, regulaminu organizacyjnego obowiązującego u pracodawcy lub innego aktu określającego jego strukturę. Jednakże pojęcie to nie musi być odnoszone bezpośrednio do stałego schematu organizacyjnego zakładu pracy. Mogą bowiem być tworzone komórki organizacyjne ad hoc dla osiągnięcia jakiegoś konkretnego celu czy też wykonania pewnych skonkretyzowanych (jednorazowych, ograniczonych czasowo) zadań. Przy ocenie czy jakaś wydzielona część zakładu jest wyodrębnioną komórką organizacyjną należy uwzględnić nie tylko jego strukturę wewnętrzną ale także rodzaj działalności prowadzonej przez pracodawcę oraz sposób i miejsce wykonywania zadań związanych z tą działalnością. Dotyczy to przede wszystkim pracodawców, których działalność polega za świadczeniu rozmaitego rodzaju usług i prowadzona jest, co do zasady, poza ich stałą siedzibą. Przykładem tego rodzaju może być właśnie przedsiębiorstwo budowlane, którego „stałą bazą” jest siedziba (względnie trwale zorganizowana), ale którego komórki organizacyjne mogą być na stałe lub przejściowo tworzone na zewnątrz tejże „bazy” i funkcjonować poza nią np. w formie budowy. Jest to bowiem utworzona przejściowo, wyodrębniona komórka organizacyjna zakładu pracy – prowadzona na podstawie odrębnej umowy zawartej przez pracodawcę np. z inwestorem, wykonawcą, która jest rozliczana oddzielnie po wykonaniu umowy (zakończeniu zadania), wyposażona w określone środki majątkowe i zatrudniająca pracowników dla zrealizowania tejże inwestycji. (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 2005r., II PK 383/04, OSNP 2006/7-8/112, OSP 2008/3/33, glosa aprobująca Nowak A. OSP 2008/3/33). W niniejszej sprawie w ocenie Sądu niewątpliwie przyjąć można, że taką wyodrębnioną komórką organizacyjną strony pozwanej była budowa (...) we W., która była utworzona przez stronę pozwaną dla wykonania skonkretyzowanego zadania. Niemniej jednak za kierowników wyodrębnionych komórek organizacyjnych należy uznać przede wszystkim osoby, które są podległe formalnie i organizacyjnie pracownikom zarządzającym zakładem pracy w imieniu pracodawcy. W konsekwencji zaś powyższego funkcję tą należy każdorazowo odnosić do pracowników, którzy w stosunku do swoich podwładnych pełnią porównywalną funkcję kierowniczą jak osoby zarządzające zakładem pracy. Odnosząc powyższe rozważania do stanu faktycznego sprawy podkreślenia wymaga, iż jak wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego kierownikiem kontraktu realizowanego przez stronę pozwaną w ramach realizacji budowy (...) we W. była A. P.
(2), która kierowała całym kontraktem z ramienia strony pozwanej. Zatem za osobę wykonującą funkcje kierownicze w imieniu pracodawcy na budowie (...) we W. należy uznać dyrektora kontraktu A. P.
(2), której podlegali kierownik budowy, kierownicy robót oraz inżynierowie budowy, a więc osoby decyzyjne na niższym szczeblu, bez których ta wyodrębniona jednostka nie mogłaby funkcjonować. Natomiast powód w owej hierarchii był umiejscowiony w dalszej kolejności i odpowiadał za wykonanie określonego zadania w ramach całej budowy. Wprawdzie powód kierował określoną grupą pracowników, która liczyła od 30 do 50 osób, jak również wydawał im polecenia związane z wykonywaną pracą, to jednak w ocenie Sądu, absolutnie nie można mu przypisać funkcji kierownika wyodrębnionej komórki organizacyjnej. Określone zadania, które miał do wykonania dotyczyły jedynie wyznaczonego mu fragmentu budowy, który nie stanowił żadnej wyodrębnionej komórki organizacyjnej strony pozwanej, a jedynie określony wycinek terenu wykonywanych, w ramach całej budowy, prac. Były to bowiem jednostkowe, cząstkowe zadania budowlane, z których składała się cała budowa, stanowiąca wyodrębnioną komórkę organizacyjną. Zadaniem powoda było bowiem przede wszystkim sprawowanie nadzoru nad zbrojeniem, szalowaniem i betonowaniem części parkingu, natomiast pracą nad pozostałą częścią prac w obrębie parkingu kierował inny pracownik pozwanej, który był przy tym także przełożonym powoda. Poza tym budowa składała się nie tylko z budowy części parkingowej, ale również z budowy tzw. części kameralnej (sale główne) budynku. Ponadto należy zwrócić uwagę, iż powód wprawdzie nadzorował pracę określonej grupy osób, jednakże głównie byli to podwykonawcy wykonujący określone prace na określonym odcinku, nad którymi powód nie miał żadnego władztwa pracowniczego. Tym samym nawet jeżeli stanowisku powoda można byłoby przypisać pewną rolę kierowniczą w strukturze organizacyjnej strony pozwanej to jednak brak podstaw do uznania, aby powód był kierownikiem wyodrębnionej komórki organizacyjnej. Niezależnie od powyższego podkreślenia wymaga, że nawet gdyby uznać, iż powód był kierownikiem wyodrębnionej komórki organizacyjnej to i tak nie przesądzałoby to o uznaniu, iż wobec treści art.
§ 1k.p.
nie przysługuje mu prawo do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Zważyć bowiem należy, iż powołana regulacja nie znajduje zastosowania do tych sytuacji, gdy potrzeba wykonywania pracy przez osoby wykonujące pracę na stanowiskach kierowniczych wynika z wadliwej organizacji procesu pracy w zakładzie pracy. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 1976r., I PR 13/76, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 2004r., III PK 22/04) Jak wskazał przy tym Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 14 grudnia 2004r., w sprawie II PK 106/04 wynikające z przyczyn organizacyjnych stałe wykonywanie pracy ponad normę czasu pracy przez pracownika zajmującego stanowisko kierownicze nie pozbawia go prawa do dodatkowego wynagrodzenia z tytułu pracy wykonywanej w godzinach nadliczbowych. W konsekwencji powyższego przyjąć należy, iż w tych przypadkach pracownikowi takiemu przysługuje dodatkowe wynagrodzenie z tytułu pracy wykonywanej w godzinach nadliczbowych. Taka zaś sytuacja wystąpiła w niniejszej sprawie. Z przeprowadzonych w sprawie ustaleń faktycznych wynika bowiem, iż to nie powód swobodnie ustalał zakres pracy do wykonania w danym okresie przez siebie i podległe mu osoby i to nie powód mógł swobodnie kształtować swój czas pracy ale zakres jego zadań był wyznaczany przez osoby zarządzające i wynikał również z cyklu technologicznego, który wymuszał zakończenie w danym czasie rozpoczętych już prac co w szczególności dotyczyło prac związanych z zakładaniem szalunków i tzw., betonowaniem, które nie mogło być przerwane i które powinno następować w tym samym dniu, w którym dokonano czynności szalowania elementów pionowych, aby nie powstały straty. Co istotniejsze wykonywane na terenie budowy prace realizowane były według przyjętego harmonogramu prac ustalającego zakres prac do wykonania na sobotę oraz najbliższy tydzień, według którego musiały być wykonane prace. Nadto jak wykazało przeprowadzone postępowanie dowodowe wykonanie prac zgodnie z harmonogramem nie było możliwe, ze względu na braki kadrowe, co wymuszało pracę w nadgodzinach. Z przeprowadzonych ustaleń faktycznych wynika dalej, że nie było możliwe zorganizowanie prac w sposób umożliwiający ich wykonanie w podstawowym czasie pracy z uwagi na zakres prac wynikających z harmonogramu i występujące braki kadrowe, skutkiem których zorganizowanie pracy w sposób eliminujący konieczność wykonywania pracy w godzinach nadliczbowych nie było możliwe. Powyższą okoliczność potwierdził w swych zeznaniach świadek J. S., którego to zeznaniom Sąd w całości dał wiarę jako spójnym, logicznym i znajdującym potwierdzenie w pozostałym zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym w tym w dokumentach WZ dostaw betonu i w zeznaniach pozostałych słuchanych w sprawie świadków w tym zwłaszcza w zeznaniach świadków N. K., R. M., A. P.
(1), S. B. a także w zeznaniach świadka M. K., którzy potwierdzili fakt wykonywania pracy ponad ustalone godziny pracy, tj. w godzinach od 7:00 do 17:00 i dłużej aż do zakończenia prac. Tym samym nie budzi wątpliwości, iż praca powoda w godzinach nadliczbowych wynikała z przyczyn organizacyjnych a związanych z procesem technologicznym. Okoliczność ta uzasadnia zaś uznanie, iż powodowi przysługiwało prawo do dodatkowego wynagrodzenia z tytułu pracy wykonywanej w godzinach nadliczbowych. Obowiązująca powoda – jak wynika z przeprowadzonych ustaleń faktycznych – norma czasu pracy wynosiła 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin w przeciętnie pięciodniowym tygodniu w kwartalnym okresie rozliczeniowym, przy czym zgodnie z § 12 ust. 5 lit. d regulaminu pracy okres rozliczeniowy w podstawowym systemie czasu pracy wynosi trzy miesiące, przy czym okresy rozliczeniowe zgodne są z kwartałami kalendarzowymi. Z przeprowadzonych ustaleń faktycznych wynika przy tym, że strona pozwana – wbrew obciążającemu ją obowiązkowi nie prowadziła dla kadry kierowniczej, w tym dla powoda ewidencji czasu pracy. Powód w okresie zatrudnienia na obiekcie (...) we W. podpisywał jedynie obecność w pracy na liście obecności, przy czym na liście obecności nie była wpisywana godzina rozpoczęcia i zakończenia pracy w danym dniu. Co istotniejsze sama lista obecności znajdowała się w sekretariacie w związku z czym nie była dostępna dla pracowników w dni wolne od pracy w tym w soboty. Tym samym skoro strona pozwana nie prowadziła prawidłowo ewidencji czasu pracy pracowników i nie egzekwowała tego od pracowników to w niniejszym postępowaniu w zakresie ustalenia czasu pracy powoda uwzględnić należało treść wpisów na listach obecności powoda – co do dnia pracy, przy czym co do dni pracy powoda przypadające na: 23 grudnia 2010r., 12 marca 2011r., 7 maja 2011r. i 21 maja 2011r. Sąd dał wiarę zeznaniom powoda, że wykonywał w nich pracę mimo braku podpisu na liście obecności. Powód w toku uzupełniającego przesłuchania szczegółowo wyjaśnił bowiem z jakich przyczyn nie podpisał obecności w pracy w w/w dniach na liście obecności co jak podał wynikało z faktu, że w tych dniach sekretariat – w którym znajdowała się lista obecności - był zamknięty. Fakt wykonywania przez powoda pracy w w/w dniach potwierdzają natomiast dodatkowo treści wpisów na dokumentach WZ dostawy betonu, które zawierają podpis powoda co zważywszy na fakt, że dokumenty te podpisywane były na bieżąco potwierdza fakt wykonywania pracy w tych dniach przez powoda. W zakresie ustaleń czasu pracy powoda Sąd uwzględnił również treść wpisów w dokumentach WZ dostaw betonu a wobec wyników przeprowadzonego postępowania dowodowego - w tym zwłaszcza wiarygodnych i spójnych zeznań powoda, który podał, że kończył pracę po zakończeniu dostawy betonu, gdyż pompa wpompowująca beton w konstrukcję składana była po odjeździe ostatniego betonowozu, co dodatkowo potwierdzały zeznania słuchanych w sprawie świadków, którzy zgodnie podali, że prace trwały do zakończenia pracy w danym dniu a jednocześnie, że czynności betonowania nie mogły zostać przerwane, - za uzasadnione uznał przyjęcie za godzinę zakończenia przez powoda pracy w dniach, w których powód potwierdzał dowóz i wyjazd z terenu budowy samochodu dostarczającego beton, godzinę wyjazdu samochodu oznaczoną w dokumencie WZ dostawy betonu. W tym zakresie Sąd uwzględnił stanowisko i twierdzenia strony pozwany, iż dokumenty WZ dostawy betonu nie stanowiły ewidencji czasu pracy powoda niemniej jednak wobec braku prowadzenia przez pozwanego pracodawcę ewidencji czasu pracy powoda wykazanie przez powoda godzin pracy mogło nastąpić przez wszelkie dowody w tym poprzez dowody z dokumentów zawierających wskazanie godziny wykonywania czynności przez powoda i to tym bardziej, gdy z przeprowadzonych ustaleń faktycznych wynika, iż powód prace kończył wraz z wyjazdem ostatniego betonowozu. Sąd ustalając czas pracy powoda oparł się również na ewidencji powoda załączonej do pozwu w zakresie w jakim wskazane dni pracy znajdują potwierdzenie we wpisach na listach obecności i w dokumentacji WZ wydania betonu oraz w zakresie w jakim godzina wyjazdu pojazdu dostarczającego beton nie była ujawniona na dokumencie WZ wydania betonu, co dotyczyło w szczególności pracy powoda w dniu 30 sierpnia 2010r., w dniu 8 października 2010r., w dniu 12 października 2010r., w dniu 15 stycznia 2011r. Nadto w zakresie ustalenia czasu pracy powoda Sąd oparł się na zeznaniach słuchanych w sprawie świadków w tym zawłaszcza świadka J. S., N. K., R. M., M. P.
(2), S. B. i K. P. oraz na przesłuchaniu powoda, z których wynika, iż zasadniczy czas pracy powoda zaczynał się o godzinie 7:00 i kończył o godzinie 17:00 a w sobotę o godzinie 13:
- W konsekwencji powyższego za uzasadnione uznał Sąd przyjęcie w dniach, w których powód nie uwzględnił danego dnia pracy w prowadzonej przez siebie ewidencji czasu pracy i brak było dokumentów dotyczących wydania betonu a fakt pracy powoda wynikał z listy obecności, czasu pracy zgodnie z standardowym czasem pracy, tj. do godziny 17:
- Powyższe ustalenia były przy tym zgodne z założeniami przyjętymi przez biegłego sądowego. W celu ustalenia wysokości należnego powodowi wynagrodzenia za pracę wykonywaną przez niego w godzinach nadliczbowych, Sąd przeprowadził dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu rachunkowości i finansów. Z treści opinii biegłego wynika, iż łącznie w okresie od dnia 1 sierpnia 2010r. do dnia 31 sierpnia 2011r. powód przepracował w godzinach nadliczbowych 538,08 godzin nadliczbowych jak również, że należne powodowi wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych za okres od dnia 1 sierpnia 2010r. do dnia 31 sierpnia 2011r. wynosi 29.078,60zł brutto. Opinia ta, sporządzona w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, jest jasna, spójna, logiczna rzeczowo, konkretnie uzasadniona oraz - przy uwzględnieniu złożonego charakteru zagadnienia - transparentna. Nie budzi ona zatem wątpliwości Sądu co do jej merytorycznej poprawności oraz prawidłowości dokonanych obliczeń rachunkowych. Na złożone przez pozwanego zarzuty do opinii, biegły w opinii uzupełniającej złożył wyczerpujące stanowisko. Pozwany dalej jednak powielał swoje zarzuty, natomiast w ocenie Sądu były one już tylko korespondencją z prawidłowymi ustaleniami biegłego wobec czego nie zasługiwały na uwzględnienie. Przedmiotowa opinia została sporządzona w pięciu wariantach. Sąd przyjął jednak, z przyczyn omówionych powyżej, iż wyliczenie winno nastąpić według wariantu V, uznając dodatkowo, iż przy wyliczeniu należnego powodowi wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych brak jest podstaw do uwzględnienia dodatku mieszkaniowego. Sąd zważył w tym zakresie, że z treści art. 151 1 § 1 k.p. wynika ogólna zasada wynagradzania za pracę w godzinach nadliczbowych. Pracownikowi przysługuje za tę pracę „normalne” wynagrodzenie oraz dodatek w wysokości określonej w jego pkt 1 i
- W wynagrodzeniu tym nie mieszczą się jednak, niezależnie od swej nazwy i charakteru prawnego, te należności wypłacane pracownikowi, które wprawdzie oparte są na stosunku pracy, ale które określone zostały w stałej wysokości, a więc w oderwaniu od godzin faktycznej pracy, np. dodatek za staż pracy, deputaty (tak. A. K., „ Pojęcie normalnego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych”, w: Prawo pracy po zmianach, red. K. R., W. 1997, s. 273-276). Przyznanie dodatku mieszkaniowego nie było związane z rodzajem wykonywanej pracy przez powoda i ilością godzin pracy powoda ale wyłącznie z miejscem jej wykonywania. Nie było to zatem świadczenie za wykonaną pracę. Sąd uwzględniając czas pracy powoda uwzględnił okoliczność, iż zdarzały się sytuacje, że powód wychodził w trakcie pracy z budowy w celu załatwienia własnych spraw bądź udania się na pobliską budowę, gdzie na prośbę jednego z podwykonawców, wykonywał obmiary prowadzonych tam robót niemniej jednak były to sytuacje sporadyczne, zaś powód czynności te wykonywał w trakcie przerw w pracy, zaś jego nieobecność w związku z załatwianiem w/w spraw trwała 30-40 minut. Dokonując ustaleń stanu faktycznego Sąd oparł się na złożonych do akt sprawy dokumentach w tym w szczególności na dokumentacji zawartej w kserokopii akt osobowych powoda, rocznych kartach wynagrodzeń powoda za rok 2010 i 2011, regulaminie pracy, Zakładowym Układzie Zbiorowym Pracy, piśmie Państwowej Inspekcji Pracy z dnia 3 stycznia 2012r., listach obecności powoda, kserokopiach dokumentów WZ wydania betonu, kartach godzin pracy powoda, wezwaniu do zapłaty z dnia 20 grudnia 2010r. oraz wezwaniu do zapłaty z dnia 11 maja 2012r. bowiem żadna ze stron postępowania skutecznie nie podważyła ich prawdziwości i wiarygodności a także - z przyczyn omówionych powyżej - na opinii i opiniach uzupełniających biegłego sądowego z zakresu finansów. Sąd oparł się również na zeznaniach świadków J. S., N. K., R. M., A. P.
(2), A. P.
(1), M. P.
(1), A. W., W. K., S. B., M. C., K. P., M. K. i J. K. oraz na dowodzie z przesłuchania powoda R. B., przy czym Sąd uwzględnił w tym zakresie okoliczność, iż zasadniczo zeznania świadków potwierdzały organizację czasu pracy u pozwanej i godziny pracy obowiązujące u pozwanej. Mając powyższe na względzie Sąd orzekł jak w punkcie I wyroku i zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 29.078,60zł brutto, tytułem wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od kwoty: - 2.606,82zł od dnia 28.10.2010r. do dnia zapłaty, - 6.591,39zł od dnia 28.01.2011r. do dnia zapłaty, - 6.831,85 zł od dnia 28.04.2011r. do dnia zapłaty, - 8.789,82 zł od dnia 28.07.2011r. do dnia zapłaty, - 4.258,72 zł od dnia 28.09.2011r. do dnia zapłaty, opierając orzeczenie o należnych odsetkach ustawowych na treści art. 481 § 1 k.c. i uwzględniając fakt, że wypłata powodowi wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych – rozliczanych w okresie rozliczeniowym wynoszącym trzy miesiące – zgodnie z kwartałami kalendarzowymi wina nastąpić najpóźniej 27 dnia kolejnego miesiąca, po upływie danego kwartału. Ponad zasądzoną kwotę Sąd powództwo oddalił. (punkt II wyroku) W toku niniejszego postępowania powód domagał się początkowo kwoty 46.589,80 zł brutto, wraz z należnymi odsetkami, jednak ostatecznie cofnął pozew co do kwoty 6.973,04zł, podtrzymując żądanie zasądzenia kwoty 39.616,96zł, na które to cofnięcie pozwu strona pozwana wyraziła zgodę. Uwzględniając powyższe, na podstawie art. 355 § 1 k.p.c. w zw. z art. 203 § 1 i § 4 k.p.c. oraz art. 469 k.p.c. Sąd umorzył postępowanie w zakresie w jakim powód cofnął pozew, uznając, że cofnięcie nie jest sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego, nie zmierza do obejścia prawa, a przy tym nie narusza słusznego interesu powoda. (punkt III wyroku) Orzeczenie o kosztach postępowania zawarte w punkcie IV wyroku Sąd oparł na treści art. 98 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c. uwzględniając dalej fakt, że powództwo zostało uwzględnione w 62% (powód domagał się początkowo zasądzenia kwoty 46.589,80 zł z czego zasądzeniu na jego rzecz podlegała kwota 29.078,60zł; w części zaś w jakiej powód cofnął pozew uznać należało, iż przegrał on sprawę) oraz przyjmując za zasadne uwzględnienie – w przypadku obu stron postępowania – z uwagi na nakład pracy pełnomocników – kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotności stawki minimalnej, o co wnioskowali pełnomocnicy, tj. w kwocie 3.600zł. Na koszty poniesione przez powoda i stronę pozwaną złożyło się wynagrodzenie pełnomocników w stawce po 3.600zł. Do zasądzenia od pozwanej na rzecz powoda, stosownie do wyniku sprawy, podlegała zatem kwota 2.232zł. Do zasądzenia na rzecz pozwanej od powoda podlegała kwota 1.368zł. Ostatecznie zatem dokonując, na podstawie art. 100k.p.c., stosunkowego rozdzielenia kosztów Sąd orzekł jak w pkt. IV wyroku i zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 864zł. (2.232 zł – 1.368zł) tytułem zwrotu kosztów postępowania. Orzeczenie o kosztach postępowania zawarte w punkcie V i VI wyroku, Sąd oparł o treść art. 98 k.p.c. oraz art. 100 k.p.c. i art. 113 w zw. z art. 96 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2010 r., Nr 90, poz. 594). W toku postępowania powód był zwolniony od obowiązku uiszczenia opłaty sądowej od pozwu oraz od wydatków w zakresie dowodu z opinii biegłego na podstawie art. 96 ust. 1 pkt 4 powołanej ustawy. Żądanie pozwu podlegało uwzględnieniu w 62%. Należna opłata sądowa wynosiła w niniejszej sprawie 2.330zł zaś wynagrodzenie biegłego za sporządzenie opinii 2.083,25zł, tj. łącznie 4.413,25zł. Do zasądzenia od powoda podlegała zatem kwota 1.677,03 zł (38% z 4.413,25zł), zaś od pozwanej kwota 2.736,22zł (62% z 4.413,25zł). O rygorze natychmiastowej wykonalności orzeczono w punkcie VII wyroku na zasadzie art. 477 2 k.p.c. - w części nie przekraczającej pełnego jednomiesięcznego wynagrodzenia powoda, którego wysokość zgodnie z umową o pracę wynosiła 6.000 zł.