Sygn. akt I ACa 50/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 lipca 2016 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Krzysztof Depczyński Sędziowie : S A (...) del . S O Krzysztof Wójcik ( spr .) Protokolant: sekretarz sądowy Agata Jóźwiak po rozpoznaniu w dniu 12 lipca 2016 r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa W. W. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w Ł. o zadośćuczynienie na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 18 września 2015 r. sygn. akt I C 544/14 uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Okręgowemu w Łodzi do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego. Sygn. akt I ACa 50/16 UZASADNIENIE W pozwie z dnia 2 kwietnia 2014 r. powódka W. W. wniosła o zasądzenie od pozwanego (...) S.A. w Ł. kwoty 120.000 zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia 30 maja 2011 r. do dnia zapłaty oraz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu powódka wskazała, że w dniu 9 marca 2010 r. doznała urazu w autobusie linii 30 należącym do (...) spółki z o.o., wskutek przewrócenia się wywołanego bardzo gwałtownym ruszeniem przez autobus z przystanku. Na skutek upadku powódka doznała złamania kości strzałkowej i kostki w pięcie. Pozwany jest ubezpieczycielem podmiotu odpowiedzialnego za bezpośredniego sprawcę szkody. Zaskarżonym wyrokiem z dnia 18 września 2015r. Sąd Okręgowy w Łodzi oddalił powództwo i zasądził od powódki na rzecz pozwanej kwotę 3.617 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Sąd Okręgowy podejmując powyższy wyrok oparł się na ustaleniach faktycznych, które Sąd Apelacyjny aprobuje i uznaje także za własne. Najistotniejsze z ustaleń były następujące. W dniu 9 marca 2010 r. W. W. upadła w autobusie linii 30, marki M. nr rej. (...), nr boczny 523, należącym do Miejskiego Zakładu (...) sp. z o.o. doznając urazu lewego podudzia. Zdarzenie miało bezpośredni związek z ruchem pojazdu, którego kierowca zbyt gwałtownie ruszył z przystanku. Pozwany w dacie zdarzenia był ubezpieczycielem Miejskiego Zakładu (...) w T. w zakresie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych. Z miejsca zdarzenia wezwaną karetką sanitarną powódka została przewieziona do Szpitala (...) w T., gdzie w Izbie Przyjęć udzielono powódce pomocy. Po wykonaniu rtg rozpoznano złamanie kostki bocznej i tylnej krawędzi piszczeli. Założono chorej gips podudziowo – stopowy na 4 tygodnie i zwolniono do domu z zaleceniem chodzenia o kulach bez obciążania lewej kończyny dolnej i dalszego leczenia w (...). Zgodnie z zaleceniem powódka zgłaszała się na kontrole do Przyszpitalnej (...). W dniu 4 maja 2010 r. stwierdzono prawidłowy zrost odłamów. Skierowano powódkę na rehabilitację. W okresie maj – lipiec 2010 r. powódka korzystała z zabiegów rehabilitacyjnych. W dniu 20 lipca 2010 r. leczenie ortopedyczne uznano za zakończone. W wyniku wypadku w dniu 9 marca 2010 r. powódka doznała złamania tylnej krawędzi piszczeli i kostki bocznej lewego stawu skokowego bez większego przemieszczenia. Trwały uszczerbek na zdrowiu związany z uszkodzeniem stawu skokowego lewego wynosi 8%. Cierpienia fizyczne powódki związane z przedmiotowym wypadkiem były dość znaczne w okresie pierwszych 2 miesięcy od wypadku. Spowodowane były one bólem towarzyszącym złamaniu, niedogodnościami towarzyszącymi unieruchomieniu w opatrunku gipsowym. Po tym czasie cierpienia fizyczne stopniowo zmniejszały się do poziomu aktualnie odczuwanych, przetrwałych dolegliwości. Leczenie ortopedyczne powódki polegało na unieruchomieniu lewego stawu skokowego w opatrunku gipsowym przez okres 2 miesięcy. Po zdjęciu gipsu powódka została poddana leczeniu rehabilitacyjnemu w wielokrotnie powtarzanych cyklach. W ramach leczenia farmakologicznego powódka zażywała leki przeciwbólowe, osłonowe, przeciwzakrzepowe, przeciwobrzękowe. Rokowanie na przyszłość z oceny ortopedycznej jest niepewne, uzależnione przede wszystkim od ewentualnego rozwoju zmian zwyrodnieniowych w stawie skokowym. Pismem z dnia 16 lipca 2010 r. pełnomocnik powódki zgłosił szkodę pozwanemu, wnosząc o wypłatę kwoty 10.000 zł tytułem zadośćuczynienia. W dniu 20 grudnia 2010 r. została wydana decyzja wypłaty odszkodowania, na mocy której powódce zostało przyznane i wypłacone m.in. zadośćuczynienie w kwocie 10.000 zł. Pozwany poinformował powódkę, że od powyższej decyzji przysługuje prawo dochodzenia roszczeń na drodze postępowania sądowego w terminach określonych przepisami kodeksu cywilnego. Przelew kwoty 10.000 zł został dokonany przez pozwanego na rachunek pełnomocnika powódki w dniu 21 grudnia 2010 r., uznanie rachunku nastąpiło najpóźniej 22 grudnia 2010 r. Pismem z dnia 10 lutego 2011 r. powódka zwróciła się do pozwanego o przesłanie dokumentu przelewu pieniędzy na konto jej pełnomocnika, celem sprawdzenia czy pełnomocnik uczciwie się z nią rozliczył. Pismem z dnia 17 kwietnia 2011 r. powódka oświadczyła, że nie zgadza się z sumą odszkodowania. Pismem z dnia 2 maja 2011 r. kolejny pełnomocnik powódki zgłosił swój udział w procesie likwidacji szkody, wnosząc m.in. o zapłatę kwoty 25.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Pismem z dnia 30 maja 2011 r. pozwany poinformował pełnomocnika powódki, że po ponownym przeanalizowaniu zebranej w aktach dokumentacji nie znajduje podstaw do zmiany stanowiska w sprawie. Pismem z dnia 15 czerwca 2011 r. powódka poinformowała pozwanego, że kwestionuje wysokość wypłaconego przez pozwanego świadczenia i zamierza dochodzić swoich praw na drodze sądowej. Pismem wniesionym w dniu 2 sierpnia 2013 r. pełnomocnik powódki dokonał ponownego zgłoszenia roszczenia z polisy OC i wniósł o wypłatę na rzecz powódki kwoty 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia za uszkodzenie ciała i rozstrój zdrowia wskutek urazu doznanego w dniu 9 marca 2010 r. w autobusie linii 30 należącej do (...) sp. z o.o. Decyzją z dnia 3 września 2013 r., wydaną w wyniku ponownego rozpatrzenia roszczeń z tytułu przedmiotowej szkody pozwany poinformował powódkę, że w związku z zakończeniem postępowania likwidacyjnego uznaje roszczenia powódki za niezasadne i odmawia wypłaty odszkodowania. W ramach tak ustalonego stanu faktycznego Sąd Okręgowy uznał powództwo za niezasadne, z uwagi na skutecznie podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia roszczenia powódki. Sąd pierwszej instancji wywiódł, że podstawą materialnoprawną roszczenia powódki jest art. 436 § 1 k.c. w zw. z art. 435 § 1 k.c. Zgodnie z art. 442 1 par. 1 i 3 k.c. w razie wyrządzenia szkody na osobie, roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Z kolei zgodnie z art. 819 § 3 k.c. w wypadku ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej roszczenie poszkodowanego do ubezpieczyciela o odszkodowanie lub zadośćuczynienie przedawnia się z upływem terminu przewidzianego dla tego roszczenia w przepisach o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym lub wynikłą z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Art. 819 § 4 k.c. stanowi, że bieg przedawnienia roszczenia o świadczenie do ubezpieczyciela przerywa się także przez zgłoszenie ubezpieczycielowi tego roszczenia lub przez zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem. Bieg przedawnienia rozpoczyna się na nowo od dnia, w którym zgłaszający roszczenie lub zdarzenie otrzymał na piśmie oświadczenie ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie świadczenia. W niniejszej sprawie powódka dowiedziała się o szkodzie i podmiocie zobowiązanym do jej naprawienia już w dacie wypadku tj. 9 marca 2010 r. Od tego momentu zatem rozpoczął swój bieg 3 letni termin przedawnienia. Został on przerwany w dniu 16 lipca 2010 r., kiedy to pełnomocnik powódki zgłosił szkodę, żądając od pozwanego zapłaty kwoty 10.000 zł tytułem zadośćuczynienia. Bieg przedawnienia rozpoczął się na nowo po wydaniu decyzji z dnia 20 grudnia 2010 r. o przyznaniu zadośćuczynienia w kwocie 10.000 zł. W aktach szkodowych brak wprawdzie dowodu doręczenia decyzji o przyznaniu odszkodowania pełnomocnikowi powódki, jednak należy przyjąć, że dowiedział się on o przyznaniu zadośćuczynienia w dniu uznania rachunku, na który pozwany dokonał przelewu kwoty zadośćuczynienia, co nastąpiło według twierdzeń pozwanego, niezaprzeczonych przez powódkę, najpóźniej w dniu 22 grudnia 2010 r. Termin przedawnienia upłynął zatem w dniu 22 grudnia 2013 r., tj. przed wniesieniem pozwu, który wniesiony został dopiero w dniu 2 kwietnia 2014 r. Sąd Okręgowy dalej wskazał, że przerwaniem biegu przedawnienia skutkuje tylko pierwsze zgłoszenie szkody i danego roszczenia w toku postępowania likwidacyjnego. Analiza treści art. 819 § 4 k.c. nie daje żadnych uzasadnionych powodów, aby przyjąć, że każde kolejne pismo kierowane do ubezpieczyciela w toku postępowania likwidacyjnego skutkuje przerwaniem biegu przedawnienia. W niniejszej sprawie powódka zgłosiła szkodę i żądanie wypłaty kwoty 10.000 zł tytułem zadośćuczynienia, które to żądanie zresztą zostało w całości uwzględnione przez ubezpieczyciela decyzją z dnia 20 grudnia 2010 r. W decyzji tej powódka została poinformowana o możliwości dochodzenia dalszych roszczeń w drodze postępowania sądowego. Od tego momentu termin przedawnienia biegł na nowo i przerwać go mogły jedynie zdarzenia wymienione w przepisach ogólnych dotyczących przedawnienia (art. 123 k.c.), w szczególności wniesienie pozwu do sądu. Kolejne pisma powódki wnoszone w postępowaniu likwidacyjnym nie skutkowały przerwaniem biegu przedawnienia, bowiem powódka nie dokonywała zgłoszenia nowej szkody, nie występowała też – w zakresie zadośćuczynienia – z nowym roszczeniem. Apelację od powyższego wyroku w całości wniosła powódka, zarzucając mu:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.