k.p. Ponadto, za powoda aneks ten został podpisany wyłącznie przez A. K., a z odpisu z rejestru przedsiębiorców KRS powoda wynika, że członek zarządu jest uprawniony do jednoosobowej reprezentacji spółki jedynie do kwoty 100.000 zł, a w niniejszej sprawie żąda powód 220.000 zł. Pozwany złożył przy tym wyłącznie oświadczenie, że zna przepisy, a nie, że akceptuje w tym zakresie warunki aneksu. Zwrócił także uwagę, że w punkcie C3 aneks do umowy odwoływał się do przepisu art.
Jego zdaniem, mając na względzie zasadę ekwiwalentności świadczeń, zachodziły wątpliwości, czy przysługujące mu odszkodowanie konkurencyjne, wynoszące 25% wynagrodzenia, jest kwotą stosowną. Pozwany zaprzeczył, aby podjął pracę w konkurencyjnej firmie, czego powód nie wykazał. Pracując u nowego pracodawcy, korzystał z bazy jego klientów. Utworzenie przez niego nowego działu zajmującego się sprzedażą wyrobów (...) było konsekwencją wcześniejszej sprzedaży tych wyrobów, jeszcze w okresie jego pracy u powoda. Pozwany zakwestionował też adekwatny związek przyczynowy pomiędzy spadkiem marż w październiku i listopadzie 2009r., a roszczeniem objętym pozwem. Potencjalny spadek cen i marż, a w konsekwencji obrotów powoda po odejściu pozwanego nie miał żadnego związku z tym odejściem, lecz z sytuacją na rynku i u powoda. Pismem z dnia 17 lipca 2014r. powód wniósł o wydanie wyroku częściowego, zasądzającego na jego rzecz kwotę 25.000 zł, odpowiadającą karze umownej. Podniósł, iż pozwany niewątpliwie przekazał i wykorzystał informacje stanowiące tajemnicę przedsiębiorstwa. W odpowiedzi pozwany podniósł zarzut przedawnienia roszczenia na podstawie art. 291 § 2 1 k.p., wobec tego, iż domagając się kary umownej, powód zmienił powództwo. Z kolei pismem z 5 września 2014r., precyzując żądanie pozwu, powód wskazał, iż jego żądanie jest uzasadnione w oparciu o dwie podstawy prawne: do kwoty 25.000 zł tytułem odszkodowania z umowy wobec spełnienia przesłanek do zapłaty kary umownej; w całości tytułem odszkodowania z umowy wobec poniesienia przez powoda szkody w związku z niewykonaniem przez pozwanego umowy o zakazie konkurencji; w całości - tytułem odszkodowania za czyn niedozwolony, np. nieuczciwej konkurencji. Powód domagał się zasądzenia na swoją rzecz tylko jednego odszkodowania z umowy lub czynu niedozwolonego, którego wysokość jest co najmniej równa przewidzianej na tę okoliczność karze umownej. Nie przesądził przy tym podstawy prawnej należnego mu odszkodowania. Wyrokiem z dnia 23 września 2015r. Sąd Okręgowy w Katowicach w punkcie pierwszym zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 25.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 11 lipca 2012r. do dnia zapłaty, w punkcie drugim oddalił powództwo w pozostałym zakresie, a w punkcie trzecim zniósł wzajemnie pomiędzy stronami koszty procesu. Sąd I instancji ustalił, że powód był zatrudniony w powodowej spółce od 4 sierpnia 2004r., początkowo na podstawie umowy na czas określony, a od 1 stycznia 2005r. na podstawie umowy na czas nieokreślony na stanowisku przedstawiciela handlowego. Począwszy od 1 maja 2008r., przysługiwało mu wynagrodzenie w wysokości 2.000 zł brutto plus premia uznaniowa. Jego przełożonym był K. W.. Zgodnie z kartą stanowiska pracy, pozwany był uprawniony do: sprzedaży artykułów z ofert firmy w powierzonym segmencie rynku; pozyskiwania nowych klientów; tworzenia ofert handlowych firmy; uzgodnień handlowych z dostawcami i odbiorcami; przygotowywania i prowadzenia spotkań oraz prezentacji dla zainteresowanych potencjalnych klientów; ustalania marży na sprzedawane towary, pełnej obsługi w zakresie zgłaszanych reklamacji, przygotowania zamówień, kontroli płatności; wystawiania i podpisywania faktur; zamawiania, przyjmowania i dostarczania towaru; ustalania stanów magazynowych. Natomiast pozwany odpowiadał za: prawidłową i rzetelną obsługę klienta; poinformowanie klienta o aktualnych ofertach promocyjnych firmy; prawidłowy spływ płatności za faktury; wystawienie faktur sprzedaży do 7 dni od daty wystawienia dokumentu „wz”; prawidłowe przygotowanie dokumentacji, prawidłowe przechowywanie i zabezpieczenie dokumentacji, nadzór nad prawidłową rotacją magazynu i stanem magazynowym oraz za powierzone mienie. Dnia 12 maja 2010r. w sprawie z powództwa PHU V. Sp. z o.o. przeciwko M. P. o odszkodowanie, prowadzonej przed Sądem Rejonowym Katowice-Zachód w Katowicach, o sygn. akt VI Pm 10/10, strony zawarły ugodę, na mocy której ustalono, że łączący strony stosunek pracy ustał 17 listopada 2009r., na mocy porozumienia stron. W dniu 1 września 2006r. powód, reprezentowany przez A. K. - Dyrektora i Członka Zarządu, zawarł z pozwanym umowę o zakazie konkurencji w czasie trwania umowy o pracę oraz przez czas określony po jej ustaniu, zatytułowaną jako „aneks do umowy o pracę”. Zgodnie z punktem A1 umowy, w czasie trwania umowy, a także w czasie 3 lat od jej rozwiązania lub wygaśnięcia, pracownik zobowiązany jest do zachowania w ścisłej tajemnicy wszelkich informacji handlowych i organizacyjnych pracodawcy, nieujawnionych do wiadomości publicznej, a w szczególności wszelkich informacji o dostawcach, klientach, warunkach współpracy z kontrahentami, sprawach kadrowych, księgowych i finansowych oraz oprogramowania użytkowanego przez firmę V.. Jakiekolwiek przekazywanie, zbywanie albo oferowanie zbycia tajemnicy przedsiębiorstwa jest dopuszczalne tylko za uprzednim pisemnym zezwoleniem pracodawcy. Punkt A2 umowy stanowił, że w przypadku naruszenia w/w zakazu, pracownik zobowiązany będzie do zapłaty na rzecz pracodawcy kary umownej w wysokości 25.000 zł. Regulacja ta nie wykluczała dochodzenia odszkodowania przewyższającego wysokość zastrzeżonej kary umownej. Zgodnie z punktem C1, w czasie trwania umowy o pracę pracownik zobowiązał się do powstrzymania się od wszelkiej działalności sprzecznej z interesami pracodawcy. Zobowiązanie to oznaczało w szczególności: a) niepodejmowanie zatrudnienia na podstawie umowy o pracę lub innego stosunku prawnego w podmiotach konkurencyjnych dla pracodawcy; b) nieobejmowanie funkcji w organach podmiotów konkurencyjnych dla pracodawcy, a także funkcji doradczych w tych podmiotach; c) nieuczestniczenie w przedsięwzięciach lub podmiotach konkurencyjnych dla pracodawcy, w szczególności, poprzez wnoszenie wkładów, nabywanie lub obejmowanie udziałów lub akcji, z wyjątkiem nabywania lub obejmowania w celu lokaty kapitału akcji oferowanych w publicznym obrocie papierami wartościowymi; d) niepodejmowanie lub nieprowadzenie działalności gospodarczej lub świadczenia usług na własny lub cudzy rachunek, jeżeli jest ona konkurencyjna dla pracodawcy; e) prowadzenie ścisłej ewidencji wszystkich towarów będących na własnym stanie magazynowym, stałego rozliczania ewentualnych nadwyżek i braków, prawidłowego dokumentowania zgodnego ze stanem faktycznym wszystkich podejmowanych czynności i działań związanych z wykonywaną pracą, w tym również dokumentowania tych czynności i działań w systemie komputerowym użytkowanym przez PHU V.Sp. z o.o. W myśl punktu C2 i C3, zakaz konkurencji, o którym mowa w ust. 1, obowiązywał także w czasie 1 roku od dnia rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku pracy (klauzula konkurencyjna). Przez okres odpowiadający okresowi obowiązywania zakazu konkurencji pracownikowi przysługiwało odszkodowanie, o którym mowa w przepisie art.
wypłacane w miesięcznych ratach. Zgodnie z umową, za przedsiębiorstwo konkurencyjne lub działalność konkurencyjną uważano każde przedsiębiorstwo lub działalność w kraju lub za granicą, niezależnie od formy prawnej, którego czynności wchodziły w zakres przedmiotu działania pracodawcy (punkt C4). W terminie 2 tygodni od dnia rozwiązania stosunku pracy pracodawca mógł odstąpić od umowy o zakazie konkurencji (punkt C5). W razie ustania przyczyny uzasadniającej wprowadzenie zakazu konkurencji, każda ze stron mogła umowę o zakazie konkurencji wypowiedzieć z zachowaniem 3 miesięcznego terminu wypowiedzenia. Głównym przedmiotem działalności spółki V. był serwis urządzeń biurowych oraz sprzedaż produktów biurowych i przemysłowych. Spółka stworzyła dział produktów przemysłowych zajmujący się sprzedażą materiałów ściernych, taśm zabezpieczających, klejów i produktów bhp. Sprzedawano głównie artykuły firmy (...) i materiały firmy F.. Powód był jednym z większych dystrybutorów produktów (...) na Śląsku. Pozwany był przede wszystkim odpowiedzialny za dział materiałów ściernych 3M. Klienci nabywający te materiały w powodowej spółce, co do zasady byli przypisani pozwanemu. Natomiast innych klientów każdy handlowiec wyszukiwał samodzielnie. Pracując u powoda, pozwany miał wiedzę o jego klientach i stosowanych marżach, bowiem miał dostęp do ofert, zamówień, cenników i bazy klientów. Cennik i baza klientów były powszechnie dostępne dla wszystkich pracowników. Natomiast udzielenie rabatu i jego wysokość była indywidualną kwestią przedstawiciela handlowego. Różnica pomiędzy ceną zakupu i sprzedaży stanowiła marżę. Klientowi nie można było udzielić większego rabatu, niż udzielała firma (...). Można było jedynie wnioskować o cenę specjalną dla klienta. W dniu 15 stycznia 2010r. powód zawarł z firmą handlowo-usługową S., reprezentowaną przez M. G., umowę o pracę na okres próbny od 15 stycznia 2010r. do 14 kwietnia 2010r. na stanowisku kierownika zaopatrzenia. Kolejną umowę na takich samych warunkach zawarto na czas określony od 15 kwietnia 2010r. do 14 kwietnia 2012r., a od 16 kwietnia 2012r. - na czas nieokreślony. Z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej wynikało, że przeważającą działalnością gospodarczą pracodawcy pozwanego była działalność agentów zajmujących się sprzedażą mebli, artykułów gospodarstwa domowego i drobnych wyrobów metalowych (kod PKD 46.15.Z). Poza tym, działalność firmy obejmowała: działalność agentów specjalizujących się w sprzedaży pozostałych określonych towarów (46.18.Z), sprzedaż hurtową niewyspecjalizowaną (46.90.Z), wynajem i zarządzanie nieruchomościami własnymi lub dzierżawionymi (68.20.Z), wynajem i dzierżawę samochodów osobowych i furgonetek (77.11.Z) oraz pozostałą działalność związaną z udostępnianiem pracowników (78.30.Z). Z informacji udzielonej przez właściciela firmy - M. G. wynikało, że firma S. od 2007r. do końca 2013r. nie prowadziła w ogóle działalności handlowej, w tym nie prowadziła żadnych transakcji handlowych z firmami współpracującymi ze stroną powodową. Firma S.zajmowała się w tym okresie jedynie wynajmem nieruchomości. Natomiast hurtową sprzedaż materiałów ściernych prowadziła S. Z. Sp. z o.o., w której M. G. był prezesem zarządu, a jego żona - B. G. wiceprezesem, spółka cywilnaS.
101 3 k.p. winien wynikać z umowy zawartej w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Sąd ten wskazał, iż dnia 1 września 2006r. strony zawarły w formie aneksu do umowy o pracę umowę o zakazie konkurencji po zakończeniu stosunku pracy. Wbrew twierdzeniom pozwanego, bez znaczenia jest fakt, iż nie została ona sporządzona w odrębnym dokumencie. Umowa o zakazie konkurencji jest bowiem odrębną umową w tym znaczeniu, że stanowi odrębne zobowiązanie, a nie z uwagi na sporządzenie jej w odrębnym dokumencie. „Odrębna” umowa o zakazie konkurencji może być zawarta w dokumencie umowy o pracę (tak wyroki Sądu Najwyższego: z 2 października 2003r., I PK 453/02 OSNP 2004/19/331 i z 12 listopada 2003r., I PK 591/02, OSNP 2004/20/349). Rygor nieważności dla umowy o zakazie konkurencji wynika tylko z braku formy pisemnej (art. 101 3 k.p.), nie zaś z faktu niezawarcia jej w odrębnej umowie (dokumencie). Umowa o zakazie konkurencji wraz z umową o pracę mogły przybrać formę jednolitego dokumentu (tak wyrok Sądu Najwyższego z 9 marca 2006r., II PK 234/05). Sąd I instancji wskazał, iż w niniejszej sprawie umowa o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy została zawarta na piśmie, więc spełnia warunek określony dyspozycją art. 101 3 k.p. Pozwany zaakceptował warunki tej umowy, składając podpis pod jej treścią. A. K., składający podpis w imieniu powodowej spółki, był uprawniony do jej reprezentacji. Stosownie do art. 201 § 1 k.s.h., w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością zarząd prowadzi sprawy spółki i reprezentuje ją. Zgodnie zaś z art. 205 k.s.h., jeżeli zarząd jest wieloosobowy, sposób reprezentowania określa umowa spółki. Jeżeli umowa spółki nie zawiera żadnych postanowień w tym przedmiocie, do składania oświadczeń w imieniu spółki wymagane jest współdziałanie dwóch członków zarządu albo jednego członka zarządu łącznie z prokurentem. Sąd I instancji podkreślił, że jak wynikało z Krajowego Rejestru Sądowego, uprawnionymi do składania oświadczeń woli w imieniu spółki upoważnieni byli: w przypadku oświadczeń woli o wartości do 400.000 PLN - jeden członek zarządu, a w przypadku oświadczeń woli o wartości powyżej 400.000 PLN - dwóch członków zarządu łącznie lub jeden członek zarządu łącznie z prokurentem. Niezależnie jednak od faktu, iż umowa spółki ograniczała jednoosobową reprezentację do kwoty 400.000 PLN, a nie, jak podnosi pozwany do kwoty 100.000 PLN, to zgodzić należało się ze stroną powodową, iż wartość sprawy należało wiązać z wysokością przyznanego pozwanemu odszkodowania, a nie wartością szkody, która na chwilę zawierania umowy o zakazie konkurencji, nie wystąpiła. Sąd Okręgowy podkreślił, że umowa o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy zawierała elementy wymagane przez ustawodawcę dla skutecznego jej zawarcia: okres, na jaki ją zawarto, wysokość odszkodowania i określała przedmiotowy zakres umowy (punkt C1 i C4). Strony postanowiły, iż zakaz konkurencji obowiązywał będzie w czasie jednego roku od dnia rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku pracy (punkt C2 umowy). Sąd ten zauważył, że w tym czasie strona powodowa wywiązała się z obowiązku zapłaty należnego pozwanemu odszkodowania, którego wysokość strony ustaliły na poziomie 25 % wynagrodzenia otrzymanego przez pracownika przed ustaniem stosunku pracy przez okres odpowiadający okresowi obowiązywania zakazu konkurencji, odsyłając do przepisu art.
Zatem, umowa ta była ważna, jako zawarta zgodnie z przepisami prawa. Zdaniem Sądu Okręgowego, pozwany miał dostęp do informacji szczególnie ważnych dla pracodawcy w rozumieniu art.
k.p., dotyczących szeregu istotnych danych z zakresu działalności powodowej spółki, w szczególności ofert, zamówień, cenników i bazy klientów, a przede wszystkim wysokości marży. Ujawnienie tych informacji niewątpliwie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę. Zdaniem Sądu I instancji, nie zasługiwał na uwzględnienie także podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia. Sąd ten powołał się na wyrok Sądu Najwyższego z 24 kwietnia 2012r. (I PK 56/12), zgodnie z którym termin przedawnienia roszczenia o wyrównanie szkody z tytułu naruszenia przez byłego pracownika zakazu konkurencji po ustaniu stosunku pracy, wynosi trzy lata, na podstawie odpowiedniego stosowania art. 118 i 471 k.c. w związku z art. 300 k.p., a nie dziesięć lat - według bezpośredniego stosowania art. 118 in prinicipio k.c. Sąd Najwyższy wyjaśnił, że termin przedawnienia roszczenia odszkodowawczego byłego pracodawcy wynikającego z naruszenia przez byłego pracownika kontraktu prawa pracy (umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy - art.
k.p.), wymaga - w związku i z mocy art. 300 k.p. - odpowiedniego stosowania adekwatnych przepisów Kodeksu cywilnego o przedawnieniu, nieunormowanego przepisami prawa pracy, roszczenia o naprawienie szkody wyrządzonej naruszeniem przez byłego pracownika klauzuli konkurencyjnej po ustaniu stosunku pracy, będącej kontraktem prawa pracy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy (art. 101 1 k.p.). Takie złożone postrzeganie sprawy oznacza, że termin przedawnienia roszczenia odszkodowawczego byłego pracodawcy nie powinien przekraczać trzech lat od dnia dowiedzenia się o szkodzie wyrządzonej naruszeniem klauzuli konkurencyjnej po ustaniu stosunku pracy. Taka teza jest adekwatna do 3-letniego okresu przedawnienia roszczeń byłego pracownika o wypłatę umownego odszkodowania z tytułu powstrzymania się od podejmowania działalności konkurencyjnej po ustaniu stosunku pracy (art.
k.p.), które przedawnia się z upływem 3 lat od dnia, w którym roszczenie to stało się wymagalne. Zasadą prawa pracy jest nie dłuższy, niż 3-letni termin przedawnienia kontraktowych roszczeń ze stosunku pracy lub roszczeń ściśle, tj. „nierozerwalnie” z nimi związanych (z istoty klauzul konkurencyjnych prawa pracy), które są bez wątpienia związane ze stosunkiem pracy (odpowiednio art. 291 § 1 k.p.). Sąd Okręgowy zauważył, iż zakaz konkurencji zaktualizował się w chwili ustania stosunku pracy - 17 listopada 2009r. Natomiast były pracodawca wystąpił z pozwem o roszczenie odszkodowawcze 11 lipca 2012r., a więc przed upływem 3 lat od ujawnienia szkody z naruszenia zakazu konkurencji po ustaniu stosunku pracy. Organ orzekający nie zgodził się z pozwanym, iż w toku procesu powód zgłosił nowe żądanie w piśmie z 17 lipca 2014r., w którym sprecyzował żądnie pozwu poprzez zasądzenie kary umownej w kwocie 25.000 zł. Pozwem powód domagał się bowiem zapłaty szeroko pojętego odszkodowania w pierwszym roku działalności pozwanego, nie konkretyzując podstawy prawnej, a wskazując jedynie, iż dochodzone roszczenie uzasadnione jest niewywiązaniem się pozwanego z zawartej umowy o zakazie konkurencji, jak i czynem nieuczciwej konkurencji. W ocenie Sądu Okręgowego. zgromadzony materiał dowodowy wskazywał jednoznacznie, że pozwany dopuścili się złamania obowiązującego go zakazu konkurencji. Sąd ten przypomniał, że posługując się w art. 101 1 § 1 pojęciem „działalność konkurencyjna”, Kodeks pracy nie definiuje go. W konsekwencji, prawo określenia zakresu przedmiotowego, podmiotowego, czasowego oraz terytorialnego zakazu konkurencji zostało pozostawione stronom umowy (pracodawcy i pracownikowi), przy uwzględnieniu kryterium przedmiotu prowadzonej przez pracodawcę działalności. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że konkurencyjną działalnością jest aktywność przejawiana w tym samym lub takim samym zakresie przedmiotowym i skierowana do tego samego kręgu odbiorców, pokrywająca się - chociażby częściowo - z zakresem działalności podstawowej lub ubocznej pracodawcy. W rezultacie, zakazana może być taka działalność, która narusza interes pracodawcy lub zagraża mu. Konkurencja to rywalizacja, współzawodnictwo między podmiotami lub osobami zainteresowanymi w osiągnięciu tego samego celu. Zajmowanie się interesami konkurencyjnymi jest więc równoznaczne z działaniem podejmowanym w celach zarobkowych lub udziałem w przedsięwzięciach lub transakcjach handlowych, których skutki odnoszą się (lub potencjalnie mogą się odnieść), chociażby częściowo, do tego samego kręgu odbiorców (tak m.in. wyroki Sądu Najwyższego z 23 lutego 1999r., (I PKN 579/98; OSNAPiUS 2000 nr 7; poz. 270), z 8 maja 2002r. (I PKN 221/01, OSNP 2004 nr 6; poz. 98) i z 24 września 2003r. (I PK 411/02, OSNP 2004 nr 18, poz. 316). Oznacza to, że przedmiot zakazu może odnosić się do przedmiotu faktycznie prowadzonej lub zaplanowanej (potencjalnej) działalności pracodawcy, jak i wykraczać poza tę działalność w sytuacji, gdy interesom pracodawcy zagraża działalność pracownika związana z produkcją dóbr lub świadczeniem usług zbliżonych do działalności pracodawcy, które mogą je zastąpić (dóbr lub usług o charakterze substytucyjnym). Najważniejsze zatem i podstawowe kryterium rozstrzygające o prowadzeniu (lub nieprowadzeniu) działalności konkurencyjnej stanowi przedmiot działalności przedsiębiorstwa pracodawcy (byłego pracodawcy) oraz przedsiębiorstwa, w którym swoją aktywność zawodową realizuje pracownik po ustaniu stosunku pracy. Działalność konkurencyjna występuje zasadniczo wtedy, gdy oba te przedsiębiorstwa zajmują się produkcją takich samych lub zbliżonych (o charakterze substytucyjnym) dóbr i usług (tak wyrok Sądu Najwyższego z 4 listopada 2010r., II PK 108/10). Sąd Okręgowy zauważył, iż przedmiot działalności powoda koncentrował się na serwisie urządzeń biurowych oraz sprzedaży produktów biurowych i przemysłowych. Spółka V. zajmuje się przede wszystkim sprzedażą materiałów ściernych, głównie firm: (...) i F.. W tym też zakresie tożsamy był przedmiot działalność S. Z. Sp. z o.o., a także spółki cywilnej prowadzonej przez M. G. i żonę B. G. oraz samodzielnej firmy B. G., co potwierdziły zeznania świadka M. G.. Oferta obu firm była skierowana do tego samego kręgu odbiorców. Firmy współzawodniczyły w osiągnięciu tego samego celu, jakim było pozyskanie klientów i sprzedaż materiałów ściernych. Zdaniem Sądu I instancji mimo, że pozwany formalnie był związany umową o pracę z firmą M. G. S., której przedmiotem działalności było zarządzanie nieruchomościami, to faktycznie realizował czynności na rzecz spółki S. Z. w zakresie handlu materiałami ściernymi. Zatrudnienie go na stanowisku kierownika działu przemysłowego w firmie S. miało jedynie charakter fasadowy i nie było związane z rzeczywiście wykonywanymi czynnościami. Znamiennym pozostawał również fakt, że każda działalność M. G. miała logo S. Z., którym posługiwali się wszyscy pracownicy, niezależnie w którym z podmiotów tej grupy byli oni zatrudnieni. Także świadkowie - klienci tejże spółki nie rozróżniali podmiotów S. i S. Z., o czym świadczą rozbieżności zeznań świadków posługujących się zamiennie obydwoma nazwami. Świadkowie S. M. i J. C. wprost przyznali, iż nie byli świadomi istnienia tych osobnych firm. Na marginesie Sąd zwrócił uwagę, iż sam pełnomocnik pozwanego pierwotnie w odpowiedzi na pozew wskazywał, że pozwany pracował w firmie S. Z.. Sąd Okręgowy podkreślił, iż z relacji świadków jednoznacznie wynikało, że w sprawie materiałów ściernych kontaktowali się z pozwanym, który następnie realizował ich zamówienia. Co więcej, sam pozwany po zmianie pracy z własnej inicjatywy nawiązywał współpracę z dotychczasowymi klientami. Jak wynika z zeznań świadka Z. S., miało to miejsce w czasie obowiązywania zakazu konkurencji. Świadek zeznał, iż w lutym albo marcu 2010r. pozwany zadzwonił do niego i powiedział, że pracuje w firmieS. Z. i zajmuje się tą samą branżą, którą się zajmował u powoda. Sąd I instancji zauważył, że umowa o zakazie konkurencji z dnia 17 września 2012r. nie ograniczała formy niepodejmowania działalności konkurencyjnej w stosunku do pracodawcy. Wręcz przeciwnie: w punkcie C1d przewidziano niepodejmowanie lub nieprowadzenie działalności gospodarczej lub świadczenia usług na własny lub cudzy rachunek, jeżeli jest ona konkurencyjna dla pracodawcy. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z 4 stycznia 2008 r. (I PK 183/07), zgodnie z którym naruszeniem zakazu konkurencji obowiązującego po ustaniu stosunku pracy jest podjęcie pracy u przedsiębiorcy będącego konkurentem dotychczasowego pracodawcy bez względu na to, na jakim stanowisku lub w jakim charakterze, chyba, że strony postanowiły inaczej. Jeżeli umowa nie przewiduje zakazu podejmowania działalności na określonym w niej (takim samym lub podobnym) stanowisku pracy (z takim samym lub podobnym zakresem obowiązków), lecz przewiduje ogólny zakaz podejmowania zatrudnienia na rzecz podmiotu prowadzącego działalność konkurencyjną w stosunku do dotychczasowego pracodawcy, to należy przyjąć, że zakaz obejmuje zatrudnienie na każdym stanowisku w tym podmiocie konkurencyjnym. Mając to na uwadze, organ orzekający doszedł do przekonania, że pozwany świadcząc usługi na rzecz spółki S. Z. w zakresie sprzedaży materiałów ściernych w okresie obowiązywania go umowy o zakazie konkurencji, naruszył punkt C1b umowy o zakazie konkurencji. Tym samym, roszczenie strony powodowej o zapłatę kary umownej było zasadne. Sąd I instancji zaakcentował jednocześnie, iż według aktualnego stanowiska judykatury, w umowie o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy dopuszczalne jest zastrzeżenie kary umownej na rzecz byłego pracodawcy w razie niewykonania lub nienależytego wykonania przez byłego pracownika obowiązku powstrzymywania się od działalności konkurencyjnej - art. 483 k.c. w związku z art. 300 k.p. (tak wyrok Sądu Najwyższego z 10 października 2003r., I PK 528/02). Powołując się na przepis art. 484 § 2 k.c., Sąd Okręgowy uznał, że kwota kary umownej, wynikająca z łączącej strony umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy, nie była rażąco wygórowana. Sąd miał przy tym na względzie, iż dysproporcja pomiędzy karą umowną wynoszącą 25.000 zł, a otrzymanym przez pozwanego odszkodowaniem w kwocie 16.205 zł, nie była znaczna. Zaś sama różnica w ekwiwalentności odszkodowania należnego pozwanemu z tytułu stosowania się do zakazu konkurencji oraz kary umownej nie mogła stanowić przesłanki do miarkowania wysokości przewidzianej przez strony kary umownej. Stąd, na podstawie art. 483 k.c. w związku z art. 300 k.p., Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 25.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 11 lipca 2012r. Sąd I instancji przyjął, że ustawowe odsetki za opóźnienie w zapłacie odszkodowania, jako świadczenia pieniężnego bezterminowego, należą się według reguł określonych w art. 455 k.c. Rozstrzygnięto o nich na podstawie art. 481 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p., zgodnie z żądaniem pozwu, tj. od dnia 11 lipca 2012r., wobec tego, iż przed wniesieniem pozwu powód zawezwał pozwanego do próby ugodowej w sprawie zapłaty odszkodowania określonego na kwotę 220.039,54 zł z tytułu szkody wyrządzonej naruszeniem zakazu konkurencji. W ocenie Sądu Okręgowego, w pozostałym zakresie roszenie powoda nie zasługiwało na uwzględnienie. Sąd ten podkreślił w szczególności, że po myśli art. 484 § 1 k.c., w razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody. Żądanie odszkodowania przenoszącego wysokość zastrzeżonej kary nie jest dopuszczalne, chyba, że strony inaczej postanowiły, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie. W konsekwencji, były pracownik ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną byłemu pracodawcy wskutek naruszenia umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy, na podstawie odpowiednio stosowanych przepisów Kodeksu cywilnego. Oznacza to, że ponosi odpowiedzialność w pełnej wysokości (art. 361 § 1 k.c.), niezależnie od stopnia winy, a do jego odpowiedzialności ma zastosowanie domniemanie nienależytego wykonania umowy (art. 471 k.c.). Zgodnie z art. 471 k.c., dłużnik zobowiązany jest do naprawienia szkody wynikającej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie go jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Pracodawcę obciąża dowód naruszenia postanowień umowy, rozmiaru szkody oraz normalnego związku przyczynowego między naruszeniem umowy, a szkodą (art. 6 k.c. w związku z art. 300 k.p.). W świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, Sąd Okręgowy uznał, iż nie zostały wykazane wszystkie przesłanki odpowiedzialności pozwanego za naruszenie zakazu konkurencji. Sama okoliczność, że działania pozwanego nosiły znamiona działań konkurencyjnych, nie oznaczała, że po stronie pracodawcy wystąpiła realna szkoda. Mimo, że na powodzie spoczywał ciężar dowodu, nie wykazał on wysokości strat związanych z konkurencyjnymi działaniami handlowymi pozwanego. Powód upatrywał szkody w spadku sprzedaży w pierwszym roku po odejściu pozwanego. Nie przedstawił przy tym obiektywnego dowodu potwierdzającego istnienie normalnego związku przyczynowego między złamaniem przez pozwanego klauzuli konkurencyjnej a tak określoną szkodą. Nie można bowiem wykluczyć, że na spadek sprzedaży miały wpływ inne obiektywne czynniki nie związane z działaniami pozwanego. W konsekwencji, Sąd I instancji oddalił w tym zakresie powództwo na podstawie stosowanego a contrario art. 471 k.c. w związku z art. 300 k.p. O kosztach postępowania Sąd I instancji orzekł znosząc je wzajemnie, na mocy art. 100 k.p.c. Od wyroku Sądu Okręgowego apelację wywiodły obie strony sporu. Powód zaskarżył wyrok w części oddającej powództwo i rozstrzygającej o kosztach postępowania, to jest w zakresie punktu 2 i 3 wyroku, wnosząc o zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kwoty 50.000 zł tytułem należności głównej wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 11 lipca 2012r. do dnia zapłaty, odsetek ustawowych od kwoty 75.000 zł od dnia 11 lipca 2012r. do dnia zapłaty oraz kosztów postępowania za I instancję, tj. kwoty 15.172,67 zł, zgodnie z przedłożonym przez powoda spisem kosztów oraz kosztów postępowania sądowego przed Sądem II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie do rozpoznania Sądowi I instancji. Apelujący zarzucił zaskarżonemu rozstrzygnięciu naruszenie prawa procesowego, tj.: 1. przepisu art. 233 k.p.c. poprzez: - sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego wyprowadzenie faktu braku strat po stronie powoda w związku z naruszeniem zakazu konkurencji przez pozwanego z przeprowadzonych w sprawie dowodów w postaci zeznań świadków i z dokumentów, skutkiem czego, Sąd błędnie ustalił, iż powód nie poniósł straty przewyższającej wysokość zastrzeżonej w umowie kary; - oddalenie przez Sąd wniosku w postaci zobowiązania podmiotów z grupy M. G., tj. M. G. - działalność gospodarcza, ul. (...), (...)-(...) J.; B. G. - działalność gospodarcza, ul. (...), (...)-(...) J.; PHP S.
przewiduje odszkodowanie za ujawnienie szczególnie ważnych informacji, mogących narazić pracodawcę na szkodę, jednakże Sąd I instancji nie przywołał tego przepisu, lecz przepis art. 483 k.c. dotyczący kary umownej. Apelujący uznał, że kara umowna może być przedmiotem żądania tylko wtedy i w takim zakresie, w jakim przewidywała ją umowa łącząca strony, która w niniejszym przypadku ograniczała się do ujawnienia szczególnie ważnych informacji mogących narazić na szkodę pracodawcę. Tymczasem w toku procesu nie ustalono, jakie szczególne ważne informacje posiadał pozwany, kiedy i komu je ujawnił i czy ujawnienie tych informacji mogło narazić pracodawcę na szkodę. Brak było także stosownych ustaleń w tym przedmiocie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, bowiem Sąd przyjął za podstawę faktyczną wyroku naruszenie zakazu wymienionego w punkcie C1b, co oczywiście nie miało miejsca. Zdaniem apelującego, zasądzone zostało inne roszczenie, niż roszczenie, które było przedmiotem postępowania. Identyczność roszczeń, jako przesłanka stanu sprawy w toku występuje wtedy, gdy żądania obu pozwów i ich podstawy faktyczne są te same, tzn., gdy identyczny jest nie tylko przedmiot procesów, ale podstawa faktyczna i prawna obydwu sporów. W niniejszej sprawie w pozwie powód sformułował roszczenie odszkodowawcze, niezależnie od podstawy prawnej, w tym bez pominięcia art. 415 k.c. i art. 471 k.c. i nie dochodził kary umownej. Apelujący zauważył, iż roszczenie w kwocie 25.000 zł pojawiło się dopiero w piśmie powoda z 17 lipca 2014r., w którym wskazano, iż przeprowadzone już dowody, w jego ocenie, umożliwiają zasądzenie roszczenia w wysokości równej karze umownej, tj. w wysokości 25.000 zł. Oznacza to, iż roszczenie o karę umowną nie było przedmiotem procesu. Nie zostało wskazane ani w uzasadnieniu pozwu, gdzie powód jedynie przytoczył postanowienia umowy o możliwości żądania kary umownej w kwocie 25.000 zł, ani też w piśmie z dnia 17 lipca 2014r., gdzie nie dokonał zmiany przedmiotu procesu. Na marginesie apelujący wskazał, że wystąpienie z nowym roszczeniem, obok, czy zamiast poprzedniego, skutkować winno obowiązkiem dokonania opłaty sądowej. Ponieważ skarżący pozostawał w przekonaniu, że inny był przedmiot sporu (odszkodowanie), a inne roszczenie zostało zasądzone (kara umowna), w jego przekonaniu przedmiotem analizy Sądu, która powinna być uwzględniona w uzasadnieniu wyroku, powinny być przepisy art. 130 2 k.p.c. oraz art. 126 2 § 1 k.p.c. Sąd nie powinien był podejmować czynności wobec żądania zasądzenia kary umownej, a w konsekwencji, nie powinien był orzekać co do tego roszczenia. Odnosząc się do odsetek i przedawnienia, apelujący argumentował, iż skoro w niniejszym postępowaniu nie doszło do zmiany powództwa, więc roszczenie o karę umowną nie powinno było być przedmiotem wyrokowania. Zakładając natomiast, że doszło do zmiany powództwa i powód przedstawił roszczenie o zasądzenie kary umownej w piśmie z 17 lipca 2014r., dopiero od tej daty mógł dochodzić odsetek. Pozwany podkreślił przy tym ponownie, iż wówczas roszczenie powoda o zasądzenie kary umownej było już przedawnione. Z ostrożności procesowej apelujący wniósł o obniżenie kary umownej na podstawie art. 484 § 2 k.c., bowiem powód - jak stwierdził Sąd I instancji - nie poniósł żadnej szkody, a umówiona kara pozostawała istotnie wysoka w proporcji do otrzymanego przez niego odszkodowania, które wyniosło 1.107 zł miesięcznie przez okres jednego roku. Odnosząc się do kosztów postępowania, apelujący zauważył, iż bez żadnego uzasadnienia Sąd I instancji zniósł wzajemnie koszty sądowe, pomimo, że powód przegrał spór w 2/3, więc stosując zasadę proporcjonalności, należało zasądzić na rzecz pozwanego połowę kosztów tytułem zastępstwa adwokackiego, tj. kwotę 1.800 zł. W odpowiedzi na apelację pozwanego powód wniósł o jej oddalenie za jednoczesnym zasądzeniem od pozwanego na jego rzecz kosztów zastępstwa procesowego za pierwszą instancję według 1,5 krotności stawki minimalnej. Podkreślił, iż wykazał naruszenie przez pozwanego obowiązku przestrzegania tajemnicy przedsiębiorstwa, co stanowiło podstawę żądania zasądzenia na jego rzecz kary umownej w wysokości 25.000 zł. Ponadto naruszył zakaz powstrzymania się od działalności konkurencyjnej, co z kolei stanowiło podstawę do zasądzenia odszkodowania na podstawie art. 101 1 k.p. Powód zaakcentował, że nie przesądził podstawy swojego roszczenia podkreślając, iż zachowanie pozwanego stanowiło zarazem czyn niedozwolony według art. 415 k.c. i czyn nieuczciwej konkurencji w rozumieniu ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. W jego ocenie, pozwany nie wywiązał się z obowiązującej go umowy o zakazie konkurencji, nawiązując współpracę z dotychczasowymi klientami powoda, co potwierdziły zeznania dziewięciu wymienionych przez niego świadków. Zatrudnienie go na stanowisku kierownika działu przemysłowego w firmie S. miało jedynie fasadowy charakter i nie było związane z rzeczywiście wykonywanymi czynnościami. Powód podkreślił, że na żadnym etapie postępowania nie modyfikował swego żądania. W piśmie procesowym z dnia 17 lipca 2014r. wnosił o wydanie wyroku częściowego zasądzającego od pozwanego na jego rzecz kwotę 25.000 zł jedynie z uwagi na fakt, iż przeprowadzone do tej pory dowody umożliwiały, w jego ocenie, zasądzenie roszczenia w wysokości równej karze umownej. Nie była to w żadnym wypadku zmiana powództwa. Przeciwnie, powód pozostawał konsekwentnie na swym stanowisku prezentowanym od momentu wniesienia pozwu. W skład należnego mu odszkodowani od początku wchodziło roszczenie o zapłatę kary umownej. W odpowiedzi na apelację powoda pozwany wniósł o jej oddalenie w całości, jako bezzasadnej i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym zwrotu kosztów adwokackich za drugą instancję. Podkreślił, że powód ani w pozwie, ani w toku postępowania, nie potrafił wskazać, w jaki sposób wyliczył szkodę w kwocie 220.039,54 zł, z której dochodził jedynie 75.001 zł. Stąd też, przedstawiony przez niego materiał dowodowy w żadnym wypadku nie wskazywał, że po jego stronie zaistniała jakakolwiek szkoda. Powód dochodził odszkodowania za dokładnie wskazany okres roku po rozwiązaniu stosunku pracy. Jednakże żaden ze świadków, którzy kontaktowali się z pozwanym, nie potrafił określić, kiedy ten kontakt miał miejsce, z czyjej inicjatywy i z jakim skutkiem. Tym samym, powód nie udowodnił, że po jego stronie powstała jakakolwiek szkoda, nie mówiąc już o przyczynieniu się pozwanego do jej wystąpienia. Powód nawet nie wykazał, że po odejściu pozwanego z pracy spadły mu przychody w kontakcie z kontrahentami, z jakimi kontaktował się pozwany podczas zatrudnienia u powoda. Pozwany podniósł jednocześnie, iż wobec niewykazania przez powoda szkody po jego stronie spowodowanej działalnością pozwanego, bezprzedmiotowy pozostawał jego zarzut zmierzający do wykazania naruszenia przez Sąd Okręgowy regulacji art. 322 k.p.c. Stawiając ten zarzut, powód sam przy tym przyznał, że udowodnienie szkody było utrudnione, a zdaniem pozwanego i Sądu I instancji - niemożliwe z przyczyn oczywistych, czyli braku szkody i jej związku z działalnością pozwanego. Pozwany zaakcentował także, iż zarówno z pozwu, jak i z apelacji wynika jednoznacznie, iż roszczenie dotyczyło wyłącznie odszkodowania, a nie kary umownej. Każde z tych roszczeń ma przy tym inną podstawę faktyczną i prawną. Oddalenie przez Sąd I instancji powództwa o odszkodowanie ponad kwotę 25.000 zł przemawia za zasadnością apelacji pozwanego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja powoda, jako bezzasadna, podlega oddaleniu. Sąd odwoławczy uznaje za własne ustalenia poczynione przez Sąd I instancji i co do zasady podziela dokonaną na ich podstawie ocenę prawną zasadności powództwa o odszkodowanie sensu stricte. Nie akceptuje natomiast wywodów odnoszących się do żądania zapłaty kary umownej. Wbrew zarzutom apelujących, Sąd Okręgowy przeprowadził staranne postępowanie dowodowe, w oparciu o które poczynił trafne ustalenia faktyczne oraz w zakresie odszkodowania sensu stricte wywiódł wnioski w pełni uprawnione wynikiem tego postępowania, nie wykraczając poza ramy swobodnej oceny wiarygodności i mocy dowodów, wynikające z przepisu art. 233 k.p.c. Dokonana subsumcja ustaleń faktycznych do mających zastosowanie przepisów prawa materialnego nie budzi zastrzeżeń Sądu Apelacyjnego. W zakresie tego roszczenia Sąd II instancji w pełni podziela ustalenia faktyczne i należycie umotywowane rozważania prawne Sądu I instancji, uznając je za własne, co oznacza, iż zbędnym jest ich ponowne szczegółowe przywoływanie w uzasadnieniu wyroku Sądu odwoławczego (tak wyrok Sądu Najwyższego z 5 listopada 1998r., I PKN 339/98; OSNAPiUS z 1999r., z. 24, poz. 776). Sformułowany przez strony zarzut naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art. 233 § 1 k.p.c. nie był uzasadniony. Zgodnie z jego brzmieniem, Sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Jak wynika z wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 27 maja 2015r. (III AUa 1673/14, LEX nr 1746317), przepis ten reguluje jedynie kwestię oceny wiarygodności i mocy dowodowej przeprowadzonych w sprawie dowodów, a nie poczynionych ustaleń faktycznych, czy wyprowadzonych z materiału dowodowego wniosków. Uchybienia w tym zakresie winny się skonkretyzować w zarzucie sprzeczności ustaleń faktycznych z materiałem dowodowym. Zaniechanie zaś wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, czy też pominięcie przez sąd przy wyrokowaniu określonej okoliczności faktycznej, nawet jeżeli strona uważa ją za istotną dla rozstrzygnięcia sprawy - nie stanowi o naruszeniu powyższego przepisu. Jak prawidłowo wskazał Sąd Okręgowy, z uwagi na żądanie wypłaty odszkodowania wywodzonego z naruszenia przez pozwanego zakazu konkurencji, podstawy jego odpowiedzialności należało upatrywać w pierwszej kolejności w przepisach Kodeksu pracy. Zgodnie z brzmieniem art. 101 1 § 1 k.p., w zakresie określonym w odrębnej umowie, pracownik nie może prowadzić działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy, ani też świadczyć pracy w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie na rzecz podmiotu prowadzącego taką działalność (zakaz konkurencji). Przepis art.
reguluje możliwość zawarcia pomiędzy pracodawcą, a pracownikiem umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy w sytuacji, gdy pracownik ma dostęp do szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę. Przepis art. 101 1 § 1 stosuje się odpowiednio. W umowie określa się okres obowiązywania zakazu konkurencji oraz wysokość odszkodowania należnego pracownikowi od pracodawcy, z zastrzeżeniem przepisów § 2 i 3. Po myśli art. 101 1 § 2 k.p., zakaz konkurencji po ustaniu stosunku pracy przestaje obowiązywać przed upływem terminu, na jaki została zawarta umowa przewidziana w tym przepisie, w razie ustania przyczyn uzasadniających taki zakaz lub niewywiązywania się pracodawcy z obowiązku wypłaty odszkodowania. Natomiast, stosownie do art. 101 1 § 3 k.p. odszkodowanie, o którym mowa w § 1, nie może być niższe od 25% wynagrodzenia otrzymanego przez pracownika przed ustaniem stosunku pracy przez okres odpowiadający okresowi obowiązywania zakazu konkurencji; odszkodowanie może być wypłacane w miesięcznych ratach. W razie sporu o odszkodowaniu orzeka sąd pracy. Z mocy art. 101 3 k.p. umowy, o których mowa wart. 101 1 § 1 k.p. i w art.
wymagają, pod rygorem nieważności, formy pisemnej. Żadnych zastrzeżeń Sądu odwoławczego nie budzi dokonana przez Sąd I instancji ocena, zgodnie z którą zawarta przez strony dnia 1 września 2006r. umowa o zakazie konkurencji była ważna. Została zawarta na piśmie i zawierała wymienione powyżej elementy przedmiotowo istotne. Podpisana została przez pozwanego i Członka Zarządu powoda umocowanego do jego jednoosobowej reprezentacji w zakresie składania oświadczeń woli o wartości do 400.000 zł. Nawiązana umowa nie odnosiła się do kwoty przekraczającej tę wartość. Nie przekraczała jej także przewidziana przez strony kara umowna, kwota odszkodowania dla pozwanego za powstrzymywanie się od działalności konkurencyjnej, ani też wartość dochodzonego odszkodowania, jak również kwota wyliczonej przez powoda szkody, choć ta ostatnia nie miała tu żadnego znaczenia. Złożenie podpisu pod umową bez jakichkolwiek zastrzeżeń, czy warunków, oznaczało akceptację jej postanowień. Nazwanie jej aneksem do umowy o pracę nie ma przy tym jakiegokolwiek znaczenia. Jak trafnie wskazał Sąd Okręgowy, umowa o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy przewidywała, zgodnie z punktem A1, iż w czasie 3 lat od rozwiązania lub wygaśnięcia umowy o pracę pracownik zobowiązany jest do zachowania w ścisłej tajemnicy wszelkich informacji handlowych i organizacyjnych pracodawcy nieujawnionych do wiadomości publicznej, a w szczególności wszelkich informacji o dostawcach, klientach, warunkach współpracy z kontrahentami, sprawach kadrowych, księgowych i finansowych oraz oprogramowania użytkowanego przez firmę V.. Jakiekolwiek przekazywanie, zbywanie albo oferowanie zbycia tajemnicy przedsiębiorstwa jest dopuszczalne tylko za uprzednim pisemnym zezwoleniem pracodawcy. Punkt A2 umowy stanowił, że w przypadku naruszenia w/w zakazu, pracownik zobowiązany będzie do zapłaty na rzecz pracodawcy kary umownej w wysokości 25.000 zł. Regulacja ta nie wykluczała dochodzenia odszkodowania przewyższającego wysokość zastrzeżonej kary umownej. Z kolei, zgodnie z punktem C1, w czasie trwania umowy o pracę pracownik zobowiązał się do powstrzymania się od wszelkiej działalności sprzecznej z interesami pracodawcy. Zobowiązanie to oznaczało w szczególności:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.