Sygn. akt II UK 288/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 września 2015 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Jerzy Kuźniar (przewodniczący) SSN Halina Kiryło (sprawozdawca) SSN Zbigniew Korzeniowski w sprawie z wniosku C. Spółki z o.o. w W. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych o podwyższenie stopy procentowej składki na ubezpieczenie wypadkowe, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 24 września 2015 r., skargi kasacyjnej wnioskodawcy od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 5 marca 2014 r., uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu, pozostawiając temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego. UZASADNIENIE Zakład Ubezpieczeń Społecznych decyzją z dnia 27 listopada 2008 r. stwierdził, że stopa procentowa składki na ubezpieczenie wypadkowe, jaka zostanie ustalona dla płatnika składek C. sp. z o.o. w najbliższym roku 2 składkowym obejmującym okres rozliczeniowy od 1 kwietnia 2009 r. do 31 marca 2010 r., ulegnie podwyższeniu o 100%. Na skutek odwołania płatnika składek, Sąd Okręgowy w W. wyrokiem z dnia 30 listopada 2011 r. zmienił zaskarżoną decyzję stwierdzając, że stopę procentową składki na ubezpieczenie wypadkowe, jaka zostanie ustalona dla płatnika składek C. Sp. z o.o. za C. XXXI w najbliższym roku składkowym obejmującym okres rozliczeniowy od 1 kwietnia 2009 r. do 31 marca 2010 r., podwyższa się o 100%. Sąd pierwszej instancji ustalił, że w dniach 4,5 i 13 kwietnia 2007 r. oraz w okresie od 22 grudnia 2007 r. do 7 kwietnia 2008 r. Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła kontrole w C. XXXI, w wyniku których stwierdziła występowanie w tej placówce nieprawidłowości w zakresie przestrzegania przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, kwalifikowanych jako rażące naruszenie przepisów art. 214 § 2 k.p. w związku z § 4 ust. 1 i § 68 ust. 1 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (jednolity tekst: Dz.U. z 2003 r. Nr 169, poz. 1650 ze zm.), a polegających między innymi na dopuszczeniu do pracy kobiet przy wykonywaniu prac wzbronionych, tj. w warunkach przekroczenia dopuszczalnych norm przewidzianych dla ręcznych prac transportowych z użyciem wózków czterokołowych; dopuszczeniu do wykonywania prac pracowników, którzy nie posiadali odpowiednich kwalifikacji, potwierdzonych posiadaniem uprawnień określonych w przepisach prawa pracy czy niewłaściwym prowadzeniu eksploatacji i użytkowanie niesprawnych technicznie wózków jezdniowych z napędem silnikowym. W następstwie przedmiotowych kontroli Państwowa Inspekcja Pracy w dniu 8 kwietnia 2008 r. wystąpiła do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z wnioskiem o podwyższenie o 100% stopy procentowej składki na ubezpieczenie wypadkowe w kontrolowanym zakładzie. Na skutek tegoż wniosku organ rentowy wydał zaskarżoną decyzję. W toku postępowania sądowego ustalono ponadto, że C. XXXI działał w ramach C. Sp. z o.o. Struktura organizacyjna C. Sp. z o.o. została zmieniona i doprecyzowana wprowadzeniem Uchwałą Zarządu Spółki z dnia 27 listopada 2008 r. Regulaminu Organizacyjnego Pracodawców Działających w ramach C. sp. z o.o. Zapisy Regulaminu przewidują między innymi, że: C. sp. z o.o. jest zorganizowana jako przedsiębiorstwo wielozakładowe składające się z 3 odrębnych jednostek organizacyjnych prowadzących działalność handlową; każda z jednostek organizacyjnych stanowi odrębnego pracodawcę w rozumieniu przepisów prawa pracy i w tym zakresie prowadzi samodzielną politykę dotyczącą zatrudnienia pracowników, a także indywidualnie wprowadza stosowne regulaminy pracy i wynagradzania; każda z jednostek organizacyjnych C. Polska Sp. z o.o., stanowiąca odrębnego pracodawcę, podlega indywidualnemu zgłoszeniu do Państwowej Inspekcji Pracy; wykaz i nazwy jednostek organizacyjnych stanowiących odrębnych pracodawców działających w obrębie C. Polska sp. z o.o. na dzień 27 listopada 2008 r. zawiera załącznik nr 1 do niniejszego regulaminu. W załączniku tym wymieniono jako odrębnego pracodawcę także C. S. (wskazany przez Państwową Inspekcję Pracy jako C. XXXI), w której to placówce wystąpiły wspomniane nieprawidłowości w zakresie przestrzegania przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. Płatnik składek C. sp. z o.o. zapoznał się z treścią protokołu kontroli Państwowej Inspekcji Pracy w dniu 13 kwietnia 2007 r. i nie wniósł względem niego jakichkolwiek zastrzeżeń, a jedynie złożył pismo informujące o planach zastosowania się do uwag wynikających z protokołu kontroli. Jednocześnie płatnik składek nie zgłaszał zastrzeżeń względem stanowiska Państwowej Inspekcji Pracy wyrażonego w piśmie z dnia 8 kwietnia 2008 r., stanowiącego wniosek o podwyższenie stopy procentowej składki. Sąd Okręgowy zważył, że zgodnie z art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz.U. 2009 r. Nr 167, poz. 1322 ze zm.; dalej: ustawa wypadkowa) inspektor pracy może wystąpić do jednostki organizacyjnej Zakładu Ubezpieczeń Społecznych właściwej ze względu na siedzibę płatnika składek z wnioskiem o podwyższenie płatnikowi składek, u którego w czasie dwóch kolejnych kontroli stwierdzono rażące naruszenie przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, o 100% stopy procentowej składki na ubezpieczenie wypadkowe ustalanej na najbliższy rok składkowy. W świetle powołanego przepisu przesłanką wymierzenia płatnikowi przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych kary w postaci podwojenia stopy procentowej składki na ubezpieczenie wypadkowe jest stwierdzenie przez inspektora pracy rażącego naruszenia zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Zdaniem Sądu pierwszej instancji, organ rentowy wydając 4 zaskarżoną decyzję związany był wnioskiem Państwowej Inspekcji Pracy z dnia 8 kwietnia 2008 r. Działanie organu rentowego stanowiło jedynie czynność wykonawczą, która nie musiała być poprzedzona przeprowadzeniem administracyjnego postępowania wyjaśniającego. Postępowanie dowodowe przeprowadzone w sprawie wykazało, że rzeczywiście w przedmiotowym C. w S. doszło do naruszenia zasad dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy, co stwierdziła kontrola Państwowej Inspekcji Pracy i oceniła to naruszenie jako rażące. Jednakże pomimo jednoznacznej legitymacji prawnej ZUS do wydania decyzji z dnia 27 listopada 2008 r., organ rentowy w sposób niedopuszczalny wykroczył ponad zakres wniosku Państwowej Inspekcji Pracy, obejmując rygorem podwyższenia składki całą spółkę C. Sp. z o.o. wraz z jej wszystkim oddziałami i placówkami w Polsce, podczas gdy wniosek Państwowej Inspekcji Pracy o podwyższenie o 100% stopy procentowej składki na ubezpieczenie wypadkowe dotyczył jedynie C. XXXI, stanowiącej wydzieloną jednostkę organizacyjną w ramach spółki C. Sp. z o.o. Tylko zresztą w tej placówce Państwowa Inspekcja Pracy stwierdziła rażące naruszenie przepisów bhp. Podwyższenie składki za pracowników wszystkich oddziałów Spółki - bez wniosku Państwowej Inspekcji Pracy i bez stwierdzenia tam rażącego naruszenia przepisów bhp - było więc niezasadne, pozbawione podstaw faktycznych i prawnych. Oddziały C. sp. z o.o. są odrębnymi pracodawcami dla swoich pracowników, a jedynie ze względów organizacyjnych Spółka jest płatnikiem składek dla wszystkich oddziałów i placówek na terenie kraju. Z księgowego punktu widzenia jest możliwe wyodrębnienie od składek z innych oddziałów i podwyższenie składki tylko za C. w S. Apelację od powyższego wyroku wywiodły obie strony. Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 5 marca 2014 r. zmienił zaskarżone orzeczenie w ten sposób, że oddalił odwołanie i oddalił apelację C. sp. z o.o. W ocenie Sądu drugiej instancji, Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił, że płatnikiem składek na ubezpieczenie społeczne była w okresie objętym zaskarżoną decyzją C. Sp. z o.o. W świetle wynikającej z art. 4 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2015 r., poz. 121 ze zm.; dalej: ustawa systemowa) definicji, płatnikiem składek jest 5 pracodawca. Zgodnie zaś z art. 3 k.p. pracodawcą jest jednostka organizacyjna, choćby nie posiadała osobowości prawnej, a także osoba fizyczna, jeżeli zatrudniają pracowników. Zdolność (uprawnienie) do zatrudniania pracowników jest kryterium przesądzającym o tym, czy dany podmiot korzysta ze statusu pracodawcy w rozumieniu art. 3 k.p. i płatnika w rozumieniu art. 4 pkt. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych czy nie. W niniejszej sprawie Sąd Okręgowy dokonał błędnej oceny, że ze statusu pracodawcy korzysta C. XXXI. Ocena ta dała asumpt do wydania wewnętrznie sprzecznego orzeczenia, w którym za płatnika składek uznano C. sp. z o.o., a za pracodawcę C. XXXI i podwyższono składkę na ubezpieczenie wypadkowe o 100% jedynie w odniesieniu do tej placówki. Samo określenie w dokumentach i przepisach wewnątrzzakładowych C. XXXI jako odrębnego pracodawcy nie przesądza bowiem o posiadaniu przez ten podmiot statusu pracodawcy w rozumieniu art. 3 k.p. Okoliczność, że uchwałą Zarządu C. sp. z o.o. z dnia 7 lipca 2000 r. wprowadzono Regulamin Organizacyjny Spółki jako przedsiębiorstwa wielozakładowego i że określono w nim każdą wymienioną w załączonym wykazie jednostkę organizacyjną jako odrębny zakład pracy w rozumieniu przepisów prawa pracy, nie wystarczy samodzielnie do nadania takiego właśnie statusu tym jednostkom. Dopiero po wydaniu przez organ rentowy zaskarżonej w niniejszej sprawie decyzji, od 2009 roku, zaczęto w umowach o pracę wskazywać jako pracodawców wyłącznie poszczególne sklepy. O tym jednak, że sklepy te (wśród nich C. XXXI) nie stanowiły pracodawców w rozumieniu art. 3 k.p., a ich dyrektorzy mieli jedynie uprawnienie do dokonywania określonych czynności z zakresu prawa pracy (w tym do zatrudniania pracowników) przekazane przez Prezesa Zarządu C. Sp. z o.o. (w trybie art. 31 k.p.) przez kolejnych pełnomocników, świadczy także i to, iż sklepy nie miały samodzielności finansowej - w tym w zakresie tworzenia własnego funduszu płac, funduszu świadczeń socjalnych, prowadzenia własnych rachunków i kont bankowych. Co więcej, nie miały one również pełnej samodzielności w prowadzeniu polityki kadrowej, gdyż nie mając samodzielności finansowej, nie mogły samodzielnie decydować o wielkości i strukturze zatrudnienia, a nadto ich struktura zatrudnienia uwarunkowana była strukturą zatrudnienia w przedsiębiorstwie wielozakładowym. Skoro art. 36 ustawy wypadkowej odnosi się wprost do płatnika składek, to mając na względzie 6 powyższą argumentację należało uznać, że ZUS dokonał prawidłowego określenia adresata zaskarżonej decyzji i prawidłowo podwyższeniem składki objął płatnika, tj. C. Sp. z o.o., a nie jedną z jego jednostek organizacyjnych. Powyższy wyrok został zaskarżony skargą kasacyjną przez odwołującego się. Skargę oparto na podstawie naruszenia przepisów prawa materialnego - art. 36 ustawy wypadkowej, przez: 1/ błędną jego wykładnię polegającą na uznaniu, że zakres wniosku Inspektora Pracy nie jest wiążący dla Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a w konsekwencji, że wydając decyzję o podwyższeniu stopy procentowej składki na ubezpieczenie wypadkowe organ rentowy może inaczej (szerzej) określić podmiot zobowiązany, niż wynika to z wniosku Inspektora Pracy; 2/ błędną jego wykładnię prowadzącą do powstania sprzeczności z art.2, art. 7, art. 31 ust. 3, art. 32, art. 64 ust. 1 i 2, art. 84 Konstytucji RP. Ponadto skargę kasacyjną oparto na podstawie naruszenia przepisów prawa procesowego: art. 379 pkt 1 k.p.c. w związku z art. 378 § 1 k.p.c. i art. 386 § 3 k.p.c., przez orzeczenie co do istoty sprawy w sytuacji, w której z uwagi na niedopuszczalność drogi sądowej istniała podstawa do uchylenia zaskarżonego wyroku i odrzucenia odwołania. Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku jak i poprzedzającego go wyroku Sądu pierwszej instancji w całości i odrzucenie odwołania; ewentualnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu wraz z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podkreślono, że postępowanie toczące się w związku z odwołaniem skarżącej od decyzji organu rentowego przed Sądem pierwszej i drugiej instancji, dotknięte jest nieważnością. Wprawdzie skarżąca formalnie złożyła odwołanie od przedmiotowej decyzji, a odwołanie to zostało rozpoznane przez Sądy obu instancji, jednak odwołanie takie skarżącej nie przysługiwało, a to z uwagi na fakt, że nie była ona adresatem kwestionowanej decyzji. Przedmiotową decyzją Zakład Ubezpieczeń Społecznych stwierdził, że stopę procentową składki na ubezpieczenie wypadkowe, jaka zostanie ustalona dla płatnika składek C. sp. z o.o., [...] w najbliższym roku składkowym obejmującym okres rozliczeniowy od dnia 1 kwietnia 2009 r. do dnia 31 marca 2010 r. podwyższa się o 100 %. Numer NIP [...] i numer REGON [...] wskazane w decyzji 7 były przypisane do płatnika składek „C. sp. z o.o. I Oddział” posługującego się dla celów rozliczeń składek nazwą skróconą „C. sp. z o.o. I Oddział”. Kierując się numerem NIP i REGON płatnika składek wymienionego w treści decyzji należy więc dojść do wniosku, że zamiarem ZUS było podwyższenie stopy procentowej składki wypadkowej w stosunku do płatnika, którym był „C. sp. z o.o. I Oddział”. „C. sp. z o.o. I Oddział” był jednostką organizacyjną spółki C. sp. z o.o., posiadającej numer KRS [...], REGON: [...]. W dniu 27 listopada 2008 r. doszło do połączenia na podstawie art. 492 § 1 k.s.h. przez przeniesienie całego majątku dawnej Spółki na spółkę CP sp. z o.o. Jednocześnie spółka CP sp. z o.o. zmieniła nazwę na „C. sp. z o.o.”. W ślad za dokonanym połączeniem „C. sp. z o.o. I Oddział” został wyrejestrowany z dniem 27 listopada 2008 r. jako płatnik składek. Decyzja ZUS została doręczona w dniu 4 grudnia 2008 r. W tym dniu jednostka o nazwie C. sp. z o.o. 1 Oddział, NIP: [...] - już nie istniała. W związku z powyższym, rzeczywistym odbiorcą tej decyzji był „C. sp. z o.o.” C. sp. z o.o. odwołał się od kwestionowanej decyzji ZUS. W wyniku złożonego odwołania, zaskarżonym wyrokiem, odwołanie zostało oddalone. W toku postępowania sądowego nie zwracano Sądowi uwagi, jak również Sąd nie rozważał kwestii następstwa prawnego skarżącej po płatniku, w stosunku do którego została wydana decyzja (C. sp. z o.o. I Oddział). Doręczenie powyższej decyzji ZUS nastąpiło w dniu, w którym jej adresat już nie istniał. Tym samym stwierdzić należy, że w dniu uzyskania przez kwestionowaną decyzję bytu prawnego (a więc w dniu 4 grudnia 2008 r.) jej adresat, tj. C. sp. z o.o. I Oddział NIP: [...]. już nie istniał. Jednocześnie nie można uznać, aby C. sp. z o.o., czyli spółka, która przejęła poprzednio istniejącą jednostkę, stała się jej następca prawnym w zakresie obowiązku wskazanego w kwestionowanej decyzji ZUS. Skoro bowiem w dacie uzyskania przez decyzję ZUS bytu prawnego objęty nią podmiot już nie istniał, zobowiązania z tytułu składek nie przeszły na nowo utworzony podmiot w drodze sukcesji uniwersalnej. Skoro skarżąca nie była adresatem decyzji ZUS, przyjąć należy, że postępowanie toczące się z jej udziałem dotknięte było nieważnością (art. 379 pkt 1 k.p.c.). Nie istniała bowiem decyzja administracyjna określająca prawa i obowiązki skarżącej, a tym samym nie mogła ona być stroną postępowania sądowego. Wniesienie odwołania przez skarżącą nie było więc dopuszczalne (zaistniała niedopuszczalność drogi sądowej). Samo odwołanie 8 powinno zostać odrzucone już na etapie postępowania przed Sądem Okręgowym. Jeżeli natomiast zostało rozpoznane, wydane w następstwie tego wyroki Sądów obu instancji również są dotknięte nieważnością. Przechodząc do uzasadnienia zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego skarżąca zauważyła, że wyrok Sądu Apelacyjnego, przewidujący nieproporcjonalnie duże obciążenie podmiotu gospodarczego w sytuacji stwierdzenia na niewielkiej jego części naruszenia zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, narusza przepis art. 36 ustawy wypadkowej, przez zastosowanie wykładni tego przepisu prowadzącej do naruszenia prawa do ochrony własności (art. 64 ust. 1 i 2 Konstytucji RP), prawa do równego traktowania (art. 32 Konstytucji RP) oraz prawa do ograniczonej ingerencji w prawa i wolności konstytucyjne tylko w przypadkach uzasadnionych interesem publicznym (art. 31 ust. 3 Konstytucji RP) w związku z zasadą państwa prawa (art. 2 Konstytucji RP) i wywodzoną z tej zasady zasadą zaufania do organów państwa, a nadto zasadą przyzwoitej legislacji i zasadą praworządności (art. 7 Konstytucji RP). W sprawie będącej przedmiotem niniejszej skargi, została naruszona zasada równości przez przyjęcie nieadekwatnego kryterium zróżnicowania sytuacji małych i dużych podmiotów gospodarczych w przypadku stwierdzenia naruszeń przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, gdzie większy podmiot ponosi nieproporcjonalnie duże obciążenie w sytuacji, gdy choćby tylko na terenie jednej z wielu jego jednostek organizacyjnych (i to jednostki wyodrębnionej jako odrębny pracodawca) doszło do naruszenia przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. Brak określonej górnej granicy kwoty nałożonej sankcji oraz brak możliwości miarkowania sankcji w zależności od stopnia naruszenia przepisów dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy sprawiają, że przy wykładni art. 36 ustawy wypadkowej zaprezentowanej przez Sąd Apelacyjny, o rzeczywistej dolegliwości sankcji nie decyduje rozmiar i rodzaj naruszeń przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, a swobodna ocena inspektora pracy, która w dodatku nie przewiduje żadnej możliwości miarkowania wysokości sankcji w zależności od stopnia naruszeń czy też rozmiaru naruszeń. Skarżąca podkreśliła nadto, że art. 36 ustawy wypadkowej nie precyzuje terminu, w którym inspektor pracy powinien wystąpić o podwyższenie składki. Co więcej, w przepisie tym nie została określona kwotowo górna granica sankcji, co 9 sprawia, że w rzeczywistości o rozmiarze sankcji nie decyduje rozmiar i rodzaj naruszeń przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, jak również wina płatnika, jej rodzaj i rzeczywiste możliwości zapobieżenia naruszenia podstawowego obowiązku pracowniczego, jakim jest przestrzeganie norm bezpieczeństwa i higieny pracy. Jedyną okolicznością mającą znaczenie dla rzeczywistej wysokości tej sankcji jest ilość zatrudnionych przez dany podmiot gospodarczy pracowników. Okoliczności te powodują, że wykładnia przepisu będącego podstawą odpowiedzialności płatnika składek, w tej konkretnej sprawie jest niezgodna z Konstytucją. Nieostrość sformułowań o charakterze karno-administracyjnego w istocie rzeczy przepisu nie może prowadzić do interpretacji, która nakładałyby na zobowiązanego nadmierne obciążenia finansowe w stosunku do stwierdzonych uchybień, a zwłaszcza ich zasięgu terytorialnego, prowadząc tym samym do naruszenia wyżej wskazanych zasad konstytucyjnych. Zdaniem skarżącej, wykładnia art. 36 ustawy wypadkowej dokonana przez Sąd Apelacyjny narusza zasadę wyrażoną w art. 84 Konstytucji RP, przez nierówne nakładanie obowiązków o charakterze publicznoprawnym, uzależniając wysokość sankcji jedynie od liczby pracowników oraz przez nierówne traktowanie dużych pracodawców w stosunku do małych, przejawiające się w tym, że wysokość sankcji uzależniona jest jedynie od ilości pracowników, bez względu na rodzaj i źródło naruszeń przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. W ocenie skarżącej, również podwyższenie stopy procentowej składki wypadkowej o 100% w stosunku do całej spółki jest wyjściem poza granice wniosku inspektora pracy, a zatem jest nieuprawnioną ingerencję organu w treść tego wniosku, co stanowi naruszenie przez zaskarżony wyrok art. 36 ustawy wypadkowej. W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ rentowy wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od odwołującej się kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie, aczkolwiek nie ze wszystkimi zarzutami kasacyjnymi można się zgodzić. 10 Odnosząc się do najdalej idącego zarzutu, tj. nieważności postępowania przed Sądami obydwu instancji z uwagi na niedopuszczalność drogi sądowej w niniejszej sprawie, warto przytoczyć utrwalony w judykaturze Sądu Najwyższego pogląd, zgodnie z którym w postępowaniu kasacyjnym zarzut nieważności może dotyczyć bezpośrednio tylko postępowania przed sądem drugiej instancji. Wyłączone jest natomiast w tym postępowaniu bezpośrednie badanie naruszenia przepisów postępowania przez sąd pierwszej instancji, w tym prowadzących do nieważności postępowania. Kwestia ta może podlegać badaniu i rozpoznaniu przez Sąd Najwyższy jedynie pośrednio, przez przytoczenie przez skarżącego w ramach drugiej podstawy kasacyjnej z art. 3983 § 1 k.p.c. zarzutu naruszenia przez sąd odwoławczy art. 378 § 1 lub art. 386 § 2 k.p.c., jeśli uchybienie to doprowadziło do usankcjonowania postępowania pierwszoinstancyjnego dotkniętego nieważnością z uwagi na obrazę przez sąd pierwszej instancji określonych przepisów prawa procesowego. Tak postawiony zarzut wymaga zatem wyartykułowania w ramach drugiej podstawy kasacyjnej przepisu naruszonego przez sąd odwoławczy, obok wymienienia przepisów naruszonych przez sąd pierwszej instancji (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 16 listopada 2006 r., II CSK 143/06, LEX nr 439193 oraz z dnia 28 marca 2012 r., II UK 170/11, LEX nr 117004 i powołane w nich orzeczenia). Ponadto uchybienie sądu drugiej instancji, polegające na niewzięciu pod rozwagę - z urzędu lub w ramach zarzutu apelacyjnego - nieważności postępowania przed sądem pierwszej instancji, stanowi usprawiedliwioną podstawę kasacyjną z art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c. tylko wtedy, gdy mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a wykazanie tej okoliczności obciąża skarżącego. W rozpoznawanej sprawie skarżący upatruje nieważności postępowania w naruszeniu przez Sąd drugiej instancji przepisów art. 379 pkt 1 k.p.c. w związku z art. 378 § 1 k.p.c. i art. 386 § 3 k.p.c., przez orzeczenie co do istoty sprawy w sytuacji, w której z uwagi na niedopuszczalność drogi sądowej istniała podstawa do uchylenia zaskarżonego wyroku Sądu pierwszej instancji i odrzucenia odwołania. Wypada zatem przypomnieć, że zgodnie z art. 378 § 1 k.p.c. sąd drugiej instancji rozpoznanej sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak pod rozwagę nieważność postępowania, a konsekwencją uwzględnienia owej nieważności jest w myśl art. 386 § 3 k.p.c. uchylenie zaskarżonego wyroku 11 sądu pierwszej instancji i odrzucenie pozwu lub umorzenie postępowania. Jedną z przesłanek odrzucenia pozwu i stwierdzenia nieważności postępowania prowadzonego mimo zajścia okoliczności przemawiających za odrzuceniem pozwu jest zaś w świetle art. 199 § 1 pkt 1 k.p.c. oraz art. 379 pkt 1 k.p.c. niedopuszczalność drogi sądowej. Droga sądowa zaliczana jest do przesłanek procesowych. Jest jedną z przewidzianych przez prawo okoliczności, od których istnienia lub nieistnienia uzależnione jest wszczęcie i przeprowadzenie postępowania w sprawie. Przesłanka ta uzależnia dopuszczalność wyrokowania. W hierarchii przesłanek procesowych droga sądowa zaliczana jest do najważniejszych. Dopuszczalność drogi sądowej ma przy tym charakter przesłanki ogólnej, tj. odnoszącej się do całego postępowania w sprawie. Przesłanka ta nie ma charakteru dyspozycyjnego, gdyż jej powstanie lub odpadnięcie jest niezależne od woli stron. Droga sądowa wymieniona jest w Kodeksie postępowania cywilnego tylko z nazwy, nie ma natomiast jej ustawowej definicji. Wskazane wyżej przepisy posługujące się tym pojęciem ściśle wiążą się z regulacją art. 2 k.p.c. Przepis ten stanowi, że do rozpoznania spraw cywilnych powołane są sądy powszechne (o ile sprawy te nie należą do właściwości sądów szczególnych) oraz Sąd Najwyższy, a nadto nie są rozpoznawane w postępowaniu sądowym sprawy cywilne przekazane przepisami szczególnymi do właściwości innych organów. Komentowany przepis ustanawia zatem domniemanie drogi sądowej w sprawach cywilnych i pozostaje w ścisłym związku z art. 1 k.p.c. zawierającym definicję sprawy cywilnej. Stwierdzenie cywilnego charakteru sprawy ma istotne znaczenie dla ustalenia dopuszczalności drogi sądowej. Nieprawidłowa analiza pojęcia sprawy cywilnej przekłada się na błędną ocenę dopuszczalności drogi sądowej. Jak zauważył Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 lipca 2000 r., SK 12/99 (OTK 2000 nr 5, poz. 143), art. 2 k.p.c. sam przez się nie wytycza granic ochrony sądowej, a jedynie - w zgodzie z ustawą zasadniczą, a zwłaszcza jej art. 177 - określa konsekwencje unormowania zawartego w art. 1. Pełni w pewnym sensie funkcję służebną wobec poprzedzającego go przepisu. Rozstrzyga kwestię proceduralną właściwości sądów w sprawach cywilnych. Granice dopuszczalności drogi sądowej, a tym samym zakres prawa do sądu, wynikają z art. 1, nie zaś z art. 2 tej ustawy. 12 Prawidłowe określenie pojęcia sprawy cywilnej, dokonane na gruncie art. 1, determinuje zakres kompetencji sądów powszechnych określony w art. 2 k.p.c. Niedopuszczalność drogi sądowej może być albo bezwzględna albo względna. Bezwzględna niedopuszczalność drogi sądowej oznacza niemożność rozpoznania sprawy przez sąd powszechny ze względu na jej nie-cywilny charakter lub wyraźne przekazanie do kompetencji innych organów. Niedopuszczalność ta nie może podlegać konwalidacji. Jej przeciwieństwem jest względna niedopuszczalność, w ramach której wyodrębnia się niedopuszczalność wynikającą z przemienności kompetencji sądu i innego organu (a więc gdy pozostawia się osobie uprawnionej możliwość wyboru drogi – sądowej lub przed innym organem – na której chce zrealizować przysługujące jej prawo podmiotowe, np. w przypadku roszczeń ze stosunku pracy, które zgodnie z art. 242 § 2 k.p. mogą być dochodzone przez pracownika przed sądem albo w ramach postępowania pojednawczego przed komisją pojednawczą) oraz niedopuszczalność czasową. Czasowa względna niedopuszczalność drogi sądowej wiąże się z wymaganiem wyczerpania innego przedsądowego postępowania, które może mieć charakter ugodowy, reklamacyjny czy administracyjny. Skorzystanie z takiego postępowania jest obligatoryjne. Konstrukcja ta ma charakter swoistej przedwczesności żądania. Wcześniejsze wytoczenie powództwa nie powoduje jednak oddalenia powództwa, lecz wymaga odrzucenia pozwu. Ograniczenie to ma charakter czasowy, gdyż po wyczerpaniu przewidzianego w przepisach prawa postępowania następuje otwarcie drogi sądowej w postępowaniu cywilnym. Zarówno sama ocena dopuszczalności drogi sądowej, jak i łącząca się z tym problematyka sprawy cywilnej, jest ściśle powiązana z zagadnieniem przedmiotu procesu. W sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych przedmiot rozpoznania sprawy sądowej wyznacza decyzja organu rentowego, od której wniesiono odwołanie. Przed wydaniem przez organ rentowy decyzji w sprawie o świadczenie z ubezpieczenia społecznego droga sądowa jest niedopuszczalna. Jeżeli więc sąd powszechny rozpoznał sprawę na tym etapie, to z powodu czasowej niedopuszczalności drogi sądowej dochodzi do nieważności postępowania (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 kwietnia 1997 r., II UKN 85/97, OSNP 1998 nr 2, poz. 13 60). Przepis art. 476 § 2 k.p.c. doprecyzowuje, że przez sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych rozumie się sprawy, w których wniesiono odwołanie od decyzji organu rentowego, dotyczących kwestii wymienionych w tym przepisie. Przytoczona regulacja Kodeksu postępowania cywilnego nawiązuje do unormowań art. 83 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2015 r., poz. 121; dalej jako ustawa systemowa). Zgodnie z przepisem ust. 1 tego artykułu, Zakład Ubezpieczeń Społecznych wydaje decyzje w zakresie indywidualnych spraw dotyczących w szczególności tych, które wymieniono w punktach 1-5, w tym w sprawach dotyczących ustalania wymiaru składek i ich poboru, a także umarzania należności z tytułu składek (pkt 3). Zamieszczony w powołanym przepisie katalog spraw nie ma charakteru zamkniętego, jednak ogranicza się on wyłącznie do spraw indywidualnych, które swoją podstawę materialnoprawną wywodzą ze stosownych ustaw wchodzących w skład systemu ubezpieczeń społecznych (por. P Brzozowski, glosa do wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z dnia 10 stycznia 2006 r., III SA/Lu 547/05, LEX/el. 2007), a więc także ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz.U. 2009 r. Nr 167, poz. 1322 ze zm.; dalej: ustawa wypadkowa). Z mocy art. 83 ust. 2 ustawy systemowej, od decyzji Zakładu – poza wymienionymi w ust. 4 – przysługuje odwołanie do właściwego sądu w terminie i według zasad określonych w przepisach Kodeksu postępowania cywilnego. Postępowanie sądowe w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych nie stanowi prostej kontynuacji postępowania administracyjnego. Postępowanie odwoławcze toczy się bowiem na zasadach i w trybie określonym w Kodeksie postępowania cywilnego, a przepis art. 1 k.p.c. nadaje sprawom z zakresu prawa ubezpieczeń społecznych przymiot spraw cywilnych w formalnym znaczeniu. Od momentu wniesienia do sądu odwołania od decyzji organu rentowego wydanej w kwestiach wymienionych w powyższych przepisach, sprawa staje się zatem sprawą cywilną, podlegającą rozstrzygnięciu wedle reguł właściwych dla tej kategorii. Odwołanie pełni zaś rolę pozwu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 1998 r., II UKN 105/98, OSNP 1999 nr 16, poz. 529 oraz postanowienie z dnia 29 maja 2006 r., I UK 314/05, OSNP 2007 nr 11-12, poz. 173). 14 Odnosząc powyższe rozważania do realiów niniejszej sprawy należy stwierdzić, że chybiony jest kasacyjny zarzut nieważności postępowania przed Sądami obydwu instancji z uwagi na niedopuszczalność drogi sądowej (art. 379 pkt 1 k.p.c. w związku z art. 1 i art. 2 k.p.c.). Inicjujące postępowanie sądowe odwołanie skarżącego zostało bowiem wniesione od decyzji Oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych dotyczącej wysokości składki na ubezpieczenie wypadkowe pracowników i z uwagi na uregulowaną tą decyzją materię z zakresu prawa ubezpieczeń społecznych, przedmiotowa sprawa jest sprawą cywilną w rozumieniu art. 1 k.p.c. Kognicja sądu powszechnego do jej rozpoznania i rozstrzygnięcia nie została zaś wyłączona stosownym przepisem na rzecz sądu szczególnego lub innego organu. Jednocześnie odwołanie zostało wniesione od decyzji wydanej przez organ rentowy po wyczerpaniu drogi postępowania administracyjnego. Nie zachodzi więc niedopuszczalność drogi sądowej, tak bezwzględna, jak i względna - czasowa. Odwołujący się błędnie upatruje niedopuszczalności drogi sądowej w niniejszej sprawie w okolicznościach implikujących – jego zdaniem – uznanie zaskarżonej decyzji jako nieistniejącej. Trzeba zatem zauważyć, że postępowanie sądowe w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych skupia się na wadach wynikających z naruszenia prawa materialnego, a kwestia wad administracyjnych pozostaje w zasadzie poza przedmiotem tego postępowania (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 kwietnia 2010 r., II UK 336/09, niepublikowany). Z utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika, że sąd ubezpieczeń społecznych – jako sąd powszechny – może i powinien dostrzegać jedynie takie wady formalne decyzji administracyjnej, które decyzję tę dyskwalifikują w stopniu odbierającym jej cechy aktu administracyjnego jako przedmiotu odwołania (uchwały Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 1980 r., III CZP 43/80, OSNCP 1981 nr 8, poz. 142; z dnia 27 listopada 1984 r., III CZP 70/84, OSNCP 1985 nr 8, poz. 108 oraz z dnia 21 września 1984 r., III CZP 53/84, OSNCP 1985 nr 5-6, poz. 65). Stwierdzenie takiej wady następuje jednak tylko dla celów postępowania cywilnego i ze skutkami dla tego tylko postępowania. 15 Właśnie taki charakter zaskarżonej decyzji sugeruje skarżący, powołując się na regulację art. 110 k.p.a. i zarzucając, że wskutek wydania decyzji wobec nieistniejącego podmiotu i niedoręczenia jej adresatowi, decyzja ta nie istnieje w porządku prawnym, jest nieaktem. Odnosząc się do tak sformułowanego zarzutu wypada zaakcentować konieczność odróżnienia tzw. nieaktu, czyli czynności prawnej nieistniejącej, od decyzji nieważnych. Elementem konstytutywnym czynności prawnej nieistniejącej, w tym również czynności stosowania prawa, jest zaistnienie zdarzenia faktycznego stwarzającego jedynie pozory czynności prawnej ze względu na formę, czas i miejsce powstania oraz podmiot, który je podjął (por. T. Woś, Związki postępowania administracyjnego i sądowo-administracyjnego, ZNUJ, CMXLIX, Warszawa-Kraków 1989, s. 22). Należy zauważyć, że koncepcja nieaktu/nieistnienia decyzji administracyjnej (actus nullus, actus non existens) nie ma oparcia w Kodeksie postępowania administracyjnego, który posługuje się jedynie konstrukcją nieważności decyzji, uregulowaną w art. 156 § 1 k.p.a. Brak normatywnej regulacji, określającej sposób potraktowania rozstrzygnięć stwarzających tylko pozory decyzji administracyjnej, nie oznacza jednak, że koncepcja nieistnienia decyzji powinna zostać tym samym w całości odrzucona. Piśmiennictwo oraz orzecznictwo sądowe nie wypracowało konsekwentnego stanowiska co do kryteriów rozróżniania decyzji nieważnych i decyzji nieistniejących, niemniej jednak nie może budzić wątpliwości, że uzasadnione jest traktowanie określonych aktów jako niewiążących, w stosunku do których nie zachodzi konieczność stwierdzenia ich wadliwości. Wskazuje się, że charakter nieaktu powinien zostać nadany decyzji administracyjnej w dwu sytuacjach: wydania decyzji administracyjnej w nieistniejącym postępowaniu oraz wydania w prawnie istniejącym postępowaniu nieistniejącej decyzji. Pierwszy przypadek zachodzi, gdy brak jest zdolności do prowadzenia postępowania przez podmiot, który je podjął lub prowadzi, albo podmiot ten jest wprawdzie legitymowany do prowadzenia postępowania, ale nie istnieje strona tegoż postępowania. Drugi przypadek występuje wtedy, gdy decyzja nie ma prawnych cech o charakterze zewnętrznym (por. B. Adamiak: Wadliwość decyzji administracyjnej, Wrocław 1986, s. 46-50; M. Jaśkowska /w:/ M. Jaśkowska, A. 16 Wróbel: Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Kraków 2005, s. 935; A. Matan /w:/ G. Łaszczyca, C. Martysz, A. Matan: Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Kraków 2005, t. 2, s. 367). Wypowiadając się na temat koncepcji decyzji administracyjnych nieistniejących, Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 18 listopada 1982 r., III CZP 26/82 (OSNCP 1983 nr 5-6, poz. 64) stwierdził, że sąd może odmówić respektowania takiego aktu, który wykazuje tylko pozory decyzji administracyjnej (actus nullus). Również w wyroku z dnia 7 lipca 2005 r., IV CK 12/05 (LEX nr 180909) Sąd ten wyraził pogląd, że sąd cywilny jest uprawniony do odmowy stosowania decyzji administracyjnej wydanej przez organ oczywiście niewłaściwy lub bez zachowania jakiejkolwiek procedury, oraz decyzji niepodpisanej. Uznanie decyzji administracyjnej za bezskuteczną w obrocie prawnym należy co do zasady do drogi postępowania administracyjnego. Kompetencja sądu cywilnego do orzekania prejudycjalnie, w poddanej jego osądowi sprawie i na potrzeby jej rozstrzygnięcia, o uznaniu decyzji za pozbawioną skuteczności prawnej zachodzi w przypadkach kwalifikujących taką decyzję jako akt nieistniejący (pozorny). Decyzja administracyjna dotknięta wadami wymienionymi w art. 156 § 1 k.p.a. uzasadniającymi jej nieważność, odnośnie do której stwierdzono jej wydanie z naruszeniem prawa, nie jest aktem pozornym, lecz istniejącym i funkcjonującym w obrocie prawnym. Nawiązując do analizowanej problematyki „nieaktu”, Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 21 sierpnia 2008 r., II OSK 952/07 wyjaśnił, że przy ocenie „braku strony” jako jednej z postaci decyzji pozornej, nie chodzi o przypadek braku udziału strony w postępowaniu bądź skierowanie decyzji do osoby niebędącej stroną (gdyż była to na przykład osoba zmarła), lecz o określenie sytuacji prawnej podmiotu nieistniejącego bądź wskazanego w sposób ogólny. Nieistnienie aktu (decyzji) zachodzić będzie wtedy, gdy zostanie on skierowany do podmiotu, który nigdy nie był i nie mógł być stroną. Skierowanie decyzji do nieistniejącej strony jest zaś zasadniczo przyczyną nieważności postępowania w rozumieniu art. 156 § 1 k.p.a. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego zauważa się, że skierowanie decyzji administracyjnej do osoby niebędącej stroną należy rozumieć jako równoważne 17 zwróceniu się z decyzją do osoby, dla której nie była ona przeznaczona. Użyte w art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a. sformułowanie »osoba niebędąca stroną« powinno być interpretowane zgodnie z art. 28 k.p.a. oraz art. 107 § 1 k.p.a. wskazującym, że elementem obligatoryjnym decyzji jest »oznaczenie strony lub stron«. Kwalifikowana wada prawna decyzji, o której mowa w art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a., przesądzająca o nieprawidłowym ukształtowaniu stosunku prawnego, zachodzić będzie wówczas, gdy podmiot, do którego skierowano decyzję, nie miał przymiotu strony postępowania w rozumieniu art. 28 k.p.a., a mimo to został przez organ administracji publicznej potraktowany jako strona tegoż postępowania. Chodzi zatem o sytuacje, gdy jako stronę oznaczono podmiot, który nie był i nie może być stroną postępowania, bowiem postępowanie nie dotyczyło jego interesu prawnego lub obowiązku. W świetle art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a. w związku z art. 107 § 1 k.p.a. nieważność postępowania nie będzie natomiast zachodzić wówczas, gdy organ administracji rozstrzygnął decyzją o prawach i obowiązkach strony postępowania, jednakże decyzję tę doręczył innemu podmiotowi nieposiadającemu interesu prawnego. Wynika to z faktu, że kwestia doręczenia decyzji (wprowadzenia jej do obrotu prawnego) ma charakter wyłącznie procesowy (wyroki z dnia 19 stycznia 2007 r., I OSK 350/06 LEX nr 291195; z dnia 4 lipca 2012 r., II GSK 892/11, LEX nr 1219387; z dnia 24 maja 2007 r., II GSK 400/06, LEX nr 35113 z dnia 15 września 2011 r., II OSK 1347/10, LEX nr 10690015). Kwestię tę - w odniesieniu do przypadku wydania decyzji w stosunku do osoby zmarłej - szeroko omówił Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 marca 2009 r., II OSK 406/08 (OSP 2010 nr 7-8, poz. 73) konstatując, brak możliwości dokonania czynności doręczenia decyzji administracyjnej osobie, która zmarła w trakcie toczącego się postępowania, będąc jedyną jego stroną, nie sprawia, że decyzja ta jest aktem nieistniejącym. Decyzja ta pozostaje w obrocie, w związku z czym ocena jej prawidłowości może być przedmiotem kontroli sądu administracyjnego. Prawdą jest, że na gruncie przepisu art. 110 k.p.a., w judykaturze wyrażany jest pogląd, że decyzja organu administracji publicznej, która nie została doręczona lub ogłoszona, jest decyzją nieistniejącą, nieaktem. Podkreśla się, że materialne pojęcie decyzji administracyjnej oznacza kwalifikowany akt administracyjny, stanowiący przejaw woli organów administracji publicznej, wydany na podstawie 18 powszechnie obowiązującego prawa administracyjnego o charakterze władczym i zewnętrznym, rozstrzygającym konkretna sprawę, konkretnie określonej osoby fizycznej lub prawnej, w postępowaniu unormowanym przez przepisy proceduralne. Organ administracji publicznej podejmując indywidualny akt administracyjny dokonuje konkretyzacji prawa. Taki akt staje się decyzją dopiero w chwili doręczenia lub ogłoszenia stronie. Z tą chwilą wobec strony powstają skutki w postaci nabycia praw lub wykonania obowiązków. Decyzja procesowa – jako akt podjęty, a następnie uzewnętrzniony przez jego wydanie – nabiera cech decyzji administracyjnej przez zakomunikowanie treści tego aktu stronie. Dopóki nie zostanie zakomunikowana stronie, dopóty jest aktem niewywierającym żadnych skutków dla strony (wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 marca 2001 r., V SA 90/00, LEX nr 51328 i z dnia 23 lipca 2009 r., IOSK 1467/08, LEX nr 1381151 oraz wyroki Wojewódzkich Sądów Administracyjnych: w Warszawie z dnia 22 listopada 2005 r., II SA/Wa 1591/05, LEX nr 192504, z dnia 13 listopada 2007 r., I SA/Wa 1263/07, LEX nr 463589 i 11 grudnia 2007 r., II OSK 1650/06, LEX nr 456865; w Olsztynie z dnia 22 kwietnia 2008 r., II SA/Ol 970/07, LEX nr 510309; w Krakowie z dnia 31 maja 2010 r., I SA/Kr 580/10, LEX nr 660603; w Opolu z dnia 3 lipca 2012 r., II SA/Op 239/12, LEX nr 1217989). Na ogół jednak w orzecznictwie sądowym odróżnia się wydanie decyzji od jej wprowadzenia do obrotu prawnego wskutek ogłoszenia lub doręczenia chociażby jednaj ze stron postępowania. Zauważa się, że z chwilą podpisania decyzji mamy do czynienia z jej wydaniem. Decyzja taka istnieje, a dzień jej wydania jest miarodajny dla oceny podstawy faktycznej i prawnej decyzji. Natomiast doręczenie (lub ogłoszenie) decyzji stanowi wprowadzenie jej do obrotu prawnego. Dopóki decyzja nie zostanie zakomunikowana stronom, nie wywiera dla nich żadnych skutków. Uzewnętrznienie decyzji w stosunku do strony stwarza nową sytuację procesową (np. możliwość wniesienia dowołania). Od tego też momentu decyzja wiąże organ administracji publicznej i strony. Zatem chociaż decyzja wywiera skutki prawne dopiero z chwilą jej doręczenia stronie, to nie oznacza to, że wcześniej decyzja ta nie istnieje (wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 lutego 2002 r., I SA 2459/00, LEX nr 81763; z dnia 25 kwietnia 2006 r., II OSK 714/05, ONSA WSA 2006 nr 5, poz. 132; z dnia 19 maja 2006 r., I ISK 1176/05, LEX nr 19 236587; z dnia 16 stycznia 2007 r., II OSK 174/06, LEX nr 505727; z dnia 3 marca 2008 r., I OSK 294/07, LEX nr 505396; z dnia 9 kwietnia 2008 r., II GSK 22/08, LEX nr 468741; z dnia 21 grudnia 2011 r., OSK 1171/11, LEX nr 1149128; z dnia 27 marca 2012 r., I OSK 600/12, LEX nr 1419481; z dnia 15 stycznia 2014 r., II GSK 1797/12, LEX nr 1452734). Także w doktrynie prawa administracyjnego wyrażany jest pogląd, zgodnie z którym z przepisu art. 110 k.p.a. nie można wywieść w sposób uprawniony wniosku, że decyzja doręczona nieprawidłowo jest decyzją nieistniejącą w sensie prawnym. Przyjęcie, że niedoręczona decyzja nie istnieje w sensie prawnym oraz że doręczenie decyzji jest równoznaczne z jej wydaniem, pozbawia art. 110 nie tylko logicznego, lecz także normatywnego sensu. Decyzja istnieje w sensie prawnym od dnia jej podpisania przez upoważnioną osobę i tylko istniejąca decyzja może być skutecznie doręczona. Taka decyzja jest decyzją, którą organ wydał; jest on związany tą wydaną decyzją od dnia jej doręczenia lub ogłoszenia „o ile kodeks nie stanowi inaczej”, czyli że związanie od chwili doręczenia lub ogłoszenia nie jest związaniem bezwzględnym. Nie kwestionując istotnego znaczenia doręczenia lub ogłoszenia decyzji stronie podkreśla się, że wszystkie skutki doręczenia lub ogłoszenia mogą dotyczyć tylko decyzji uprzednio istniejącej, tj. takiej, która nie tylko została sporządzona, lecz także podpisana. Datą wydania decyzji pisemnej nie jest zatem data jej doręczenia stronie, lecz data sporządzenia decyzji, czyli w przypadku decyzji pisemnej - dzień jej podpisania (por. M. Jaśkowska, M. Wróbel, Komentarz aktualizowany do ustawy z dnia 14 czerwca 1969 r. - Kodeksu postępowania administracyjnego, LEX/el, 2015, komentarz do art. 110). W kontekście powyższych rozważań chybiony jest kasacyjny zarzut nieważności postępowania przed Sądami obydwu instancji z uwagi na orzekanie w sprawie zainicjowanej odwołaniem od nieistniejącej decyzji organu rentowego. Zakład Ubezpieczeń Społecznych wydał bowiem decyzję składkową wobec płatnika składek - spółki prawa handlowego, który w świetle przepisów prawa materialnego miał przymiot strony i w takim charakterze występował w toku postępowania przed organem rentowym, lecz w dacie sporządzenia i podpisania zaskarżonej decyzji uległ przekształceniu organizacyjno - prawnemu (połączeniu ze skarżącą spółką), a samą decyzję poręczono podmiotowi powstałemu w wyniku owego przekształcenia. 20 Wykluczając zasadność zarzutów podnoszonych w ramach kasacyjnej podstawy naruszenia przepisów postępowania wypada zwrócić uwagę na wyłaniającą się kwestię następstwa prawnego skarżącej spółki po dotychczasowym płatniku składek. Jednakże znane stronie skarżącej w toku całego procesu a powołane dopiero w skardze kasacyjne fakty i dowody dotyczące tego zagadnienia, należy uznać za spóźnione w rozumieniu art. 398
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.