Sąd uznał, że nie jest ono zasadne i tym samym powództwo podlega oddaleniu. Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną niewydaniem aktu normatywnego, którego obowiązek wydania przewiduje przepis prawa. Artykuł
określa jedynie postępowanie zmierzające do naprawienia szkody w przypadku w nim wymienionym, co nadaje mu charakter przepisu procesowego. Za samodzielną podstawę odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkodę wyrządzoną zaniechaniem legislacyjnym - tak jak za podstawę tej odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną innym niezgodnym z prawem działaniem lub zaniechaniem przy wykonywaniu władzy publicznej – należy uznać art. 417 § 1 k.c., zgodnie z którym za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa, a w brzmieniu sprzed 1 września 2004 r. Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariusza państwowego przy wykonywaniu powierzonej mu czynności. Zgodnie z treścią art.
k.c., jeżeli szkoda została wyrządzona przez niewydanie aktu normatywnego, którego obowiązek wydania przewiduje przepis prawa, niezgodność z prawem niewydania tego aktu stwierdza Sąd rozpoznający sprawę o naprawienie szkody. O zaniechaniu legislacyjnym powodującym odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa można mówić tylko wówczas, gdy - jak określa to art.
- nie został wydany akt normatywny, którego obowiązek wydania przewiduje przepis prawa (Konstytucja lub ustawa). W związku z treścią art. 7 ustawy z 6 lipca 2001 r., według którego roszczenia osób fizycznych, byłych właścicieli lub ich spadkobierców, z tytułu utraty własności zasobów wymienionych w art. 1, zaspokojone zostaną w formie rekompensat wypłaconych ze środków budżetu państwa na podstawie odrębnych przepisów, powstaje pytanie, czy zaniechaniem legislacyjnym powodującym odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa może być niewydanie przepisów, których wydanie przewiduje inna ustawa. Na pytanie to należy, co do zasady, odpowiedzieć twierdząco, nie ma bowiem przeszkód, żeby ustawodawca zobowiązał się w ustawie do wydania innej ustawy, czy rozporządzenia. Jednakże aby można było przyjąć, że ustawodawca podjął takie zobowiązanie, a nie tylko przewidywał możliwość uregulowania pewnej kwestii w innej ustawie , obowiązek wydania ustawy musi być wyrażony w sposób jednoznaczny, wyłączający możliwość jego ustalenia dopiero w drodze wykładni dokonanej przez Sąd; stanowiłoby to bowiem wkroczenie władzy sądowniczej w uprawnienia zastrzeżone dla ustawodawcy. Powoływanie się przez powodów na racje ległe u podstaw uchwalenia ustawy z dnia 6 lipca 2001 r. nie może prowadzić automatycznie do przyjęcia uzasadnienia prawnego dla ich żądania przyznania odszkodowania za zaniechanie legislacyjne, ponieważ w przekonaniu Sądu odesłanie do innych przepisów zawarte w art. 7 tej ustawy jest zbyt ogólne, aby Sąd był w stanie zrekonstruować normę prawną, którą winien uchwalić w tym zakresie ustawodawca. Dodatkowo w ocenie Sądu przy tak określonej podstawie prawnej powodowie nie udowodnili również, aby ponieśli szkodę w określonej wysokości, która pozostawałaby w normalnym związku przyczynowym z bezprawnym zachowaniem pozwanego. Nie jest bowiem normalnym następstwem nieuchwalenia przepisów regulujących wypłaty rekompensat dla byłych właścicieli zasobów, o których mowa w art. 1 ustawy z 6 lipca 2001 r. ,szkoda w postaci utraty wartości nieruchomości, jeżeli przejęcie własności tych nieruchomości nastąpiło w oparciu o obowiązujące przepisy prawa. Apelacje od wyroku wnieśli powodowie H. S., M. B. i J. P. , zaskarżając wyrok w całości na podstawie następujących zarzutów: 1) nierozpoznania istoty sprawy i nieprzeprowadzenia postępowania dowodowego, 2) naruszenia art. 7 ustawy z dnia 6 lipca 2001 r. o zachowaniu narodowego charakteru strategicznych zasobów naturalnych kraju (Dz. U. Nr 97, poz. 1051 z późn. zm.) na skutek jego nieprawidłowej wykładni , skutkującej uznaniem, iż jest to przepis blankietowy, 3) naruszenia art.
w wyniku ich niezastosowania. W oparciu o powyższe zarzuty skarżący domagali się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacje nie są zasadne. Nietrafny jest bowiem przede wszystkim zarzut nierozpoznania istoty sprawy. Za dominujący należy uznać w doktrynie i orzecznictwie pogląd, że nierozpoznanie istoty sprawy odnosi się do roszczenia będącego podstawą powództwa i zachodzi, gdy Sąd pierwszej instancji nie orzekł w ogóle merytorycznie o żądaniach stron, zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania pozwu albo pominął merytoryczne zarzuty pozwanego. Przyjmuje się, że do nierozpoznania istoty sprawy przez Sąd pierwszej instancji dojdzie w szczególności w razie oddalenia powództwa z uwagi na przyjęcie przedawnienia roszczenia, prekluzji lub braku legitymacji procesowej strony, której to oceny Sąd drugiej instancji nie podziela (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 23 września 1998 r., II CKN 897/97, OSNC 1999/1/22 i z dnia 14 maja 2002 r., V CKN 357/00, LEX nr 55513). Oceny, czy Sąd pierwszej instancji rozpoznał istotę sprawy, dokonuje się na podstawie analizy żądań pozwu i przepisów prawa materialnego stanowiących podstawę rozstrzygnięcia, nie zaś na podstawie ewentualnych wad postępowania wyjaśniającego. Nawet niewyjaśnienie okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy nie jest równoznaczne z nierozpoznaniem jej istoty (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 kwietnia 1999 r., II UKN 589/98, OSNP 2000/12/483). W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy poczynił ustalenia faktyczne w zakresie niezbędnym do rozstrzygnięcia o zasadności roszczenia dochodzonego pozwem , na podstawie art. 417
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.