Sygn. akt V K 29/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 01 lutego 2016 roku Sąd Okręgowy Warszawa – Praga w Warszawie w V Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący: SSO Cezary Puławski Ławnicy: Ewa Dominiak, Barbara Moskwa Protokolant: Wioleta Karabin, Aneta Kiersnowska, Joanna Fudecka w obecności Prokuratora: Urszuli Błaszak, Ewy Gołębiowskiej, Moniki Gajewskiej po rozpoznaniu w dniach: 26 sierpnia 2014 r., 29 października 2014 r., 20 stycznia 2015 r., 02 kwietnia 2015 r., 21 kwietnia 2015 r., 16 czerwca 2015 r., 30 października 2015 r., 18 stycznia 2016 r. sprawy H. R. , s. D. i A. z d. J., ur. (...) w W., oskarżonego o to, że: w dniu 28 września 2013 r. w W. przy pl. (...) posługując się nożem i grożąc W. P. natychmiastowym użyciem przemocy poprzez przyłożenie do szyi noża oraz używając wobec niej przemocy w postaci popchnięcia i przewrócenia na ziemię, dokonał kradzieży torebki z zawartością pieniędzy w kwocie 300 zł, odzieży roboczej i prostownicy do włosów o łącznej wartości 500 zł, tj. o czyn z art. 280 § 2 k.k. o r z e k a I. oskarżonego H. R. uznaje za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i za to na podstawie art. 280 § 2 k.k. wymierza mu karę 3 (trzech) lat pozbawienia wolności; II. na podstawie art. 63 § 1 k.k. zalicza oskarżonemu H. R. na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia 10 grudnia 2013 r. do dnia 08 września 2015 r.; III. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. M. K. – Kancelaria Adwokacka, ul. (...), (...)-(...) W. kwotę 2287,80 (dwa tysiące dwieście osiemdziesiąt siedem złotych i osiemdziesiąt groszy) złotych brutto z tytułu nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu oskarżonemu; IV. zwalnia oskarżonego H. R. od ponoszenia opłaty sądowej, a koszty postępowania przejmuje na rachunek Skarbu Państwa. Sygn. akt V K 29/14 UZASADNIENIE Na podstawie całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego Sąd ustalił następujący stan faktyczny: W dniu 28 września 2013 r. pokrzywdzona W. P. po zakończonej o godzinie 01:20 pracy w restauracji „(...)” mieszczącej się przy ul. (...) w W., wracała do wynajmowanego wraz z A. G. mieszkania znajdującego się przy ul. (...). W tym celu udała się na najbliższy przystanek autobusowy skąd pojechała na Dworzec (...). Na Dworcu (...) przesiadła się do autobusu nocnego linii (...), jadącego m.in. przez Plac (...) w kierunku O.. Po wejściu do autobusu zajęła miejsce na samym jego końcu. Podczas jazdy nie zwracała uwagi na to, czy jest obserwowana przez któregokolwiek z pasażerów. Po dotarciu na przystanek usytuowany na Placu (...), około godziny 02:40 pokrzywdzona wysiadła z autobusu i zaczęła iść w kierunku bloku usytuowanego przy ul. (...). Kiedy doszła do drzwi wejściowych do klatki schodowej wcisnęła kod dostępu do domofonu i złapała za klamkę próbując je otworzyć. W tym momencie usłyszała, że ktoś podbiega do niej z tyłu. Nie zdążyła się odwrócić gdyż oskarżony popchnął ją w wyniku czego wpadła do klatki schodowej i upadła plecami na podłogę korytarza. Leżąc na klatce schodowej zauważyła pochylającego się nad nią H. R., który w prawej ręce trzymał rozkładany, z bordową rękojeścią i ostrzem koloru srebrnego nóż. Gdy W. P. zaczęła wzywać pomocy, H. R. przystawił jej do szyi nóż i polecił, żeby się „zamknęła”. Pokrzywdzona obawiając się, że napastnik zrobi jej krzywdę posłuchała go. Trzymając nóż przy szyi pokrzywdzonej H. R. wyrwał jej torebkę, w której znajdowały się: dowód osobisty, pieniądze w kwocie 300 złotych, prostownica do włosów o wartości ok. 120 zł, legitymacja studencka oraz odzież robocza w kolorze zielono-niebieskim. Następnie oskarżony uciekł w kierunku ul. (...). Początkowo pokrzywdzona zaczęła za nim biec, jednakże po chwili zrezygnowała obawiając się, że oskarżony może zrobić jej krzywdę. W. P. wróciła do wynajmowanego mieszkania, z którego następnie zatelefonowała na Policję. Przybyli na miejsce funkcjonariusze Policji wraz z pokrzywdzoną zaczęli jeździć po okolicznych ulicach celem odnalezienia napastnika. Następnie wszyscy udali się do KRP W. (...), gdzie pokrzywdzona złożyła zeznania. Następnego dnia W. P. wraz z A. G. udała się w kierunku, w którym uciekał oskarżony. W zaroślach znajdujących się w okolicy ul. (...) kobiety odnalazły rozrzucone rzeczy należące do pokrzywdzonej, tj. ubranie robocze, prostownicę do włosów, torebkę, reklamówkę z butami oraz legitymację studencką. Wśród porozrzucanych rzeczy nie było jednakże ani dowodu osobistego, ani też pieniędzy. W sprawie dopuszczono dowód z opinii biegłego z zakresu badań antropologicznych celem ustalenia, czy na zapisach dowodowych w postaci nagrań z monitoringu z autobusu i monitoringu miejskiego z dnia 28 września 2013 r. oraz dokumentacji fotograficznej dołączonej do protokołów oględzin monitoringów znajduje się osoba H. R.. We wnioskach opinii biegły z zakresu antropologii stwierdził, iż przeprowadzona analiza antropologiczna ukształtowania się cech morfologicznych głowy i twarzy NN mężczyzny z monitoringu miejskiego oraz z monitoringu autobusowego oraz takich samych cech morfologicznych głowy i twarzy H. R. wykazały istnienie szeregu podobieństw, przy braku cech ukształtowanych odmiennie. Według biegłego taka sytuacja pozwala na stwierdzenie z wysokim prawdopodobieństwem, że na zapisach dowodowych znajduje się H. R. (k. 238-251). Biegły przesłuchany przed Sądem podtrzymał treść opinii pisemnej, którą wydał na etapie postępowania przygotowawczego. Ponadto wyjaśnił, na czym polega istota badań morfologicznych. Mianowicie podał, iż istotą tych badań jest analiza poszczególnych cech głowy i twarzy, a także, jeśli istnieją ku temu przesłanki, całej sylwetki osób zarejestrowanych na różnych nośnikach, w tym przypadku na monitoringu posesyjnym oraz na monitoringu z wnętrza autobusu miejskiego. Wskazał, iż ta analiza porównawcza dotyczy takich samych cech głowy, twarzy czy też sylwetki u osoby, co do której istnieje przypuszczenie, że mogłaby być zarejestrowana na tym monitoringu. Biegły podkreślił, iż biorąc pod uwagę jakość obu zapisów dowodowych można było wyróżnić tylko ograniczoną ilość cech, które wykazywały podobieństwa do cech H. R.. Jednocześnie wskazał, iż przy tego typu badaniach istotą opinii jest jej grupowy charakter identyfikacyjny, podczas którego analizuje się cechy niemierzalne. Niemożna wówczas wyliczyć prawdopodobieństwa metodami statystycznymi, lecz klasyfikuje się je w obszarze sześciu grup prawdopodobieństwa.Wskazał ponadto, iż istnieje trudna do wyszacowania szansa, że na jednym i drugim monitoringu mógł zostać zarejestrowany inny mężczyzna niż H. R. o takich samych cechach morfologicznych twarzy i sylwetki. Podał, iż odnosząc to do oskarżonego i osoby zarejestrowanej na zapisie dowodowym nie był w stanie przedstawić i zebrać argumentów naukowych obiektywnych, że został on zarejestrowany na tym zapisie, gdyż jak podkreślił biegły nie ma wzorca wielkości głowy. Wskazał, iż patrząc na zdjęcie oskarżonego zaklasyfikował je jako głowę dużą oraz podkreślił, iż znalazł około 30-35 cech podobnie ukształtowanych co do nn mężczyzny i oskarżonego. Jednakże mimo istnienia tych cech podtrzymywał, że nie jest to indywidualny charakter identyfikacyjny, lecz charakter grupowy. Przesłuchany ponownie w toku przewodu sądowego po raz kolejny podtrzymał opinię dotyczącą monitoringu miejskiego z Placu (...). Jednocześnie biegły odrzucił tę część opinii, która dotyczyła monitoringu z autobusu miejskiego. Wskazał, iż analizując cechy morfologiczne twarzy mężczyzny w kapturze doszedł do wniosku, iż ma on ich znacznie mniej w porównaniu do zapisu z monitoringu z placu (...) i w konsekwencji, jak wskazał biegły, prawdopodobieństwo, że osoba zakreślona czerwonym okręgiem jest H. R. spada do niskiego. Ponadto podkreślił, iż nie ma pewności, że osoba uchwycona na monitoringu miejskim jest tą samą osobą, która została utrwalona na monitoringu z autobusu. Ponadto biegły wskazał, iż osoba idąca na placu (...) w wysokim stopniu prawdopodobieństwa może być H. R. i jest to stopień graniczący z pewnością. Jednakże wskazał, iż jest to grupowy charakter identyfikacyjny. Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił przede wszystkim w oparciu o zeznania świadków: W. P. (442v-447), A. G. (k. 401-402v) oraz dokumenty znajdujące się w aktach sprawy i zaliczone w poczet materiału dowodowego. Oskarżony H. R. w toku całego postępowania konsekwentnie nie przyznawał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Przesłuchany na etapie postępowania przygotowawczego w dniu 11 grudnia 2013 r. skorzystał z przysługujących mu praw do odmowy składania wyjaśnień oraz odpowiedzi na pytania (k. 81-82), a na posiedzeniu w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania tego samego dnia podał, iż w dniu zdarzenia, tj. 28 września 2013 r. był albo w pracy, albo u swojej dziewczyny. Jednocześnie dodał, iż nie mógł dokonać zarzucanego mu rozboju, albowiem na początku września 2013 r. w Szpitalu (...) założono mu szwy na palcu u prawej ręki (k. 89). Oskarżony przesłuchany przed Sądem również skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Jednocześnie potwierdził odczytane mu wyjaśnienia, które złożył na etapie postępowania przygotowawczego (k. 399v). Świadek W. P. przesłuchana dwukrotnie na etapie postępowania przygotowawczego zeznała, iż dnia 28 września 2013 r. po godzinie 24 skończyła pracę i udała się w stronę Dworca (...), skąd nocnym autobusem podróżowała w kierunku Placu (...). Około godziny 3:00 wysiadła na przystanku i zaczęła kierować się w stronę wynajmowanego mieszkania. Wskazała, iż podążając ulicą nie odczuwała, aby ktoś szedł jej śladem. Co prawda obejrzała się jeden raz za siebie, jednakże nie zauważyła żeby ktoś szedł za nią. Dalej podała, iż w momencie kiedy chwyciła za klamkę, aby otworzyć drzwi wejściowe do klatki schodowej usłyszała, że ktoś do niej podbiega. Nie zdążyła się odwrócić, gdyż od razu poczuła silne popchnięcie w plecy, na skutek którego wpadła do klatki schodowej upadając plecami na podłogę. Wskazała, iż gdy tak leżała w klatce schodowej zauważyła pochylającego się nad nią mężczyznę, który w prawej ręce trzymał nóż. Pokrzywdzona zeznała, że gdy leżała przewrócona w klatce schodowej sprawca przycisnął ją do podłoża, groził jej, a następnie wyrwał jej torebkę (k. 2-5, 16-17). Podczas okazania wskazała oskarżonego H. R. jako osobę, która dokonała na jej osobie rozboju (k. 76-77). Pokrzywdzona W. P. w toku rozprawy głównej została przesłuchana dwukrotnie, przy czym po raz drugi z udziałem biegłego psychologa, gdyż – w ocenie Sądu – zachodziła wątpliwość co do zdolności postrzegania i odtwarzania przez nią spostrzeżeń. Przesłuchana zatem w dniu 26 sierpnia 2014 r. zeznała, m.in., iż po wyjściu z autobusu na Placu (...) zaczęła podążać w kierunku wynajmowanego mieszkania. Podała, iż idąc nie miała wrażenia, aby ktoś szedł za nią. Nawet raz obejrzała się za siebie, jednakże nikogo nie zauważyła. Po dotarciu do klatki schodowej wpisała kod do domofonu i wówczas to usłyszała, że ktoś podbiega do niej z tyłu. Podała, iż w momencie w którym się odwróciła, została wepchnięta do klatki schodowej i brutalnie przewrócona. Upadała na plecy i wówczas oskarżony, który był nad nią pochylony zaczął jej grozić a następnie wyrwał jej torebkę. Jednocześnie nie była pewna czy oskarżony miał coś w ręku. Podkreśliła również, iż nie widziała noża u napastnika, ani też nie czuła zarówno na swojej szyi jak też na innej części swojego ciała czegoś co przypominałoby ostrze. Zeznała również, iż po zdarzeniu zatelefonowała na Policję i oznajmiła, iż została napadnięta, sprawca ją przewrócił i groził jej używając noża. Podała, iż w momencie w którym telefonowała na Policję wydawało jej się, iż sprawca miał przy sobie nóż (k. 400-401). Przesłuchana następnie w dniu 29 października 2014 r. zeznała m.in., iż po wyjściu z autobusu na Placu (...) zaczęła podążać w kierunku wynajmowanego mieszkania. Podała, iż w momencie, gdy była już przy drzwiach wejściowych do klatki schodowej, wcisnęła kod domofonu i poczułam jak ktoś ją wpycha do klatki schodowej, szarpie i rzuca na podłogę. Zrelacjonowała, iż gdy tak leżała w klatce schodowej sprawca przycisnął ją do schodów. W odpowiedzi na to zaczęła się szamotać i wyrywać. Następnie podała, iż nie jest pewna co do wyglądu napastnika ani tego czy był nim oskarżony H. R.. Podkreśliła również, iż oskarżony nie groził jej ani też nie używał noża. Pokrzywdzona wyjaśniła również powód, dla którego powiedziała A. G., że oskarżony posługiwał się nożem. Mianowicie zeznała, iż na etapie postępowania przygotowawczego, kiedy była przesłuchiwana tuż po zdarzeniu wspomniała o tym, iż oskarżony posługiwał się nożem albowiem w tamtym momencie po części tak jej się wydawało. A ponadto myślała, że jeśli zezna, iż sprawca posługiwał się nożem to wówczas szybciej zostanie ujęty. Jednocześnie po odczytaniu jej zeznań złożonych po raz pierwszy w postępowaniu przygotowawczym potwierdziła je za wyjątkiem relacji dotyczącej noża zeznając, iż nie widziała żadnego noża. Podkreśliła również, iż kolor rękojeści noża został przez nią wymyślony. Po odczytaniu jej natomiast protokołu okazania po dłuższym namyśle zeznała, iż podczas tej czynności wskazała na H. R. jako na sprawcę rozboju dokonanego na jej osobie, jednocześnie wskazując, iż nie ujęła tego w takim kształcie, jako to zostało uwidocznione w protokole. Mianowicie zeznała, iż nie powiedziała, że sprawca był z nożem. Wskazała również, iż podczas czynności okazania miała wątpliwości dotyczące użycia przez oskarżonego noża, jednakże z uwagi na fakt, iż biorący udział w tej czynności procesowej funkcjonariusze Policji nie zapytali ją o owe wątpliwości, nie wspominała o nich. Po odczytaniu jej zeznań złożonych przed Sądem w dniu 26 sierpnia 2014 r. świadek potwierdziła je w całości (k. 442v-447). Świadek A. G. zeznała, iż w dniu zdarzenia, do drzwi mieszkania, które wynajmowała wraz z W. P. zadzwoniła pokrzywdzona. Gdy je otworzyła ujrzała zapłakaną i roztrzęsioną W. P., która opowiedziała jej co się wydarzyło. Mianowicie powiedziała, że została napadnięta i okradziona. Dodatkowo wskazała, iż pokrzywdzona podała jej, iż osoba, która się tego dopuściła groziła jej trzymając jakiś przedmiot w ręku, najprawdopodobniej był to nóż. Dodała, iż wraz z pokrzywdzoną zatelefonowały na policję, a następnie zeszły na dół, gdzie pokrzywdzona pokazała jej miejsce zdarzenia (k. 401-402v). Świadek K. A. zeznała, iż oskarżonego poznała na początku kwietnia 2013 r., natomiast w miesiącu wrześniu 2013 r. wszystkie weekendy spędzili razem. Dodała także, iż w ostatni weekend września 2013 r., tj. z 28 na 29 września 2013 r. została poczęta ich córka. Jednocześnie po odczytaniu jej zeznań złożonych na etapie postępowania przygotowawczego nie była w stanie wskazać, dlaczego nie zeznała wówczas, iż dziecko zostało poczęte z 28 na 29 września 2013 r. (k. 402v-403). Świadek Z. M. zeznał, iż od około 4 lat zatrudniał H. R. przy dorywczych pracach wykończeniowych mieszkań. Pracowali generalnie w dni robocze w godzinach od 7:00-8:00 do 15:00-16:00, jednakże raz zdarzyła się sytuacja, że oskarżony pracował cały weekend razem z M. M., Jednakże świadek nie był w stanie wskazać, czy miało to miejsce w ostatni weekend września 2013 r., tj. 27-28 września. Dodał również, iż nigdy nie widział, żeby oskarżony nosił przy sobie nóż (k. 144-145). Świadek M. M. zeznał, iż we wrześniu 2013 r. pracował razem z H. R. w firmie budowlanej należącej do Z. M.. Świadek nie był w stanie przypomnieć sobie co robił w nocy z 27 na 28 września 2013 r. Z całą stanowczością jednakże zapewnił, że nigdy nie pracował z oskarżonym przez całą noc (k. 235-236). Świadek R. R. funkcjonariusz Policji zeznał, iż wraz z R. C. dokonał zatrzymania H. R., który był podejrzewany o dokonanie rozboju. Jednocześnie nie był w stanie wskazać skąd czerpał wiedzę o tym, iż oskarżony jest podejrzewany o popełnienie tego czynu. W ocenie świadka wiedza ta znajduje się w materiałach z postępowania (k. 516v - 517). Świadek M. B. funkcjonariusz Policji zeznał, iż podczas sporządzania przez niego dokumentacji fotograficznej miejsca zdarzenia była obecna pokrzywdzona, która wskazała miejsce, w którym doszło do napadu na jej osobę. Podał, iż pokrzywdzona położyła się w miejscu, w którym upadła, chcąc uszczegółowić swoje zeznania. Jednocześnie nie był w stanie przypomnieć sobie czy podczas tej czynności pokrzywdzona mówiła coś więcej na temat tego zdarzenia (k. 517-517v). Świadek M. S. funkcjonariusz Policji zeznał, iż nic mu nie mówi zdarzenie z września 2013 r., które miało miejsce przy Placu (...) w W.. Nie był również w stanie przypomnieć sobie czynności okazania pokrzywdzonej osoby oskarżonego (k. 517v). Świadek J. M. funkcjonariusz Policji zeznał, iż nie pamiętam zdarzenia, które miało mieć miejsce we wrześniu 2013 r. na placu (...) w W.. Po okazaniu mu sporządzonej przez niego notatki służbowej podał, iż pokrzywdzona wskazała, iż napastnik miał nóż przy sobie. Jednocześnie nie był w stanie przypomnieć sobie czy W. P. mówiła w jakich okolicznościach sprawca używał tego noża (k. 518). Świadek K. M. funkcjonariusz Policji nie był w stanie przypomnieć sobie zdarzenia, które miało miejsce z dnia 27 na 28 września 2013 r. przy Placu (...) w W.. Po okazaniu mu sporządzonej przez niego notatki służbowej wskazał, iż nie jest w stanie przypomnieć sobie więcej ponad to, co przeczytał w notatce (k. 574-575). Świadek A. S. funkcjonariusz Policji nie był w stanie przypomnieć sobie czy uczestniczył w czynności okazania osoby oskarżonego pokrzywdzonej. Podał, iż nic mu nie mówi nazwisko W. P.. Co prawda nie wykluczył, iż prowadził jakieś czynności w tej sprawie jednakże nie był w stanie sobie ich przypomnieć (k. 587-588). Sąd zważył, co następuje: Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego H. R. uznając je za przyjętą przez niego linię obrony mającą na celu uniknięcie odpowiedzialności karnej. Wyjaśnienia te bowiem stoją w całkowitej sprzeczności z zeznaniami przesłuchanych w sprawie świadków – W. P. i A. G.. Analizując zeznania pokrzywdzonej W. P. Sąd uznał, że w pełni zasługują na wiarę zeznania złożone przez nią w toku postępowania przygotowawczego. Świadek przesłuchana wówczas dwukrotnie, w tym raz bezpośrednio po zdarzeniu, złożyła szczegółowe zeznania, w których w sposób spójny i logiczny opisała przebieg zdarzenia. Mianowicie zrelacjonowała wówczas, iż tego dnia w momencie, w którym wpisała kod dostępu do klatki schodowej i chwyciła za klamkę chcą je otworzyć usłyszała nagle, iż ktoś do niej podbiega. Podała, iż nie zdążyła się nawet odwrócić, gdyż od razu poczuła silne popchnięcie w plecy, na skutek którego upadła plecami na podłogę w wejściu do klatki schodowej. Dalej zeznała, iż kiedy tak leżała w tej klatce schodowej zobaczyła pochylającego się nad nią mężczyznę, który w prawym ręku trzymał nóż. Podała, iż w pewnym momencie przystawił jej ten nóż do gardła i polecił jej, aby nic nie mówiła. Uczyniła tak jak jej polecił oskarżony, albowiem obawiała się, iż może on jej zrobić krzywdę tym nożem. Następnie oskarżony wyrwał jej torebkę i uciekł z miejsca zdarzenia. Nie umknęło uwadze Sądu to, iż na etapie postępowania sądowego W. P. odmiennie relacjonowała przebieg zdarzenia, w szczególności nie miała już pewności zarówno co do tego, że H. R. jest sprawcą rozboju dokonanego na jej osobie, jak również odnośnie tego czy oskarżony posługiwał się nożem. Ponadto zeznania te momentami były niekonsekwentne i wewnętrznie sprzeczne. Podnieść należy, iż pokrzywdzona zeznając odnośnie użycia przez oskarżonego noża początkowo twierdziła, iż została zaatakowana prawdopodobnie przy jego użyciu, by następnie wskazać, iż nie widziała w rękach H. R. tego niebezpiecznego przedmiotu. W ocenie Sądu, mimo dynamicznego charakteru zdarzenia, późnej pory i strachu, jaki niewątpliwie towarzyszył pokrzywdzonej podczas zdarzenia, zeznania te, z uwagi na ich konsekwentny charakter dają podstawy do przyjęcia, iż prawidłowo zarejestrowała ona przebieg zdarzenia. Natomiast na kształt późniejszych zeznań pokrzywdzonej miał wpływ upływ czasu, który przy tak traumatycznych przeżyciach powodował wypieranie i zacieranie śladów w pamięci i jest to naturalny proces, a także kontakty z matką dziecka oskarżonego. Sąd dał zatem w pełni wiarę zeznaniom pokrzywdzonej złożonym w toku postępowania przygotowawczego, jako złożonym w krótkim odstępie czasu od zdarzenia. Jednocześnie wskazać należy, iż przy ocenie zeznań W. P. Sąd posiłkował się opinią biegłego psychologa, który był obecny podczas przesłuchania pokrzywdzonej oraz poddał ją badaniu psychologicznemu. W ocenie biegłego psychologa sprawność umysłowa W. P. jest na poziomie normy. Ma ona zdolność do prawidłowego spostrzegania i zapamiętywania spostrzeżeń, w tym materiału spostrzeżeniowego dotyczącego tematyki sprawy V K 29/
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.