Sygn. akt VII P 8/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 września 2013 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku – VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSO Magdalena Błaszczyk-Terlecka Protokolant: st. sekr. sądowy Anna Szewczyk po rozpoznaniu w dniu 20 sierpnia 2013 r. w Gdańsku sprawy z powództwa P. P. przeciwko P. D. o zapłatę i ustalenie
(2004). Biegły przyjął , iż wypadek w pracy w dniu 18.10.2007 r. spowodował następstwa pourazowe (jak w rozpoznaniu), które po krótkotrwałym leczeniu ambulatoryjnym i diagnostyce neurologicznej, wymagały przeprowadzenia zabiegu operacyjnego dyskoidectomii L5-S1 (na podstawie wypisu szpitalnego z (...) nr księgi głównej (ksg) (...) z 12.12.2007r) oraz reoperacji w XII 2008 z dyskoidectomią L4-L5 ze stabilizacją nr (...) 2008r. Jedną z przyczyn pogorszenia stanu zdrowia powoda prawdopodobnie był wypadek w pracy w dniu 18.10.2007 r. Obecnie powód jest w dosyć dobrej kondycji psychofizycznej. Podjął pracę zawodową. Rokowanie dla zdrowia jest względnie dobre. Powód jest zakwalifikowany do trzeciego zabiegu operacyjnego neurochirurgicznego, drugiego stabilizacyjnego. Proces zwyrodnieniowy kręgosłupa i zmiany chorobowe pod postacią przepukliny jądra miażdżystego L3-L4, L4-L5, L5-S1 są procesem przewlekle postępującym. Sam uraz „nałożył się" na istniejące zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa (naturalny proces występujący u każdego człowieka). Na pewno zmiany chorobowe kręgosłupa i doznany uraz zmieniły możliwości nieograniczonej pracy powoda , choć zdaniem biegłego , w zawodzie powoda może pracować z pewnymi niewielkimi ograniczeniami. Czasowo badany nie mógł wykonywać zatrudnienia (jak w orzeczeniach ZUS) ale obecnie zdolność do pracy szczególnie umysłowej jest dobra. Występują tylko ograniczenia w możliwości wykonywania pracy fizycznej. Zdaniem biegłego u powoda ze względu na stan zdrowia nie było istotnych powodów ograniczających możliwość studiowania (np. zaocznego). Nie było wskazań do korzystania ze stałej opieki osób trzecich w związku ze schorzeniami neurologicznymi. Biegły wskazał ,ze nie czuje się kompetentny do oceny procesu diagnostycznego i terapeutycznego, gdyż jego zdaniem wykracza to poza ramy opinii sądowo-lekarskiej dotyczącej powoda . Generalnie biegły sądowy neurolog nie znajduje podstaw do kwestionowania sposobu i zakresu postępowania lekarskiego. Jedyna wątpliwość biegłego może dotyczyć zakresu pierwszego zabiegu operacyjnego z grudnia 2007 r. dotyczącego poziomu przeprowadzonego zabiegu operacyjnego (L5/S1 czy L4/L5) ale prawdopodobnie nastąpił błąd opisu - nie miało i nie ma to istotnego znaczenia dla procesu leczniczego. O dysfunkcji seksualnej powoda powinien wypowiedzieć się biegły seksuolog, ew. urolog. W ocenie biegłego sądowego neurologa uszczerbek na zdrowiu w związku z doznanym urazem kręgosłupa przez powoda , zgodnie z wykazem z rozporządzenia MPIOS z 18.12.2002 r. w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu... (Dz. U. nr 234) § J pkt 94c na 10% trwałego uszczerbku na zdrowiu. (dowód: opinia biegłego sądowego neurologa – k. 450-453 akt sprawy) Na podstawie dokumentacji lekarskiej, danych z akt sprawy, wywiadu oraz badania powoda, biegły sądowy neurochirurg rozpoznał u powoda stan po dyscektomii i stabilizacji międzykolczystej L4L5 (L5S1) z 2007-2008 r. oraz spondylozę wielopoziomową. Jak uzasadnił biegły sądowy, przed wypadkiem w pracy istniały zmiany zwyrodnieniowe lędźwiowe u powoda. Pogorszeniem był drobny sekwestr dysku lędźwiowego, który został usunięty operacyjnie. Od strony neurochirurgicznej powód nie jest niezdolny do pracy zarobkowej zgodnie z wiekiem, wykształceniem, nie jest niezdolny do studiowania. Brak podstaw do uzasadniania konieczności opieki osób trzecich w związku z wypadkiem. Proces diagnostyki i leczenia był prawidłowy. Powód skarży się na bóle. Dominują objawy podmiotowe. Przedmiotowo bez cech niewydolności kręgosłupa czy układu nerwowego. Powód miał w 2007 i 2008 roku niewielką operację kręgosłupa lędźwiowego na poziomie sekwestru L4L5 (inaczej nazywanego L5S1 w pierwszym wypisie, przy założeniu lumbalizacji/sakralizacji krzyżowej) . Okres gojenia jest zakończony. Od strony neurochirurgicznej w ocenie biegłego neurochirurga brak podstaw do uzasadnienia niezdolności do pracy zarobkowej. W badaniu CT po wypadku biegły stwierdził zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa wielopoziomowe, ewidentnie trwające od lat. Skutkiem urazu może być uznany "dziobiaste uwypuklenie krążka L4L5", tzn. z zerwaniem więzadła. Zostało ono usunięte operacyjnie, była poprawa. W karcie informacyjnej opisano poziom operowany jako L5S1, ale nomenklatura poziomów przy wariancie anatomicznym powoda jest wieloraka. Operowany był poziom uszkodzenia, co biegły stwierdził na wyniku MRJ k.
- Obecnie od strony neurochirurgicznej brak podstaw do stwierdzania istotnej niezdolności do pracy wg zawodu wyuczonego czy studiowania w związku z wypadkiem przy pracy z dnia 18/10/2007, brak obecnie jednoznacznych skutków wypadku. W badaniu MRI z dnia 14/03/2012 biegły stwierdził obraz prawidłowy zagojony pooperacyjny, bez wskazań do dalszego leczenia operacyjnego, bez cech niewydolności kręgosłupa, zmiany typowe dla wieku. Ocena stanu psychicznego powoda, jak wskazał biegły, jest poza jego kompetencjami. (dowód: opinia biegłego sądowego neurochirurga – k. 463 akt sprawy ) Na podstawie dokumentacji lekarskiej, danych z akt sprawy, wywiadu oraz badania powoda, biegły sądowy chirurg - ortopeda stwierdził, iż powód uskarża się na bóle kręgosłupa, obecnie ponownie zakwalifikowany do stabilizacji na poziomie L4-
- Badanie ortopedyczne wykazało bliznę pooperacyjną w linii pośrodkowej kręgosłupa lędźwiowego, ograniczenie ruchomości przy skłonie dosiężnym, w stawach kończyn górnych pełen zakres ruchomości i funkcji, ręce sprawne oraz chwytne, w kończynach dolnych ruchomość w stawach biodrowych kolanowych i skokowych zachowana, chód powoda jest sprawny i swobodny. W ocenie biegłego sądowego zasadnym jest rozpoznanie u powoda zwyrodnienia kręgosłupa oraz zmian dyskopatycznych L4-S1, jak również stanu po dwukrotnej operacji w latach 2007 i
- U powoda, jak wskazał biegły, toczył się przewlekły proces zwyrodnieniowy, dający zmiany zwyrodnieniowe i dyskopatyczne lędźwiowego odcinka kręgosłupa. Przesilenie związane z wykonywaniem prac spowodowało burzliwe objawy skokowe, które zmusiły badanego do operacji. Operowany był dwukrotnie, obecnie wg neurochirurgów kwalifikuje się do stabilizacji odcinka kręgosłupa. Z punktu widzenia ortopedycznego brak jest kwalifikacji uszkodzeń i wynikających ograniczeń. Decydujący, zdaniem biegłego, głos w zakresie stwierdzonych ubytków oraz rokowań na przyszłość należy do biegłych sądowych neurologa oraz neurochirurga. (dowód: opinia biegłego sądowego chirurga ortopedy – k. 466-467 akt sprawy) W związku ze złożonymi zastrzeżeniami do opinii biegłych sądowych( prócz biegłego psychiatry) biegły sądowy neurolog wskazał w wyjaśnieniach pisemnych do opinii w odniesieniu do pisma powoda (k. 483 , 492 akt sprawy), iż decyzja ZUS załączona do pozwu o długotrwałym uszczerbku na zdrowiu nie zawiera opisu paragrafu i punktów wg których uznano uszczerbek na zdrowiu a jedynie procentowo i wielkość kwotową odszkodowania. W ocenie biegłego z perspektywy ponad dwóch lat od dnia oceny ZUS i zgodnie z podanymi punktami dot. wykazu MPiOS (k. 272 akt sprawy) opinii uznaje nadal 10% uszczerbek na zdrowiu. Biegły podkreślił, iż wypowiedział swoje zdanie zgodnie z postanowieniem sądowym. W odniesieniu do pisma pełnomocnika pozwanego (k. 485 akt sprawy) biegły sądowy neurolog stwierdził, iż (odnosząc się do punktu 7) jego słowa należy rozumieć jak jest to zapisane. Wobec braku innych danych dot. zdrowia powoda przyjął, iż uraz doznany przez powoda był bezpośrednią przyczyną obrażeń pod postacią przepukliny jądra miażdżystego L5-S1, co wymagało przeprowadzenia zabiegu operacyjnego dyskoidectomii L5-S1 w 2007r i dyskoidectomii L4-L5 w 2007 r. Na stwierdzone zmiany w badaniu klinicznym i badaniach obrazowych wpływ mogło mieć wiele czynników, ale wystąpienie dolegliwości wystąpiło po urazie potwierdzonym przecież także przez ZUS. Odnosząc się do punktu 8 biegły wskazał, iż wątpliwość jego podzielił także w swojej opinii biegły neurochirurg i wystarczyło dokładnie przeczytać jego opinię, sporządzoną po opinii biegłego neurologa, żeby wszystko było jasne. Odnosząc się zaś do (punktu 9 zastrzeżeń ) biegły podał, iż proces zwyrodnieniowy kręgosłupa jest procesem postępującym, przewlekłym bardzo zróżnicowanym osobniczo, uwarunkowany czynnikami genetycznymi, środowiskowymi zewnętrznymi, endogennymi i wieloma innymi. Zakładanie hipotetyczne, w jakim czasie postępujące zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa mogły doprowadzić do obniżenia sprawności powoda, jest nieracjonalne i może prowadzić do irracjonalnych wniosków. (dowód: wyjaśnienia pisemne biegłego sądowego neurologa – k. 497 akt sprawy) W związku ze złożonymi zastrzeżeniami do opinii biegłych sądowych biegły sądowy neurochirurg wskazał w wyjaśnieniach pisemnych do opinii w odniesieniu do pisma powoda, iż zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa mogą istnieć bez „świadomości” ich istnienia i bez konieczności leczenia. Są powszechne i nie są zmianami urazowymi. „Konieczność” leczenia operacyjnego sekwensu dysku nie jest tożsama z wnioskiem o związku sekwensu wskutek wypadku przy pracy, a zadaniem biegłego było m. in. wykazanie związku przyczynowo-skutkowego. Takiego związku nie da się wykazać. Brak podstaw do uzasadnienia opieki osób trzecich dotyczących stanu obecnego oraz przeszłego. To samo dotyczy niezdolności do pracy. Przy czym przez niezdolność do pracy biegły rozumie długotrwałą niezdolność do pracy, a nie typową, oczywistą podczas zaostrzenia dolegliwości czy po operacji, krótkotrwałą niezdolność do pracy. Dotyczy to skutków wypadku. Biegły zauważył ,że wyobrażenia powoda o studiowaniu są poza zakresem jego kompetencji. Zmiany obrazowe w CT z 21/11/2007 stwierdza zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa. Biegły nie stwierdza zmian pourazowych. Decyzje o operacji są względne, nie ma bezwzględnych wskazań do operacji, sekwensy zazwyczaj towarzyszą uprzednim zmianom zwyrodnieniowym, można je leczyć również nieoperacyjnie, ulegają częstej resorpcji. Decyzja zaś jest wspólna chirurga i chorego (dowód: wyjaśnienia pisemne biegłego sądowego neurochirurga – k. 503akt sprawy) Z kolei biegły sądowy chirurg ortopeda w wyjaśnieniach pisemnych do opinii wskazał, iż u powoda stwierdzono przewlekłe zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa, na które nałożył się uraz, który spowodował ostre objawy dyskowe, zmuszające do operacji. Problemy wynikające z uszkodzenia obwodowego układu nerwowego ocenione zostały przez biegłych sądowych neurologa i neurochirurga. Przewlekły proces zwyrodnieniowy kręgosłupa toczy się samoistnie i chory stopniowo adaptuje się do sytuacji – nie każdy proces zwyrodnieniowy w kręgosłupie doprowadza do uszkodzenia dysku i burzliwych objawów neurologicznych – w tym wypadku zaś takie powikłanie nastąpiło i połączyło się z nadmiernym wysiłkiem. Z ortopedycznego punktu widzenia nie ma wskazań, zdaniem biegłego, do działań leczniczych – wynikają one ze strony obwodowego układu nerwowego. (dowód: wyjaśnienia pisemne biegłego chirurga ortopedy – k. 500 akt sprawy) W związku z zakwestionowaniem przez strony także wyjaśnień biegłych sądowych neurologa i chirurga ortopedy – biegły sądowy chirurg ortopeda na rozprawie w dniu 27 maja 2013 r. podtrzymał wydaną w sprawie opinie na piśmie . Podkreślił, iż na pewno dźwignięcie z pozycji pochylonej, bo zwykle tak ludzie podnoszą a nie w innej pozycji, gdy rozłożenie sił nie idzie na wyprostowany a pochylony kręgosłup, tłumaczyło by wystąpienie takich objawów jak wypadnięcie dysku i ucisk na korzenie nerwowe, co wymaga odbarczenia tych uciśniętych korzeni. Na tym odcinku lędźwiowym kręgosłupa są już tylko korzenie, a nie ma rdzenia. To w ocenie biegłego tłumaczy obraz neurologiczny, czy są objawy wyłącznie podrażnieniowe czy też niedowład z tytułu silnego uciśnięcia. Trudno jednak określić, jak wpływają zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa na stan zdrowia związany z wypadkiem i po nim, bo masa osób ma takie zmiany zwyrodnieniowe. Podstawową kwestią zdaniem biegłego jest stan pierścienia włóknistego, który trzyma galaretę dyskową, jego elastyczność. To jest u ludzi młodych, bo u starszych ta galareta wysycha. Powód to był młody człowiek - gdy miał wypadek, to dysk nie był jeszcze wyschnięty. Zmiany zwyrodnieniowe zdarzają się już u bardzo młodych ludzi. Zależy to od trybu życia, wykonywanej pracy, uprawianego sportu, zależy to od wielu różnych czynników. Wyjaśnił, iż zmiany zwyrodnieniowe stanowią przeciwwskazania względne, a nie bezwzględne do wykonywania pracy, bo w przeciwnym razie było by ponad 80% rencistów. Uraz nie musi być duży, a i tak może dojść do wypadnięcia dysku, wszystko zależy od stanu układu więzadłowego. Powód łączył swoje schorzenie z urazem w pracy, ale czy wcześniej coś miało miejsce biegły nie pamięta. Biegły wskazał, iż zwyrodnienia kręgosłupa zwykle nie trzeba operować. W przypadku powoda wystąpił element nagły. Rzadko się zdarza, że również przewlekłe zmiany zwyrodnieniowe się operuje. W ocenie biegłego jego opinia wraz z opiniami biegłych neurologa i neurochirurga w sumie się uzupełniają, nie ma między nimi rozbieżności, są zbieżne z jego opinią. Wskazał też, że ortopeda ma tu mniej do powiedzenia, jako że u powoda wystąpiło uszkodzenie obwodowego systemu nerwowego w wyniku czego miały miejsce dwie operacje. W tej chwili nastąpiła poprawa, na pewno przeciwwskazaniem dla powoda są bardzo ciężkie prace, ale wskazane jest normalne życie. Podkreślił także, iż w jego ocenie łączne przesłuchanie biegłych lekarzy powołanych w sprawie nic nie wniesie. (dowód: ustne wyjaśnienia do opinii pisemnej biegłego chirurga ortopedy – k. 528-529 akt sprawy) . Stan faktyczny sprawy Sąd ustalił na podstawie dołączonych do akt dokumentów , w tym zawartych w aktach osobowych, aktach rentowych, dokumentacji administracyjnej dotyczącej założenia działalności i użytkowania sklepu przez pozwanego , faktur zakupów dostarczonych przez strony , dokumentacji lekarskiej , których autentyczność nie była kwestionowana przez strony. Sąd dał również wiarę nie kwestionowanej dokumentacji fotograficznej dołączonej przez stronę pozwaną. Sąd dał wiarę zeznaniom słuchanych w sprawie świadków i stron , z wyjątkami , które zostaną omówione. I tak Sąd dał wiarę świadkowi M. O. , który opisał zakres zadań powoda w firmie (...) tj. w firmie , która prowadziła sklep z podobnym asortymentem jak firma pozwanego i w której powód pracował bezpośrednio przed podjęciem zatrudnienia u pozwanego . Przy czym podkreślenia wymaga ,że świadek ten , który był bezpośrednim przełożonym powoda w sposób dokładny określił zakres obowiązków powoda i zapoznanie z przepisami BHP w tym dotyczącymi przenoszenia rzeczy . Nadto wbrew twierdzeniom powoda świadek wskazał ,że do obowiązków powoda należał rozładunek. Świadek potwierdził też , że rozładunek przebiegał przy pomocy takiego wózka jakiego używano w firmie pozwanego i sposób transportu był podobny. Te zaś zeznania zostały potwierdzone przez świadka A. E. , który również przed zatrudnieniem w firmie pozwanego pracował w firmie (...), choć nie w tym samym czasie co powód . Stąd różnice w opisie zakresu obowiązków sprzedawcy w firmie (...). W czasie , gdy pracował tam świadek A. E. ciążył jeszcze na sprzedawcy obowiązek uczestniczenia w dowozach towaru klientom. Zeznania M. O. potwierdzają ,że powodowi znany był sposób transportu, pozycji dźwigania, przenoszenia towarów, czynności też takie wykonywał powód już w firmie (...) i był tam zapoznany z tablicą zawierającą przepisy bezpieczeństwa i higieny w tym zakresie. Wskazać też trzeba ,że fakt , iż powodowi te zasady były znane w czasie pracy u pozwanego , wynika już z samego programu szkolenia wstępnego i okresowego , które zostały dołączone do akt osobowych. Faktu ich odbycia nie kwestionowała strona powodowa. Program szkolenia zawierał m.in. następujące punkty- zagrożenia wypadkowe i zagrożenia dla zdrowia występujące w zakładzie i podstawowe środki zapobiegawcze , podstawowe zasady bezpieczeństwa i higieny pracy związane z obsługa urządzeń technicznych oraz transportem wewnątrzzakładowym, omówienie warunków pracy, elementów stanowiska roboczego w tym pozycji przy pracy, przebiegu procesu pracy na stanowisku, omówienia zagrożeń występujących przy określonych czynnościach na stanowisku pracy i sposobu ochrony przed nimi, pokaz przez prowadzącego szkolenie sposobu wykonywania pracy na stanowisku , próbne wykonanie zadania przez pracownika i samodzielna praca pod kontrolą prowadzącego szkolenie, omówienie i ocena przebiegu wykonania pracy przez pracownika. Świadek A. E. wprost opisał przebieg szkoleń z zakresu bezpieczeństwa i higieny , które obejmowały zasady przenoszenia sprzętu, użytkowanie wózka, chwytanie sprzętu do przenoszenia. Zresztą powód również potwierdził, iż został poinformowany o wszystkich przepisach w czasie szkolenia BHP ( k. 61-62) Słusznie zatem biegły z dziedziny bezpieczeństwa i higieny pracy wysnuł wniosek uwzględniając w/w programy szkoleń, że powód winien posiadać wiedzę w zakresie bezpiecznego wykonywania ręcznych prac transportowych zwłaszcza, że był również poinformowany o ryzyku zawodowym występującym na jego stanowisku pracy . Zeznania zaś świadka M. O. potwierdzają tylko stwierdzenia biegłego , albowiem zasady bezpieczeństwa i higieny pracy winny być znane powodowi jeszcze przed podjęciem pracy w firmie pozwanego. Sąd nie dał zaś wiary świadkowi A. R. wyłącznie w zakresie w jakim wskazywał on , że powód nie brał udziału w rozładunku w sklepie firmy (...) . Po pierwsze zeznania w tym zakresie sprzeczne są z zeznaniami świadka M. O.- przełożonego powoda w tamtym czasie. Po drugie świadek ten zatrudniony wyłącznie przy dowozach towaru do klientów nie przebywał stale w sklepie tej firmy. Wreszcie Sąd zauważył ,że świadek ten żywi wyraźną niechęć do powoda , co może być wynikiem opisywanych przez niego sytuacji, gdy powód odmawiał mu swej pomocy. Sąd nie dał wiary zeznaniom pozwanego odnośnie „zfingowania” wypadku przy pracy jakiemu uległ powód . Przede wszystkim zważyć należy ,że pozwany sporządził protokół powypadkowy nie kwestionując wersji zdarzeń wskazanych przez powoda. Nie zawiadomił o swoich podejrzeniach żadnych organów , w tym organu rentowego. Dalej podać trzeba ,że w protokole tym wprost powołano się na oświadczenie drugiego z pracowników pozwanego A. E. , który wskazywał na sposób poruszania się przez powoda, który to sposób wywołał pytanie o stan powoda, który opowiedział o zdarzeniu , co uprawdapadabnia wersję zdarzeń wskazanych przez powoda. W tym miejscu zauważyć trzeba ,że trudno dać wiarę powodowi odnośnie złego zachowania wobec niego A. E.. Pozostali świadkowie przebywający w sklepie nie odnotowali takich złych stosunków . Świadek zaś A. E. mimo ,że nie widział zdarzenia w 18.10.2007r. opisał sposób zachowania powoda , który pozwalał uprawdopodobnić twierdzenia powoda co do wypadku. Sam fakt ,że świadek A. E. ożenił się z kuzynką pozwanego nie może rzutować na odmowę uznania wiarygodności tego świadka. Zwłaszcza ,że zeznania tego świadka w większości znajdują odbicie w zeznaniach innych słuchanych w sprawie świadków , w tym świadka Z. O. , który już nie jest związany z firmą pozwanego. Sąd nie dał też wiary zeznaniom pozwanego w zakresie jakim zaprzecza ,że sprzęt w jego sklepie był układany jeden na drugim , przeczy temu sama dokumentacja fotograficzna dostarczona przez stronę pozwaną na co zwrócił uwagę biegły z dziedziny bezpieczeństwa i higieny pracy w wyjaśnieniach pisemnych do swojej opinii . Twierdzenia pozwanego w tym zakresie mogą być prawdziwe wyłącznie w zakresie w jakim odnosiłyby się do przyziemia sklepu. Sąd nie dał też wiary zeznaniom pozwanego w zakresie w jakim wskazywał ,że firma jego gwarantowała wyłącznie dowóz towaru do klienta , nie zaś wniesienie sprzętu do domu. Przeczą temu wiarygodne zeznania świadka A. B. , który co prawda nie kupował nic w firmie pozwanego w okresie pracy powoda , ale robił to wcześniej i należy przyjąć ,że zasady dowozu i wniesienia sprzętu do klienta nie zmieniły się , zwłaszcza ,że pozwany sam sobie zaprzeczył , albowiem będąc słuchany informacyjnie wskazał „Ja miałem umowę na usługi transportowe zawartą z moim ojcem. Umowa ta dotyczyła usług transportowych polegającej na dowożeniu zakupionego przez klientów towaru do ich domów jak również rozładunek i doniesienie do domów klientów z samochodów sprzętu.” Sąd nie dał też wiary zeznaniom pozwanego i świadka K. D. w zakresie jakim wskazują, że powód nie brał udziału w rozładunku towarów, przeczą temu zeznania świadka A. B. , jak i słowa świadka A. E. , który co prawda na początku zeznań wskazał ,że powód nie uczestniczył w rozładunku towaru. Następnie jednak wskazał ,że bywało , że powód uczestniczył w wyładunku skuterów. Przeczą zeznaniom pozwanego w tym zakresie też zeznania świadka Z. O. , który zaznaczał jednak ,że powód robił to rzadko. Zaznaczyć należy ,ze biegły z zakresu bhp przyjął ,że powód uczestniczył w rozładunkach. Sąd nie dał też wiary pozwanemu i zeznaniom świadka A. E. ( co do zeznań świadka A. E. należy odnotować ,że stwierdził on ,iż nie przypomina sobie takich sytuacji) , że powód nie brał udziału w rozwozach towaru do klientów. Przeczą temu zeznania świadka Z. O., który co prawda na początku nie przypominał sobie takich sytuacji , ale ich nie wykluczał wskazując: „Możliwe ,że był” „Jak jechał to bardzo rzadko jeździł na rozwóz”., „ Na pewno nie jeździł częściej niż raz w tygodniu” ( k. 127-
- Zeznania zresztą tego świadka potwierdzają w tym zakresie zeznania powoda , który mówił, że może z 20 razy był na rozwozie. Co jak słusznie zauważył biegły z dziedziny bezpieczeństwa i higieny pracy uwzględniając częstotliwość dostarczanego do sklepu towaru, ilość dziennej sprzedaży oraz ilość dokonywanych rozwózek sprzedanego sprzętu z uwzględnieniem odbioru zużytego sprzętu AGD od klienta oraz częstotliwość uczestniczenia powoda w rozwózkach stwierdzić należy, że rodzaj wykonywanych ręcznych prac transportowych należał do pracy dorywczej powoda . Na marginesie zaznaczyć należy ,że nie ma znaczenia dla sprawy fakt ,że świadkowie K. i D. i A. E. wskazywali ,że najczęściej na rozwozach uczestniczyli Z. O. i K. D., gdy Z. O. mówił ,że często jeździł z A. E.. Przede wszystkim wskazać należy ,że świadek Z. O. nie twierdził ,że nie jeździł z K. D.. A z kontekstu jego zeznań w tym zakresie wynika ,że zestawiał A. E. z powodem , a nie z jakąkolwiek inną osobą związaną ze sklepem pozwanego. Tym bardzie ,że jak ustalono zdecydowana większość dostaw do klientów odbywała się jednoosobowo. W tym zakresie posługiwanie się przez świadków określeniami często , rzadko jest względne. Wskazać należy przy tym ,że świadek Z. O. potwierdził ,że w sklepie pozwanego były pasy transportowe i rękawice robocze oraz wózek do rozwożenia towaru. Co potwierdzał również nie tylko ojciec pozwanego świadek K. D. , ale i pracownik pozwanego świadek A. E.. Zeznania świadka Ł. B. Sąd uznał za wiarygodne , opisał on sposób dostaw i rozładunku i załadunku towarów. Wskazał ,że nie widział przy tych czynnościach powoda. Jednak wynikać to może z faktu ,że świadek ten nie zawsze przebywał w swoim biurze , z którego mógł obserwować prace zatrudnionych w sklepie i faktu ,że powód rzadziej jeździł na tzw. rozwozy i rzadziej uczestniczył w rozładunkach. Z tego faktu może wynikać ,że zarówno pozwany jak i świadek A. E. nie pamiętali tych czynności powoda. Zresztą pozwany jak i świadkowie A. E., K. D. wskazywali ,że do zadań powoda należało zajmowanie się stroną internetową sklepu pozwanego i wprowadzaniem danych. Świadkowie A. E., Z. O., K. D., A. R. i pozwany określali powoda jako osobę , która raczej unikała pracy fizycznej . Co znajduje odzwierciedlenie w słowach powoda , który słuchany informacyjnie , które to słuchanie potwierdził będąc słuchany w charakterze strony, wskazał, że : „ Zawsze unikałem ciężkiej pracy fizycznej” ( k. 58). W sprawie istotne było ile powód razy uczestniczył w rozwozach i w tym zakresie Sad dał wiarę powodowi. Wskazać też trzeba, że powód potwierdził ,że na rozwozy nigdy nie jechał sam. Biorąc powyższe pod uwagę brak było podstaw do konfrontacji świadków K. D. , A. E.i Z. O.. Z tych przyczyn Sąd oddalił wniosek w tym zakresie . Zeznania powoda w zakresie w jakim stwierdził ,że umówili się ,że A. E. bierze na siebie rozwozy , a powód rozładunek nie są wiarygodne nie tylko z tego względu, że pozwany i świadkowie K. D. , A. E.i Z. O. wskazywali, iż to A. E. najczęściej brał udział w rozładunku , ale i z tego względu, że to A. E. przyjął odpowiedzialność za towar, zatem był osobiście zainteresowany by w rozładunkach uczestniczyć , dbać by towar nie został uszkodzony. Zwrócić należy uwagę również na ten fragment zeznań powoda . „W sklepie ze mną był pan P. D., chyba , że gdzieś wyjeżdżał, zazwyczaj on otwierał sklep, tylko z 2-3 razy pamiętam, gdy pozwanego nie było po kilka dni. Z pozwanym przyjeżdżał samochodem dostawczym pan E. i zazwyczaj rano przyjeżdżał z nimi pan K. D. zanim pojechał do swojego sklepu i zazwyczaj przyjeżdżał pan O..” I dalej: „Skoro byłem pierwszy to ja uczestniczyłem w rozładunku, przed otwarciem sklepu rozładowywałem z kierowcą. Czasami zdarzały się samochody z rampą, nie powiem teraz ile razy, bo pamięć zawodzi, i wówczas samochody opuszczały rampę. Ale skoro sklep był zamknięty to nie było wózka, to trzeba było ten towar z kierowcą wynieść i czekał przed sklepem. Raz w tygodniu taka sytuacja się zdarzała. A gdy parking był zajęty bezpośrednio przed sklepem to trzeba było przenieść towar przed sklep.” Przede wszystkim niezależnie od tego ,że biegły w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy oparł się na tym ostatnim z cytowanych fragmentów zeznań powoda stwierdzić należy ,że zeznania te są sprzeczne z doświadczeniem życiowym , bo skoro pozwanego , który otwierał sklep , a tym samym udostępniał wózek do transportu sprzętu nie było tylko z 2-3 razy po kilka dni , to nie było jakichkolwiek podstaw , by w innych sytuacjach nie zaczekać na otwarcie sklepu. Zwłaszcza ,że bezsporne w sprawie było ,iż na powodzie nie ciążyła odpowiedzialność za powierzone mienie. Na marginesie tylko zauważyć należy ,że nawet gdy nie był obecny pozwany w sklepie , ktoś inny musiał być upoważniony do otwarcia sklepu i udostępnienia wózka transportowego. Stąd Sąd dał wiarę zeznaniom powoda poza wyżej wskazanymi okolicznościami , tylko w takim zakresie w jakim znajdują one odzwierciedlenie w pozostałym materiale dowodowym. Z tym zaznaczeniem ,że mimo braku dokumentacji nie ma podstaw do zakwestionowania zakresu obowiązków pracowniczych powoda w czasie pobytu w Wielkiej Brytanii zwłaszcza ,że powód posiadał zatrudniając się u pozwanego aktualne zaświadczenie o zdolności do pracy. Sąd uznał zeznania świadka C. P. za nie wnoszące wiele do sprawy, albowiem świadek wskazywała na subiektywne odczucia powoda w związku z pracą u pozwanego i wypadkiem przy pracy , nie była świadkiem pracy powoda u pozwanego . Stan zaś zdrowia powoda w tym psychicznego został oceniony obiektywnymi dowodami opartymi o dokumentację medyczną i badanie przez biegłych lekarzy. Na marginesie tylko wskazać należy ,że świadek nie wyjaśniła powodów dla , których po wypadku przy pracy odsunęli się od powoda znajomi. Również powód tego nie wyjaśnił. Zwrócić zaś należy uwagę , na fakt, że świadek podawała ,że powód podejmował naukę w kilku szkołach średnich, maturę ukończył w systemie wieczorowym w wieku 30 lat i nie chciało się powodowi uczyć . Co potwierdzają tylko opinie biegłych lekarzy wskazujące na fakt ,że nie było przeszkód zdrowotnych by powód podejmował studia i potrzeby opieki dla powoda ze strony osób trzecich. Sąd oparł się również na wnioskach opinii biegłych sadowych w sprawie. Opinie te są zupełne, rzetelne , sporządzone przez specjalistów w zakresie swojej specjalizacji, odpowiadają na wszystkie istotne pytania postawione w postanowieniach Sądu o dopuszczeniu opinii biegłych. Biegły sądowy z dziedziny bezpieczeństwa i higieny pracy w sposób wyczerpujący odpowiedział na zarzuty stawiane opinii pisemnej . Wnioski z opinii biegłego Sąd całkowicie podziela ,są one logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego , a oparte zostały na materiale dowodowym , na który wprost w opinii biegły powoływał się .Z tych względów Sąd przyjął za własne wnioski postawione przez biegłego i oddalił wniosek o powołanie kolejnego biegłego z tej dziedziny , albowiem wniosek taki zmierzał do zwłoki postępowania. Również opinie biegłych lekarzy są spójne i wzajemnie się uzupełniają . Wskazują ,że obecnie powód jest w dobrej formie psychofizycznej. Dla porządku należy wskazać ,że opinia biegłej psychiatry nie była w ogóle kwestionowana przez strony. Biegli wskazali ,że nie występowały i nie występują u powoda z przyczyn zdrowotnych istotne powody ograniczające możliwości studiowania. Nie było też wskazań do korzystania ze stałej opieki osób trzecich. Nie ma też przeciwwskazań do pracy podejmowanej przez powoda prócz prac fizycznych ciężkich. Opinie pozostałych biegłych lekarzy stwierdzają jednoznacznie ,że u powoda mimo stosunkowo młodego wieku trwał proces zwyrodnieniowy kręgosłupa , na który „nałożył się” uraz, który miał miejsce 18.10.2007r. Co prawda biegły neurochirurg wskazywał w wyjaśnieniach pisemnych do opinii ,że jego zadaniem m. in. było wykazanie związku przyczynowo-skutkowego związku sekwensu wskutek wypadku przy pracy, a zadaniem biegłego takiego związku nie da się wykazać. To w opinii pisemnej wskazywał „W badaniu CT po wypadku biegły stwierdził zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa wielopoziomowe, ewidentnie trwające od lat. Skutkiem urazu może być uznany "dziobiaste uwypuklenie krążka L4L5", tzn. z zerwaniem więzadła. Zostało ono usunięte operacyjnie, była poprawa.” Podkreślić też trzeba ,że opisane przyczyny wypadku przy pracy jakiemu uległ powód opisane przez biegłego w zakresie bhp są zbieżne z wnioskami biegłego chirurga- ortopedy składającego ustne wyjaśnienia do opinii pisemnej wyciągniętymi na podstawie obrażeń jakich doznał powód . Sąd oddalił wniosek dowodowy o łączne złożenie wyjaśnień ustnych do opinii pisemnych przez biegłych neurologa i chirurga –ortopedę albowiem wobec jasnych opinii pisemnych i ustosunkowaniu się do wszystkich zarzutów stawianych przez strony opiniom biegłym oraz złożeniu wyjaśnień ustnych do opinii pisemnej przez biegłego chirurga –ortopedę stało się to zbędne. Przede wszystkim jednak zwrócić należy uwagę ,że mimo zakreślonego terminu stronie pozwanej do przedstawienia pytań , które chce postawić biegłemu neurologowi strona ta nie wykonała zobowiązania , co wskazuje na to ,że wniosek ten został złożony dla zwłoki postępowania. Sąd oddalił również wniosek strony pozwanej zgłoszony w piśmie procesowym z dnia 22 kwietnia 2013r. o przesłuchanie świadka W. Ś. . Po pierwsze wskazać należy ,że wniosek ten był spóźniony. Nadto okoliczności , na które zaś został złożony zostały wyjaśnione , bowiem strona powodowa ( co przyznała w piśmie procesowym z dnia 14.05.2013r. ) nie kwestionuje zakresu szkoleń dołączonych do akt osobowych powoda : wstępnego i okresowego w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy) prowadzonych przez W. Ś.. Powód cofnął zaś wniosek o przesłuchanie świadka J. R. i Z. P.. Sąd oddalił wnioski dowodowe o przesłuchanie świadka B. J. i E. N.- Rogowskiej z uwagi na to , iż były spóźnione oraz w przypadku E. N.- Rogowskiej z uwagi na fakt , iż okoliczności na jakie miała być słuchana świadek winny wynikać z dokumentacji medycznej, która została dołączona do akt sprawy. W zakresie tej dokumentacji wypowiadali się biegli lekarze. Na marginesie zauważyć należy ,że strony reprezentowane przez pełnomocników profesjonalnych nie składały zastrzeżeń do protokołu w trybie art. 162 kpc w przypadkach oddalenia wniosków dowodowych. Sąd zważył , co następuje: Powództwo nie zasługuje na uwzględnienie. Przedmiotem sporu w niniejszym postępowaniu była kwestia odpowiedzialności pozwanego jako pracodawcy powoda za wypadek przy pracy oraz z tytułu warunków pracy . Cywilna odpowiedzialność pracodawcy wobec pracownika z tytułu szkody spowodowanej wypadkiem przy pracy czy warunkami pracy związana jest z faktem niezapewnienia bezpiecznych warunków pracy i występowaniem związku przyczynowego między jego zaniedbaniem a szkodą. Dla jego odpowiedzialności na gruncie prawa cywilnego wystarcza stwierdzenie winy niezidentyfikowanego sprawcy nazywanej "winą bezimienną, anonimową lub bezprzedmiotową", albo tylko związanie ryzykiem. Na wstępie rozważań wskazać należy, iż pracownik nie może dochodzić roszczeń na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego w przypadku zaistnienia wypadku przy pracy zanim nie zostaną rozpoznane jego roszczenia o te świadczenia na podstawie przepisów ustawy wypadkowej (tj. ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych). Odpowiedzialność cywilnoprawna pracodawcy ma charakter uzupełniający. Uzasadnia ją ustalenie, że świadczenia z ustawy wypadkowej nie rekompensują w całości poniesionych przez poszkodowanego strat na osobie, a nadto, że istnieje cywilnoprawna podstawa odpowiedzialności pracodawcy (uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 lipca 1998 r., II UKN 155/98, OSNP 1999/15/495). Jak wynika z materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie powód uzyskał jednorazowe odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy oraz rentę okresową z tego tytułu . Dopuszczalne jest zatem dochodzenie przez powoda od pracodawcy roszczeń uzupełniających z tytułu wypadków przy pracy opartych na przepisach prawa cywilnego (art. 415, 444 i 445 k.c.). Zaznaczyć jednak trzeba ,że pracownik występując z takim powództwem, nie może jednak w postępowaniu sądowym powoływać się jedynie na fakt wypadku przy pracy, czy choroby zawodowej. Pracownik obowiązany jest wykazać w postępowaniu sądowym wszystkie przesłanki prawne odpowiedzialności odszkodowawczej, tj. ciążącą na pracodawcy odpowiedzialność z tytułu czynu niedozwolonego, poniesioną szkodę (uszczerbek na zdrowiu) oraz związek przyczynowy pomiędzy zdarzeniem będącym wypadkiem przy pracy a powstaniem szkody. Sąd podziela także stanowisko zawarte w uchwale Sądu Najwyższego 7 sędziów - zasada prawna z dnia 4 grudnia 1987 r.(III PZP 85/86, OSNC 1988/9/109; przy uwzględnieniu oczywiście obowiązującego stanu prawnego) zgodnie, z którym pracownik, który doznał uszczerbku na zdrowiu wskutek spowodowanej warunkami pracy choroby, nie będącej chorobą zawodową, może z mocy art. 300 k.p. dochodzić od zakładu pracy roszczeń odszkodowawczych na podstawie przepisów prawa cywilnego w granicach przewidzianych w ustawie z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (jedn. tekst: Dz. U. z 1983 r. Nr 30, poz 144). Również jednak w przypadku dochodzenia roszczeń cywilnoprawnych z tytułu warunków pracy pracownik obowiązany jest wykazać w postępowaniu sądowym wszystkie przesłanki prawne odpowiedzialności cywilnoprawnej pracodawcy. Kodeks cywilny od odpowiedzialności kontraktowej odróżnia odpowiedzialność deliktową. Zasadnicza różnica pomiędzy tymi dwoma reżimami odpowiedzialności polega na tym, że odpowiedzialność kontraktowa dotyczy odpowiedzialności z już istniejącego zobowiązania wobec wierzyciela, zaś odpowiedzialność deliktowa dotyczy szkody wyrządzonej bez uprzedniego nawiązania stosunku zobowiązaniowego lub – co istotne – niezależnie od tego stosunku . Podkreślenia jednak wymaga, że podstawowe założenia i zasady tych dwóch reżimów odpowiedzialności są takie same (por. art. 361-363 k.c.). Także judykatura przyjmuje, że przepis art. 361 § 2 k.c. dotyczy wszelkich odszkodowań. Dlatego niezbędne jest wykazanie, że szkoda została wyrządzona bądź deliktem (art. 415 i n. k.c.), bądź poprzez niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy (art. 471 k.c.) – ( tak też wyrok SA w Poznaniu z dnia 6 marca 2007 r., I ACa 47/07, LEX nr 298571.) . Wskazać należy również, że oba systemy odpowiedzialności nie wyłączają się wzajemnie. W szczególności jeżeli szkoda wynikająca z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania wyrządzona zostanie w okolicznościach uzasadniających jednocześnie odpowiedzialność z tytułu czynu niedozwolonego, zastosowanie znajdzie przepis art. 443 k.c . Zwrócić też należy uwagę, że art. 471 k.c. nie określa bliżej zasad odpowiedzialności kontraktowej, w szczególności nie wskazuje winy jako przesłanki odpowiedzialności dłużnika. Jednakże zasady te wyprowadzić można z dalszych przepisów – z art. 472, 473 i 474 k.c. Odpowiedzialność bez względu na winę dłużnik ponosi wtedy, gdy wynika to ze szczególnego przepisu lub z czynności prawnej. Dlatego – jak się wskazuje – należy przyjąć, że przepisy te tworzą swoistą całość normatywną (tak też komentarz do art. 471 kc pod red. Agnieszki Rzeteckiej-Gil, LEX) . Zatem należy stwierdzić wobec sporu w doktrynie prawniczej czy należy w takich przypadkach przyjmować odpowiedzialność kontraktową , czy z tytułu czynów niedozwolonych , że przesłanki odpowiedzialności są wspólne. Przesłankami tymi są jak wskazano wyżej : zawinienie, związek przyczynowy pomiędzy zdarzeniem będącym wypadkiem przy pracy , czy warunkami pracy a powstaniem szkody i poniesioną szkodą i to niezależnie od reżimu odpowiedzialności. Albowiem bezspornym winno być ,że niezapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy jest niewykonaniem należytym umowy o pracę łączącą strony. Prawo cywilne w zakresie deliktów prawa cywilnego rozróżnia, analogicznie jak prawo karne, dwie postacie winy: winę umyślną, dolus i nieumyślną – niedbalstwo, culpa. Wina umyślna zachodziła będzie wtedy, gdy sprawca chce (dolus directus) wyrządzić drugiemu szkodę (czyli: ma świadomość szkodliwego skutku swego zachowania się i przewiduje jego nastąpienie, celowo do niego zmierza) lub co najmniej świadomie godzi się na to (dolus eventualis – por. Z. Radwański, A. Olejniczak, Zobowiązania..., s. 200; G. Bieniek (w:) Komentarz..., s. 218; Z. Banaszczyk (w:) Kodeks..., s. 1214). Wina nieumyślna zachodziła będzie wówczas, gdy sprawca wprawdzie przewiduje możliwość wystąpienia szkodliwego skutku, lecz bezpodstawnie przypuszcza, że zdoła go uniknąć albo też nie przewiduje możliwości nastąpienia tych skutków, choć powinien i może je przewidzieć. W obu formach mamy do czynienia z niedbalstwem (culpa), bowiem w prawie cywilnym, odmiennie niż w prawie karnym, obie postaci winy nieumyślnej sprowadza się do niedbalstwa (por. Z. Masłowski (w:) Kodeks..., s. 983; W. Dubis (w:) Kodeks..., s. 699) (Agnieszka Rzepecka-Gil, Komentarz do art.415 Kodeksu cywilnego, Lex 2011). Winę nieumyślną sprawcy uznaje się w dwóch sytuacjach. Z dezaprobatą spotyka się zachowanie, gdy sprawca nie chce postępować bezprawnie i chociaż przewiduje taką możliwość, nie godzi się na ten skutek, bezpodstawnie sądząc, że go uniknie (lekkomyślność, rażące niedbalstwo). Ujemna ocena dotyczy także sytuacji, gdy sprawca jest nieświadomy tego, że jego zachowanie może być bezprawne, chociaż miał możliwość i powinność dokonania właściwej oceny sytuacji, gdyby działał z dostateczną starannością (niedbalstwo) (Andrzej Olejniczak, Komentarz do art. 415 Kodeksu cywilnego, Lex 2010). Zdaniem Sądu powód , na którym spoczywał ciężar dowodu w niniejszej sprawie , a który był reprezentowany przez pełnomocnika profesjonalnego nie wykazał żadnej z przesłanek odpowiedzialności pozwanego. Zgodzić się w tym miejscu należy ze stroną powodową , iż na pracodawcy spoczywa obowiązek zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy . Stanowisko doktryny jasno wskazuje, iż obowiązek zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy jest konstytucyjnym obowiązkiem pracodawcy (art. 66 ust. 1 Konstytucji), a także stanowi podstawową zasadę prawa pracy (art. 15 k.p.), rozwiniętą szczegółowo w art. 207–237 15 k.p. (Eliza Maniewska, Komentarz do art. 94 Kodeksu pracy, Lex 2013). Mimo brzmienia regulacji zawartych w całym dziale dziesiątym k.p. i innych przepisach w zakresie bhp, ustawodawca zdecydował się wskazać w art. 94 k.p. obowiązek pracodawcy zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy oraz prowadzenia systematycznych szkoleń pracowników w zakresie bhp. W omawianym zakresie zachowuje aktualność wyrok SN z dnia 19 grudnia 1980 r. (I PR 87/80), w którym akcentuje się obowiązek zapewnienia pracownikowi faktycznego bezpieczeństwa. Przy czym obowiązek ten jest niezależny od możliwości finansowych pracodawcy. Powinien on, zapewniając bezpieczne i higieniczne warunki pracy, respektować aktualne osiągnięcia nauki i techniki. Jednak z ustaleń Sadu opartych nie tylko na zeznaniach świadków , ale i przede wszystkim miarodajnej opinii biegłego do spraw bezpieczeństwa i higieny pracy wynika jednoznacznie, że warunki pracy powoda nie były niezgodne z zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy. Biegły ten co prawda zauważył , że transport ręczny u pozwanego związany był z transportem przedmiotów nieporęcznych w związku z tym pozwany winien opracować szczegółowa instrukcję w zakresie transportu tych przedmiotów, której zgodnie z treścią protokołu ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku nie posiadał. Niemniej mając na uwadze powyższy brak instrukcji, jak również uwzględniając czynności wykonywane przez powoda bezpośredni przed zaistnieniem zdarzenia wypadkowego, odsetek osób ulegających urazom w skutek prowadzenia ręcznych prac transportowych (ok. 38% wszystkich urazów powodujących niezdolność do pracy powyżej 3 dni), praktyczne sposoby i zasady wykonywania ręcznych prac transportowych - to w ocenie biegłego mało prawdopodobnym jest, że w przypadku występowania instrukcji nie doszłoby do zdarzenia wypadkowego z udziałem powoda. Zwłaszcza ,że biegły odnotował ,że przed rozpoczęciem pracy u pozwanego powód odbył niezbędne szkolenia z zakresu bezpieczeństwa pracy, podczas których został poinformowany o zasadach związanych z transportem ręcznym. Uzupełniając wnioski biegłego dodać można, że odbycie przeszkolenia z zakresu bhp potwierdzał sam powód. Zresztą powód wskazywał ,że z zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy na stanowisku sprzedawcy był już zapoznany w poprzednim miejscu pracy. Dokładny zaś przebieg szkolenia u pozwanego opisał świadek A. E.. W związku z powyższym na podstawie akt sprawy biegły sądowy stwierdził, że wskazane przez strony i świadków: Z. O., A. E., Ł. B., K. D. sposób wykonywania obowiązków w całym okresie pracy powoda u pozwanego, tj. w zakresie transportu do sklepu towaru z samochodów dostawczych za pomocą wózków, rozpakowywania, rozstawiania go w sklepie, transportu towaru do klientów przy założeniu, że cięższy sprzęt był transportowany przez dwie lub trzy osoby - był zgodny z przepisami bezpieczeństwa i higieny pracy. Przy tym podkreślenia wymaga ,że biegły uwzględnił ilość rozwozów towaru podaną przez powoda , w której uczestniczył oraz fakt uczestniczenia w rozładunkach , które to okoliczności były sporne między stronami . Odpowiadając zaś na pytanie postawione w tezie dowodowej czy przy przebiegu zdarzenia opisanego w protokole ustalenia wypadku przy pracy doszło do naruszenia tych norm, przy uwzględnieniu dokumentacji dostarczonej przez pozwanego dotyczącej opisu sklepu, asortymentu, urządzenia do_ przemieszczania towaru, dokumentacji fotograficznej, szkolenia powoda w zakresie BHP, biegły sądowy ds. bezpieczeństwa i higieny pracy stwierdził, że przy przebiegu zdarzenia opisanego w protokole ustalenia wypadku przy pracy doszło do naruszenia przez powoda zasad związanych z bezpieczną realizacją ręcznych prac transportowych. W tym miejscu przywołać należy jeszcze raz należy fakt znajomości przepisów bhp przez powoda w zakresie przemieszczania rzeczy , zapoznanie z nimi podczas szkoleń organizowanych u pozwanego. Zatem nie tylko nie została w niniejszym postępowaniu wykazana wina pozwanego , ale przede wszystkim związek przyczynowy zdarzeniem będącym wypadkiem przy pracy oraz warunkami pracy a powstaniem szkody. Wskazać też trzeba ,że powód posiadał interes w dochodzeniu roszczenia o ustalenie wobec mogących nastąpić w przyszłości skutków wypadków pracy i możliwości pogorszenia sytuacji życiowej w trybie art. 189 kpc , jednak wobec powyższych ustaleń roszenie takie okazało się niezasadne. Tak jak roszczenia o zadośćuczynienia, zwrot kosztów leczenia, zapłatę z tytułu utraconych zarobków, rentę miesięczną. Na marginesie tylko odnosząc się do podnoszonych przez powoda cierpień ( psychicznych i fizycznych ), utraty widoków na przyszłość , konieczności opieki ze strony osób trzecich wskazać należy ,że nie zostały one udowodnione. Wskazać należy w tym zakresie na opinie biegłych lekarzy, ale też fakt ,że powód stosunkowo późno podjął naukę w szkole średniej , że wynikało to z niechęci do nauki , o czym informowała matka powoda, że niezależnie od wypadku przy pracy jakiemu uległ powód nie ma przeszkód by kontynuował powód studia. Zauważyć też należy ,że po okresie otrzymywania renty z tytułu wypadku przy pracy nie ma przeszkód by powód pracę wykonywał , co też obecnie czyni. Na marginesie też wskazać należy ,że podstawa dochodzonych przez powoda roszczeń , nie były rzekome uchybienia pozwanego w zakresie zagubienia zwolnień lekarskich powoda. Okoliczności takie nie zostały zresztą w niniejszym procesie udowadniane. Zważyć też trzeba ponownie ,że roszczenia dochodzone na podstawie kodeksu cywilnego są roszczeniami uzupełniającymi , zatem mogą być dochodzone wyłącznie w sytuacji, gdy przyznane świadczenia z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie rekompensują szkody. Z tych względów orzeczono jak w punkcie 1 sentencji . W punkcie II wyroku Sąd Okręgowy, mając na uwadze art. art. 108 § 1 k.p.c. w związku z art. 102 k.p.c., który mówi, iż w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami, odstąpił od obciążania powoda – kosztami zastępstwa procesowego pozwanego. Sąd podziela przy tym stanowisko Sadu Najwyższego wyrażone w postanowieniu z dnia 17 kwietnia 2013r. (V CZ 124/12 ,LEX nr 1341727) zgodnie, z którym oparcie rozstrzygnięcia o kosztach procesu na jednej z uzupełniających zasad orzekania o kosztach, powinno być poprzedzone stwierdzeniem, że sytuacja zaistniała w sprawie wskazuje na celowość wyłączenia normy ogólnej, podyktowanego przewidzianymi w nich względami. Możliwość obciążenia strony przegrywającej jedynie częścią kosztów albo nieobciążenia jej w ogóle tymi kosztami, uzależniona jest, stosownie do art. 102 k.p.c., od wyłonienia się w sprawie wypadków szczególnie uzasadnionych, wskazujących że ponoszenie kosztów pozostawało w sprzeczności z powszechnym odczuciem sprawiedliwości oraz zasadami współżycia społecznego. Należą do nich okoliczności związane z przebiegiem sprawy - charakter zgłoszonego roszczenia, jego znaczenie dla strony, subiektywne przekonanie o zasadności roszczenia, przedawnienie roszczenia oraz leżące poza procesem - sytuacja majątkowa i życiowa strony. Ocena, czy takie wypadki wystąpiły w konkretnej sprawie należy do sądu, który powinien dokonać jej w oparciu o całokształt okoliczności sprawy, przy uwzględnieniu zasad współżycia społecznego. Sąd Okręgowy w powyższym zakresie miał na uwadze, iż decyzja o skierowaniu powództwa przeciwko byłemu pracodawcy była podjęta przez powoda w emocjach, na które mogły mieć wpływ diagnozowane u niego schorzenie , które nasilił wypadek przy pracy jakiemu uległ powód oraz subiektywne przekonanie o zasadności roszczenia. Sąd uwzględnił również wysokość zarobków powoda otrzymywanych obecnie w ramach umowy o pracę .