← Polska

I C 8/16

Sygn. akt: I C 8/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 31 maja 2016 r. Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSR Małgorzata Żelewska Protokolant:

§ 1k.c.

Zgodnie z art. 822 § 1 i 4 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na której rzecz została zawarta umowa ubezpieczenia. Uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela. Na mocy natomiast art.

§ 1k.c.

o ile nie umówiono się inaczej, suma pieniężna wypłacona przez zakład ubezpieczeń z tytułu ubezpieczenia nie może być wyższa od poniesionej szkody. Podkreślić należy, że w obowiązkowych ubezpieczeniach odpowiedzialności cywilnej odszkodowanie wypłaca się w granicach odpowiedzialności cywilnej podmiotów objętych ubezpieczeniem, nie wyżej jednak niż do wysokości sumy gwarancyjnej ustalonej w umowie. Zgodnie z przepisami art. 415 k.c. i art. 361 k.c. do przesłanek odpowiedzialności deliktowej należą: zawinione działanie lub zaniechanie sprawcy, z którym związana jest odpowiedzialność, szkoda oraz normalny związek przyczynowy pomiędzy działaniem bądź zaniechaniem a szkodą. W myśl art. 6 k.c. oraz art. 232 § 1 k.c. ciężar wykazania przesłanek odpowiedzialności deliktowej ubezpieczonego spoczywa na stronie wywodzącej z tego skutki prawne, a zatem w niniejszej sprawie na powodzie. W ocenie Sądu powód nie sprostał powyższemu obowiązkowi i nie wykazał żadnej z wymienionych przesłanek odpowiedzialności deliktowej. Jednocześnie podkreślić należy, iż w odpowiedzi na pozew ubezpieczyciel zakwestionował zarówno zasadę odpowiedzialności jak i wysokość roszczenia, przytaczając szeroką argumentację na poparcie swojego stanowiska. Zważyć należy, iż na rozprawie w dniu 1 marca 2016r. pełnomocnik powoda został zobowiązany do złożenia pisma przygotowawczego zawierającego ustosunkowanie się do odpowiedzi na pozew oraz do złożenia ostatecznych twierdzeń, zarzutów i wniosków dowodowych w terminie 21 dni pod rygorem ich pominięcia. Powyższe zobowiązanie zostało pełnomocnikowi powoda doręczone w dniu 14 marca 2016r. Mimo upływu zakreślonego terminu pełnomocnik powoda nie ustosunkował się do złożonej przez ubezpieczyciela odpowiedzi na pozew ani nie zgłosił nowych wniosków dowodowych na poparcie żądania pozwu. Natomiast materiał dowodowy dołączony do pozwu nie pozwalał na uwzględnienie roszczenia, zwł. w świetle podniesionych przez pozwanego ubezpieczyciela zarzutów. Przede wszystkim strona powodowa nie udowodniła, że ubezpieczony Gmina M. G. – Zarząd Dróg i Z. w G. nie wypełnił obowiązków w zakresie należytego utrzymania jezdni czy też zapewnienia bezpieczeństwa ruchu drogowego. W zgłoszeniu szkody powód wskazał, że w dniu 8 stycznia 2013r. po wyjeździe z miejsca parkingowego położonego przy sklepie (...) w G. przy ul. (...) po przejechaniu ok. 1 m uderzył w betonowy element powyżej krawężnika. Podkreślić należy, iż poza powyższym opisem zdarzenia zawartym w formularzu zgłoszenia szkody powód nie zgłosił żadnych innych wniosków dowodowych na potwierdzenie okoliczności powstania szkody, nie wniósł nawet o przesłuchanie siebie w charakterze strony. Nadto, zdaniem Sądu, nikła jest wartość dowodowa załączonych do pozwu zdjęć, gdyż z uwagi na brak daty wykonania nie można ich powiązać ze spornym zdarzeniem i nie można jednoznacznie stwierdzić czy przedstawiają uszkodzenia pojazdu powstałe w wyniku rzekomego najechania na przeszkodę. Niezależnie od powyższego, kwestia odpowiedzialności ubezpieczonego Zarządu Dróg i Z. budzi poważne wątpliwości Sądu w świetle treści dokumentów złożonych przez pozwanego. Ze znajdującego się w aktach sprawy pisma zarządcy drogi z dnia 21 stycznia 2013r. kierowanego do pozwanego ubezpieczyciela wynika, że betonowy element, na który powód miał najechać, nie znajduje się na jezdni ul. (...), lecz w obrębie chodnika i stanowi zaporę przed możliwością parkowania pojazdów w miejscu do tego nieprzeznaczonym i położonym w strefie płatnego parkowania. Z przedmiotowego pisma wynika, że element ten jest wystarczająco oddalony od krawędzi jezdni i nie stanowi przeszkody lub zagrożenia dla przejeżdżających pojazdów. Powód nie odniósł się w żaden sposób do powyższego stanowiska. Zgodnie zaś z treścią art. 2 pkt 9 ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym (tekst jednolity Dz.U.2012.1137) chodnik to część drogi przeznaczoną do ruchu pieszych, natomiast wedle art. 26 ust. 3 pkt 3 tej ustawy kierującemu pojazdem zabrania się jazdy wzdłuż po chodniku. Z kolei jak stanowi art. 26 ust. 4 kierujący pojazdem, przejeżdżając przez chodnik lub drogę dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli. Zatem, jeśli dać wiarę twierdzeniom pozwanego, że betonowy element znajdował się w obrębie chodnika, to powód nie miał prawa poruszać się samochodem po chodniku. Jednocześnie należy zauważyć, że w myśl art. 17 ust. 2 wskazanej ustawy kierujący pojazdem, włączając się do ruchu, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność. Okoliczność, że powód najechał na element znajdujący się na chodniku oznacza, że nienależycie obserwował drogę i nie zachował wymaganej od niego szczególnej ostrożności przy włączaniu się do ruchu. W zgłoszeniu szkody powód wskazał bowiem, że do najechania na przeszkodę doszło już po wyjechaniu z miejsca postojowego, gdy samochód był ustawiony równolegle do pasa jezdni i następnie ruszył do przodu. Bez wątpienia, skoro pojazd był ustawiony na wprost przeszkody to powód miał możliwość dokładnej obserwacji zarówno jezdni jak i chodnika. Z zebranego materiału dowodowego nie wynika natomiast w żaden sposób, aby chodnik i jezdnia nie były utrzymane w należytym stanie, zalegała na nich znaczna warstwa śniegu uniemożliwiająca ustalenie krawędzi jezdni i przykrywająca betonowy element, na który powód rzekomo najechał. W każdym bądź razie powód takich okoliczności w niniejszym postępowaniu nie wykazał. Bezzasadny jest również podniesiony w odwołaniu od decyzji ubezpieczyciela z dnia 5 kwietnia 2013r. zarzut, iż przeszkoda nie była w sposób prawidłowy oznakowana. Z uwagi na fakt, iż betonowy element nie znajdował się na jezdni, lecz poza jej krawędzią na chodniku, nie stanowił żadnego zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu, w związku z powyższym nie zostały wyczerpane przesłanki określone w art. 45 ustawy Prawo o ruchu drogowym uzasadniające konieczność jego oznakowania. Wobec braku jakiejkolwiek inicjatywy dowodowej po stronie powodowej należało uznać, że powód nie wykazał zasady odpowiedzialności ubezpieczonego Gminy M. G. – Zarządu Dróg i Z.. Powyższe oznacza, iż nie ma żadnych przesłanek do przyjęcia, iż pozwany zakład ubezpieczeń ponosi odpowiedzialność za poniesioną przez powoda szkodę na mocy umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zawartej z zarządcą drogi. Nie wykazanie zasady odpowiedzialności czyni bezprzedmiotowym prowadzenie jakichkolwiek ustaleń w przedmiocie wysokości szkody. Mając na uwadze wszystkie podniesione powyżej okoliczności – na mocy art. 822 § 1 i 4 k.c.,

§ 1k.c.

stosowanych a contrario – Sąd oddalił powództwo jako nieudowodnione. O kosztach procesu Sąd orzekł na mocy art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z § 6 pkt. 2 i § 2 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku o opłatach za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jednolity Dz. U.2013.490) i zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania zasądził od przegrywającego sprawę powoda na rzecz pozwanego kwotę 180 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.