poprzez uwzględnienie zarzutu przedawnienia, - naruszenie art. 5 k.c. w zw. z wyżej wskazanymi przepisami poprzez nieuwzględnienie zarzutu nadużycia prawa podmiotowego przy podniesieniu zarzutu przedawnienia, 3. Brak dokonania ustaleń faktycznych z wyjątkiem stwierdzenia faktu przebywania powoda w Areszcie (...) w K. i Zakładzie (...) oraz zdiagnozowania u powoda wirusa (...)1 mimo , że szczegółowe ustalenia faktyczne w tym dotyczące chwili zarażenia oraz skutków w postaci kolejnych schorzeń i konsekwencji zdrowotnych skutkujących uszczerbkiem majątkowym i kolejnymi przejawami krzywdy mają znaczenie dla ustalenia treści roszczenia , momentu powstania szkody oraz wymagalności roszczenia. Strona pozwana w odpowiedzi wniosła o oddalenie apelacji i o zasądzenie kosztów postepowania apelacyjnego. Rozpoznając apelację Sąd Apelacyjny zważył co następuje: W sprawie zastosowano przepis art.
a więc jeszcze przed przyjęciem powoda do Aresztu (...) i mógł stanowić podstawę do oceny przedawnienia roszczenia określonego w pozwie. Mimo cofnięcia wniosku powoda o skierowanie pytania prawnego do Trybunału Konstytucyjnego co do zgodności tej normy Sąd drugiej instancji uznaje konieczność odniesienia się do zarzutu, który dotyczy podstaw obowiązywania normy prawa materialnego. Zdaniem Sądu Apelacyjnego brak było podstaw do kierowania pytania prawnego do TK albowiem przepisy dotyczące terminów przedawnienia oceniał już Trybunał Konstytucyjny w postanowieniu z dnia z dnia 20 listopada 2012 r. Ts 196/11, uznając za bezzasadny zarzut naruszenia art. 2, art. 45 ust. 1 oraz art. 77 ust. 1 Konstytucji przez art.
w związku z art.
W uzasadnieniu swego stanowiska TK zwrócił uwagę, że ratio legis instytucji przedawnienia w prawie prywatnym jest "zmobilizowanie" uprawnionego do dochodzenia swojego roszczenia. Przepisy dotyczące przedawnienia chronią także interesy dłużnika, ustawodawca wychodzi bowiem z założenia, że nie powinien on pozostawać w gotowości do spełnienia świadczenia przez nieograniczony okres. Jeżeli poszkodowany nie podejmuje działań w celu realizacji swoich praw podmiotowych, ich ochrona zostaje osłabiona. Trybunał ponadto nie zakwestionował także stanowiska wyrażanego w orzecznictwie Sądu Najwyższego i sądów powszechnych że przedawnienia rozpoczyna swój bieg nie tylko od dowiedzenia się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia, ale także w sytuacji, gdy poszkodowany, gdyby działał w sposób rozsądny dowiedziałby się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia W istocie więc termin przedawnienia zależny jest więc od chwili uzyskania przez poszkodowanego wiedzy niezbędnej do realizacji tego roszczenia. Oczywista była prawidłowość stanowiska Sądu Okręgowego, że doszło do przedawnienia roszczenia o zadośćuczynienie za szkody i krzywdy powiązane bezpośrednio z faktem umieszczenia powoda w zakładzie karnym o określonym rygorze oraz sposobem wykonywania kary pobawienia wolności. Nie było więc potrzeby wyjaśniania czy rzeczywiście nastąpiła wadliwa kwalifikacja co do miejsca odbywania kary pozbawienia wolności oraz czy wystąpiło poniżające traktowanie powoda, zmuszanie do czynności, uniemożliwianie wykonywania praktyk religijnych, lub uniemożliwianie korzystania ze stosownej diety jak też wypełniania praktyk religijnych. Wszystkie te zachowania, których powód miał doznać miały miejsce podczas jego pobytu w pozwanych jednostkach penitencjarnych a więc w chwili zwolnienia ustała jakakolwiek przeszkoda do dochodzenia roszczeń , których podstawa jest naruszenie godności, wolności wyznania czy swobody sumienia. Z podstawy faktycznej powództwa nie wynikało też by funkcjonariusze zakładu popełnili przestępstwo, stąd brak było podstaw do wydłużenia terminu na podstawie art.
. Powód opuścił Zakład(...)w kwietniu 2008 r. ewentualny więc stan będący źródłem krzywdy związanej ze sposobem wykonywania kary zamknął się tą datą. Powód nie wskazywał by istniała uzasadniona przeszkoda do dochodzenia roszczeń w związku ze sposobem osadzenia i ewentualnym naruszeniem jego godności przy wykonywaniu kary pozbawienia wolności. Upłynął więc wskazany w art.
c. termin ( a tempore scientiae)trzech lat od dowiedzenia się o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia na podstawie art. 448 k.c. w zw. z art. 23 i 24 k.c. Powyższe rozważania nie są już jednak wystarczające dla oceny skuteczności zarzutu przedawnienia dotyczącego roszczeń związanych z uszczerbkiem powstałym na skutek zarażenia wirusem(...) W razie powstania szkód wywołanych zarażeniem chorobą zakaźną, momentem dowiedzenia się o szkodzie w rozumieniu art. 442 § 1 k.c. jest dopiero chwila, w której poszkodowany "z miarodajnych i kompetentnych źródeł dowiedział się o istnieniu choroby i zdał sobie sprawę z jej następstw oraz uszczerbku na zdrowiu, jaki ona spowodowała". W uzasadnieniu wyroków Sądu Najwyższego z dnia 18 września 2002 r., III CKN 597/00 LEX nr 1211130 i z dnia 12 maja 2011 r. III CSK 236/10 OSP 2012/11/107, LEX nr 846592wskazywano, że nie samo dowiedzenie się o zakażeniu wirusem ale "dopiero uzyskanie wiadomości o istocie choroby zakaźnej konsekwencjach jest dowiedzeniem się o szkodzie w rozumieniu art. 442 § 1 k.c. i może stanowić zdarzenie, od którego należy liczyć trzyletni okres przedawnienia". Ustalenia zaś Sądu ograniczają się jedynie o dowiedzeniu się o zakażeniu co zdaniem Sądu Apelacyjnego nie było wystarczające dla przesądzenia kwestii upływu terminu przedawnienia w odniesieniu do żądania opartego na uszczerbku będącego skutkiem zakażenia. Ponadto w odniesieniu do terminu przedawnienia roszczenia o rentę należy wskazać , że powstanie tego roszczenia niekoniecznie musi wiązać się z samym zdarzeniem wywołującym szkodę i wiedzą uzyskana o zachorowaniu albowiem skutki w postaci utraty czy ograniczenia możliwości zarobkowania, zwiększenia potrzeb czy też zmniejszenia widoków na przyszłość mogą stanowić dalszą konsekwencję zdarzenia. Utrata lub ograniczenie zdolności do pracy zarobkowej tzw. „szkoda ciągła” nie polega na utracie jednorazowej korzyści przyszłej, lecz przyszłych korzyści okresowych. Szkoda taka może więc być szkodą przyszłą niekoniecznie powstaje ona w momencie ujawnienia choroby. Momentem, jaki może być przyjęty za chwilę powstania takiej szkody, jest chwila, w której poszkodowany został po raz pierwszy pozbawiony zarobków i korzyści, jakie otrzymałby, gdyby nie doznał uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia. Z tą chwilą bowiem poszkodowany doznaje konkretnego uszczerbku majątkowego w określonej wysokości, a jednocześnie zachodzi pewność, że uszczerbek ten będzie się powtarzał w przyszłości. W tej sprawie nie wiadomo kiedy doszło do ograniczenia możliwości zarobkowania. Bieg przedawnienia prawa do renty w związku ze zmniejszeniem widoków powodzenia na przyszłość rozpoczyna się natomiast od otrzymania przez poszkodowanego takich informacji, które, oceniając obiektywnie, pozwalają z wystarczającą dozą prawdopodobieństwa ocenić fakt pogorszenia sytuacji życiowej w przyszłości i pogorszenie szans na osiągnięcie przyszłych korzyści i sukcesu zawodowego i przypisać sprawstwo takiej postaci szkody konkretnemu podmiotowi. Słusznie Sąd Okręgowy uznawał, że nie jest tu istotna wiedza o wysokości szkody , jednakże istotna jest obiektywna możliwość weryfikacji wpływu stanu zachorowania na sposób życia w przyszłości. Należy jednak zwrócić uwagę, że dopóki szkoda przyszła nie nastąpi, dopóty bieg przedawnienia w ogóle nie może się rozpocząć, a więc dowiedzenie się o szkodzie nie może nastąpić, zanim szkoda przyszła nie stanie się aktualna (por. uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 17 czerwca 1963 r., III CO 38/62, OSNCP 1965, poz. 21). Orzeczenie to wydano na gruncie poprzednio obowiązujących przepisów jednakże jak zauważył Sąd pierwszej instancji orzecznictwo to nie zdezaktualizowało się w zakresie podstawowych zasad przedawnienia. Powód wprawdzie tylko w ograniczony sposób powoływał się na ograniczenie zdolności do zarobkowania i nie powoływał faktów związanych z tym uszczerbkiem niemniej Sąd pierwszej instancji nie obligował pełnomocnika do wskazania twierdzeń w tym zakresie ani też nie doszło do wysłuchania informacyjnego. Powód powoływał się w podstawie faktycznej przede wszystkim na utratę szans powodzenia na przyszłość, w tym zaś jednak zakresie ustalenia nie były wystarczające dla przyjęcia przedawnienia, skoro sam fakt wiedzy o zachorowaniu nie jest różnoznaczny z uzyskaniem obiektywnej informacji o wpływie zachorowania na sposób życia w przyszłości. Decydujący jest tu moment , w którym ujawnialne dla pokrzywdzonego są takie informacje, które obiektywnie pozwalają mu z wystarczającą dozą prawdopodobieństwa ocenić zaistnienie szkody i przypisać sprawstwo szkody konkretnemu podmiotowi. Sąd Apelacyjny podkreśla, że artykuł
stanowi realizację wyroku TK z 16 lutego 2007 r. o sygn. SK 14/05 (OTK ZU nr 8/A/2006, poz. 97), w którym uznano za niekonstytucyjny mechanizm pozwalający, aby okres przedawnienia szkody na osobie mógł upłynąć zanim poszkodowany dowie się o szkodzie, a co za tym idzie - uzyska faktyczną możliwość wystąpienia z roszczeniem odszkodowawczym. Sąd pierwszej instancji ustalając jedynie datę dowiedzenia się o zachorowaniu przedwcześnie utożsamił to z wiedzą o szkodzie bez wyjaśnienia stanu świadomości powoda w odniesieniu do skutków zachorowania i przełożenia tego stanu na możliwość dochodzenia ewentualnych roszczeń wskazanych w pozwie od maja 2008r. Z powołanego przez Sąd Okręgowy zaświadczenia z placówki medycznej z Izraela (k210) z kwietniu 2008 r., wynikała informacja , że powód dowiedział się o zakażeniu (...) w 2008r. i niewątpliwie musiał mieć wiedzę o konieczności podjęcia leczenia lekami antywirusowymi skoro już od 2008r. podlegał leczeniu w związku z zakażeniem wirusem (...)nie wiadomo jednak, czy miał świadomość skali i kosztów z tym związanych. Nie wiadomo też czy miał on obiektywną możliwość oceny skutków zachorowania na przyszłość. Mimo obecnej powszechnej wiedzy o skutkach zakażenia wirusem (...) nie można przyjąć domniemania faktycznego , że obiektywnie powód mógł już w 2008r. ocenić istotne skutki zachorowania. Przedłożone w sprawie publikacje tym opracowanie (...) , z którego powód mógł uzyskać wiedzę o dużych wydatkach i konieczności wsparcia i szerokich działań w stosunku do seropozytywnych pochodzą z lat późniejszych. Zaświadczenie wydane przez (...) S. (...) at T. H./ (...) wskazuje wprawdzie, że już w 2008r. leczenie powoda wywoływało koszty, jednakże jak zauważył Sąd pierwszej dotyczyło to kosztów leczenia związanych ze stanem zdrowia psychicznego , stąd trudno na tej podstawie przyjąć by wykazano, że powód miał świadomość następstw majątkowych oraz rozmiaru uszczerbku także fizycznego na zdrowiu będących skutkiem zarażenia wirusem(...). Z przedawnienia skutki prawne wywodzi strona pozwana i to na niej ciążył zgodnie z art. 6 k.c. i 232 k.p.c. ciężar dowodu wykazania okoliczności mających znaczenie dla terminu przedawnienia. Sąd pierwszej instancji przeprowadził bardzo ograniczone postępowanie dowodowe. Ustalenia zaś dokonane przez Sąd pierwszej instancji nie dają wystarczającej podstawy do przyjęcia, że doszło do przedawnienia roszczeń , których podstawą jest twierdzenie o zarażeniu doznanym na skutek działań i zaniedbań służb penitencjarnych. Sam fakt, że powód dowiedział się o zarażeniu w 2008r. nie jest wystarczający do uznania, że doszło do przedawnienia roszczeń związanych z zakażeniem stanowiącym według twierdzeń pozwu następstwo ewentualnych bezprawnych działań funkcjonariuszy pozwanych ,skoro jak wyżej wskazano istotna także jest wiedza o konsekwencjach zachorowania dla własnego zdrowia uzyskana z miarodajnych i kompetentnych źródeł. Niezależnie od tego ustalenia Sądu Okręgowego były niewystarczające dla oceny zarzutu przedawnienia w kontekście treści art. 5 k.c. Ocena czy zgłoszenie zarzutu przedawnienia stanowi nadużycie prawa ma charakter indywidualny, to znaczy wymaga rozważenia w konkretnej sprawie, z uwzględnieniem zachodzących w niej okoliczności i z punktu widzenia społecznej akceptacji określonego postępowania. Stosowanie art. 5 k.c. musi się więc opierać na wszechstronnym rozważeniu całokształtu okoliczności rozpoznawanej sprawy. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 2001 r., II CKN 604/00, OSNC 2002 nr 3, poz. 32 i wyrok SN z 16 lutego 2006 roku, IV CK 380/05, LEX nr 179977). Ewentualna ocena bezczynności poszkodowanego nie może zaś być oderwana od oceny obiektywnej możliwości zgłaszania roszczeń a dla tej oceny nie jest obojętny stan zdrowia powoda w okresie przedawnienia , w tym psychiczny. Wprawdzie z oświadczenia pełnomocnika na rozprawie apelacyjnej wynikało, że powód podejmował w przeszłości wiele czynności procesowych jednakże brak jest możliwości powołania się w tym zakresie na notoryjność urzędową a ustalony stan faktyczny nie zawiera okoliczności pozwalających na przyjęcie, że stan zdrowia powoda nie stanowił żadnej przeszkody do formułowania i podtrzymywania żądań procesowych. Uznanie przedwczesności przyjęcia skuteczności zarzutu przedawnienia musi prowadzić do oceny nierozpoznania istoty sprawy. Załatwienie sprawy w sposób merytoryczny lub formalny jest zależny od okoliczności i procesowych uwarunkowań konkretnej sprawy. W tych zaś okolicznościach ocena , że do przedawnienia doszło była przedwczesna a zasadność merytoryczna żądania w ogóle nie była badana. Wobec powyższego Sąd Apelacyjny uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał na podstawie art. 386§4 k.p.c. Sądowi Okręgowemu w Krakowie do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postepowania apelacyjnego (art. 108§2 k.p.c.). SSA Jerzy Bess SSA Teresa Rak SSA Sławomir Jamróg
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.