Sygnatura akt XVIII C 389/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Poznań, dnia 31 maja 2016 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu XVIII Wydział Cywilny w następującym składzie: Przewodniczący:SSR del. do SO
§3
i 4 k.c., powierzać wykonanie zleconych mu robót lub ich części innym podmiotom i w tym celu zawierać umowy z innymi podwykonawcami. Umowa taka dla swojej ważności wymagała jednak formy pisemnej (art.
§4k.c.).
W związku z tym również pełnomocnictwo do zawarcia takiej umowy wymagało formy pisemnej, o czym stanowi art. 99§1 k.c. Ustalenia faktyczne poczynione w sprawie wskazują, że J. W.
(2)nie dysponował pisemnym pełnomocnictwem do zawarcia w imieniu pozwanego umowy z A. W.
(1), której przedmiotem byłoby wykonanie przez tego ostatniego jako przez kolejnego podwykonawcę robót ziemnych na M. M., O., L., K. i (...) P.. Powód okoliczności tej nie wykazał. W szczególności nie został złożony dokument takiego pełnomocnictwa. Zeznania przesłuchanych w sprawie świadków również nie wskazują na dysponowanie przez J. W.
(2)pełnomocnictwem pisemnym do zawarcia przedmiotowej umowy w imieniu pozwanego czy też pełnomocnictwem pisemnym ogólnym do reprezentowania pozwanego (art. 99§2 k.c.). Również bowiem pełnomocnictwo ogólne wymaga zgodnie z art. 99 §2 k.c. formy pisemnej i to pod rygorem nieważności. Pełnomocnictwa można oczywiście udzielić również w sposób dorozumiany, ale tylko wówczas, gdy nie powinno być udzielone w formie szczególnej (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 3 lipca 1992 r. I ACr 323/92, Lexis.pl nr 307756). Skoro zatem z uwagi na powyższe przepisy, pełnomocnictwo od zawarcia przedmiotowej umowy powinno być udzielone w formie pisemnej, nie mogło ono zastać skutecznie udzielone w formie dorozumianej. Zaznaczyć też należy, że udzielenie pełnomocnictwa bez zachowania formy szczególnej wymaganej pod rygorem nieważności dla dokonania czynności objętej umocowaniem powoduje nieważność udzielonego pełnomocnictwa. Tym samym osoba dokonująca czynności prawnej w imieniu mocodawcy na podstawie pełnomocnictwa nie mającego wymaganej formy i tak działa bez umocowania. Jednak nieważność tego pełnomocnictwa nie skutkuje od razu nieważnością czynności prawnej dokonanej przez osobę działającą na jego podstawie. Zastosowanie będzie miał bowiem wówczas art. 103 k.c. (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 15 maja 1991 r., ACr 153/91, LexisNexis nr 334266, P. Nazaruk (w:) Kodeks cywilny. Komentarz, red. J. Ciszewski, LexisNexis, 2014, a także W. Robaczyński (w:) Kodeks cywilny. Komentarz. Część ogólna, red. P. Księżak i in., LEX 2014). Skoro zatem J. W.
(2)nie dysponował pisemnym pełnomocnictwem do zawarcia przedmiotowej umowy z dnia 29 sierpnia 2011 r. w imieniu M. L.
(1), umowa ta wiązałaby pozwanego jedynie w sytuacji, gdyby zostały spełnione przesłanki z art. 103 k.c., tj. gdyby pozwany potwierdził tę umowę. Potwierdzenie umowy może nastąpić co do zasady w dowolnej formie i w sposób wyraźny lub w sposób dorozumiany, np. poprzez przystąpienie przez rzekomego mocodawcę do wykonania umowy. Wyjątek od możliwości potwierdzenia umowy w sposób dorozumiany wynika jednak z art. 63§2 k.c. przewidującego, że jeżeli do ważności czynności prawnej wymagana jest forma szczególna, oświadczenie obejmujące zgodę osoby trzeciej powinno być złożone w tej samej formie (zob. M. Pazdan (w:) Kodeks cywilny. Komentarz, red. K. Pietrzykowski, t. 1, s. 409, C.H. Beck, Warszawa 2005, W. Robaczyński (w:) Kodeks cywilny. Komentarz. Część ogólna red. P. Księżak, LEX, 2014, S. Rudnicki, R. Trzaskowski (w:) Kodeks cywilny. Komentarz. Księga pierwsza. Część Ogólna, red. J. Gudowski, LexisNexis, 2014). Skoro zatem do zawarcia spornej umowy między pozwanym a A. W.
(1), na podstawie art.
§4k.c. wymagana była pod rygorem nieważności forma pisemna, potwierdzenie tej umowy przez pozwanego, jako zawartej przez J. W.
(2)działającego bez należytego umocowania – pełnomocnictwa w formie pisemnej, również wymagało formy pisemnej. Okoliczności sprawy nie wskazują, aby pozwany dokonał w formie pisemnej potwierdzenia przedmiotowej umowy. Z przedstawionych powyżej rozważań wynika, że sporna umowa z dnia 29 sierpnia 2011 r. nie wiązała pozwanego M. L.
(1). Tym samym A. W.
(1)nie dysponował wobec pozwanego wierzytelnością z tej umowy, a w związku z tym powód nie nabył skutecznie takiej wierzytelności. Już zatem z tej przyczyny powództwo podlegało oddaleniu. Zaznaczyć trzeba, że powód uprawnienie do dochodzenia roszczenia wobec pozwanego wywodził z umowy cesji wierzytelności, której przedmiotem była wierzytelność wynikającą z umowy z dnia 29 sierpnia 2011 r. W związku z tym nawet gdyby A. W.
(1)przysługiwało względem pozwanego w związku z wykonanymi pracami roszczenie z innego tytułu (np. z bezpodstawnego wzbogacenia, czynu niedozwolonego – czego Sąd nie przesądza), to powód nie byłby legitymowanym do ich dochodzenia w uwagi na przedmiot umowy przelewu, nie obejmujący tych innych roszczeń. Okoliczność zatem, czy takie inne roszczenia przysługiwały A. W.
(1)wobec pozwanego nie podlegała badaniu, jako nie mająca znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Niezależnie od powyższego wskazać trzeba, że nawet gdyby sporna umowa z dnia 29 sierpnia 2011 r. wiązała pozwanego, powództwo i tak podlegałoby oddaleniu z uwagi na skutecznie podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia roszczenia objętego pozwem. Zgodnie z art. 118 k.c., jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata. Nie ulega wątpliwości, że roszczenie jakie dochodzi powód jako cesjonariusz od pozwanego, tj. o zapłatę wynagrodzenia z umowy z dnia 29 sierpnia 2011 r. jest roszczeniem związanym z działalnością gospodarczą pierwotnego wierzyciela – A. W.
(1). Koniecznym było zatem ustalenie, czy dla roszczenia wynikającego z tej umowy przepis szczególny nie wyłącza zastosowania trzyletniego terminu przedawnienia, ustanawiając inny termin przedawnienia roszczenia. Aby to uczynić, niezbędne było dokonanie oceny charakteru przedmiotowej umowy. Zawierający tę umowę nazwali ją umową zlecenia. Ponieważ jednak świadczenie zleceniobiorcy nie polegało na dokonywaniu czynności prawnych, co w myśl art. 734§1 k.c. stanowi istotę świadczenia spełnianego przez przyjmującego zlecenie, lecz polegało na dokonywaniu czynności faktycznych, uznać należy, że w rzeczywistości strony tej umowy nie zawarły umowy zlecenia. Stosunek prawny łączący strony tej umowy - umowa o wykonanie prac ziemnych polegających na wykonaniu wykopu odpowiada natomiast kodeksowej konstrukcji umowy o dzieło (art. 627 § 1 k.c.), a wywiezieniu urobku na wysypisko umowie o świadczenie usług (art. 750 k.c.). Obowiązkiem przyjmującego zamówienie z tej umowy, było bowiem po pierwsze wykonanie zgodnego z dokumentacją techniczną wykopu ziemnego, a następnie oddanie tak wykonanego wykopu zamawiającemu. Umowa o dzieło jest przy tym umową rezultatu (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 26 stycznia 2006r., III AUa 1700/05, OSA 2008/3/5). Strony dążą w niej do uzyskania określonego rezultatu i tak było w niniejszej sprawie. Rezultatem tym miał być konkretny, usytuowany w oznaczonym miejscu, mający ustalone, wynikające z dokumentacji technicznej wymiary wykop. Sporna umowa nie może zostać natomiast uznana za umowę o roboty budowalne. W umowie o roboty budowlane wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i z zasadami wiedzy technicznej, a inwestor zobowiązuje się do dokonania wymaganych przez właściwe przepisy czynności związanych z przygotowaniem robót, w szczególności do przekazania terenu budowy i dostarczenia projektu, oraz do odebrania obiektu i zapłaty umówionego wynagrodzenia (art. 647 k.c.). A. W.
(1)nie zobowiązywał się bowiem w tej umowie do wykonania obiektu, o jakim mowa w art. 647 k.c. Celem umowy o roboty budowalne jest bowiem wzniesienie określonego w projekcie obiektu budowlanego, czyli budynku lub innej budowli względnie kompleksu obiektów. Definicje obiektu, budynku, budowli zawiera art. 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane. Wykonanie prac ziemnych – wykopu, nie spełnia powyższych wymogów. Przy tym art.
k.c. nie wymaga aby umowa zawarta pomiędzy podwykonawcami, o której mowa w art.
§3i 4 k.c.
była umową o roboty budowlane. W §3 brak bowiem, w przeciwieństwie do §2 oznaczenia charakteru umowy jakiej dotyczy ta regulacja. Zakres prac objętych umową między podwykonawcą i dalszymi podwykonawcami może też nie spełniać istotnych warunków umowy o roboty budowlane i dlatego mieć inny charakter, np. właśnie umowy o dzieło (zob. A. Brzozowski (w:) Kodeks Cywilny, Komentarz, red. K. Pietrzykowski, t. 2, C.H. Beck, Warszawa 2005, s. 378, wyrok Sądu najwyższego z dnia 21 sierpnia 2014 r. IV CSK 733/13). Z kolei co do wywiezienia urobku z wykopu na wysypisko, sporna umowa stanowi umowę o świadczenie usług, inaczej nieuregulowaną w kodeksie cywilnym (w szczególności nie opowiada ona kodeksowej regulacji umowy przewozu rzeczy czy umowy spedycji, gdyż nie polega na przewiezieniu rzeczy od nadawcy do odbiorcy, a na usunięciu wykopanej przez zobowiązanego ziemi). Istotą jest tu bowiem wykonanie czynności faktycznej, świadczenie działania, czynienia, nie polegające na daniu czy wykonaniu dzieła. Z powyższej przedstawionych rozważań wynika, że sporna umowa miała charakter umowy mieszanej - o dzieło i świadczenie usług. Zgodnie natomiast z art. 646 k.c. roszczenia wynikające z umowy o dzieło przedawniają się z upływem lat dwóch od dnia oddania dzieła, a jeżeli dzieło nie zostało oddane - od dnia, w którym zgodnie z treścią umowy miało być oddane. Z kolei zgodnie z art. 751 pkt 1 k.c. dotyczącym umowy o świadczenie usług z upływem lat dwóch przedawniają się roszczenia o wynagrodzenie za spełnione czynności i o zwrot poniesionych wydatków przysługujące osobom, które stale lub w zakresie działalności przedsiębiorstwa trudnią się czynnościami danego rodzaju. Powyższe terminy przedawnienia mają zatem zastosowanie do roszczenia będącego przedmiotem cesji między A. W.
(5)a powodem, a to z uwagi na opisany wyżej charakter umowy, z której roszczenie wynika oraz fakt, że A. W.
(1)w ramach prowadzonej działalności gospodarczej zajmował się takimi czynnościami. Jak wynika z ustaleń faktycznych, A. W.
(2)oddał dzieło – wykop na M. M. najpóźniej z końcem 2011 r. Przy tym faktury, na podstawie których powód, po częściowym cofnięciu pozwu, domagał się zapłaty w niniejszej sprawie, tj. nr (...) i (...) jako termin zapłaty wskazywały odpowiednio 23 listopada 2011 r. i 14 stycznia 2012 r. Pozew w niniejszej sprawie został natomiast złożony w dniu 7 października 2014 r. W związku z tym przewidziany w art. 646 k.c. i 751 pkt 1 k.c. dwuletni termin przedawnienia upłynął przed złożeniem pozwu w niniejszej sprawie. Powód nie podnosił, ani nie wykazał, aby przed upływem terminu przedawnienia miały miejsce jakiekolwiek okoliczności powodujące jego przerwanie czy zawieszenie, określone w art. 121 i 123 k.c. Powód nie wykazał też wysokości dochodzonego pozwem roszczenia. Co prawda ustalenia faktyczne wskazują, że cena za 1 m 3 wykopanej i wywiezionej ziemi wyniosła 10,50 zł netto, jednak nie zostało wykazane ile faktycznie ziemi wykopano i wywieziono. Umowa, z której powód wywodził swoje roszczenie przewidywała natomiast, że ustalenie wartości należnego podwykonawcy wynagrodzenia nastąpi po zakończeniu realizacji zlecenia na podstawie iloczynu obmiaru jednostkowego wykonanego przez geodetów obsługujących inwestycję i zatwierdzonego przez wykonawcę oraz Kierownictwo Kontraktu Generalnego Wykonawcy. Powód nie złożył natomiast wykonanego przez geodetów obsługujących inwestycję obmiaru i to zatwierdzonego przez wykonawcę oraz Kierownictwo Kontraktu Generalnego Wykonawcy. Nie wykazał też, aby geodeci, których operaty zostały złożone do akt byli geodetami obsługującymi inwestycję. Świadkowie A. W.
(1)i A. D.
(1)zeznali przy tym, że zostały zlecone własne pomiary geodezyjne, gdyż te dokonane przez geodetów obsługujących inwestycje były w ich ocenie zaniżone. Nie można zatem wykluczyć, że złożone do akt operaty są właśnie wykonanymi na zlecenie tych świadków. Nadto jeden z tych operatów dotyczy zakresu prac objętych cofniętą częścią roszczenia. Powód nie wniósł też o dowód z opinii biegłego geodety w celu określenia (na podstawie dokumentacji, pomiarów) zakresu wykonanych przez A. W.
(1)prac ziemny, tj. ilości m 3 wykopanej i wywiezionej ziemi. Okoliczność tę należało zatem uznać za niewykazaną. Przy tym fakt złożenia na fakturach nr (...) pod zapisem „Podpis osoby upoważnionej do otrzymania faktury VAT” podpisu przez J. W.
(2), abstrahując od tego, że nie zostało wykazane, aby był upoważniony do odbioru w imieniu pozwanego faktur, nie oznacza akceptacji przez pozwanego zawartych w nich danych. Niewątpliwie potwierdza odbiór faktury przez J. W.
(2). Brak jest natomiast oświadczenia o akceptacji danych zawartych na tych fakturach przez pozwanego lub w jego imieniu. Tak jak każdy dokument prywatny, faktura VAT jest dowodem tego, że określona osoba złożyła oświadczenie zawarte w tym dokumencie. Nie rozciąga się natomiast na okoliczności towarzyszące złożeniu oświadczenia. W rezultacie formalna moc dowodowa faktury nie przesądza sama przez się o tzw. mocy materialnej dokumentu, czyli kwestii czy oświadczenie jest ważne lub skuteczne prawnie, a przede wszystkim o prawdziwości oświadczenia. Dokument prywatny nie jest bowiem ze swej natury dowodem rzeczywistego stanu rzeczy. Nie korzysta więc z domniemania zgodności z prawdą oświadczeń w nim zawartych. Jest jednym z dowodów wymienionych w Kodeksie postępowania cywilnego i podlega ocenie takiej samej, jak wszystkie inne dowody. Dlatego też w orzecznictwie powszechnie przyjmuje się, że sam dowód w postaci faktury VAT nie pozwala na ustalenie, że strony łączyła umowa określonej treści, jak i tego czy i w jakim zakresie umowa ta została zrealizowana. Z tych przyczyn zawsze konieczne jest przytoczenie innych dowodów na te okoliczności (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 30 czerwca 2014 r. I ACa 903/13). Pozwany konsekwentnie kwestionował przydatność i moc dowodową złożonych przez stronę powodową faktur. Powód z kolei – o czym była mowa powyżej - nie wykazał prawdziwości zawartych w niej twierdzeń, jak i upoważnienia J. W.
(2)przez pozwanego do odbioru faktury czy potwierdzenia zwartych w niej okoliczności. Wobec faktu, że z przyczyn przedstawionych powyżej powództwo podległo oddaleniu, inne okoliczności nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98§1 i 3 k.p.c., obciążając nimi powoda jako przegrywającego proces. Koszty poniesione przez pozwanego, do których zwrócenia zobowiązany jest powód obejmują wyłącznie koszty wynagrodzenia pełnomocnika w kwocie 7.200 zł ustalone w oparciu o § 6 pkt 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu. Rozporządzenie to miało zastosowanie w niniejszej sprawie w oparciu o §21 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.2015.1800), zgodnie z którymi do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie rozporządzenia stosuje się przepisy dotychczasowe do czasu zakończenia postępowania w danej instancji. Nadto Sąd na podstawie art. 98§1 k.p.c. i art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych nakazał ściągnąć na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Poznaniu – od powoda kwotę 208,95 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych związanych ze stawiennictwem świadka A. D.
(1)(postanowienie z dnia 21 marca 2016 r.). SSR del. do SO Agnieszka Śliwa