, jednak jak stanowi art. 2 tej ustawy, do roszczeń, o których mowa w art. 1, powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się przepisy art.
Kodeksu cywilnego. A contrario do roszczeń powstałych przed dniem 10 sierpnia 2007 roku, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu już przedawnionych stosuje się art. 442 § 1 k.c. Roszczenie jest przedawnione w rozumieniu art. 2 wyżej cytowanej ustawy nowelizującej, jeżeli do dnia 10 sierpnia 2007 r. nie tylko upłynął termin określony w art. 442 § 1 k.c., ale również przed tą datą ujawniła się szkoda, tj. roszczenie stało się wymagalne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 maja 2014 r. V CSK 322/13, LEX nr 1491263). Jeśli w dacie wejścia w życie ustawy zmieniającej, czyli w dniu 10 sierpnia 2007 r., upłynęło więcej niż 10 lat od daty zdarzenia wyrządzającego szkodę, jakiekolwiek roszczenia z deliktu tego wynikające nie mogą być dochodzone po dniu 10 sierpnia 2007 r. na podstawie art.
w związku z art. 2 ustawy zmieniającej, choćby poszkodowany dowiedział się o szkodzie po dniu 10 sierpnia 2007 r. i po tym dniu wytoczył powództwo, mieszcząc się w terminie trzyletnim biegnącym od daty powzięcia wiadomości o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia, przewidzianym w art.
(v. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 października 2014 r. II CSK 745/13) W niniejszej sprawie jako że do 10 sierpnia 2007 roku termin 10 letni od chwili zdarzenia z dnia 02 sierpnia 2002 roku nie upłynął zastosowanie do oceny zarzutu przedawnienia znalazł zatem art.
Niemniej zważyć należy, iż treść tego przepisu niczym nie różni się od treści art. 442 § 1 zdanie pierwsze k.c., według obu przepisów bowiem roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Tym samym poniżej zaprezentowane poglądy judykatury dotyczące obu uregulowań znajdują pełne odniesienie na gruncie niniejszej sprawy. Odnotować przy tym należy, iż powódka 18 lat skończyła w dniu 7 czerwca 2003 roku, a zatem na długo przed wejściem w życie art.
Jak wskazano, art.
przewiduje przedawnienie roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Oba te elementy – tj. powzięcie wiedzy o istnieniu szkody oraz powzięcie wiedzy o podmiocie odpowiedzialnym – traktowane są przez ustawodawcę kumulatywnie. Jeśli chodzi o pierwszy z tych elementów, to jak wskazuje się w orzecznictwie, wystarczy powzięcie przez poszkodowanego wiadomości o samym zaistnieniu szkody, a nie o jej rozmiarach i trwałości następstw (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 lipca 2004 r. V CSK 687/03, LEX nr 1125295; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2008 r. III CSK 261/07, LEX nr 487541). Innymi słowy przesłanka wiadomości o szkodzie zostaje spełniona już w tej chwili, w której poszkodowany wie o istnieniu szkody w ogóle, tj. gdy ma świadomość faktu powstania szkody bez względu na to czy znany mu jest jej ostateczny rozmiar. Przy tym ustalenie wiedzy poszkodowanego o szkodzie nie jest rekonstrukcją rzeczywistego stanu świadomości poszkodowanego, lecz stanowi przypisywanie mu świadomości wystąpienia szkody według kryteriów zrelatywizowanych do właściwości podmiotowych poszkodowanego, dostępnej mu wiedzy o okolicznościach wyrządzenia szkody oraz zasad doświadczenia życiowego, w szczególności co do powiązania zaistniałej szkody z określonym czynem niedozwolonym (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 22 kwietnia 2016 r. I ACa 28/16, LEX nr 2050482). Chwilę powzięcia wiedzy o osobie obowiązanej do naprawienia szkody należy natomiast rozumieć jako moment otrzymania przez poszkodowanego takich informacji, które, oceniając obiektywnie, pozwalają z wystarczającą dozą prawdopodobieństwa przypisać sprawstwo szkody konkretnemu podmiotowi (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 kwietnia 2016 r. II CSK 442/15, LEX nr LEX nr 2041903). Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy, w świetle zebranego materiału dowodowego uznać należy, iż powódka najpóźniej w 2003 roku wiedziała zarówno o charakterze szkody, jak i osobie zobowiązanej do jej naprawienia- nie twierdząc nawet, by kiedykolwiek miała wątpliwości co do pozwanego jako osoby organizatora imprezy w której 2 sierpnia 2002 roku uczestniczyła. Po pierwsze musiała zdawać sobie z istnienia szkody jako takiej, skoro podjęła leczenie kontuzjowanego kolana wkrótce po powrocie z (...) – już w sierpniu 2002 roku i kontynuowała je przez kolejne miesiące – do lutego 2003 roku. W tym okresie przeszła stosowne badania oraz zabiegi, w tym artroskopii kolana, wskutek których zdiagnozowano zarówno pojawienie się cysty B., skręcenie stawu oraz chondromalację kłykcia przyśrodkowego kości udowej I stopnia. Już tylko na tej podstawie powódka była zatem zorientowana co do faktu powstania szkody i przynajmniej w pewnym zakresie jej rozmiarów. Przy tym, jak już wspomniano, bez znaczenia dla powzięcia „wiedzy o szkodzie” w rozumieniu art.
było to, iż powódka ówcześnie nie znała jeszcze pełnych rozmiarów szkody oraz ich następstw. Nadto sama powódka w swoich zeznaniach wskazywała na wielokrotne skręcenia stawu kolanowego, których objawy odczuwała pomiędzy 2003 a 2009 rokiem, co przed 2002 rokiem nie miało miejsca. Potwierdza to jedynie, iż powódka miała niewątpliwie świadomość istnienia urazu i dolegliwości z tym związanych na długo przed 2009 rokiem, kiedy wznowiła leczenie. Po drugie, wobec braku przeciwnych twierdzeń samej strony powodowej, brak jest podstaw, by uznawać inaczej niż, że powódka wiedziała kto jest organizatorem (...), tj. iż jest nim pozwana Fundacja (...), już w trakcie swojego uczestnictwa w tej imprezie. Mając na względzie powyższe, uznać należy, iż trzyletni termin przedawnienia roszczenia powódki, o którym mowa w art. 442 § 1 k.c., należy liczyć najpóźniej od dnia 10 lutego 2003 roku, kiedy to powódka opuściła szpital po przeprowadzonym zabiegu artroskopii kolana. Termin przedawnienia upłynął zatem już w dniu 10 lutego 2006 roku. W tym miejscu wskazać należy jeszcze, iż zasadniczo na wynik sprawy nie miała wpływu okoliczność, iż u powódki w późniejszym okresie zdiagnozowano zerwanie więzadła krzyżowego. Zgodnie z poglądem wyrażonym przez Sąd Najwyższy, który Sąd w niniejszym składzie w pełni podziela, jeżeli następstwem czynu niedozwolonego jest kilka zdarzeń kolejno następujących w czasie, a pozostających w związku przyczynowym z tym czynem i szkodą lub krzywdą, to w celu określenia początku biegu trzyletniego terminu przedawnienia z art. 442 § 1 k.c. należy określić wzajemny stosunek tych zdarzeń. Jeśli są one ze sobą tak ściśle związane, że stanowią tylko elementy jednej szkody lub krzywdy, to punktem odniesienia dla określonego biegu trzyletniego terminu przedawnienia jest zdarzenie początkowe, a dalsze zdarzenia stanowią tylko powiększenie tej samej szkody (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 31 października 1974 r. II CR 594/74, OSNC 1975/12/175 oraz z dnia 25 lutego 2016 r. III CSK 85/15, LEX nr 2026234). Skoro zatem, jak sama twierdziła w toku procesu powódka, zerwanie więzadła było następstwem wypadku i urazu z 2002 roku, więc nawet gdyby powódka istnienie tego związku przyczynowego wykazała, co jednak nie nastąpiło, to i tak uznać należałoby tę okoliczność za kolejny element składający się na tę samą szkodę powstałą wskutek ww. zdarzenia. Ewentualna krzywda doznana przez powódkę w związku z zerwaniem więzadła w opisywanych okolicznościach niniejszej sprawy nie miałaby zatem samodzielnego bytu i nie stanowiłaby odrębnej krzywdy, występującej w innym przedziale czasowym i dla której należałoby liczyć bieg terminu przedawnienia w inny sposób. W konsekwencji uznać należało, iż roszczenie powódki uległo przedawnieniu w dniu 10 lutego 2006 toku, zatem na długo przed wytoczeniem powództwa w niniejszej sprawie. Nie uszło uwadze Sądu, że powódka już w dniu 15 maja 2009 roku dysponowała zaświadczeniem wydanym przez lekarza ortopedę, a pozew w niniejszej sprawi złożyła dopiero w dniu 02 sierpnia 2012 roku- zatem również po upływie 3 lat od chwili wystawienia owego zaświadczenia. Nadmienić można, iż skoro przedawnienie stanowi ograniczenie uprawnień wierzyciela w zakresie dochodzenia zaspokojenia roszczenia, w związku z niepodjęciem skutecznych działań w zakresie dochodzenia przysługujących mu praw w przewidzianym na to terminem przedawnienia okresie, to nie można przyjmować, że wierzyciel wykazując brak dbałości o swoje interesy miałby prawo dowolnie w czasie odsuwać skutek w postaci przedawnienia jego roszczenia. Prawo cywilne opiera się na założeniu ochrony osób należycie dbających o swoje interesy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 3 lipca 2015 r. I ACa 276/15, LEX nr 1781914). Powódka powinna zatem zachowywać się w swoich sprawach w sposób zapobiegliwy. Skoro odczuwała realnie krzywdę już w 2002 roku powinna była przedsięwziąć środki zmierzające do usunięcia zaistniałego stanu rzeczy i zwalczania naruszeń jej praw znacznie wcześniej niż po upływie niemal 10 lat od zdarzenia z dnia 2 sierpnia 2002 roku. Zaniechania w tym zakresie skutkowały dla niej negatywnymi konsekwencjami w postaci przedawnienia przysługującego jej roszczenia. Wobec skutecznego powołania się na tę okoliczność przez stronę pozwaną, powództwo także z tej przyczyny podlegało oddaleniu. Nie uszło wreszcie uwadze Sądu, choć strona pozwana nie zaprzeczyła wprost istnieniu legitymacji czynnej w niniejszym procesie i nie kwestionowała swojej odpowiedzialności za skutki kopnięcia powódki przez innego uczestnika imprezy, że nie sposób było przypisać odpowiedzialności pozwanego w rozumieniu art. 5 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych i art. 415 k.c. za działanie uczestnika imprezy w postaci celowego kopnięcia powódki w kolano. Choć niewątpliwie pozwany nie zabezpieczył w prawidłowy sposób przejścia do umywalek naruszając w tej sposób obowiązek wynikający z art. 5 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, to zdaniem Sądu nie sposób było uznać go pozwanego odpowiedzialnym za ekstraordynaryjne zachowanie jednego z uczestników P. W. w postaci kopnięcia glanem w nogę powódki. W ocenie Sądu między takim zachowaniem mężczyzny – uczestnika imprezy a naruszeniem obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa i porządku imprezy masowej przez pozwanego nie sposób dopatrzyć się związku przyczynowego. Co innego gdyby powódka wskutek upadku do błota doznała urazu- nawet gdyby została do niego wepchnięta przez innych uczestników, co stanowiło powszechny na tej imprezie, tolerowany przez organizatora sposób zachowania się biorących w niej udział- wówczas odpowiedzialność pozwanego aktualizowałaby się. Natomiast nie można uznać, by organizator imprezy mógł przewidzieć i zabezpieczyć jej uczestników przed umyślnym celowym nieodpowiedzialnym zachowaniem osoby która zdecydowała się kopnąć powódkę silnie glanem w kolano. Akt agresji ze strony jednego z uczestników imprezy wobec drugiego powinien być uznany za dokonany przez osobę trzecią, za którą nie odpowiada jej organizator. Także w tej przyczyny powództwo podlegało oddaleniu. O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., zgodnie z ustanowioną w tym przepisie zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Stroną przegrywającą proces w niniejszej sprawie jest powódka, gdyż powództwo zostało w punkcie 1. wyroku w całości oddalone. Na zasądzoną z tego tytułu od powódki na rzecz pozwanego kwotę 2417 zł składa się opłata skarbowa od dokumentu pełnomocnictwa – 17 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika powoda będącego adwokatem – 2400 zł, którego wysokość Sąd ustalił na podstawie § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 461 – j.t.) Mając powyższe na względzie, Sąd orzekł jak w punkcie 2. wyroku. Stosownie zaś do treści art. 113 ust. 1 ww. ustawy kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. W toku niniejszego procesu zostały poniesione tymczasowo z sum Skarbu Państwa koszty związane z wynagrodzeniem biegłego sądowego w kwotach: 1497,60 zł (k. 189), 515,53 zł (k. 237). Wobec powyższego Sąd, na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 113 ust. 1 w zw. z art. 83 ust. 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. 2016 poz. 623 – j.t.), nakazał pobrać od strony powodowej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla W. M.w W. łączną kwotę 2.013,13 zł tytułem zwrotu ww. wydatków uiszczonych tymczasowo z sum Skarbu Państwa. Mając na względzie powyższe, Sąd orzekł jak w punkcie 3. wyroku. Na podstawie art. 80 ust. 1 w zw. z art. 84 ust. 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Sąd nakazał zwrócić stronie pozwanej niewykorzystaną część uiszczonej przez nią zaliczki na poczet opinii biegłego (k. 45 v.) w kwocie 400 zł, orzekając jak w punkcie 4. wyroku. ZARZĄDZENIE (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.